Dodaj do ulubionych

Reklamacja w aptece

15.09.09, 10:04
Bardzo proszę o chwilowe potrzymanie tego wątku, może mi ktoś
doradzi.
Otóż wczoraj kupiłm w aptece Tantum Verde w areozolu, ale wieczorem
okazało się, że pompka nie działa i lek sie nie wydobywa. Poszłam
przed chwilą do apteki z paragonem, żeby lek wymienić, ale się
dowiedziałam, że wymienić mi nie mogą od ręki, tylko dopiero, gdy
uwzględnią im reklamacje w hurtowni, a pieniędzy tez mi nie zwrócą.
Co mogę zrobic, lek mi potrzebny juz teraz.
Obserwuj wątek
    • hellious Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 10:07
      Zrobic chyba mozesz tyle, zeby kupic nowy i czekac na reklamacje.. ale ja sie
      nie znam, moze ktos cos konkretniejszego doradzi.
    • jodi20l Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 10:26
      reklamacje uwzglednia producent, czekasz na to ok 2tyg jak w przypadku
      innej reklamacji
      • pelagia_pela Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 10:37
        Pani opowiada ci jakies glupoty. Sprzedala ci wadliwy produkt i kaze
        czekac na odpowiedz hurtowni - kupilas u niej i to ona odpowiada za
        produkt. Jakby ci sprzedali przeterminowany jogurt w klepie to tez
        byc czekala na odpowiedz hurtowni? Idz do niej i poinformuje babe ze
        nie interesuje cie jak ona to zalatwi z hurtownia. Tu nie ma
        cozpatrywac - produkt nie nadaje sie do uzytku, zaplacilas za bubel
        i ma ci wymienic teraz.
        • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 10:41
          Na przyszłość ...

          Masz dwie możliwości 1. reklamacja (zgłaszasz w sklepie ale rozpatruje
          producent), 2. "niezgodność towaru z umową" i to już wiąże sklep, czyli dla nas
          konsumentów jest korzystniejsza.

          Poczytaj np tutaj:
          sprzedaz.konsumencka.edu.pl/niezgodny.html
          • umasumak Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 10:51
            No tak, ale odpowiedzialność sprzedawcy też ma swój zakres, a postępowanie jest
            identyczne, jak w przypadku reklamacji, czyli sprzedawca może albo zwrócić
            pieniądze, albo przyjąć towar do reklamacji, albo wymienić na nowy. Co
            sprzedawca wybierze, zależy od jego dobrej woli oraz możliwości.
            • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 10:58
              Umcia, jest korzystniejsze zdecydowanie i kto jak kto, ale Ty powinnaś to
              wiedzieć smile
              • umasumak Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:58
                lila1974 napisała:

                > Umcia, jest korzystniejsze zdecydowanie i kto jak kto, ale Ty powinnaś to
                > wiedzieć smile

                Ale w jakim sensie korzystniejsze? Jedyny plus to taki, że w przypadku gdy coś
                reklamuje się u sprzedawcy, to w przypadku, gdy przedmiot wędruje po raz trzeci
                do reklamacji, sprzedawca ma obowiązek wymienić go na nowy. Natomiast producent
                nie ma takiego obowiązku.
                • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:39
                  Umo, jeśli zgłaszam się do Ciebie z pismem o niezgodności towaru z umową, to
                  żądam jego naprawy bądź wymiany od Ciebie - ukłądy Twoje z producentem mnie nie
                  interesują.

                  Reklamacji nie muszę w ogóle brac pod uwagę.
        • angazetka Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 10:43
          > Idz do niej i poinformuje babe ze
          > nie interesuje cie jak ona to zalatwi z hurtownia. Tu nie ma
          > cozpatrywac - produkt nie nadaje sie do uzytku, zaplacilas za
          bubel i ma ci wymienic teraz.

          A pani w aptece jej na to odpowie, że nie wymieni teraz, bo na
          uwzględnienie reklamacji ma 14 dni. Też bym tak odpowiedziała, gdyby
          ktoś mówił do mnie takim tekstem, jak Twój.
          • pelagia_pela Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 10:56
            Wiesz co, szokuje mnie jak jestem w Polsce tolerowanie tego ze
            sprzedawca robi co chce i ciagle to samo przekonanie sprzedawcow, ze
            klienta nie trzeba szanowac. Autoka postu juz ladnie i uprzejmie
            zapytala pani oszustki ktora sprzedala jej wadliwy towar o zamiane-
            dostala uprzejma odpowiedz ze pani ma ja gdzies.
            Tu nie ma co rozpatrywac - rzeczoznawca ma obejrzec pompke w
            aerozolu??? To nie buty ktore rozklily sie po tygodniu. To wadliwy
            towar gdzie oczywistym rozwiazaniem jest wymiana.
            Z tym zepsutym jogurtem tez bys czekala na 14 dni na rozpatrzenie
            twojego uprzejmego wniosku o wymiane?

            Kupilam ostatnio kocie zarcie w tesco (nie polskim) - zarcie
            smierdzialo, kot nie jadl. Nie bylo zepsute, puszki byly w porzadku -
            czy uwierzysz ze dostalam zwrot pieniedzy ze sklepu bez mrugniecia
            okiem i nikt nie osmielil sie wspomniec o rozpatrywaniu mojego
            wniosku (hehe). Do tego powiedziano przepraszam. Dziwne nie?

            • angazetka Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:01
              > Wiesz co, szokuje mnie jak jestem w Polsce tolerowanie tego ze
              > sprzedawca robi co chce i ciagle to samo przekonanie sprzedawcow,
              ze klienta nie trzeba szanowac

              Sprzedawcę też trzeba. Uderzanie do niego z krzykiem nie jest tu
              metodą.

              > Autoka postu juz ladnie i uprzejmie zapytala pani oszustki

              Oszustki? Może nie przesadzaj.

              > Z tym zepsutym jogurtem tez bys czekala na 14 dni na rozpatrzenie
              > twojego uprzejmego wniosku o wymiane?

              Jesli takie są przepisy, to czy jest inne wyjście? Ew. można liczyć
              na uprzejmość sprzedawcy, czyli raczej nie zaczynać od tekstu "pani
              jest oszustką".
              • pelagia_pela Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:07
                Jakie przepisy?

                W zależności od rodzaju towaru oraz od tego, jak długo byliśmy w
                jego posiadaniu, mamy dwa wyjścia – albo bezpośrednio skontaktować
                się ze sprzedawcą, wyjaśnić na czym polega problem i zażądać zwrotu
                pieniędzy (należy pamiętać, że nasze prawo do „refund” -zwrotu
                gotówki, wygasa po kilku tygodniach), naprawy lub wymiany towaru
                albo wystosować to żądanie do producenta, jeśli towar jest objęty
                gwarancją.

                Czy aerozol ma gwarancje??

                Przyczepilas sie moich slow, chyba oczywiste ze napisalam to do
                autorki postu i nie wylecialabym z paszcza do sprzedawcy. Wkurzaja
                mnie potulne baranki ktore na bzdury opowiadane przez sprzedawce nie
                potrafia odpowiednio zareagowac i sprzedawcy ktorzy wykorzystuja
                naiwnosc kupujacych.
                W normalnym kraju dla swietego spokoju sprzedawca oddalby pieniadze,
                bo klient ktorego raz oszukal juz do niego nie wroci.

                Podziwiam twoj stoicki spokoj, wyrozumialosc i uprzejmosc - jestes
                na pewno wspanialy klientem ktory nie ma problemu z tym ze zostal mu
                sprzedany bubel.
                • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:11
                  Nie, zwrot kasy nie jest taki oczywisty w świetle przepisów.

                  Podstawowym roszczeniem jest naprawa lub wymiana na nowe.
                  Dopiero jeśli jest to niemożliwe można żądać zwrotu gotówki.
                • pelagia_pela Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:15
                  Sprostowanie - cytat o prawach konsumenta byl z przepisow
                  angielskich.
                  Dalej jednak nie zmienia to sytuacji i autorka ma prawo do
                  natychmiastowej wymiany towaru nawet w przyjaznej konsumentowi
                  polskiej aptece smile
            • ally Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:02
              ty coś mówiłaś o szacunku? aptekarka nie jest oszustką, bo po 1. nie siedzi w
              pudełku od leku i go nie sprawdza, a po 2. - takie są przepisy.
              • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:05
                Ally to znaczy jakie są przepisy?
                • ally Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:26
                  że reklamacje leków rozpatruje hurtownia.
                  • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:30
                    To nie musiała być reklamacja o czym się już nasza autorka dowiedziała smile
                    • umasumak Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:13
                      lila1974 napisała:

                      > To nie musiała być reklamacja o czym się już nasza autorka dowiedziała smile

                      Liluś, ale postępowanie jest identyczne. Sprzedawca przyjmuje towar i odsyła do
                      hurtowni, czy tak jak w przypadku sprzętu elektronicznego do serwisu producenta.
                      Oczywiście, w większości przypadków osobiście wymieniam towar od ręki, co czasem
                      przysparza mi dodatkowych problemów, ponieważ nie każdy producent wymienia na
                      nowe, zazwyczaj naprawia i do mnie wraca naprawiony towar, który muszę
                      przeceniać, żeby ktoś go kupił.

                      Oczywiście są towary, które się po prostu wymienia i jak mniemam, tak jest w
                      przypadku Tantum Verden, więc tutaj aptekarka prawdopodobnie niepotrzebnie
                      nadała sprawie formalny bieg.
                      • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:30
                        O tym właśnie mówię.
                        Jest taki zapis, który mówi o "niedogodnościach an jakie byłby narażony
                        konsument" i takie niedogodności sprawiają, ze ma on prawo od ręki odstąpić od
                        umowy kupna-sprzedaży.

                        W przypadku autorki takie właśnie "niedogodności" nastapiły, ponieważ lek kupuje
                        się na JUZ i jego nie wydanie w odpowiednim czasie naraziłoby konsumenta ewidentnie.
                      • ib_k Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:38
                        umasumak napisała:
                        > przysparza mi dodatkowych problemów, ponieważ nie każdy producent wymienia na
                        > nowe, zazwyczaj naprawia i do mnie wraca naprawiony towar, który muszę
                        > przeceniać, żeby ktoś go kupił.

                        mam nadzieję że uprzedzasz nowego klienta że towar jest przeceniony bo był niesprawny i został naprawiony?

                        • umasumak Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:49
                          ib_k napisała:


                          > mam nadzieję że uprzedzasz nowego klienta że towar jest przeceniony bo był n
                          > iesprawny i został naprawiony
                          ?

                          Gdybym nie uprzedzała, nie miałabym potrzeby przeceniać. Proste.
                          >
                          • ib_k Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:54
                            umasumak napisała:
                            nie miałabym potrzeby przeceniać.

                            powód przeceny może być różny, np ostatni egzemplarz, tu zasadniczy jest fakt że towar był naprawiany!
                            • umasumak Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 13:07

                              > powód przeceny może być różny,

                              Co nie zmienia faktu, że powinien być dokładnie opisane. Na oszustwa nie pozwala
                              mi ani mój wewnętrzny kodeks moralny, ani dbałość o reputacje mojej firmy.
                              • ib_k Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 13:09
                                Na oszustwa nie pozwal
                                > a
                                > mi ani mój wewnętrzny kodeks moralny, ani dbałość o reputacje mojej firmy.

                                chwała ci, niestety z mojego doświadczenia wynika że jesteś w mniejszościsad(
              • pelagia_pela Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:11
                Blagam tez o oswiecenie uprzejme w sprawie pani aptekarki i
                przepisow.

                aptekarka nie jest oszustką, bo po 1. nie siedzi w
                > pudełku od leku i go nie sprawdza

                Za to odpowiada za sprzedany produkt i NIE MA PRAWA odsylac do
                producenta, bo to zwyczajnie klienta ma to nie interesowac gdzie
                uprzejma pani aptekarka zakupila rzeczony produkt.
                • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:13
                  Oczywiście, że w tym przypadku aptekarka miała obowiązek wymiany towaru na nowy,
                  gdyż takie świadczenie przysługuje nam w ramach niezgodności towaru z umową.

                  To konsument decyduje, czy żąda naprawy czy wymiany towaru - sprzedawca nie ma
                  nic do gadania.
                • ally Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:27
                  idź do jakiejś uprzejmej pani aptekarki i poproś o meliskę.
                  • pelagia_pela Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:33
                    Dzieki, a jak bedzie zepsuta to poczekam 14 dni na rozpatrzenie
                    mojego wniosku o zwrot gotowki (uprzejmego i z szacunkiem do
                    aptekarki bo ona w pudelku nie siedzi) lub zamiane produktu na inny
                    jesli hurtownia sie zgodzi smile.
    • mrowkojad2 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:18
      Sprawę rozwiązałam w ten sposób, że zadzwoniłam na infolinię UOKiK,
      gdzie zostałam poinformowana, że w takiej sytuacji mają mi towar
      wymienić lub zwrócić pieniądze. Pan doradził mi wysmażenie pisemka z
      żądaniem wymiany lub zwrotu pieniędzy na podstawie Ustawy o
      szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Sprzedawca nie ma
      prawa nie przyjąć takiego pisma. Zanosłam je, pani zadzwoniła do
      właściciela tego przybytku, który nagle znalazł sposób, jak sprawę
      rozwiązać: zwrócą mi kasę na konto, bo płaciłam kartą.
      Morał jest z tego taki niestety, że wszędzie się trzeba chandryczyć,
      nawet jeżeli się tego nie ma w naturze albo jest się w 7 miesiącu
      ciązy, tak jak ja.
      • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:29
        Nie, nie trzeba się chandryczyć.
        Po prostu trzeba znać swoje prawa i nie dać się zbyć niedoinformowanemu lub
        cwanemu sprzedawcy.

        Nie znałaś podstawowego prawa konsumenta, ale teraz już znasz i nie dasz się
        zbyć następnym razem smile
        • mrowkojad2 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:35
          Wiedzieć to ja wiedziałam, ze aptekarka nie ma racji, chodziło mi
          raczej o to, że dopiero to pisemko, powołanie się na odpowiednią
          ustawę coś dało. Za pierwszym razem, gdy tam byłam, tłumaczyłam jej
          dokładnie na tym samym przykładzie, ck ktoś powyżej, że jak kupuję w
          sklepie jogurt i on jest przeterminowany, to wymieniają mi go na
          nowy, a nie piszą protokół, ale nic do kobiety nie docierało. Gdy
          powiedziałm, że zadzwonię do rzecznika konsumenta, to mi burknęła, t
          niech se pani dzwoni. Zadzwoniłam więc i rura zmiękłasmile
          • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:38
            Czyli miałaś nieszczęście trafić na buraka.
            Ale skoro znałaś swoje prawa konsumenckie, czemu od razu na miejscu nie
            napisałaś tego pisemka lub nie poprosiłaś o telefon do właścicielki apteki?
          • mrowkojad2 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:46
            Bo nie znałam dokładnie nazwy tej ustawy, baba dzwoniła przy mnie do
            właściciela, który gadał to samo, co ona. Poza tym baba mnie tak
            zdenerwowała, że musiałam wyjść, bo myślałam, że tam zemdleję. Jak
            napisałam, jestem w ciąży. Wzięłam to tantum, paragon, powiedziałm,
            że zadzwonię do rzecznika, ona burknęła i wyszłam.
            • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:48
              Ja się madruję, ale też się nauczyłam na przykładzie własnym - Selgros i wymiana
              leżaka smile
              • mrowkojad2 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:49
                smile
              • embeel Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 11:50
                no i pani aptekarka stracila potencjalnego stalego klienta. Brawo,
                na szczescie atpek ci w Pl pod dostatkiem...
                • umasumak Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:29
                  Generalnie czasem trudno się dziwić sprzedawcom, że zachowują się tak, a nie
                  inaczej. W Polsce prawo jest bardzo niesymetryczne i nakłada na sprzedawcę
                  mnóstwo obowiązków, a na producenta już nie.
                  Oczywiście klient ma prawo powiedzieć, że jego to nie obchodzi i najczęściej tak
                  robi smile
                  • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:31
                    Uma Ciebie jako sklep również broni ustawa - ta sama co konsumenta.
                    • umasumak Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 12:47
                      lila1974 napisała:

                      > Uma Ciebie jako sklep również broni ustawa - ta sama co konsumenta.

                      I tu się mylisz Lilu. Ja naprawdę już przerobiłam wszystko podczas tych kilku
                      lat działalności. Są producenci, którzy wymieniają, a są tacy którzy naprawiają
                      i trzeba czekać. Mogą to robić, ponieważ ustawodawca w żaden sposób tego nie
                      reguluje. Dodatkowo ja, jako firma, nie mogę korzystać z praw konsumenckich smile
                      • lila1974 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 13:18
                        Umo, nieprecyzyjnie się wyraziłam - o rękojmie mi chodziło.
    • mrowkojad2 Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 13:00
      Zdaję sobie sprawę, że dla właściciela sklepu to również jest
      problem - użeranie się z producentem czy hurtownią. Zastanawia mnie
      jednak inna rzecz - jak często w miejscu takim jak apteka zdarza się
      reklamacja, rzadko kto raczej ma problem z wadliwym opakowaniem
      itd., bo leki to jednak dość szczególny produkt. Tym bardziej
      uważam, że wymiana tego leku nie byłaby dla nich problemem, nie
      straciliby finansowej płynności, a tak to w życiu już tam nie pójdę,
      no way.
      • umasumak Re: Reklamacja w aptece 15.09.09, 13:11
        Ten przypadek który opisałaś jest dla mnie kompletnie niezrozumiały. Ja sama
        jako właściciel firmy, często odpuszczam, nawet jeśli wiem, że mam 100 % racji.
        Tutaj aptekarka nie miała racji (chociaż pewnie myślała, że ma) i doprowadziła
        do otwartego konfliktu z klientem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka