ma.pi
24.10.03, 19:13
Jest taka sytuacja. Moj maz jeszcze za czasow kiedy byl kawalerem stal sie
wlascicielem domu i ziemi. Zostalo to na niego przepisane przez rodzicow.
Jego rodzice jeszcze zyja i tutaj zaczal sie cyrk.
My mieszkamy za granca i praktycznie moj maz jest wlascicielem, ale nie
pokazuje sie tam. Wszystkie sprawy zwiazane z tym majatkiem zalatwia jego
matka.
Natomiast jego ojciec zmienil zdanie i chce mu to odebrac, matka nie chce nic
zmieniac. Zalozyl sprawe w sadzie pozwal swoja zone i syna.
I tu jest moje pytanie, czy sad moze odebrac wlasnosc mojemu mezowi, jezeli
tak to na jakiej podstawie. Bo chyba to, ze on aktualnie mieszka za granica
nie jest podstawa do odebrania mu wlasnosci?
Oczywiscie ze strony rodzinno-emocjonalnej w rodzinie mojego meza to sprawa
tego domu wogole wyglada nieciekawie, ale to juz chyba inna broszka.
Prosze napiszcie jak to wyglada od strony prawnej.
Dziekuje i pozdrawiam.