Dodaj do ulubionych

Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ?

03.08.07, 12:59
Witajcie !
Jeżeli , któraś z was spłaca kredyt mieszkaniowy byłabym wdzięczna za wszelkie
informacje jak to wygląda u Was w praktyce .
Tzn. Jaki macie dochód , ile wynosi rata i na jaki okres wzięliście kredyt .
Jak długo trwały formalności w banku ( i jak to bank ), czy szybko była
decyzja. Jakie są mniej więcej opłaty przy kupnie ( np. notariusz ).

Boję się wszelkich kredytów tak długi okres spłaty ( 20 , 30 lat ) dosłownie
mnie przeraża .Ale nie mam żadnej szansy na własne mieszkanie bez kredytu .
Mogę nadal mieszkać z teściami ale wiadomo jak to jest . Wytrzymałam już 9 lat
ale moja cierpliwość się kończy sad.

Będę ogromnie wdziączna za wszystkie posty . Pozdrawiam . Lizbetka
Obserwuj wątek
    • iziak80 Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 13:05
      tak szczegółowych danych to Ci nie podam smile
      Słuchaj, piszesz posta, jakiego ja napisałam jakieś dwa lata temu. Jak narazie
      w naszym przypadku nie jest źle. Kredyt braliśmy w bph, wszystko trwało około
      tygodnia, miło, spokojnie i rzetelnie. Notariusz wyniósł nas około 5 tys, ale
      to była dosyć zawikłana umowa i wchodziło w nią wiele wątków.
      A żyje sie normalnie. Spłaty rat mam ustawione na jeden dzień później po
      wpływie pensji i po prostu żyje sie tak, jakbym miała to wynagrodzenie o tę
      kwotę niższą.
      Kredyt bralismy na 30 lat, spłacić wczesniej zawsze można, a raty są dogodne,
      nie musimy sie martwić, że nie damy rady. każdy doradzi Ci, abyś brała jak
      najdłuższy okres kredytowania.

      Moze napisze ktoś, kto kredyt ma od kilku lat...

      Jedyne co mnie wkurza to wieczne podnoszenie oprocentowania uncertain
    • joanna_poz Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 13:12
      My mamy już drugi kredyt mieszkaniowy.
      Pierwszy był na 60.000 na 25 lat bodajże, spłaciliśmy go w 5.
      Obecnie od ponad 2 lat mamy na dom również na 25 lat, z ratą w granicach stałą
      850-900 zł (w zalezności od wahań kursu franka i zmian %).
      Mamy kredyt w BPH, decyzja była dość szybka.
      Żyjemy w miarę bez stresu,bo zawsze kierowalismy się tym, aby spłata nie
      stanowiła jakiegoś znacznego obciążenia w naszych dochodach i aby nie wiązała
      się z wyrzeczeniami.
      Z kredytem da się zyc, ale wskazany jest duży rozsądek przy jego braniu.
    • soemi Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 13:36
      Czy wiedza o wysokości naszych dochodów zniesie Twój lęk zaciagnięcia kredytu
      hipotecznego?
      Polecam kontakt z doradcą finansowym, oni najlpeiej orinetują się w tych
      kwestiach. Duże firmy pośredniczące między klientem a bankiem nie pobierają
      prowizji.
      • lizbetka Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 14:40
        Dziewczyny , nie w moim zamiarze leży by podstępem wydobyć z Was wysokość
        dochodów smile.
        Prosiłam o te informacje ale wolna wola - nikt do podania ich Was przecież nie
        zmusza . Chodziło mi o to by na podstawie orientacjnych danych zorientowac się
        czy mnie na taki kredyt stac . Czy na takie kredyty decydują się ludzie tylko z
        wyłącznie wysokimi dochodami , no i ogólnie jak to wygląda w praktyce .
        I jeszcze jedno - prawie zadna z Was nie ma oporów by udzielac się w wątkach
        typu " ile zarabia Twój mąż " lub " ile potzrebujecie na życie " więc
        zasugerowałam się tym .
        pozdrawiam i dziękuję za wszystkie posty . Lizbetka
    • sionasble Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 14:37
      sprawa kredytu jest dość zawikłana smile
      z moich doświadczeń:
      - ING i WBK nie dają kredytów - tzn dają ale wymagania są takie, że dramat
      - na chwilę obecną branie kredytu w CHF to duże ryzyko - dlatego, że PLN/CHF ma
      swoje historyczne minimum które raczej się bardzo nie pogłębi, a ma duże szanse
      wzrosnąć. po drugie - stopy w strefie euro (a co za tym idzie w szwajcarii) będą
      rosły szybciej niż u nas. po trzecie - banki oszukują na różnicach kursowych
      - rata + koszt obsługi mieszkania/domu nie powinny przekraczać 1/3 dochodów
      rodziny (u nas przyjmuje się nawet 1/2 ale to już dużo)
      - jeśli wasze dochody są skomplikowane (umowy o dzieło, sezonbowe zwyżki
      zarobków itp, itd) to najrozsądniejszym wyborem jest PKO BP SA
      - nie wierzcie doradcą do końca i całkowicie - ONI NIE ROBIĄ TEGO ZA DARMO - to
      prawda wy im nie płacicie - płaci im bank I UWAGA - nie każdy bank i nie od
      każdego produktu płaci tak samo smile
      • dagmama Mała uwaga. 03.08.07, 14:41
        > - nie wierzcie doradcą do końca i całkowicie - ONI NIE ROBIĄ TEGO ZA DARMO -
        to
        > prawda wy im nie płacicie - płaci im bank I UWAGA - nie każdy bank i nie od
        > każdego produktu płaci tak samo smile


        Ja jestem doradcą.
        Radzę uważać na ubezpieczenia. Coraz częściej prowizja jest zamieniana na
        ubezpieczenie i ti doradca faktycznie może naciągnąć.

        I o jedno proszę: trochę zaufania doi doradców. Im na Was zależy. Załatwią
        kredyt, mają pieniądze, nie załatwią, nie mają nic, a nawet mniej, bo tusz do
        ksero kosztuje.
      • lizbetka Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 14:42
        Dziękuję za rozwianie kilku moich wątpliwości smile
        Pozdrawiam
        • sionasble Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 14:54
          > Dziękuję za rozwianie kilku moich wątpliwości smile
          > Pozdrawiam

          z ciekawostek, które przyszły mi do głowy:
          1. jeśli zarabiacie za granicą - spróbujcie tam załatwić kredyt - tamte rynki są
          bardziej wymagające a co za tym idzie można powalczyć o kilka rzeczy smile
          2. możecie zaproponować stworzenie rachunku powiązanego, na którym
          przyetrzymujecie pieniążki na ciężkie chwile - ma to tę zaletę, że ta kwota
          pomniejsza kwotę kredytu do oprocentowania
          3.jeśli macie nadwyżkę - można pomyśleć o stworzeniu funduszu powiązanego
          (najlepiej agresywnego funduszu akcji) na który będziecie wpłacać dajmy na to
          1/10 raty i który bedzie tworzył zabezpieczenie a co ważniejsze po upływie
          pewnego okresu to fundusz zacznie spłacać waszą ratę smile - fundusze akcji w
          długich terminach inwestowania są bardziej wydajne niż koszty obsługi kredytu
          hipotecznego
      • sionasble Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 14:46
        A PRZDE wszytkim - jeśli nie musicie nie kupujcie teraz mieszkania (dom i
        owszem) ceny w polsce już dawno przekroczyły poziom rozsądku (są wyższe niż w
        berlinie i porównywalne jak w monachium - a to są bardzo mocne rynki)
        BĘDZIE PRZECENA - nie wiem kiedy ale będzie - w stanach już walnęło i to ostro -
        mijscami do 50 % teraz czas na angoli potem europa zachodnia i potem my
        z czego to wynika???? z bardzo naciągaych zdolności kredytowych (wzrost raty o
        0,5 % robi ludziom dramat w budżecie)

        co do kredytów - można powalczyć o :
        -brak prowizji
        -marże w PLN 0,75 % to przyzwoicie, ale można pocisnąć o 0,5 %
        -karencję w spłacie kapitału (do 24 miesięcy)
        -klauzulę o bezprowizyjnym przewalutowaniu

        nie ma sensu też branie kredytu na dłużej niż 30 lat - koszt rośnie
        niewspółmiernie do spadku wysokości rat
        • sassello Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 14:50
          polecam Multibank, my wzięliśmy kredyt 4 lata temu i była to najlepsza decyzja
          w naszym życiu,
    • soemi Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 15:04
      Lizbetka sama przeanalizuj ile możesz wydać na ratę kredytu i inne opłaty
      związane z mieskzaniem; czynsz, telefo, prąd itd.
      Powiedzmy, że macie dochód na poziomie 5000zł. Rata przy 200 000zł kredytu w
      CHF wyniesie ok 1100zł, zostaje 3900zł minus opłaty za czynsz itd zostanie Wam
      jakieś 3000zl. Plus samochód-jeśli posiadacie, bilety, szkoła/przedskzole.
      Zostanie Wam jakieś 2000zł. Pamiętajk jeszcze o innych wydatklach np leki.
      • lizbetka Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 15:19
        Sionasble - bardzo dziękuję .
        Może faktycznie poczekamy i jeszcze się wspólnie pomęczymy smile.Na dom mnie nie
        stac , na mieszkanie przy wielkim zacisnięciu pasa tak .
        Tylko ze nie bardzo mi się usmiecha zaciskać pasa przez 30 lat sad.
        A z cenami mieszkań to prawda ze są absurdalne - mieszkam w małym miasteczku i
        dwa pokoje z kuchnią ( 48 m 2 ) osiągają już cenę blisko 100000 , gdzie 2 lata
        temu ten sam metraz oscylował w okół ceny 50000 .
        Soemi ja nic innego nie robię tylko analizuję smile. I cały czas mi wychodzi ze
        najkorzystniej dla mnie , a raczej dla naszych finansów jest mieszkać u tesciowej.
        Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję .
        • sionasble Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 15:21
          > Sionasble - bardzo dziękuję .

          bardzo się cieszę, że mój samczy umysł się do czegośprzydałsmile)))))

          poszukajcie w okolicy domu z odzysku, lub chociaż ziemi - nawet jak się nie
          wybudujecie to na pewno nie wtopice - sprzedacie z zyskiem
        • virtual_moth Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 15:35
          lizbetka napisała:

          > dwa pokoje z kuchnią ( 48 m 2 ) osiągają już cenę blisko 100000 , gdzie 2 lata
          > temu ten sam metraz oscylował w okół ceny 50000 .

          To i tak nieźle. W moim regionie dwa lata temu takie mieszkanie kosztowało też
          50 tys, teraz 150 tys.
          Kupiłabym na kredyt rok temu, bardzo chciałam, ale wtedy było cienko finansowo.
          Teraz mnie stać, ale ceny osiagnęły pułap zdecydowanie absurdalny. Wszystko
          jednak wskazuje na to, że za rok ceny pójdą w dół.
        • sionasble Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 15:51

          > A z cenami mieszkań to prawda ze są absurdalne - mieszkam w małym miasteczku i
          > dwa pokoje z kuchnią ( 48 m 2 ) osiągają już cenę blisko 100000 , gdzie 2 lata
          > temu ten sam metraz oscylował w okół ceny 50000 .

          z tym, że jeśli chodzi o przeceny na "prowincji" to mogą być b. małe lub może
          ich w ogóle nie być - realnie 2kpln za m2 to w skali kraju nie jest dużo... a co
          za tym idzie jest to już w tej chwili blisko kosztów wytworzenia ....

          jeśli myślicie o kredycie na to 100 kpln to wyjdzie to mniej więcej tak :
          wibor 3m + 0,5 % - razem jakieś 5,40% - czyli jakieś 5400 odsetek rocznie na
          początku
          kapitał 100kpln / 25 /12 - 4000 rocznie
          czyli razem ok 9500 /12 co daje ok 790 PLN miesięcznie przy ratach malejących

          jeśli macie dochód ok 3500 - 4000 netto to nie powinno być problemu

          jeśli jesteście w stanie co miesiąc odłożyć dodatkowo powiedzmy 150 PLN na
          funduszu (1800 PLN rocznie) to po 10 latach zgromadzicie ok 30kpln (przy średnim
          wzroście funduszu w okolicach 10 % r-r) z których możecie spłacić połowę
          pozostałego zobowiązania lub spłacać kredyt z pieniędzy na funduszu przez jakieś
          5 lat (zakładając, że będziecie wpłacać np ratę na fundusz możecie spłacać z
          niego kredyt i po spłacie jeszcze sporo wam zostanie ) smile))))
          • zuzanna56 Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 17:45
            Zawsze bardzo bałam się kredytów. Dopiero niedawno, w wieku 37 lat
            zdecydowaliśmy się sprzedać mieszkanie i wziąć kredyt na dom. Nie jest aż tak
            wielki, około 15% naszych wspólnych miesięcznych dochodów, da się przeżyć.
          • virtual_moth Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 17:49
            sionasble, jak Cię czytam, to mam wrażenie, że kredyt mieszkaniowy to po prostu cud mniód, aż się rwę do płacenia tego 790 zł miesięcznie, aż mi rączki latają by podpisywać umowy i ustawić zlecenie przelewu na 30 lat na przódbig_grin

            No cóż, ci akwizytorzywink
            • sionasble Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 17:58
              > No cóż, ci akwizytorzywink

              aaaaaaaaaa ..... zdziwię cię - mój zawód jest diametralnie różny od tego który
              mi przypisałaś smile
              nie pracuję jako doradca w żadnym banku - więcej w kilku wątkach podałem jakie
              mam wykształcenie i jaki zawód wykonuję smile przeoczyłaś .... NIE OCENIAJ BYŚ SAMA
              NIE BYŁA OCENIANA

              co do kredytu - sam mam na głowie i też muszę spłacać - tylko jak brałem nie
              miałem wiedzy jaką mam teraz a i o zaawansowanych instrumentach finansowych w
              tym pięknym kraju nie mówiło się ani trochę ...
              tak więc pokazuję tylko innym jakie są obecnie możliwości, jakie są
              niebezpieczeństwa i jak ich unikać lub minimalizować
              nie jest prawdą, że kredyt jest dramatem życiowym - kredyt jest instrumentem
              finansowym jakich wiele - trzeba rozważyć co jest dla nas bardziej opłacalne -
              kredyt czy koszty najmu (koszt kredytu co pokazują doświadczenia europy
              zachodniej jest niższy niż przeciętny wzrost wartości nieruchomości w okresie
              kredytowania)

              jeśli chcesz mnie krytykować to najpierw poczytaj trochę o zarządzaniu ryzykiem,
              dywersyfikacji tegoż i sposobach uniezależnienia od wachań kursowych i wachań
              stóp procentowych

              pozdrawiam
              • sionasble Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 03.08.07, 18:17
                mało tego powiem wam, że żeby nie brać kredytów (rozważnie oczywiście) trzeba
                być bardzo bogatym lub bardzo głupim
                najprostszą formą kredytowania są zakupy na KK - jeśli my dokonujemy większości
                płatności tą formą (przy spłacie w nieoprocentowanym terminie) a średnie
                zadłużenie KK to ok 3000 pln to zyskuję rocznie 150 pln na odsetkach, które
                rosną mi w tym czasie w banku
                jeśli kupuję sprzęt AGD lub coś innego i mogęsokrzystać z nieoprocentowanego
                kredytu - to tak robie - myślę, że na tej operacji rocznie zyskuję też około 200
                pln odsetek które rosną od pieniążków na koncie
                nie wspominając o tym, że mając większe saldo na rachunku mam większe możliwości
                kształtowania usług bankowych z których korzystam (jako klient o wyższym saldzie
                mam niższe oprocentowanie kredytu, karty kredytowe za darmo, ubezpieczenie przy
                wyjazdach za granicę za darmo)

                tak więc jeśli oszczędności liczone w setkach pln cię nie przekonują to twój
                problem smile
              • virtual_moth Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 04.08.07, 00:47
                A to sorry za akwizytora, gadasz tak niezrozumiale jakbyś był "doradcą" finansowym"big_grin A z wyszukiwarki korzystam czesto, jednakże bez przesady.
                Kredyt - narzekanie na możliwośc zaciągnięcia to tak jak narzekanie, że się nie ma 150k-500k wolnych w gotówce i jaki ten świat niesprawiedliwywink Daleka jednak jestem od szczytowania na myśl, że mam do wyboru albo mieszkanie z rodziną, albo "super ekstra kredyt".
                Widzę jednak że jesteś skrzywiony zawodowo. Wiesz, że nawet wykształcony człowiek nie musi mieć koniecznie pojecia o tych waszych procentach, funduszach i innych dywersyfikacjach? Nie przeszkadza mu to jednak w ogólnej ocenie sytuacji, czego i Tobie życzęwink
                • sionasble Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 04.08.07, 10:01
                  > Nie przeszkadza mu to jednak w ogólnej ocenie sytuacji, c
                  > zego i Tobie życzęwink

                  patrząc przez pryzmat twojej wypowiedzi - JEDNAK PRZESZKADZA

                  EOT
    • jakub.kubica Program "Nasze Dzieci" - prośba o pomoc 04.08.07, 15:33
      Szanowni Państwo,

      Przygotowuję program na temat kredytów i zadłużenia.
      Jak to wygląda w rodzinach? Jak to wpływa na życie rodzinne? Czy żyją Państwo na
      kredyt? Czy radzą sobie Państwo albo nie radzą ze spłacaniem pożyczki? Czy
      pożyczka była konieczna? Czy była jedynym sposobem nabycia jakichś dóbr albo
      środkiem np. do tego, że dziecko mogło wyjechać na wakacje albo dostać wyprawkę
      szkolną?

      Zapraszam do dzielenia się Państwa doświadczeniami. Będę wdzięczny za wszelką pomoc.

      Z poważaniem,
      Jakub Kubica

      program.nasze.dzieci@gmail.com
    • jakub.kubica Re: Kredyt mieszkaniowy- czy trzeba się bac ? 04.08.07, 15:34
      Szanowni Państwo,

      Przygotowuję program na temat kredytów i zadłużenia.
      Jak to wygląda w rodzinach? Jak to wpływa na życie rodzinne? Czy żyją Państwo na
      kredyt? Czy radzą sobie Państwo albo nie radzą ze spłacaniem pożyczki? Czy
      pożyczka była konieczna? Czy była jedynym sposobem nabycia jakichś dóbr albo
      środkiem np. do tego, że dziecko mogło wyjechać na wakacje albo dostać wyprawkę
      szkolną?

      Zapraszam do dzielenia się Państwa doświadczeniami. Będę wdzięczny za wszelką pomoc.

      Z poważaniem,
      Jakub Kubica

      program.nasze.dzieci@gmail.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka