Dodaj do ulubionych

Sąd pracy-chyba wymiękam:(

09.03.06, 15:20
Nie długo mam pierwszą rozprawę przeciwko mojemu pracodawcy. Niby sprawa jasna
i nie mam się czego bać... a jednak. Rozwiązałam umowę na mocy art.55 kp za
nie wypłacanie wynagrodzenia. Obecnie po roku, bo tyle czekam na rozprawę,
pracodawca na raty ale wypłacił mi zaległe wynagrodzenie. Nie chce natomiast
wypłacić odszkodowania, z tytułu takiego rozwiązania umowy, o co wniosłam do
sądu. Ni wydał mi też stosownie wystawionego świadectwa pracy, twierdząc, ze
sie ni zgadza na wpisanie tego artykułu, bo i tu wymysla, szereg rzeczy. Boję
się strasznie i zastanawiam się jego postawy na tej rozprawie. Nie mam
adwokata, ato jest człowiek nie obliczalny, typowy wyzyskiwacz. Zastanawiam
się czy nie wycofać pozwu. Czy mogę poprostu napisać pismo do sądu i wysłać,
ze rezygnuję?, czy można wycofać pozew później np. po pierwszej
rozprawie...zobaczyć co się będzie działo. O mało przez niego nie poroniłam w
ciązy i się obawiam.
Obserwuj wątek
    • babaruba1 Re: Sąd pracy-chyba wymiękam:( 09.03.06, 18:26
      Witam
      Radzę nie rezygnować z Sądu Pracy. Wiem że Pani sie denerwuje ale warto. To że nie ma Pani adwokata nic nie znaczy. Ja ze swoim pracodawcą sądziłam sie 4 lata, również bez adwokata i wygrałam, a mnie pracodawca oskarżył o popełnienie przestępstwa z jednego z artykułów kodeksu karnego. Jeśli należy Pani do związków zawodowych to radzę skorzystać z pomocy adwokata związkowego, jeśli nie to proszę się nie bać. Typowi wyzyskiwacze nie są mile widziani w Sądach Pracy, a jeśli nie chcą jeszcze wydać świadectwa pracy to tym bardziej. O postawę Sądu proszę się nie obawiać. Mój pracodawca wymyślał takie kłamstwa że mi włos na głowie się jeżył, a jednak Sąd nie dał temu wiary. Liczą się fakty, a nie wymysły pracodawców. Pozdrawiam i zyczę wygranej. W końcu trzeba nauxczyć jakiejś pokory tych wyzyskiwaczy
      • ruda_kasia Re: Sąd pracy-chyba wymiękam:( 10.03.06, 08:22
        Też nie widzę powodu wycofania pozwu! zwłaszcza że świadectwo pracy należy
        Ci się jak psmu miska wink z odpowiednim zapisem. Nie bój się, Sąd pracy pomaga
        pracownikowi, jeśli nie ma adwokata.
        Wystarczy, że powiesz, że nie dostałaś odpowiedniego świadectwa pracy i
        przedstawisz dowód, że rozwiązałaś umowę na podst art. 55 par. 1[1] kp - czyli
        posmo i dwód, ze pracodawca się z nim zapoznał. Na pewno wygrasz wtedy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka