"Zagraniczne media aktywnie formułują negatywny obraz Federacji Rosyjskiej w oczach opinii międzynarodowej. Ponadto dyskusje wywiązujące się pod wiadomościami są także negatywne" - brzmi zapis w dokumencie określającym "strategiczne zadania" programu. Autorzy zwracają uwagę, że Rosja "tak jak każda marka" ma swoich zwolenników i przeciwników, choć "problemem jest to", że w zachodnim internecie tych pierwszych jest zaledwie około 20 procent.
Rosja tworzy własną internetową
armię trolli , której celem jest tworzenie w sieci pozoru masowego poparcia dla posunięć Moskwy w Europie. Dobrze opłacane zawodowe "trolle" mają intensywnie działać na forach dyskusyjnych i portalach społecznościowych.