interesuje mnie taka sprawa: jest sobie para, nie małżeństwo, i chcą wybudować
dom. umówili się, że koszta dzielą po połowie, wszystko po połowie itd.
moje pytanie brzmi: jeśli się rozstaną, to czyj będzie ten dom?

bo równie dobrze on może kopnąć w dupę ją, jak i ona jego, i powiedzieć, że to
on/ona zbudowali ten dom, z małą pomocą tego drugiego.
no i jak to wygląda ze strony prawnej? możliwe jest coś takiego?