Gość: Morud
IP: *.*
17.04.02, 08:24
Decyzja podjęta nieodwołalnie. Jutro zaczynam. Nie będę zwracać uwagi na uśmieszki mojego męża (on uważa że przerwę po dwóch dniach)Nie cierpię wołowiny, ale czego człowiek nie zrobi żeby lepiej wyglądać. Dzień 0 to dzień zakupów. Wiecie co? Nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia. Marzę o choćby 6 kg mniej. Może się uda.Monika