andy54
21.10.12, 19:24
Myślę że kampania medialna rozpętana już na temat odejścia Tomasza Golloba z Gorzowa jest na czasie. Ani ja , ani nikt inny nie powinien nawet na chwilę kwestionować jego zasług dla polskiego i gorzowskiego żużla przez ostatnie lata. Ale chciałbym jednak skupić sie na jego ostatnim sezonie w Stali Gorzów.Otóż nie jest dla mnie zrozumiałe jak zawodnik takiej klasy może wielokrotnie publicznie powtarzać , że nagle tor który zna na pamięć od wielu sezonów, przestaje mu byc sprzymierzeńcem. Tor przygotowany na każde zawody odpowiada całej drużynie, a jemu jednemu nie? Jemu który wygrywa w sonbotę zawody GP a w niedzielę zaczyna wykonywac ruchy na swoim torze jak nowicjusz ledwo po zdaniu licencji? Czyżby zaplanowane od jakiegoś czasu celowe sabotowanie wyniku drużyny po pyskówkach z trenerem Paluchem? Czyżby celowe obniżanie średniej punktowej w perspektywie znależienia miejsca gdzie indziej? Czyżby wygasła już miłość do prezesa Komarnickiego? Czyżby olbrzymie pieniądze płacone w Gorzowie za punkt były juz za małe? Panie tomku! My kibice Stali Gorzów mówimy wreszcie dość!!! Mamy dośc takiej Pana jazdy, mamy dość pańskich humorów, mamy dość traktowania niektórych członków zarządu klubu przez Pana nieelegancko. Mamy prawo oczekiwać od Pana jazdy na najwyższym poziomie nie tylko w GP, ale przede wszystkim w lidze. Nie będę odkrywcą jeśli powiem że tylko i wyłącznie dzięki Panu straciliśmy złoto w tym roku. I nie w Tarnowie, ale w domu w Gorzowie.Myślę również że dzięki odważnym decyzjom Piotra Palucha odsuwającego Pana w kilku biegach nominowanych w półfinałach, doszliśmy do finału. Jestem i nie tylko ja , głęboko rozczarowany Pańską postawą w przekroju całego sezonu 2012. Szkoda tylko bardzo że nasza perełka jaką bez wątpienia jest Bartek Zmarzlik tak zapatrzony w Pana , może zacząć brać nauki od Pana również w tym względzie. Oby nie. Na szczęście jest to bardzo rozsądny młody człowiek który ma dobrze poukładane w rodzinie i głowie. Na zakończenie Panie Tomku życzę jednak mimo wszystko dużo sukcesów i satysfakcji ze swojego rzemiosła ale już lepiej nie ze Stalą Gorzów. Mam nadzieję że damy radę już bez Pana.