Dodaj do ulubionych

Zmarł Jan Kaczmarek

14.11.07, 21:24
[*]
Obserwuj wątek
    • andrzejusa Re: Zmarł Jan Kaczmarek 14.11.07, 21:56
      GIGANT kabaretu!
      hey i pietrzak, mimo duzej klasy,
      nigdy nie mogly sie z kaczmarkiem i spolka rownac!

      "studenckie czasy
      taniego wina lyk,
      studenckie czasy
      rozmowy az po swit."

      cos ten czas sie chyba za bardzo rozpedzil!

      godzina ma mniej niz 60 minut.

      w tym co robil ,
      byl najwiekszy!

      pozostanie w mojej pamieci.
      • Gość: Bernard Rycerzy trzech...Ketling Wolodyjowski, Zagloba.... IP: *.dial.telus.net 15.11.07, 01:51
        Hey,
        Dawal nam kumplami powody do smiechu...
        Wielkiego smiechu...
        Do dzis sie smieje gdy mysle o numerech z "Szescdziesiat minut na
        Gozine"....
        :):):)
        PS. Ciach, ciach, ciach....
    • amb1 Re: "Być albo nie być" - wg. Jana Kaczmarka 15.11.07, 07:11
      Współczesny, "hamletowski" dylemat,
      jeden z ostatnich tekstów Janka
      - przesłanie do współczesnych domorosłych "polityków"
      i innych zapominalskich...
      --------------------------------------------
      Być, albo nie być – oto jest pytanie
      Na miarę czasu burzy i naporu
      Drążące dziurę w głowie skołatanej
      Wciąż żądające jasnego wyboru

      Czy być z większością wyzbywszy się strachu
      Przed kunktatorskim naporem mniejszości?
      Czy schować głowę w obrzydliwym piachu
      Asekuranctwa i obojętności?

      Ta strusia poza wabi i pociąga
      Jak każda inna łatwa konformacja
      I choć godności wyraźnie urąga
      Tkwi w niej klarowana, zachowawcza racja.

      Być, albo nie być – piekielny dylemat
      Nie być – a jeśli nic się nie odwróci?
      Wtedy społeczna, straszna anatema
      W pył ciemnej wzgardy szybko nas obróci.

      Być – ale jeśli układy znajome
      Wbrew cnej podniecie zgaszą święty ogień?
      Przyjdzie nam chyba tańczyć jak Salome
      Z prośbą by dobić co młode i drogie.

      Jest jeszcze wiara co przenosi góry
      I jest nadzieja co zwalcza zwątpienie
      Lecz są też ciemne, zbyt widoczne chmury
      I głos znajomy brzmi jak ostrzeżenie.

      Więc być czy nie być?
      Czy w ogóle wolno zadawać sobie głośno to pytanie
      Gdy na awersie dylematu wolność
      A na rewersie haniebne spętanie?

      Ech, gdybyśmy wszyscy w porywie godności
      Być zakrzyknęli!
      To by stara pycha, stara obłuda i grzechy przeszłości
      Padły jak mury starego Jerycha!

      Lecz gdzie ta godność co rozwala kamień
      Cenna jak mądrość, potrzebna jak zdrowie?
      Być jej, czy nie być – oto jest pytanie
      Byt, albo niebyt – oto jest odpowiedź.
      -----------------------------------------
      Jan Kaczmarek.



      • Gość: rezyser83 Re: "Być albo nie być" - wg. Jana Kaczmarka IP: *.euv-frankfurt-o.de 15.11.07, 12:35
        wiatam!

        Mam 24 lata, ale swietnie pamietam jego audycje w "trójce" razem z
        kabaretem Elita z Wrocławia.
        Coraz mniej tak wspaniałych satryków.[*]

        • Gość: Bernard Wszystkim nam sie Basienka Podoba...podoba... IP: *.dial.telus.net 16.11.07, 03:26
          Hey,
          Oj niedobrze....Niedobrze...
    • jerryco A mnie się marzy kurna chata... 16.11.07, 18:04
      Ciekaw jestem czy ktoś z tu obecnych by teraz wytrzymał bez internetu?



      • Gość: Bernard Re: A mnie się marzy kurna chata... IP: *.dial.telus.net 17.11.07, 01:01
        Hey jerryco ,
        Internet byl odpowiedzia na koniec "60 minut na godzine"...

        :):):)
        PS. Oj niedobrze ...Niedobrze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka