prawo do macierzynskiego

07.11.03, 10:48
Mam bardzo zlozone pytanie.
Jestem obecnie w ciazy. Jestem rowniez na L4 od jej poczatku. Wiedzialam ze
w mojej pracy nie bedzie sie to usmiechac, ale postawilam na dziecko (mialam
juz trzy krwotoki). Pracowalam juz od 5 lat w tej samej firmie ale zawsze na
umowe terminowa. Ta byla na 3 lata...i konczy sie w grudniu. Ja rodze w
lutym. Wiem, ze obowiazkiem jest przedluzenia mi umowy do dnia porodu..I
teraz moje pierwsze pytanie. Czy zostane wezwana na podpisanie jakiejs
aktualizjacjji tej umowy? czy sama mam sie po to zglosic?
Po drugie mam przeczucie lecz pewnosci nie mam, ze mnie po tym zwolnia bo po
co im taki pracownik- zwlaszcza, ze nie chce wracac od razu do pracy tylko
korzystac z tzw. macierzynskiego i wychowawczego.I teraz co ja mam zrobic?
przeciez jak urodze nie pobiegne od razu pytac czy mnie zwalniaja tylko
musze sie zachowywac jak pracownik....chce wniesc o macierzynski i
pytanie...czy mi sie nalezy>??? bo czy jesem pracownikiem czy nie...bedzie
juz w koncu po porodzie?
Wszystko jest strasznie zawile, ale mam nadzieje, ze ktos mi pomoze bo
strasznie sie w tym gubie.
Kasia
    • magda.u Re: prawo do macierzynskiego 07.11.03, 14:26
      Cześc
      opowiem jak było u mnie, otóż..
      pracowałam rok w mojej firmie jak zaszłam w ciąże (zaszłam w listopadzie 2002),
      sytuacja w firmie była nieciekawa więc szef umówił się z nami że będzie nam
      dawał wymówienia (tak się zabezpieczał w razie gdyby firma upadał) i tak od
      września 2002 dostawałam co miesiąc świstek że mnie zwalnia (byłam zatrudniona
      na czas nieokreślony) gdy dostawałam kolejne wymówienie to poprzednie było
      darte (przeze mnie w jego obecności) w grudniu było już dobrze i szef
      powiedział ze od stycznia wchodzą nowe przepisy i będzie mnie zatrudniał już np
      na 3 m-ce (na czas określony) i tak się stało podpisałam wymówienie za grudzień
      a od stycznia dostałam nową umowe na okres 3 m-cy (tylko że ja wiedziałam że
      jestem w ciąży a mu nie powiedziałam bo poprostu się go bałam) i w styczniu
      dostałam zwolnienie z powodu ciąży, powiedział ok. i tak do porodu sobie
      siedziałam w domku on oczywiscie zatrudnił osobę na moje miejsce, gdy urodziłam
      synka dostałam od niego świadectwo pracy (no tak jak się jest zatrudnionym na
      czas określony to stosunek o pracę wygasa z dniem porodu) ale... ja w
      listopadzie zaszłam w ciąże a on nie miał wypowiedzenia z listopada więc
      napisałam pisemko do niego ze zwolnił mnie bezpodstawnie bo kobiety w ciąży się
      nie zwalnia i bla bla bla, bardzo się zdenerwował i do tej pory zatruwa mi
      życie np. potrzebuję książeczki rodzinnej i niestety zakład pracy musi
      poświadczyć że pracuę i on nie chce mi takich rzeczy wypełniać, NO DOBRA
      WYGADAŁAM SIĘ, a teraz do rzeczy (wiem że ten wątek nie dotyczył twojego ale
      lżej mi na serduszku się zrobiło jak się tak rozpisałam) jak twój szef ma serce
      to nie powinien cię zwolnic bo np mnie chodziło o to żebym mogła z dzieckiem do
      lekarza za darmo chodzić, przecież kobieta w ciąży go nic nie kosztuje tylko
      pierwszy miesiąc zwolnienia lekarskiego, wiem że w twojej sytuacji może się tak
      zdażyc ze będziesz "pracować" do lutego, idź do szefa i pogadaj z nim że chodzi
      ci tylko o dobra socjalne po macierzyńskim (jak cię już nie chce to pójdziesz
      na wychowawczy) szczerze Ci powiem że nie wiem co ci doradzić, najwazniejsze
      żeby Twój maluszek urodził się zdrowy, dbaj o siebie i o nic się nie przejmuj
      będzie dobrze!!
    • natalii11 Re: prawo do macierzynskiego 07.11.03, 14:56
      Umowy na czas określony i na czas wykonania określonej pracy, jeżeli miałyby
      się rozwiązać, zgodnie z odpowiednimi klauzulami dotyczącymi czasu ich trwania,
      po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulegają automatycznemu, z mocy prawa,
      przedłużeniu do dnia porodu. Z tym dniem jednak umowa ulega rozwiązaniu, a
      kobieta zachowuje prawo do zasiłku macierzyńskiego. Nie ma natomiast już prawa
      do urlopu macierzyńskiego, albowiem urlop ten jest świadczeniem przysługującym
      pracownicy. [...]
      Przedłużenie z mocy prawa umowy terminowej do dnia porodu, jeżeli rozwiązanie
      tej umowy miałoby przypadać po upływie trzeciego miesiąca ciąży, oznacza nie
      tylko to, że z dniem porodu, który jest równocześnie dniem rozwiązania umowy o
      pracę, kobieta traci możliwość nabycia prawa do urlopu macierzyńskiego, ale
      również to, że nie może ona nabyć prawa do urlopu wychowawczego, ponieważ i ten
      rodzaj urlopu przysługuje osobom pozostającym w stosunku pracy.

      4. Ubezpieczonej będącej pracownicą zatrudnioną na podstawie umowy o pracę na
      czas określony lub na czas wykonania określonej pracy, z którą umowa o pracę na
      podstawie art. 177 § 3 Kodeksu pracy została przedłużona do dnia porodu -
      przysługuje prawo do zasiłku macierzyńskiego po ustaniu ubezpieczenia.
      orzeczenia

      A12. 1. Dowodem do przyznania i wypłaty zasiłku macierzyńskiego jest:
      1) zaświadczenie lekarskie stwierdzające przewidywaną datę porodu
      lub skrócony odpis aktu urodzenia dziecka,
      2) zaświadczenie pracodawcy o okresie udzielonego urlopu
      macierzyńskiego - w razie wypłaty zasiłku macierzyńskiego przez Zakład
      Ubezpieczeń Społecznych.
      . Do przyznania i wypłaty zasiłku macierzyńskiego po ustaniu ubezpieczenia
      chorobowego, w przypadku gdy umowa o pracę została przedłużona do dnia porodu,
      poza dowodami określonymi w § 12 ust. 1 pkt 1, wymagane jest świadectwo pracy
      lub inny dokument stwierdzający rodzaj zawartej umowy o pracę i datę
      rozwiązania stosunku pracy.

      Tak więc w twojej sytuacji umowa ulega automatycznemu przedłużeniu nikt Cię nie
      wzywa i noc nie podpisujesz , nie muszą Cię też zwalniać bo umowa ulega
      rozwiązaniu w dniu porodu, jedynie wystawiają Ci świadectwo pracy. Tak więc nie
      ma mowy o przeczuciach.Nie przysługuje Ci urlop macierzyński a jedynie zasiłek
      macierzyński , który wypłaci ZUS. O macierzyński nie pisze się podania podałam
      wyżej jakie dokumenty są potrzebne w Twoim przypadku bo normalnie to tylko
      zaświadczenie od lekarza lub ze szpitala w którym urodzisz.Według mnie powinnaś
      porozmawiać z pracodawcą co zamierza z Tobą zrobić bo to że ma obowiązek
      przedłuzyć do dnia porodu nie oznacza że nie może dac innej umowy np na czas
      nieokreslony a Ty możesz wiele zyskać np urlop macierzyński, urlop
      wypoczynkowy, urlop wychowawczy. Pozostawiam do przemyślenia.
      • kasik8 Re: prawo do macierzynskiego 07.11.03, 18:50
        Natalii bardzo Ci dziekujesmile
        Na rozmowe i tak sie wybieram. Ja nie mam zlych stosunkow z moim
        pracodawca..tylko zawsze w tej firmie panowaly bardzo stanowcze stwiedzenia -
        do poki sie przydajesz- jestes...jak nie to Cie nie ma! I stad tez moje obawy
        iz moze mnie "nie byc", gdy na przyklad po rozmowie powiem iz chce minimum 2
        lata odchowac swoje dziecko.
        Jesli jednak moglabys mi napisac czym sie rozni zasilek macierzynski od urlopu
        macierzynskiego bylabym wdzieczna. Wiem ze jest cos przyznawane w wysokosci 20
        tyg (przy drugim dziecku a tak jest w moim przypadku) tylko nie wiem co
        zasilek czy urlop...urlop kojarzy mi sie z wypoczynkiem...
        Powiem tak...nie zalezy mi na pracy...pogodzilam sie z faktem jej
        utraty...chce poprostu wiedziec do kiedy moge liczyc na pieniadze...musze
        zmiejszyc swoj budrzet o jedna pensje i chce wiedziec kiedy to sie stanie...do
        tego czasu chce kupic wszystko co niezbedne dla dziecka.
        Kasia
        • szwedowska Re: prawo do macierzynskiego 11.11.03, 17:36
          hej, ja wiem co to jest zasilek maciezynski - to pieniadze w wysokosci sredniej
          placy (nie wiem czy netto czy brutto) z ostatnich 6 miesiecy (albo krocej jesli
          krocej pracujesz) wyplacany przy pierwszym dziecku przez 112 dni, przy
          drugim...nie pamietam ile ale nie wydaje mi sie, ze 20 tygodni... moze te 20
          tygodni dotyczy urlopu maciezynskiego? tyle wiem...
        • kasiaiola Re: prawo do macierzynskiego 14.11.03, 17:34
          Jeśli nie masz złych stosunków z szefem to postaw sparwę jasno: jestem w
          ciąży, chcę wykorzystać cały urlop macierzyński i ileś tam tygodni czy
          miesięcy urlopu wychowawczego. Wiem że po powrocie pewnie nie będzie dla mnie
          miejsca ale mam prośbę aby przedłużyć mi umowe o określony czas (suma urlopu
          macierzyńskiego i wychowawczego). Pana to nic nie kosztuje bo zasiłki
          finansuje ZUS. Pan tylko będzie mi w razie potrzeby podbijał pieczątkę w
          legitymacji ubezpieczeniowej i tyle. A jeśli w międzyczasie znajdę jakąś
          robotę to sama przyniosę wymówienie. Dla pana to żaden koszt a dla mnie
          ogromna ulga psychiczna, wygoda bo będę miała ubezpieczenie pracownicze no i
          te kilka złotych na urlopie macierzyńskim też się przyda.
          Myślę że jak tak postawisz sprawę to facet nie będzie miał nic przeciwko.
          I nie mów że ci na pracy nie zależy. raczej odwrotnie. Że owszem chcesz
          posiedzieć z dzieckiem w domu ale po takim to a takim czasie chciałabyś wrócić
          do pracy. Gdyby możliwy był powrót na dotychczasowe miejsce pracy to byłoby
          super ale jak nie to trudno... Rozumiesz sytuację ale może za te kilka-
          kilkanaście miesięcy będzie lepiej.
          Co do twoich pytań - urlop macierzyński to czas spędzany po porodzie a
          dzieckiem a zasiłek macierzyński to "rekompensata" finansowa wypłacana w
          miejsce wynagrodzenia w okresie trwania urlopu macierzyńskiego.
          Pozdrawiam i zycze powodzenia w trakcie rozmowy z szefem.
Pełna wersja