j24 21.06.03, 22:21 ... taki, któremu ulegniesz, bez którego życie marne jest. Opowiadajcie :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: panna marianna Re: Smakołyk... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 19:51 powiedz Ty pierwszy:-) nie chcę wyjść na taką, co to lubi proste potrawy Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Smakołyk... 25.06.03, 00:25 Gość portalu: panna marianna napisał(a): > powiedz Ty pierwszy:-) > nie chcę wyjść na taką, co to lubi proste potrawy stawiam na piwo!-no co lubię to piję:-) smakołyk pierwszej wody..........:-) Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Smakołyk... 25.06.03, 13:20 hiro napisała: > stawiam na piwo!-no co lubię to piję:-) > smakołyk pierwszej wody..........:-) Z pewnością lepiej smakuje z kolegami z forum. Wkurzasz mnie, więcej nie będę próbował Cię na browca namówić :) Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Smakołyk... 25.06.03, 20:10 > Wkurzasz mnie, narazie spadam - WKURZAJĄC JESTEM......... już nie będę więcej nie będę próbował Cię na browca namówić :) >no i tyle PAPA Odpowiedz Link Zgłoś
bart.q Re: Smakołyk... 25.06.03, 11:42 j24 napisał: > ... taki, któremu ulegniesz, bez którego życie marne jest. Rokpol i Tartare. Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: Smakołyk... 25.06.03, 11:57 bart.q napisał: > Rokpol i Tartare. Rok POL??? Podróba roqueforta??? A co powiesz na któregoś oryginała: Marie Grimal abo co inne? W zyciu nie jadłem sera limburskiego. Made in USA. Ponoć najbardziej śmierdzący ser świata. Odpowiedz Link Zgłoś
bart.q Re: Smakołyk... 25.06.03, 22:44 aborys napisał: > Rok POL??? > Podróba roqueforta??? Ja to tylko jem, nie czytam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pontifexmaximus Re: Smakołyk... 25.06.03, 12:28 j24 napisał: > ... taki, któremu ulegniesz, bez którego życie marne jest. > > Opowiadajcie :) Nawet Bóg nie oprze się pachnącej kobiecie, wychodzącej z kąpieli. Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: Smakołyk... 25.06.03, 12:37 pontifexmaximus napisał: > Nawet Bóg nie oprze się pachnącej kobiecie, wychodzącej z kąpieli. Bóg jest kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Smakołyk... 25.06.03, 12:56 pontifexmaximus napisał: >> ... taki, któremu ulegniesz, bez którego życie marne jest. >> Opowiadajcie > Nawet Bóg nie oprze się pachnącej kobiecie, wychodzącej z kąpieli. Konkretnie i na temat. O konsumpcji, chociaż niekulinarnej :) Zastanawiam się jak tę wypowiedź zaszufadkować, pokarm do ducha, czy ciała (tzn ten widok, i ta w góry pewna przegrana - "że się nie oprze"). Punkt dla Pontiego. Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Smakołyk... 25.06.03, 13:10 j24 napisał: > i ta w góry pewna przegrana - "że się nie oprze"). z góry, agenci tumanie, z góry. W góry to se może pojedziesz, ale to trochę później :) Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Łakomy kąsem dla ducha... 25.06.03, 13:17 Byłem na koncercie Ani Marysi J. w MCK Chemik. To nie kąsek, a prawdziwa uczta. Podobnie jak płytka z kolędami i sama wykonawczyni (tzn. jej osobowość, skromna, można by rzec zakompleksiona skromnością, młoda mądra pani, o miłym, ciepłym głosie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna marianna Re: Smakołyk... IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 15:00 j24 napisał: > ... taki, któremu ulegniesz, bez którego życie marne jest. wczoraj jadłam panierowany ser i sałatkę z krewetek, pycha Odpowiedz Link Zgłoś
pretty_ Re: Smakołyk... 01.07.03, 21:56 Krucha, świeżutka sałata, pomidorki pokrojone w ósemki, krążki czerwonej cebulki, ziarenka kukurydzy, kawałeczki sera feta a to wszystko polane sosikiem z oliwy i octu balsamicznego... Mniam... Proste, ale pyszne. A uczta dla ucha- to zawsze Sting (hmm... no i dla oka :)) Odpowiedz Link Zgłoś