marek_p
22.02.10, 23:59
Obiecany kurczak w pomidorach
Kurczak sztuk 1.
Cebula 1 kg (może być więcej)
Pomidory 0,5 kg (ewentualnie koncentrat - wersja zimowa)
Cytryna sztuk 1
Papryka czerwona sztuk 1
Olej rzepakowy - 150 mln
Przyprawy ogniowe (pieprz ziołowy, pieprz czarny, sól, papryka, inne)
No więc, Berni, do boju !
Nożem ćwiartujesz zamordowanego wcześniej kurczaka.
Grzbiet, przyda Ci się do zupy lub ciepnij go kojotom, do tej potrawy za dużo
w nim kości.
Biedne szczątki kurczaka pozbaw skóry, wypłucz i do gara.
Gotujesz na oleju, na małym gazie.
Zamieszaj co jakiś czas i bierz się do cebuli.
Płacz, nie wstydź się, jak facet płacze to musi być święto albo cebula w
trakcie krojenia.
Wybierz duże egzemplarze i tnij w talarki (nawet nie myśl o kostce).
Tnij, tnij, nie płacz, tnij.
Jak skończysz, to potnij jeszcze pomidory, paprykę i cytrynę (tu pozwalam na
odrobinę fantazji).
Kurczak, a w zasadzie to co z niego zostało, powinien być już miękki, mięso
pomału powinno udać się uwolnić od kości.
Jeśli wykonasz to zadanie, to najgorsze masz już za sobą.
Dorzucasz cebulę i inne warzywa na górę, nie mieszaj, nakryj garnek przykrywką
i cierpliwie daj popracować kelwinom.
Uważaj, żeby nie przypalić.
Jak już uznasz, że trzeba mieszać to mieszaj i rozglądaj się z wolna za
przyprawami. Główną rolę w tym obszarze odgrywa pieprz ziołowy.
Kurczak w wersji idealnej powinien stanowić papkę, w której łatwo można
rozpoznać krążki zeszklonej cebuli, a mięso kurczaka powinno być mocno
rozdrobnione przy mieszaniu.
Wersja z przecierem pomidorowym jest nieco uboższa w smaki, ale też dobra.
Potrawę najlepiej podać z ryżem, ale można też zjeść z chlebem (wersja
akademicka).
Samo zdrowie, cebula ochroni Was przed wszelką zarazą, poza tym - palce lizać.
Nie znam kobiety, której nie udało by się poderwać na ten przepis.
Mniam, mniam.