21.07.06, 10:53
Sprawa wygląda tak: mam prawomocny wyrok rozwodowy z winy męża. Były
oświadczył na sprawie, że przyznaje się do winy, że małżeństwo rospadło się
przez niego, bo związywał się z innymi kobietami, bo tak faktycznie było.
Mamy wspólne mieszkanie skredytowane przez bank. Eksio obiecał mi, że będzie
spłacał kredyt, bo wie że mnie skrzywdził. Przez dwa lata nie było problemów
ze spłatą, jednak teraz eksio stwierdził, że nie będzie już tego robił. Mnie
zwyczajnie nie stać na utrzymanie i spłatę kredytu. On zarabia 3 razy wiecej
ode mnie. Wiem, że do takiej decyzji nakłoniła go jego obecna kobieta.
Czy mam szansę wysadzić od niego alimenty na mnie? Dodam, że dzieci nie mamy.
Bede wdzięczna za odpowiedź

Aga
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: alimenty 21.07.06, 15:44
      szanse masz, bo on jest stroną wyłącznie winną rozkładu pożycia i w tym wypadku
      wystarczy, że na skutek rozwodu obniżyła się twoja stopa życiowa. Moja znajoma
      miała alimenty na siebie - mimo że pracowala i dobrze zarabiała - ale po
      pierwsze nie wiem, czy to na skutek ugody czy orzeczenia sądu, po drugie - było
      to raptem 400 zł. Kolega ma zasądzone na rzecz byłej (ale niepracującej) coś
      koło tysiąca zł. Tyle, że te sprawy się ciągną.

      Poza tym pamiętaj, że alimenty na współmałżonka są opodatkowane (ty musisz
      zapłacić podatek dochodowy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka