Dodaj do ulubionych

Pytanie o L4 i urlop macierzynski

20.02.06, 14:17
Czy to prawda: jesli przed porodem wezmiesz zwolnienie od gina, np. na dwa
tygodnie przed rozwiazaniem a potem urodzisz, to czy ZUS moze uznac ze urlop
macierzynski zaczal sie dwa tygodnie wczesniej i czy moze wliczyc to
zwolnienie do urlopu mac.?
Podobno jesli wezmie sie takie zwolnienie od internisty to ZUS nie robi
takich numerow ... czy slyszalyscie cos na ten temat?
Obserwuj wątek
    • moreno500 Re: Pytanie o L4 i urlop macierzynski 20.02.06, 14:30
      ZUS nie ma prawa tak zrobić, choc ponoć czasem robi, więc ew. trzeba się od
      tego odwołać. dużo wątków było na ten temat, więc pogrzeb trochę z wyszukiwarką
    • neonatus51 Re: Pytanie o L4 i urlop macierzynski 20.02.06, 14:34
      Ciąża jest uznawana za donoszoną od 38 tyg.Wtedy ZUS zaczyna Ci liczyć urlop
      macierzyński.Biorąc pod uwagę fakt,że można rodzić i w 42 tyg.nie jest to fakt
      pocieszający,szczególnie dla mam pracującychsad
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20726;28/st/20060523/dt/6/k/26a5/preg.png
      • ulka1970 Re: Pytanie o L4 i urlop macierzynski 20.02.06, 14:51
        ZUS zaczyna liczyć urlop macierzynski od dnia porodu, a nie od ustalonego
        odgórnie tygodnia ! Mozesz wziąć 2 tygodnie urlopu macierzynskiego przed
        terminem porodu -ale to jest twoje prawo a nie obowiązek ...

        poczytajcie: Serwis Prawno-Pracowniczy nr 21/2005 (str.7).
        Aleksandra Nowak
        Anna Stykowska
        "Czy lekarze skracają urlop macierzyński
        Część lekarzy ginekologów nie wystawia swoim pacjentkom zwolnienia lekarskiego
        na dwa tygodnie przed przewidywanym terminem porodu, tłumacząc to możliwością
        skorzystania w tym okresie z urlopu macierzyńskiego. Praktyka ta nie jest
        jednak zgodna z prawem.
        Coraz powszechniejszą praktyką staje się zmuszanie ciężarnych kobiet przez
        lekarzy ginekologów do wykorzystywania przez nie 2 tygodni urlopu
        macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu.
        Uzasadnieniem dla tej praktyki ma być art. 180 § 3 k.p. przewidujący, że co
        najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego mogą (ale nie muszą) przypadać przed
        przewidywaną datą porodu.
        Takie zachowanie lekarzy może stwarzać wątpliwości i pytania zarówno dla
        rodzących pracownic, jak i dla ich pracodawców. Problemem wówczas staje się
        prawidłowe ustalenie momentu rozpoczęcia przez pracownicę urlopu
        macierzyńskiego – trudno jest bowiem dokładnie ustalić datę porodu. Dlatego
        przyjmuje się, iż urlop macierzyński rozpoczyna się w dniu urodzenia się
        dziecka, chyba że pracownica wyraźnie zgłosiła chęć rozpoczęcia urlopu
        macierzyńskiego wcześniej.
        Urlop macierzyński
        Kobieta pozostającą w stosunku pracy, która urodziła dziecko, od dnia porodu
        korzysta z urlopu macierzyńskiego. Prawo do tego urlopu ma każda pracownica
        niezależnie od podstawy zatrudnienia. Oznacza to, że nie ma w tym przypadku
        znaczenia rodzaj zawartej z pracownicą umowy, wymiar czasu pracy, w jakim jest
        ona zatrudniona, ani jej staż pracy.
        Jedynym kryterium odnoszącym się do wymiaru tego urlopu, a nie prawa do niego,
        jest to, czy był to pierwszy czy kolejny poród oraz liczba urodzonych dzieci w
        trakcie jednego porodu.
        Stąd też wymiar urlopu macierzyńskiego wynosi:
        • 16 tygodni przy pierwszym porodzie,
        • 18 tygodni przy nastopnym,
        • 26 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym
        porodzie.
        Ze względu na cel urlopu macierzyńskiego, jakim jest regeneracja sił po
        porodzie oraz konieczność sprawowania opieki nad noworodkiem, kobieta z
        przysługującego jej urlopu musi wykorzystać co najmniej 14 tygodni.
        Dopiero po upływie tego okresu może zrezygnować z pozostałej części urlopu. W
        takim przypadku niewykorzystana część urlopu macierzyńskiego udzielana jest
        ojcu dziecka na jego pisemny wniosek. Pracownica, która rezygnuje z części
        urlopu, musi najpóźniej na 7 dni przed przystąpieniem do pracy złożyć w tej
        sprawie pisemny wniosek. Do wniosku należy dołączyć zaświadczenie pracodawcy
        zatrudniającego pracownika ojca wychowującego dziecko, w którym pracodawca
        potwierdza termin rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego przez pracownika, wskazany
        w jego wniosku o udzielenie urlopu, przypadający bezpośrednio po terminie
        rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego przez pracownicę.
        Urlop przed porodem
        Ustawodawca przewidział również możliwość skorzystania przez kobietę z 2
        tygodni urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu. Należy jednak
        podkreślić, że jest to wyłącznie możliwość, a nie ustawowy obowiązek. O tym,
        czy kobieta skorzysta z przysługującego jej prawa, decyduje ona sama – zależnie
        od jej woli i samopoczucia. Pracownica w ciąży może normalnie świadczyć pracę
        (wyłączając prace wzbronione kobietom w ciąży) aż do momentu rozwiązania. Ciąża
        nie jest przecież chorobą.
        Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których z uwagi na stan zdrowia i złe
        samopoczucie kobiety nie mogą wykonywać swoich obowiązków zawodowych. W takim
        przypadku lekarz sprawujący opiekę nad przyszłą matką, jeżeli uzna to za
        konieczne, może wystawić jej zwolnienie lekarskie. O jego długości decyduje
        wyłącznie lekarz na podstawie stanu zdrowia pacjentki. Oznacza to, że
        zwolnienie może obejmować całe 9 miesięcy ciąży, jak również wyłącznie okres
        bezpośrednio przypadający przed przewidywaną datą porodu.
        Gdy praktyka mija się z prawem
        W praktyce może powstać jeszcze jeden problem – co się dzieje, gdy zwolnienie
        lekarskie już się skończyło, a pracownica jeszcze nie urodziła dziecka. W takim
        przypadku rozwiązaniem może być albo przedłużenie zwolnienia lekarskiego (gdy
        lekarz prowadzący ciążę uzna, że pracownica nie jest zdolna do pracy, ma
        obowiązek wystawić zwolnienie lekarskie), albo wystąpienie przez pracownicę z
        wnioskiem o udzielenie urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu,
        np. 4 dni. Wszystkie te działania powinny być podejmowane w momencie
        zakończenia zwolnienia lekarskiego i przed porodem.
        Często zdarzają się jednak przypadki, że lekarz ginekolog prowadzący ciążę mimo
        wyraźnych wskazań medycznych odmawia pacjentce prawa do zwolnienia. Potwierdza
        to również internetowa sonda przeprowadzona przez naszą redakcję. Z wypowiedzi
        internautek wynika, iż część lekarzy prowadzących ciążę „odsyła” swoje
        pacjentki do lekarzy rodzinnych. Zachowanie to tłumaczą tym, iż jako lekarz
        prowadzący ciążę mają obowiązek zgłosić ostatnie 2 tygodnie ciąży jako urlop
        macierzyński. Nie wiadomo jednak skąd ten obowiązek wynika, nie reguluje bowiem
        tej kwestii żaden przepis prawa.
        Zdaniem naszych internautek część lekarzy w ogóle tego faktu nie tłumaczy,
        twierdząc, że „tak jest i już” i nie chcą mieć problemów z ZUS.
        Co na to ZUS?
        Zaniepokojeni tym faktem udaliśmy się z problemem do Zakładu Ubezpieczeń
        Społecznych. Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, praktyka lekarzy
        jest bezpodstawna i nie znajduje odzwierciedlenia ani w przepisach ustawy z 25
        czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie
        choroby i macierzyństwa (DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267), ani w przepisach
        Kodeksu pracy. Podkreślono, że możliwość skorzystania z urlopu macierzyńskiego
        na 2 tygodnie przed przewidywaną datą porodu jest prawem, a nie obowiązkiem
        kobiety w ciąży. Jeżeli lekarz uzna, że stan zdrowia pacjentki nie pozwala na
        to, aby mogła ona świadczyć pracę i wystawia w związku z tym zaświadczenie
        lekarskie na druku ZUS ZLA, takie zwolnienie będzie kontrolował na takich
        samych zasadach jak każde inne. ZUS nie zakwestionuje zwolnienia lekarskiego
        wystawionego przez lekarza ginekologa tylko z uwagi na fakt, że zostało ono
        wystawione na 2 tygodnie przed planowaną datą porodu. Okres ten nie będzie
        również zaliczany przez ZUS jako okres urlopu macierzyńskiego przypadający
        przed przewidywaną datą porodu. Oznacza to, że jeżeli pracownica nie złożyła
        wniosku o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego na 2 tygodnie przed
        przewidywaną datą porodu, to ZUS rozpocznie wypłatę zasiłku macierzyńskiego
        dopiero od momentu urodzenia przez ubezpieczoną dziecka."



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka