gnomek
09.03.02, 15:09
W historii wszystkich gier moją ulubioną było Sim City. Boleję, że tak mało
skomlikowana i nie ma stopni trudności. Jak tylko człowiek się połapie o co
chodzi, to wszystko idzie zbyt łatwo. Rurociągi się zbyt rzadko zapychają, nie
ma protestów w sprawie wysypisk i spalarni, nikt nie strajkuje, nic się nie
psuje. Wygląda na to, że bycie burmitrzem to przyjemna posada. Przynajmniej w
świecie wirtualnym.