Dodaj do ulubionych

Pomóżcie PILNE!!!

28.01.04, 21:26
W połowie stycznia br. skończył mi się urlop macierzyński. Jeszcze przed
jego końcem napisałam wniosek o udzielenie mi urlopu wypoczynkowego (20 dni
za 2003r. i 9 dni za 2004r.). Pracodawca w odpowiedzi na mój wniosek –
pisemnie nie wyraził zgody na ten urlop. Zostałam poproszona o zgłoszenie
się do zakładu pracy celem ustalenia innego terminu urlopu. Gdy się tam
zgłosiłam pracodawca powiedział mi, wprost, że likwiduje mój etat i albo
się „dogadamy” albo mnie zwolni dyscyplinarnie po powrocie do pracy. Obecnie
jestem na zwolnieniu lekarskim, ponieważ zachorowało mi dziecko.
Poradźcie, co mam zrobić? Do pracy nie mogę już wrócić. Muszę pojawić się
już w poniedziałek.
Czy mogę rozwiązać umowę o pracę, zgodnie z art. 55 par.11 kp.? (powód: nie
udzielenie urlopu)
Pozdrawiam Gośka.
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: Pomóżcie PILNE!!! 29.01.04, 14:24
      CZym prędzej zadzwoń do Państwowej Inspekcji Pracy!!! Nie ma co się dogadywać z
      facetem - bo to on stoi na przegranej pozycji. Jeśli likwiduje etat, to musi ci
      zapłacić odprawę (a pewnie tego chce uniknąć) i stąd to straszenie. Nie może
      cię zwolnić dyscyplinarnie tak bez powodu - musiałby ci wręczyć za coś
      powaznego naganę z uzasadnieniem. możesz się od razu odwołać na piśmie - i
      skierowac sprawę do sądu. Najprawdopodobniej szybciutko wygrasz sprawę w sadzie
      pracy i może być tak, że sąd nakaże mu przywrócenie cię do pracy za
      bezpodstawne zwolnienie i będzie musiał ci wypłacić pensje "wstecz". W sądach
      bardzo nie lubią takich pracodawców i w zasadzie zawsze wygrywa pracownik.

      W PIP - bardzo chętnie udzielają takich porad, co ci się należy w takiej
      sytuacji i co może pracodawca, a co nie. Przypisy się ostatnio trochę
      zmieniały, dlatego nie wiem czy nadal jest tak, że pracodawca musi ci ten urlop
      dać.

      Natomiast jedno jest pewne- pod żadnym pozorem nie składaj sama rezygnacji!!! W
      każdym wypadku jest to dla ciebie niekorzystne!!! Niezależnie od twojego stazu
      pracy, tracisz wtedy wszelkie benefity, pensję za okres wypowiedzenia umowy,
      odprawę itd. Nie jestem tez pewna czy w przypadku zwolnienia na własną prośbę
      nie miałabyś problemów z ewentualną rejestracją jako bezrobotna. Już lepiej
      przeciągnij zwolnienie...

      W warszawie nr telefonu do PIP to 661-81-11. DZWOŃ! Uszy do góry
      • goniamm Re: Pomóżcie PILNE!!! 29.01.04, 21:17
        W PIP-ie juz byłam, chodzi właśnie o to, że jak rozwiążę umowę zgodnie z par
        55 kp. to dostane odszkodowanie a odprawa i tak mi się nie należy bo zaklad
        zatrudnia mniej niż 20 osób, z tą dyscyplinarką wierzę, że tak może zrobić, bo
        już jak byłam w ciąży i byłam na zwolnieniu to już to próbował zrobić,
        spreparował pisma przeciwko mnie i kazał podpisywać pracownikom pod groźbą, że
        ich zwolni jak nie podpiszą. W przypadku cięzkiego naruszenia moich praw mogę
        złożyć to wypowiedzenia, ale pytanie czy nie udzielenie urlopu to
        jest "ciężkie naruszenie praw pracownika"?, najczęściej korzysta się z tego
        par. gdy pracodawca nie płaci wynagrodzenia, czego on zresztą nie robi ale
        minął juz miesiąc i na tej podstawie nie mogę złożyć wypowiedzenia.
        Boję się, że będę musiała się wlec po Sądach i co będzie jak przegram?
        Dziękuję za rady. Pozdrawiam.
        • burza4 Re: Pomóżcie PILNE!!! 30.01.04, 12:18
          goniamm napisała:

          > W PIP-ie juz byłam, chodzi właśnie o to, że jak rozwiążę umowę zgodnie z par
          > 55 kp. to dostane odszkodowanie a odprawa i tak mi się nie należy bo zaklad
          > zatrudnia mniej niż 20 osób, z tą dyscyplinarką wierzę, że tak może zrobić,
          bo
          > już jak byłam w ciąży i byłam na zwolnieniu to już to próbował zrobić,
          > spreparował pisma przeciwko mnie i kazał podpisywać pracownikom pod groźbą,
          że
          > ich zwolni jak nie podpiszą. W przypadku cięzkiego naruszenia moich praw mogę
          > złożyć to wypowiedzenia, ale pytanie czy nie udzielenie urlopu to
          > jest "ciężkie naruszenie praw pracownika"?, najczęściej korzysta się z tego
          > par. gdy pracodawca nie płaci wynagrodzenia, czego on zresztą nie robi ale
          > minął juz miesiąc i na tej podstawie nie mogę złożyć wypowiedzenia.
          > Boję się, że będę musiała się wlec po Sądach i co będzie jak przegram?
          > Dziękuję za rady. Pozdrawiam.


          Na e- mamie jest bardzo podobny wątek, tam dziewczyny twierdzą, że pracodawca
          MUSI udzielić urlopu wypoczynkowego na żądanie pracownicy po macierzyńskim. Czy
          w PIP powiedzieli ci, co ci się należy, gdyby firma zwolniła cię z powodu
          likwidacji stanowiska pracy? to się coś pozmieniało, ja się jeszcze załapałam
          na stare zasady i w związku z tym zgarnęłam ładnych parę pensji (nalezało mi
          się 3 miesięczne wypowiedzenie + odprawa). Teraz nie wiem. Ale co do sądów to z
          reguły w 90% stają one po stronie pracownika, a sędziowie są
          szczególnie "cięci" na firmy, które naruszają prawo w stosunku do pracownicy z
          dzieckiem. Z tego co zrozumiałam, PIP potwierdziła ci, że firma naruszyła
          prawo. Tylko nie wiem czy dla ciebie korzystniej jest iść na urlop i dać się
          zwolnić, czy ew. zaskarżyć firmę? A jeśli ich zaskarżysz, to co z naleznym ci
          urlopem? Wypłacą też ekwiwalent? Jeśli na urlop, to w takim przypadku ja
          osobiście skierowałabym do nich jeszcze raz wniosek urlopowy z pismem w którym
          powołałabym się na odpowiedni przepis i uprzedzającym że w razie odmowy
          skierujesz sprawę do sądu. To świetnie działa na pracodawcę - mi moja ulubiona
          kadrowa naliczyła za małą kwotę, wysłam "uprzejmy" fax i w rezultacie
          otrzymałam nie tylko wszystkie należne pieniądze, ale też na wszelki wypadek
          niespodziewaną prowizję (nie była ewidentnie należna, ale widać wolała na zimne
          dmuchać). Pytanie zasadnicze - jaka jest wysokość tego ewentualnego
          odszkodowania, które firma miałaby ci wypłacić, gdybyś wygrała sprawę w sądzie?
          Czy nie kosrzystniej jest próbować jednak wyegzekwować ten urlop i iść na
          wychowawczy - przynajmniej staz pracy ci biegnie. Nie wiem z kolei co z
          uprawnieniami do zasiłku dla bezrobotnych, jeśli sama się zwolnisz.

          Tak czy inaczej, powrotu tam nie masz, sprawdź co ci się bardziej opłaca i nie
          bój się sądu pracy. Tam naprawdę pracodawca jest nieomal na z góry straconej
          pozycji (nie zawsze to sprawiedliwe, ale cóż). Nie daj się!
    • sylwiakrol Re: Pomóżcie PILNE!!! 29.01.04, 17:07
      Najwyraźniej pracodawca chce Ciebie nastraszyć.
      Musisz zadzwonić do PIPu tak jak radziła poprzedniczka i dopytać sie jak to
      jest z tym urlopem. Ja wiem, że ma obowiązek udzielić urlop wypoczynkowy po
      macierzyńskim jeżeli Ty tak wnioskujesz, ale nie pamiętam jaki to przepis i co
      w sytuacji jeżeli szef się nie zgodzi.
      Na pewno nie idź na żadne układy i na pewno sama się nie zwalniaj. Jeżeli szef
      chce Ciebie zwolnić niech normalnie wypowie Ci umowę o pracę z podaniem
      przyczyny. Jeżeli zgodzisz się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron to
      potem jeśli będziesz się starała o zasiłek dla bezrobotnych Urząd Pracy
      przyzna Ci go dopiero po 3 miesiącach, czyli faktycznie przepadną Ci trzy
      wypłaty. Jeżeli Ty wypowiesz umowę to przepadnie Ci 6 miesięcy. Oczywiście
      możesz wypowiedzieć umowę i normalnie wtedy obowiązuje czas wypowiedzenia i na
      pewno nie przepadnie Ci pensja przez ten czas.
      Acha jeżeli zakład w którym pracujesz liczy mniej niż 20 pracowników to
      pracodawca nie ma obowiązku wypłacenia Ci odprawy jeżeli zwolni Cię z pracy.
      Także dowiedz się jak to jest z tym urlopem i nic nie rób, nie dogaduj się z
      szefem bo to dogadanie ma na celu żeby pracodawca zrobił dobrze tylko SOBIE
      a na pewno nie Tobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka