Dodaj do ulubionych

AmplicoLife - III filar

IP: *.* 23.07.02, 16:02
Witam, Czy ktoś z Was miał doświadczenie z ubezpieczeniem w III filarze w Amplico i mógłby doradzić czy pozostać dalej w tym TU czy zmienić na inny? Dodam że mąż ma wykupioną polisę w Amplico Life (od 4lat) na okres 25 lat z sumą gwarantowaną 50tyś + ubezpieczenie NW + składka półroczna 1400zł. Prosiłabym o Wasze sugestie w tej sprawie.Pozdrawiam,Aneta
Obserwuj wątek
    • Gość:  Dorka Re: AmplicoLife - III filar IP: *.* 23.07.02, 19:14
      Tu KvMDoradzanie przerwania polisy na życie to dość karkołomna sprawa. Generalnie jednak nie czarujmy się Twój mąż ma bardzo kosztowną polisę.Przede wszystkim musisz sobie uświadomić jakiego potrzebujesz zabezpieczenia Ty i dzieci. Czy suma 50 tys jest wystarczająca? W mojej rodzinie (dwoje dzieci), kredyty. Wyszła potrzeba ubezpieczenia na 1,5 miliona. Oczywiście jestem ubezpieczony na skromniejszą kwotę. Bo to i tak kosztuje kilkaset zł.Jako inwestycja polisa mieszana to kiepska sprawa. Może być warta zainwestoanyvh pieniędzy w dwu sytuacjach. Wymaganego absolutnie minimalnego i 100% pewnego zwrotu z inwestycji, bądź baadzo nieskiej inflacji i stóp procentowych.Polisa Twojego męża obciążona jest dwoma rodzajami kosztów. Kosztami administracyjnymi (zarządzenie polisą, prowizja dla agenta etc), kosztami ryzyka ubezpieczeniowego (w razie nieszczęścia dostaniesz 50 tys. nawet jeśli na koncie jest dopiero kilkaset zł.) Koszty o których piszę są dość wysokie. Zresztą można je dość łatwo wyliczyć (w przybliżeniu) mi wychodzi, że średnio na koszty co roku idzie 1800zł inwestowane jest ok 1000zł. Od tego tysiaca firma gwarantuje Ci roczny zysk na poziomie 5%. Jeśli firma wypracuje większy zysk to oczywiście też go dopisze... ale nie cały. Konkretnie na przykładzie. Załóżmy że firma z tego tysiąca zypracował 10% zysku. Do konta Twojego męża zostanie dopisane mniej. Odjęte jest 5% (to kóre firma gwarantuje), potem firm odejmuje 2 punkty procentowe opłaty za zarządzanie. Od pozostałych 3% odejmonwane jest jeszcze 15% należne firmie. Czyli de facto do rachunku dopisane jest zaledwie 2,55%. Jak dla mnie to kiepski interes. Nigdy bym się na taką polisę nie zdecydował, ale każdy robi to co uważa za słuszne. Daleko mniejsze koszty ponoszone są w przypadku polis z funduszem inwestycyjnym Tam zysk jest dopisywany bez potrąceń (opłata za zarządzanie jest już wliczona w cenę jednostki).W razie wątpliwości przeczytaj warunki ogólne ubezpieczenia które ma Twój mąż tam to wszystko co tu napisałem jest zawarte. Tak czy inaczej aby Ci coś radzić musisz sprecyzować ile Twój mąż ma lat, jakiej wysokości potrzebne Tobie i dzieciom zabezpieczenie na wypadek śmierci. Ile chcecie przeznaczyć na inwestycje (emeryturę).
    • Gość: malanda Re: AmplicoLife - III filar IP: *.* 29.07.02, 11:01
      Mała uwaga -rezygnacja z polisy jest bardzo kosztowna dla firmy, w której masz polisę, i mimo że pozornie to nie uderza w Ciebie, to jednak ten koszt też jest ukryty w składce, którą płacisz. Ogólnie, jeśli zmniejszy się w Polsce (bardzo zawyżony w stosunku do krajów zachodnich) poziom rezygnacji z polis, ubezpieczenia będą tańsze.Nie wiem jakiego typu polise ma Twój mąż (z funduszem czy bez?, rozumiem, ze z częścią inwestycyjną), jeśli z funduszem to myślę, ze i Wam też nie opłaca się zmiana, bo zwykle w pierwszych latach ubezpieczenia tylko pewna część wpłaconych pieniedzy jest inwestowana i zasila fundusz, po 4 latach powinny być już inwestowane wszystkie (ewentualnie prawie wszystkie) składki. Wiec jeśli wykupisz tę polisę (o ile sie da, nie znam warunków), pewnie dostaniesz niewiele, a kupując nową polisę przede wszystkim zasilisz kieszeń agenta tracąc te pieniądze, które Amplico by już zainwestowało.Nie wiem czy jest to zrozumiałe, starałam się nie używać fachowego słownictwa. Ogólnie chciałam powiedzieć, ze największe koszty ponosisz w pierwszych zwykle dwóch latach trwania ubezpieczeniaJeśli masz jeszcze pytania, chętnie odpowiemPozdrawiamAma
      • Gość: KvM Re: AmplicoLife - III filar IP: *.* 29.07.02, 14:04
        Nie jest prawdą to co napisałaś. Owszem takie "teorie" są powszechne wystarczy jednak wząć kalkulator do ręki aby się przekonać, że to nieprawda. Największe opłaty ponosi się na koniec ubezpieczenia (mam na myśli tutaj konkretnie ten produkt amplico Life). Cztery lata temu w Amplico nie było dostępnnych produktów z funduszem (typu uniwersalnego). Były jedynie ubezpieczenia mieszane. Dość łatwo jest wiec zidentyfikować produkt posiadany przez męża Anety.Przechodząc do rzeczy. Jeśli wartość polisy dzięki zyskom nadzwyczajnym osiągnie kwotę rzędu 100 000 to opłata od aktywów wyniesie rocznie ok. 2450 zł (przy założonym zysku na poziomie 10%, bo jeśli ten zysk będzie większy, to opłata ta będzie jeszcze większa!) Owszem prawdą jest, że koszty ponoszone przez Towarzystwa są największe na początku. Ale pieniądze dla firmy ubezpieczeniowej oddajemy największe pod koniec. Tym większe im bardziej wartosciową mamy polisę.Podsumowując szukając produktu na wiele (ponad dwadzieścia) lat powinniśmy patrzeć prawie wyłącznie na opłaty od aktywów, a nie na koszty początkowe, czy inne pobierane od składki. Oczywiście jeśli w dwu produktach opłaty od aktywów są takie same wtedy decydujące są opłaty pobierane od składki.
        • Gość: malanda Re: AmplicoLife - III filar IP: *.* 29.07.02, 15:09
          KvMja 4 lata temu zajmowałam się moimi synami (wtedy mieli rok i 3 lata) i myslę, że Ty wiesz co to oznacza,więc nie znam tego ubezpieczenia, które ma mąż Anetyjesli Ty znasz, to możesz bez problemu policzyć, czy wycofanie pieniędzy (a więc strata) i wykupienie nowej polisy jest opłacalne przy tej sumie ubezpieczenia, zważywszy, że mąż Anety jest w tej chwili o 4 lata starszy, dalej wiesz pewnie w co są inwestowane pieniądze (akcje, czy papiery wartościowe) i jakie są w tej chwili stopy zwrotu, moze nawet jakie są przewidywane. Wydaje mi się jednak, że żeby z czystym sumieniem poradzić Anecie co ma z tym zrobić, należy przeprowadzić bardziej precyzyjne przeliczenia niż samo szacowanie :)A tak na marginesie polecam wszystkim zainteresowanym ubezpieczenia wyłącznie na wypadek śmierci bez cześci inwestycyjnej, bo są tanie, a inwestować w przyszłość kupując działkę lub jakkolwiek inaczej co na pewno jest bardziej opłacalnemiłego popołudnia
          • Gość: KvM Re: AmplicoLife - III filar IP: *.* 29.07.02, 15:55
            Sęk w tym, że obliczyć tego się nie da. Dane aktuarialne (koszty ryzyka) są tajemnicą firmy i indywidualne dla każdej polisy. Nikt też jasno nie przedstawia w tym ubezpieczeniu kosztów administracyjnych (poza tzw. opłatą polisową, która kiedyś wynosiła 40zł) W moim pierwszym poście zrobiłem wsteczną symulację pozwalającą ocenić średni poziom tych kosztów. Nie jest to jednak symulacja pozwalająca stwierdzić jakie były koszty przez pierwsze lata, ani jakie będą w potem. Z jednej strony w mieszanych polisach życiowych koszty ryzyka na początku są małe, duży koszt stanowi w pierwszych latach (roku) administracja (wycena ryzyka, prowizje etc.). Nikt nie jest tez w stanie przewidzieć jakie zyski będą na inwestowanych pieniądzach przez najbliższe choćby lata. Nawet przy wysokich opłatach dobre zyski potrafią dać lepszy rezultat niż słabsze zyski w produkcie tańszym.Tak więc nikt odpowiedzialny nie podejmnie się doradzania. "Zrób to, czy tamto"Ja bym w tej sytuacji zrezygnował z tej polisy, ale to moja odpowiedzialność i moje ryzyko (z mojego punktu widzenia bardzo małe). Założył polisę typowo ochroną (lub dwie polisy) + fundusz inwestycyjny (ale ubezpieczeniowy, bo tańszy). Kwotę z wykupu polisy wpłaciłbym jako tzw. składkę lokacyjną (dodatkową) do funbduszu.Trudno doradzać inwestycje w nieruchomości komuś kto dysponuje kwotą kilkuset zł miesięcznie...
            • Gość: malanda Re: AmplicoLife - III filar IP: *.* 29.07.02, 16:06
              Ja dopiero teraz pzreliczyłam, że mąż Anety zapłaci wszystkiego 70 000, by dostać 50 000 (wiem, że ryzyko śmierci, ale przecież ono nie jest wysokie), może jest zwiększone ze względu na choroby.Tak jak wspomniałam nie znam tego produktu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka