Dodaj do ulubionych

po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok!

16.09.09, 19:03
nie dawno wróciłam od lekarza, wizyta ogólnie wporządku, dzidzia rośnie, serduszko bije, ale powiedziałam lekarzowi o męczących mnie mdłościach, o tym że kupiłam sobie pastylki do ssania validol i że działają ale słabo, na to lakarz że zapisze mi coś innego i zapisał Hydroxyzinum, wykupiłam lek w aptece i pierwsze co to oczy w ulotkę a tam jak byk pisze że nie stosować w ciąży. i co teraz zrobić? niby przepisał lekarz, chyba wie co robi, ale boję się to wziąć żeby nie zaszkodziło dziecku, czy któraś z was stosowała ten lek na mdłości?
Obserwuj wątek
    • yadrall Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 16.09.09, 20:08
      Na 99% lekow bedzie informacja,ze nie stosowac w ciazy-firm
      farmaceutyczne maja obowiazek umieszczac te informacje jezeli dany
      lek nie byl badany na ciezarnych i nie jest dopuszczony do
      stosowania w ciazy.
      Jednak wiekszosc lekow mozna stosowac na zlecenie lekarza jezeli
      korzysci wynikajace z zastosowania leku sa wieksze niz ew. skutki
      uboczne. Jezeli chodzi o leki (np. w moim wypadku insulina na
      cukrzyce) sa niezbedne to wiadomo,ze musza byc stosowane i tyle.
      Jezeli zas chodzi o mdlosci to wydaje mi sie,ze sama musisz
      zdecydowac czy na tyle mocno mecza Cie mdlosci by brac ten lek. W
      tym wypadku nie tyle chodzi o zdrowie Twoje czy dziecka co o Twoj
      komfort.
      Niemniej lekarz zapisujac ten lek napewno kierowal sie dobrem Twoim
      jak i Twojego malca.
    • elunia_one Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 16.09.09, 21:21
      Hydroxyzinum bralam przed ciążą ale jako lek na uspokojenie i
      pierwsze slysze ze ma pomoc na mdlosci no ale cóż.. lekarzem nie
      jestem. z tego co wiem to nie jest jakis strasznie mocny lek i
      pewnie by ci i dziecku nie zaszkodzilo.tylko ja po nich mialam
      drgawki.jak cie strasznie mecza te mdłości to weż ale ja bym sobie
      chyba darowala
    • dzika41 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 16.09.09, 21:24
      hm... hydroksyzyna na mdłości? Ja znałam to jako lek uspokajający....

      A próbowałaś ssać plasterek imbiru?
      Pokrój świeży imbir na plasterki i ssij jak poczujesz mdłości.
      Powinno pomóc.
      • dzika41 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 16.09.09, 21:26
        zgadza się hydroksyzyna ma działanie przeciwwymiotne
    • lidek0 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 16.09.09, 21:36
      Na mdłości polecam migdały i szkalnę ciepłej wody z samego rana.
      • domiska75 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 16.09.09, 21:58
        Ja też używałam ten lek na uspokojenie, dość silnie na mnie
        działał...Na mdłości najlepsza była natka pietruszeczkismile) Polecam
      • aszka07 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 16.09.09, 21:59
        Ja na mdłości dostałam Torecan- czopki i pomagały tylko przez jakieś 2 godz. po,
        najbardziej mi pomagało jak cały czas coś przegryzałam np. paluszki
        • kasia-j84 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 17.09.09, 12:36
          lepiej sie przemeczyc...w dodatku piszesz ze tylko masz mdlosci..nic
          o wymiotach...ja do konca 5 miesiaca wymiotowalam przynajmniej po
          kilka razy dziennie, mdlosci calodobowe i jakos przezylam bez lekow
          na to....
    • elza10 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 17.09.09, 12:37
      A mi nic nie pomagało i dalej nie pomaga. Jak juz mnie mocno złoży,
      to raz na parę dni biorę torecan, żeby trochę odpocząć. A na sam
      widok imbiru mam odruch wymiotny.
      • green-koala111 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 17.09.09, 12:51
        Ja tez biore Torecan, tylko ze w ulotce napisane jest zeby raczej
        nie stosowaly go kobiety w ciazy i tez jak Ty biore jak juz nei mam
        sily albo gdzies musze wyjsc ,zeby nie bylo niespodzianek . Dziala.
        Gdyby nie bylo wzmianki ze nie powinny go stosowac kobiety w ciazy ,
        to pewnie bym caly czas uzywala. Ale w sumie z drugiej strony chyba
        lekarz wie co robi i wie co przepisuje, nie biore tego na wlasna rękę
    • lidka_29 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 17.09.09, 12:56
      ogólnie prawie na każdym leku jest napisane w ulotce zeby nie
      stosowac w czasie ciazy. Myślę że lekarz wie co robi i nie powinno
      Ci zaszkodzic. Ja na kaszel również brałam lek gdzie w ulotce było
      przeciwwskazanie zażywania. Ale dzidzi nic sie nie stało, tylko ja
      brałam w 8 miesięcy, wiec jeśli njestes jakos na poczatku to bym nie
      ryzykowała. Poczytaj o naturalnych środkach np. migdały do
      podgryzania.pozdrawiam
    • baabcia Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 18.09.09, 18:08
      spróbuj zjadać cos przed wstaniem z łózka - najlepiej półpłynne - jak przy
      chorobie morskiej przy pelnym żołądku ponoć jest lepiej; niektórzy mówią ze
      wymioty ustepuja kiedy kobieta akceptuje ciąże - nie to że "niechce dziecka" smile
      ale ogólnie przejmuje się wszystkim zwazanym z ciążą - może cos w tym jest i
      stad ten lek uspokajający; szczerze mówiąc lepiej pogadaj sobie sam ze sobą i
      pomedytuj niz łykać świństwa - połkniesz i miesiąc będziesz myslał czy nie
      zaszkodziło - nie jest to lek obojętny; Mnie było cała ciążę mdło - nie
      wymiotowałam ale czułam się jakbym przed chwila zjadła schabowego z kapustą i to
      razy 3; a jak trochę przeszło to mialam zgagę - no cóż ciaża to najwspanialszy
      okres w życiu kobiety tylko te drobiazgi smile Żeby Cie pocieszyć - moja
      kolezanka zygała jak kot całą ciążę poruszała sie nieomal wyłacznie na czworaka
      do łazienki i wyreczko i chudła więc jazda była totalna - dziecko urodziło sie
      zdrowe ale ona powiedział koniec nigdy więcej ciazy i poprzestał na jednym! To
      nie jest tak źle u Ciebie - sniadanko do łózka i pozytywne myslenie - pewnie
      lepiej zadział jak hydroksyzyna
      • elza10 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 18.09.09, 19:57
        Ja myślę bardzo pozytywnie ijestem bardzo spokojna i rzygam 10-15
        razy na dobę. żadne śniadakna do lóżka, półpłynne jedzonko, migdały,
        imbiry, cole, lody itd nie pomagają NIC!!! I mam tak od 3 tc. Pomaga
        tylko torecan. Wypłukałam się z elektrolitów, schudłam i tyle smile
        https://tickers.baby-
gaga.com/p/dev086pr___.png
      • syswia Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 18.09.09, 20:36
        Zdecydowanie nie masz pojecia o czym mowisz! Widocznie nie wiesz co
        to mdlosci i wymioty w ciazy... skoro pleciesz bez sensu. Ja mialam
        do 7 miesiaca mimo brania lekow 3 razy dziennie (tutaj nazywa sie to
        Diclectin i jest zatwierdzony do uzycia dla kobiet w ciazy). I nie
        ma to nic z komfortem kobiety, a rady, ze lepiej sie przemeczyc i
        stosowac migdaly albo imbir mozna sobie o kant potluc. Tego nei
        zrozumie ktos, kto przez to nie przeszedl. Tylko leki, bo inaczej
        sie odwodnisz i skonczysz w szpitalu pod kroplowka.
        • kobieta1985 Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 19.09.09, 15:15
          no to ja wam dziewczyny współczuje, u mnie w takim bądź razie nie jest tak źle! od początku ciąży wymiotowałam 3 lub 4 razy ale męczą mnie mdłości, czasem cały dzień nawet w nocy a czem tylko z rana i na wieczór, dziś mam super dzień, nic jak bym w ciąży wcale nie była! tą tabletke wziełam raz jak miała sprawę w urzędzie do załatwienia a czułam się tego dnia fatalnie, ale myślałam że po tej pyli odjadę, tak mnie zmuliło, że spała bym na stojąco, więcej tego gówna nie wezmę.
        • baabcia Re: po wizycie u lekarza-jestem zła jak smok! 23.09.09, 22:49
          sorry - dziewczyno; bywaja bardzo skomplikowane przypadki i nikt nie leczy ich
          imbirem itd - jedno to dokuczliwe wymioty, kóre warto róznymi sposobami
          pokonywać a czasem jak nic nie pomaga wziąc lek a zupełnie co innego totalny
          odlot kiedy zagrożone jest wrecz zycie - wtedy trzeba leczyć róznymi sposobami -
          czasem lekarze wiedzą czemu tak się dzieje i wiedza jak pomagać; ale zgadzasz
          się chyba że taki stan jest wyjatkowy;
          Cudnie jets dobrze czuc się w ciązy itego Wam życze
          • cafe_tee brak mi słów. 24.09.09, 12:22
            a najmądrzejsza była rada-
            lepiej się przemęczyć.


            Ktoś, kto nie przeżył PRAWDZIWYCH mdłości i złego samopoczucia, nie siedział 10
            godzin z głową w sedesie, zalany własnym potem tak, że włosy mokre jak po
            prysznicu, nie mający siły wstać, bo nogi odmawiają posłuszeństwa - nie
            powinien udzielać się na forum. Bo przemęczyć to ja się mogę, jadąc pociągiem -
            8 godzin.
            A jak odwodnioną założycielkę wątku, zabierze pogotowie - to "przemęczysz" swoje
            wyrzuty sumienia????

            Dziewczyny - nie schizujcie, tylko bierzcie leki. Po to są.
            Nic nie stanie się waszym dzieciom - o ile będziecie brać leki pod kontrolą
            lekarza. Jeżeli mu nie ufacie, skonsultujcie się z drugim lekarzem.

            Imbir, cola, paluszki...aż się uśmiechnęłam. To może działa na kobiety o lekkich
            mdłościach - które wg nich są uciążliwe.
            Prawdziwe mdłości, połączone z wymiotami - nie dają żyć, a co dopiero normalnie
            funkcjonować. Nie można wyjść z łazienki, a co dopiero z domu.

            Bierz dziewczyno ten lek, i nie wariuj. Koncerny farmaceutyczne, nie
            przeprowadzają badań na kobietach w ciąży - i muszą zamieszczać taką informację.

            Pamiętaj, że są kobiety które mają bardzo ciężkie choroby autoimmunologiczne,
            immunologiczne, onkologiczne - i biorą taką chemię i leki, że konia mogłoby
            powalić. A rodzą zdrowe dzieci.
            Co one mają powiedzieć?
            W kilka miesięcy temu, był reportaż o kobietach z białaczką, wirusem Hiv,
            schizofrenią itp. Wszystkie one były w ciąży - pokazywali jakie leki biorą, jaką
            chemię im podają. Włos mi się na głowie jeżył. Wypowiadali się lekarze,
            profesorowie, specjaliści. Nie pamiętam dokładnie o co konkretnie chodziło - ale
            podsumowanie było takie, że w porównaniu ze zdrowymi matkami w ciąży, które boją
            się brać leku na zgagę albo paracetamolu - to śmieszne. Dodam, że kobiety
            urodziły zdrowe dzieci.
            Nie twierdzę, że należy teraz iść do apteki i zeżreć wszystkie dostępne prochy.
            Ale odrobina zdrowego rozsądku się przyda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka