australijjjka
27.05.04, 19:43
Mój były mąż "podobno" zarabia brutto 1800.-zł ale ja wiem że to tylko goła
pensja i że ma prowizję od sprzedaży samochodu w granicach 1000.-zł
miesięcznie. Mimo że przed sadem złożył wniosek o zmniejszenie alimentów ja
wskazałam wpływy na jego konto (podając w jakim banku ma konto i jego nr)i
sąd nadal utrzymał w mocy zasądzone alimenty na dwoje naszych dzieci.Alimenty
sciagane są przez komornika ale zawsze jest to mniejsza suma od
zasądzonej.Przez ostatnie dwa lata powstał w zwiazku z tym dług w wysokości
10 tys.zł. Czy ktoś zna sposób jak ja mam z niego sciagnać te zaległe
alimenty? Dowiedziałam sie też że po trzech latach część tych pieniędzy mi
przepada. Żyjemy na skraju ubustwa za moją głodową pensję i to co skapnie z
alimentów i wiem że muszę już coś zrobić bo nie jestem w stanie dalej tak
żyć. Nie wiem też jak mogę wskazać dodatkowy dochód mojego męża, np. w
urzędzie skarbowym. Wiem też że jego pracodawca idzie mu na rękę i ukrywa
jego dodatkowy dochód. Jednak czy faktycznie nigdzie tego nie odnotowuje?