Dodaj do ulubionych

czy minie depresja ktora mam teraz?

24.11.09, 22:57
Prosze bardzo o wasze opisy jak to bylo u Was i jak jest od kad wiecie ze
jestescie w ciazy.Bardzo chcialam miec dziecko i sie staralismy o nie z moim
partnerem,teraz nadszedl ten moment,jestem w 5 tygodniu.Trudno mi jest w to
uwierzyc,ale wpadlam w depresje i lèki,zawsze bylam i jestem strachliwa,zawsze
bylam tez podatna na depresje i lèki,ale nie spodziewalam sie ze mnie tak
wezmie w ciazy ,gdzie tak bardzo chcielismy dziecko.Teraz jak klamka
zapadla,obawiam sie wszystkiego ze nie bedzie juz tyle wolnosci,ze moze
przestane kochac mojego chlopaka,bo bedzie koncentracja na dziecku,odejscie z
domu rodzinnego,poniewaz do tej pory mieszkalismy z moimi rodzicami,jestem
przerazona i czuje ze juz jestem straszna jako mama a co to bdzie pozniej,moja
mama mowi ze to dziwne bo ona tak nie miala, a miala nas troche i bez
depresji.Pomocy czy z ta ciaza tez troche wydorosleje i przestane sie bac tak
bardzo wszystkiego,jak nie to jak sobie z dzieckiem poradze.Pomocy dajcie
znac.pozdrawiam wszystkie Was.
Obserwuj wątek
    • vanila85 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 24.11.09, 23:12
      Wiesz niewiem kiedy to minie...mysle ze tak, trzeba być dobrej mysli... wiem co
      czujesz... mam podobny problem...
      Zawsze chcialam dziecka, rok temu zaszłam w ciążę, poroniłam w 6tc. Lekarz
      wypisując mnie ze szpitala powiedział "proszę przez pół roku UNIKAC zajscia w
      ciążę" Myslalam że go zabiję. Ja mam unikac zajscia w ciążę, podczas gdy dziecka
      bardzo pragnęłam. Nie posłuchałam lekarza i juz po 2 tygodniach rozpoczęlam
      starania o kolejnego dzidziusia... trwało to kilka miesięcy.. ja bylam coraz
      bardziej zrozpaczona, przezywalam co miesiąc katusze gdy sie okazywalo że test
      jest negatywny i przychodzi miesiączka. Nie umialam sie z tym pogodzić. Wszyscy
      mi powtarzali, odpuść sobie, przestan sie starać a napewno zajdziesz. Nie
      wierzylam im. W koncu odpuscilam. i z wielkiego pragnienia odbilam sie w duga
      stronę. Byłam nastawiona na anty. Nie chiałam dziecka. Chciałam zyć wolnością,
      pracować, jeździć na wycieczki, w góry, imprezować, pić... Aż tu nagle w
      nastepnym miesiącu zaszlam w ciążę... Niby sie cieszyłam na początku, ale z
      kazdym dniem perspektywa dziecka mnie przerażała.. Ze nie bede mogla wrocic do
      pracy, że cale moje zycie osobiste, kulturalne i zawodowe legnie w gruzach.. do
      tego powazne lęki związane z porodem..
      Nie chcę karmic piersią, mąż mnie do tego zmusza, twierdzi że dziecku nalęzy sie
      bliskosć a ja czuje wstręt ze takie ktokolwiek inny oprócz mojego męża ma
      dotykać moich piersi...
      Niewiem jak sobie z tym poradzić...
      Jak ide na cmentarz na grób dzieci utraconych, to za tammtym dzieckiem potrafie
      wciąż płakać.. z obecnego, drugiego dziecka jakoś nie potrafie sie cieszyć.. i
      to mnie dobija... przecież dostałam to czego tak bardzo pragnęłam..
      Myslę że trzeba wierzyć że bedzie jeszcze lepiej, mysle ze trzeba starać sie
      znależć jakies plusy...
      • 1.ciaza Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 24.11.09, 23:20
        dziekuje za to ze odpisalas,nie zrozumialam czy dziecko juz przyszlo na swiat
        czy jestes w ciazy? Sciskam Cie bardzo mocno i zycze Tobie abys poczula sie lepiej.
        • vanila85 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 24.11.09, 23:26
          teraz jestem w 20 tc (druga ciąża)

          Również życzę Ci abyś poczuła sie lepiej i odnalazła szczęście w macierzyństwie.
      • kobieta1985 Re: vanila85 25.11.09, 09:54
        trochę mnie zdziwiło twoje myślenie na temat karmienia piersią, oczywiście ja jestem zdania że każda matka powinna mieć prawo wyboru, wkurzające jest to że w szpitalu przymuszają do karmienia piersią, i te matki które niechcą są uważane za wyrodne, nie powinno tak być. ja osobiście karmiłam swoje pierwsze dziecko piersią do 8msc i drugie też mam zamiar karmić jak będzie mi to dane, natomiast co do matek, które niechcą karmić piersią, ja zrozumiem że niechcą bo trzeba ograniczać się do pewnych posiłków, zero alkoholu i papierosów, szybki powrót do pracy też nie jest możliwy i dużo innych ograniczeń, ale stwierdzenie że niechcę karmić piersią bo nie wyobrażam sobie żeby ktoś inny miał dotykać moich piersi prócz mojego męża bo odczuwa sie wtedy wstręt?! no sorry, dla ciebie jest wstrętne że twoje własne dziecko, które kochasz ponad życie, o które tak się starałaś, za które życie byś oddała i w ogień skoczyła ssie twoją pierś? to przyjemna i wzruszająca bliskość, w tym nie ma nic wstrętnego, czasem bolesne ale bardzo miłe, i ten rozkoszny widok jak maleństwo ma takie rozmarzone oczy i ja mu to mleczko cieknie ciurkiem smile no jestem w szoku, z tyloma matkami z którymi się spotkałam, które zdecydowały się nie karmić piersią ty jesteś pierwszą, która niechce bo to wstrętne, dziwne.
    • paul_ina Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 08:38
      hej Dziewczyny, myślcie o plusach a nie o minusach. Ktoś mądry powiedział, że
      zmiana to jedyny stały element życia, TERAZ czas na zmiany i koniec.
      Martwicie się o siebie, a pomyślcie o dziecku, przychodzi na ten świat i
      będzie miało tylko Was, maleńkie i nieporadne, tylko na Was będzie polegać.



      Moja rada - wszystko trzeba mówić partnerowi, ojcu dziecka, to jedyne realne
      wsparcie w tej sytuacji. Mój Mąż nie jest specjalnie wylewny w deklaracjach, ale
      jak w zamian za wszystkie lęki, o których mu mówię, dostaję jeszcze większą
      opiekę i wsparcie, to po prostu czuję się bezpieczna, a to podstawa.
      Jeśli nie mąż - to może pogadajcie z mamą, siostrą, bratem, ojcem. To musi być
      ktoś, kto Was zna i jest blisko.

      Będziecie Matkami. Cokolwiek ktokolwiek by nie mówił, to naturalny etap w
      rozwoju kobiety, etap samorealizacji, kolejny schodek w dojrzałości.
    • sinusoidaa Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 09:57
      Jestem w 23 t.c. to moja druga ciąża. Chciałam jej, prawie rok staraliśmy się z
      mężem o drugie dziecko. Co prawda bez wielkiego ciśnienia, nie za wszelką cenę,
      bo jedno dziecko już mamy, a ja mam 36 lat. I przez pierwsze miesiące starań
      byłam bardzo zawiedziona, ze nic nie wychodzi. A potem przestałam trochę myśleć
      o dziecku, ale nadal nie stosowaliśmy żadnych zabezpieczeń. W lipcu okazało się,
      ze jestem w ciąży. No i zaczęło się...Trudno powiedzieć, czy to, przez co
      przechodziłam, można nazwać depresją, nie diagnozował mnie psychiatra. Ale życie
      straciło dla mnie sens, nic nie cieszyło, ryczałam całymi dniami, zastanawiałam
      się, po co mi to dziecko, co takiego myślałam sobie, kiedy zaczęliśmy się
      starać, myślałam, ze zrobiłam największą głupotę w życiu, ze skończy się wolność
      (moja córka ma już 15 lat), że było mi zbyt dobrze przez ostatnie lata, super
      mąż, córka, żadnych problemów finansowych, wyjazdy do ciepłych krajów, na
      narty...Myślałam, że wszystko, co dobre, już za mną, ze za szczęśliwa byłam, że
      teraz czas na nieszczęście, bo przecież nie może tak być, żeby przez całe życie
      być szczęśliwym człowiekiem.
      To nie były huśtawki nastrojów, bo nastrój był tylko jeden - beznadziejny. Kiedy
      rano budziłam się, liczyłam, ile godzin jest do wieczora, do zaśnięcia. Dni
      ciągnęły się, a ja byłam przerażona swoimi myślami. Zdecydowałam się na
      amniopunkcję, ze względu na wiek i chorobę genetyczną w rodzinie. Kiedy
      umawiałam się na ten zabieg myślałam, ze możne życie samo za mnie podejmie
      decyzję, bowiem zdarzają się przypadki poronień po amniopunkcji. Nie chcę przez
      to powiedzieć, że to był jedyny powód, dla którego poddałam się temu zabiegowi,
      absolutnie, mówię tylko, ze taka myśl przemknęła mi przez głowę... O swoim
      stanie informowałam lekarza. Kiedy mówił mi, że to minie, że to hormony, w duchu
      stukałam się palcem w czoło. Taka beznadzieja nie możne przecież minąć ot tak
      sama. Zostałam skierowana na badania tarczycy, okazało się, że mam lekką
      niedoczynność, a to też ma wpływ na nastrój. Poza tym lekarz mówił, ze wszystko
      powinno wrócić do normy, kiedy łożysko podejmie pracę, ono ma wpływ na
      gospodarkę hormonalną. I uwierz mi, to rzeczywiście miniesmile W tej chwili
      daleko mi jeszcze do euforii, boję się wielu rzeczy, sądzę jednak, że to
      wszystko jest w miarę naturalne, że każda przyszła mama ma jakieś obawy, możne
      ja po prostu silniej je przeżywam. Ale najważniejsze, ze nie mam już takich
      czarnych myśli, że radzę sobie ze swoimi emocjami. Jeśli mogę coś Ci doradzić,
      zrób badania tarczycy, może tu tkwi zaczątek problemu. Wiem, że można zażywać
      Deprim mite, lekarz mi to zalecił, ja jednak nie brałam tego, ponieważ Deprim to
      wyciąg z dziurawca, powoduje przebarwienia skóry w kontakcie ze słońcem, a rzecz
      działa się w sierpniu. Tak, czy inaczej, porozmawiaj z lekarzem, powiedz mu o
      swoim stanie psychicznym, spytaj o ten Deprim, tarczycę. I poczekaj jeszcze
      troszkę, to minie. Zyczę Ci tego z całego serca, bo wiem, co teraz czujesz.
      pozdrawiam serdecznie.
      • 1.ciaza Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 12:58
        DZieki wszystkim za rady i wasze opowiesci,dzieki wielkie sinusoidaa,masz chyba
        dar podnoszenia na duchu,takie cieplo czuc z twoich slow jeszcze raz dziekuje.
    • bast3 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 11:07
      A lekarz stwierdził depresję?? To ważne, by lekarz to potwierdził,
      że to już choroba anie tylko stany depresyjne. Depresja w czasie
      ciąży może minąć lub się nasilić po porodzie (jak też było u mnie).
      Teraz biorę leki depresyjne, już od 3 lat, znów jestem w ciązy, i
      nie ma mowy o odstawieniu leków.
      Dziecko to początek innego życia, nie powiem, że jest różowo, bo
      bywa sporo ciężkich chwil, ale ja w życiu bym się nie zamieniła na
      moje poprzednie życie, nawet jeśli by się okazało, że leki
      depresyjne musiałabym brać do końca życia, to moje dziecko jest
      naszym największym skarbem. Jesteśmy fajną rodzinką, oczywiście
      miłość się nieco przejształciła lecz ani ja ani partner na to nie
      narzekamy, bo mamy jeszcze jedną istotkę do kochania. Dziecko to coś
      najcudowniejszego co nam się zdarzyło.
      A o depresjiporozmawiaj z lekarze, czasem niezbędne są leki, czasem
      wystarczy rozmowa. Będzie dobrze, z złe chwile i myśli zdarzają się
      u każdej z nas, nie tylko tym z depresją.
      • smallcloud Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 13:36
        Tak z ciekawosci, co ci przepisali?
        Mozna brac citalopramum w ciazy?
    • lilith76 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 14:45
      Też jestem typem depresyjnym uncertain
      Poprzednią ciążę znosiłam z jakimś przygnębieniem i brakiem radości - a dziecko
      od dawna chciane. Na usg w 12 tyg dowiedziałam się, że ciąża jest martwa i
      zaliczyłam depresję, bo czułam się winna, że za mało cieszyłam się ciążą,
      zostałam ukarana.

      Druga ciąża, pierwszy trymestr przeżyłam w jakimś wypaleniu, odrętwieniu,
      stresie, nawał myśli, co to będzie, co ja takiego narobiłam, a w brzuchu "coś".
      Drugi trymestr, to płacz, huśtawki nastrojów, w brzuchu lokator, za którego
      czuję odpowiedzialność i sympatię.
      Dopiero teraz, w trzecim trymestrze, im bliżej porodu (jeszcze 3 tygodnie), tym
      mam lepszy nastrój, rozpiera mnie energia, adrenalina, kocham moje dziecko,
      wszystkie wątpliwości, myśli znikają, bo mam ważne zadanie do wykonania -
      urodzić i zaaklimatyzować się wspólnie z dzieckiem.
      Nadal mam czasami tyle myśli i obaw, ale to chyba normalne. Matki z większym
      stażem pocieszają mnie, że jak dziecko się pojawi, wszystko staje się
      instynktowne, oczywiste.


      Nie wiem jak to będzie u ciebie, ale u mnie im dalej z ciążą, tym hormony były
      coraz łaskawsze i myśli się układały. Nie na darmo ciąża trwa aż 9 miesięcy. Dla
      mnie najgorszy był I trymestr.

      W ciąży brałam czasami Validol na uspokojenie - bez tego byłabym strzępkiem
      człowieka, a i dziecku ciężko byłoby się rozwijać w takim środowisku. Od wielu
      tygodni nie czuję już potrzeby uspokajania się.
      • 1.ciaza Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 15:07
        dziekuje za twoje doswiadczenia lilith76,ciesze sie ze sie juz lepiej
        czujesz,wiesz duzo osob mi mowi ze to minie i normalne ze tak sie czujesz,ale
        pewnie sama wiesz ze nie calkowicie jest to pocieszajace do poki naprawde nie
        minie.Cociaz pomaga rozmowa i rady innych.milego dnia ci zycze.
        • mloda0242 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 16:50
          wiesz co, Twoje samopoczucie nie jest "normalne", każda z nas ma/miała jakieś
          tam różne wątpliwości i strachy ale nie każda łapie takiego doła jak Ty...

          myślałaś o jakiejś fachowej poradzie? nie zaszkodzi a po co się męczyć, prawda?
          • habibi83 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 17:01
            dobre sobiesmile
            a na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski, bo ty "aż tak" nie miałaś?
            1.ciaza nie martw sie wcale, ludzie sa rozni, kazda z nas inaczej reaguje na
            ciaze i jest to czym innym powodowane
            pisalas, ze dlugo staraliscie sie o dziecko i wydaje mi sie, ze te lęki i obawy
            moga brać sie z tego, iz boisz sie czy ta ciaza bedzie przebiegala zgodnie z
            planem i czy z dzieckiem bedzie wszystko w porzadku
            zastanow sie nad tym, jesli sie myle, sprobuj sobie odpowiedziec jaka jest inna
            przyczyna
            • habibi83 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 17:06
              I jeszcze jedno obawy o to, że jako rodzice będziecie musieli być bardziej
              odpowiedzialni, że teraz to wy będzie tworzyć oddzielną rodzinę, obawy o zmianę
              ciała w ciąży i po porodzie itp. są absolutnie normalnesmile
              Każda zmiana w życiu wiąże się z pojawieniem się pytań i wątpliwości.
              Ciąża i narodziny dziecka to rewolucja i to, że zadajesz sobie tyle pytań i masz
              tego typu wątpliwości, świadczy tylko o tym, że ejsteś normalnasmile
            • 1.ciaza Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 17:51
              Dzieki habibi83 za twoje mile slowa ,na poprzednia odpowiedz tamtej osoby nie
              bede nawet tracic czasu,zycze tobie milego wieczoru.
              • mloda0242 Re: autorka wątku 25.11.09, 18:22
                aj, to trzeba było od razu napisać że Ty nie chcesz rady i wsparcia tylko chcesz
                przeczytać że każda z nas przeryczała całą ciążę...

                w umartwianiu się nie potowarzyszę;
            • mloda0242 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 18:18
              habibi83 napisała:

              > dobre sobiesmile
              > a na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski, bo ty "aż tak" nie miałaś?

              rozumiem że pijesz do mnie więc odpowiem: nie tylko ja tak nie miałam, nie miały
              też przynajmniej 4 ciężarne kobiety z którymi miałam stycznośc w ostatnim roku;

              dziewczyna pisze że jest jej bardzo źle, Twoim zdaniem to zupełnie normalne a
              moim może spróbować sobie pomóc i tyle;



              btw: rozwala mnie bezinteresowne, niczym nie poparte, nic nie wnoszące
              naskakiwanie na siebie nawzajem...
              • habibi83 Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 20:36
                co nadal nie znaczy, że zachowanie założycielki wątku jest nienormalne
                reszty nie skomentuje
    • miska_malcova Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 19:15
      1.ciaza spokojnie, masz huśtawkę nastrojów, hormony wariują będzie dobrze. Skup
      się na dziecku, na tym, aby jak najwięcej wypoczywać.
      • 1.ciaza Re: czy minie depresja ktora mam teraz? 25.11.09, 19:39
        dzieki miska malcova,ah naprawde,wczoraj sie lepiej czulam dzis znowu jakies
        hustawki a teraz znowu dobrze,pomaga tez taki blog i czytanie ogolnie o watkah
        ktore sa poruszane tutaj przez kobiety w ciazy,wiec dziekuje za odpowiedzi i
        inne watki,ktore napewno sie przydadza w przyszlosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka