thebird2 25.03.11, 10:39 www.strefabiznesu.gazetalubuska.pl/artykul/o-losie-s3-zadecyduje-bruksela-54260.html no i po ptakach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmmmmm000 Oszczędzamy na S3, ale czy są to lubuskie miliony? 25.03.11, 10:40 Niewiedza czy ignorancja? Pieniędzy na drogi nie przyznaje się z regionalnego klucza, ale na konkretne zadania w skali całego kraju. Poza tym, dzielenie tzw. "nadwyżki" to dzielenie skóry na niedźwiedziu. Kwota najniższej oferty wcale nie oznacza, że droga właśnie za tyle zostanie zbudowana! W trakcie prac często okazuje się, że konieczne są dodatkowe wydatki jak np. dodatkowy przetarg na odcinek S3 tuż pod Gorzowem, gdzie okazało się, że grunt jest zbyt grząski. Często wykonawcy zwiększają wartość prac już w trakcie wykonywania ich wykonywania, a inwestor jest zobowiązany do zapłaty o ile wydatek jest uzasadniony i zgodny ze specyfikacją. Może się więc okazać i z całą pewnością się okaże - patrząc na doświadczenie przy realizacji innych dróg (np. A1 i A4), że koszty będą i tak wyższe niż zakładane przez wykonawcę w ofercie. Jeśli tzw. "nadwyżkę" się wyda na inne cele, może się okazać, że droga w ogóle będzie miała problemy z finansowaniem. Na miejscu miejscowych władz siedziałbym więc cicho i czekał na realizację tej inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Oszczędzamy na S3, ale czy są to lubuskie mil IP: 199.19.221.* 25.03.11, 12:52 Hey mmmmmm..., Oczywiscie masz racje.. Jesli jednak zalozymy iz po skonczeniu inwestycji pozostana jakies fundusze, to zupelnie mozliwe iz Warszawa poprosi o ich zwrot.... Lubuskie moze juz teraz zaczac "negocjacje" co do ewentualnego uzycia nadwyzki...jednak musi sie liczyc z odmowa... :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morda Horror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 11:46 "...środki na budowę dróg rezerwowane są na dany rok w zależności od stanu zaawansowania prac przygotowawczych danej inwestycji..." - logicznym mogłoby się wydawać, że po wybudowaniu nitek obwodnic Gorzowa i Międzyrzecza, sprawy przygotowawcze danej inwestycji są formalnie zamknięte i tylko cierpliwie "stoimy w kolejce po pieniądze"... ale nie, w zielonogórskiej GDDKiA trwa kompletowanie dokumentów... :):):) masakra!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Horror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 14:17 nie da się przygotować dokumentów na wiele miesięcy "do przodu". Wynika to chociażby z faktu, że dokumenty mają swoją ważność. Np. tzw. decyzja środowiskowa jest ważna bodaj 3 miesiące. A skoro jakakolwiek część zezwolenia budowlanego jest nieważna, to i całe zezwolenie nie jest ważne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Horror IP: 199.19.221.* 27.03.11, 17:24 Hey mmmmm, Nie masz racji.. Nie tylko mozna przygotowac dokumentacje "na wiele miesiecy do przodu", ale i trzeba... Nie zdajesz sobie oczywiscie sprawy jak czasochlonne jest projektowanie drog.... Jesli chodzi o tzw. decyzje srodowiskowa" to jest ona ograniczona czasowo, lecz nie znaczy ze po "przeterminowaniu" staje sie niewazna.. Ograniczenie czasowe ma jeden tylko powod: Odpowiedzialne za srodowisko organa chca wiedziec czy w okreslonym czasie nie zaszly w srodowisku budowy zmiany ktore wymagalyby interwencji... Mamyz tym "na codzien do czynienia.. Po uplywie terminu inspektor dokonuje "inspekcji" (he he) i albo przedluza waznosc albo sugeruje okreslone kroki... Proste. Przy wielomilionowych i czasochlonnych inwestycjach jest to sprawa stalego kontaktu pomiedzy nadzorem budowy i samym wykonawca.. Kwestia "telefonicznego" umowienia sie i..po sprawie... Zreszta wplyw projektu na srodowisko jest stale monitorowany. Nie mozna bowiem wszystkiego przewidziec i czasami "niespodzianki" musza byc wziete pod uwage... :):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Horror IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.11, 19:02 mmmmmm000 napisał(a): > nie da się przygotować dokumentów na wiele miesięcy "do przodu". > Wynika to chociażby z faktu, że dokumenty mają swoją ważność. przed upływem ważności dokumentów potrzebnych do pozwolenia na budowę musi być wydane pozwolenie na budowę i nie traci ono ważności z powodu utraty ważności tych dokumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Horror IP: *.namao.albertacom.com 27.03.11, 19:46 Hey nicelus, Masz racje... Raz rozpoczeta budowa jest monitorowana i w przypadku gdy istnieja ogranizone "czasowo" pozwolenia regulujace prace...sa one aktualizowane "w biegu"... Budowy drog to proces skomplikowany..mimo iz stosowane sa najnowsze techniki i technologie do badania terenu pod planowana trase, niespodzianki sie zdarzaja... To czy maja one wplyw na przebieg prac, czasu wykonania, kosztow czy srodowiska....badaja na bierzaco odpowiedni inspektorzy.... : informuja inwestorow...i dokonuja korekt jesli takie sa potrzebne. :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmmmm000 kochani nie macie racji! 29.03.11, 02:06 Regulacja art. 36a ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 z późn. zm.) Jeśli zezwolenie budowlane zostało wydane na podstawie "starej" decyzji środowiskowej, to organ je wydający, po otrzymaniu "nowej" decyzji zobowiązany jest WZNOWIĆ POSTĘPOWANIE w sprawie wydania pozwolenia na budowę. W praktyce oznacza to rozpatrywanie pozwolenia OD POCZĄTKU! Odpowiedz Link Zgłoś
mmmmmm000 Re: kochani nie macie racji! 29.03.11, 02:19 ten problem przerabiał np. Poznań przy okazji budowy jednego z odcinków zachodniej obwodnicy. Najpierw wydano pozytywną decyzję środowiskową i na jej podstawie wydano pozwolenie na budowę. Na wniosek mieszkańców wykonano badania przyrodnicze, na podstawie których stwierdzono obecność rzadkich gatunków roślin. Wydano nową opinię, która spowodowała z urzędu ponowne rozpatrzenie wniosku o pozwolenie budowlane. Urząd tego pozwolenia tym razem nie wydał. Temat zakończył się pozyskaniem nowego pozwolenia po zmianie projektu, który teraz w spornym miejscu przewiduje tunel. Wydane zezwolenie budowlane może stracić ważność, jeśli przed rozpoczęciem robót (przed dokonaniem pierwszego wpisu w dzienniku budowy) zostanie zmienione przeznaczenie terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego - taka klauzula jest nawet zawarta w pouczeniu do pozwolenia. Nie istnieje możliwość automatycznego przedłużania pozwolenia na budowę, jeśli od czasu jej wydania minęło popnad 2 lata. Należy złożyć aktualne mapki, aktualny wypis z planu zagospodarowania oraz stosowne uzgodnienia. Oczywiście można to zrobić odpowiednim potwierdzeniem na dokumentach istniejących, niemniej jednak stan faktyczny należy zweryfikować i uaktualnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: kochani nie macie racji! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 13:14 Jeszcze jeden przykład. W Komornikach pod Pozaniem ENEA chciała poprowadzić tzw. autostradę energetyczną, czyli słupy dźwigające przewody o potężnych napięciach elektrycznych do Poznania i dalej do Szczecina. Mimo wydanego zezwolenia budowlanego, gmina po protestach mieszkańców zmieniła plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów, na którym słupy miały stanąć. Stało się to jeszcze przed przystąpieniem przez ENEĘ do wykonania jakichkolwiek prac. Pozwolenie w związku z tym utraciło ważność. ENEA odwołała się do sądu i... przegrała. Pozwolenie na budowę to niestety nie "święta krowa". Mało kto np. wie, że od chwili jego otrzymania powinien wstrzymać się z budową conajmniej 2 tygodnie, ponieważ jak każda decyzja administracyjna podlega... zaskarżeniu. Nawet po jej otrzymaniu np. sąsiad może wnieść od niej odwołanie - tak się stało w przypadku słynnej budowy jednego z wieżowców w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus czy są to lubuskie miliony? IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.11, 19:18 "Marek Surmacz zryw Kochanowskiego komentuje krótko: - W skuteczność takich inicjatyw nie wierzę. To przedwyborcza propaganda. Rząd tu decyduje." trafna ocena propagandowych zabiegów sld. jeżeli pieniądze zaoszczędziła generalna dyrekcja budowy dróg krajowych i autostrad, to są pieniądze krajowe, a więc dysponuje nimi rząd, a nie samorząd województwa. analogicznie, jeżeli województwo zaoszczędzi na budowie dróg wojewódzkich, to też będzie miało swoje oszczędności, którymi samorząd województwa może dysponować. również powiat może zaoszczędzić na budowie dróg powiatowych, a gmina na budowie dróg gminnych. politycy sld wiedzą to doskonale, ale liczą na ludzką niewiedzę i tani poklask. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: czy są to lubuskie miliony? IP: *.namao.albertacom.com 27.03.11, 20:00 Hey nicelus, Byle jaka opinia surmacza to nic innego jak standardowe kwestionopwanie czegokolwiek wypowiedzianego przez SLD... Szybkie "potakiwanie" przez PO tylko to udowadnia.. A wlasciwie to i PO i PiS stawiaja sie w bardzo durnej sytuacji... Jesli bowiem Warszawa uzna, ze zostawi "nadwyzke" w Lubuskiem to wyjdzie na to ze SLD "wywalczyl", a PiS i PO sa przeciwko fonduszom dla wojewodztwa... Glupia i bezmyslna szczekanina przedwyborcza.. Mogliby wesprzec Kochanowskiego i zwiekszyc szanse na pozostawienie ewentualnych oszczednosci w Lubuskiem.. to jednak jest wbrew ich religi.. Oni raczej straca kilkaset milionow (beda blagac Tuska by zabral) byle tylko inicjatywa SLD nie przeszla.. Ile razy mam tlumaczyc ze dla partyjnych aktywistow PO i PiS lubuskie sie nie liczy... Nie ma kolei, sa klopoty z pradem , kanalizacja, drogami - poniewaz pozdzynaja dobre propozycje w imie idiotycznych ideologii. PiS i PO na tym przegraja. Ludzie durni nie sa. Przecietnemu Gorzowiakowi czy mieszkancowi Lubiskiego zwisa dokladnie skad pieniadze przyjda na inwestycje i ktora partia pomogla.. Bardzo dobrze jednak pamietaja kto rozwoj miasta i wojewodztwaw imie politycznych zagrywek wstrzymuje. :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus miliony zaoszczędzone w innych województwach IP: *.dip.t-dialin.net 29.03.11, 03:01 Bernard napisał: > Jesli bowiem Warszawa uzna, ze zostawi "nadwyzke" > w Lubuskiem to wyjdzie na to ze SLD "wywalczyl", być może na to właśnie kochanowski obliczył swoją propagandową zagrywkę. kochanowski często bardzo mądrze argumentuje, ale tym razem swoją argumentacją ugryzł się we własny ogon. jeżeli, jak twierdzi, pieniądze mają pozostać tam gdzie zostały zaoszczędzone, to w ogóle nie można budować drogi s3 w lubuskim, ponieważ droga s3 ma być budowana za pieniądze zaoszczędzone na kolei w innych województwach. > a PiS i PO sa przeciwko fonduszom dla wojewodztwa... nie są przeciwko funduszom dla województwa, tylko są przeciwko wchodzeniu kochanowskiego w kompetencje rządu. jeżeli kochanowski chce rządzić polską, to niech najpierw wygra wybory. porządek jakiś musi być. Odpowiedz Link Zgłoś