Dodaj do ulubionych

macierzyńskie-kto płaci???

13.07.06, 10:49
Mam takie pytanie: kto płaci za macierzyńskie? Pracodawca czy ZUS? Tak mi sie
cos kojarzy ze to zus płaci. A wiec co myslicie o graniu z pracodawca
w "otwarte karty"? Czyli przyjsc i powiedziec ze jest sie w ciazy ze bardzo
sie potrzebuje pracy zeby otrzymywac macierzynskie, i ze bedzie sie pracowało
dokad to tylko bedzie mozliwe a potem moze sobie przyjąć kogos nowego, a ty i
tak sobie potem poszukasz innej pracy?? Moze któras z Was jest pracodawcą, co
byscie zrobiły w takiej sytauacji?
Serdecznie prosze CATHY 1979, DEELE i KRAXE aby nie zbierały głosu w tej
dyskusji smile
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 10:56
      To prawda, że zasiłek macierzyński płaci ZUS.
      Pracowałam przez 11 w kadrach.
      W życiu bym nie zatrudniła kogoś takiego.
      Pracodawcom potrzebni dobrzy pracowanicy, zaangażowani w pracę, a nie...
      • czekooladka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:00
        Pewnie tez zależy co to by była za praca. Ty pewnie pracowałas w "czymś
        poważnym"tongue_out. Ciekawe co z mniej odpowiedzialnymi stanowiskami.
        • antyka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:02
          zapomnialas o mnie!!!!!!!!!!!!!!
          jak moglas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          a tak sie staralam! dlaczego, dlaczego nie napisalas o
          mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • kocio-kocio Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:14
          Pracowałam w kadrach w wielkiej firmie.
          Zatrudniałam i "do czegoś poważnego" i do sprzątania.
          Nie ma takiego stanowiska, na którym chce się zatrudnić ciężarną, która pewnie
          zaraz pójdzie na zwolnienie, tylko po to, żeby miała potem zasiłek.
          Pamiętaj, że będąc w ciąży nie jesteś w pełni "normalnym" pracownikiem, choćby
          dlatego, że nie możesz dźwigać, pracować w nadgodzinach, że trzeba Cię zwalniać
          na badania.
          A od Twojej pensji trzeba płacić składki takie same jak od innych.
          Obawiam się, że w ten sposób znajdziesz pracę tylko po znajomości.
          • margonik Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 14:39
            Też myślę, że tylko po znajomości tak znajdziesz.
            Nawet jeżeli zapewnisz pracodawcę, że zamierzasz pracować jak najdłużej, to nie
            możesz dać takiej gwarancji. W każdej chwili możesz pójść na zwolnienie,
            niezależnie od swojej woli. Chyba żadkością są kobiety u których cała ciąża
            przez 9 miesięcy przebiega bez zastrzeżeń. Możesz mieć krwawienia, skurcze,
            skracającą się szyjkę macicy, cokolwiek.
            Problem w tym, że mimo że za macierzyński faktycznie płaci ZUS, to za bodajże 30
            pierwszych dni zwolnienia lekarskiego płaci pracodawca! Zatrudniając Ciebie
            będzie się liczył z tym, że przez miesiąc może mieć Cię na utrzymaniu.
            Teraz jest bezrobocie i chętnych (szczególnie do prostych prac) mnóstwo. Komu by
            się chciało ryzykować?
    • czekooladka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:05
      Mam pytanie, tylko błagam nie odbieraj tego jako atak, bo to przeciez zwykła
      dyskusjasmileLepiej jest jak ktos sie zatrudni i za 4 miesiace przyniesie świstek
      ze jest w ciąży i nie mozna go zwolnic? Czy pracodawca naprawde nie doceni
      szczerości?? Nie wiem, chyba i tak źle i tak nie dobrzesmile
      • antyka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:07
        wiesz, z tym, ze laski w ciazy non stop
        sa na zwolnieniu!
        co druga ciaza jest zagrozona,
        laski sie ze soba pieszcza, wiec po co pracodawcy taka pracownica???

        a dodatkowo rzad chce wprowadzic zmiane przepisow, tak, zeby nie mozna bylo
        zwalniac matek po macierzynskim, czy wychowawczym...
        • czekooladka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:12
          antyka napisała:

          > wiesz, z tym, ze laski w ciazy non stop
          > sa na zwolnieniu!
          > co druga ciaza jest zagrozona,
          > laski sie ze soba pieszcza, wiec po co pracodawcy taka pracownica???
          >
          > a dodatkowo rzad chce wprowadzic zmiane przepisow, tak, zeby nie mozna bylo
          > zwalniac matek po macierzynskim, czy wychowawczym...

          No zazwyczaj tak jest, ale w sumie tego nie rozumiem, chyba bym sie zanudziła
          cała ciże w domu tongue_out
          Czyli mówic pracodawcy o ciąży czy po 4 miesiącach przynieść "kwitek" o ciąży??
          • antyka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:14
            ja bym nie powiedziala
    • deela a jednak nie wytrzymam 13.07.06, 11:17
      sluchaj sprowadzasz na pracodawce klopoty i na siebie tym bardziej, jesli rozpoczynasz prace i np za siedem miesiecy rodzisz zachodzi uzasadnione podejrzenie ze wyciagasz kase od zusu wiec najpierw moga ci kase wyplacic potem stwierdzic ze ci sie nie nalezy i kazac oddawac, przemysl sprawe
      • czekooladka Re: a jednak nie wytrzymam 13.07.06, 11:27
        Deela mam nadzieje ze bedziemy prowadzic kulturalna dyskusjesmile Ja nie jestem w
        takiej sytuacjismile . Ale zastanawiem się czy mówic pracodawcy czy nie. A ty jak
        myslisz co ma zrobic kobieta która sie dowiaduje ze jest w ciązy, a do tej pory
        nie pracowała bo np. studiowała. Pewnie ciężko by było z kasa zwłaszcza na
        początku?A może ty widzisz jakies inne rozwiazanie, które mogło by pomóc takim
        osobom?
        • deela Re: a jednak nie wytrzymam 13.07.06, 11:31
          ja ci przytaczam autentyczne zusowskie przypadki, mimo wstretu do mojego nicka wez je sobie do serca bo cos takiego moze cie spotkac
          a co do pracy i dziecka, no coz widocznie trzeba o tym myslec w odwrotnej kolejnosci, moze cie to zszokuje ale co panstwo obchodzi ze masz miec dziecko?
          • czekooladka Re: a jednak nie wytrzymam 13.07.06, 11:37
            Wszystko w tym kraju jest strasznie skomplikowanetongue_out. Czyli jednym słowem dla
            biednych "nieszcześniczek" w ciązy bez pracy nie ma ratunku..
            • deela Re: a jednak nie wytrzymam 13.07.06, 11:44
              dokladnie, zostaje opieka spoleczna itp no i maksyma
              umiesz liczyc licz na siebie
              • witaaminkaa zgadzam sie z deelą 13.07.06, 14:13
                Bede brutalna ale wkurzają mnie takie paniusie które myślą że jak zrobiły sobie
                dzidzie to należy im sie coś od państwa. Żyjemy w XXI wieku jest wiele metod
                anykoncepcji, wiec radze znajdz sobie prace, bo kto powiedział ze w czasie
                studiów niemożna pracować. Kochana czekokoladko ja będąc juz w klasie
                maturalnej w technikum pracowałam, potem studiowałam dziennie i tez pracowałam
                coprawda w weekendy i w dni wolne od zajec ale miesięczną norme 160 godzin
                wyrabiałam. Jak juz znajdziesz prace to założe sie ze poczekasz jeszcze z
                dzieckiem, skończ studia doucz sie, zapisz sie na jakieś kursy szkoleniowe byś
                miała lepszy start a dopiero potem myśl o dziecku i o tym jak naciągnąc państwo
                i pracodawców. Trudno jeżeli już zdaży ci sie ciąza to przecież nic złego,
                można pogodzić prace bycie mamą i studia trzeba tylko chcieć.

    • dizzy10 Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:29
      Jedna sprawa, czy ktoś sie na taki układ zgodzi, druga - czy ZUS w ogóle takie
      zatrudnienie uzna...
      Pracodawca zatrudniający kobietę w ciąży musi się liczyć z prawem, które ją
      chroni: niemożność wykonywania niektórych prac, max. 4 godz. przy komuterze,
      badania lekarskie w czasie pracy, wyższe ryzyko, że pójdzie na L4, za które na
      początku płaci 100%pracodawca, obowiązek zatrudnienia po powrocie z
      macierzyńskiego, itp. - a jak zostaną przegłosowane w sejmie jeszcze dodatkowe
      przywileje - lista ta się wydłuży.
      Nawet jakbyś się umówiła, że po macierzyńskim zrezygnujesz z pracy, to wątpię,
      czy ktoś zaryzykuje, bo możesz przecież w każdej chwili zmienić zdanie. Więc
      żeby pracodawca na taki układ poszedł, musiałabyś być super specjalistką w tym
      co chcesz robić, że pracodawcy opłacałoby się Ciebie zatrudnić mimo tych
      wszystkich przywilejów.
      Poza tym ZUS podobno dokładnie przygląda się takim przypadkom, kiedy dziewczyny
      podejmują pracę będąc już w ciąży - od razy podejrzewają je o wyłudzanie
      świadczeń i bardzo trudno jest udowodnić, że było inaczej. Znam osobę, której
      odmówiono świadczeń i sprawę w sądzie też przegrała.
      • czekooladka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:34
        to rzeczywiście sprawa jest poważna-nawet nie wiedziała. Czyli wieśc o ciązy
        przekleśla szanse na prace..A co jeżeli zaczynasz prace w niewiedzy o ciąży?smile
        Wtedy chyba jest ok?
    • cathy1976 mialam sie nie odzywac... 13.07.06, 11:41
      ale znam sprawe z zycia, to sie wypowiem: mam znajoma, ktora fikcyjnie sie
      zatrudniala u naszego kolegi, chyba w piatym miesiacu. Placila mu za skladki
      ZUS, a potem miala macierzynski (nie pamietam czy szla na zwolnienie). Wszystko
      skonczylo sie pomyslnie dla niej. Nikt jej nie kazal kasy oddawac. To bylo
      kilka lat temu.
      • kraxa cathy Ty jak najbardziej mozesz sie ozywac 13.07.06, 13:45
        to cathy 1979 ma siedziec cichowink sluchaj czeko, a dopuszczasz taka opcje, ze
        NAJPIERW idzesz do pracy, pracujesz uccziwie c najmnie rok, a najlepiej dwa
        moze w tym czasie dostaniesz podwyzke za dobre wkonywanie swoich obowiazkow(
        macierzynski naliczany jest od wynagrodzenia) i POTEm decydujesz sie na zajacie
        w ciaze? To jest NORMALNA kolejnosc, a to co tu wymyslilas to brzmi jak
        nastepujaca scenka:

        dzwnek do drzwi, Czeko otwiera,
        dzien dobry, jestem Zdzislaw R- wlamywacz
        omyslalem sobie, ze chocb nie wiem co musze miec Twoj telewizor i precjoza, bo
        nie mam wlasnych, rozumiesz Czeko jak o jest
        ale jestem uczciwy, wiec moze oddasz mi je po dobroci- bo ostrzegam, jesli sie
        nie zgodzsz i tak zrobie wlam, i sobie wezme, a przy okazji moze ci sie stac
        jakas krzywda, po co na to, no powiedz????
    • czekooladka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:41
      Troche mnie to wszystko przeraziło... Nie jestem w takiej sytuacji, tylko
      dlatego że nie jestem jeszcze w ciąży-ale pracy nie mam-to fakt. Moze zaczne
      sie rozgladać za wczasu. Ale cieżko bedzie pogodzic to ze studiami. A co z
      praca na umowe zlecenie?? jak to wyglada gdy informuje sie pracodawce o ciąży??
      • justynaz2010 Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:51
        Przy pracy na umowe-zlecenie w tej chwili pracodawca ma obowiazek placenia
        swiadczen oprocz chorobowego. Jak zachodzisz w ciaze to jesli pracodawca jest w
        porzadku to moze zaplacic ci chorobowe i wtedy przysluguje ci urlop macierzynski
        (musi to robic min. 6 m-cy), to nie jest duzy wydatek bo nawet nie wynosi
        50zl., zreszta mozna sie umowic zeby ci to odciagal np. od wyplaty. Sytuacja
        zmienia sie, gdy jednoczesnie uczysz sie i pracujesz na umowe-zlecenie,
        pracodawca ma ulgi z powodu zatrudniania osob uczacych sie i nie musi takiej
        osobie placic zadnych skladek! To jest chore ale ja wlasnie jestem w takiej
        sytuacji, pracuje w firmie 1,5 roku i nie dostane nic.
        • antyka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 11:53
          dzieko drogie
          idz do pracy, popracuj rok, dwa i pomysl o zachodzeniu w ciaze
          taka jest naturalna kolej rzeczy

          chcesz miec dziecko, a nie masz go za co utrzymac?
          odpowiedz jest prosta - czekasz na nie, az okolicznosci beda bardziej
          sprzyjajace

          nie mozna miec calego szczescia naraz
          • czekooladka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 12:03
            Czasami instynkt macierzyński jest wiekszy od wszystkiegotongue_out. A tak na poważnie
            to pewnie masz racje, ale nie zawsze ten plan wychodzi, wiesz studia, super
            praca i dopiero dzidziuś, różnie to bywa, ja pytam o to wszystko bo lepiej
            dmuchac na zimne i dowiadywac sie wcześniej jakby co.
            • czekooladka Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 12:09
              A jesli chodzi o to czy stac czy nie stać, to ja przynajmniej wychodze z
              takiego założenia ze kazdy dodatkowy grosz sie przydasmile
          • kraxa wlasnie zauwazylam 13.07.06, 14:30
            ze nieswiadomie powtorzylam w swoim poscie to, co Ty juz zdazylas napisac-
            przepraszam a do czeko jeszcze jedno- jesli juz Cie "instynkt mcierzynski" tak
            bardzo cisnie to miej na tyle oleu w glowie chociaz zeby go zrealizowa z
            facetem ktory zapewni jakis byt Tobie i dziecku, a nie na oslep
    • witaaminkaa Re: macierzyńskie-kto płaci??? 13.07.06, 13:43
      oj czekoladko niewiem czy jakikolwiek pracodawca poszedł by na to, sama jestem
      pracodawcą i niebardzo byłabym w stanie cie zatrudnić bo po pierwsze ja cie
      teraz zadrudnie powiedzmy że jestes w drugim mc ciązy a skąd mam wiedziec ze
      za dwa miesiące z twoją ciąża bedzie cosnietak lub wywiniesz mi nr i pójdziesz
      na L4, ja przyjmując cie do pracy musze cie wyszkolić a to są dla mnie koszta,
      ty sobie pójdziesz na zwolnienie a ja musze wyszkolić twoją zastępczynie. Jak
      widzisz to są bardzo duże koszta bo szkolenia kosztują, pozatym jak pójdziesz
      na L4 TO pierwsze 33 dni ja ci płace dopiero potem ZUS..

      Możesz postapic inaczej możesz sie zatrudnić w jakims zakładzie pracy i nic
      niemówic ze jestes w ciązy dopiero po mc przepracowania możesz przynieśc
      pracodawcy zaświadczenie o ciązy, POGRASZ W TEN SPOSÓB NIEFER ALE ZA TO
      BEDZIESZ MIAŁA zapewniony byt
    • czekooladka Re: DZiEWczYNY 13.07.06, 19:21
      Ja nie pisałam ani o swoich problemach ani o swich planach. Byłam ciekawa co
      myslicie o połączeniu kobieta+ciąża+brak pracy. Nie musicie od razu pisać że
      jestem taka i owaka, nie mozna normalnie. Boże, tu strach napisac cokolwiek...
      I nie wiem co miała znaczyc ta wzmianka o moim facecie...nie jest wybrany na
      oslep( jesteśmy juz 6 lat) I chyba fakt ze mieszkamy razem i tylko on pracuje
      swiadczy o tym ze byt jest zapewniony. Piszcie o problemach które poruszane sa
      w watku a nie bawcie sie w sypanie epitetami o autorce watku.
      JA WŁAŚNIE SIE ZWOLNIŁAM Z PRACY. Chciałam sobie odpocząć, zrobic wakacje.
      Watek nie jest o mnie, ale pewnie nie jedna dziewczyna ma taki problem. Pytałam
      po prostu co myslicie o takim sposobie, jest bezsensu ok. pewnie się nie uda, a
      ja i tak bym tego pewnie nie zrobiła bo pracy szukam od sierpnia/wrzesnia. Nie
      mam zamiaru siedziec pół dnia na d..pie przed kompem i bawic się w głupie
      dyskusjetongue_out
      Morał z DYSKUSJI trzymać gębe na kłótke i po 4 miesiacach rzucic "kwitek" o
      ciąży. I O TO TYLKO CHODZIŁO.
      • demarta Re: DZiEWczYNY 13.07.06, 21:53
        no teraz rozumiem skąd te dywagacje: iść na układ (totalnie pozbawiony sensu)
        lub pomilczeć 3 miesiące i sprawę załatwić rzucając "kwitek"..... z tak mało
        rozwiniętym zmysłem logicznego i konstruktywnego myślenia, to ty dziewczyno
        zakaz pracowania dożywotni dostać powinnaś. lepiej by było gdybyś co roku sobie
        dzieciaka strzeliła i już nieważne czy z tym samym gościem, potem w sądzie
        walcz jak lwica o alimenty, to żywot będziesz miała zapewniony (to chyba
        współgra z twoim sposobem prawie-myślenia, bo standardowym myśleniem nie
        grzeszysz). no chyba że jeszcze jakiś inny genialny sposób ci przyjdzie do
        głowy, pamiętaj, podziel się nim koniecznie. czekam z niecierpliwością!!!!!!!
        • czekooladka Re: DZiEWczYNY 13.07.06, 22:12
          A pani mądralińska, zamiast na...lać na mnie może sama by szczeliła jakimś
          rozwiązaniem. A jak jestes dz...ką to sama sobie rób dzieciaki z innymi co
          roku...KONIEC DYSKUSJI NA TAKIM POZIOMIE. A kasy mi nie brakuje, nie wiem ile
          Wy wspólnie zarabiacie, ale po awansie mój mężuś zarabia całkiem sporo, a i
          zycze zeby twój tez tyle zababiał, jezeli wogóle jakiegos masz...z takim
          charakterem..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka