Dodaj do ulubionych

Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam

    • bbastek13 Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 18:34
      ciekawe czy Anna Dryglas czekałaby na firmę gdyby ten pies był na
      podwórku z jej dziećmi (pewnie zresztą nie ma dzieci bo nie miałaby
      czasu na pieski). kundel był agresywny i bez kagańca - nie było
      czasu na zabawy z nim, a jego (były) właściciel powinien usłyszeć
      zarzuty narażenia zdrowia i życia mieszkańców miasta
      • Gość: observer Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.centertel.pl 16.03.08, 19:09
        bbastek13
        Brawo za podanie nazwiska tej pani, co to kretyństwo do prasy
        powiedziała!!!
        Zamknąć tę panią w klatce z jej przyjacielem tj. psem pit bulterier.
        I dać jej czas na wyrażenie swej miłości do psów...
    • Gość: observer Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.centertel.pl 16.03.08, 18:35
      A tytuł artykułu to też chamstwo dziennikarskie! Sugeruje, że
      policjanci po idioci. W tak poważnej sprawie nie powinniście igrać,
      tzw. panowie redaktorzy...nki.
      • Gość: marciola Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.08, 18:42
        dokładnie...
        niektórym się nigdy nie dogodzi, jakby policja powiedziała, że to
        nie ich sprawa i trzeba czekać na hycli - byłoby na policję; jakby
        przyjechali za późno - byłoby na policję; jakby pies zdążył ugryźć
        policjanta - byłoby na policję, że procedury do kitu; jak
        zastrzelili - też źle, za dużo kul...ehh
        no ale rozumiem, że trzeba o czymś pisać
        • Gość: Cynaderka Re: Do obrońców psów. IP: 62.233.214.* 16.03.08, 19:42
          Zaatakowany przez psa policjant powinien krzyknąć "STAĆ
          POLICJA" !!!, potem oddać strzał ostrzegawczy w powietrze. Jak by
          nie pomogło to powinien oddać drugi strzał w powietrze i znowu
          krzynąć "STAĆ POLICJA" !!! i znowu oddać strzał ostrzegawczy w
          powietrze. Jak i to by nie pomogło to powinien zadzwonić do Pani
          Prezes z TOZ i powiedzieć, że pies niechce słuchać i zapytać co ma
          robić. Rozumiem, że pies przez cały ten czas podejmowania
          właściwych, zgodnych z poglądami obrońców i miłośników psów,
          czekałby na wynik tych rozmów, ustaleń i polemik zanim zdecydowałby
          się kogoś ugryżć, lub zagryżć?. Tak więc postępowanie policjanta,
          które było niezgodne z oczekiwaniami psiarzy, było nieludzkie,
          sadystyczne, nieetyczne i taki funkcjonariusz powinien zostać
          usunięty z policji.
          • Gość: do ewerty Re: Do obrońców ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 22:27
            Kto jest ważniejszy człowiek czy pies.
    • Gość: ziuzi Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.unilever.com 16.03.08, 18:36
      ja bym dał psowi-burkowi broń /?co wy NATO/
      • hekatonchejr Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 17.03.08, 01:02
        Gość portalu: ziuzi napisał(a):

        > ja bym dał psowi-burkowi broń /?co wy NATO/

        Pies broń już ma - stąd artykuł.
        A Ty idź spać bo jutro w szkole nie będziesz uważał, znów zrobisz cztery błędy
        (nie licząc interpunkcji i "Wy" z małej litery) w jakiejś krótkiej wypowiedzi i
        będziesz miał krechę w papierach.
    • swojak11 [...] 16.03.08, 18:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Wojtek Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 18:37
      hahahaha widziałem w życiu wiele pitów i stafordów ale żaden nie ważył nawet 60
      kilo nie mówiąc już o 80.
      Nie wiem tylko czy głupi jest dziennikarz który podaje takie fakty bez
      zastanowienia czy policja która twierdzi że zastrzelili pit bulla a w
      żeczywistości był to arcy łagodny bernardyn ????
      • Gość: wykidajlo2 Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 18:46
        No właśnie, strach ma wielkie oczy, coś tam się komuś w głowie
        pozajączkowało, pitbul waży nie więcej niż 30 kilogramów.
        • Gość: ja__ Mój waży 67kg IP: 89.174.79.* 16.03.08, 19:09

          I zjada takich znawców na śniadanie
          • Gość: wykidajlo2 Re: Mój waży 67kg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 20:05
            Pewnie skundlony.
    • hiramski Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 18:43
      Nie mogę wytrzymać bełkotu obrońców zwierząt... Ciekawe jak pani obrończyni biednych psiaków zareagowałaby w sytuacji zagrożenia ze strony pittbulla biegającego bez kagańca, np. podczas spaceru z dzieckiem...
      a) wytłumaczyłaby psu, że ona nie ma nic do jego dziwnej rasy i zaapelowałaby do niego o pokojowe rozwiązanie konfliktu...
      b) zaczęłaby spieprzać gdzie raki zimu..., gdzie pieprz rośnie...
      c) widząc policjanta wytłumaczyłaby najpierw psu (żeby się uspokoił), a następnie policjantowi (żeby się uspokoił) i wszyscy rozeszliby się do domów...
      d) widząc policjanta, najpierw narobiłaby w gacie (na widok pittbulla rzecz jasna), a następnie "rozkazałaby" policjantowi zastrzelić to złowrogie bydle, które atakuje biednego psa... ups, pardon - rozkazałaby zastrzelić złowrogiego psa, który atakuje jej dziecko...
      e) odpowedzi "e" Pani od piesków oszczędzę.
      • Gość: wykidajlo2 Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 18:47
        A widziałeś gdzieś 80-kilowego pitbula?
        • ready4freddy Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 19:23
          mieli go najpierw zwazyc, zeby sprawdzic, czy to aby na pewno pitbull? a jak
          nie, to co? moze to mieszaniec, fakt faktem, ze agresywny.
    • slawek_wieczorek Pamiętacie historię z tygrysem i policją w Stolicy 16.03.08, 18:47
      Był to bodaj 1997 rok. Z warszawskiego zoo uciekł tygrys. Wezwano zaprawionego w
      kontaktach z drapieżnymi egzotycznymi zwierzętami weterynarza. Podczas obławy na
      tygrysa policjanci omyłkowo zastrzelili... weterynarza! Ale, niestety, takich
      przyjmują do pracy w służbach...
      • ready4freddy Re: Pamiętacie historię z tygrysem i policją w St 16.03.08, 19:28
        no to ci akurat byli lepsi, zastrzelili tego, co trzeba. jakis postep jest, jak
        widac.
      • Gość: niezdrowy rozsądek Re: Pamiętacie historię z tygrysem i policją w St IP: *.acn.waw.pl 16.03.08, 21:19
        Przypomniało Ci się jak krowie o cielęciu (tu zresztą to cielę
        wyjątkowo pasuje)
    • Gość: Życzliwy Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.aster.pl 16.03.08, 18:49
      Uważam że policjant postąpił słusznie tymbardziej że jak się później okazało
      właściciel psa był nietrzeźwy czyli nie zapewnił odpowiedniej opieki psu .
      Niestety ta rasa psów jest bardzo niebezpieczna, są spokojne i niewiadomo kiedy
      i z jakiego powodu stają się agresywne. Pit bull to krzyżówka buldoga z
      terrierami. Powodem krzyżowania tych ras była chęć uzyskania idealnego psa do
      walki, czyli połączenia wytrzymałości, siły i odporności na ból buldoga z
      zaciętością i szybkością terierów. Nie wiem dla czego ludzie kupują te psy, to
      nie są psy do trzymania w mieście, a tymbardziej nie jest to odpowiednia rasa
      psa na czworonożnego przyjaciela. Tłumaczenie że ten pies mógł być przestraszony
      jest bez sensu, bo te psy niczego się nie boją. Policjant strzelał kilka razy,
      bo to on był przestraszony nie pies. Te psy są słabo unerwione, więc nie czują
      bulu, pozatym te psy mają ponad tonę uścisku na szczękach, jak chwyci pyskiem to
      nie puści, przynajmniej do momentu aż wyrwie kawał ciała. W wielu krajach na
      świecie na posiadanie takiego psa jest konieczne odpowiednie zezwolenie.
      Ja też się boję gdy widzę jak Pit Bull biega luzem, a jego właściciel spaceruje
      daleko za nim. Taki pies powinien iść na grubej smyczy i w solidnym kagańcu, a w
      ogóle to nie są psy do trzymania w mieście.
      A jeżeli uważacie że Pit Bull może być przyjacielem, to pomyślcie dlaczego jak w
      telewizji słyszy się o przypadkach pogryzienia czy zagryzienia człowieka przez
      psa to dlaczego w większości do takich przypadków dochodzi właśnie z tą rasą psów.
      Apeluję o zdrowy rozsądek do włascicieli czworonogów o odpowiednią opiekę nad
      nimi, a do władz o zaostrzenie przepisów przy nabywaniu psów należących do ras
      uznanych za niebezpieczne. Wiele razy słyszałem takie tłumaczenia że pies był
      spokojny nie wiem dlaczego zaatakował - nie wiele trzeba aby Pit Bull
      zaatakował, wystarczy jeden krótki gest/ruch ręką i możemy mieć pamiątkę na całe
      życie albo nie mieć ręki.

      • Gość: aMSTAF Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.08, 19:31
        TO BYŁ AMSTAF... NIE PITBUL
        • michalng Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 23:57
          I tu pojawia sie odpowiedz dlaczego w mediach ciągle słyszy sie ze pitbul kogoś
          pogryzł :) Kto by nie pogryzł to i tak będzie to pitbul i to najlepiej 80 kg :)
    • Gość: własciciel psa No i co że zabił agresywnegopsa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 18:50
      Lepiej by było gdyby ten pies najpierw kogoś zagryzł? A może policjant miał
      najpierw oddać strzał ostrzegawczy w powietrze i krzyknąć do psa "Stój policja"??
    • Gość: Jarecki Wkurw**** mnie ci bezmózgowcy - właściciele psów IP: *.cust.tele2.pl 16.03.08, 18:51
      Puszczają je na osiedla, bo w domu/przed domem przeszkadzają im w libacjach,
      oglądaniu filmu, itp.
      Takie bydle biega i każdego atakuje.
      U mnie na osiedlu było kilka takich przypadków, np. kiedy taka jedna pierd******
      baba zachciała sobie 4 wilczurów. Psy uciekały przez ogrodzenie i atakowały
      ludzi (np. dzieci). Straż miejsca interweniowała kilka razy... myślicie, że baba
      zrobiła coś z tymi psami??
      heh... nic.
      Dopiero po kilku miesiącach, po kolejnej interwencji i po kolejnym zgłoszony
      pogryzieniu, była zmuszona zbudować nowe ogrodzenie.


      Apel do tych wszystkich tumanów bez wyobraźni którzy wypuszczają psy z domu -
      chcecie dać swojemu pupilowi więcej wolności, to sobie kur** kupcie jamniczka
      albo pudelka i puszczajcie go do woli!!!!!
      • szjk powiem to tak 16.03.08, 21:03

        wielki pies, duża fura, średni biceps, mały fiut, malutki mózg
    • Gość: peter Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.telsat.wroc.pl 16.03.08, 18:52
      JA się policjantowi nie dziwię. Jeśli ktoś kupił agresywnego psa nad którym nie
      potrafi zapanować, to lepiej gdy ktoś go odstrzeli zanim stanie się krzywda.
      Ofkors obrońcy zwierząt i cała reszta ludzi, którzy mylą miłość do psa ze
      świrowaniem na tym punkcie powie - dlaczego zabił? A co miał dać się pogryźć?
      Gdyby to było USA to każdy człowiek w obronie własnej mógłby takiego psa kropnąć
      i właściciele dwa razy zastanowili by się zanim wypuszczą takiego psa na ulicę
      bez kagańca itd
    • Gość: jan niezbędny polewka IP: *.wroclaw.mm.pl 16.03.08, 18:53
      Oczywiście że jak zwykle obrońcy praw zwierząt mają rację prawda;] bo to chyba
      ważniejsze żeby pies wpisany na listę zwierząt agresywnych przeżył a policjant
      pogryziony przez te niewinne nikomu stworzonko wezwał "firmę" dla mnie to
      głupota wynoszenie życia psa ponad życie człowieka i niech w końcu obrońcy praw
      zwierząt zajmą się McDonaldem czy KFC a nie zawracają dupę tym z którymi
      ewentualnie mogą wygrać w sądzie Anny Marii Wesołowskiej bo korporacją
      podskakują i gó.. z tego mają;] troche więcej motywacji Zoofile :D
    • zetkaf Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 18:54
      IMHO to:
      - policjant miał obowiązek zabezpieczenie ludzi, w drugiej
      kolejności siebie - więc postąpił słusznie, pierw próbował
      wystraszyć zwierzę (co nie wiem, czy było słuszne - co jakby pies
      uciekł na ulicę i tam kogoś zaatakował?), dopiero potem próbował
      zlikwidować zagrożenie dla ludzi poprzez zabicie zwierzaka (innych
      rozwiązań chyba nie było?),
      - właściciel powinien zostać oskarżony o "nieumyślne (a może nawet
      umyślne?) zagrożenie życia i zdrowia ludzkiego",
      - za śmierć psa odpowiada oficer policji, który zamiast hycla wysłał
      nieprzeszkolonego policjanta - poza tym powinny być zmienione
      procedury, albo przeszkalamy policjantów, albo wysyłamy ich do tylko
      do sprawdzenia sygnałów o ratlerkach i jamnikach,
      - na posiadanie pitbulla i innych "groznych ras" powinny byc
      specjalne zezwolenia, poprzedzone badaniami psychologicznymi,
      specjalnym kursem i PAŃSTWOWYM EGZAMINEM. Bo groźne nie są rasy,
      groźne są psy wychowane przez nieodpowiednich ludzi. Że pitbulle są
      bardziej agresywne - tak, bo pitbulle częściej kupują dresiarze, a
      ratlerki częśćiej kupują starsze babcie. Miiła babcia każdego
      pitbulla wychowa na grzecznego pieska, dresiarz kazdego ratlerka
      wychowa na agresywnego psa. Jedyna różnica, że agresywny ratlerek
      nie będzie groźny.

      Btw, nie zgodzę się z opiniami o kagańcu i smyczy. co to, pies
      niewolnik? W parku wypuścić nie wolno, w lesie nie wolno - nasuwa
      się wniosek, że zezwolenie na duże rasy powinni dostawać tylko
      ludzie, którzy mają 100ha ziemi?
      Btw, jak równouprawnienie, i chcecie strzelać do każdego pitbula za
      brak kagańca - to rozumiem, że każdy ratlerek bez kagańca też do
      odstrzału? Hehe, to będzie ubaw, będą musieli wprowadzić nowy
      rozmiar kagańca, XXXXXXXXXXXXXS ;)
      • ready4freddy Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 19:32
        > Miiła babcia każdego pitbulla wychowa na grzecznego pieska, dresiarz > kazdego
        ratlerka wychowa na agresywnego psa.

        bzdura. mila babcie podporzadkuje sobie kazdy wiekszy pies. nie wszystkie psy sa
        jednakowe. poszukaj w googlach "akita" i zastanow sie, czy potrafilbys go
        wychowac tak, aby akceptowal inne zwierzeta. to tylko przyklad, ale wymowny.
        niektore rasy sa bardziej agresywne niz inne, tak jak niektore lepiej nadaja sie
        do polowan - maja instynkt lowiecki. a co do jamnika, to polecam "chlopaki nie
        placza", Bolec probowal i cos kiepsko mu wychodzilo.
        • zetkaf Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 20:30
          Wiesz, specjalnie kiedys pytalem weterynarza. I powiedzial, ze cos
          takiego jak "rasy agresywne" czy "wrodzona agresja" to wierutna
          bzdura. Owszem, zdarzaja się przypadki zle ulozone, sa tez przypadki
          chore psychiczne - ale te zdarzyc sie moga zarowno wsrod ratlerkow,
          jak i wsrod pitbulli. Tyle, ze chory psychicznie pitbull stworzy
          wieksze zagrozenie, ale i ratlerek potrafi pogryzc dziecko.
          Aha, jesli chodzi o podporzadkowanie sobie wlasciciela... az mi sie
          przypomina sytuacja z klatki rodzinnej. Dziecko wyprowadza psa.
          Pies - tego samego wzrostu (w normalnej pozycji, jak stanie na
          nogach to lepiej nie mowic) co dziecko. Pies ciagnie dzieciaka,
          widać, że dla dzieciaka to niezły wysiłek fizyczny utrzymać psa.
          Ale, co ważne - dziecko mówi stój, i pies staje. Mówi siad - pies
          siada. Pies ani razu nie szarpnął dzieciaka, silnie ciągnął, ale
          żaden kot nie sprowokował go do wyrwania się.
          Btw, jeśli chodzi o wrodzoną agresję - to ona tak samo wrodzona jak
          instynkt gonienia za kotem przez każdego psa. Tylko, że niektóre psy
          jakoś nie ganiają kotów, więc chyba jednak kwestia wychowania...
          • ready4freddy Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 21:48
            ten weterynarz to chyba z dyplomem z ESKK :) no ale niech mu bedzie. fakt
            faktem, ze do tego wychowania trzeba miec predyspozycje i zaprawde powiadam ci,
            mila babcia bedzie miec trudnosci z osiagnieciem pozycji alfa w stadzie zlozonym
            z siebie i duzego, silnego psa. a z tym wychowaniem.. jak rozumiem, odpowiednie
            wychowanie sprawi, ze jamnik bedzie rownie zdatny w wodzie jak nowofunland? i
            nie chodzi mi tylko o warunki fizyczne. niektore rasy, wlasnie przez
            kontrolowana selekcje i hodowle sa predestynowane do tego czy innego wlasnie z
            powodu "wrodzonych" cech "charakteru".
      • zigzaur Gdzie wyprowadzać psy? 16.03.08, 19:51
        W pobliżu (do 50 km) każdego większego miasta powinien znajdować się solidnie
        ogrodzony teren (ok. 1 ha), na który można będzie wprowadzać (za opłatą) psy,
        żeby sobie pobiegały. Z pewnością znajdzie się niejeden przedsiębiorczy rolnik z
        hektarem łąki czy nieużytków w pobliżu szosy i założy taki "psi park". Niech
        inkasuje np. 10 zł za godzinę od psa. Wyjdzie na tym lepiej niż na burakach
        cukrowych.
        • zetkaf Re: Gdzie wyprowadzać psy? 16.03.08, 20:44
          zigzaur napisał:

          > W pobliżu (do 50 km) każdego większego miasta powinien znajdować
          > się solidnie ogrodzony teren (ok. 1 ha),
          Pomysł piękny w założeniu, ale gubi się w szczegółach.
          Bo co, na tym samym terenie psy spokojne i agresywne? Takie
          skupienie spowoduje zwiększoną szansę na agresję wśród psów. A
          rolnik będzie musiał płacić odszkodowania. Aha, 1ha, czy 10 ha, czy
          100 - nie wiem, ja tak strzeliłem. Chociaż kwadrat 100x100 metrów
          (1ha? bo chyba nie 1a?) to trochę mało, myślę, że minimum wielkości
          parku róż...
          Ja tam uważam, że dla zwierzyny żadne tam problemy, jak sobie pies
          pogania luzem. Że się wystraszy? Zwierzyna sama się straszy (choćby
          sokół straszący królika samym lataniem ;), do tego fakt, że ludzie
          chodzą, że nie wspomnę o LEGALNIE jeżdżących motorach na wysokich
          obrotach (kto był dzisiaj na Glinniku, wie, o czym mówię - nie
          ważne, w której części, słychać było z odległości większych niż
          długość jeziora).
          Do tego, SILNA REAKCJA POLICJI. Mam znajomych, którzy ciągle
          narzekają na strasznie agresywnego psa (atakuje inne psy). Gdy
          zwraca się uwagę właścicielowi - zachowuje się równie agresywnie,
          jak pies. Podobno raz pies już ruszał na człowieka, ktoś przytomnie
          zdzielił go porządnym drągiem, to się pies nauczył szacunku dla
          ludzi. Ale właściciel już straszył policją... niestety, wielokrotne
          zgłaszanie policji czy straży miejskiej nie daje nic... dopóki pies
          nie zagryzie innego psa (na szczęście, innym psom do tej pory
          udawało się uciec w trakcie walki, lub któryś właściciel z daleka
          zdzielił psa kijem) lub nie zaatakuje człowieka (w sposób dający się
          udokumentować - wspomniana wyżej próba się nie liczy) policja nie
          może nic zrobić. Jedyne co pozostaje, to długotrwała sprawa na
          kolegium/w sądzie. No, ew. reakcja obronna - już wszystkie psy jak
          go widzą, to podkulają ogon i szybko właścicielowi do nóg.
          • ready4freddy Re: Gdzie wyprowadzać psy? 16.03.08, 21:55
            jeden akita do pilnowania. swietnie rozwiaze problem psow agresywnych (efekt
            kolateralny: rowniez wszelkich innych). ten, ktorego mialem okazje "poznac",
            bardzo sympatyczny zwierz, byl swiezo po urwaniu ucha pitbullowi wlasnie.
      • michalng Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 20:28
        sam sobie przeczysz. Skoro groźne są nie rasy tylko psy wychowywane przez
        nieodpowiednich ludzi to dlaczego specjalne zezwolenia (której uz sa
        wprowadzone) powinny być tylko na "groźne rasy" ? Miła babcia nie poradzi sobie
        z wychowaniem pitbula, silnego psa trzeba "złamać" - pokazac mu kto jest
        przywódca stada, babcia nie da rady. Do hodowaniap dużego psa niepotrzebne jest
        100ha , ale trzymanie dużych psów w bloku to pomyłka.
        • zetkaf Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 20:36
          > wprowadzone) powinny być tylko na "groźne rasy" ?
          Bo zle wychowany ratlerek nie stwarza dużego zagrożenia... myslę, że
          szczególnie ratlerki są rozwydrzone, w przeciwieństwie do wiele
          groźniejszych wilczurów czy bokserów (obydwie te rasy zazwyczaj są
          dobrze ułożone).

          > przywódca stada, babcia nie da rady. Do hodowaniap dużego psa
          > niepotrzebne jest
          > 100ha , ale trzymanie dużych psów w bloku to pomyłka.
          A co, mieszkanie z małym ogródkiem wystarczy? Gdzie się ten pies
          wybiega? Przecież do lasu go nie możesz zabrać bez smyczy i
          kagańca...
          • michalng Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 20:54
            Jesli założymy ze nie ma "groźnych ras" to jak można wprowadzać pozwoleniana
            "groźne rasy" :) Rozumiem na "rasy duże" czy "rasy silne" ale nie na "groźne".
            2000-10000 metrów to działka która pozwala trzymać większość psów (pomijam rasy
            megawielkie, harty, czy inne husky).
    • sar11 Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 18:55
      ..a gdzie okrzyk stój bo będę strzelał
    • Gość: majka Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.range86-129.btcentralplus.com 16.03.08, 18:56
      bardzo dobrze, ze zabili psa. ta rasa nigdy nie powinna istniec.
      kocham zwierzeta, ale te psy budza we mnie groze i przerazenie. i za
      czesto widac je bez kagancow.
      • Gość: wykidajlo2 Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 18:59
        80-kilowy pitbul, czy tu wszyscy mają rowno pod sufitem?
      • Gość: :))) Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.com 16.03.08, 19:22
        Gość portalu: majka napisał(a):

        > bardzo dobrze, ze zabili psa. ta rasa nigdy nie powinna istniec.
        > kocham zwierzeta, ale te psy budza we mnie groze i przerazenie. i za
        > czesto widac je bez kagancow.

        Właśnie, to nie są zwierzęta, to nienaturalny wynik ludzkich eksperymentów.
        Takie coś nie powinno istnieć. Ciekawe dlaczego "Animalsi" zajmują się tylko
        kundlami a nic ich nie obchodzą zajączki i sarenki masowo zagryzane w lasach i
        na polach przez wiejskie burki? Zajączki i sarenki to już nie są zwierzątka
        godne miłości i ochrony, tak? Czas skończyć z dykatem właścicieli psów, zasranym
        krajem, szczekaniem całe noce, hałasem, pogryzieniami.

        Jak wprowadzana ustawa o zakazie palenia będzie tak przestrzegana jak przepisy
        dot. psów, to oznacza, że palić będzie można wszędzie! Strzeżcie się niepalący!
        • michalng Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 19:32
          Te twoje nienaturalne ludzkie eksperymenty to skrzyżowanie Buldoga z Terierem :)
          A ochroną zajączków i sarenek przed psami zajmują sie myśliwi, maja obowiązek
          strzelać do bezpańskich psów wałęsajacych sie po lesie.
        • Gość: gosc Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 20:34
          zgadzam sie z 100%. mieszkam na osiedlu przy lesie i codziennie
          widze psy roznej rasy i wielkosci biegajace bez smyczy i kaganca. i
          zastanawiam sie jakie szanse w starciu z takimi psami maja zwierzeta
          lesne... a kolejna rzecz to sprzatanie po swoich pieskach. nie ma
          nic milszego niz wyjscie przed wlasna brame i wdepniecie w psie
          g...
    • maruda.r Głupota obrońców zwierząt poraża 16.03.08, 19:05

      Anna Dryglas, prezes gorzowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami twierdzi,
      że ta sprawa nie musiała się tak zakończyć. Policjanci powinni zadzwonić do
      firmy, która zajmuje się wyłapywaniem psów.

      ***********************************

      Gdyby jednak pies w międzyczasie kogoś pogryzł, to wtedy wszyscy mieliby
      pretensje do policji, a pani Dryglas schowałaby głowę w piasek.

      Policja ma działać. Tego od niej oczekujemy. W tym wypadku policjanci zachowali
      się tak, jak trzeba.

      A pani Dryglas, jak nie ma co robić, to niech zajmie się sprzątaniem odchodów
      swoich ulubieńców.

    • Gość: Amstaf Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.08, 19:05
      BZDURY BZDURY BZDURY!!! Po pierwsze to nie pitbull tylko Amstaf, po
      drugie sa swiadkowie na to iz PIES NIKOGO NIE ZAATAKOWAL, NAPEWNO
      NIE POLICJANTOW! !!Ludzie nie wierzcie w to co jest napisane w tym
      artykule - pies siedzial, a oni weszli na podworko i z pewnej
      odlegalosci jeden z nich odrazu oddal kilka strzalow! Nie mieli
      prawa strzelac, poniewaz pies nikogo nie zaatakowal, a napewno nie
      funkcjonariuszy. TAKIE SA FAKTY.
    • Gość: hodowca No i cóż się stało...to była walka PSÓW...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 19:07
      Wygrał tym razem ten ,który miał lepszy "oręż".....
    • Gość: dziadek Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.08, 19:10
      Dla policjanta to takze duzy stres, i dlatego strzelał kilkakrotnie.Dobrze
      zrobił iż zabił niebezpiecznego psa, tylko szkoda że nie wyeliminował
      wlaściciela.Pies najmniej zawinił.
      • whitenegger Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam 16.03.08, 19:29
        ...Dla policjanta to takze duzy stres,..
        A co jeśli wskutek tego stresu źle wymierzyłby broń i postrzelił Bogu ducha
        winną osobę?
        Ja mam pytanie do tych co tak ucieszyła śmierć psa. A co z ludźmi mordującymi
        innych ludzi? Jakby Ci taki przyszedł do domu zgwałcił i zabił dziecko to
        oczywiście nie chciałbyś by go zabito na miejscu, bo to przecież tylko człowiek ?
    • Gość: bluedog Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: 85.28.141.* 16.03.08, 19:16
      Hmm - najlepiej żeby policjanci uciekli przed psem a właściciela pogłaskali po
      wytrzeźwieniu... jak czasem słucham opinii różnej maści ekologów, to mi ręce
      opadają...
      • Gość: onolek Re: Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: 82.160.54.* 17.03.08, 13:36
        mi tez opadly jak czytam twoje bzdety
    • Gość: pitBull Ta Panna z Towarzystwa jest inna IP: 89.174.79.* 16.03.08, 19:18
      LIST OTWARTY PREZES ANNA DRYGLAS, SZEFOWEJ TOWARZYSTWA OPIEKI NAD
      ZWIERZĘTAMI
      W GORZOWIE DO PANA PIOTRA RUBIKA

      Szanowny Panie

      Swoją piękną uduchowioną muzyką trafił Pan do serc mieszkańców i
      władz Gorzowa
      z Panem Prezydentem na czele. Świadectwem tego jest zaproszenie Pana
      już po
      raz trzeci do naszego miasta. Stał się Pan dla wielu spośród
      nas „Honorowym
      Gorzowianinem”. Pański koncert uświetni obchody jubileuszu 750-lecia
      Gorzowa.
      Z okazji tej rocznicy zrealizowano już wiele inwestycji podnoszących
      na wyższy
      poziom warunki życia mieszkańców i wizerunek miasta.

      Wybudowano, między innymi, piękny nadwarciański bulwar, a za nim...
      jakby
      wstydliwie ukryte jest schronisko dla bezdomnych
      zwierząt. „Schronisko” –
      tylko z nazwy, bo w rzeczywistości jest to śmietnisko, na które
      zwierzęta
      wyrzucane są jak stare niepotrzebne przedmioty. Warunki tam panujące
      urągają
      wszelkim normom przyzwoitości. A przecież zwierzęta nie są winne
      temu, że
      napotykają na swojej drodze ludzi bez serca. Zwierzęta nie mówią,
      więc nie
      powiedzą nam o swoim cierpieniu, o krzywdzie, jaka spotyka ich ze
      strony
      ludzi... Z prośbą o pomoc pukamy do wszystkich możliwych drzwi;
      niestety w
      większości są one zamknięte, albo zbywani jesteśmy mglistymi
      obietnicami,
      przeważnie bez pokrycia.

      Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Gorzowie Wlkp. w imieniu naszych
      „mniejszych braci” zwraca się do Pana, jako do człowieka o wielkiej
      wrażliwości o pomoc w naszej walce o poprawę warunków „lokatorów”
      gorzowskiego
      Schroniska. Rodzaj i charakter pomocy pozostawiamy Panu do wyboru
      (może to być
      forma mediatora między TOZ a Panem Prezydentem, może objęcie
      honorowego
      patronatu nad Schroniskiem, odczytanie naszego listu, forma
      finansowa lub
      inna). Za każdą z nich będziemy wdzięczni.

      Prosimy o pomoc i apelujemy do Pana serca słowami naszego Wielkiego
      Polaka, iż
      jedną z podstawowych miar człowieczeństwa jest stosunek człowieka do
      zwierząt.
    • Gość: none Hahaha IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.08, 19:22
      Mam pytanie do przedpiszców: czy Wy jesteście naprawdę tacy głupi, czy tylko
      udajecie? Czy może płacą Wam po 5 groszy od każdego idiotycznego komentarza?
      Popatrzmy....
      1. "zwierzę ważące 80kg" Zgodnie ze wzorcem rasy, American Pitbull Terrier
      powinien ważyć między 15 a 30kg. O ile można więc pewnie spotkać osobniki, które
      ważą 40kg, czasem 50kg, o tyle baaardzo chciałbym zobaczyć pitbulla ważącego
      80kg - przecież to zwierzę nie byłoby w stanie się normalnie poruszać. Chyba, że
      to nie był pitbull? Ewidentne kłamstwo dziennikarza.
      2. Pies wbiegł na czyjąś posesję. Właściciel wezwał policję. OK - tu jest póki
      co wszystko logiczne. Ale policjanci przyjeżdżają i co robią? Niczym małe dzieci
      wchodzą od razu na teren posesji. Nie sprawdzają najpierw, co to za pies, czy
      jest agresywny, jak wygląda ogrodzenie - może wystarczyłby rzut oka, żeby
      stwierdzić, że wystarczy zamknąć furtkę/bramę, żeby pies się nie wydostał? I w
      spokoju poczekać na hycli, nie niepokojąc psa?
      3. Jak już policjanci weszli na tą posesję, to podobno pies ich zaatakował. I
      znowu jak małe dzieci z zapałkami - gnata w rękę "Bo mi wolno" i strzelać w
      powietrze. Oczywiście 99% osób, które cokolwiek wie o psach od razu puknie się w
      czoło bo wie, że to najgorsze możliwe wyjście w tej sytuacji, bo może stanowić
      dla zwierzęcia sygnał do ataku. Ale widocznie policjantów uczą tylko, jak
      krzyczeć "Stój bo strzelam", pałować niewinnych, a uciekającym strzelać w głowę,
      tzn. w nogi. Bo ci, którzy przyjechali na interwencję nie posiadali elementarnej
      wiedzy psychologicznej, jak również wyobraźni. A podobno do policji ciężko się
      dostać, jak to mówił znajomy policjant.
      Wobec powyższego wcale się nie dziwię, że pies (jakikolwiek by nie był), ich
      zaatakował. I rozumiem, że jedyną możliwością samoobrony policjanta jest
      zastrzelenie agresywnie się zachowującego, bo obezwładniania ich również nie
      uczą. Jak widać, że strzelaniem również im za dobrze nie idzie, skoro zachodziła
      potrzeba oddania kilkunastu wystrzałów. Aż cud, że nikt postronny nie został ranny.
      Podsumowując:
      - właściciel psa to idiota, powinien odpowiadać przed sądem za nieumyślne
      stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia
      - policjanci nie lepsi, powinni zostać wydaleni jako nieprzydatni do służby
      społeczeństwu i odpowiadać przed sądem za stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i
      życia z użyciem broni palnej.
      - 90% przedpiszców powinno udać się do szpitala psychiatrycznego.
      • ready4freddy Re: Hahaha 16.03.08, 19:25
        "I rozumiem, że jedyną możliwością samoobrony policjanta jest
        zastrzelenie agresywnie się zachowującego, bo obezwładniania ich również nie
        uczą." - jest gdzies jakis kraj, w ktorym policjantow ucza, jak obezwladnic psa?
        mieli mu wykrecic lape na grzbiet i skuc?
        • Gość: none Re: Hahaha IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.08, 19:52
          A niby dlaczego mam się oglądać na inne kraje? Ważne, żeby nasi policjanci
          wiedzieli, jak się należy zachować w przypadku spotkania z psem.
          Poza tym przecież nawet małe dziecko wie, że pitbull pod wpływem adrenaliny
          dostaje szczękościsku. I tu należy szukać sposobu na unieszkodliwienie takiego
          psa, a nie w broni palnej, od której może ucierpieć ktoś postronny.
          • Gość: RM Re: Hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 20:17
            No to czekamy na objawienie prawdy: co powinien policjant zrobić gdy stoi oko w
            oko z psiskiem (pomiń "dać pałę do pogryzienia")?
            • ready4freddy Re: Hahaha 16.03.08, 21:52
              dlaczego, twoj pomysl jest bardzo dobry! jedna do pogryzienia, a druga (dlatego
              policjant powinien miec dwie paly) lac po dupie, wolajac przy tym "niedobry
              piesek, fe!"
              • hekatonchejr Re: Hahaha 17.03.08, 01:31
                ready4freddy napisał:

                > dlaczego, twoj pomysl jest bardzo dobry! jedna do pogryzienia, a druga
                (dlatego policjant powinien miec dwie paly) lac po dupie, wolajac przy tym
                "niedobry piesek, fe!"

                Nie, to byłoby niehumanitarne! Nie po dupie tylko po nosie - bloczkiem mandatowym.
          • Gość: wykidajlo2 Re: Hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 20:20
            Tyle tylko, że to nie był żaden pitbul, a jeśli nawet to nie ważył
            80kg, coś się komuś pozajączkowało. A po drugie - każdy jadący
            samochód nawet z całkiem trzeźwym kierowcą stwarza większe
            zagrożenie od takiego psa. Teraz rozumiem, dlaczego 4 lata temu
            ostrzelano w Poznaniu samochód zabijając kierowcę. Prewencyjnie...
          • hekatonchejr Re: Hahaha 17.03.08, 01:29
            Więc najlepiej całkiem zabierzmy Policji broń palną, bo a nuż jeszcze ucierpi
            ktoś postronny... Niech Prewencja będzie od pogadanek w przedszkolach, a
            antyterroryści od poskramiania urwisów z ADHD.
      • Gość: ghost Re: Hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 19:32
        90% + Ty panie mędrku.
        Byłeś tam, żeby się wypowiadać?
        • Gość: ... Re: Hahaha IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.08, 19:41
          moze nie byl, ale madrze pisze..
      • Gość: GIBbeer Re: Hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 19:47
        A Ty do szkoły podstawowej :) Na lekcję języka polskiego.
        Weźcie pod uwagę czynnik losowy. Na przykład policjanci mogli iść szukając psa
        na posesji a pies się wystraszył i zza rogu na nich wyleciał.
        1. Zakazać posiadania agresywnych ras.
        2. Stawiać ludzkie życie ponad życiem psów.
        3. Policjanci to ludzie, mogli się bronić. A ci, którzy piszą i niby znają
        relacje "świadków" niech najpierw będą zweryfikowani a potem dopiero niech ich
        relacje będą brane pod jakąkolwiek uwagę.

        BRAWO dla Policji!
        • Gość: none Re: Hahaha IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.08, 19:56
          > Na przykład policjanci mogli iść szukając psa
          > na posesji a pies się wystraszył i zza rogu na nich wyleciał.
          Wyleciał, krzyknął "UUUUUUUUU" i przestraszył policjantów? A może to policjanci
          wylecieli na niego zza rogu, krzyknęli "UUUUUUUUU" i od tego się pies
          wystraszył? Jeśli tak było, to takich "policjantów", co to najpierw robią, a
          potem myślą należy jak najszybciej usuwać ze służby.
        • Gość: dety Re: Hahaha IP: 82.160.54.* 17.03.08, 14:01
          ta, bo wierzyc trzeba tylko palom, bo tak bronia swego tylka, a co..
      • Gość: bolcio Re: Hahaha IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.08, 19:59
        dodam tylko,ze pies sie na nikogo nie rzucal,tylko biegal sobie
        spuszczony ze smyczy... a,ze wystraszyl sie strzalu
        ostrzegawczego,to chyba normalne... widzialem cala ta sytuacje i
        jestem wstrzasniety.. moglo obejsc sie bez strzelania... i to tyle
        strzalow padlo w strone psa... :((( ale widac jakich mamy ludzi w
        policji... niedlugo dojdzie do tego,ze beda strzelac do kazdego
        napotkanego psa,bo niby stwarza zagrozenie... szkoda slow... :///
        • Gość: amx Re: Hahaha IP: *.chello.pl 16.03.08, 21:06
          Gość portalu: bolcio napisał(a):

          > dodam tylko,ze pies sie na nikogo nie rzucal,tylko biegal sobie
          > spuszczony ze smyczy...

          jeśli pitbull biega sobie spuszczony ze smyczy to jest to dla mnie w
          100% wystarczający powód żeby go od razu zastrzelić, bo jest jak
          odbezpieczony granat turlający się po chodniku - nigdy nie wiadomo
          kiedy wybuchnie
          • Gość: michalng Re: Hahaha IP: *.acn.waw.pl 17.03.08, 07:24
            Zastanawia mnie skąd to przekonanie ze pitbul to "chodzący granat" wpisałem
            sobie w google "pies pogryzł" i przejzałem kilka wpisów, na pierwszej stronie
            nie znalazłem informacji o pogryzieniu przez pitbula, sa amastafy, golden
            retreiwer, owczarki niemieckie, wsiowe "kundle", które zerwały sie z łancucha
            czy "duze mieszańce", ale pitbuli niema.
      • Gość: POGRYZIONY Re: Hahaha IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.08, 20:45
        Do psychiatry to powinien udać się autor tego wpisu (jaki(a)ś none). Zostałeś
        kiedyś pogryziony przez psa? Ja, niestety tak. I od tej pory ciarki mnie
        przechodzą jak idzie sobie "piesek" rasy pitbull, amstaf czy owczarek niemiecki
        bez kagańca!!! I co z tego, że na smyczy. ten co mnie pogryzł też był na smyczy
        i tylko jego mały móżdżek wie dlaczego ni stąd ni z owąd się na mnie rzucił
        wyrywając się swemu panu. Żadna znajomość psychologii nie pomoże jak psu coś do
        łba strzeli. Posiadanie psa to obowiązek i odpowiedzialność a policja ma bronić
        ludzi a nie zwierzęta. Wolę jak policjant zabija psa niż ten pies miałby zagryźć
        niewinne dziecko. Mało "znawco psychologii psów" było już tragicznych wypadków?
        Chcesz więcej?
    • Gość: Tomek Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.chello.pl 16.03.08, 19:26
      Na takie psy wlasciciele powinni zdobywac pozwolonie. Zupelnie jak na bron.
      Bylem swiadkiem pogryzienia kobiety przez takiego psa. Z dziura w glowie
      wyladowala na intensywnej terapii. A pies jak biegal sobie puszczany wolno przez
      pozbawionego wyobrazni wlasciciela tak biega nadal.
      Niestety sytuacji takich jest sporo.
    • Gość: Polak Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 19:26
      Popieram w 100%. Policjant zachował się wzorowo.
      • Gość: grzegorz7 Ja tez popieram.... IP: *.aster.pl 17.03.08, 00:17
        nie ma czasu na zastaniawianie się.
        Policja 1 ::: zwierzeta 0


        :)
    • Gość: obrona_ludzi samo wybrane numeru trawa kilka sekund... IP: *.jmdi.pl 16.03.08, 19:27
      ...a znalezienie odpowiedniego numeru telefonicznego kilka razy
      dłużej.
      Agreywny pies nie ma czasu na takie fanaberie, haps-trzask i już.

      Uważam, że odpowiedzialność za zajście leży po stronie właściciela
      psa (ponoć pijanego). To przeciw takim postępowaniu właścicieli
      powinny protestować towarzystwa obrony zwierząt (inaczej stałyby się
      towarystwami obrony właścicieli zwierząt)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka