Dodaj do ulubionych

CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROBOTY!

    • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 13.10.04, 20:22
      Witam, witam!
      Wcale nie odsypiam, tylko boję się wejść na wagę po weselu. Chociaż starałam
      się nie przesadzać z jedzeniem, to jednak nie jest to wcale takie łatwe. O
      dziwo na weselu ze słodyczy zjadłam tylko kawałek tortu weselnego i nieduże
      lody, poza tym nie jadłam żadnych ciast. Jadłam oczywiście dania ciepłe, jako
      że ciepło w sobotę nie było, ale bez dodatków czyli ziemniaków ryżu i pieczywa.

      Co do męża, to mój (jak dla mnie) nie musi się odchudzać w tej chwili, chyba że
      przytyje. Przy wzroście 195cm waży 96kg, co nie jest takie złe. Bywało, że
      ważył więcej, ale ostatnio trzyma się wagi pomimo że nie oszczędza się przy
      jedzeniu.Nigdy też nie odchudzał się, jak czuje że jest za gruby to rozgląda
      się np. za basenem żeby popływać.
      Miałam poważny zamiar od poniedziałku zacząć ćwiczyć, ale muszę to przesunąć z
      racji comiesięcznych dolegliwości. Może przyszły poniedziałek będzie dobrym
      terminem? Może ktoś jeszcze chciałby ze mną ćwiczyć od poniedziałku? (Marta
      może Ty?).
      Pozdrawiam i czekam na chętnych na ćwiczenia
      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 14.10.04, 08:29
        Zgadzam sie Gosiu!!! Od poniedzialku cwiczymy i nie ma zadnego zmiluj. wczoraj
        moja mama rozmawiala z moim mezem o mnie- i powiedziala, ze mam zadziwiajaca
        silna wole tylko boje sie z niej skorzystacwink)) no i co- zmobilizowala mnie jak
        jasna cholera. dotad nie wierzylam, ze ona wierzy we mnie a jednak... biore sie
        do roboty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 14.10.04, 11:28
          Ok, to od poniedziałku zaczynamy ćwiczyć! (może ktoś jeszcze się przyłączy?)
          Dzisiaj zebrałam się na odwagę i weszłam na wagę, okazało się, że nie jest tak
          źle, nic mi po weselu nie przybyło, tylko subiektywne wrażenie miałam takie
          pewnie związane z okresem. To tym bardziej mnie podbudowało i mam nadzieję, że
          jak się trochę ruszę to te 3kg zrzucę w najbliższym czasie.
          Pozdrowinka
          • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 14.10.04, 11:44
            Hej dziewczyny.
            Ćwiczcie, ćwiczcie.
            Ja zmobilizowałam się już do tego i oprócz nadziei, że jeszcze trochę schudnę,
            poprawiłam sobie świetnie nastrój. Wysiłek fizyczny ma niesamowity wpływ na
            mnie. A jesienią bardzo się to przydaje.
            Wytrwałości i powodzenia.
            • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 17.10.04, 09:07
              powoli juz sie zbieram i nawet wczoraj udalo mi sie pare brzuszkow zrobic. ale,
              ale co tam u was?? jakos nic nie piszecie- tyle nas bylo i znowu klapa. czy
              tylko ja tak dlugo sie mecze z tym odchudzaniem a wy sie juz odchudzilyscie,
              czy... sama juz nie wiem jaki moze byc powod waszego nie pisania.
              czekam na jakies wiadomosci od Was kochane wspolniczkiwink))
              marta
              • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 18.10.04, 10:40
                Witam witam!
                Marta nie jesteś sama!
                Ja sie zbieram na dzisiejsze ćwiczenia, bdę ćwiczyć wieczorem jak kiedyś.
                Wczoraj rano weszłam na wagę i miałam 72kg, ale po niedzielnym obżarstwie
                obawiam się, że może mi znowu przybyć. Chociaż zasadniczo nie jem ziemniaków to
                wczoraj skusiłam się na frytki deomowej roboty (były pycha).
                Pozdrawiam
                • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 18.10.04, 11:56
                  Cześć dziewuchy!
                  Nie odzywałam się chwilę ,ale niestety nie miałam nawet czasu żeby włączyć
                  komputer.Przyznam że te 3 dni szkoły(piątek,sobota,niedziela)mnie wykończyły.I
                  niestety podjadłam przez te trzy dni.Generalnie można powiedzieć-tak-zjadłam
                  normalny objad z moim mężem na mieście(oboje wybraliśmy się na studia).Nie
                  wytrzymałam .Ślęczenie na wykładach od 8 do 19 z 1 godzinną przerwą i bez
                  żadnego jedzenia to koszmar.Ważę 65,5kg-na wadze elektronicznej. Nie wiem czy
                  przytyłam czy nie(po tych 3 dniach).Generalnie będę chciała utrzymać dziętę
                  choć troszkę bo przyniosła naprawdę efekt. Niestety chudnę od,,góry"a tyłek i
                  biodra mi zostały.Ten pierwszy trochę opadł.Jestem szczupła
                  na ,,górze".Biustonosze pod biustem mi ,,latają"Więcej grzechów nie
                  pamiętam.Oczywiście nic słodkiego nie jadłam.Będę starała się jednak wtrącić w
                  moje zabiegane życie gdzieś ćwiczenia.Wiem że są dobre-w szczególności na moją
                  budowę ciała.Pa!!Dietę owocowo-warzywną polecam-jest efekt to mogę stwierdzić
                  po 3 tygodniach(prawie)męczarni.
                • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 26.10.04, 11:53
                  Cześć dziewczyny !

                  Marta nie załamuj się i nie rób nic drastycznego smile)))
                  Gosia ma rację na pewno waga Ci się popsuła.
                  A poza tym proszę Pań , proszę abyście wzięły pod uwagę fakt, że mięśnie są
                  cięższe od sadełka. Kilogram masy mięśniowej ma mniejszą objętość niż kilogram
                  tłuszczu. Dlatego przy intensywnym treningu może się zdażyć przybieranie na
                  wadze.
                  Obliczałyście kiedykolwiek swoje BMI ?
    • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 19.10.04, 10:50
      Zgodnie z umową ja wczoraj zaczęłam ćwiczyć, mam nadzieję, że sie nie zniechęcę
      zbyt szybko. Skorzystałam z drugiej kasety z Cindy Craford, ćwiczenia z tej
      kasety są jednak bardziej wyczerpujące niż na pierwszej kasecie. O dziwo nie
      mam jeszcze dzisiaj zakwasów, ale nie starałam się również nadmiernie forsować.
      Mam nadzieję, że ruch poprawi mi trochę samopoczucie.
      Pozdrawiam
      • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 19.10.04, 12:42
        Cześć kobiety.
        Nie odzywałam się, bo byłam na zjeździe absolwentów.
        Gdzieś po drodze załapałam jakąś anginę. Gardło boli mnie tak, że o jedzeniu
        nie ma mowy, ale może to i dobrze smile))))))
        Młoda też na chorobowym w domu.

        Wiadomo Wam coś na temat wpływu odchudzania na długość , a właściwie "krótkość"
        cyklu miesiączkowego? Coś mi się totalnie poprzestawiało, a innej przyczyny nie
        umiem zlokalizować ?

        Też się dzisiaj zmobilizuję do ćwiczenia, bo za oknami szaro i pada.
        Gosia czy Twoje kasety z Cindy, to te co były dołączone do gazet, czy kupowałaś
        je gdzieś osobno?
        Ja mam tylko tą z Vity i przyznam , że mam problem z wykonaniem niektórych
        ćwiczeń w takim tempie jak ona smile)))))

        Waga powoli spada, ale to chyba zasługa minimalnych ilości jedzenia. Choć
        przyznam się Wam, że jakbym dopadła do gigantycznej pizzy albo porcji makaronu
        z sosem do najadłabym się jak smok smile)))))
        To chyba zbliżająca się zima tak zwiększa apetyt.
        • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 19.10.04, 19:37
          czesc dziewczyny!!!

          wiem, wiem mialam zaczac cwiczyc od wczoraj i zaczelam ale od dzisiaj rana- tzn
          cwiczylam za wczoraj, a dzis wieczorem pocwicze za dzis. poprostu bylam tak
          padnieta wczoraj, ze nie mialam sie sily isc umyc a co dopiero mowic o
          cwiczeniachsad( wiec mialam wczoraj Dzien Dzieckasmile)))
          tak wiec, wlasnie wrocilam z miasta ide klasc mlodego spac i spadam do cwiczen-
          a potem kapiel, peeling kawowy- widze rezultaty!!!! i spac no chyba ze maz
          bedzie mial ochote i wene to jeszcze spale pare kaloriisurprised
          buziaki i dobrej nocki
          marta
          • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 20.10.04, 21:37
            Po wczorajszym ćwiczeniu już stanowczo poczułam moje mięśnie sad
            Korzystam również z tej kasety, która załączona była do VITy i przyznam, że za
            pierwszym razem też za częścią cwiczeń nie mogłam nadążyć myślę, że z czasem
            uda mi się. Poprzednia kaseta z której korzystałam była załączona chyba do
            Claudii i była znacznie wolniejsza. Niestety dzisiaj byłam w jakimś dziwnym
            nastroju i najadłam się za dużo słodyczy. Może wieczorne ćwiczenia
            zrekompensują to obżarstwo.
            Pozdrawiam
            • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 21.10.04, 08:40
              mnie tez wszytsko boli- tez cwicze z ta kaseta z vity lub z claudii. dodatkowo
              robie tez pare brzuszkow bo ta okropna faldka na brzuchu nadal wisisad((
              zadziwiajace jest to ze schudlam bardzo na gorze- do tego stopnia ze wszytskie
              kurtki sa za wielkiesurprised za to pupa, brzuch i uda chudna strasznie powolisad((
              ale moze w koncu zaczna?? chcialabym byc znacznie szczuplejsza na wigilii!!!
              buziaki
              marta
              • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 21.10.04, 11:30
                Właśnie, właśnie ja też mam ciągle nadmiary od brzucha w dół.
                Naprawdę cała nasza nadzieja w gimnastyce, ale ja nie ćwiczę, bo prawie cała
                rodzina mi się pochorowała sad(((((
                Muszę ich postawić na nogi ( siebie też ).
                • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 22.10.04, 21:40
                  dzisiaj nie cwicze- zalamalam sie!!! w nosie mam odchudzanie, bede gruba i
                  tyle. nie jadlam prawie chleba, nie jem slodyczy ... zaczelam cwiczyc a tu waga
                  dzisiaj 82!!!!!!!!!!!!a bylo 77!!! co jest do cholery- czy ja juz do konca
                  zycia pozostane gruba????? a tu jeszcze takie szczuplaczki co to waza 60 kg.
                  ide sie zabicsad((
                  • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 24.10.04, 23:41
                    Marta nie załamuj się!!!!!!!!!!!
                    To Twoja waga musi być zepsuta. Nie możliwe, żeby tyle pokazywała. Wyrzuć ją
                    natychmiast. Miałaś ważyć się tylko w poniedziałki. I w poniedziałek będziesz
                    ważyć nie więcej niż ważyłaś. Wierzę w to!
                    Moja waga nie wykazała ostatnio tendencji wzrostowej, na szzczęście, bo
                    ostatnio znowu za dużo podjadam i przez ostatnie dni nie ćwiczyłam. Nie miałam
                    siły ani ochoty, bo moja mała znowu jest chora (zapalenie ucha) a co za tym
                    idzie nie śpi najlepiej w nocy a ja razem z nią. Wieczorem przez tto nie chce
                    mi się już nic, a na pewno nie chce mi się ćwiczyć. Po wizycie na ostrym
                    dyżurze w sobotę mam nadzieję, że po lekach będzie lepiej i ja też będę mogła
                    się zająć sobą.
                    Marta trzymaj się, nie możesz się załamać, każdy tylko nie Ty!
                    I poza ćwiczeniami na serio zaczynam szukać diety.
                    Pozdrawiam
                    • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 25.10.04, 19:44
                      Jestem , jestem. Dzisiaj poniedziałek ale się nie ważyłam bo... nie chciałam
                      się załamać. Ale weekend i szkoła ostro dały mi popalić. Prawie nie miałam
                      czasu na jedzenie i widze wyraźnie, że brzuszek minimalnie spadł. I nie na
                      kolanawink Może to też być zasługa ćwiczeń, które w miarę regularnie staram się
                      robić. Dzisiaj także zaraz ide ćwiczyć. No i muszę się bardzo pochwalić.
                      Biuścik mam o niebo lepszy- nie chciałam wcześniej reklamować bo nie widziałam
                      efektów ale nareszcie sie pojawiają więc dziewczyny, która ma problemy z
                      obwisami to kupcie ( zamówcie) Krem liftingująco- ujędrniający do biustu z
                      Avonu. Na mnie świetnie działa. Smaruje codziennie i skóra tak się pojędrniła,
                      że prawie jej w palce nie mogę złapać, a wcześniej dawało się. Nie widzę,
                      jeszcze efektu podniesienia ale ja smaruję dopiero z 1,5 tygodnia a w katalogu
                      pisali o super efektach po 4 tygodniach.
                      buziaki.
                      Marta
    • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 26.10.04, 00:22
      Ja też ćwiczę, chociaż z przerwami (jak już pisałam Mała była chora).
      Dzisiaj popełniłam przestępstwo przeciwko diecie - byłam na obiedzie u mamy i
      najadłam się jak prosiak, a fuuu! Wieczorem od razu przystapiłam do ćwiczeń,
      ale na wagę nie mam odwagi wejść.
      Pozdrawiam
    • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 26.10.04, 11:55
      Cześć dziewczyny !

      Marta nie załamuj się i nie rób nic drastycznego smile)))
      Gosia ma rację na pewno waga Ci się popsuła.
      A poza tym proszę Pań , proszę abyście wzięły pod uwagę fakt, że mięśnie są
      cięższe od sadełka. Kilogram masy mięśniowej ma mniejszą objętość niż kilogram
      tłuszczu. Dlatego przy intensywnym treningu może się zdażyć przybieranie na
      wadze.
      Obliczałyście kiedykolwiek swoje BMI ?
    • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 26.10.04, 11:56
      Namieszałam w tych postach, ale teraz umieściłam dobrze.
      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 28.10.04, 09:28
        co sie znowu stało, że nikt nie pisze??
        ja dzisiaj z sercem na ramieniu stanełam na mojej wadze. i .... 78 kg. więc
        może wtedy coś sie z nią stalo?? ale gdyby nawet to i tak dzisiaj 1 kg na +
        makabra czy ja nigdy nie schudne??
        wlasnie zjadlam minimalistyczne sniadanko, popijam kawke i bire sie do dalszego
        sprzatania. moze spale troszke kalorii??
        piszcie dziewczyny co i jak!!! bardzo prosze.
        co prawda i tak znow zostalysmy trzy tak jak na poczatku.
        marta
        • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 28.10.04, 13:12
          Marto ja oczywiście jestem tu cały czas. Dal pocieszenia Ciebie dodam, że ja
          mam również 1kg na plusie. A ponieważ mam deprechę, już chciałam się poddać,
          ale zajżałam tutaj i jakoś pozbierałam się w sobie.
          Znowu nazbierało się jakiś spotkań towarzyskich i wtedy moja waga rodośnie
          sobie rośnie ku mojej rozpaczy. Nic to nie dam się jej, waga to nie wszystko!
          Ruszę z miejsca te 3kd choćby nie wiem co! Swoją drogą to wpycham się w moje
          stare spodnie, nie jest mi oczywiście luźno, ale trudno. W zasadzie ciasno jest
          mi w nich tylko w obrębie talii, w biodrach mieszczę się swobodnie, a w udach
          są nawet dość luźne. Co tu zrobić z tą talią? Każdy mi powie, że ćwiczyć!
          A ja niestety ćwiczę ale trochę niesystematycznie. Ale obiecuję wezmę się!
          Pozdrawiam Wszystkich
    • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 28.10.04, 21:20
      Cześć dziewczyny!
      Właśnie skończyłam ćwiczyć swój godzinny zestaw. Po przerwie trudno mi było
      rozruszać kości. Spróbuję jeszcze nie zjeść kolacji, ale nie wiem czy mi się
      uda.

      Nie udało mi się, zjadłam.
      Powiem Wam, że ja owszem pomalutku tracę na wadze, ale...
      Jem już prawie śladowe ilości. Jeśli tylko zdarzy mi się w trakcie np weekednu
      zjeść coś więcej, waga natychmiast idzie w górę. Zaraz potem narzucam sobie
      jeszcze bardziej rygorystyczne ograniczenia.
      Ma to swoją cenę. Bardzo często boli mnie głowa, ale do tego już przywykłam.
      Mam problemy z koncentracją, siedzę przy biurku, patrzę na te moje cyferki i
      fakturki i nie wiem momentami o co w nich chodzi. Trudniej mi teraz pozbierać
      myśli i czasem robię coś zupełnie nieskładnie i chaotycznie.
      Coraz częściej łapię się na tym, że drżą mi dłonie i wszystko mi z nich leci.
      Spadła mi odporność organizmu i łapię co trochę jakieś infekcje.
      Głodna teoretycznie nie chodzę, mój żołądek chyba już się drastycznie
      zmniejszył, ale mam poczucie tego, że świadomie odmawiam sobie jedzenia.
      Chudnę, ale za całkiem wysoką cenę.
      Nie zmienię postępowania i dalej będę chudnąć, aż osiągnę wagę którą sobie
      wymarzyłam. Co potem nie wiem. Pewnie już zawsze będę jeść jak wróbel,
      oglądając każdą kruszynę.
      Nie odbierajcie tego co piszę jako użalania się nad sobą, bo absolutnie tym nie
      jest. Chciałam tylko napisać Wam jak to w moim przypadku naprawdę wygląda.
      Nikt mnie do tego wszystkiego nie zmusza. To MÓJ i tylko mój wybór.
      Podoba mi się to co zaczynam widzieć w lustrze i osiągnę wyznaczony sobie cel.
      Bez względu na cenę.
      Trzymajcie się mocno, wytrwałości i jak najmniej dołków na Waszej drodze do
      szczupłości.
      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 29.10.04, 08:23
        Czuje się tak samo!!! Ale też nie zamierzam sie takim stanem rzeczy przejmowac.
        Nie stosuje żadnej rygorystycznej diety, poprostu jem mniej i nie jem kolacji.
        Pije spowrotem czerwona herbate. Waga na dzis 78 kg. Wczoraj tylko kupilam
        sobie falvit, coby jakies witaminy miec, bo z owocami teraz krucho- nie to co w
        lecie.
        Poza tym jak jestem bardzo glodna to wcinam marchewke surowa- a wiecie ze
        poprawila mi sie cera?? taki ladny kolor zlapala.
        Trzymajmy się dziewczyny i nie dajmy się- w końcu ta waga musi zlecieć!!!
        do poniedzialku bo wyjezdzam
        buziaki wielkie
        • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 29.10.04, 21:49
          Cześc dziewuchy!!
          Jestem z wami tylko mi się wszystko pokićkało.
          Siedze własnie sobie i pije advocata.Jakoś chce się odstresować.Przyznam że
          ogarnia mnie lenistwo, bo wieczorem nawet nie chce mi sie komputera włączyć
          dopiero dziś przy piątku.Choroby też opanowały mi całą rodzinę-nie wiem co się
          dzieje.Diety niestety już nie mam .Waga wynosi-66 kg więc troszkę przybyło. Nie
          jadam kolacji i nie jem słodkiego(oprócz oczywiście advocata).Niestety te
          soboty dają jednak swoje. A to sałatka a to lasagna trochę alkoholu i nie
          trzeba dużo.Ale mam to gdzieś.Muszę się jakoś troszkę pilnować ale stwierdziłam
          że bez przesady."Trudno takie widocznie mamy figurki że lecimy od górki"Mój
          małżonek twierdzi bynajmniej że mu się podobam.Chciałabym troszkę poćwiczyć tak
          jak wy ale nie chce mi się.Jutro mam ślub moich rodziców i znów będzie okazja
          do sałatek -no ale nie odmówie sobie na takiej imprezce.Trzymajcie się- ważne
          abyśmy były zdrowe-a reszta to pikuś nie przejmujcie się.Pozdrowienia .Dawno
          niepisana Gosia
      • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 02.11.04, 16:54
        Czesc!
        Jak tam u Was po dlugim wekendzie?
        U mnie fatalnie, jadlam za duzo i dzisiaj na wage nie wchodze zeby nie zobaczyc
        tej katastrofy.
        Juz listopad, jeszcze troche i bedzie rok jak staramy sie schudnac!
        Cos mi polskie litery nie wchodza, nie wiem czemu?
        Pozdrawiam
        • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 02.11.04, 20:24
          Cześć!
          Ja weszłam na wagę, bo dziś dzień zapisywania. Dłuuugi weekend plus nowe ciacho
          dały znany rezultat.
          Stwierdziłam w niedzielę, że jestem odchudzaczka hipokrytka, bo najpierw
          pojadłam kermelu zrobionego do ciacha, a na kolację żułam ćwiartkę
          niedojrzałego melona hihihi.
          Dzisiaj żyję głównie na jabłkach. Może zniknie ten karmel ???
          Trzymajcie się.
          • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 02.11.04, 23:19
            ja sie nawet trzymalam przez ten weekend. ale na wadze dzisiaj nie stalam-
            stane jutro. dzisiaj bylam na urodzinach brata i bylo mnostwo pysznego jedzonka-
            najadlam sie az strach i do tego strasznie popilam winka- efekt taki, ze
            lazienka byla odwiedzona- ledwo zdazylam wiec sie wszytskiego pozbylam.
            przepraszam, ze o tym pisze ale jak nie napisze to tak jakbym oklamala siebie.
            przyznaje sie- sprowokowalam ale musialam bo inaczej by mnie rozerwalo. nie
            robie tego czesto ale jednak w tak podbramkowych sytuacjach sie zdarza. nie
            martwcie sie o mnie- za rzadko by uznac to za bulimie czy inne paskudztwo. ide
            cwiczyc- brzuszki weszly mi w nawyk- to dobrze.
            • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 03.11.04, 15:43
              Mnie ostatnio znowu zaatakowała moja własna wątroba, więc chwilowo porzuciłam
              ćwiczenia ponieważ nie najlepiej czuję się właśnie wieczorem kiedy to zawsze
              ćwiczyłam. A może tylko szukam sobie ustrawiedliwienia, żeby nie ćwiczyć?
              Trzymajcie się zdrowo!
              Pozdrawiam
            • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 05.11.04, 09:17
              Zdarzyło mi się też, ale tylko raz i z powodów zdrowotno-życiowych.
              Ale tak sobie czasem myślę, że szybciej zostałabym bulimiczką niż anorektyczką.

              Coś nas z mężem ostatnio napadło i w ciągu weekendu wysuszyliśmy trzy butelki
              wina. Ummm pyszniutkie było. Wiecie co nawet nie miałam zbytnich wyrzutów
              sumienia.
              Staram się ćwiczyć ambitnie i regularnie, co nie zawsze mi wychodzi. Czasem się
              zastanawiam czy ja to w ogóle dobrze robię, bo prowadząca mówi, że pracują
              mięśnie nóg, a u mnie wcale hihihismile)))))) Przy robieniu brzuszków najbardziej
              boli mnie szyja mimo iż cały czas usiłuję ją rozluźnić.
              Wyjdzie mi na stare lata, że ja nawet brzuszków nie umiem robić, ot co.
              Waga poszła trochę w górę, to efekt karmelu i ciacha, i jedzonka.

              Jestem wściekła, bo komputer kolejny raz przechodził przeinstalowywanie
              oprogramowania i straciłam dostęp do swojego pliku, a co za tym idzie do
              kalendarzyka i zapisów wagi. Wprawdzie pan który to robił zarzeka się, że to
              jest spakowane, ale ja się tam nie dostanę. Kolejny raz trzeba wszystko
              odłączyć i wieźć pudło do naprawy.Mam już serdecznie dość tym bardziej, że ich
              zabiegi niczego nie poprawiają w funkcjonowaniu komputera. A z każdym razem ja
              coś tracę, a to dane, a to pliki, a to wszystkie wiadomości i adresy z poczty.
              Mówię Wam chyba wrócę to zapisów na papierze !!!
              Do dziś już mi trochę przeszło, ale w tamtym feralnym dniu z wściekłości i żalu
              myślałam, że mnie rozerwie.
              Trzymajcie się przede wszystkim zdrowo i cieplutko.
              • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 05.11.04, 11:51
                cześć dziewczyny!
                Ja jak wiecie nie ćwiczę i niestety mam wrażenie ża na biodrach mi znów
                przybyło. Trafia mnie bo założyłam dziś do pracy spodnie dżinsy , które
                uwydatniają to ,,małe cudo na biodrach".Nie cierpię ich i chyba ostatni raz je
                założyłam.Dziś mam zamiar iść kupić sobie jakieś nowe-jak mi dziecko pozwoli bo
                się pochorowało i jest narazie u babci.A wy macie problemy z kupowaniem ubrań?
                Ja mam najgorzej z spodniami,bo jak wspomniałam jestem ,,dość" w biodrach a w
                miare szczupła w pasie.Jak coś wcisnę przez tyłeczek to w pasie odstaje 10
                cm.Pozdrawiam serdecznie.
                Wcinam SUCHARKI DELIKATESOWE są pycha.Pa
                • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 05.11.04, 17:19
                  Uważaj na te sucharki są dość kaloryczne smile))))
                  Nie kupuję póki co spodni, bo kupiłam sobie dżinsiki w lipcu, a w sierpniu
                  nawiedziło mnie na odchudzanie. Efekt jest taki, że muszę nosić pasicho, a na
                  dodatek w pasie robią mi się falbanki. Poczekam, aż osiągnę wytyczony cel.
    • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 05.11.04, 14:00
      Nie mam się czym chwalić, moja waga nie chce spadać 73kg i ani deka mniej.
      Fatalnie, ale co zrobić skoro pogoda nie zachęca do spaceró, tylko do siedzenia
      w domu i jedzenia.
      NIe ćwiczyłam ostatnio, ale teraz czuję się lepiej i myślę, że czas wziąść się
      za te ćwiczenia.
      Pozdrawiam
      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 05.11.04, 22:46
        u mnie waga 77 mam powoli dosc tych siodemek. ale cialko idzie na dol- widze po
        spodniach. nie kupuje ostatnio nic z ubran bo czekam az schudne- alebo ciuchy
        baaardzo wyjda z modywink)))
        jem skromnie, duzo owocow i jarzyn. popijam czerwona herbate, cwicze i w ogole
        ciagle jestem w ruchu. mam nadzieje, ze w koncu da to jakies rezultaty. a teraz
        wlasnie ide cwiczyc i spac.
        dobranoc
        • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 09.11.04, 21:32
          wiem, ze nie bylo mnie tutaj az cztery dni ale to nie znaczy ze wy nie macie
          sie czym chwalic. ja po bardzo zwariowanym weekendzie waze 76 wiec nareszcie
          obrzydliwe siodemi odeszly mam nadzieje. piszcie co tam u was bo jak zostane
          sama to napewno nie bede miala tyle silnej woli.
          buziaki
          • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 10.11.04, 17:21
            hej nic sie nie dzieje.Poza tym że mam okropne uczulenie i wszystko mnie
            swedzi.Mam założone plastry na plecach w celu sprawdzenia na co jestem
            uczulona.Siłą rzeczy nie jem dużo bo już nie wiem co mogę jeść żeby nie
            uczulało. Zaraz pójde się zważyć bo nie ważyłam się już trochę.Ogólnie pogoda
            na mnie nie wpływa dobrze. Jast mi nudno i wszystko mnie denerwuje.Ale ćwiczyć
            się nie chce i są tego efekty .Byłam się zważyć i waże 67 kg.Na wadze
            łazienkowej z IKEI.No właśnie macie taką wagę?Może źle waży.......smilePozdrowionka








            • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 11.11.04, 11:47
              Cześć dziewczyny.
              Jesień skutkuje. Jem więcej, waga idzie w górę. Ćwiczę raz na tydzień , a to o
              wiele za mało, aby dawało efekty. Wynika to z tego, że zawaliły mnie moje
              pracowe papierki. Nawet uszu mi zza nich nie widać. Ale jak się trochę
              wygrzebię, to będę ćwiczyć, bo to naprawdę świetnie poprawia mi nastrój.
              A tak to poprawiam go sobie karmelowymi flipsami, paluszkami itd.
              Wagę mam elektroniczną Philipsa. Waży bezlitośnie dokładniesad((
              Ostatnio wskazywała 64,6, a dzisiaj się nie ważyłam, bo się boję.
    • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 11.11.04, 17:04
      Nie zaglądałam tu już kilka dni. Wszystko przez chorobę Małej. Złapała paskudną
      anginę. Gorączka powyżej 40 st. C, okropny kaszel i katar. Dzieciak nic nie
      chce jeść, pić tylko leży i majaczy. Antybiotyk nie pomagał, tylko leki przeciw
      gorączkowe brane non stop przez 3 dni, czyli wręcz fatalnie. Jak się domyślacie
      nie miałam czasu przez to mysleć o swojej diecie. Dzisiaj jest już trochę
      lepiej, gorączka spadła i mogłam nawet troch e odespać ostatnie 3 nieprzespane
      noce. Nawet rano weszłam na wagę, 72kg czyli żadnych rewelacji.
      Tym czasem Was pozdrawiam.
      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 11.11.04, 18:06
        u mnie też bezlitośnie 76- czyli waże najwięcej z Wassad(((((((
        nie będzie mnie przez parę dni. piątek praca, sobota i niedziela szkoła,
        poniedziałek, wtorek i środa znów praca- jade do Bełchatowa. odezwe sie w
        czwartek- mam nadzieję, że lżejsza o pare kilo- najchętniej o 20 ale to mało
        realne.
        Ja mam wagę Tesco- waży tak sobie wieć nie wiem dokładnie. Może waże mniej a
        może więcej- wolę wierzyć, że mniej.
        Małgosiu dużo zdrowia dla Malutkiej, Asia do ćwiczeń. Gogi ty też się odzywaj
        częściej.
        buziaki wielkie
        • monikb25 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 11.11.04, 23:08
          Kobiety, zajrzałam tu pierwszy raz, i bardzo bardzo zainteresował mnie tema.
          Przeczytałam wszystko co tu piszecie od początku i powiem wam, że ja też sie
          staram. Na razie idzie mi całkiem nieźle, bo odchudzam sie od 6 tygodni i
          schudłam 6 kg, ale "apetyt rośnie w miarę jedzenia" chcę schudnąć jeszcze 6 kg.
          Bardzo zastanawiam sie nad dietą norweską czy jakoś tak, ale boję się co będzie
          potem. Z tym szybkim chudnieciem na niej to prawda, ale mi potem przybywała
          jeszcze szybciej (stosowałam kopenhaską, ale to prawie to samo)
          Mam zamiar ćwiczyć, no i chyba zostane przy diecie MŻ
          Pozdrawiam i życzę powodzenia

          acha, ja mam wagę z ikei.. moja zawyża o 2 kg.


        • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 12.11.04, 20:33
          Cześć Wam wszystkim.

          Gosia, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla córci.
          Może zaakceptowałaby nalewkę czosnkową? Próbowałaś kiedyś? Moja Młoda jak ją
          bierze naprawdę nie choruje.

          Marta ja wiem,że ważysz więcej ode mnie, ale jesteś ode mnie 15 cm wyższa !!!
          Gosia jest też ode mnie wyższa. Jakbyście schudły do mojej wagi to skóra i
          kości by na Was zostały.

          Melduję, że jeszcze nie mam kiedy ćwiczyć. Mam nadzieję złapać oddech od pracy
          pod koniec przyszłego tygodnia. I znów wezmę się do galopu.
          Zważyłam się dziś. 64,30, o kilogram więcej niż wynosiło moje minimum.
          Ale jem całkiem sporo i słodkie mi się zdaża wessać smile)))
          Muszę wrócić do bardziej rygorystycznej wersji diety ŻM.
          Chociaż czasem napada mnie myśl, że może zaordynować sobie jakąś konkretną
          dietę. Ale przecież wiecie, że mi się nie chce prowadzić osobnej kuchni.

          A może będziemy grać w totolotka i jak wygramy to zafundujemy sobie turnus w
          jakimś odchudzającym ośrodku? Co Wy na to smile)))))))))
          • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 13.11.04, 08:48
            czesc!!!
            pisze szybko bo zaraz spadam do szkolu- prosze bardzo o trzymanie kciukow- dzis
            mam pierwszy test i to na dodatek z towaroznawstwa- blleee
            waga 75 wczoraj wieczorem!!!!!!!!!!! hurraaa- wiec dzis do szkoly przygotowalam
            sobie tylko dwie malutkie kanapeczki i litr soku- musi wystarczyc.
            buziaki
            odezwe sie nie wiem kiedy bo praca i szkola- ale napewno - raczej napewno
            odezwe sie w czwartek- a do tego czasu piszcie zebym miala co czytac.

            ps. witam nowa uczestniczke w naszej wspolnej podrozy do szczuplej sylwetki-
            odzywaj sie czesto.

            buziaki wiekie dla was moje Panie
            • monikb25 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 13.11.04, 16:02
              Dzięki za powitanie
              Zagladac będę na pewno czesto, może będzie to dla mnie mobilizacja do dalszego
              działania, bo cos mi sie psuje.
              Ale od poniedziałku kilka dni na oczyszczenie organizmu, a potem albo dieta
              norweska albo Montignaca (czy jakoś tak sie to pisze) smile)
              Pa, trzymajcie się
              I powodzenia
              • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 13.11.04, 20:26
                A ja sie pochorowalam.Biore antybiotyk i źle się czuje.Ale o dziwo dziś przy
                oglądaniu ,,faktów" zawziełam się żeby poćwiczyc i tak zrobiłam w czym czynnie
                uczestniczyła moja córcia smileJak wiecie pupa i biodra to mój koszmar.Jak coś
                przytyję to zaraz mi idzie w dolną partię.Kurcze ja chyba musze ważyć tyle i
                już. Jak się wkurze to zrobie dietke kapuściną i spokój.Może ta waga z IKEI
                faktycznie dodaje te 2 kilo?smile......chciałabym heh.Muszę sie zawziąść na te
                ćwiczenia.I pić dużo wody.
                Witam serdecznie monikb25.
                • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 14.11.04, 12:01
                  Hej babeczki.
                  Waga rośnie w ambitnym tempie 100g na dobę, tyle samo spadała na początku
                  odchudzania.
                  Nie da się ukryć, że ma od czego rosnąć - rogale marcińskie.
                  Ale od poniedziałku od nowa głodówa, a pod koniec tygodnia ćwiczenia.

                  Ja też mam największe nadmiary od pasa w dół. Taka budowa.
                  Trzymajcie się zdrowo smile))))))))
    • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 16.11.04, 19:30
      Hej,
      Efekt rogali marcińskich 65,10 w poniedziałek rano. Ale pyszne były. Następne
      za rok.
      Od wczoraj łagodny powrót do dietki, bo drastycznie się nie dało ze względu na
      piszczący brzuch.
      Jeszcze trochę jak wygrzebię się spod papierków to powracam do ćwiczeń.
      Trzymajcie się zdrowo i ciepło smile)))))
      • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 18.11.04, 07:47
        Staram się zaglądać tu często w miarę moich możliwości czasowych.Niestety
        trochę mi go brakuje, a niedługo następne zjazdy i porażka , no ale
        cóż...Wczoraj byłam u mamci i wyszło na to że jestem ,,najgrubszym jej
        dzieciaczkiem".Moja siora młodsza 168 cm -55 kg, starsza 175 cm-58 kg. Ja nie
        wiem co ona robi, ale ostatnio schudła tak że szoksmileOczywiście mówi że je
        normalnie i wcale ,ale to wcale się nie odchudza.Nie wierzę jej.Zawsze była
        zawzięta.Ale naprawde zaczyna nieładnie wyglądać.Rozumiecie więc że ja przy
        nich to ,,grubasek".Aha a mama waży 62 kg.Po 18.00 staram się nic nie jeść-
        ewen. owoce i oczywiście woda. Uwielbiam to uczucie ,,pustości" w brzuchu ,gdy
        wstaję rano do pracy.Czuje się naprawde lekko.Ale wieczorem mnie skręca z
        głodu. Nie mogę nieraz przestac myśleć że coś bym mogła sobie zjeść.Jutro ide z
        córą do lekarza to się zważe na elektronicznej mej przyjaciółce.Pa
        • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 18.11.04, 15:56
          Cześć to ja!
          Mała czuje się lepiej chociaż bez antybiotyku się nie obeszło. Na domiar złego
          zaraziła mnie i przez 3 dni ja zdychałam w domu z gzniającym w koło dzieckiem.
          Mąż wracał z pracy wieczorem i dopiero wtedy mogłam chorować. Żeby było
          śmieszniej mąż też się zaraził. Wszyscy bierzeny antybiotyki (każdy inne). Tyle
          tylko że mąż był ostatnim źródłem zaopatrzenia. Teraż oczywiście to ja muszę
          chodzić po zakupy mimo że nie jestem jeszcze zdrowa.
          Niestety w tym czasie nie bardzo chce mi się myśleć o diecie co jest raczej
          zrozumiałe. Musiałam wrócić do białego pieczywa, ciemne nie chce przejść mi
          przez bolące gardło.
          Odezwę się jak tylko poczuję się lepiej.
          Pozdrawiam i nie chorujcie!
          • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 19.11.04, 08:05
            przepraszam, ze wczoraj sie nie odezwalam zaraz po powrocie a i dzisiaj znow
            wyjezdzam na trzy dni.
            dieta to byla makabra- fast foody przedewszytskim i piwko. takze dzisiaj rano
            waga pokazala 79.5 kg. teraz na tym wyjezdzie musze sie bardzoej pilnowac bo
            bedzie masakra. zwaze sie po powrocie w poniedzialek rano i zobacze jak mi to
            wyjdzie.
            szkoda, ze wszyscy w kolo choruja. u mnie narazie spokoj, choc synek nie chodzi
            od tygodnia do przeszkola bo cos pokasluje. na szczescie nie ma goraczki ale
            wole go potrzymac w domu, zwlaszcza, ze siedzi z babcia.
            buziaki, trzymajcie sie dzielnie i trzymajcie kciuki za mnie i za moje omojanie
            szerokim lukiem wszelakich fastow.
            wasza marta
            • danik1 Hej Marta!!! Wrocilam! 20.11.04, 23:34
              Juz jestem z powrotem na edziecko. Cos mi sie "odblokowalo" i znowu moge klikac
              na naszym wspanialym forum. Czekam na Ciebie po weekendzie i na relacje. Ja
              dzisiaj bylam w restauracji meksykanskiej ze znajomymi.
              Pozdrawiam!!!
              • kredka-szpila Re: Hej Marta!!! Wrocilam! 23.11.04, 10:18
                Witam smile
                Mam nadzieje że mogę się do Was przyłączyć.
                Mam 30 lat i spora nadwagę ( 82 kg /164cm)
                Marzy mi się waga z czasów panieńskich 64kg.
                Ale satysfakcją bedzie dla mnie jak do roczku moich bliźniaczek( a jest to w
                maju schudnę od 70 kg).
                Mam z czym walczyć.
                Zaczynam od dziś.
                Moją zmora są słodycze i pieczywko.Zacznę od ograniczania tych produktów.
                Trzymajcie za moją wtrwałość kciuki.
                Pozdrawiam smile
                • ms78 Wrocilam! 23.11.04, 20:51
                  jestem, jestem moje dziewuszki. po ciezkim weekendzie jestem wreszcie.

                  droga irenko- przyjmujemy cie z otwartymi ramionami- witaj i walcz z nami
                  przecie zlowrogim kilogramom. tak jak kazda z nas wierzy w wlasny sukces tak
                  wszytskie razem nawzajem wierzymy w sukcesy innych.

                  ja po weekendzie 76- dzisiaj sie wazylam- wiec odkad sie zaczelam odchudzac z
                  tym forum i z wasza pomoca zrzucialam juz 10 kg!!!! sukces dla mnie to wielki.
                  jeszcze przynajmniej z 10 i bede bardzo szczesliwa. mam nadzieje, ze teraz to
                  pojdzie juz szybciej, niz te pierwsze 10 kg. ale nawet gdyby mialy isc sobie w
                  takim samym tempie nie obraze sie byle sobie poszly.

                  buziaki dziewczetasmile
                • jonam Re: Hej Marta!!! Wrocilam! 24.11.04, 20:58
                  Witaj nam o droga nowa bojowniczko !!!
                  Ale przytekściłam smile))))))))))))))))))))))))))
                  Witaj w naszej wspólnocie.
    • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 24.11.04, 21:06
      Witajcie o Panie !!!!
      Nadeszła chwila prawdy.
      Waga 64,4 dziś rano. Jesienno-zimowe wycie za oknem sprawia, że chce mi się
      bezustannie ruszać szczękami. Żuje co mi w łapki wpadnie. Jestem okropna
      sad(((((((
      Dzisiaj zmobilizowałam się i odstawiłam godzinne maltretowanie swojego ciała.
      Przed gimnastyką posmarowałam sadełka kremem z Avonu, tak jak pisałaś Marto!!!
      Chyba poddam się dokładym pomiarom i ponowię je za 14 dni, pod warunkiem,że
      ruszę się do ćwiczeń codziennie. Ale może to będzie pretekst ???
      Sprawdzić czy Avon nie kłamał smile)))
      Muszę przestać znowu jeść !!!

      Dziewczyny trzymajcie się, zdrowia i wytrwałości.
      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 25.11.04, 09:13
        Droga Asiu twoje przytekszczanie mnie rozwalilo z samego rana!!!!!

        ja nawet nie ruszam szczeka tak jak bym chciala bo nie mam czasu na jedzenie. w
        sobote szykuje mi sie nastepne kolokwium wiec od dzisiaj startuje na maksa z
        nauka bo jeszcze nawet do notatek nie zajrzalam. ale to dobrze bo z moich
        doswiadczen wiem, ze jak kuje to pije tylko nadmierne ilosci herbaty. ale to
        chyba nic zlego.
        z waga u mnie tak samo- dziwne??!! ale nie mam chyba czego wymagac skoro nie
        cwicze bo wieczorami jestem tak padnieta ze szok.
        ale za to ciagle sie ruszam po domu- a to prasowanie, a to pranie, mycie naczyn
        itd.
        ciagle sie nie moge zmobilizowac do cwiczen chociaz makabryczna oponka na
        brzuchu wkurza mnie na maxa.
        spadam pisac maila do Agi- pamietacie ja jeszcze??
        buziaki
        • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 28.11.04, 18:33
          HEJ
          Po ciężkich dniach zaglądam do Was. Piszę cieżkich ,bo z czwartku na piątek w
          nocy dopadł mnie wirus ROTA.Coś strasznego.Wymioty z biegunką. A miałam jechać
          do szkoły i w sumie byłam tylko 1 dzień w sobotę. Straciłam przez te moje
          przygody chyba ze 2 kilosmilePrzyznam że od tej pory nie mam apetytu a dziś u
          teściowej na obiad nie zjadłam prawie nic......TYm akurat się nie
          martwię.Ważyłam się na wczoraj 66 kg.Może będzie lepiej .Pa.
          • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 29.11.04, 06:51
            ja tez witam po ciezkich szkolnych dniach. ale za to oberwalam dwie 5 wiec
            spoko. staram sie w dalszym ciagu nie przekraczac 1000 kcal. nie wiem jak
            dokladnie to idzie bo nie jestem zbyt skrupulatna w liczeniu ale staram sie
            zeby tak bylo. do tego dzisiaj kategorycznie zaczynam cwiczenia!!! nie ma
            zmoluj, nie ma zlituj- musze zaczac, bo coz z tego, ze waga pokazuje mniej jak
            na ciele tluszczu nadal za wiele.
            odezwe sie wieczorkiem jak pocwicze
    • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 29.11.04, 16:08
      Cześć Wszystkim!
      Napisałam się, napisałam i komputer poinformował mnie, że nastąpił błąd i
      wszystko szlak trafił.
      Może i lepiej bo strasznie użalałam sie nad sobą. Moja największą zmorą są
      zbliżające się Święta. Z wielu powodów.
      Ps. Marta pozdrów Agę!
      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 29.11.04, 20:47
        pozdrowie, pozdrowie
        A kto Małgosiu z nas sie nie boi swiat?? ja tez sie panicznie boje bo juz wiem,
        ze paru rzeczy sobie nie odmowie- wlasciwie wszytsko co bedzie to bede jadla-
        ale w rossadnych ilosciach. to postanowienie mam nadzieje, ze mi wyjdzie.

        a teraz uwaga- w koncu zmobilizowalam sie do cwiczen- o ile takowe 50 brzuszkow
        mozna nazwac cwiczeniami. ale zawsze cos!!!
        jutro zrobie wiecej o ile wstane z lózka
        buziaki
        • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 29.11.04, 20:48
          podaje swoje gg- gdyby ktos mial ochote cos do mnie napisac: 1286617
          buziak
          • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 29.11.04, 23:48
            W zasadzie moje obawy odnośnie Świąt dotyczą nie tylko jedzenia. Raczej
            jedzeniem martwię się mniej niż innymi.
            Co mnie martwi? Między innymi: trzeba posprzątać (czego nie lubię robić pod
            przymusem - wielkie sprzątanie! coś okropnego), trzeba pojechać do rodziny
            (siedzieć przy stole, jeść i być zadowolonym), trzeba kupić prezenty (tylko
            skąd na to wziąść kasę?), trzeba zrobić większe zakupy (jak we wcześniejszym),
            trzeba coś ugotować, upiec itp. (nie lubię tego), a potem jest Sylwester (co z
            tego kiedy nie stać mnie żeby uczcić fakt że się starzeję).
            Właściwie z grubsza to wszystko. Dla mnie Swięta to koszmar. Czekam kiedy
            będzie 2 stycznia.
            Może mi poradzicie jak przetrwać ten czas nie utyć i nie załamać się całkiem?
            Pozdr
            • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 30.11.04, 07:18
              widze, ze kogos chandra dopadla!!! tez mam takie obawy ale oto moj plan
              wypracowany w tamtym roku i sprawdzajacy sie przynajmniej u mnie na 100%
              1. PORZADKI- zaczynam juz teraz jak mam wolna chwilke metodycznie sprzatam
              kazda szafke. wczoraj wlasnie zaczelam od duzego pokoju- przegladnelam juz
              polowe segmentu ( wiem, ze ktos moglby powiedziec, ze do swiat jeszcze sie
              zdazy zabrudzic, ale ja to nazywam porzadkami zimowymi a nie na swieta)- efekt
              tego jest taki, ze na tydzien przed swietami mozesz spokojnie zajac sie czyms
              innym a nie wywalac wszytsko z wszytskich mebli itd.

              2. co do rodziny to ja juz od paru lat jezdze tylko na wigilie, na pierwszy
              dzien zapraszam do siebie a drugi spedzam sama z mezem i synkiem.
              efekt: wigilie mozna przezyc, rodzine nie takim duzym kosztem wykarmic a przy
              tym nie bedziesz siedziec za stolem tylko latac do kuchni a to herbatka a to
              kawka i jeszcze kalorie z wigilii spalisz, a w drugi dzien przyjemne
              swietowanie z mezem na kanapie badz spacerze jak wolisz

              3. prezety- na wigilii spotykamy sie w nie tak duzym gronie wiec nie
              potrzebowalabym az tak duzo kasy, ale i tak ustawiamy poprzeczke na 10 zl., nie
              zebysmy chytrzy byli, ale swieta naprawde duzo kasy zabieraja. wiec tesciowej
              mozna kupic jakas piekna swieczke, lub peeling do ciala, tesciowi kufel do piwa
              lub...zestaw takich autkich srubokretow
              najwazniejsze sa tylko prezenty dla dzieci- a reszta tez sie ucieszy ale
              traktowac to w formie milego upominku a nie od razu prezentu

              4. ZAKUPY- zrobic dokladna liste tego co bedziesz gotowac- przeciez salatka
              moze byc jarzynowa- jarzynki tanie- od lat np. nie uzywam majonezu( drogi i
              tuczacy) tylko jogurt naturalny- jak dobrze doprawisz to nawet nie czuc roznicy.
              a ciasta- no coz ja lubie piec- ale jak ktos nie lubi to albo polecam przepisy
              na proste ciasta albo zamowinienie w cukierni

              5. SYLWESTER- jesli tylko nie jestem w pracy, robie pyszna kolacje, kupuje
              dobre wino, bierzemy romantyczna kapiel, a kiedy wybija 12... dzieje sie z nami
              to co z ogniami... potem zyczenia i spac- romantycznie w objeciach ukochanego.
              a na co komu bale i bable na stopach od nowych butow na 200zl. na co komu
              pijany sasiad przy stoliku, probujacy nie zwazajac na zone umowic sie z toba??


              bosze ale mnie wena dopadla- a moj syn sam sie do przedszkola ubiera- jak bys
              Malgosiu miala pytania..to sie nawet nie zastanawiaj tylko pisz. mam nadzieje,
              ze chciaz w 1% rozwiazalam twoje problemy.
              buziak
              • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 30.11.04, 14:35
                Marta b. dziękuję. Trochę się rozchmurzyłam. Może ze wszystkich rzeczy
                najbardziej potrzebne jest mi czyjeś dobre słowo.
                Jeszcze raz dziękuję. Wlaśnie robię listę prezentów. Głównie po to żeby nie
                tracić czasu w sklepach. Wejdę do sklepu tylko po to co chcę kupić. Nie będę
                się dzięki temu denerwować patrząc jak inni kupują. Chciałabym też coś sobie
                kupić, ale teraz nie da rady, za to może w przyszłym roku smile
                Pozdrawiam
                • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 01.12.04, 12:51
                  Cześć dziołchy!
                  Widze że rozpoczęłyście temat świąt, sylwestra i panuje ogólne przygnębienie.
                  Mnie znajomi namowili do tego, abysmy z mezem poszli na sylwestra do
                  restauracji.Idziemy choc z kasa niezawesolo-ale licze ze moze jakis mikolaj do
                  nas przyjedziesmile?Wczoraj wyszperalam z szafy sukienke ,z ktora mialam stycznosc
                  chyba rok temu na weselu kuzynki.Na ta okazje ja kupowalam.Musialam
                  przymierzyc, aby nie okazalo sie ze czeka mnie wydatek jeszcze na suknie, bo
                  moj malzonek tego nie zniesie. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu okazalo sie ze
                  pasuje elegancko i wygladam calkiem ok.Tylko corka stwierdzila ze jej sie nie
                  podobam....Odnosnie swiat to mnie tez czeka gotowanie -z siostra urzadzamy
                  swieta bo niestety mojej mamy nie bedzie.Przy tym podjadanie, potem objadanie,
                  a na koniec trudnosci z zoladkiem.Nie ma sie co martwic dziewczyny.A co tam-
                  bedziemy mialy potem mobilizacje zeby schudnaci, mowic ze za rok napewno
                  bedziemy szczuplejsze .Pozdrowienia Gosia.
                  • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 05.12.04, 18:48
                    Cześć Wam,
                    też nie przepadam za Świętami, bo
                    -jedzenie, jedzenie, jedzenie....
                    -ogólny obłęd przedświąteczny, moja mama dostaje wręcz amoku jakby te święta
                    miały trwać miesiąc i jakbyśmy na Wigilię zaprosili Królową angielską smile)))

                    Co do odchudzanie to bardziej mi nie idzie niż idzie. Jakoś tak za dużo jem i
                    jakoś tak nie ćwiczę za bardzo...
                    No cóż jedyny wysiłek to sprzątanie taką samą metodą jak Marta.
                    Lubię powoli zimą w ponure wieczory gruntownie przewalać szafy, szuflady,
                    półki. Latem to czasem szkoda mi słońca i czasu na sprzątanie. Wolę coś zrobić
                    w ogrodzie.
                    Trzymajcie się mocno.
                    Gosia nie daj się chandrze i nie daj się zwariować świętom, przyjdą i jeszcze
                    szybciej miną.
                    Buziaczki serdeczne...
                    • gogi30 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 06.12.04, 12:54
                      Jednoznacznie stwierdzam ,że Mikołajki mi nie służą.Moje dziecko dostało
                      prezenty a my jej trochę podjadamy.Myślę , że te słodycze nie wyjdą mi na
                      dobre.Choś w sumie przecież nie przepadam za słodkim-ale jest to się
                      wcina.Dobra spadam pracować narazie!!
                      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 06.12.04, 13:39
                        troche wam zazdroszcze bo macie glownie problem z slodyczami, ktore dla mnie
                        mogly by nie istniecsmile))
                        ja troche spadal z wagi ale zaliczam juz po raz enty postoj. nie wazne ze
                        cwicze, ze malo jem- waga jak zaczarowana stanela na dwoch siodemkachsad(( a ja
                        chce jeszcze z 17 zrzucic.
                        fakt, ze zima w tym nie pomaga- ciagle sie siedzi w domu i by sie ciagle cos
                        dobrego jadlo.

                        Gosiu przekazuje pozdrowienia od Agnieszki- ona sie troche martwi, ze jak
                        urodzi to my juz sie nie bedziemy odchudzac, ale cos chyba czuje, ze my sie
                        zatrzymalysmy w tym momencie, kiedy Aga zaszla w ciaze?? moze jak Aga wroci to
                        nam pojdzie lepiej??

                        buziaki
    • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 06.12.04, 23:21
      WItam wszystkich!
      Dzięki za słowa otuchy. Postaram się więcej nie biadolić Wam za bardzo.
      Moje odchudzanie leży w kącie i obrasta kurzem. Wiem, ze największy efekt dały
      by teraz ćwiczenia, ale jakoś nie mogę się zmobilizować.
      Może rzeczywiście jak Aga wróci to łatwiej będzie nam się odchudzało.
      Pozdrawiam.
      • jonam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 07.12.04, 18:10
        Użalaj się, użalaj od tego tu jesteśmy, żeby się wspierać.
        Ja nie ćwiczę, bo nie mam czasu sad((
        Zbyt intensywne jedzenie sprawia, że tyjęsad(((
        Wystraszałam się dzisiaj na wadze i trochę odeszła mi ochota do jedzenia.
        Może od Nowego Roku wstąpi we mnie siła i wytrwałość.
    • mama2002 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 08.12.04, 23:37
      Witam miłe mamy!!
      chętnie sie dołaczę do grupy wsparcia. Mam 28 lat, 1 dziecko (2latka 9 mies)
      170 cm wzrostu, rodzinnieszerokiebiodra(ciagle slysze od chudych
      kolezanek:"Aniu. po prostu masz taka sylwetke"smile)i waze 75 kg. Pol roku temu w
      2 tygodni ezrzucilam 3,5 kg na dieci elodowej i do 2 tyg wstecz wazylam te 71,
      5 kg al etroch estreso wi troch eradosci sprawilo ze nadrobilam. Jestem totalni
      e uzalezniona od slodyczy(zrozumie to tylko ten/ta ,kto jak ja potrafi
      pochlonac milke 300 g + 30 dkg michalkow i zajesc nutellasmile
      Na diecie lodowej - opisywanej szeroko na tym forum-czulam si esuperi schudflam
      tam gdzie chcialam ale zdecydowanie nie jest to dieta na zime.
      Postanawiam : rzucic slodyczami o sciane, ograniczyc si edo 4 posilkow i malej
      przekaski, pic 2 l wody dziennie-cwiczyc co 2, 3 dzien. Chce schudna - na razie
      do 65 kg i zobacze co dalejsmilepewnie sie zdecyduje na 2. dzieciaczka-przed 1.
      ciaza tez ladnie i lagodnie schudlam 5 kg.
      pozdrawiam wszystkie chcaceschudnackobitki!
      ania
      • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 09.12.04, 09:26
        witam witam nowa uczestniczke podrozy do szczuplej sylwetkismile
        i moze Aniu kopniesz nas w przyslowiawa d..., cobysmy sie zabraly znow do
        pracy. ja dzisiaj mam 76!!! hurraaaa!!! ale to chyba efekt sprzatnia,
        niejdojadania i wstawania nocnego do synka ktory ma angine!!!
        poza tym wczoraj kupilam sobie super-nocne-tylko-dla-meza majteczki- rozmiar
        M!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        i bardzo ladnie w nie wchodze i nic mnie nie uciska!!!!!!!!!
        no pogratulujcie mi i zmobilizujcie do dalszej pracy nad soba!!!!!!!

        poza tym nadal cwicze i dochodze juz do 200 brzuszkow, + skakanka
        buziaki
        • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 09.12.04, 23:24
          Marta gratualcje!
          Ja tak się nie mogłam zebrać, ale dzisiaj wieczorem wzięłam się za ćwiczenia.
          Mam nadzieję, że mi tak zostanie na dłużej. Chciałabym zrzucić jeszcze coś
          przed Świętami, bo potem będzie tego więcej do zrzucania. W temacie fajnej
          bielizny to mam kilka fajnych sztuk na dnie w szufladzie i czekam jeszcze, aż
          pozbędę się jeszcze paru kilogramów. Najbardziej martwi mnie mój brzuch i pupa.
          Na nie potrzebne są głównie ćwiczenia.
          Pozdrawiam
          • kalinam Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 10.12.04, 22:53
            Marta a może nowy wątek?
            Wiesz, że to Ty jesteś tu głównym szefem smile
            Pozdr
            • ms78 Re: CHCEMY I MUSIMY SCHUDNAĆ- BIERZEMY SIE DO ROB 14.12.04, 20:49
              dziekuje Malgosiu za gratulacje- lekko przeze mnie wyludzonesmile))
              co do nowego watku jestem jak najbardziej za- ten sie juz naprawde bardzo
              opornie otwiera. cos podobnego jak opornie nasza waga idzie w dół.
              przez chwilke nawet sie zastanawialam czy nie zostac w tym, ale jak doczytalam
              nasze poprzednie watki to doszlam do wniosku, ze jak otwieramy nowy watek to
              nawet jakos to odchudzanie nabiera swiezszej krwismile
              wiec.... uwaga zapraszam do watku na temat:..... jasna ch.. jaki dac temat???
              pomysly mi ulecialy z mojej pustej glowy.
              a moze poprostu ODCHUDZAMY SIĘ!!!?? chyba tak?? co??
              wiec szukajcie nowego watku.
              buziaki
              wierna Marta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka