bess10
24.05.06, 10:51
Witam, bardzo proszę o podpowiedź, czy jest sens walczyć o pieniądze i
narażać się na koszta sądowe. Kupiłam mieszkanie na rynku pierwotnym w umowie
mam napisane, że developer zobowiązuje się do " wystąpienia do właściwych
władz z wnioskiem o wydanie pozwolenia na użytkowanie do końca kwartału 2005
roku. Jeśli termin zostanie przekroczony to po 60 dniach od upływu terminu
nabywca ma prawo wystąpić z wezwaniem do zapłaty i w terminie 14 dni od
otrzymania wezwania zostaną zwrócone ustawowe odsetki licząć od pierwszego
dnia opóźnienia za cały okres opóźnienia"
Developer nie wystąpił do PNIB z tymże wnioskiem i nie odpowiada również na
wezwania do zapłaty. Iść do sądu czy nie iść?