mewa000
03.01.12, 14:37
która zna się i na prawie i na kredytach?
Sprawa wygląda tak-zmarła babcia, miała kredyt, ubezpieczony. Po jej śmierci córka poszla do banku, zaniosła akt zgonu, Ci kazali czekać do miesiąca na odpowiedź czy uznają ubezpieczenie kredytu czy nie, ale pani w banku powiedziała "raczej nie powinno być żadnych problemów".
Teraz przyszła odpowiedź-nic konkretnego, napisali tylko, że informacji udzielą dopiero jak do oddziału banku zgłoszą się spadkobiercy z dokumentami, że zostało zakończone postanowienie spadkowe.
Dodam, że jedynym spadkiem jest ów kredyt, ponieważ babcia mieszkała w mieszkaniu komunalnym (mieszkała z nią wnuczka, zameldowana i to ona jest teraz najemcą mieszkania) i całym jej majątkiem było wyposażenie mieszkania, czyli stare meble itp.
Moje pytanie-czy bank ma prawo wymagać żeby najpierw załatwić sprawę ze spadkiem czy jednak muszą się zwrócić do ubezpieczyciela?
czy mi się wydaje czy to jest granie na czas? żeby ewentualnie było juz za późno na odrzucenie spadku