Dodaj do ulubionych

kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne?

31.05.07, 23:37
Mam dużo bajek na vcd, programów edukacyjnych dla dzieci, gier, piosenek
dziecięcych, jakbym komuś nagrała kilka tytułów co on nie ma i odwrotnie,
tylko dla naszego użytku domowego - można?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 00:01
      nie, legalnie nie mozna
      • iwoniaw oczywiście, że można 01.06.07, 11:20
        Tak jak pisze moofka - na użytek domowy, a także do udostępniania w gronie
        rodzinno-towarzyskim można, do sprzedaży _nie_ można. Wyraźnie jest to napisane
        w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

        Możesz z czystym sumieniem skopiować film/ płytę z muzyką dla sąsiadki/ siostry/
        koleżanki i ona dla Ciebie też. Z prawa tego wyłączone są wszelkie programy
        komputerowe, których kopiować nie wolno, bo ich dotyczą odrębne przepisy.
    • moofka Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 07:58
      na domowy mozna
      dla rozpowszechniania i dla zysku nie mozna
      • syriana Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 08:16
        można
      • ma_dre Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 11:24
        nie, na zasadzie wymiany nie mozna, na kazdym pudelku dvd lub kasecie video czy
        audio pisze ze nie mozna. mozesz jedyb=nie zrobic kopie na wlasny uzytek, jesli
        juz posiadasz oryginal...
        • syriana Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 11:29
          > nie, na zasadzie wymiany nie mozna,

          wymiany rozumianej jako "ja Ci skopiuje moje, a Ty mi skopiuj Twoje i się
          wymienimy", można

          przecież to jest właśnie ten użytek domowy

          nikt na tym nie zarabia, nie wyświetla publicznie
          • daemia_10 Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 11:38
            ale to jest rozpowszechnianie
            nie trzeba zarabiać
            prawo autorskie obejmuje prawo do rozpowszechniania
            • madami Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 14:36
              Gdyby stała na ulicy i rozdawało to byłoby rozpowszechnianie.
          • a.nancy Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 11:44
            > wymiany rozumianej jako "ja Ci skopiuje moje, a Ty mi skopiuj Twoje i się
            > wymienimy", można
            >
            > przecież to jest właśnie ten użytek domowy
            >
            > nikt na tym nie zarabia, nie wyświetla publicznie

            ekhem
            czy aby nie na tej zasadzie wlasnie dzialaja sieci P2P?
            smile))
            <zachwyt>
            • moofka Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 12:50
              na tej wink
              dlatego wciaz dzialaja i dobrze sie maja
              dopoki sciagnietego pliczku nie bedziesz chciala opylic za piejążki
              to ci nic a nic zrobic nie moga smile
              • daemia_10 Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 13:11
                no, ale to znaczy, że to nie jest karalne
                co nie zmienia faktu, że jest nielegalne smile
                • moofka Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 13:14
                  no tak smile
                  jak sobie smazysz plyteczke, to wiadomo ze nieformalnie smile
                  • daemia_10 ale w sumie 01.06.07, 13:20
                    zerknęłam do przepisów, i wychodzi mi, że jednak karalne też jest smile
                    wystarczy k`temu samo rozpowszechnianie
                    rozpowszechnianie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej to tylko kwalifikowana
                    postać tego pierwszego; tak mie sie w każdym razie zdaje
                    • moofka Re: ale w sumie 01.06.07, 13:22
                      daj linka, tez popatrze wink
                      • daemia_10 Re: ale w sumie 01.06.07, 13:26
                        wuala
                        isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
          • ma_dre Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 13:18
            nikt na tym nie zarabia??? no co ty ? liczyc nie umiesz, czy tylko udajesz?
            zarabiac powinien wlasciciel, a zarabiasz ty bo nie musisz wydac zadanej kwoty
            za oryginal
            • moofka Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 13:22
              ma_dre napisała:

              > nikt na tym nie zarabia??? no co ty ? liczyc nie umiesz, czy tylko udajesz?
              > zarabiac powinien wlasciciel, a zarabiasz ty bo nie musisz wydac zadanej
              kwoty
              > za oryginal


              otoz błąd
              nie zarabia tylko co najwyzej oszczedza tongue_out
              zarabianie jest wtedy kiedy przynosi namacalno-przeliczalną korzysc majatkowa
          • blekitnykoralik Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 14:18
            ale ktoś na tym traci, ktoś kto siedzi po nocach z całym zespołem ludzi i to
            robi, robi za małą kasę, bo wydawca nie daje więcej, bo się w Polsce nie
            sprzedaje, a nie sprzedaje się, bo...
        • iwoniaw Polecam lekturę ustawy 01.06.07, 11:29
          a nie kłamstw zamieszczanych przez producentów na opakowaniach (za co zresztą
          już bodaj Warner Bros został postawiony przed sądem i przegrał, bo nie można
          okłamywać klientów/nabywców). Obejrzyj jakiś nowszy film i porównaj, jak
          zmieniono klauzulę ostrzegającą w stosunku do tej, którą jeszcze niedawno
          zamieszczano...)
    • blekitnykoralik wrrrrrrrr.... 01.06.07, 15:05
      trochę mnie osobiście ten temat dotyka, więc bardzo się wkurzam, jak czytam, że
      nikt nie traci... Bo tracą zwyczajni ludzie, którzy mają również rodziny i
      wkładają w tego typu rzeczy mnóstwo pracy, talentu, nadgodzin.
      Jest na rynku lubiany przez emamy program edukacyjny dla dzieci dołączany do
      czasopisma. I szkoda gadać, jak ludzie, którzy go robią, czują się, jak widzą w
      sieci swoją pracę rozdawaną za darmo.
      Trudno jednak ten problem przeskoczyć. TRudno komuś udowodnić, że kopiuje,
      pozostaje liczyć na uczciwość, czyli nie ma na co liczyć.
      Programami Microsoft nie można się wymieniać z sąsiadką, ani zrobić kopii
      programu kuzynowi, na domowy użytek, i z tych samych powodów nie można kopiować
      mniej cennych i mniej zabezpieczonych programów edukacyjnych dla dzieci oraz
      bajek.
      • syriana Re: wrrrrrrrr.... 01.06.07, 15:42
        no to co znaczy w takim razie to słynne "na własny użytek"?

        rozumiem, że jak kupuję sobie super zapakowaną płytę w sklepie i nie chcąc
        zniszczyć książeczki ze środka, wypalę sobie kopię na domowym komputerze i tę
        kopię będę zabierać do słuchania w samochodzie i na wyjazdach, to jest ok

        ale jeśli pewnego dnia stwierdzę, że już mnie znudziła ta płyta, ale jako że mam
        silny syndrom dziecka lat osiemdziesiątych i trzymam rzeczy "na wszelki
        wypadek", nie potrafię wyrzucić tej zgranej samodzielnie płytki, a pamiętając o
        tym, że ciągle mam oryginał, daję kopię w prezencie koleżance

        i co?
        tu już się kończy ten "własny użytek"?

        a co z filmami?
        czy może zgodne z prawem jest wypalenie tylko jednej płytki od oryginału?
        • blekitnykoralik Re: wrrrrrrrr.... 01.06.07, 15:58
          to znaczy, że mając kopię powinnaś mieć również oryginał - wówczas jest to
          użytek własny
          dając płytę koleżance, nie przekazujesz jej oryginału i nie jest to już tylko
          Twój użytek, ale rozpowszechnianie i powielanie jednego ezemplarza.
          • syriana Re: wrrrrrrrr.... 01.06.07, 16:00
            a jak mi się kopia zniszczy i zostanie na stanie tylko ta przegrana?
            • syriana źle 01.06.07, 16:03
              a jak mi się oryginał zniszczy albo zgubi i zostanie na stanie tylko ta przegrana?
            • blekitnykoralik Re: wrrrrrrrr.... 01.06.07, 16:04
              To Pan Biil Gates by Ci nie uwierzył wink i byś miała problem.
              A małym programem edukacyjnym, czy płytką z muzyczką i tak się nikt nie
              zajmie...
              Kwestia moralności.
              • syriana Re: wrrrrrrrr.... 01.06.07, 16:11
                > Kwestia moralności.

                niby tak

                ale w moim osobistym przekonaniu, mało moralne jest zarabianie ogromniej kasy i
                jednocześnie oczekiwanie, że mający tylko średnią krajową albo nawet mniej
                odbiorca, jest w stanie zapłacić za płytę 30-50 zł

                (mówię o twórcach wysokonakładowych, nie tych wydających płytę w nakładzie
                powiedzmy 500 sztuk, gdzie każda spiratowana płyta to odczuwalny odpływ zysków)
                • blekitnykoralik Re: wrrrrrrrr.... 01.06.07, 17:32
                  a kto w naszym kraju zarabia ogromną kasę na sprzedaży płyt?
                  twórcy zarabiają na tantiemach autorskich, stąd tyle piosenkarzy, którzy sami
                  sobie piszą teksty + zarobek na koncertach

                  W przypadku edukacyjnych programów komputerowych dla dzieci i gier jest jeszcze
                  gorzej. Nakłady w Polsce sprzedawane są po klika tysięcy sztuk rocznie i tu
                  faktycznie da się piractwo odczuć. A tu twórcy żyją tylko ze sprzedaży.

                  I często gęsto, pomimo że taki program z gazetą kosztuje nie więcej niż 15 zł i
                  rodzice go zachwalają, to wspomagają go czasem w ten sposób... Jedna mama
                  drugiej mamie...
                  I to czasem na drugi dzień po premierze sklepowej.
                  I ma to duży związek z niewinną "wymianą".
                  • syriana Re: wrrrrrrrr.... 01.06.07, 20:18
                    o ile wiem polscy artyści zarabiają głównie na koncertach
                    i to są kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy za jeden występ w przypadku tych z
                    czołówki

                    dlatego z takimi zarobkami są dla mnie mało przekonujący, gdy burzą się mówiąc o
                    piractwie

                    gwiazdy zagraniczne z zarobkami idącymi w miliony dolarów, to jakiś kosmos,
                    który dawno już stracił kontakt z ziemskimi warunkami finansowymi, dlatego bez
                    szczególnego moralniaka, przegrywam sobie Stinga czy innego Lennego Kravitza

                    rynek płyt edukacyjnych i gier dla dzieci, jest mi nieznany i obecnie obojętny
          • iwoniaw Blekitnykoralik nie masz racji 01.06.07, 16:07
            Zakaz przekazywania kopii rodzinie i znajomym dotyczy tylko programów
            komputerowych - na nie jest osobny paragraf. Płytki z muzyką i filmami można
            ciotce czy koleżance skopiować i to jest legalne - poczytaj ustawę, którą ktoś
            tu już chyba linkował.
            • blekitnykoralik Re: Blekitnykoralik nie masz racji 01.06.07, 16:11
              fakt, że skupiam się na programach komputerowych, ale one były również w
              zapytaniu autorki.
    • siula5 Re: kopiowanie płyt na zasadzie wymiany-legalne? 01.06.07, 15:10
      Rozpowszechnianie płyt "przegranych" jest nielegalne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka