Dodaj do ulubionych

Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow?

03.04.09, 00:32
umowe mam, zalegaja za dwa miesiace i wlasnie sie po cichu wyprowadzili,
klucze zostawiajac u sasiadki
od czego zaczac? mam jakies szanse czy zapomniec i wyrzucac nastepnym razem
jak tylko zaczna zalegac?
Obserwuj wątek
    • golfstrom Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:34
      Weź depozyt za dwa miesiące i po miesiącu zalegania określ termin
      wyprowadzki.
      Tylko nie wiem, czy to się nie kłóci z umową.
      • emigrantka34 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:41
        a Ty wyczytalas ze oni sie juz wyprowadzili???
        • donkaczka Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:43
          noo to byl ostatni raz kiedy bez kaucji wynajelam na pewno..
        • golfstrom Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:43
          Z tego co zrozumiałam, to poprzedni wyprowadzili się po cichu a
          teraz donkaczka pyta, co można zrobić następnym razem, żeby takiej
          sytuacji uniknąć.

          Azaliż znów coś pomyliłam?
          • emigrantka34 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:48
            pyta sie, czy ma jakies szanse czy zapomniec i nastepnym razem
            wyrzucac

            fakt faktem, pytanie sforumlowala niezbyt dobrze
            • donkaczka Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:56
              jedna reke mam bo mlodego karmie, no i liczylam na yntelekt ematek chwytajacych
              w lot wink
    • deela Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:43
      rozumiem ze zanim narobisz szumu ze sciaganiem to wzielas pod uwage ze to byl
      two przychod i powinnas od niego zaplacic np podatek?
      tak tylko przypominam ze umowa umowa a dochod dochodem :F
      • emigrantka34 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:49
        deela, a powiem Ci, ze w procesach cywilnych o zaplate czynszu sady
        nie badaja, czy delikwent zaplacil podatek, bo nie jest to w ich
        gestii....
        • deela Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 01:00
          ale jakas nadgorliwa menda moze sie TYM zainteresowac smile
          • donkaczka Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 01:01
            zgloszone, ktos dzisiaj nie zglasza?
          • emigrantka34 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 01:03
            pewine, ze moze.....ale ja z takim przypadkiem sie nie zetknelam w
            praktyce....bo n iejeden sedzia wynajmuje mieszkanko i sam podatku
            nie plsci, ot co
    • emigrantka34 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:45
      Co mowi umowa ? O ile taka masz ????
      Najpierw tak czy owak wezwac do zaplaty, czyli wyslac list z
      ponagleniem - list polecony , porzadnie napisany, ktory mozna potem
      ewentualnie w sadzie pokazac. List wyslac za zwrotnym poleceniem
      odbioru.
      Reszta zalezy od tego, co bylo napisane w umowie.


    • babcia47 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:53
      jak masz umowe, odprowadzałaś od niej podatek smile) i znasz ich
      miejsce pobytu mozesz och postraszyc przekazaniem długu do
      windykacji, co zwielokrotni w krótkim czasie ich dług, nie będą
      mogli wziąść żadnego kredytu, komornik wsiądzie im na dochody..moze
      podziałać nawet tylko dobrze przekazana informacja na temat
      konsekwencji..a swoja droga kto nie bierze kaucji? moje młode
      wynajmuja od lat rózniste mieszkania w różnych miejscowościach i
      jeszcze nie słyszałam
      • donkaczka Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 00:55
        a wiesz, mlode malzenstwo z dwumiesiecznym dzieckiem i na miekkie serce mnie
        wzieli..

        tak po prostu do windykacji? chyba wyrok sadowy musze miec? na pierwszy rzut na
        pewno oficjalne pismo z zadaniem zaplaty, a co dalej, konkrety?
        • babcia47 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 01:12
          mozesz ludków postraszyć..teoretycznie..w sumie zawsze ostnieje
          możliwość, ze przekażesz dług do windylacji, sprzedasz go..z moich
          obserwacji rachunków z zajęciem komorniczym, przekazaniem długu do
          windykacji..to na "dzień dobry" dług sie podwaja..bo forma
          windykacyjna lub komornik długu nie ściągają za bóg zapłać tylko
          zeby na tym zarobić..przy odpowiedniej argumentacji mozesz ludków
          postraszyc, spisac umowe, ze Ci wiszą (jakby to była pozyczka,
          należność), ustalić w jakich ratach mają Ci spłacić, jeżeli nie maja
          kasy na juz i w jakim terminie
        • margotka28 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 10:12
          donkaczka napisała:

          >
          > tak po prostu do windykacji? chyba wyrok sadowy musze miec? na
          pierwszy rzut na
          > pewno oficjalne pismo z zadaniem zaplaty, a co dalej, konkrety?

          Firma windykacyjna przyjmuje zlecenie zwindykowania na podstawie
          dokumentów, w tym przypadku umowy. I ona kompleksowo cię obsługuje,
          w końcu za to bierze pieniądze. Jak masz jakieś pytania w tej
          materii to pisz na priw.

          >
      • emigrantka34 babciu sorry 03.04.09, 01:01
        ale zaplacenie podatku od przychodu od umowy najmu nie jest warunkiem
        dopuszczalnosci dochodzenia cywilnoprawnych roszczen na drodze
        sadowej

        autorka watku nie musi leciec zaraz do US i regulowac podatek

        inna sprawa, ze powinna byla wziac kaucje (moze nie doczytalam)
        • donkaczka Re: babciu sorry 03.04.09, 01:06
          no powinnam i teraz juz wezme, mietka bylam, w zaawasowanej ciazy i na dziecko
          mnie wzieli
          mozemy do meritum? jakie ruchy mam wykonac? umowa z netu, nie mam pod reka ale
          one chyba podobne wszystkie? co istotne w niej?
          • lolinka2 Re: babciu sorry 03.04.09, 14:10
            donka, metoda sprawdzona na właścicielu-świni (ja wynajmująca jestem)
            kołujesz znajomego prawnika, on wykonuje do państwa telefon
            informując, że ciebie reprezentuje, ale uznał że będzie etyczne
            zatelefonować do nich i poinformować o zgłoszeniu sprawy do sądu.
            Wobec powyższego mają 10 dni na uregulowanie należności, w przeciwnym
            bowiem razie zostaną sądownie pociągnięci do odpowiedzialności za 1)
            należność + kaucję, 2) pogorszenie st. techn. mieszkania i 3) masz na
            to wszystko świadków. Na koniec należy im życzyć miłego dnia. Tego
            samego dnia wysyłasz oficjalne wezwanie do zapłaty, żeby uderzyć z
            dwóch stron.

            Powinno poskutkować, tylko wyjątkowo mocni w uszach są oporni...
        • babcia47 Re: babciu sorry 03.04.09, 01:07
          jednak skierowanie roszczeń do sądu może spowodować zainteresowanie
          US zaległym podatkiem (+ grzywna i odsetki), nie zgłoszeniem do US
          wynajmu..chyba, ze okres wynajmowania poniżej roku..nie pamietam,
          czy trzeba do US zgłosić już w momencie wynajmowania (na logige
          chyba trzeba) a rozliczyc czyli złozyc odpowiedniego PIT-a chyba
          wystarczy raz na rok..żeby sie nie okazało, ze skórka (należność od
          najemców) niewarta wyprawki (zobowiązania wobec US)
          • donkaczka Re: babciu sorry 03.04.09, 01:08
            umowa jest od listopada, zalegaja za luty i marzec
            • babcia47 Re: babciu sorry 03.04.09, 01:19
              sprawdź na necie jakie są lub były Twoje obowiązki wobec US w
              momencie wynajecia tego mieszkania, jeżeli mozesz ewentualnie
              dokonać rozliczeń z US z dołu to spokojnie możesz ludków
              postraszyc..jeżeli nie to masz problem i pół biedy jeżeli stracisz
              tylko zaległy czynsz, bo pewnie sa tez nieuregulowane rachunki "za
              zuzycie"..moje dziecki w ten sposób, ze zgłoszą do US ze wynajmująca
              się nie rozliczała wymogły na niej zwrot kaucji gdy kombinowała
              ponad miare, mimo, ze była sporządzona "inwentaryzacja" istniejących
              szkód przed wynajęciem i to ze zdjęciami..ten kij ma dwa końce..
            • emigrantka34 Re: babciu sorry 03.04.09, 05:53
              a do kiedy umowa jest ???
              jezeli np na rok, to nie dosc, ze mozesz zadac od nich zaplaty za
              zalegly czynsz, to umowa nie wygasla, wiaze nadal obie strony i maja
              obowiazek placic nadal.....miej to na uwadze gdy bedziesz wynajmowala
              mieszkanie innymi osobom, bo ta umowa teoretycznie nadal
              obowiazuje....nie wiem co zescie w tej umowie popisali ....

              W kwestii podatku: zgodnie z przepisami ustawy o podatku dochodowym
              od osób fizycznych podatnicy osiągający m.in. dochody z najmu lub
              dzierżawy są obowiązani bez wezwania wpłacać w ciągu roku podatkowego
              zaliczki na podatek dochodowy. Obowiązek wpłacenia zaliczki na
              podatek dochodowy powstaje, poczynając od miesiąca, w którym dochody
              te (przychody pomniejszone o koszty uzyskania) przekroczyły kwotę
              powodującą obowiązek zapłaty podatku. Moze wiec tak jest, ze w Twoim
              przypadku nie powstal jeszcze obowiazek podatkowy - tym bardziej, ze
              zalegaja za luty i marzec i dochodu nie bylo.
              • slonko1335 dobrze, ze się wynieśli 03.04.09, 06:35
                Mogło się tak skończyć, że by nie płacili a siedzieli i koszty robili a wyrzucić
                byś nie mogła bo małe dziecko...więc ten plus że już ich nie ma..
                Donkaczko w zeszłym miesiącu jak za czynsz byłam zapłacić wisiał rewelacyjny
                artykuł jakiegoś prawnika na temat jak pozabezpieczać się umową na wszelkie
                okoliczności i jakich użyć zapisów w umowie o wynajem. Idę dzisiaj zapłacić za
                mieszkanie jak będzie jeszcze wisieć to poproszę żeby mi skserowali i Ci podeślę...
                • minerallna Do Slonko1335 03.04.09, 21:34
                  Jeśli znalazłaś ten artykuł to i ja nieśmiało o niego poproszę na gazetowego.
                  • slonko1335 Re: Do Slonko1335 04.04.09, 07:45
                    Kasjerka na chorobowym i kasa zamknięta, jak nie weźmie urlopu przed Świętami to
                    w przyszłym tygodniu pójdę płacić. Mam nadzieję, że wisi jeszcze. Czytałam sobie
                    stojąc w kolejce bo nic lepszego do roboty nie miałam i z ciekawości bo kiedyś
                    wynajmowaliśmy mieszkanie i w umowie większości tego co tam było napisane nie
                    mieliśmy...z kolei teraz na wynajmy nam się nie zanosi więc nie pomyślałam od
                    razu żeby braćsad
          • margotka28 Re: babciu sorry 03.04.09, 10:08
            oj babciu babciu. Firma windykacyjna po pierwsze raczej nie podejmie
            się windykacji owej należności, bo kwota jakby zbyt mała. Po drugie
            firma windykacyjna owszem nie robi niczego za darmo (chyba że po
            znajomości), ale też nie może sobie żadnych kwot z kosmosu doliczać.
            Oddając wierzytelność FW tracisz ty, bo to ty płacisz prowizję.
            Wyjaśnię: masz wierzytelność na 50 tyś zł. Oddajesz do windykacji. W
            przypadku skutecznego odzyskania należności dostajesz np: 42,5 tyś
            zł, bo reszta to było dyskonto FW.
            • babcia47 Re: babciu sorry 03.04.09, 19:13
              przecietny zjadacz chleba o tym nie wie smile) z drugiej strony o tym,
              ze firmy windykacyjne biora sie za ściąganie na wet małych kwot, np.
              zaległych rat kredytu lub w przypadku komornika niezapłaconych
              mandatów kazdy słyszał..nie musi za to wiedzieć, ze dany
              kredytodawca (np.bank, US) podpisał z FW lub komornikiem umowe na
              ściąganie ze wszystkich swoich dłuzników hurtem smilenie piszę, ze taki
              jest stan faktyczny, że moze autorka przekazać dług do
              windykacji..lecz, ze moze niesolidnych lokatorów tym postraszyć,
              dodając, ze znajda sie w rejestrze niesolidnych klientów i żadnego
              kredytu, nawet na przysłowiowe żelazko długo nikt im nie
              udzieli..jedna z moich znajomych zastosowała ta metodę i zadziałała
    • dag_dag Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 09:58
      Ja wynajmuję cały dom, który zostawiłam w PL i po pierwsze zawsze biorę depozyt
      w wysokości miesięcznego czynszu; zawsze nowi lokatorzy mają wszystkie media i
      nawet wywóz śmieci zapisane umowami na siebie; zawsze w umowie mam wyraźnie
      napisane, że w przypadku braku wpłaty w terminie następuje z mojej strony
      natychmiastowe zerwanie umowy i ich wyprowadzka w trybie natychmiastowym. I raz
      z tego skorzystałam, bo ludzie nie zapłacili w terminie... uwierzyłam, że
      zapłacą w następnym za dwa miesiące przy następnym terminie i guzik.
      Wyprowadzili się w ciągu dwóch dni, zmieniłam zamki w drzwiach i założyłam im
      sprawę w sądzie - nie odebrali wezwań, na sprawie się nie pojawili, wyrok został
      wydany zaocznie i z ich konta ściągnięty został dług. To tak w skrócie, szanse
      na wyegzekwowanie swoich należności oczywiście że są.
      • burza4 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 04.04.09, 10:09
        _dag napisała:

        zawsze w umowie mam wyraźnie
        > napisane, że w przypadku braku wpłaty w terminie następuje z mojej
        strony > natychmiastowe zerwanie umowy i ich wyprowadzka w trybie
        natychmiastowym

        tia, szkoda tylko ze ten zapis jest niezgodny z prawem i w praktyce
        niewykonalny. Masz szczęście, że się wyprowadzili, mogli zostać i
        PRAWNIE nie byłabyś w stanie "natychmiast" się ich pozbyć.
    • yenna_m Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 10:04
      macie spisana umowe? i jakies dokumenty potwierdzajace wczesniejsze placenie cznszu?
    • osa551 Re: Jak sciagnac kase z nieplacacych lokatorow? 03.04.09, 16:51
      Możesz ich windykować, możesz sobie dać spokój i następnym razem wziąć kaucję.

      U nas niestety Pani zniknęła razem z kluczami i paroma drobiazgami z domu, ale u
      koleżanki wyprowadzając się ukradli wszystko, wykręcając armaturę i gniazdka ze
      ścian. Zostawili tylko psa, którego koleżanka niestety musiała odwieźć do
      schroniska. Twoi nie byli jeszcze tacy najgorsi, gdyby się uparli, żeby mieszkać
      i nie płacić - miałabyś jeszcze większy problem bo przy ludziach z dzieckiem
      miałabyś duży kłopot z eksmisją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka