Dodaj do ulubionych

Gnomek i USA

22.05.04, 08:09
Ciekawe, czy po ostatnich sukcesach wojsk USA w edukacji seksuologicznej
irackich jeńców wojennych, Gnomek - najwierniejszy przyjaciel USA nie zmienił
zdania?
USA to wielki przyjaciel imprez rodzinnych, na wesele tubylców potrafi wpadać
z bombowym prezentem.

A tak już na poważnie, to wstyd mi, że w populacji najpodlejszego bandyty
międzynarodowego znajdują się również Polacy.
Teraz rozumiem dlaczego prezydent od Moniki Lewinsky nie zgodził się, żeby
obywatele USA mogli za swoje zbrodnie wojenne odpowiadać przed trybunałem w
Hadze.
Mamy już trzeci Naród Wybrany.

Ciekawe, czy Polscy żołnierze biorą przykład z Amerykańskich i też znęcają
się nad jeńcami wojennymi w tak podły sposób.
W końcu pojechali tam uczyć się wojaczki, tak mówił minister III RP -
weterani wojny z Irakiem mają stanowić trzon nowej polskiej armii.

Czy ta armia może przydać się, gdyby Niemiec przyszedł upomnieć się o swoje ?
Obawiam się, że ta armia nadaje się tylko do wygrywania wojen zaczepnych.
Ona nie ma w planie obrony naszych granic, bo oczywiście nie ma takiej
potrzeby.
Ukraina to wielki przyjaciel nasz, już nawet Orlęta Lwowskie przestały jej
przeszkadzać, to samo Niemcy, mimo, że to historycznie drugi z narodów
wybranych już nigdy nie planuje drangu nach osten.

Za dużo przemocy na tym świecie. Gloryfikacja wojen i zabijania, którą
codziennie można zobaczyć w telewizji publicznej, ma za zadanie "ułożyć" to
społeczeństwo pod potrzeby rozdających karty.

Borys, myślę, że nawet w realnym socjaliźmie lat osiemdziesiątych więcej było
szacunku do człowieka. Albo może "układanie" było bardziej wulgarne i przez
to mniej skuteczne ?
Obserwuj wątek
    • Gość: vratislavius Re: Gnomek i USA IP: *.core.lanet.net.pl 22.05.04, 08:59
      Przykro to czytać, bo sama prawda. Schańbiono po raz kolejny mundur polskiego
      żołnierza, wysyłając go do walki w obronie obcych interesów. Najgorsze jest to,
      że nie dość, że Polska nie będzie z tego miała żadnych korzyści, to jeszcze
      poniosła wymierne straty. Ot, "polnische Wirtschaft"! Minister "Szmaja" mija
      się z prawdą mówiąc, że nasze wojsko czegokolwiek tam się nauczy, no chyba
      torturowania jeńców :-(. Jakież doświadczenia moga płynąć dla naszego wojska z
      udziału w tej rozpierdusze? Czy mamy do czynienia z podobnym ukształtowaniem
      teatru działań, czy taktyka i mentalność przeciwnika są zbieżne z mentalnością
      i sposobem walki któregokolwiek z potencjalnych przeciwników w Europie? Trudno
      do Szmaji mieć pretensje, że wygaduje bzdury taki z niego minister obrony jak
      ze mnie Dalaj Lama...
      • darth4 Re: Gnomek i USA 22.05.04, 14:38
        Panowie trochę idealizmem zalatujecie.
        Wojny i wojsko było od zawsze. Świat jest taki w całości a nie tylko USA czy
        Izrael. Każda grupa ludzi w jakiś sposób walczyła , walczy i będzie walczyc o
        swoje. Metody są różne.

        Przykład z Marka postu : - "niemcy przyjdą po swoje"
        Co ??? że przyjdzie wojsko niemieckie ??? Oni JUŻ TU SĄ. Przecież wiemy o tym.
        I co ? Armia jakakolwiek ma nas przed tym bronić ? Jak, skoro my kupujemy ich
        produkty i MY sprzedajemy IM nasze zakłady energetyczne. Oni buduja nasze drogi
        a nas przyjmuja do siebie ( Unii ).
        Żeby więc deprecjonować istnienie wojska trzeba by je ZLIKWIDOWAĆ !.
        Inaczej ono COŚ MUSI ROBIĆ ! Cokolwiek. Jeśli juz mamy armię to kazda wojna
        jest dobra dla ćwiczeń i sprzedaży broni.
        Nie oszukujmy się : - jeśli cieszymy sie że Bumar sprzeda czołgi do Indii i
        nasi będa mieli pracę , to te czołgi nie służą jako taksówki. Tak samo karabiny
        z Radomia nie sprzedaje sie jako parasole.
        Po to sie produkuje broń na świecie aby komuś służyła i raczej nie do orania
        pola.
        Niestety Marku, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem !
        Wysyłajac wojsko do Iraku chodziło niestety o ćwiczenia w wojennym rzemiośle a
        nie o humanitarny marsz pokoju. Nie wiń USA. Oni po prostu wykorzystują
        krwiożercze instynkty ludzkości, takze Polaków i Arabów. To samo robi Rosja.
        Nie chcesz ? Nie głosuj na tych co kupią od USA czy kogokolwiek innego samoloty.
        To tak jak ANTYGLOBALIŚCI na codzień kupujący w zachodnich hipermarketach i
        korzystający z produktów wielkich koncernów ( choćby netu i explorera :).
        Zaprzeczenie to hipokryzja. Jedyną inną drogą jest likwidacja wojska i
        pacyfizm. Czy to się może udać ? Raczej jeszcze nie dziś.

        Przykład 1. Japonia. Gdy chodziłem do szkoły uczono nas że Japonia po 2 wojnie
        nie ma wojska tylko wewnetrzne siły porzadkowe z oczywistych powodów. Nie
        śledze tematu więc zaskoczyło mnie ogromnie że w Iraku jest ... kontyngent
        japoński.

        Przykład 2. Szwajcaria. Ten kraj jest symbolem niezależności i neutralności. A
        właściwie BYŁ ! Pod wpływem PRESJI UE musiał zobowiązać się że opodatkuje
        odsetki od kapitałów na kontach !!! A jak nie to co ? Taka czy inna wojna z
        uzyciem PRZEMOCY ! Raz jest to wojsko a innym razem polityczne embargo czy po
        prostu ewentualne otoczenie granic Szwajcarii drutem kolczastym.

        Ludzie nie życzą sobie prawa do samostanowienia innych ludzi i ich dyscyplinują
        czasem z pomoca wojska. To nie USA. To MY. Głosowałeś na tych którzy kupowali F-
        16 ? Chcesz czy nie - spójrz w lustro.
        Ale dobre masz intencje :)
        • hiro Re: Gnomek i USA 23.05.04, 15:52
          darth4 napisał:

          > Panowie trochę idealizmem zalatujecie.
          > Wojny i wojsko było od zawsze.
          no fakt -nawet najstarsza mumia świata/znaleziona w alpach to osoba
          zamordowana/
          Świat jest taki w całości a nie tylko USA czy
          > Izrael.
          i tu sie kolo mylisz-:tylko te dwa państwa admistracyjne państwa mordują bez
          żadnych ograniczań mieszkańców państw uznanych przez onz.........

          Każda grupa ludzi w jakiś sposób walczyła , walczy i będzie walczyc o
          > swoje. Metody są różne.
          >
          > Przykład z Marka postu : - "niemcy przyjdą po swoje"
          > Co ??? że przyjdzie wojsko niemieckie ??? Oni JUŻ TU SĄ. Przecież wiemy o
          tym.
          > I co ? Armia jakakolwiek ma nas przed tym bronić ? Jak, skoro my kupujemy ich
          > produkty i MY sprzedajemy IM nasze zakłady energetyczne. Oni buduja nasze
          drogi
          >
          > a nas przyjmuja do siebie ( Unii ).
          > Żeby więc deprecjonować istnienie wojska trzeba by je ZLIKWIDOWAĆ !.
          > Inaczej ono COŚ MUSI ROBIĆ ! Cokolwiek. Jeśli juz mamy armię to kazda wojna
          > jest dobra dla ćwiczeń i sprzedaży broni.
          > Nie oszukujmy się : - jeśli cieszymy sie że Bumar sprzeda czołgi do Indii i
          > nasi będa mieli pracę , to te czołgi nie służą jako taksówki. Tak samo
          karabiny
          >no wkońcu powiedzałeś coś BARDZO MĄDREGO!
          > z Radomia nie sprzedaje sie jako parasole.
          > Po to sie produkuje broń na świecie aby komuś służyła i raczej nie do orania
          > pola.
          > Niestety Marku, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem !
          > Wysyłajac wojsko do Iraku chodziło niestety o ćwiczenia w wojennym rzemiośle
          a
          > nie o humanitarny marsz pokoju. Nie wiń USA. Oni po prostu wykorzystują
          > krwiożercze instynkty ludzkości, takze Polaków i Arabów. To samo robi Rosja.
          > Nie chcesz ? Nie głosuj na tych co kupią od USA czy kogokolwiek innego
          samoloty
          > .
          > To tak jak ANTYGLOBALIŚCI na codzień kupujący w zachodnich hipermarketach i
          > korzystający z produktów wielkich koncernów ( choćby netu i explorera :).
          > Zaprzeczenie to hipokryzja. Jedyną inną drogą jest likwidacja wojska i
          > pacyfizm. Czy to się może udać ? Raczej jeszcze nie dziś.
          >
          > Przykład 1. Japonia. Gdy chodziłem do szkoły uczono nas że Japonia po 2
          wojnie
          > nie ma wojska tylko wewnetrzne siły porzadkowe z oczywistych powodów. Nie
          > śledze tematu więc zaskoczyło mnie ogromnie że w Iraku jest ... kontyngent
          > japoński.
          >
          > Przykład 2. Szwajcaria. Ten kraj jest symbolem niezależności i neutralności.
          A
          > właściwie BYŁ ! Pod wpływem PRESJI UE musiał zobowiązać się że opodatkuje
          > odsetki od kapitałów na kontach !!! A jak nie to co ? Taka czy inna wojna z
          > uzyciem PRZEMOCY ! Raz jest to wojsko a innym razem polityczne embargo czy po
          > prostu ewentualne otoczenie granic Szwajcarii drutem kolczastym.
          >
          > Ludzie nie życzą sobie prawa do samostanowienia innych ludzi i ich
          dyscyplinują
          >
          > czasem z pomoca wojska. To nie USA. To MY. Głosowałeś na tych którzy kupowali
          F
          > -
          > 16 ? Chcesz czy nie - spójrz w lustro.
          > Ale dobre masz intencje :)
        • forgotten_realms Re: Gnomek i USA 24.05.04, 13:32
          darth4 napisał:

          > Panowie trochę idealizmem zalatujecie.
          > Wojny i wojsko było od zawsze. Świat jest taki w całości a nie tylko USA czy
          > Izrael. Każda grupa ludzi w jakiś sposób walczyła , walczy i będzie walczyc o
          > swoje. Metody są różne.

          Niestety został złamany właśnie idealizm. Po pokonaniu Saddama media
          amerykańskie, polskie itd. szerkoko komentowały zbrodnicze metody stosowane
          przez funkcjonariuszy irackiej słuzby bezpieczeństwa. W opozycji miały stać
          nasze metody tzn. humanitaryzm człowieka zachodu. Jak się okazało w tym samym
          miejscu stosowano takie same metody, przeciw ludziom tej samej narodowości
          (niewiadomo czy byli niewinni, bo jak wiemy było to więznienie śledcze, czyli
          przebywali tam ludzie bez wyroków), zmienili się tylko oprawcy.
          Przypominam, że w kalejdoskopie przyczyn wojny pojawiał się takze argument
          nieludzkiego traktowania więźniów w irackich więzieniach.
          >
          > Przykład z Marka postu : - "niemcy przyjdą po swoje"
          > Co ??? że przyjdzie wojsko niemieckie ??? Oni JUŻ TU SĄ. Przecież wiemy o
          tym.
          > I co ? Armia jakakolwiek ma nas przed tym bronić ? Jak, skoro my kupujemy ich
          > produkty i MY sprzedajemy IM nasze zakłady energetyczne. Oni buduja nasze
          drogi
          >
          > a nas przyjmuja do siebie ( Unii ).
          > Żeby więc deprecjonować istnienie wojska trzeba by je ZLIKWIDOWAĆ !.
          > Inaczej ono COŚ MUSI ROBIĆ ! Cokolwiek. Jeśli juz mamy armię to kazda wojna
          > jest dobra dla ćwiczeń i sprzedaży broni.
          > Nie oszukujmy się : - jeśli cieszymy sie że Bumar sprzeda czołgi do Indii i
          > nasi będa mieli pracę , to te czołgi nie służą jako taksówki. Tak samo
          karabiny
          >
          > z Radomia nie sprzedaje sie jako parasole.
          > Po to sie produkuje broń na świecie aby komuś służyła i raczej nie do orania
          > pola.
          > Niestety Marku, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem !
          > Wysyłajac wojsko do Iraku chodziło niestety o ćwiczenia w wojennym rzemiośle
          a
          > nie o humanitarny marsz pokoju. Nie wiń USA. Oni po prostu wykorzystują
          > krwiożercze instynkty ludzkości, takze Polaków i Arabów.

          Czyli Adolf Hitler wykorzystał krwiożerczy instynkt Germanów, Słowian, Franków
          i Anglosasów?
          To samo robi Rosja.
          > Nie chcesz ? Nie głosuj na tych co kupią od USA czy kogokolwiek innego
          samoloty
          > .
          > To tak jak ANTYGLOBALIŚCI na codzień kupujący w zachodnich hipermarketach i
          > korzystający z produktów wielkich koncernów ( choćby netu i explorera :).
          > Zaprzeczenie to hipokryzja.

          Czyli jeżeli korzystam z energii wyprodukowanej w elektrownii atomowej muszę
          być zwolennikiem wojny jądrowej? A bedąc przeciwnikiem wojny nie mogę
          wykorzystywać odtwarzacza cd, albowiem laser znajduje zastosowanie również w
          technologiach wojskowych?

          Jedyną inną drogą jest likwidacja wojska i
          > pacyfizm. Czy to się może udać ? Raczej jeszcze nie dziś.
          >
          > Przykład 1. Japonia. Gdy chodziłem do szkoły uczono nas że Japonia po 2
          wojnie
          > nie ma wojska tylko wewnetrzne siły porzadkowe z oczywistych powodów. Nie
          > śledze tematu więc zaskoczyło mnie ogromnie że w Iraku jest ... kontyngent
          > japoński.

          kontyngent japoński charakteryzuje się tym, ze przynajmniej oficjalnie nie ma w
          nim zadnej jednostki stricte bojowej

          > Przykład 2. Szwajcaria. Ten kraj jest symbolem niezależności i neutralności.
          A
          > właściwie BYŁ ! Pod wpływem PRESJI UE musiał zobowiązać się że opodatkuje
          > odsetki od kapitałów na kontach !!! A jak nie to co ? Taka czy inna wojna z
          > uzyciem PRZEMOCY ! Raz jest to wojsko a innym razem polityczne embargo czy po
          > prostu ewentualne otoczenie granic Szwajcarii drutem kolczastym.

          To nie wojna. To przeforsowanie interesu grupowego. Siłą Szwajcarów nie jest
          to, że pozwlają lokować u nich pieniądze na korzystnych lokatach, ale to, ze
          pozwalają je lokować anonimowo. Ten warunek został zachowany.

          > Ludzie nie życzą sobie prawa do samostanowienia innych ludzi i ich
          dyscyplinują
          >
          > czasem z pomoca wojska. To nie USA. To MY. Głosowałeś na tych którzy kupowali
          F
          > -
          > 16 ? Chcesz czy nie - spójrz w lustro.
          > Ale dobre masz intencje :)
    • blic Re: Gnomek i USA 28.05.04, 23:32
      marek_p napisał:

      > myślę, że nawet w realnym socjaliźmie lat osiemdziesiątych więcej było
      > szacunku do człowieka.

      W Gułagach było więcej szacunku do człowieka? :)))
      Różnica między "realnym socjalizmem" a totalitaryzmem amerykańskim polega na
      tym, że Amerykanom patrzy na ręce cały świat.
      Sowietom nigdy by takie filmy nie wyszły spod kontroli...
      • Gość: XXX Re: Gnomek i USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 15:03
        "...że Amerykanom patrzy na ręce cały świat...."

        A oni olewaja ten "cały świat" i robią to co chcą... podobnie jak sowieci......
        Nic nie wynika z tego "patrzenia na ręc" - no nie mylę się - świat patrzy im na
        rece a oni kopia pod stołem..... Takie zawracanie dupy - zawsze silniejszy
        będzie miął racja (dopóki nie osłabnie)....
        • blic Re: Gnomek i USA 29.05.04, 19:26
          Gość portalu: XXX napisał(a):

          > "...że Amerykanom patrzy na ręce cały świat...."
          >
          > A oni olewaja ten "cały świat" i robią to co chcą... podobnie jak
          sowieci......

          Słyszałeś o tym żeby Beria tłumaczył się komukolwiek i przepraszał?

          > zawsze silniejszy będzie miął racja (dopóki nie osłabnie)....

          Tą kwestią zupełnie niczego nie odkrywasz.

          Co to jednak jest ten "silniejszy"? Kim są ci "Amerykanie"? Czy chodzi o Busha
          i jego sztab jastrzębi? O jastrzębi + marines? O jastrzębi, marines + wyborców
          republikanów? O wszystkich obywateli US, niezależnie od poglądów?
          Czy czarnoskóry kloszard nowojorski jest też jednym z przedstawicieli tych,
          co "mają rację bo są silniejsi"? Może autor skeczy dla gejów z San Francisco?
          Albo może anarchizujący językoznawca Chomsky? Czy Bill Gates to jeden z Nich,
          czy jeden z Tamtych (Tych, co nimi nie są do końca, ale tylko troszkę; bo nie
          głosuje na Republikanów, ale jest krwiożerczym kapitalistą)?
          Tu właśnie tkwi różnica między Sowietami i Amerykanami. Amerykanom wolno mieć
          swoje zdanie. Własne, niezależne od polityki obecnego prezydenta. Ba, mogą
          owego prezydenta zwolnić ze stanowiska jeśli uznają, że im nie odpowiada. Co
          najważniejsze, w całym tym procesie uważnie patrzą swoim władzom na ręcę, jeśli
          tylko im się chce, zaś Wadza musi się im tłumaczyć. (Zupełnie nie jak w
          Gorzowie, nota bene.)

          Mam nadzieję, że to klarownie wyjaśnia różnice między Sowietami i Amerykanami.
          Przy kolejnych tego typu porównaniach będę zmuszony uznać, że ich twórca cierpi
          na agresywną odmianę choroby Alzheimera.
          • Gość: XXXX Re: Gnomek i USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 19:41
            Widzę że "dollar" Ci "Blicuje" w oczach....
            • blic Re: Gnomek i USA 31.05.04, 17:48
              Gość portalu: XXXX napisał(a):

              > Widzę że "dollar" Ci "Blicuje" w oczach....

              Coś jeszcze ad personam, czy tylko na tyle cię stać?
              • Gość: XXXX Re: Gnomek i USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 18:09
                Tylko tyle... bardziej już nie błysne....
      • landsbergis Re: Gnomek i USA 29.05.04, 22:00
        > Sowietom nigdy by takie filmy nie wyszły spod kontroli...

        Dawny strażnik więzienny ujawnił sensacyjną kasetę wideo, na której widać jak
        Rosjanie traktują wziętych do niewoli Czeczenów. Po jej obejrzeniu na myśl
        przychodzi tylko jedno skojarzenie - rampa z obozu koncentracyjnego.

        Film nakręcono cztery lata temu, przedstawia jeńców czeczeńskich, którzy
        poddali się po przegranej bitwie. - Ale takie praktyki zdarzają się w Czeczenii
        nadal - mówi Tatiana Kasatkina z organizacji praw człowieka "Memoriał".

        Przez pierwsze minuty filmu nakręconego domową kamerą przez strażnika, nadzy
        więźniowe siedzą w ciężarówce z rosyjskim napisem MJu (ministerstwo justicji -
        sprawiedliwości). Ciężarówka podzielona jest na metalowe cele, w których
        człowiek mieści się z trudem. Niektórzy więźniowe są wyczerpani, osunęli się na
        podłogę. Z trudem łapią powietrze, w ich oczach widać obłęd. Ciężarówka
        podjeżdża do rampy kolejowej, przy której stoją zielone wagony więzienne. Z
        ciężarówki najpierw wypada kupa ubrań. Potem pojedynczo wychodzą ludzie.
        Większość jest naga. Strażnicy z kałasznikowami każą im wybrać ubranie i
        wsiadać do pociągu. - Pażywieje! (Żwawiej!), Bieri liuboje! (Bierz
        którekolwiek!) - słychać. Niektórzy więźniowe są zakrwawieni, widać na nich
        ślady bicia, znaczna część nie ma nawet majtek, z trudem odzyskują równowagę
        jakby byli czymś odurzeni. Jeden więzień ma otwarte złamanie ręki. Przez
        koszulę prześwituje kawałek kości. Żołnierze śmieją się, kopią więźniów,
        popychają ich kolbami, jeśli któryś nie może o własnych siłach trafić do
        wagonu. Niektórym w dojściu pomagają inni jeńcy. W końcu z pierwszej ciężarówki
        wypada trup. Żołnierze każą odwlec go na bok.

        Podjeżdża druga ciężarówka, procedura powtarza się. Z drugiego auta ktoś
        wyrzuca aż 11 zwłok. Pozostali więźniowie odwlekają je na bok. Gdy ciężarówki
        są puste, obok wagonu leży góra nagich ciał. W rogu ekranu widać datę 21 marca
        2000.

        - To wzięci do niewoli partyzanci z oddziału Rusłana Giełajewa po bitwie pod
        Komsomolskoje. W telewizji ogłoszono, że zostaną objęci amnestią. Do dziś udało
        się nam ustalić, że z niewoli uciekło trzech z ponad 70. Pozostali przepadli.
        Nie wiadomo ci się z nimi stało, podejrzewamy najgorsze - mówi "Gazecie" Anna
        Politkowska, dziennikarka "Nowej Gaziety" pisząca od lat o Czeczenii, która
        zdobyła kasetę pod koniec kwietnia. Przekazał ją 22-letni podoficer jednostki
        ministerstwa sprawiedliwości, konwojującej więźniów. Wszystko nagrywał, by
        pochwalić się kolegom. Po powrocie z Czeczenii wpadł w depresję, zaczął pić i
        brać narkotyki. Do przekazania kasety dziennikarzom namówiła go matka,
        tłumacząc, że może zmyje tym część winy.

        "Nowaja Gazieta" po raz pierwszy napisała o kasecie miesiąc temu, wzywając
        prokuraturę do zajęcia się sprawą. Nikt nie zareagował.
        • Gość: XXX Re: Gnomek i USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 22:11
          "... Nikt nie zareagował....."

          To my nie wiemy o reakcji władz.... pewnie koleś co ujawnił kasetę już gryzie
          ziemię....
    • aborys Re: Gnomek i USA 01.06.04, 09:10
      Szczerze mówiąc liczyłem, że nie dojdzie tu do porównywania amerykańskich
      wyczynów w Abu Graib i ruskich w Czeczenii.
      W końcu wszyscy wiedzą, że USA to państwo demokratyczne, gdzie podobne
      traktowanie więźniów jest niedopuszczalne i piętnowane, a Rosja to sowiecko-
      azjatycka satrapia i nie mozna od niej oczekiwać refleksji państwa
      cywilzowanego.
      • hiro Re: Gnomek i USA 01.06.04, 22:20
        aborys napisał:

        > traktowanie więźniów jest niedopuszczalne i piętnowane,
        tak -DOSTALI NAGANY-więcej oglątaj tiwi
      • hiro Re: Gnomek i USA 01.06.04, 22:27
        aborys napisał:

        a Rosja to sowiecko-
        > azjatycka satrapia i nie mozna od niej oczekiwać refleksji państwa
        > cywilzowanego.
        nie no widzę borys ,że nadążasz za naszą OBECNA propagandą-dzisiaj skrytykowali
        nawet pomysł putina, który przyjął bezdomnych narkomanów w wieku twojej córki -
        do armii radzieckiej gdzie mają rygor i dyscyplinę a przede wszystkim :jedzenie
        brak możliwości wąchania i cpania i może znajdą swoje miejsce na tej za.....
        ziemi
        a tak swoją drogą :jakie są kryteria borysowego państwa cywilizowanego?
        pomiń :wielkie łąki ,na których rośnie źieelę:-)))
        • aborys Re: Gnomek i USA 02.06.04, 09:22
          hiro napisała:

          > a tak swoją drogą :jakie są kryteria borysowego państwa cywilizowanego?
          Na przykład takie, które nie morduje swoich obywateli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka