Mam pytanie dotyczące spadku; jest tak; najpierw zmarł mój dziadek nie
zostawiając testamentu. Babcia (majace szostkę dzieci) pod wpływem dwóch
synów prawdopodobnie napisała testament na korzyśc tychże, prawdopodobnie
odręcznie, bez swiadków, dzieląc cały majatek. Dodam, że miała ponad 80 lat i
napisała by wszystko, co jej najmłodszy syn kazał. Testamentu nikt nie
widział, oprócz zainteresowanych. Jak się domyślacie, ja należę do tej
wykolegowanej czwórki pozostałych dzieci, (dziedziczę po zmarłym ojcu).
Babcia zmarła we wrzesniu tego roku.
Pytanie jest takie: jak szybko należy załozyc sprawę? wiem, że coś jest z
opłatami, zależnie od terminu. I jakie znaczenie ma taki testament, oraz co,
jesli był napisany przez kogos innego a przez babcię tylko podpisany?
Chciałabym tez dodać , żw "wydziedziczona' czwórka, to nie jakies wyrodne
dzieci, tylko dwie córki,których babcia w ogóle nie uważa za dzieci, bo to
nie faceci, ja, tez nie wazna, bo mój tato juz nie zyje, no i jeden syn,
który chciałby równego podziału. Babcia była starej daty i miała trochę
powiedzmy, starodawne poglądy...
Jakie szanse ma nasza czwórka, która chce dla wszystkich po równo?
prosze prawników o odpowiedź

))
Iza
i teraz pytanie