Dodaj do ulubionych

"...3, 2, 1, 0 - START!"

    • Gość: Baś Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 03.04.02, 20:36
      Cześć Dziewczyny! Może ja też? Najgorsze jest to, że nigdy nie musiałam nic takiego stosować. Wyglądałam niezgorzej, nawet po pierwszej ciąży lepiej niż za czasów studenckich. Ale to chyba latka, winda no i oczywiście najlepszy przyjaciel kobiety czyli samochód. Więc pytam z pewną taką nieśmiałością... Kilka pytań do zaawansowanych:1. Czy kawę można zastąpić herbatką? Kawy nienawidzę i nie używam od zawsze2. Co dzieje się z biustem?(pytanie retoryczne) bo po 10 miesięcznym karmieniu już i tak niewiele zostało3. Co zrobić potem z nadmiarem porozciąganej dwoma ciążami skóry? (mam nadzieję, że będę miała ten dylemat)4. Pytanie do Magdaleny mamy Gaby: zaoszczedź mi dobra kobieto jeżdżenia po Rzeszowie i szukania tej ohydy jaką jest szpinak. Gdzie Twój mąż nabył to paskudztwo? Bo ja się obawiam, że jak za długo pojeżdżę to spasujęI proszę o słowa zachęty od stosujących i optymizmu, że przy takim żywieniu można jednak żyć! I mieć siłę pisać na forum!!!PozdrowionkaBasia
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - do Basi IP: *.* 03.04.02, 21:16
        Basiu!Szpinak poczujesz na węch w "Jedynce" na Podwisłoczu ;), tylko że mrożony. Lepszy, bo wystarczy podgrzać np. na parze, pół torebki na jeden posiłek.Czy Ty też jesteś z Rzeszowa? Magda :hello:
        • Gość: Baś Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - od Basi do Magdaleny IP: *.* 04.04.02, 07:28
          Dzięki za wskazanie. A i owszem - jestem z Rzeszowa. Zamieszkuję sobie na Baranówce III. Jeżeli mogę spytać to Ty z jakich okolic?Basia
          • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - od Magdaleny do Basi IP: *.* 04.04.02, 18:26
            Ja mieszkam na Pobitno Południe, jest tam takie nowe osiedle.. właśnie moje ;).
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 03.04.02, 23:25
        Dieta ponoć bajka - jeżeli chodzi o skutecznośćtych których ja znam i widziałam schudli duzo i jeszcze jakis czas po diecie równiez, ale nie tak szybko jak w czasie jej trwania. Dieta przede wszystkim ma na celu poprawie przemiany materii na długi czas. Przeczytaj też UWAGI, które są zamiesczone pod opisem diety, bo to ważne.Da sie przeżyc. Dla mnie najwiekszym problemem jest wychłeptac 2 litry wody mineralnej niegazowanej :( blehhhhhbiust - tu mam ten sam dylemat, bo po diecie zawsze roche sie zmniejsza. Ale jest taki fajny krem, do kupienia w aptekach lub drogeriach ( ale trzeba sie chyba za tym dobrze nabiegać - ja w Gdańsku poszukuje i jakos dostac nie moge, ale dogadałam sie z dwoma paniami w sklepie, że popytaja swoich dostwców i cos mi załatwią)krem firmy Pullanna - uj edrniajaco-powiększający biust; maja tez w swojej ofercie sam ujędrniający, ale od osób które stosowały go w trakcie odchudzania wiem, że ten uj-pow. jest lepszy i biust po diecie ma sie dobrze :)Skóra - hm...... po diecie i ciąży to i ja sie bedę zastanawiała co z tym fantem zrobic, narazie o tym nie myslęHerbata zamiast kawy - nie wiem, bo skoro kawy nie pijesz.... mysle, że to nie jest aż takie przewinienie . Co innego zamienic mieso wołowe na drobiowe czy inne takie zmiany.Szpinak - mysle, ż edostaniesz w każdym sklepie, szukaj wśród mrożonek :)- SiuniaPs. Zapraszamy do diety, jak sie zdecydujesz :)Najtrudniej jest chyba podjąć decyzje i wyznaczyc termin rozpoczęcie :) Ja sama długo zwlekałam :)
    • Gość: ikasia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 03.04.02, 20:42
      Hej , to ja , Wasz wierny kibic , który uważnie śledzi Wasze poczynania .Jako osoba towarzysząca Wam w chwilach głodu chciałam nieśmiało wysunąć pewną propozycję : może by tak , kiedy już będzie po wszystkim , dziewczynki , które odniosły sukces , dały na siebie popatrzeć na forum Zobaczcie ! W końcu będzie się czym chwalić , prawda ???Wystarczy jedno zdjęcie przed i jedno po katuszach :)Trzymajcie się babeczki ( proszę błędnie nie kojarzyć :) ) :hello:
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - do Ikasi IP: *.* 03.04.02, 21:18
        Świetny pomysł!Tylko, że ja zniechęcona swoim wyglądem nie wiem czy znajdę zdjęcie z całą sobą ;). Ale "po" chętnie sobie pstryknę!!!Magda :hello:
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 03.04.02, 23:28
        jestem ZA :)Tylko nie mam żadnych z okresu pociążowego, bo to ja zawsze robiłam zdjecia.Moja córcia ma zdjecia sama, z Tata, Babciami itd :)Aparat nam zdechł, ale .... pomyśle - Siunia
    • Gość: konstancja23 Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 03.04.02, 23:18
      Dziewczyny! Jestem całą mą tusza z Wami i trzymam mocno kciuki!!!No i oczywiście mam nadzieję podziwiać efekty (na forum Zobaczcie), które zmobilizują mnie wreszcie do zrzucenia 8 kkg.Życzę wytrwałości!@gata
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 03.04.02, 23:30
        zdjęcia PO napewno zrobie, a obecnych nie posiadam, zawze to ja robie zdęcia :)- Siunia
    • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - DZIEŃ DRUGI :)))) IP: *.* 03.04.02, 23:41
      ........... który mam juz za soba :)Odpowiedziałam na wszystkie chyba posty, wcześniej zdążyłam sie wykąpać, a jak napisze, żę jestem z siebie zadowolona to idę spać :)Dieta jest całkiem, całkiem.Żyje i mam się dobrze, czyli mozna to zrobic :)Co rawda do końca pozostało jeszcze 11 dni, ale dam radę.Dam radę, bo chcę tego z całych sił, tak bardzo chcę wytrzymac i schudnąć, jak bardzo nie nawidzę WODY MINERALNEJ- Siunia :)
      • Gość: KK Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - DZIEŃ DRUGI :)))) IP: *.* 04.04.02, 06:47
        Chyba się też dołączę. Myślę sobie, że może jak ogłoszę wszystkim, że ja też chcę, to się może zmobilizuję. W zasadzie uszczęśliwiłoby mnie jakieś 10 kg.I pomyśleć, że moja bnadwaga nie jest po ciąży, jak urodziłam małą to po miesiącu ważyłam tyle co przed ciążą. Zapuściłam się tak na macierzyńskim, zbliżała się zima, ja się mało ruszałam i są skutki.Tylko, żezacznę od poniedziałku, idę na urlop, to będzie łatwiej. Akurat dwa tydobnie urlopu i wracam do pracy, a tu mnie nie poznają (ha to by było coś).Pozdrawaim wszystkie odchudzające się - jak tam dzień trzeci.Pa Kassa
        • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - DZIEŃ DRUGI :)))) IP: *.* 04.04.02, 09:16
          ale byś zaskoczyła wszystkich w pracy :)a co najważniejsze, sama pewnie lepiej byś sie poczułano to do dzieła !będziemy trzymały kciuki za Ciebie i za siebie Już wiosna, zaraz lato.... fajnie byłoby xzałożyć cos w mniejszym rozmiarze :)- Siunia
    • Gość: AgnieszkaP. Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 04:02
      Ok, dziewczynki, Wy sobie śpicie a u mnie dobiega końca pierwszy dzień mordęgi. Przede wszystkim nie było tak najgorzej. Właściwie to nie odczuwałam głodu tak strasznie. Obiadek zjadłam dopiero po 1400 ponieważ chciałam kolację zrobić tak ok.1900, no i w sumie jest OK bo teraz, 2145, nie jestem głodna, popijam wodę i czuję się dobrze. :bounce:Z jednym ale ... Nic dzisiaj nie gotowałam a rodzina jadła na obiad pierogi z zamrażalnika. Tak więc nie wiem co to będzie jutro :what:Weszłam na chwilę na forum "Fitness" Gazety, tam też jest wątek o naszej diecie. Tak na szybko tylko wyczytałam że vegetarianie mogą zastąpić mięso tofu ale przy tym muszą brać L-karnitynę oraz cholinę + inozytol( typowy Fat Burner -nie mam pojęcie z czym to się je czy gdzie kupuje ). Fat Burner mogą właściwie brać wszyscy. Ja mam taki fat burner, Hydroxycut, więc sobie też go łykam. Ktoś tam również twierdzi że można zastąpić szpinak brokułami lub szparagami. :what: Ja w każdym razie wolę się trzymać diety, akurat szpinaczek lubię :)Zdjęcia swojego ( przed ) nie mam żadnego ( moje 7 miesięczne dziecię nie ma jeszcze żadnego zdjęcia z mamą która na zdjęciach wychodzi i nie wraca ), może się przemogę i coś pstryknę jutro, nie wiem czy się przełamię.Ok, to na razie tyle, powodzenia w dniu jutrzejszym dla wszystkich współodchudzających się,Agnieszka :hello:
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 09:21
        BRAVOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO ! ! !Kolejna , która miała odwage podjąć tą trudną decyzje ;)Naprawde, najtrudniej jest podjąć decyzję: "od kiedy zaczynam..." a potem to juz idzie. Ja dziś rozpoczęłam trzeci dzień. Jak narazie czuje się świetnie.I jak narazie mam zapał i ochotę :)- SiuniaPs. gratulacje, Agnieszko :)
    • Gość: Gosia26 Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" kilka uwag mam nadzieje ze zyczliwych ;) IP: *.* 04.04.02, 07:37
      Mam kolezanke dietetyczke- postanowilam wam pomoc i wypytac sie o te diete, i oto co uslyszalam ;)Czy jestescie wszystkie pewne swego zdrowia? Morfologia dobra?nacisnienia brak?Karmienie zakonczone conajmniej 2 miesiace temu? Ta dieta jest dosyc jednostronna, jesli ktos ma niedobory jakis mineralow, za duzo cholesterolu itp- moze mu ona zaszkodzic....Dieta jest dosyc stara- iobecnie uwaza sie ze tych plynow powinno byc i 3 litry dziennie, wiec wody mozna pic mniej (przepraszam Siuniu)odstawiamy intensywne sporty- chyba ze ktos pragnie zemdlec w basenie. Natomiast bron boze nie nalezy zaprzestac sie ruszac. Organizm tak glodzony (a ta dieta to prawie glodowka) ma tendencje do ogranicznia aktywnosci- zachowuje sie jak na wojnie- wiec ruszac sie trzeba tylko delikatnie. Z pracy- dwaprzystanki na piechote, do domku po schodach a nie winda, obleciec wieczorem blok 10 razy itp- zadnych joggingow, maratonow, basenow, rolek i innych sportow wysokoenergetycznych.Dobrze jakas multiwitaminke zarzucic na wsiakij pazanych sluczaj ;)Jesli niejestescie pod opieka lekarza (a przeciez nie jestescie) przy jakichkolwiek objawach oslabienia, zawrotach glowy, bolach nalezy diete odstawic. Zwracam uwage ze dieta jest szpitalna czyli zaklada kontrole medyczna. Szkoda ze takie imprezy sa robine chaupniczo. Tym niemniej trzymam za was kciuki, kolezanka tez mowi ze osobie zdrowej ta dieta nie zaszkodzi, oczysci organizm a wyposzczony organizm chetniej zmieni nawyki zywieniowe i wystarcza mu mniejsze dawki jedzonka i tak ogromne w porownaniu do tego co dostawal w czasie trwania tej diety ;)Buziaki
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" kilka uwag mam nadzieje ze zyczliwych ;) IP: *.* 04.04.02, 09:32
        Dziękujemy za cenne uwagi :)Ja osobiście nie chodzę na basem, aerobik, czy siłownie, bo cały dzień jestem sama z moją córcią i nie miałabym jej z kim zostawic. Mąż wraca wieczorami z pracy i w zasadzie jak Wika chwilę popatrzy na Tatę, to zaraz idzie spać :)Łykam sobie chromik i witamnki.Badać przed dietą, t6o się nie badałam. Zakładam, że wszystko jest ok ;)Może mało rozsądne, ale cóż... zaczęłam dietę i napewno jej nie przerwę.Gosiu, ja tylko nie zrozumiałam tego, co napisałaś o wodzie mineralnej, cyt. : "Dieta jest dosyc stara - i obecnie uwaza sie ze tych plynow powinno byc i 3 litry dziennie, wiec wody mozna pic mniej (przepraszam Siuniu)" - czyli?Czyli moge pic mniej wody, skoro wypijam 6 wiader kawy? ;)Wyjaśnij proszę, bo napisałaś, że płynów powinno być 3 a nie 2 litry, a potem, że wody mozna pić mniej.Czyli dobrze zrozumiałam? Jak pije więcej kawy, to moge odpuścić sobie wodę?Jak znajdziesz czas, to odpisz, prosze- Siunia (z niedługo chudszym pozdrowieniem :) )
        • Gość: Małgola Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - niestety nic z tego :-( IP: *.* 04.04.02, 11:07
          Od dzisiaj jestem z Wami! Odpowiednie zakupy zrobione i nie pozostaje mi nic innego jak czekać na efekty diety. Jestem już po jednej kawie i jednej szklance wody i na razie czuję się dobrze. W sumie nie będzie chyba najgorzej! Żal mi tylko resztek jedzenia które zostają po moim Kubusiu ale cóż! Mam tylko jedno pytanie:czy do tego szpinaku można trochę czosnku? Byłoby trochę smaczniej. Pozdrawiam, Gosia.
          • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - niestety nic z tego :-( IP: *.* 04.04.02, 13:58
            tak, czosnek jest dopuszczalny,i przypominam, tu wolno troszkę solic i używać odrobiny pieprzuRadze tez przeczyac UWAGO, które zamieszczone sa pod podana dietą :)Gratulacje, ja juz trzeci dzień na dicie i mam sie wspaniale :)Samopoczucie ekstra, humor też, a nawet wszystko lepiej mi sie udaje pogodzić w domku :)- Siunia
        • Gość: Hermiona Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - niestety nic z tego :-( IP: *.* 04.04.02, 12:14
          Niestety, ja również się wyłamałam i to juz wczoraj pod wieczór. Mimo moich słów uznania dla szpinaku z jajkiem mojemu żołądkowi ten zestaw wyraźnie się nie spodobał, a befsztyk dopełnił reszty. Poza tym cały dzień czułam się bardzo słabo i teraz też jeszcze nie jest najlepiej. Mimo to trzymam za Was kciuki i mam nadzieję, że dotrwacie!A ten kurczak to chyba musi być jednak gotowany - przeciez do pieczonego czy robionego na rożnie dodaje sie zazwyczaj tłuszcz - odbiłybyście sobie te poprzednie dni głodówki.
          • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - niestety nic z tego :-( IP: *.* 04.04.02, 14:02
            tu się z Toba nie zgadzam , słonko :)tłuszcz jest potrzebny do prawidłowej przemiany materii, ale w nieiwelkich ilościach,po drugie befsztyk tez jest smażony :)po trzecie: jak kupisz kurczaka pieczonego, to możesz go smiało zjeść , nawet całegoja osobiście tylko ta wspaniałą pieczona skóreczkę :( oddam mężowi - SiuniaPs. Szkoda, że nie wytrzymałas
        • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - czuję się WSPANIALE ! IP: *.* 04.04.02, 13:54
          po dwóch dniach głodówki tez padłabym tam, gdzie stojewinkja skolei nie mam zaufania do takich głodówek czyszczającychdieta to dieta, jednak coś sie jeja juz trzeci dzień na diecie i czuje sie wspanialenic mi nie doleha, humor dopisuje i jakos udaje mi sie (może nawet lepiej ) podołac ze wszystkim w domku :)Ja jestem zadowolona, z siebie, z diety i co najważniejsze z ŻYCIA :)- Siunia
        • Gość: Gosia26 Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" kilka uwag mam nadzieje ze zyczliwych ;) IP: *.* 04.04.02, 14:41
          WIECEJ Siuniu moj blad....wody spokojnie mozna pic wiecej... chyba cie nie pocieszylam... tak naprawde trzeba jej pic jak najwiecej....nie mam zludzen ze diety nie przerwiesz, nawet jesliktos by napisal ze od tego sie umiera. Dla mnie osobiscie jest restrykcyjna do przesady, ale kolezanka dietetyczka mowi ze raz na rok to mozna zaszalec, zdrowemu czlowiekowi nie zaszkodzi wiec o ile nie masz obsesji i nie stosujesz "samego jabluszka" zbyt czesto- bedzie dobrzei swiat powita chuda laske. Ja mam lepiej poniewaz pomimo 20 kilo nadwagi ja Juz nia jestem ;)Trzymam kciuki ;)
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" kilka uwag mam nadzieje ze zyczliwych ;) IP: *.* 04.04.02, 18:31
        Gosiu!Odebrałam Twój post bardzo życzliwie :D! To miło, że zapytałaś koleżankę. W końcu pisząc o tej diecie na forum, liczymy się z wypowiedziami na jej temat nie tylko tych w stylu "Przyłączam się" /choć miło je czytać/. Zdaję sobie sprawę, że ta dieta nieco ;) przestawia w organiźmie... Ale myślę, że warto spróbować. W końcu jeśli poczuję, że mam zawroty i bóle głowy, to ją przerwę. Jeszcze na tyle rozsądku we mnie jest!Magda :hello:
    • Gość: nikita Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - osoby na diecie szpinakowej - nie czytajcie tego postu!!! IP: *.* 04.04.02, 11:49
      Hej!Piszę do osób, które tu pytały o dietę szpinakową a jeszcze jej nie stosują - ma ona nie tylko dobre strony. Mój mąż był bardzo dzielny i stosował ją dokładnie według przepisu. I faktycznie schudł 9 kg przez 13 dni, z tym, że po miesiącu wrócił do poprzedniej wagi + 2kg. Do tego zaczęło go boleć serce, najprawdopodobniej od tej codziennej czarnej kawy na czczo (normalnie mąż kawy nie pija).Do mnie ta drakońska dieta nie przemawia zupełnie, jest dla mnie typowym przykładem diety jojo (przepraszam tu za szczerość osoby obecnie ją stosujące, jeśli nie posłuchały ostrzeżenia i jednak czytają ten post), po prostu po zakończeniu diety wygłodzony organizm przestawia się na magazynowanie wszelkiego dostarczanego pokarmu, a co za tym idzie tłuszczyku :ouch: czyli typowe jojo.Uważajcie dziewczyny - jeśli się zdecydujecie na tę dietę, to po jej zakończeniu nie rzucajcie się od razu na jedzenie, bo cały wasz wysiłek pójdzie na marne!Rozumiem, że jest wiele osób, którym się udało zrzucić kilogramy i utrzymać nową wagę, ale są też i tacy, którym się nie udało (jak przy każdej diecie...)Ja osobiście jestem za umiarkowaną dietą i regularnymi ćwiczeniami. Długotrwały efekt murowany.Jeśli chodzi o diety to polecam gorąco nowe wydanie specjalne "Claudii" pt. "Diety" . Jest tam kilka rodzajów świetnych diet (przy każdej jest podane ile się chudnie tygodniowo), z pysznymi, różnorodnymi daniami, sporo porad - naprawdę dla mnie dużo bardziej sensowne, niż dieta szpinakowa. Mam zamiar zacząć je po kolei testować (mam do zrzucenia 8 kg)Swoją drogą szczerze podziwiam osoby, które zdecydowały się na dietę szpinakową i życzę im wytrwałości oraz TRWAŁYCH efektów :) :) :)Trzymam za was kciuki!
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - dlaczego tutaj to NAPISAŁAŚ? IP: *.* 04.04.02, 14:11
        1.)chciałabym zauważyc, że nie jest to dieta szpinakowa2.)ja mam dowody (żywe), że po tej diecie nie ma efektu jo-jo, co juz pisałam wyżej, w innych postach3.) przede wszystkim jest to dieta na poprawe przemiany materii, a jej skutkiem niejako ubocznym jest schudniecieZanim zaczniesz krytykowac, to radze przeczytac wszystko dokładnie.Polecam przeczytac to, co jest pod podana dieta. Szukaj w 3 (chyba ) poście moim.4.) Diety które proponujesz są bardzo znane od dawna. Sama stosowałam i moje kolezanki a i efekt jo-jo wystapił :p- Siunia ( co najmniej zdegustowana Twoją reakcją) - no chyba, że inna diete nazywasz szpinakową :)Bo to nie jest to, o czym chyba myślisz
        • Gość: nikita Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - dlaczego tutaj to NAPISAŁAŚ? IP: *.* 04.04.02, 14:37
          Wiedziałam, że mi się dostanie ;)A ostrzegałam w tytule postu...Mam nadzieję, że twój entuzjazm dla tej diety jeszcze wzrósł :) :) :) .W dalszym ciągu życzę ci i wszystkim innym "dietowniczkom" trwałych efektów.PozdrawiamAgaPS1 Dieta szpinakowa to skrót myślowyPS2 Czasem warto mieć dystans do tego, co się czyta...
          • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - dlaczego tutaj to NAPISAŁAŚ? IP: *.* 04.04.02, 15:11
            nie przesadzaj, wcale Ci sie nie dostało :)Widocznie jeszcze nie wiesz, co znaczy podpaść mojej skromnej osobie :) :) :)Po za tym, bardziej byłabym skłonna nazwać tę diete befsztykowa niz szpinakowa. Więc moim równie skromnym zdaniem, Twój skrót myslowy jest mało trafny :)- SiuniaPs. racja, warto bys miała ;) dystans do tego co czytasz Pozdrawiam dietetycznie w trzecim dniu :)
            • Gość: Gosia1 Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - dlaczego tutaj to NAPISAŁAŚ? IP: *.* 04.04.02, 18:56
              Za nic nie dam rady - umarłabym bez moich najukochańszych na świecie, najpyszniejszych jajek.......... Siuniu, ale Tobie życzę powodzenia, no i nie tylko Tobie!! Śledzę i dalej będę śledzić Wasze zmagania. :-) A sama po prostu przestanę żreć po nocach mleczko w tubce.....:hap: :crazy: Taka wariatka jest ze mnie!Z cieplutkimi pozdrowieniami Gosia
              • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - dlaczego tutaj to NAPISAŁAŚ? IP: *.* 04.04.02, 21:36
                dzięki :)pozdrawiam równie cieplutko- Siunia
    • Gość: Lilly Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 12:24
      Trzymam za Was kciuki - sama odchudzałam się kilkanaście tygodni temu (pewno pamiętacie z wątków o "czerwonej herbacie"), ale stosowałam dietę rozdzielającą Montiego. Nie miałam wielce szczytnego celu - raptem 3 kg do zrzucenia i muszę się pochwalić, że mi się udało schudnąć nawet ciut więcej, ku memu zadowoleniu. Nadal trzymam tę nową wagę, choć jem już w miarę normalnie (bez kolacji i słodkiego). Dzięki Montiemu zmieniłam, mam nadzieję, że trwale, moje żywieniowe nawyki. Naprawdę plecam, tym bardziej, że w ogóle nie jest się głodnym - tzreba tylko umiejętnie łączyć i rozdzielać odpowiednie jedzonka.Ale to tak na marginesie - trzymam kciuki :hello: Lidka
      • Gość: Hermiona Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 12:42
        To ja bym bardzo prosiła o szczegóły, jeśli bedziesz już w stanie do mnie napisać!
        • Gość: Lilly Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - do Hermiony prywata IP: *.* 04.04.02, 12:59
          Wiesz co, ja chyba założę sobie nowe konto, bo to mi ciągle siada. TYmczasem przejdź się do "jedzenia" i w wyszukiwarce wpisz albo Monti, albo czerwona herbata - tam była cała dyskusja - co można łączyć a czego nie. Powodzenia :0
    • Gość: AgnieszkaP. Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 15:35
      Dzień dobry wszystkim :)U mnie kawka (śniadanie ) wypita, przede mną szklanica wody. Na razie samopoczucie dobre. Bardzo pomaga mi ten wątek, a szczególnie upór Siuni i Magdaleny. :love:Muszę przyznać że wczoraj naprawdę głód mi nie dokuczał :bounce:Tak sobie poczytałam dzisiejszą dyskusję, i właściwie wszyscy mają rację. Dieta jest ostra i nie dla wszystkich. Ja na pewno nie zaczęłabym jej gdybym pracowała ( 12 godzinne dyżury na intensywnej terapii, pół dnia tylko na kawce skończyłoby się u mnie potwornym bólem głowy, i wiem to na pewno bo nie raz nie miałam czasu żeby iść na przerwę i coś zjeść ). Teraz, na macierzyńskim, mogę sobie na to pozwolić. Łykam witaminy ( jak zalecała Gosia ). O efekt jo-jo będę się martwić jak dotrwam do końca :)Ja zaczęłam swoje ( ponowne ) zmagania ze swoją wagą dokładnie 2 stycznia. Najpierw 2 tygodnie Atkinsa ( schudłam 5 kg ), potem dieta oczyszczająca ( lub jej wariacje, przez około miesiąc, następne 5 kg ). Od połowy lutego trwa moje rozpasanie, tzn. jednego dnia odchudzam się strasznie, a następnego mówię sobie "do diabła z tym wszystkim " i zaczynam żreć. Dlatego zdecydowałam się na tą dietę, bo chyba potrzeba mi trochę dyscypliny. Ale jednak te 10 kg które zrzuciłam nie wróciło. W sumie jestem zadowolona bo wróciłam do wagi sprzed ciąży, z jednym wyjątkiem, przed ciążą próbowałam zrzucić moje nadkilogramy, tak więc jeszcze dużo mi zostało. Mam wydrukowany post Lilly o Montim, myślę że po skończeniu "Kopenhagi" spróbuję się do niego zastosować ( parę dni temu czytałam gdzieś że Monti to najlepszy plan żywieniowy wśród obecnie stosowanych diet ). Ja chcę teraz szybkich efektów, tak aby mieć motywację do dalszych zmagań. Pozdrowienia dla wszystkich Agnieszka :hello:PS. 6 lat temu schudłam ponad 20 kg w ciągu 5 miesięcy ( po pierwszej ciąży ) stosując dietę niskowęglowodanową ) niestety waga powoli powróciła ( w ciągu 4 lat ) ale tylko dzięki mojemu braku kontroli ( kiełbaska, pieczywo w każdej postaci, piwko ). A dwa lata temu schudłam 10 kg w ciągu pół roku chodząc na salę ( kardio, mięśnie ), bez stosowania diety, ale za to zaraz potem zaszłam w ciążę. No i trzeby było zaczynać od nowa :(
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 18:24
        Ja też myślę Aga, że takie kółko wsparcia bardzo pomaga :bounce:.Jak i Tobie zależy mi na szybkim spadku wagi, potem będę to kontrolować. Skoro wytrzymam 13 dni takiej drakońskiej diety, to czy potem tak trudno "oczyścić się" ;) jednodniową głodówką raz na jakiś czas? A po co mi słodycze - mam ich w nadmiarze w postaci męża i Gaby :D!Magda :hello:
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 21:38
        Wszystko będzie ok :)Nie damy Ci zgrzeszyc ;) ani zginąć z głoduPowodzeniaBądź wytrwała- Siunia ( przyszła laska ;) )
    • Gość: paloma Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 19:08
      Laseczki!!!Od niedawna odkryłam e-dziecko i musze wyznać, że wciąga!!!Trzymam za Was kciuki! Jak już pisałam wczesniej znam tą dietę, bo nawet mój tato zastosował ją z rewelacyjnymi efektami. Tak sobie Was czytam...zamiast pisać pracę dyplomową....patrzę za okienko, juz cieplutko się robi...Chyba czas i mój brzuszek pożegnać!Dlatego za dwa tygodnie gdy będę już miała pracę za sobą, a wasze pokrzepiające zdjęcia ukazujące efekty diety przed sobą....to i ja się zdecyduję!Może utworzymy drugą grupę? Pozdrawiam,Paloma
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 21:43
        Trzymaj kciuki, trzymaj....:)Każde wsparcie sie przyda, choc wcale nie jest źleBałam się, że ędzie gorzej :)Twój Tata powinien byc dla Ciebie przykłademPotem jeszcze my zmobilizujemy Cie naszymi zdjęciami ;)A jak będzie trzeba, to stworzymy drugą grupe, trzecią a dziesiątą :)Wy wspieracie nas, my będziemy wspierały Was :)Jesteśmy tu po to, by sobie pomagać, prawda? :)- Siunia (w trzecim dniu walki..... z obrzydzeniem do mineralki)
    • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - DZIEŃ TRZECI... IP: *.* 04.04.02, 21:18
      Tak, tak, to już trzeci dzień zmagań z pokusami tego świata ;).Ja zauważyłyśmy z Siunią, dieta wpływa na nas bardzo pozytywnie. Ja sama, umotywowana wizją siebie w rozmarze 38, mam w sobie tyyyyyyyle energii :bounce:.Oby tak dalej!Magda :hello:dzień trzeci...
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - DZIEŃ TRZECI... IP: *.* 04.04.02, 21:46
        GRATULACJE !Jestem z Ciebie dumna ( z siebie też )Bałam się, że i Ty pozostawisz mnie samą na placu boju :)Trzymam za Ciebie kciuki ;)Do juterka- Siunia (współtowarzysz)Ps. obysmy pozostałe sobie wierne ;) ( i naszej diecie) do dnia 13-tego włącznie :)gorące buziaki
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - DZIEŃ TRZECI... IP: *.* 04.04.02, 21:48
        To jeszcze tlko 10 dni ! :0 :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)- Siunia ( ...jakże szczęśliwa)
    • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - wspaniały DZIEŃ TRZECI :) IP: *.* 04.04.02, 21:33
      No......... mam go juz za sobą :)Żyję, mam sie wspaniale, humor dopisuje a ile mam energiiho,ho.... mogłabym góry przenosic :)Mieszkanko wysprzatane ( ale bez odkurzania odkurzaczem - ale zrobie to jutro), kwiaty nawet podlałam ( o czym nigdy nie pamietam), żarcie dla pozostałych domowników naszykowane juz mam na jutro ...:)Jestem wielka Dietka mi daje tyle radości :)Dziś znów latałam po Gdańsku w poszukiwaniu tego cudownego kremu na biust - jak narazie porażka.Przy okazji zajrzałam do kilkusklepów, które nęciły fantastycznymi ciuszkami.... Strasznie spodobała mi sie jedna bluzka, była super i taka nietuzinkowa.Na moje pytanie " ile kosztuje?"pani mi odpowiedziała: " są tylko małe rozmiary"ja na to: " dobrze, ale ile kosztuje?"pani : "199 zł"A ja i tak wróce do rozmiaru 36 :)a bluzka za tą cene przestała mi sie juz podobać :)Chociaż ....... może tak by ją sobie kupić, w nagrode?bo CHOĆBY SKAŁY SRAŁY..... ja i tak wrócę do mojego rozmiarui Wika będzie mogła byc dumna ze swojej Mamy;1. Mama Laska2. wytrwała w diecie :)- Siunia (na koniec dnia trzeciego)
      • Gość: PETRA Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - wspaniały DZIEŃ TRZECI :) IP: *.* 04.04.02, 23:09
        Siuniu,przeczytałam wasze posty - i zapragnęłam schudnąć.Mogę się dołączyć?Przy diecie wsparcie zawsze potrzebne :)Mam pytanie: czy kurczak może być gotowany?Pozdrawiam cieplutkoPETRA (gotowa zacząć od jutra :D )
        • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - wspaniały DZIEŃ TRZECI :) IP: *.* 05.04.02, 16:36
          może byc gotowany :)pewnie., że tak :)-Siunia
    • Gość: akacha Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 21:56
      Jezuuuuu, Siunia, ja też sie podjęłam.....Dopiero 1-szy dzień mam za sobą i umieram z głodu. Robiłam moim pizze, zgroza!Lodówka kusi, świeże bułeczki w domi, a i spody do pizzy jeszcze są.....befsztyk jak nigdy wyszedł twardy.Ratunku!!!!!!!Jeść!!!!!!Chyba nie dam rady....zagłodzona kacha
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 06:35
        Kasiu!Piewrwszy dzień jest najgorszy :(. Jak to przetrzymasz - będzie dużo lepiej :hap:. Ale nie rób niczego na siłę - jeśli czujesz, że nie dasz rady - przerwij dietę. Za 3 miesiące /bo wcześniej nie można/ powtórzysz ja znowu, może Twój organizm wtedy będzie na nią lepiej przygotowany...Jeśli jednak się zdecydujesz i przetrwasz pierwsze dni - czeka Cię nie lada nagroda! Ja zaczynam dzisiaj czwarty dzień i mam tak dużo energii, tak napełnia mnie świadomość, że chudnę /już widać!!!/ :bounce:!Trzymamy kciuki!Magda :hello:dzień czwarty...
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 16:37
        napisałam Ci w GG :)- SiuniaPs. i będe Cie wspierac nawet sms-owo :)
    • Gość: ikasia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 04.04.02, 22:31
      Dziewczyny , tak czytam sobie te Wasze relacje i jestem pełna podziwu dla Was !!!!!!! Naprwadę !!!!! Nie wiem , czy ja potrafiłabym wytrzymać chociaż jeden dzień ..... A Wy pomimo, że głodne to jeszcze pełne humoru i energii !!! Z takim podejściem uda Wam się na pewno !Trzymajcie się cieplutko i pamiętajcie , że pomimo tego , że tak rzadko się odzywam , to cały czas ślędzę Wasze poczynania i trzymam kciuki !A poza tym trzy dni macie już z głowy ,prawda ???Pozdrawiam :hello: ikasia
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 06:39
        Kasiu!Stokrotne dzięki za wsparcie! Tak sobie myślę, że nie możemy zawieźć tylu wiernych kibiców ;)! Jaa sama nie wiem jak to jest, że jestem taka rozpromieniona... :what: ...Wcześniej przy innych dietach byłam wredna. Miałam humory, byłam zła, że nie mogę zjeść. A teraz??? Pełne energii, szczęśliwa :hap:.Magda :hello:dzień czwarty...
    • Gość: AgnieszkaP. Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 03:17
      Dla mnie dzień numer dwa dobiega końca ...Jestem naprawdę zdziwiona jak lekko mi to idzie. Owszem, myślę o jedzeniu ( jak każdy żarłok :lol: ) ale głód mi nie dokucza. Przeżyłam gotowanie dla rodziny, chociaż taktycznie nie przygotowuję dla nich żadnych specjałów, trudno, muszą się przemęczyć. Obiadek jem około 1400, kolacja o między 1800 a 1900. Naprawdę zero cierpień ! Nie mogę uwierzyć ! :bounce:Mam nadzieję że tak będzie dalej !!!Dziewczyny a jak konkretnie robi się befsztyk? ( nie śmiejcie się, nie wiem ). Ja kupiłam takie steki wołowe i smażę je na patelni tak jak steki na grillu, parę minut na każdej stronie i gotowe, pycha, wychodzą mięciutkie. Jutro dzień bez wołowinki, trochę się boję bo jednak mięsko dobrze trzyma, pewnie dlatego głód mi tak nie dokuczał.Ale Siunia i Magdalena wytrzymały, więc na pewno mi się też uda :)Wszystkie dziewczyny które się przyłączają, trzymajcie się, to jest do zrobienia. Naprawdę to nasze kółko dodaje otuchy, motywacji i silnej woli :bounce: Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 06:44
        Aga!Jesteś świetnę kuchrką ;) - dokładnie tak jak napisałaś przygotowuje się ten befsztyk!Gratulacje, za wytrwałość. Trzeci dzień też można wytrzymac, zwłaszcza przy takim podejściu jakie masz /coś w tym jest, że wszystkie tak pozytywnie reagujemy :hap:/.Oby tak dalej!Magda :hello:dzień czwarty...
        • Gość: AgnieszkaP. Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 13:48
          Magdaleno,No to dałam plamę z tym befsztykiem ... :)A dzisiaj mam następny mały dylemacik, chodzi o twarożek. Znam te pyszne polskie twarożki ale tu ich nie uświadczę, mam do wyboru albo taki serek kremowy ( do smarowania ) albo taki cottage cheese który przypomina grudki naszego białego sera "zawieszone" w śmietanie ( ogólnie jest bleeee ). Chyba raczej zdecyduję się na ten kremowy. Możesz mi napisać ile gram lub ml ma takie małe opakowanie twarożku, żebym nie przegięła z ilością. Ta kremówka u mnie ma 250 g, czy mogę zjeść połowę ? Masz rację że taka wspólna dieta bardzo pomaga, chociaż na razie zżera mnie zazdrość że jesteście dzień do przodu :lol:Dziękuję za wsparcie,Agnieszka :hello:
          • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 14:09
            Aga!Ja zjadłam kawałek, taki kwadracik 3cm na 3cm ;)... Nie wiem jak Ci to inaczej wytłumaczyć... U nas ten serek jest w kostce, więc łatwiej o ten kwadracik. Ale myślę, że pół takiego opakowania jakie masz będzie ok :D!Magda :hello:dzień czwarty...
    • Gość: paulinaw Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 06:47
      ja pasuje, ta dieta nie jest dla mnie, niestety :(((od jutra zaczynam diete salatkowa, co prawda nie moge liczyc na tak duzy spadek wagi co przy diecie 13-dniowej, ale zawsze cos... a najwazniejsze, ze moge jesc owoce :)))) jestem po prostu fanatyczka owocow :))) wlasnie zaraz ide sobie zrobic na sniadanko salatke z gruszek i jablek :))) ale trzymam za Was kciuki, na pewno Wam sie uda!!!
    • Gość: AnnaM Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-teraz na mnie pora IP: *.* 05.04.02, 07:30
      Witajcie!Wczoraj przeczytałam wszystkie posty i postanowiłam się przyłączyć.W sumie mnie zależy bardziej na oczyszczeniu organizmu,bo wagę mam prawidłową,no chyba,że ze dwa kg zdobyte podczas ostatniego czasu.Decyzję podjęłam bardzo szybko i mam nadzieję,że mi się uda.Niewiem jak to będzie z tym szpinakiem(poprostu go nie znoszę)ale mam nadzieję,że jakoś się zmuszę.Dobrze,że chociaż uwielbiam wodę mineralną.Pozdrowienia i życzę wam wszystkim wytrwałości.Kuki
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-teraz na mnie pora IP: *.* 05.04.02, 16:42
        bravo :)a kciuki trzymaj za nas, mocno :)my za ciebie ez :)- Siunia
    • Gość: niki1 Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-pytania, czekam odpowiedz! IP: *.* 05.04.02, 07:36
      Witajcie! Oj Siunia Siunia! Mam zamiar dołączyć się do diety od poniedziałku, tylko muszę wiedzieć dokładnie o pewnych rzeczach:1. nie piję kawy w ogóle, czy zamiast kawy może być herbata? Nie zmuszę się do kawy, to wiem2. duży befsztyk- tzn 10 dkg mięsa w plastrze usmażonego?3. sałata z olejem i cytryną - to znaczy cała główka sałaty?tak? (bo olej i cytryna to do smaku jak mniemam)4. jeden plaster szynki- to też 10 dkg tej szynki czy ile?mniej?5. gotowany szpinak: ile 20 dkg, czy 40 ?6. jeden kurczak- tzn do woli na maksa tego kurczaka można zjesć, czy np tylko filet (ograniczenie wagowe, czy jedna sztuka kurczaka cała ugotowana?)Siuniu i inne specjalistki od diety czekam na odpowiedzi punkt po punkcie! W sobotę lub niedzielę zrobię zakupy i jazda od poniedziałku! Mam nadzieję że dam radę. Jak nie będzie mi się kołować w głowie, i inne takie to start! Niki
      • Gość: PETRA Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-pytania, czekam odpowiedz! IP: *.* 05.04.02, 08:03
        Dziewczyny,też czekam na wskazówki...Właśnie będę pić kawkę - szkoda, że bez mleczka bu,bu,buCzy szpinak może być gotowany czy na parze?paPetra
        • Gość: niki1 Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-pytania, czekam odpowiedz! IP: *.* 05.04.02, 09:49
          Hej spece dietetyczki Siunia, Magda i inni!Proszę mi tu odpowiedzieć na moje pytania, bo w weekend nie mam dostępu do kompa, a jak mam zacząć od poniedziałku to muszę znać odpowiedzi na te pytania! Czekam!Pozdrawiam przedietowoNIki
        • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-pytania, czekam odpowiedz! IP: *.* 05.04.02, 16:45
          petruś, chyba jż Ci wysłałam mailem odpowiedzi :)
      • Gość: lidka Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-pytania, czekam odpowiedz! IP: *.* 05.04.02, 08:34
        ...niki1 to zaczynamy razem. Ja też od poniedziałku.Mój mąż też chce, ale pracuje bardzo dużo i jakoś na samej kawie do obiadu, to chyba nie da rady. Zmodyfikuję trochę i to co jest na kolacje może dam mu na śnidanie. Przynajmniej bym nie musiała osobno dla niego gotować.Tak więc do poniedziałku.Acha, Siuniu czy to prawda, że szpinak można zamienić na brokuły? Ktoś tak pisał wcześniej.PozdrawiamLidka (pragnąca wyglądać jak w dniu ślubu)
        • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-pytania, czekam odpowiedz! IP: *.* 05.04.02, 16:49
          życze bys wygląała jak w dni slubu :) z tymi brokułami zamiast szpinaku, to nie wiem,ponoc ktos ta diete znalazł gdzies w internecie i tam tak niby było napisaneale nie ja to pisałam :)- Siunia
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"- kilka wskazówek od rutyniary :) IP: *.* 05.04.02, 13:43
        Dziewczyny!Po pierwsze gratuluję decyzji - z tym jest najtrudniej!Odpowiedam na pytania, tylko nie wiem czy na wszystkie.1.Myślę, że moze być i herbata ;)2.Duży befsztyk- tzn 10 dkg mięsa w plastrze usmażonego - tak, dokładnie! Mięso ma byś wołowe, smażone na tłuszczu /i to jest potrzebne/3.Może być i cała sałata ;) a oliwa czy tam olej /ja daję oliwę z pestek winogron/ i cytryna do smaku4.Co do szynki - ja kroję taki plasterek jak na kromkę, tak dla smaku ;)5.Szpinak kupił mi mąż mrożony, więc na jeden raz daję go pół opakowania. Ja zagotowałam wodę, na garnku położyłam takie sitko i na parze podgrzewałam szpinak z solą zwykłą i czosnkową... ale mimo to szpinak to NAJGORSZE PASKUDZTWO W TEJ DIECIE :gun:6.Jak tylko dam radę to też zjem całego kurczaka! Ja proponuję gotowanego, ale może być też pieczony... ale ta chrupiącą skórka to już nie dla nas :cry:...Mam nadzieję, że pomogłam.Magda :hello:dzień czwarty...
        • Gość: monikap Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"- kilka wskazówek od rutyniary :) IP: *.* 05.04.02, 14:47
          No to i ja - od niedzieli dla odmiany. A od niedzieli bo co zaczynam od poniedziałku to nie wychodzi :)Schudlam na montiaku 8 kg ale czuje ze potrzebne mi cos gwaltownego :) Zreszta potem wracam do montiego - a dieta pokrywa sie z montim (a raczej nie jest sprzeczna)monikap
          • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"- kilka wskazówek od rutyniary :) IP: *.* 05.04.02, 16:58
            Jesteś WIELKA !Gratulacje z powodu decyzji :)to najtrudniesze-Siunia
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!"-pytania, czekam odpowiedz! IP: *.* 05.04.02, 16:43
        dzięki za maila na priv, odpisałam Ci równiez i mam nadzieje, że zdązyłam, zanim wyszłas z pracy :)- Siunia
    • Gość: albert Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 08:56
      witajcie DziewczynyJestem pełna podziwu dla samodyscypliny Siuni i Magdaleny, ja również zaczynam dietę od poniedziałku. Mam zalecenie ortopedy zrzucić troszke kilogramów /problemy z kolanami/ a inaczej jak przez dietę chyba mi sie nie uda. Na wszelki wypadek byłam u mojego lekarza i zrobilam morfologię, wszystko jest w porzadku wiec chyba mogę zacząc. Tylko bardzo was prosze o wsparcie w walce z podjadaniem.pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 13:46
        Nie wiem jak zacząć... Kochana Albercie ;)!Widzę, że dziewczyn startujących w poniedziałek jest wiele, więc razem i Wam będzie łatwiej! To na prawdę nie takie straszne i da się wytrzymać, a jakie rezultaty /ja już mam luźniej w pasie :hap:/.Trzymam więc i za Ciebie kciuki!Magda :hello:dzień czwarty...
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" Zapytanie :-) - do feratu IP: *.* 05.04.02, 14:03
        Ja mam około 168cm wzrostu i ważę 71 kilo. Po ciąży wróciłam do swojej wagi co do kilograma. Tylko, że przed ciążą... Kiedy zdecydowaliśmy się na dziecko przestałam zażywać tabletki antykoncepcyjne i w ciągu 10 miesięcy /tyle trwało zanim zaszłam w ciążę/ przytyłam 10 kilo :gun:. Tak więc moja waga to 61-62 kilogramy i tyle po tej diecie chciałabym ważyć :D!Magda :hello:dzień czwarty...
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 16:59
        możesz na nas liczyc :)my żyjemy i mamy sie WSPANIALE :)Prawda Madziu?- Siunia
    • Gość: akacha Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 11:31
      Dziewczyny, jestem wielka! Nie sposuoszyłam wczoraj lodówki, trzymałam sie do końca, czyli do 1.00 w nocy bez dodatkowego żarełka!!!!Również dzięki Siuni, która mnie na gg podtrzymywała na duchu.:)smilesmileJuż, już czułam, że nie wytrzymama, coś skubnę, napadne męża podczas kolacji, albo dziecku wydrę bułkę z dzikim okrzykiem.....a tu wchodze na forum i tyle fajnych listów czytam.Niesamowite, ale to działa! Takie wsparcie!smileTak więc jestem z wami dzień drugi, zeszłam na dół do sklepu i nabyłam piękną wołowinkę na kolację (bo zamieniłam), coby nie jeść takiej twardej podeszwy jak wczoraj.:)Ale jako prawdziwy mięsożerca - bohatersko przeżułam - przeżyłam!smileChociaż cały czas pełna jestem obaw, bo ja rasowy żarłok, kolacyjki mięsne potrafie robić o 2 w nocy.....a tu taka dieta????No cóż, zobaczymy...no i jeszcze mąż...patrzy na mnie z niepoojem, posądzając o lekkie szaleństwo, albo zanik chwilowy szarych komórek....i traktuje jak nieszkodliwego głuptaska, któremu zaraz przejdą całe te diety...No to chyba muszę wytrzymać? Jego powątpiewanie musi być motywacją ?A jak tak sobie rozmyślam, to psychicznie już dziesiaj sie czuje lżejsza :)pozdrawiam wszystkie "dietowiczki" i wspierające.o, a wody w czoraj wypiłam ponad 3 litrysmilekacha.p.s.ratunku, co zamiast szpinaku?????
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 14:14
        kacha napisała/ł:> p.s.ratunku, co zamiast szpinaku?????Obawiam się, że szpinak jest niezastąpiony... Ja też go nie znaszę, ale dzisiaj jest dzień czwarty i nie ma szpinaku :hap:!Magda :hello:P.S. Gratuluję silnej woli! Oby tak dalej!dzień czwarty...
      • Gość: daria Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 14:26
        hej,ja tez cichaczem dolaczylam sie do waszej diety,mialam zamiar od poniedzialku,ale po wczorajszym porannym wazeniu przeszlam od razu na diete.Dzisiaj jest moj dzien drugi,wiec ide rowno z Kasia.no i niestety najgorszy byl dla mnie ten szpinak,ale jakos udalo mi sie go przezuc. Co do wolowinki,to ja dosyc czesto robie steki,wiec nabralam jako takiej wprawy.Tylko nie smaze na tluszczu,swego czasu kupilam garnki Zeptera, steki wychodza super,a wczesniej nacieram je taka sola zmiekczajaca mieso Kamisa. a dzisiaj czuje sie znakomicie,powoli zaczynam drugi dzien diety,mam nadzieje,ze wytrwam w tej walce razem z Wami. tez sie zastanawialam nad serkiem,ja chyba wybiore ten cottage-granulowany. pozdrawiam serdecznie wszystkie odchudzajace sie mamuski Marta
        • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 17:03
          bądźd zielana :)dieta jest całkiem przyjemna :)no bo chyba dlatego mam tyle zapału, checi do zycia i radze sobie ze wszystkicm :)- Siunia
    • Gość: anuś Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - jeszcze dwa pytanka do Siuni IP: *.* 05.04.02, 11:40
      Mam takie 2 pytanka. Tak na przyszłość i nie tylko dla mnie - ja na razie karmię i nie mogę się jeszcze przyłączyć.Po pierwsze : co mają pić osoby nie mogące (względy medyczne) pić kawy - czy można ją zastąpić np Inką albo herbatą??Po drugie - skoro na tej diecie chudnie się 7-20 kg to co jeśli ktoś chce schudnąć te 7kg a okaże się bardzo podatny na dietę - czy można ją wtedy przerwać po osiągnięciu wymarzonej wagi czy trzeba wytrwać do końca a potem tuczyć się? Pozdrawiam i życzę zachwycających efektów :))) anuś
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - jeszcze dwa pytanka do Siuni IP: *.* 05.04.02, 17:06
        Jak nie możesz kawy, to chyba możesz astapić herbatka lub inkalepiej wytrwać do konca diety, ma wtedy ona sensnie powinno sie przerywać- Siunia
    • Gość: AgnieszkaP. Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 13:26
      Cześć Dziewczyny !Zgłaszam się w dniu numer trzy... :)To ja napisałam o tych brokułach zamiast szpinaku. Trudno powiedzieć ile w tym prawdy, ale na forum "Fitness" Gazety też jest wątek o naszej diecie ( jest tam jakiś facet który wydaje się być specjalistą od odchudzania, diet, ćwiczeń itp. ) i on właśnie odpowiadał na dużo pytań. M.in. wyczytałam że szpinak można zastąpić brokułami lub szparagami. Ja też się zastanawiałam nad sałatą. Pożeram jej taką sporą michę ( jest bardzo smaczna z wołowinką ), spokojnie będzie pół główki takiej dużej sałaty jak rzymska lub głowiasta. Mam nadzieję że to nie za dużo. Siuniu, Magdaleno, a ile Wy jecie sałaty ? ( człowiek po prostu głupieje, zaczynam się bać że od sałaty utyję :crazy: )Ale sampoczucie dobre. Dzisiaj gratka, tost na śniadanie :bounce:Magdaleno, chyba zaczynam odczuwać coś podobnego, takie uczucie jakby zaczynało być "mnie mniej", czy wiesz o co mi chodzi ? :lol:Na razie dziewczyny, trzymam kciuki za wzsystkich,Agnieszka :hello:
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 14:21
        Aga!Ja czuję się dużo lżej... W spodniach widzę, że guziczek luźno się zapina... i brak charakterystycznego ucisku na udach ;). W końcu u mnie to już czwarty dzień i chcąc nie chcąc, może na wadze dużo nie ubyło, ale objętościowo się już zmniejszam...Magda :hello:P.S. Ja jem małą główkę sałaty /tylko ona faktycznie malutka, na deserowum talerzyku mi się to mieści/. Ale co do sałaty - może być i jedna ogromniasta!!!!!dzień czwarty...
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 17:14
        ja zamiast tostu zjadłam jedną grzanke, czyli taki inny suchar :)ja sałaty zjadam ok, 1/2 głóki, wiecej nie dam radypozdrawiam-Siunia
    • Gość: Villi Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" od poniedziałku :-) IP: *.* 05.04.02, 13:59
      Hej, hej, strasznie się cieszę że tych poniedziałkowych odchudzających tyle się narobiło... będzie nam raźniej tak razem i nie będzie nas (mam nadzieje) tak zżerać zazdrość, że dziewczyny są już w połowie :)Ja już na samą myśl o diecie czuję się lżejsza. Jestem tak pełna zapału, że nie dopuszczam do siebie myśli, że mogłoby mi się nie udać :) A jeszcze na dodatek z Lidką będziemy się wspierać na codziennych spacerach z maluchami :) 3majcie się wszystkie i te chudnące i te zamierzające :)Villi
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" od poniedziałku :-) IP: *.* 05.04.02, 17:08
        super, że was coraz więcej :)w stadzie atwiej, naprawde :)- Siunia
    • Gość: akacha Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 15:08
      o ja sie dzielnie trzymam.Ciesze sie , że ktoś cierpi ze mną! :)już sie nie mogę doczekać befsztyczka - obsesja, cały czas myśle o żarełku, a mimi że Siunia tłumaczyła mi, żebym nie miała takiego emocjonalnego stosunku do jedzenia :).Niestety, nadal mam ten stosunek :)pozdrawiam gorąco zwłaszcza uczestniczki dnia drugiego :) ;)kacha po szynce i jogurcie na obiad hihi
      • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" IP: *.* 05.04.02, 17:10
        jesteś dzielan, że trwasz w dieciedietetyczne buziaki- Siunia
    • Gość: PETRA Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - ZASKOCZĘ WAS IP: *.* 05.04.02, 15:44
      Zaczęłam dzisiaj :)Czuję się super.Właśnie zjadłam dwa jajka, szpinak i pomidora - poczułam się przejedzona ! :)Zaskoczę Was tym - SMAKOWAŁ MI SZPINAK :DCzy są jakieś dziewczyny, które zaczęły od dzisiaj?Pa,paPetra
      • Gość: pysia22 Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - ZASKOCZĘ WAS IP: *.* 05.04.02, 15:50
        ojej. Ja podziwiam.Ale co do mnie to jednak sobie mysle, że poczekam do poniedzialku, bo przedtem mam pelne dwa dni zajęc. I nie dalalbym rady nic zjeść z djety. Ale od poniedzialku - staje do walki. Dzieki dziewczyny, ze tu jesteście. Naprawde trzymacie mnie przy życiu. Takie wspolne dzialanie pomaga. I wiem, ze mnie zrozumiecie, jeśli się nie powiedzie - ale powiedzie się.
        • Gość: Siunia Re: "...3, 2, 1, 0 - START!" - ZASKOCZĘ WAS IP: *.* 05.04.02, 17:12
          nie mysl, że sie nie powiedzie :0jak nam idzie dobrze, to i Tobie :)grunt to dobre nastawienie psychiczne :)- Siunia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka