Gość: Edmund
IP: *.gorzow.mm.pl
02.08.03, 20:37
Kochani, po tym jak ukazała się informacja, że z wyprawy nad Bajkał wyszły
nici, bo Cielenia widziano nie tak dawno na ulicach Gorzowa, sam zwątpiłem w
to, iż wyprawa doszła do skutku. Na dwa dni przed wyjazdem w obecności Jara (
Jarosława Szczechowiaka), dziennikarza ,,Ziemi Gorzowskiej'', dopieszczałem
tekst o tej wyprawie. Wówczas Jaro powiedział: ,,Może być trudno, bo nawalają
sponsorzy. Ale gdy z wyprawy wyjdą nici, to ja pojadę sam, choćbym miał nad
Bajkał dotrzeć stopem''. No i tak się stało. Jaro pojechał sam.Przed chwilą
otrzynmałem od niego, e - mailem, szeroką relację i zdjęcie z nad Bajkału.
Jaro dotrzytmał słowa! Cieszę się z tego bardzo, czym chciałbym podzielić się
z innymi. Edmund