17.02.08, 10:27
Ważę dużo, 82kg, wzrost 160cm i jestem leń, planuję, i takie tam a
potem efekt leżę na kanapie i podjadam. Czy jem dużo, chyba nie -
jem źle ...... chcę z tym walczyc, bo mam przez kg niską ocenę, zero
włąsnego ja ..... mam doły i dolinki! Ale co się zabiroę to jest
klops, schudlam kiedyś na SB z 92 do 75kg, wróciło ... a teraz takie
błędne koo!
Poradźcie, dodjacie sił, święta zaraz, wiosna, potem lato - a ja
znów jak wieloryb
Obserwuj wątek
    • mamarazydwa1 Re: Jak? HELP 17.02.08, 14:21
      Cześć. Może na początek dieta kapuściana?
      Ja planuję ją właśnie zacząć za kilka dni i ciągnąć 2 tygodnie. A potem
      może kopenhaska wzbogacona o warzywa...Do maja
      muszę zgubić 6kg.

      Dieta kapuściana to dieta bardzo modna znana i szybka dieta. Jadłospis w tej
      diecie jest nieskomplikowany, a przygotowanie potraw bardzo proste. Odchudzanie
      podczas tej diety nie wymaga wysiłku a już zwłaszcza dla tych, którzy lubią jeść
      kapustę. Ci, którzy stosowali tą dietę, mówią, że jest to nie tylko szybka
      dieta, ale i bardzo zdrowa, kapusta bowiem ma wiele cennych witamin. A więc
      schudnij dzięki kapuście. Możesz szybko schudnąć jedząc kapustę. W ciągu
      tygodnia można schudnąć nawet do 4-5 kilogramów.
      Dietę jak najbardziej polecam, pomimo jej monotonności, to jednak przez 7 dni
      jej trwania, myślę, można wytrwać. W ciągu tego tygodnia możesz schudnąć nawet
      do 5 kg, ale to też zależy od tego, ile zjadasz zupy z kapusty (paradoksalnie –
      im więcej jej zjesz, tym więcej schudniesz). I możesz się obejść bez efektu
      jo-jo, o ile po zakończeniu diety przejdziesz na inną, bardziej łagodną, np.
      1000 kcal. Kapusta to takie dziwne warzywo, którego magicznych właściwości chyba
      nikt do tej pory nie doceniał. Nie tylko dostarcza wielu cennych pierwiastków i
      pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, jest małokaloryczna, może być
      stosowana jako środek leczniczy, ale także zwiększa aktywność przewodu
      pokarmowego i usprawnia pracę różnych narządów, np. żołądka czy jelit, przez co
      wpływa znacząco na przemianę materii. 100 gram tego warzywa to tylko 20 kcal.
      Zasada jest prosta – im więcej zjesz zupy w ciągu dnia, tym więcej stracisz na
      wadze. A przygotowanie takiej zupy jest bardzo prosteOwoce można jeść na surowo,
      dusić zarówno gotować na parze. Codziennie pijemy minimum 2 litry płynów
      dziennie, jak przy każdej diecie. Po siedmiu dniach kończymy stosować dietę. Za
      jakiś czas można do niej powrócić. Warto ćwiczyć, gdyż spadek wagi przez
      jedzenie kapuśniaku odbywa się przez usuwanie wody z organizmu, a do tego
      przydałoby się przecież spalić tkankę tłuszczową.
      Przepis na zupę kapuścianą:
      - główka kapusty,
      - 6 cebul, najlepiej ze szczypiorem,
      - 2 zielone papryki,
      - 6-12 pomidorów, lub 2 puszki pomidorów,
      - pęczek selera naciowego,
      - przyprawy: pieprz, pietruszka, curry, koper, oraz według uznania np bazylia,
      czosnek, estragon.
      Pokrojone wszystkie warzywa (pomidory obrać ze skórki) wrzucić do garnka i zalać
      gotowaną wodą. Gotować, aż jarzyny będą miękkie. UWAGA: nie można zupy solić,
      nie można dodawać żadnych tłuszczy, ani bulionów. Taka porcja zupy wystarcza na
      około tydzień.
      Zupę kapuścianą można jeść w dowolnych ilościach i o dowolnych porach. Najlepiej
      przechowywać ją w lodówce i małymi porcjami podgrzewać. W czasie stosowania
      siedmiodniowej diety według poniżej podanego rozkładu określonych posiłków nie
      można pić alkoholu, nie można pić gazowanej wody, nie można jeść chleba,
      mącznych produktów, żadnej soli, oraz tłuszczu. Można jeść ziemniaki i mięso,
      ale tylko według przepisu. Oczywiście jak każda dobra dieta - trzeba dużo pić
      wody, niesłodzonej herbaty, można kawę, soki owocowe i odtłuszczone mleko.
      Dieta kapuściana - rozkład na 7 dni:
      Dzień 1
      Zupa kapuściana i owoce z wyjątkiem bananów.
      Dzień 2
      Zupa kapuściana i warzywa gotowane lub na surowo. Nie wolno jeść fasoli,
      kukurydzy, groszku i grochu. A najlepsze będą warzywa zielone. Nie wolno jeść
      owoców. Na obiadokolację dwa ziemianki ugotowane bez soli, ewentualne z
      dodatkiem masła.
      Dzień 3
      Zupa kapuściana, owoce i warzywa. Pomijamy banany i ziemniaki.
      Dzień 4
      Zupa kapuściana i trzy banany. Do tego można wypić dowolną ilość odtłuszczonego
      mleka.
      Dzień 5
      Zupa kapuściana, wołowina lub pierś z kurczaka i pomidory. Można zjeść o,25 -
      0,5 kg mięsa i około 6 pomidorów. Z mięsa może to być także indyk bądź chuda
      ryba. Mięso należy ugotować lub zapiec bez tłuszczu. Zupa kapuściana musi być
      zjedzona chociaż raz.
      Dzień 6
      Zupa kapuściana, wołowina i warzywa głównie zielone. Wołowinę można zastąpic
      chudą rybą, piersią z kurczaka czy indyka.
      Dzień 7
      Zupa kapuściana, jarzyny oraz ugotowany ciemny ryż. Soki warzywne i woda do picia.
      Pamiętaj, ta dieta opiera się głównie na jedzeniu kapusty, która zarówno surowa
      jak i kiszona jest cennym źródłem witaminy C, ma także szerokie właściwiści
      lecznicze, pobudza pracę jelit, pobudza przewód pokarmowy do większej
      aktywności. Przede wszystkim kapusta jest bardzo mało kaloryczna
    • monamamona Re: Jak? HELP 17.02.08, 16:09
      hej kacha smile twój post jest strasznie smutny. Chyba ten smutek najbardziej ci
      przeszkadza wziąć się za siebie.
      nie wiem ile masz lat , jaki tryb życie itd. ale na początek odradzam radykalne
      diety ( jojo - już sprawdziłaś) Określ sobie rozsądnie horyzont czasowy.
      Czytałam iż rozsądne i trwałe chudnięcie określa sie jako 2kg/miesiąc .
      Przekonuje mnie to. Nie katuje sie organizmu, daje też skórze czas na
      zregenerowanie po utraconym wypełniaczu smile
      inny ważny element to ćwiczenia. Okropnie się nie chce, wiem. Trudno tez przemóc
      się by przy dużej nadwadze wejść gdzieś w grupę na fitnessie między całkiem
      zgrabne laski i pocić się pod czyimś czasem szyderczym okiem.
      Proponuję domową aktywność. Małe elementy - taśmę elast. hantelki, motylek, może
      stepper, moze kasety z ćwiczeniami a może z tańcem ( np. salsa). Na początek 5 -
      10 minut. Ja tak zaczynałam , wiecej mi się nie chciało. byłam tak pozbawiona
      kondycji że nie dawałam rady więcej. Ale te kilka razy się zmusiłam, a potem
      samo poszło . Coraz dłużej i dłużej. Gimnastyka ma to do siebie że również może
      uzależnić smile cos sie dzieje z ciałem że zaczyna mu brakować ruchu gdy odpuścisz.
      To szalenie motywuje. Nie stawiałam też wcale na duży wysiłek - bardziej na
      rozciąganie, na poprawę ogólnej ruchomości , żeby ciało zachęcić do wysiłku a
      nie zniechęcić.
      No, tyle na początek. Daj sobie czas , powoli.
      Pisuj a na pewno znajdziesz tu wsparcie.
      • kacha222 Re: Jak? HELP 17.02.08, 18:54
        Mam 37 lat ..........jestem dno i tyle
        • zoey7 Re: Jak? HELP 17.02.08, 19:36
          A ja mam 33 (dzisiaj skończyłam) i też mam/miewam doła... Robię
          szóstkę Weidera, którą polecam:
          www.kulturystyka.org.pl/modules/news/article.php?storyid=176
          Przynajmniej do tego się zmuś!!!
          Staram się jeździć na rowerze stacjonarnym - niestety nie zawsze mi
          to wychodzi sad( Diety nie potrafię za bardzo trzymać sad(
          Mam nadzieję, że jakos do lata schudnę...
          Pozdrawiam i trzymaj się, wiem, przez co przechodzisz...
          • alcia76 Re: Jak? HELP 18.02.08, 08:47
            A ja mam 32 i tez czuje sie jak wieloryb.Wiec jesli tak jest i wina jest tylko w tuszy to prosze dzis poniedzialek i DO DZIELAAAA!!!
            Ja jak tu pisalam w 20 stycznia wazylam 87.5 kg.
            Od tego dnia (no w sumie od 1 stycznia) bylo takie postanowienie wzialam sie za siebie.I wcale sie nie mecze wielce.A to najwazniejsze inaczej bym pewnie juz zrezygnowala.
            Jesli chodzi o diety sorrry wszystkie kapusciane, south beach i inne pomagaja zrzucic zebdne kg.Ale konczy sie dieta i konczy sie mit.Duzoo mozna o tym poczytac w necie i malo mozna znalezc osob ktore po schudnieciu zatrzymaly swoja wage.Dlatego ja wyszlam z innego zalozenia.Zmieniam jedzenie nie drastycznie ale tak zeby mi odpowiadalo.
            Przestalam jesc chleb, ziemniaki makarony itp. wypelniacze.Oczyiwscie bez przesady.Jak robie w domy spaghetti to tez troszke zjemsmile
            Ale tak jem normalnie obiad to co robie mezowi.Czy to schabowy, czy karkowka, czy kurczak gotowany.Zamiast ziemniakow daje 2 razy tyle warzywek.NAzarta jestem potworniesmile
            NA sniadanko jem chlebek razowy lub chrupki.Na niego jakias wedlinka czy serek no to co jest w domciu.
            Oczywiscie staram sie aby byly 4 posilki dziennie choc najczesciej wychodza mi 3 + wiczorna przegryzka czyli z 2 plasterki wedlinki,Zwijam je w rurke wkladam do srodka np.grzybki w occie.I mam tyle.
            Pije duzo ziolek byc moze przez to nie chce mi sie jesc.Kupuje jakies tanie herbatki NIBY odchudzajace.I sobie je pije.Absolutnie nie kupuje herbatek przeczyszczajacych.
            Tereaz czekam na yerba mate podobno dodaje energii a u mnie z nia ciezko po calym dniu ganiania za dzieciorkiemsmile
            Moze ciut kawe ograniczesmile

            No i teraz cwiczenia.

            Przez pierwsze 2 tygogonie robilam 8 minut abs na brzuch ( mysle ze kazdza 8 minut jest w stanie wygospodarowac) no i cwiczylam z cindy na dvd.Ale musze powiedziec ze jakos nie mialam sily i zaczly mnie nudzic kiedys mialam wieksze zacieciesmile))
            Zorganizowalam sobie rowerek stacjonarny.Wyliczylama w domy 60 cm szerokosci i go wstawilam.Wieczorem jest naszym wieszakiem na ciuchy w dzien cwiczesmile30 minut wiec tez bez jakies ekstremum.
            Za 2 dni mija rowno miesiac.Oczywiscie nie wytrzymalam i juz sie mierzylam i wazylam
            Waga : 4 kg mniej
            obwody okolo 5- 6 cm mniej
            no z nog 2 cm.

            I powiem wam ze jestem bardzo zadowolona.Bo nie meczy mnie ta dieta.Nie kombinuja tak jak bylo z vacu ,jak isc co z dzieckiem.Jestem pania samej siebie.I musze tak zrobic aby znalezc w ciagu dnia te 30 minut na cwiczenia.

            Z pysznosci jak dla mnie: czesem z mezulkiem pije normlanie czerwone winko.A buleczke jem tylko w niedziele.I grilla jadlam wiec i kaszanka i kieblaska i boczek byl.ale zrobilam miske saltki i zjadlam male kawaleczki a potem zarla saltke wiec juz tez mnei zapachy nie ruszalysmile))
            A tak deseczkismile

            Tu fajnie kilka osob pisalo jako sie pozbylo kg.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36&w=58028782&v=2&s=0
            Z reszta tam o dietach mozna wiele wyczytac.

            A tu macie do motywacji zdjecia osob przed i po schudnieniu.

            forum.montignac.com.pl/viewtopic.php?t=1385
            Wprawdzie oni sa po montignacu ja jestem za leniwa na ta diete i patrzenie na ideksy glikemiczne.
            Ale metamofrozy cudowne.I tak bedzie z nami.Tylko koniec biadolenia.Zacisnac zeby i zaczac ruszac tluszczemsmile))))
            I bez drastycznych diet.Bedziecie slabe i o zniechenie trudno.


            OO to sie napisalamsmile))
            • monamamona Re: Jak? HELP 18.02.08, 10:23
              Alcia serdeczne gratulacje smile) o to chodzi.
              NIe nastawiać sie na sprint a na maraton i umiejętnie rozłożyć siły.
              Trzymam kciuki !!

              Jeśli chodzi i diete Montignac to uważam że warto ją przestudiować.
              Oferuje całkiem przydatną wiedzę ma temat metabolizmu co może być pomocne.
              Indeks glikemiczny nie jest trudny do opanowania.
              Z grubsza można produkty podzielić na grupy ( niski ig - warzywa, większość
              owoców, produkty z mąki razowej ; wysoki ig - słodycze, produkty z białej mąki ,
              prod. skrobiowe( ziemniaki , kukurydza) i jużsmile uważam iż stosowanie tych
              zaleceń pomaga ograniczyć napady wilczego głodu w szczególności na słodycze smile
              Jeśli chodzi o niełączenie węglowod. i tłuszczów ... no cóż, nie chciałoby mi
              się faktycznie tego stosować i studiować przepisów kulinarnych pod tym kątem.
              Poza tym dieta Diamondów ( niełączenia)
              zaleca dla odmiany rozdzielenie węglowod. i białek , a jest równie skuteczna.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka