Witam
Jestem w 14 tyg. ciąży. Na usg genetycznym wyszło, że płód jest cały
obrzęknięty. Lekarz nie dostrzegł kości nosowych, NT = 8. Przy okazji
stwierdzono, że czoło jest niezwykle wysokie, zaś oczodoły znajdują się na
zewnętrznych częściach czaszki. Nie muszę chyba dodawać, jakim szokiem była ta
informacja dla mnie...?
Dostałam skierowanie na amniopunkcję, lecz lekarze właściwie nie dają żadnych
szans na to, że wad genetycznych w ogóle nie będzie. Jeden stwierdził, że
jeśli to nie wady gen., to na pewno całkowicie zawiódł ukł. krwionośny.
Oczekiwanie na kolejne badania, potem czekanie na wyniki amnio są dla mnie
męczarnią. Nie potrafię już patrzeć na rosnący brzuszek, bo zaraz zaczynam
wyć. Ciąża w ogóle przestała cieszyć
Moje pytanie brzmi:co będzie z nami dalej? skoro już dziś wszyscy zakładają,
że jest tragicznie, to jaki sens ma to czekanie? Czy ktoś był w podobnej
sytuacji? a może komuś los się odmienił?