Dodaj do ulubionych

zaczynam diete...

02.05.05, 12:58
I postanawiam liczyc kalorie, to juz kiedys stosowalam i skutkuje.
Postanawiam nie przekroczyc 800-1000 kcal, nie jesc slodyczy i wiecej sie ruszac.
Nie mam duzo do zgubienia, ale ciuszki z tamtego roku sa zamalesad

Kto dolaczy?

milego dnia mamusia i pociecha,
Minddy.
Obserwuj wątek
    • polarna77 Re: zaczynam diete... 03.05.05, 21:11
      Witam!!
      Też muszę się za siebie zabrać bo po odstawieniu Małego od piersi przytyłam
      kilogram i mam ich kilka do zrzucenia sad.
      Ale 800-1000 to dla mnie za mało, natomiast 1200-1500 będzie w sam raz.
      Natomiast chętnie się dołączę do samego procesu chudnięcia bo samej to jednak
      ciężko. A jeśli chodzi o ruszanie się to chciałabym wygospodarować chociaż po
      pół godziny trzy razy w tygodniu, może coś to da smile.
      Aga
      • gagu3 Re: zaczynam diete... 03.05.05, 21:25
        jaaaaaaaa!!1
        Figuruję też w diecie 13-dniowej ale tu też się zobowiązuję. Dla mobilizacji.
        Mam ten sam problem z ciuchami . Cała letnia garderoba trzeszczy!!!!
        7-8 kg mnie ratuje.Będę zgłaszać się codziennie!!! Trzymajcie się babki!!!
        • polarna77 Re: zaczynam diete... 03.05.05, 21:44
          No właśnie te ciuchy....
          Kilka dni temu kupiłam sobie w celu mobilizacji wink kruciutkie czerwone
          spodenki. A dziś mój mąż powiedział - no co ty, przecież nie będziesz w nich
          chodzić, nie masz już piętnastu lat...
          Ale ja mu pokażę! I w gatki się ubiorę, ale najpierw do roboty! Właśnie dopijam
          winko i dojadam serek, a od jutra jazda!
    • gagu3 Re: zaczynam diete... 04.05.05, 08:25
      BUUU
      Na śniadanie tylko czrna kawa,Buuu
      Poprosiłam męża , żeby powtarzał mi w kółko , że powinnam schudnąć i że mi się
      uda. Zabroniłam przynosić słodyczy do domu- może sobie hulać w pracy!
      Byłam już głodna o 3 w nocy!!!Kurcze to tylko świadczy o wielkości mojego
      żołądka. Kalam się tu publicznie za takie rozpuszczenie.
      Dziewczyny jak przetrzymujecie kryzysy?
      • polarna77 Re: zaczynam diete... 04.05.05, 09:09
        Ja jeszcze przed śniadankiem, ale dziś mam kupę czasu bo nie muszę iść do
        pracy smile). A jak jest mi już bardzo źle to zakładam te za ciasne ubrania, w
        których będę tak zaj...cie wyglądać jak schudnę. Jeżeli moja wyobraźnia daje
        radę wink to ok. jeżeli nie to kierunek kuchnia i kawka z mlekiem + jabłko i
        jeśli to nie pomaga to już się nie obcinam - niestety.

        Siły nam trzeba...
        • polarna77 Re: zaczynam diete... 04.05.05, 19:20
          Dobra - od jutrawink
          Zjadłam pizzę, a zaraz przychodzi facet mojej siostry z gofrownicą... i tego
          sobie nie odpuszczę - sorry. Ale od jutra to już na bank smile. W razie czego
          proszę o opieprz smile))
          • gagu3 Re: zaczynam diete... 04.05.05, 21:22
            Dobra, ja zjadłam banana, którego w mojej diecie nie powinno być ( 13 dniowa)
            Jest mi ciężko.Chyba ciut zmodyfikuję tę dietę nie mogę bez owoców. buuuuu
            do jutra.
    • polarna77 Re: zaczynam diete... 06.05.05, 10:59
      Dziś na śniadanko wypiłam kawę z mlekiem i słodzikiem i zjadłam jugurt z 4
      łżkami płatków owsianych. Dziś mam wolne, więc poćwiczę pół godz. na stepperze
      i zrobię pilling kawowy !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka