Dodaj do ulubionych

cesarka na życzenie, kto jest za?????

28.01.04, 22:48
Dziewczyny czy jesteście takiego zdania,że cesarka powinna być wykonywana na
życzenie pacjentki?
W końcu to My chodzimy w ciąży i to My powinnyśmy decydować w jaki sposób
chcemy urodzić nasze dziecko.
Kto jest za, ręka do góry....
Pozdrowionka
Funia
Obserwuj wątek
    • magdapol75 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 00:13
      mi sie tez tak wydaje ale niestety za drogo ich to kosztuje.
      Magda
    • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 03:02
      Jak najbardziej za - za pelna oplata smile oczywiscie z kieszeni pacjentki -
      jezeli bez wskazan a tylko z powodu widzimisie wink
      Pozdrowionka
      • zawirowana Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 07:41
        jestem za pierwszy poród zaczął się normalnie skonczyłcesarką po 17 godzinach
        teraz chciałbym sama móc podjąć decyzję i nie czekać tych 17 godzin
        W końcu to my dzwigamy 9 miesięcy brzuchy i coś nam się należy
        anka
      • aluc Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 10:42
        aga_rn napisała:

        > Jak najbardziej za - za pelna oplata smile oczywiscie z kieszeni pacjentki -
        > jezeli bez wskazan a tylko z powodu widzimisie wink
        > Pozdrowionka


        podpisuję się
        człowiek dorosły, odpowiedzialny, powinien mieć prawo obcięcia, wycięcia i
        pocięcia sobie co tam chce - oczywiście za swoje pieniądze, chyba, że ze
        wskazań lekarskich
    • mopek1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 08:58
      A ja jestem zdecydowanie przeciw! poród naturalny jak sama nazwa wskazuje
      jest "naturalny", dziecko "przeciska się" przez kanał rodny nie bez powodu, ta
      droga ma dospełnienia określone funkcje np. fizyczne wyciśnięcie płynu z płuc
      itd. poza tym cesarka to jakby nie było "interwencja" chirurgiczna związana z
      mozliwością różnych powikłań i w zasadzie każdy lekarz który jest wierny
      przysiędze Hipokratesa nie powinien robić jej bez konkretnych wskazań. W
      dzisiejszych czasach co prawda można zapłacić i mieć, ale jest to wynikiem
      komercjalizacji życia i podejścia, że "na wszystkim mozna zarobić" lub "za
      wszystko mozna zapłacić".
      • ainer1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 09:49
        Ha!

        jestem panikara, boje sie bolu jak niczego innego na swiecie, wiem, ze mam niski
        prog bolu bo dentysci zawsze sie dziwuja ze po takim znieczuleniu ja nadal
        idealnie wyczuwam kiedy sa blisko nerwa; psychicznie dam se rade - no wiem, ze
        taksmile Zreszta moj dentysta kiedys swtwierdzil, ze moj bol porownywalny jest z
        porodowym hehhehe.
        A powaznie? jasne, ze pzremknelo mi pzrez mysl - ide 1.04 do spzitala, tam daja
        mi w zyle, budze sie i obok mnie sliczny (bo bez spalszczonej po bokach glowki
        jak po "naturalnym" porodzie i nie wymeczony dzidzius) tylko potem co?
        1. ja jestem pocieta
        2. a dzidzia miala dosc kiepski start prawda?

        Jestem za znieczuleniem na żadanie, wanna do porodu i za chronieniem krocza!
        Wiecie, ze np w Holandii tnie sie (krocze ) ok 15% kobiet a w Polsce ponad 90%?
        Natomiast za cc na żądanie?

        Pewnie sam rynek to ureguluje - jest popyt bedzie podaż.
        Skoro mozna zmiejszycc uszy, odessac tluszcz i naciagnac oczy - to pewnie w tej
        kategorii (finansowo-biznesowej) pojawi sie coraz wiecej cc na żądanie.

        I chyba nie ma tu znaczenia ile jest za a ile pzreciw smile

        Renia + 33 tyg wyjatkowo dzis kopiacy swoja BM (biedna matke) Piotrus

      • funia76 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 11:04
        Naturalny!!!! Tylko dlaczego tak wiele dzieci płaci własnym zdrowiem lub
        życiem za taki poród.
        Dlaczego jest tak dużo komplikacji, lekarze zwlekają z podjęciem decyzji o c.c
        A jak kobieta przeżywa męczarnie przez 12 czy 17 godzin to według Ciebie jest
        naturalne????
        Nie wydaje mi się.
        Przeżyłam na własnej skórze poród "naturalny" tylko że do domu wyszłam sama,
        taki był poród "naturalny"
        Funia
      • dorotka1970 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 11:23
        Mozesz sobie byc przeciw - ale zareczam ci, ze zmienilabys zdanie po 28
        godzinach porodu, z czego 11 w znieczuleniu zo i wyciaganiu
        dzidzi "odkurzaczem". Jezeli kiedykolwiek zdecyduje sie na 2 dziecko to nikt
        mi nie wcisnie kitu, ze "naturalne" jest lepsze. Co jest naturalnego w lezeniu
        przez cala dobe przykutym do lozka, podlaczonym do kilku rurek, igiel i
        koncowek od monitora? Kiedy nie mozesz nawet przekrecic sie z boku na bok
        samodzielnie, bo nie masz sparalizowana jedna noge? Kiedy nie mozesz nawet
        zalatwic sie do kaczki i wpychaja ci rurke? Zapomnij o bajkach o porodzie w
        wodzie, na siedzaco, na czterech i jak sobie tam chcesz. Ja chcialam w wodzie,
        hehe...
        Dodaj do tego przynajmniej tydzien niewyobrazalnych meczarni w toalecie (siku
        tylko przy polewaniu zimna woda, stolec po parafinie i czopkach z bolem i
        placzem po 4 dniach), pol roku hemoroidow, problemy z siedzeniem i chodzeniem.
        Nie wspominajac o szwach po cieciu i zmianach, ktore wplywaja na zycie
        seksualne. To ma byc lepsze od jednej 10-centymetrowej blizny w podbrzuszu?
        Wolne zarty!

        Oczywiscie, przyszle Mamy: NIE ZAWSZE MUSI TAK BYC. Niektorym sie udaje.
        Slyszalam o porodach trwajacych 2 godziny, bez naciecia. Taaaak... Tylko mnie
        juz nikt nie przekona. I mam prawo nie cierpiec wiecej w ten sposob, jezeli
        chce miec wiecej dzieci. Wiec oczywiscie - TAK dla cesarki na zyczenie. I nie
        rozumiem dlaczego mialabym za to placic 100%? Czy moje zdrowie fizyczne i
        psychiczne PO porodzie jest mniej wazne? Dla kogo?

        Pozdrawiam,
        Dorotka (Leon 3m)

        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
        • martynka30 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 12:23
          Dziewczynki spokojniesmile. Zwracam uwagę, że tytuł wątku mówi o cc na życzenie,
          a Ty np. Dorotko opisujesz sytuacje, w której decyzja o cc powinna byc podjęta
          z powodów medycznych (bo faktycznie prawie 30h poród nie jest lepszym wyjściem
          od cc ani dla matki ani dla dziecka). To, że ktoś ma wapliwości co do cc na
          życzenie, nie jest jednoznaczne z podejściem pt "naturalny porod za wszelką
          ceną, bez względu na czas trwania, wystepujące komplikacje, wielkość i
          ułożenie dziecka itp."

          Uważam, że kobieta ma prawo do cc na życzenie, ale dobrze by było gdyby miała
          świadomość, że zdarza się i tak (nie piszę, że zawsze, tylko że się zdarza),
          że cc w ostatecznym rozrachunku okazuje się znacznie bardziej meczące i obfite
          w późniejsze komplikacje niz poród naturalny. Ja miałam cc i przy nastepnym
          porodzie, o ile nie bedzie do niego wskazań medycznych, a poród nie będzie się
          przedłużał powyżej kilkunastu godzin bardzo chciałabym go uniknąć. Bo ja
          akurat wspominam owo cc bardzo żle, leżenie jak kłoda przez dobę ze
          sparaliżowanymi nogami, problemy z karmieniem i pokarmem, ktory nie pojawił
          się od razu, potworny głód (2 dni bez jedzenia!), koszmarny ból przy
          chodzeniu, wstawaniu (dla mnie gwałtowne ciągniecia szwów przy każdym ruchu
          byly -słowo daję- prownywalne z bólami porodowymi), niemożność wzięcia dziecka
          na ręcę, początkowe wstawanie do dziecka z cewnikiem w jednej ręcę i z drenami
          odprowadząjącymi krew do plastykowej torebki w drugiej, po kilku dniach
          wreszcie babrząca się rana, zakażenie, wypływające z rany ogromne ilości ropy,
          temperatura prawie 40stopniowa i dwutygodniowe faszerowanie sie antybiotyami,
          podczas którego nie mogłam karmić (to ostatnie to akurat komplikacja, która
          Wam prawdopodobnie nie zdarzy się, ale i to trzeba wziąc pod uwagę i
          zaznaczam, że babranie się rany nie było wynikiem błedu w sztuce, czaem tak
          sie niestety zdarza, póki Cię nie potną, nie wiesz jak Twoj organzim będzie
          sobie radził z gojeniem). Dla mnie to wszystko bylo duże gorsze niz ból przy
          niemal ciągłych skurczach przy 10 cm rozwarciu.
          Miałam cc pół roku temu i szczerze mówiąc przy gwałtowniejszym skoku czy
          napieciu mięsni brzucha ranę czuję do tej pory. Jasne, że wiem, że są kobiety
          które niemal bez bólu wstają dobę po cięciu, tak samo jak są kobiety których
          naturalny poród trwa kilka godzin, a peknięcia krocza są niewielkie.

          Podsumowując: jeśli możecie wybrać, to wybierajcie - Wasze prawo, ale nie
          kierujcie się bajką o zawsze przyjemnym i bezbolesnym porodzie przez cc.
          Pozdrawiam
          • dorotka1970 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 17:31
            Martynko, ale mnie wlasnie o to chodzi - ZE NIKT NIE WIE JAK BEDZIE I NIKT NIE
            JEST W STANIE ZAGWARANTOWAC, ZE POROD NATURALNY PRZEBIEGNIE TAK JAK OPISUJA W
            KSIAZKACH. I dlatego uwazam, ze powinnam miec prawo wyboru. Nie mam pretensji
            do nikogo, ze moj porod tak wygladal - chcialam sprobowac naturalnie i
            sprobowalam. Ale to byl MOJ wybor. I tak samo MOIM wyborem przy kolejnej
            ewentualnej ciazy bedzie CC. I tylko o to mi chodzi - ze to jest MOJE cialo,
            MOJ bol i JA ponosze ewentualne konsekwencje. I nie mowimy tu o bledach w
            sztuce lekarskiej, bo za to oczywiscie odpowiedzialnosc poniesie (przynajmniej
            w teorii) lekarz. Dolegliwosci, ktore mialam i mam po porodzie wystepuja
            bardzo czesto i nie sa spowodowane dlugoscia porodu. Obecnie przy cc rowniez
            stosuje sie zzo, wiec rowniez odpada ryzyko zwiazane z pelna narkoza.
            Moze ton mojej wypowiedzi byl lekko wzburzony, ale to tylko dlatego, ze z
            reguly wypowiadaja sie na ten temat osoby, ktore nie wiedza o czym mowia, bo
            same przez to nie przeszly.
            Pozdrawiam Mamusie,
            Dorotka

            --------
            Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
          • k.aubry Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 05.02.04, 20:09
            chcialam sie podpisac pod listem "martynka30" rekoma i nogami i niech wszystkie
            dziewczyny ktore chca miec cesarke na zyczenie uwaznie go przeczytaja. Mam
            dokladnie takie same doswiadczenia z cc. Dodam jeszcze ze ja jestem 20 m-cy po,
            w drugiej ciazy i wciaz czuje bol po cieciu. To byl koszmar ktory trwal 3
            miesiace a nie 17 godzin.

            Oczywiscie ze jestem za tym zeby miec wybor co do metody porodu. Tyko niech sie
            wszystkie z WAS trzy razy dobrze zastanowia.
      • marta_km Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 12:36
        moja lekarka uświadomiła mi, że obecnie ok.40-50% kobiet po 40 roku zycia
        cierpi na różne dolegliwości typu nietrzymanie moczu, wypadanie narządu
        rodnego itp. A jest to związane z przebytymi porodami "siłami natury", jak to
        się dumnie nazywa. Ja sama będę miała cięcie ze wskazań stricte lekarskich,
        ale gdybym miała podjąc decyzję, nie wahałabym się.
        • justi9 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 13:17
          CESARKA DLA WSZYSTKICH MAM JAK SOBIE TEGO ZYCZA!!!
          Jestem w 18tyg i tez bede miala cesarskie. Z moich znajomych kolo 70% tak
          wlasnie rodzilo i WSZYSTKIE byly bardzo zadowolone. Natomiast od tych, ktore
          rodzily "naturalnie" slyszymy OPOWIESCI-DZIWNEJ-TRESCI--> HORRORY!!!
          Zycze z calego serca wszystkim mamom mozliwosci wyboru!!!!
          • martynka30 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 13:57
            Justi, ale zdajesz sobie sprawę, że Ci Twoi znajomi to nie jest
            reprezentatywna próbka?smile Już pisałam, ja akurat własnie swoją cesarkę
            wspominam jako koszmar, i sądzac po innych mamach w szpitalu (a byłam długo,
            poznałam ich sporo i tych po naturalnym i po cc) nie jestem wcale w tym
            odosobniona. Jak mnie wieźli na cesarkę po kilkunastu godzinach bóli to się
            bardzo cieszyłam, że to wreszcie się skończy. Gdybym wiedziała co naprawdę
            będzie w moim przypadku oznaczać cc, i jak będą się czuć kobiety obok po
            naturalnym porodzie - cóż protestować bym nie protestowała, ale uznałabym to
            cc za prawdziwy dopust. Mam nadzieję, że mnie się cesarka już nie zdaży. I
            naprawdę nie piszę tego z powodów ideologicznych!smile

            A co do opowieści dziwnej treści - horrorów, któraś w innym wątku słusznie
            zauważyła, że wśród położnic jest całkiem sporo 'kombatantek'wink, których
            opowieści o porodach są kobiecym odpowiednikiem wspomnień meżczyzn z wojska, w
            których jak wiemy więcej legend, niż rzeczywistości, więc ostrożniesmile. Sama
            mam koleżankę, której czas porodu jest wprost proporcjonalny do czasu
            mijającego od niego, w każdej kolejnej opowieści poród wydłuża się o godzinę,
            a komplikacje się zaostrzająsmile)).

            Zaznaczam, że nie chcę urazić Funi ani Dorotki, wiem że Wy akurat macie pełne
            prawo żądać cc i sądzę, że Wasz (uzasadniony) strach przed porodem naturalnym
            powinien być potraktowany jako wskazanie medyczne do cc.
        • kari7 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 13:19
          Czy wy nie przesadzacie przypadkiem z tym okropnym porodem naturalnym?
          Po pierwsze - moje dziecko nie miało wogóle spłaszczonej główki - poród trwał w
          sumie cos ponad 3 godz. to i moze nie miała kiedy sie spłaszczyćsmile
          Po 2 tyg. od porodu w ogóle nie czułam rany po nacięciu krocza i w zaden sposób
          nie wpłyneło to na moje życie seksualne.
          Poza tym - co takiego tragicznego jest w nacięciu krocza? i tak tego się prawie
          nie czuje.
          Można kiepsko sie czuc tak samo poprodzie naturalnym jak i po cesarce.wiem
          jedno -że 2 godz. po porodze byłą w stanie sama iść się wykapac, zająć
          dzieckiem, przewinąć itp.Ja jak miałm wycinanay wyrostek i miałam 5 szwów to
          ledwo co chodziłam przez tydzień ,nie mówiac jużo ranie po cesarce i nie mówcie
          mi że goi sie szybciej niż krocze!Jak widziałam,z te mamauśki trzymajace się
          ścian po cesarkach to szczerze im współczułam.
          Ale z jednym sie zgadzam - jak ktoś chce to niech ma cesarke na życzenie -
          tylko za opłatą, tak samo jak dotyczy to znieczulenia.To jest wybór każdej z
          nas.
          • ainer1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 14:04
            no wlasnie, ja nie pisalam ze nie maja prawa do prawa do cc

            ze zacytuje foilozofa " nie zgadzam sie z Toba, ale bede walczyl o twoje prawo
            do gloszenia odmiennych teori"

            i prosze juz nie strasznie porodem naturalnym - pzreciez to jest tak samo
            indywidulane jak ciaza.
            poki co nie spotkalam zadnej mamy z taka ciaza jak moja - kazda pzrezywa to inaczej.

            Renia
          • reda77 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 16.02.04, 21:02
            > Ale z jednym sie zgadzam - jak ktoś chce to niech ma cesarke na życzenie -
            > tylko za opłatą, tak samo jak dotyczy to znieczulenia.To jest wybór każdej z
            > nas.
            Chcialabym zapytac wszystkie oredownczki PLATNEGO WYBORU CC: dlaczego mam
            placic za cc czy znieczulenie? Place wystarczajace duzo na ubezp. zdrowotne
            (czego niemal w ogole nie wykorystuje, bo wcale nie choruje i malo korzystam ze
            sluzby zdrowia) i chcialabym moc urodzic dziecko bez bolu i meczarni. Ja
            urodzilam we wrzesniu 2003 dziecko droga cc, wpierw przez 6 godz znoszac bole
            porodowe, i dziekuje Bogu, ze jednak byly wskazania do cc (b. wysokie cisnienie
            w trakcie porodu). Notabene, cc uratowalo zycie mojemu synkowi, dziecko bylo
            tak slabe, ze naturalnego porodu by nie przezylo - urodzilo sie z gestych,
            zielonych wod plodowych, w zamartwicy. Teraz jest juz ok,ale prez cala ciaze
            marzlam o cc, cos mi podpowiadalo, ze tak bedzie lepiej - jak sie okazalo wcale
            nie bez racji...
            • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 16.02.04, 21:06
              reda77 napisała:

              > > nas.
              > Chcialabym zapytac wszystkie oredownczki PLATNEGO WYBORU CC: dlaczego mam
              > placic za cc czy znieczulenie?

              Na temat znieczulenia sie nie wypowiadam, jezeli chodzi o platny wybor CC -
              proponuje przeczytac watek do konca ...
    • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 14:56
      Trochę to niesprawiedliwe, że cesarkę na życzenie można mieć tylko za opłatą,
      bo dlaczego osoba którą stać, będzie miała cc na życzenie, lekarza prowadzącego
      ciążę przy porodzie, osobną salę poporodową i doglądającą ją super sympatyczną
      położną. Dlaczego do tego nie może mieć dostępu osoba biedna, bez pieniędzy,
      którą nie stać na 100 zł, za salę, a co dopiero mówić o znieczuleniu
      zewnątrzoponowym (ok.600 zł) czy cc za minimum 1000 zł. Płacimy składki na
      ubezpieczenie zdrowotne, na Kasy Chorych to dlaczego cc nie można mieć na
      życzenie za darmo?
      Kto chce naturalnie, proszę bardzo, kto pod znieczuleniem, proszę bardzo, kto
      cc, bo inaczej tego nie przeżyje, proszę bardzo. Dlaczego nie miałoby tak być?
      Pierwsze dziecko ze wskazań medycznych urodziłam cesarką, drugie (jestem w 32
      tyg) urodzę cesarką na życzenie, zapłacę bo mnie stać, odkładałam sobie już od
      dawna. To mój wybór, tak chcę i tak będzie.
      Jestem za cc na życzenie, ale bez opłat, równa dostępność do "luksusu" dla
      wszystkich kobiet.
      • kari7 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 15:19
        Taka jest nasza słuzba zdrowia, niestety..Ja nie bedę wymagajaca - poproszę
        tylko o położną, która bedzie tylko przy mnie - a niestety i tego nie ma.Ja
        miałam to szczęście,ze jak rodziałm to nie było innych porodów więc miałam "do
        dyspozycji" 3 położne + koleżankę położną i na koniec 3 lekarzy( choaciaż było
        wszystko OK).Ale jak bedzie nastpęnym razem?
        Ale wyobraź sobie koszty kiedy powiedzmy na 100 porodów 80 pań życzy sobie
        cesarki i to przy znieczuleniu zewnątrzoponowym....szpital mogliby zamknąc od
        razu.Takie są realia.
        • magdapol75 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 16:12
          to nie tylko nasza sluzba zdrowia taka jest,ja mieszkam w Londynie i tu tez
          cesarki na zyczenie nikomu nie zrobia bo ich to za drogo kosztuje.
          Magda
          • edyta-1975 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 31.01.04, 13:28
            czesc magda przeczytalam ze mieszkasz w londynie,mam pytanie czy rodzilas w
            londynskim szpitalu?bo ja jestem w 37tygodniu wiec to nie dlugo.jezeli tak to
            opisz cos o tym.jak to wyglada w londynie.dodam ze dwoje dzieci rodzilam w
            polsce i jesen porod wspominam dobrze drugi bardzo zle.pozsrawiawm edyta
      • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 16:11
        OK, malagao, placisz skladki wiec za te skladki jest jakis standard uslug,
        tak ? Taka osobna sala poporodowa do nich nie nalezy wiec trzeba sobie
        doplacic. Co jest w tym niesprawiedliwego ? (smiac mi sie chce bo mieszkam w
        Kanadzie gdzie doplaca sie do sali 2-osobowej, stadard to sala 4-osobowa,
        widocznie za male skladki placimy smile ). Mialabys pretensje do sasiada ze
        jezdzi lepszym autem niz Ty ? Chociaz np. oboje ciezko pracujecie ?
        Jak bedziesz miala zawal w wyniku ktorego doznasz jakiego uszkodzenia z ktorym
        mozna zyc i masa ludzi normalnie funkcjonuje to przyszloby Ci do glowy domagac
        sie np. przeszczepu serca bo wolisz miec nowe, nieuszkodzone serce, no i nalezy
        sie bo przeciez placisz skladki ? Absurd, nie ? Oczywiscie, za pieniadze
        takiego przeszczepu tez nie zrobia (chociaz cholera wie co sie dzieje na tym
        swiecie) ale celowo taki przejaskrawiony przyklad - absurdem by bylo robic za
        darmo zabieg ktory jest niepotrzebny medycznie, dlaczego cesarka bez wskazan
        mialaby byc wyjatkiem ?
        *W ogole to nie wiem jak cesarka na zyczenie ma sie do etyki lekarskiej (czyli
        swego rodzaju "wynajmowanie" lekarza do wykonania zabiegu o ktorym zdecydowal
        pacjent - a lekarz nie znalazl zadnych wskazan) - czy np. lekarz wycialby
        pacjentowi np. watrobe zakladajac ze pacjent jest zdrowy umyslowo a watroba w
        porzadku ? Oczywiscie, za pelna oplata ? to tylko tak na boku ...*
        W ogole to kiedy czytam o takich zadaniach (ze cesarka na zyczenie powinna byc
        bo skladki placimy) to mysle - moze kazdy pacjent powinien miec te skladki
        odkladane na swoje konto ? No wiec chcesz cesarka na zyczenie ? OK, ile masz
        kasy na koncie ? Jak 2 miesiace po cesarce wpadniesz pod samochod i znajdziesz
        sie np. na OIOM-ie to nie zdziw sie sie jak np. po ktoryms dniu zacznie cykac
        liczniczek - bo pieniazki z konta sie wyczerpaly. Wypadaloby zaczac placic za
        opieke, nie ? (w moim szpitalu doba pobytu na OIOM-ie to ok. $1200 ).
        A w pewnym wieku przecietny czlowiek zaczyna cierpiec na takie czy inne
        dolegliwosci, zaczyna sie leczenie, zabiegi, pobyty w szpitalu i w sumie te
        skladki moga zostac "przejedzone" przez pacjenta w ciagu paru miesiecy.
        • groszkowamama Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 17:13
          Ja trochę obok tematu, ale zdziwił mnie post Malagao. Malagao czy wyobrażasz
          sobie, że jadac do szpitala z np. atakiem wyrostka robaczkowego wybierasz
          pielęgniarkę, która będzie sie Tobą opiekowała? Bo nie chcesz tej która ma
          dyżur, ale tej która Ci się z jakiś powodów najbardziej podoba. W dodatku na
          wyłączność, zastrzegasz, że nawet jak będzie mieć dyżur, to ma siedzieć
          wyłącznie przy Tobie, do innych pacjentów nie podchodzić. Lekarza też nie
          chcesz z dyżuru, tylko dzwonisz po innego. Do tego życzysz sobie separatki,
          bo kilkuosobowa sala Ci się nie podoba. Wszystko ok, ale jeśli za to
          zapłacisz. Bo niby kto ma zapłacić za prywatny dyżur pielęganiarki i lekarza
          (bo skoro jadą do Ciebie na wezwanie mimo,że nie mają dyżuru, nie mogą się
          zajmować innymi pacjentami to jest to prywatny dyżur, prawda?). Kto ma
          zapłacić za separatkę? Mam wrażenie że jadać do szpitala na wycięcie
          migdałków, wyrostka czy cokolwiek innego jest to dla nas oczywiste. Wiemy, że
          zajmować się będą nami ci którzy mają dyżur, wiemy że są jeszcze inni pacjenci
          i że za nasze składki możemy oczekiwać samego zabiegu, operacji, opieki
          szpitalnej, diagnozy, ale nie prywatnych dyżurów czy separatki. Dlaczego z
          porodem miałoby być inaczej?

          Malagao przeciez zdajesz sobie sprawę, że i sprzęt medyczny, i leki, i praca
          lekarzy i pielęgniarek kosztuje. Nie ma niczego bezpłatnego, wszystko jest
          finasowane z naszych pieniędzy, które są odciągane z naszych pensji. Nigdzie
          na świecie nie ma tak, żeby podstawowe ubezpieczenie zdrowotne było w stanie
          pokryć koszt wszystkich usług medycznych (bo co chwila pojawiają się nowe,
          drogie leki, nowy, drogi sprzęt). Po prostu tych składek na to nie starczy
          (inna sprawa, że u nas faktycznie dużo się marnuje pieniędzy) i gdzies trzeba
          postawić granicę, co należy nam się tytułem ubezpieczenia, a za co trzeba
          dopłacić (niekoniecznie bezpośrednio z własnej kieszeni, może byc dodatkowe
          ubezpieczenie).
          • jola.wie Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 18:22
            nawiązując do kwestii ostatnich postów, kto ma co miec i za czyje pieniądze w
            placówkach służby zdrowia oraz że tak pożądana jest równość w dostępie do
            luksusów, to brutalna prawda jest taka, że aby dać coś luksusowego jednemu
            pacjentowi z Kasy Chorych, trzeba to "zaoszczędzić" na innych. I tak się czasem
            dzieje, zwłaszcza przytrafia się to "krewnym i znajomym Królika". jak do nich
            nie należycie, to szukajcie od razu prywatnej kliniki.
            Naczytałam się na tym forum o wynajmowaniu lekarzy, położnych i pojedynczych
            sal pobytowych i na dzień dzisiejszy wiem, że chociaż byłoby mnie na to stać,
            to o ile nie wiem, czy mogę liczyć na lekarkę, to z położną "z zewnątrz" już
            będzie problem, a o sali niech zapomnę, bo takowych fizycznie na oddziale nie
            ma. Nie ma też wanien do rodzenia (o czym tak na wszelki wypadek marzyłam), ale
            i tak tam się udam, bo ten wlaśnie szpital dostał 4,5 gwiazdki (na 5 możliwych)
            i 5 serduszek (na 5 możliwych) w akcji rodzić po ludzku.
            A teraz do tematu: jestem z tych, co to nacięcie krocza wspominały ładnych parę
            lat, raz że mały problem z gojeniem, dwa, że ciasne szycie (dla komfortu męża,
            jak bezczelnie sugerował lekarz (obyście takiego upokorzenia nie przeżyły), ale
            jak się okazało nie dla mojej własnej wygody), jestem też z tych, które po
            cesarce wstały po 24 godzinach i biegiem zajmowały się dzieckiem z uśmiechem na
            twarzy. Wybieram poporodowe samopoczucie po cesarce. Ale tym razem (trzecim)
            cesarkę dopuszczam tylko ze wskazań, nie umiem wziąć na siebie
            odpowiedzialności za możliwe powikłania. Wczoraj przeczytałam nawet, że poród
            naturalny jest lepszy DLA DZIECKA! Dotychczas myślałam, że kondycji dziecka
            sprzyja cesarka (może któraś z Was wie, o co tu chodzi?)
            Doceniam daną nam (mimo wszystko) w dzisiejszych czasach możliwość wyboru
            cesarki, psychologicznie nie do przecenienia. Wiele się można naczytać o
            karygodnych zaniedbaniach lekarzy, którzy ociągali się z cięciem (jeszcze
            poczekamy, nie moja zmiana, nie chce mi się, może nie umiem, cholera wie?)
            ryzykując zgon dziecka. Więc teoretycznie mamy mozliwość działania w sytuacji
            krytycznej. Ale dlatego ze boję się bólu? Przecież są wspaniałe znieczulenia.
            Krocze można przygotować minimalizując albo wręcz eliminując konieczność
            nacięcia. Po cesarkach bywają problemy z pokarmem. No ale skoro mamy dla wygody
            chcą się ciąć, to może dla wygody zrezygnują z karmienia dziecka naturalnym
            pokarmem? (teraz się narażam, wiem).
            Nie jestem za cc na życzenie, mój post nie powinien się więc w tym wątku
            znaleźć. Ale zastanówcie się jeszcze raz. Każdy poród jest inny. Pierwszy trwał
            22 godziny, ale drugi może trwać 3. Z tego co tu czytam tak najczęściej jest.
            Pozdrawiam
            jola
            • mopek1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 29.01.04, 20:15
              Uporządkuję moje przemyslenia:
              1.Poród naturalny JEST lepszy dla dziecka (mnóstwo artykułów popartych
              badaniami, a poza tym Pan Bozia tak stworzył)
              2.Poród horror się zdarza – nawet często – jak odbiera go niekompetentny
              personel (od salowej, przez położną, po lekarza i ordynatora oddziału który
              godzi się na takie warunki)
              3.Lekarz w państwowym szpitalu na rękę dostaje „gołej pensji” ok. 1000 pln – ma
              rodzinę na utrzymaniu jest sfrustrowany, siedzi w gabinecie w którym odpada
              tynk i przyjmuje dziennie taką ilość pacjentów, że po 3-4 godzinach nie jest
              już pewien dawki wit.C
              4.Kondycja naszej służby zdrowia jest fatalna ( i nie będzie lepsza) co pewnie
              niewiele zmieni w kwestii pkt. 2 i 3
              5.Jak kupujesz krem za 10 PLN – to nie wymagasz od niego żeby zlikwidował
              zmarszczki w tydzień! (choć wyjątki się zdarzają – w medycynie też!)
              6.Za pieniądze jest lepiej! (Nie ma znaczenia, czy łapówka, czy w prywatnej
              klinice)
              7.Że krewni i znajomi mają free – dla mnie naturalne... same byście od nich nie
              brały!

              Podsumowując:
              ·Poród horror to problem naszej medycyny, a nie metody wydania na świat dziecka!
              ·Cesarka ma szanse być w takich warunkach (pkt. 3 i 4) lepszym wyjściem, bo za
              spieprzenie grozi prokurator (wymaga większej koncentracji)
              ·Ale skoro nikt jej nie zrobi za darmo bez wskazań to i tak nie widzę sensu
              płacenia za nią, bo lepiej zapłacić, za miły poród naturalny!
            • wieczna-gosia Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 09:50
              Ale tym razem (trzecim)
              > cesarkę dopuszczam tylko ze wskazań, nie umiem wziąć na siebie
              > odpowiedzialności za możliwe powikłania. Wczoraj przeczytałam nawet, że
              poród
              > naturalny jest lepszy DLA DZIECKA! Dotychczas myślałam, że kondycji dziecka
              > sprzyja cesarka (może któraś z Was wie, o co tu chodzi?)

              Ja wiem.
              Porod naturalny to taka skala Apgar by natura. jesli dziecko urodzilo sie
              naturalnie- znaczy silne i zdolne do samodzielnego zycia (oczywiscie nie
              zawsze, ale to juz inna sprawa)
              Porod naturalny jest indukowany przez dziecko- ono najlepiej wie kiedy jest
              gotowe. lekarz wyznaczajacy termin cesarki oczywiscie jest je w stanie ocenic
              po wierzchu i wygladzie paru organow ale mimo wszystko termin ustawia lekko w
              ciemno wink
              Przez te pare ladnych godzin porodu dziecko obrywa solidna dawke hormonow
              chroniacych go przed szkodliwymi skutkami stresu (tak jak i matka)-
              adrenaline, endorfiny itp.
              Obrywa tez hormony przygotowujace pluca do pracy (tych nigdy nie za malo) czy
              organizm dostaje sygbal ze trzeba dziurke w sercu zalatac (bo w zyciu plodowym
              obieg krwi jest troche inny).

              Powiedzmy sobie szczerze- z tym ze porod naturalny jest lepszy dla dziecka
              jest tak jak z karmieniem piersia- tez jest lepsze. Ale w obecnych czasach i
              jedno i drugie medycyna jest w stanie zastapic w stopniu prawie doskonalym.
              Tym niemniej wybor nalezy do kobiety. Ja na ten przyklad wybieram mimo
              wszystko przeciwciala mojego mleka i zaletu porodu naturalnego. No ale ja
              rodze jak w tramwaju i karmie bez problemow. Dlatego uwazam ze taki wybor
              powinien istniec. Oczywiscie za kase tak samo jak mieszanki jednak nie rozdaje
              sie za darmoche a karmienie piersia jeszcze opodetkowane nie jest wink)
              • jola.wie do gosi 31.01.04, 08:38
                Gosiu, ciekawa jestem jak to teraz jest, bo cesarki planuje się teraz tak, że
                nie wszystkie robi się "na zimno", czyli bez akcji, także w tych zaplanowanych
                czeka się na akcję (inicjowaną naturalnie), czyli teoretycznie można założyć,
                że ta cała machina hormonalna jednak rusza! Ciekawi mnie jak to wygląda pod tym
                względem (dla dziecka), bo wiem, że dla matki lepiej jest robic cesarkę w toku
                akcji porodowej, bo przez rozwartą szyjkę macica się lepiej oczyszcza, co
                zapobiega komplikacjom (niektórym).
                Wiesz coś?
            • dorotka1970 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 17:43
              jola.wie napisała:

              > No ale skoro mamy dla wygody
              > chcą się ciąć, to może dla wygody zrezygnują z karmienia dziecka naturalnym
              > pokarmem? (teraz się narażam, wiem).
              > Nie jestem za cc na życzenie, mój post nie powinien się więc w tym wątku
              > znaleźć. Ale zastanówcie się jeszcze raz. Każdy poród jest inny. Pierwszy
              trwał 22 godziny, ale drugi może trwać 3. Z tego co tu czytam tak najczęściej
              jest.

              - Niekoniecznie chodzi o wygode ani o dlugosc porodu. Jakosc zycia PO PORODZIE
              np. dla mnie ma kolosalne znaczenie. Gdybym wiedziala jak to bedzie wygladac,
              to nikt by mnie na porod "naturalny" nie namowil. I podkreslam - nikogo nie
              strasze - sa przypadki (ile, nie wiem - nie znam statystyk), ze i porod jest
              lekki latwy i przyjemny, i zmiany po porodzie ani nie wplywaja na zycie
              seksualne, ani nie ma problemow zdrowotnych i wszystko jest cacy. Ale to jest
              MOJE cialo i jezeli JA sie zdecyduje ryzykowac to jest to MOJA sprawa. Dlatego
              powinnismy miec MOZLIWOSC WYBORU. To wszystko.

              Pozdrawiam,
              Dorotka
              --------
              Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
        • wieczna-gosia Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 09:32
          Egzaktli,
          zgadzam sie z aga.
          Zyczylabym sobie zeby byla cesarka na zyczenie tak samo jak np porod domowy-
          jest jakis standart i do tej kwoty plavcic nie musze a reszte doplacam.
          Cesarka jest operacja i jesli lekarz nie widzi do niej wskazan to nie rozumie
          dlaczego niby pacjentka ma przyjsc i powiedziec cesarka na miejscu raz wink Ale
          generalnie powinna byc taka moliwosc zeby sobie zrobic cesarke i przy okazji
          wyciac wyrostek i woreczek jesli dorosla osoba ma takie zyczenie. Oraz
          wysterylizowac sie na dokladke wink)) Ale za darmo- nie. Zbyt biednym panstwem
          jestesmy.
          • jola.wie Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 31.01.04, 08:58
            gosia, zgadzam się, to powinno być jednym ze wskazań do cesarki, może to być
            świetna okazja do skojarzenia innych zabiegów chirurgicznych brzucha w jednej
            operacji! Żeby tylko lekarze o tym myśleli, i żeby dało się to przeprowadzić!
            Słyszałam, ze ZWYKLE wycina się np. wyrostki przy cesarkach (jak sądzę przy
            tych w pełnej narkozie) ale jakoś nie mogłam tego wyśledzić na moim wypisie ze
            szpitala wink)
        • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 10:03
          Masz rację, ale mi w mojej wypowiedzi chodziło tylko o to, że cesarka na
          życzenie nie może być tylko dla tych co je stać, to jest dla mnie
          niesprawiedliwe. A tak na marginesie, co ma do tego sąsiad jeżdżący lepszym
          samochodem ?? wink)) Mnie nie chodzi o zazdrość tylko równą dostępność,
          chciałabym aby osoby biedne miały taką samą szansę jak bogate i nie chodzi mi o
          luksusy, tylko o zdrowie, które każdemu należy się równo. Trudno jest przejść
          do porządku dziennego nad historiami, że ktoś zapłacił, ma miejsce w szpitalu,
          nowe serce, leki na hemioterapię, czy inne rzeczy, a osoba biedna umiera w
          domu, bo boi się wezwać karetkę, bo może będą żądali aby zapłaciła za wezwanie.
          Wiem, że to są tylko pobożne życzenia, ale chciałabym aby kiedyś dostępność do
          świadczeń zdrowotnych była niezależna od zasobności portfela. Gdyby nie to że
          mieliśmy oszczędności, może odwiedzałabym teraz mojego męża na cmentarzu, a
          tak...szczęśliwie oczekujemy drugiego dziecka. Niech bogaci mają swoje piękne
          domy, samochody, wczasy za granicą, dzieci w świetnych szkołach, wypracowali
          to,należy im się, ale leczenie, dostępność do lekarza, miejsce w kolejce po
          serce, czy cc na żądanie powinno być równe dla wszystkich ludzi. Pozdrawiam
          bardzo serdecznie i życzę dużo zdrowia. Malaga
          • mopek1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 13:09
            A niby dlaczego!
            Owszem, może to bardzo brutalne co napiszę, ale się z tym nie zgadzam! Nasza
            słóżba zdrowia jest w zapaści między innymi dlatego, że istnieje pogląd, że
            wszystkim wszystko porówno. Niestety w dobie rozwoju nowoczesnych bardzo
            drogich technologii tak się poprostu nie da!
            Cesarka bez w skazań jest luksusową fanaberią i w państwowej medycynie nie ma
            na to kaski, tak jak operacje plastyczne biustu - tylko za kasę!
            Poza tym można by iść dalej - dlaczego nie zagwarzntować wszystkim (bez
            ograniczenia finansowego) dostępności do bezpiecznych samochodów z poduszkami
            powietrznymi, albo ogrzewania w zimie za darmo - dzieci z ubogich rodzin
            przestału by chorować tak często!!!!
            Niestety świat nie jest sprawiedliwy! to nie znaczy oczywiście, że się z tym
            godzę. Ale nie bądźmy naiwne życie jest brutalne!
          • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 14:36
            Hle, hle, wlasnie o to mi chodzilo - o dostepnosc. Jak sasiad jezdzi BMW to
            czemu ja nie mam "dostepu" do BMW - jak po rowno to po rowno. To
            niesprawiedliwe ze on ma a ja nie smile
            Malaga ale Ty teraz piszesz o jednakowym dostepie do swiadczen zdrowotnych a
            wczesniej pisalas o luksusie. Chodzi nie o to zeby placic za leki chemioterapie
            ale za prywatna polozna czy osobna sale. CC na zyczenie to tez "luksus" - do
            zycia to nie jest niezbedne, tak samo jak pojedyncza sala po porodzie. W
            niektorych szpitalach nie ma na drugie danie dla pacjentow na obiad.
            Pozdrowienia,
            AgaRN
            • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 15:08
              Jak można porównywać posiadanie BMW do dostępności do lekarza? To dziwne że nie
              potaficie tego zrozumieć. CC czasem jest bardzo niezbędne do życia, ale widzę
              że jeszcze nic takiego Was nie spotkało i nikomu tego nie życzę wink Pozdrawiam.
              Malaga
              • funia76 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 15:47
                No właśnie, o czym tu mówią.
                Masz w zupełności racje!!!!
                Kto na własnej skórze nie przeżyje ten nigdy nie zrozumie.
                Funia
              • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 17:05
                Rany, Malaga, Funia, czy WY w ogole rozumiecie o czym tu dyskutujemy ?
                Malaga, w pierwszym poscie narzekalas ze jak niesprawiedliwe jest to ze ta co
                ja stac to se cesarke na zyczenie zrobi i osobna sale wykupi, a biedna niestety
                nie (bo ja nie stac) wiec to jest niesprawiedliwe - stad moje porownanie do
                samochodu ...
                CC jest czasem bardzo niezbedne do zycia - oczywiscie ze tak. I za to nikt Ci
                nie kaze placic. Ale mowimy tu o cesarce na zyczenie - tej ktora NIE jest
                niezbedna do zycia. Przeczytaj przyklad Gosi (powiekszenie piersi "bo mam za
                male" vs rekonstrukcja po mastektomii) bo wlasnie o cos takiego chodzi ...
                Ja tez nie mam nic przeciwko CC na zyczenie - ale nie za darmo ... Nie stac
                polskiej sluzby zdrowia na to i dlugo stac nie bedzie. I chyba nie ma takiego
                kraju na swiecie ktory by to kobietom gwarantowal.
                A standardy sa takie na jakie nas stac. Czyli czasem jest tylko zupa i pajda
                chleba na obiad ...
                • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 01.02.04, 12:20
                  Aga ale czasem lekarz mimo wskazań, tej cesarki nie wykonuje, zwleka, kobieta
                  męczy się kilkanaście godzin, a później i tak kończy się to cc. A gdyby tak
                  cesarka była na życzenie, nie byłoby zbędnego cierpienia. Chciałabyś nie móc
                  urodzić przez 20 godzin, życie Twoje dziecko zagrożone, a Ty nic nie możesz
                  zrobić? Chciałabyś mieć możliwość zarządać natychmiast cesarskiego cięcia? Mimo
                  że byłabyś biedna i nie mogła zapłacić? Czy wolałabyś cierpieć, a później wyjść
                  do domu sama? Widzę że jeszcze mało przeżyłaś, jeśli chodzi o tragiczne
                  przypadki, jakie zdarzają się w życiu. Lepiej dmuchać na zimne i mieć możliwość
                  wyboru. Jestem za cesarką na życzenie, dla biednych i bogatych i mam gdzieś
                  biedną służbę zdrowia, nie będę się nad nimi litować, bo widzę jak często nasze
                  pieniądze idą nie tam gdzie trzeba. Już mi się nie chce tłumaczyć, "dlaczego
                  garbaty ma proste dzieci".
                  Możemy sobie tutaj tak dyskutować, bez końca, bardzo szanuję Twoje zdanie, ale
                  swojego nie zmienię, jestem za cesarką na życzenie, za darmo.
                  Dla każdej kobiety, nie tylko dla tej co ma pieniądze. Jest tutaj tak dużo
                  wątków o porodach, gdzie kobiety wypowiadają się i większość chce rodzić
                  normalnie, bez cięcia, więc nie ma takiego zagrożenia że szpitale momentalnie
                  zbankrutują, bo wszystkie dziewczyny rzucą się na cięcie. Niektóre uważają że
                  to ujma na honorze matki, kiedy własne dziecko urodzi się przez cc. Szanuję
                  zdanie wszystkich rodzących matek i chciałabym aby kobieta miała możliwość
                  wyboru. Tyle na ten temat, wystarczy tego gadania. Chyba się przerzucę na mniej
                  kontrowersyjne tematy winkPozdrawiam. Malaga
                  • wieczna-gosia Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 01.02.04, 21:28
                    malagao ja napisalam cos o tej cesarce za zyczenie za darmo ponizej.

                    W skrocie-

                    Chciałabyś nie móc
                    > urodzić przez 20 godzin, życie Twoje dziecko zagrożone, a Ty nic nie możesz
                    > zrobić? Chciałabyś mieć możliwość zarządać natychmiast cesarskiego cięcia?

                    jesli zycie dziecka jest zagrozone- to nie czeka sie 20 godzin tylko wykonuje
                    cesarke. Jesli kobieta bardzo cierpi- jestem glownie za tym, by skutecznie jej
                    ten bol zmniejszac czy niwelowac. Jestem tez za tym zeby byl ten plan porodu
                    zeby kobieta mogla np ustalic ze jesli nie urodzi przez iles godzin- to zeby
                    lekarze robili cesarke. Chcialabym zeby lekarze bardziej kompetentnie ocenali
                    postep porodu- mam dwie kolezanki ktore rodzily 20 godzin ale w domu. Porod
                    byl domowy. Obie wspominaja go cudownie, obie zaszly w ciaze i urodzily
                    kolejne dzieci. 20 godzin 20 godzinom nierowne wink)

                    Poza tym zadam ci jeszcze raz pytanie- czy lekarzowi ktory jak rozumiem
                    schrzanil ci porod (jesli wspominasz go jako koszmar i jesli zydzie twojego
                    dziecka bylo zagrozone)- powierzylabys wykonanie cesarki? Jaka masz gwarancje
                    ze taki facet pracujacy za darmoche jak przy porodzie naturalnym- wykona ja
                    poprawnie? O to wlasnie chodzi...

                    Jestem za cesarką na życzenie, dla biednych i bogatych i mam gdzieś
                    > biedną służbę zdrowia, nie będę się nad nimi litować, bo widzę jak często
                    nasze
                    >
                    > pieniądze idą nie tam gdzie trzeba.

                    wesz ja tez mam ja gdzies. Ale nie zmienia to faktu ze kontrakty moga sie
                    pokonczyc w polowie roku i wtedy rodzac w listopadzie nie urodzisz ani z
                    cesarka ani bez cesarki tylko w polu albo w prywatnej klinice za ciezkie
                    pieniadze. Ewentualnie zebys ty mogla urodzic z cesarka na zyczenie komus
                    wyrwa respirator, albo nie kupia leku. Niestety.

                    Dla mnie temat w ogole nie jest kontrowersyjny wink) Oczywiscie ze cesarka na
                    zyczenie powinna byc dostepna- nie uwazam ze urodzenie przez CC jest ujma na
                    honorze w ogole uwazam ze bez sensu jest dowartosciowywane sie poprzez fakt
                    urodzenia, karmienia i szybkosci pelzania dziecka w wieku 5 miesiacy wink))
                    • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 09:08
                      Gosiu czy Ty wierzysz w to co piszesz? Komuś wyrwą respirator? Hmmm to już
                      leciutka przesada. Tak sobie możemy dywagować i wymyślać bardziej niestworzone
                      rzeczy, ale po co? Chodzi o cesarkę na życzenie, ja jestem za i to tyle wink
                      • wieczna-gosia Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 09:28
                        Nie wierze ze wyrwa, ale w to ze nie podadza to juz wierze spokojnie. W to ze
                        nie wykupia lekow tez wierze bez trudu, a takze w to ze do kardiologa
                        panstwowo nie bedzie sie czekac pol roku jak obecnie tylko dwa lata.
                        reasumujac wierze w to ze zeby komus dac- trzeba bedzie komus zabrac.
                        Wierze tez w to ze mimo wszystko lekarz po to sie ksztalci zeby lepiej umiec
                        ocenic postep porodu niz pacjentka. A w ogole gleboko wierze w to ze porody
                        powinny prowadzic polozne i one powinny podejmowac pierwsza decyzje w chwili
                        zagrozenia bo tylko tego sie ucza 3 lata a nie byc od badania rozwarcia,
                        glaskania po glowie i golenia krocza.
                        • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 16:32
                          wieczna-gosia napisała:

                          > Nie wierze ze wyrwa, ale w to ze nie podadza to juz wierze spokojnie. W to ze
                          > nie wykupia lekow tez wierze bez trudu, a takze w to ze do kardiologa
                          > panstwowo nie bedzie sie czekac pol roku jak obecnie tylko dwa lata.
                          > reasumujac wierze w to ze zeby komus dac- trzeba bedzie komus zabrac.

                          Gosia, dokladnie tak. Przynajmniej w tym systemie. Zreszta, nawet jak bedzie
                          mozna sobie wykupic wlasne, dobre ubezpieczenie i dostep do wysokiej klasy,
                          prywatnej sluzby zdrowia, to i tak mysle ze trudno byloby znalezc takie ktore
                          by za cesarke na zyczenie ochoczo zaplacilo.
                          Od siebie moge dodac takie kwiatki jak przedluzone oczekiwanie na zabieg
                          usuniecia raka piersi, specjalistyczne badania, badz brak powszechnego,
                          calodobowego dostepu do zabiegow ratujacych serce. Mowie tutaj o 3-milionowej
                          metropolii kraju ktory nalezy do "wielkiej osemki" czy jak to sie tam nazywa.
                          Stwierdzenie "mam gdzies to czy sluzba zdrowia jest biedna czy nie" to niestety
                          posiadanie klapek na oczach sad

                          > Wierze tez w to ze mimo wszystko lekarz po to sie ksztalci zeby lepiej umiec
                          > ocenic postep porodu niz pacjentka.

                          Dokladnie. Niestety, problemem jest to o czym pisze Malaga - to ze z
                          niewiadomo jakich powodow czy w mysl jakichs chorych ambicji/filozofii (jak te
                          przekazywane z ust do ust opowiesci o szpitalach czy oddzialach ktore chca sie
                          szczycic "natura za wszelka cene") lekarze zwlekaja z decyzja o cesarce,
                          narazaja kobiety i ich dzieci sad Dla mnie to jest kryminal - jezeli dziecko
                          umiera lub rodzi sie kalekie bo ktos nie podjal decyzji wtedy kiedy byl na to
                          czas. Moze trzeba zaczac podawac takie przypadki i takich lekarzy do sadu.
                          Nie mam na to pomyslu, ale cesarka na zyczenie akurat tutaj sprawy w ogole nie
                          zalatwia.

                          A w ogole gleboko wierze w to ze porody
                          > powinny prowadzic polozne i one powinny podejmowac pierwsza decyzje w chwili
                          > zagrozenia bo tylko tego sie ucza 3 lata a nie byc od badania rozwarcia,
                          > glaskania po glowie i golenia krocza.

                          Jak najbardziej ! Pozazdroscic dziewczynom w Anglii smile
                          Pozdrowienia,
                          AgaRN
                  • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 12:29
                    Malaga, powiedz mi jedna rzecz - skoro czasem lekarz mimo wskazan cesarki nie
                    wykonuje (a ta ze wskazan jest dostepna w szpitalu bez oplaty) i zwleka podczas
                    gdy kobieta meczy sie - jaka masz gwarancje ze na zyczenie ta cesarke
                    wykona ? Chcesz miec w takiej sytuacji mozliwosc zazadania wykonania
                    cesarki - co gdy lekarz powie NIE ? Bo np. nie widzi wskazan, potrzeby itp.
                    Zaczniesz awanture z lozka porodowego ?
                    Wyslesz meza po pistolet aby go przystawic do glowy pana doktora ?
                    Czy mozliwosc cesarki na zyczenie w sytuacji przez Ciebie opisanej zmieniloby
                    cos na porodowkach ? Nic ... Jeszcze za kase - to moze by zmobilizowalo
                    lekarza. Ale za darmo ?
                    Chcesz przerzucic odpowiedzialnosc za zdrowie/zycie matki i dziecka, z lekarza
                    na kobiete. Za darmo czy za pieniadze, na taka propozycje w angielskim jest
                    bardzo dobre okreslenie - ridiculous. Nie wiem jak to okreslic po polsku ...
                    • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 10:43
                      Aga, ridiculous to może niedorzeczny, absurdalny? To chciałaś powiedzieć? Może
                      i tak, ale dlaczego starasz mnie do czegoś przekonać, moje zdanie jest takie:
                      cesarka na życzenie, dla każdej kobiety, za darmo wink)) Taka jest moja odpowiedź
                      na temat wink)) A niedorzeczności tworzyć sobie możemy na pęczki i na poczekaniu,
                      ale pytam się po raz kolejny, po co? Pozdrawiam.
                      • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 14:29
                        malagao napisała:

                        > Aga, ridiculous to może niedorzeczny, absurdalny? To chciałaś powiedzieć?

                        Absurdalny !!! Tak jest, to dobre slowo ...

                        Może
                        > i tak, ale dlaczego starasz mnie do czegoś przekonać, moje zdanie jest takie:
                        > cesarka na życzenie, dla każdej kobiety, za darmo wink)) Taka jest moja
                        odpowiedź
                        >
                        > na temat wink))
                        A niedorzeczności tworzyć sobie możemy na pęczki i na poczekaniu,
                        >
                        > ale pytam się po raz kolejny, po co? Pozdrawiam.

                        No wlasnie, pomysl ktorego jak sie okazuje nawet nie ma jak w zycie wprowadzic
                        czy egzekwowac. A piane zawsze mozna pobic.
                        Pozdr.
                        • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 14:55
                          Bo to nie jest pomysł, który chcemy tu wprowadzić w życie, to pytanie kto jest
                          za, a ja jestem za wink Bardzo mnie bawią przy okazji takie spekulacje, co by
                          było, gdyby ... Ile osób przez cesarkę by umarło, kto nie dostałby nowego
                          serca, komu zostawionoby coś w brzuchu, jaki lekarz nam się trafi na porodówce
                          (pewnikiem najgorszy). Nasz kochany "optymizm". A pytanie takie proste ...
                          • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 15:19
                            malagao napisała:

                            > Bo to nie jest pomysł, który chcemy tu wprowadzić w życie, to pytanie kto
                            jest
                            > za, a ja jestem za wink


                            Jestes pewna ze nie chcialas wprowadzac tego pomyslu w zycie ? Oj, cos
                            krecisz - pare postow wczesniej mialas gotowe scenariusze kiedy cc na zyczenie
                            kobieta powinna miec mozliwosc zazadac.
                            wink))
                            AgaRN


                            • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 19:13
                              hehehe Niestety jeszcze nie mam TAKIEJ władzy, ale kto wie? Lepiej mieć już
                              przygotowany scenariusz wink) A jeśli chodzi o cesarkę to właśnie dziś umówiłam
                              się na nią wink
                              • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 21:57
                                malagao napisała:

                                > hehehe Niestety jeszcze nie mam TAKIEJ władzy, ale kto wie? Lepiej mieć już
                                > przygotowany scenariusz wink)

                                Malago, to lepiej by bylo ten scenariusz dopracowac bo wciaz nie uwzglednia
                                wariantu pt. co zrobic jak lekarz tej zyczeniowej, darmowej cesarki zrobic nie
                                chce wink

                                A jeśli chodzi o cesarkę to właśnie dziś umówiłam
                                > się na nią wink

                                Sama zobacz, czy to nie jest prostsze - odlozylas, stac Cie to, zaplacisz i juz
                                masz pelen komfort i zadowolenie. smile

                                Zycze Ci wszystkiego dobrego,
                                AgaRN
                                • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 17:30
                                  aga_rn napisała:
                                  "Malago, to lepiej by bylo ten scenariusz dopracowac bo wciaz nie uwzglednia
                                  wariantu pt. co zrobic jak lekarz tej zyczeniowej, darmowej cesarki zrobic nie
                                  chce wink"
                                  Aga na pewno nie skrzystam z Twojej rady i nie będę teroryzować lekarza
                                  pistoletem wink To nie w moim stylu wink))

                                  aga_rn napisała:
                                  "Sama zobacz, czy to nie jest prostsze - odlozylas, stac Cie to, zaplacisz i
                                  juz masz pelen komfort i zadowolenie. smile"
                                  No właśnie Aga, stać mnie na to, miałam z czego odłożyć, a co z dziewczynami
                                  które nie mają takiej możliwości, a też chcą? Masz jakiś pomysł?
                                  • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 17:39
                                    malagao napisała:

                                    > Aga na pewno nie skrzystam z Twojej rady i nie będę teroryzować lekarza
                                    > pistoletem wink To nie w moim stylu wink))
                                    >

                                    I bardzo dobrze ze nie skorzystasz bo mozna sobie krzywde zrobic wink

                                    > No właśnie Aga, stać mnie na to, miałam z czego odłożyć, a co z dziewczynami
                                    > które nie mają takiej możliwości, a też chcą? Masz jakiś pomysł?

                                    Bardzo prosty: zaakceptowwac fakt ze cesarka na zyczenie bez wskazan
                                    medycznych jest luksusem za ktory trzeba zaplacic. Tak jak za operacje
                                    plastyczne na ten przyklad. A na pewno nie jest rozwiazaniem problemow
                                    zwiazanych z faktem ze niektorzy lekarze nie podejmuja decyzji na czas, wtedy
                                    kiedy powinno sie ta cesarke wykonac. To jest zupelnie inna para kaloszy.
                                    • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 17:55
                                      > Bardzo prosty: zaakceptowwac fakt ze cesarka na zyczenie bez wskazan
                                      > medycznych jest luksusem za ktory trzeba zaplacic. Tak jak za operacje
                                      > plastyczne na ten przyklad. A na pewno nie jest rozwiazaniem problemow
                                      > zwiazanych z faktem ze niektorzy lekarze nie podejmuja decyzji na czas, wtedy
                                      > kiedy powinno sie ta cesarke wykonac. To jest zupelnie inna para kaloszy.

                                      Operacja plastyczna biustu (takie były podawane tu przykłady) to zabieg
                                      upiększający, chyba że ktoś jest po poparzeniu, czy ma rozszepione podniebienie
                                      na przykład to już "inna para kaloszy" jak mówisz, ale biust można mieć do pasa
                                      i nikomu to nie zagraża. A cesarka to zabieg który bardzo często ratuje komuś
                                      życie. Chciałabym mieć wybór uratować życie mojego dziecka które noszę pod
                                      sercem 9 miesięcy i już bardzo je kocham. Aga jesteś matką, masz dzieci?
                                      • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 18:34
                                        Magda, zalamujesz mnie, mam wrazenie ze nie przeczytalas zadnego postu w tym
                                        watku, albo masz totalny problem ze zrozumieniem tego co czytasz. Chyba ze po
                                        prostu podchodzisz do tego emocjonalnie, koncowka ciazy ...
                                        Czy Ty rozumiesz co to jest cesarka na zyczenie ? Bez wskazan, bez zagrozenia
                                        zycia dziecka, bez zagrozenia zycie matki, wykonywana dlatego ze matka nie chce
                                        rodzic tzw. silami natury ? Co ma do tego ratowanie dziecka ? Jezeli
                                        potrzebujesz cesarki zeby uratowac dziecko to nie jest juz cesarka na zyczenie
                                        tylko ze wskazan, i taka powinna byc zawsze dostepna, dla kazdego.
                                        Mozesz ewentualnie powiedziec ze chcesz cesarke aby uniknac potencjalnych
                                        zagrozen, ale to tez jest wciaz "na zyczenie" jezeli wskazan nie ma.
                                        Piszesz ze chcesz miec wybor ratowac zycie dziecka - nie wiem w ogole o co
                                        tutaj chodzi, czy bycie w ciazy to zagrozenie zycia dziecka ? porod naturalny ?
                                        jezeli w danym momencie ciaza jest prawidlowa i nic nie wskazuje na
                                        jakiekolwiek komplikacje to cesarka nie ratujesz zycia dziecka, a po prostu
                                        rodzisz je przez cesarke.
                                        Jezeli wracasz znowu do sytuacji wymyslonej przez Ciebie wczesniej - ze chcesz
                                        miec "wybor" zazadac cesarki po ilus tam godzinach porodu w momencie zagrozenia
                                        zycia dziecka ... Doprawdy jeszcze nie zrozumialas ze to jest absurd ? W
                                        chwili obecnej masz ten "wybor" bo w takiej sytuacji cesarke powinno sie
                                        wykonac ! Jezeli lekarz nie podejmuje decyzji o cesarce tzn. ze albo wedlug
                                        jego opinii cesarka nie jest jeszcze wymagana, albo jest konowalem i popelnia w
                                        tym momencie blad. Czy opcja "cesarka na zyczenie dla wszystkich za darmo" cos
                                        w tej sytuacji zmieni ? NIC. Jak wymusisz ta cesarke na lekarzu ?
                                        Ja nie jestem przeciwko cesarkom, wrecz przeciwnie. Napisalas wczesniej ze
                                        pewnie nic tragicznego w zyciu nie przezylam, teraz pytasz czy mam dzieci,
                                        tak, mam 2 dzieci, na szczescie urodzonych naturalnie, bez problemow,
                                        tragicznego nie przezylam ale sie wystarczajaco napatrzylam, jestem
                                        pielegniarka, pracuje w intensywnej opiece, i tez w swojej "karierze"
                                        opiekowalam sie kobietami ktore urodzily martwe dzieci, z roznych przyczyn,
                                        m.in. zaniedbania personelu sad
                                        Ale rozmawiamy tutaj o cesarce na zyczenie !
                                        Ode mnie to na tyle bo az sie zlapalam za glowe ze po tylu postach dalej nie
                                        rozumiesz podstawowej roznicy. Biust mozna miec do pasa, jak ktos nie ma
                                        pieniedzy to operacji nie robi, tak samo w normalnej, niepowiklanej ciazy i bez
                                        stanow zagrozenia zycia nie trzeba miec cesarki, to nie jest jedyny sposob na
                                        przyjscie dziecka na swiat, dlatego "na zyczenie" jest luksusem za ktory sie
                                        placi, tak jak za ten biust.
                                        Pozdrowienia,
                                        AgaRN
                                        • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 19:42
                                          Widzę że bardzo Cię denerwuje moje podejście do sprawy wink)) Ale to dobrze, że
                                          każdy może mieć tutaj swoje zdanie. A co poradzisz dziewczynom które się po
                                          prostu panicznie boją porodu? (jedna dziewczyna opowiada tu o swoim lęku).
                                          Widzę że na wszystko masz idealne rozwiązanie, to jeszcze odpowiedz na to
                                          pytanie i już wszystkie kobiety będą mogły korzystać w każdej sytuacji z Twoich
                                          mądrych rad winkI nie pisz do mnie Magda, bo nawet na trzecie nie mam Magda.
                                          Jeśli tak bardzo Cię załamuję, to już nie będę odpowiadać na Twoje opinie i
                                          przepraszam że nie myślę jak Ty, a widzę że chyba o to Ci chodzi.
                                          • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 19:53
                                            Przepraszam ze nazwalam Cie Magda, nie wiem skad mi to przyszlo do glowy.
                                            Czy ja sie denerwuje ze Ty myslisz inaczej ? Nie, raczej zdumiewa mnie to ze
                                            nie myslisz. Nawet teraz nie potrafilas odpowiedziec na moj post, dlaczego
                                            mieszasz ze doba dwie rzeczy ktore nie maja ze soba nic wspolnego. Wczesniej
                                            tez wykrecalas sie od odpowiedzi na niektore kwestie, zaslaniajac sie tylko
                                            prawem do swojej opinii.
                                            Co do panicznego leku - tak, to tez moze byc wskazanie do cesarki. Natomiast
                                            nie mam "idealnego" rozwiazania - poza proba znalezienia lekarza ktory nie
                                            zbagatelizuje takiej pacjentki jako histeryczki sad A to na pewno czesto ma
                                            miejsce.
                              • aga_rn Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 22:27
                                Malaga, a tak z innej beczki - czy Twoj lekarz uwazal ze powinnas rodzic
                                naturalnie (mimo pierwszej cesarki ze wskazan medycznych) ze musisz zalatwiac
                                cesarke na zyczenie ? Pytam z ciekawosci bo akurat w tym przypadku (ze wzgledu
                                na to iz porod naturalny po cesarce jest wciaz kontrowersyjny i sami lekarze
                                roznia sie w pogladach) powinnas miec mozliwosc ponownej cesarki. Prowadzenie
                                porodu silami natury po uprzedniej cesarce wymaga od personelu doswiadczenia,
                                szybkiego rozpoznania potencjalnych komplikacji i oczywiscie szybkiego
                                dzialania. Pacjentka czesto nie ma wplywu na to kto sie nia bedzie opiekowal
                                podczas porodu i jaki jest stan przygotowania i doswiadczenia poloznej czy
                                lekarza. Cesarka w takiej sytuacji jest czesto bezpieczniejsza opcja i moim
                                zdaniem tu kobieta powinna miec prawo wyboru.
                                Jako ciekawostke powiem ze czytalam kiedys iz np. w USA niektore kompanie nie
                                chca ubezpieczac lekarzy poloznikow od odpowiedzialnosci zawodowej wlasnie w
                                takich sytuacjach - za duzo bylo spraw sadowych z wysokimi odszkodowaniami dla
                                kobiet ktore doswiadczyly komplikacji w porodach naturalnych po uprzedniej
                                cesarce. Bo mozna bylo wybrac planowy zabieg.
                                Pozdrowienia,
                                AgaRN
                                • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 17:48
                                  Witaj ponownie Aga wink)) Jeśli chodzi o lekarza, to wybrałam bardzo
                                  doświadczonego, z dużą praktyką i bardzo odpowiedzialnego, a przy tym dusza
                                  człowiek, pacjentkę traktuje z bardzo dużym szacunkiem. Dobrze że przynajmniej
                                  tu miałam prawo wyboru. Dzidziuś już ułożony jest prawidłowo, więc można rodzić
                                  bez cięcia. Mój lekarz nie widzi w porodzie naturalnym żadnego zagrożenia.
                                  Koleżanki tak rodziły więc, widzę że nie mówi tak, abym sobie zapłaciła za
                                  cesarkę która może i mi się "należy".
                                  Amerykańskie standardy nijak nie przekładają się na polskie, tutaj nawet gdy
                                  zostanie schrzaniony poród naturalny są nikłe szansę aby otrzymać
                                  odszkodowanie, czy odsunąć lekarza -konowała od leczenia, takie sprawy toczą
                                  się latami i przeważnie kończą się jakimiś ugodami. I właśnie wchodzimy na
                                  grunt sądowniczy wink)) Może teraz wytkiemy kilka błędów sądom?? Żartuję wink Aga a
                                  jak się rzecz ma w Kanadzie, bo chyba tam teraz przebywasz? Pozdrawiam. Malaga
                          • mkolaczynska Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 17.06.04, 20:44
                            Jestem zasmile Pełną gębą wink i odświeżam wątek
      • reda77 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 16.02.04, 21:07
        W 100% sie Toba zgadzam! Swoj poprzedni post wyslalam zanim przeczytalam
        Twoj smile malago - popieram w 100% i pozdrawiam
        PS Ja takze sobie zalozylam, ze jesli zdecyduje sie na drugie dziecko, to tylko
        wowczas, jesli bede mogla sobie pozwolic na cc za zyczenie.
    • judytak Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 15:08
      wskazania medyczne do cesarki powinny być lepiej zdefiniowane, tu macie rację
      (np. poprzednio przebyty bardzo ciężki poród naturalny, udowodniony
      medycznie "odporność" na znieczulenie inne, niż ogólne, potwierdzony przez
      specjalistę paralizująco silny lęk przed porodem naturalnym itp. - powinny być
      wskazaniem)

      ale taka cesarka naprawdę na życzenie?

      jest to operacja
      może rutynowa, ale jednak obciążona ryzykiem (w końcu człowieka kroją, szyją,
      zakażenia, pozostawienie chusteczki w brzuchu, ale są też powikłania bez winy
      lekarza) - nie znam statystyk, ale jestem raczej pewna, że ryzyko związane z
      cesarką jest wyższe, i to znacznie, niż ryzyko związane z niepowikłanym porodem
      naturalnym. I kto będzie odpowiedzialny za to, jak coś pójdzie nie tak? ano nie
      kobieta, która sobie takiej cesarki zażyczyła, tylko lekarz.

      myślicie, że jak pójdziecie do dentysty, i zażyczycie sobie, żeby Wam wyrwał
      dwie zdrowe górne jedynki, to wyrwie? mam nadzieję, że nie.

      wiem, że są lekarze, którzy nie mają nic przeciwko robieniu cesarki na
      życzenie, i uważam, że jest to z ich strony postępowanie nieodpowiedzialne.

      pozdrawiam
      Judyta
      • nervusmama Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 15:17
        to bardziej glupota na wlasne zyczenie i jeadynie wysoka oplata jest wstanie
        opamietac wszystkie desperadki ... mysle ze decydujemy sie na taki czyn z
        tchorzostwa boimy sie bolu i szukamy innej mozliwosci... jestem w drugiej ciazy
        wiele widzialam slyszalam i wycierpialam i jestem zdecydowanie przeciwna
        • funia76 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 15:52
          Ciekawe czy byłabyś taka przeciwna, gdyby udusili ci dziecko podczas porodu.
          Ja to przeżyłam, drugi poród odbył się przez c.c i jeżeli kiedykolwiek
          zdecyduje się na kolejne dziecko nie będe się nawet przez chwile zastanawiać
          nad wyborem c.c.
          Funia
        • ewelina1122 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 20:10
          Kobito!!!! zmiłuj sie jak możesz oskarżać rodzące przez c.c. o tchórzostwo!
          nie wiesz co piszesz! Synka rodziłam przez c.c. i teraz jestem w 20 tyg. i tez
          bedę rodziła przez c.c.
      • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 16:55
        judytak napisała:

        > wskazania medyczne do cesarki powinny być lepiej zdefiniowane, tu macie rację
        > (np. poprzednio przebyty bardzo ciężki poród naturalny, udowodniony
        > medycznie "odporność" na znieczulenie inne, niż ogólne, potwierdzony przez
        > specjalistę paralizująco silny lęk przed porodem naturalnym itp. - powinny
        być
        > wskazaniem)
        >
        > ale taka cesarka naprawdę na życzenie?
        >
        > jest to operacja
        > może rutynowa, ale jednak obciążona ryzykiem (w końcu człowieka kroją, szyją,
        > zakażenia, pozostawienie chusteczki w brzuchu, ale są też powikłania bez winy
        > lekarza) - nie znam statystyk, ale jestem raczej pewna, że ryzyko związane z
        > cesarką jest wyższe, i to znacznie, niż ryzyko związane z niepowikłanym
        porodem
        >
        > naturalnym. I kto będzie odpowiedzialny za to, jak coś pójdzie nie tak? ano
        nie
        >
        > kobieta, która sobie takiej cesarki zażyczyła, tylko lekarz.
        >
        > myślicie, że jak pójdziecie do dentysty, i zażyczycie sobie, żeby Wam wyrwał
        > dwie zdrowe górne jedynki, to wyrwie? mam nadzieję, że nie.
        >
        > wiem, że są lekarze, którzy nie mają nic przeciwko robieniu cesarki na
        > życzenie, i uważam, że jest to z ich strony postępowanie nieodpowiedzialne.
        >
        > pozdrawiam
        > Judyta
        A dlaczego uważasz że dentysta nie wyrwie Ci zębów na życzenie> Podpiszesz
        tylko stosowne oświadczenie i wyrwie Ci nie tylko 2 jedynki ale wszystkie zęby,
        wedle życzeń wink
        • ma.pi Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 30.01.04, 17:20
          malagao napisała:

          > judytak napisała:
          >
          > > wskazania medyczne do cesarki powinny być lepiej zdefiniowane, tu macie ra
          > cję
          > > (np. poprzednio przebyty bardzo ciężki poród naturalny, udowodniony
          > > medycznie "odporność" na znieczulenie inne, niż ogólne, potwierdzony przez
          >
          > > specjalistę paralizująco silny lęk przed porodem naturalnym itp. - powinny
          >
          > być
          > > wskazaniem)
          > >
          > > ale taka cesarka naprawdę na życzenie?
          > >
          > > jest to operacja
          > > może rutynowa, ale jednak obciążona ryzykiem (w końcu człowieka kroją, szy
          > ją,
          > > zakażenia, pozostawienie chusteczki w brzuchu, ale są też powikłania bez w
          > iny
          > > lekarza) - nie znam statystyk, ale jestem raczej pewna, że ryzyko związane
          > z
          > > cesarką jest wyższe, i to znacznie, niż ryzyko związane z niepowikłanym
          > porodem
          > >
          > > naturalnym. I kto będzie odpowiedzialny za to, jak coś pójdzie nie tak? an
          > o
          > nie
          > >
          > > kobieta, która sobie takiej cesarki zażyczyła, tylko lekarz.
          > >
          > > myślicie, że jak pójdziecie do dentysty, i zażyczycie sobie, żeby Wam wyrw
          > ał
          > > dwie zdrowe górne jedynki, to wyrwie? mam nadzieję, że nie.
          > >
          > > wiem, że są lekarze, którzy nie mają nic przeciwko robieniu cesarki na
          > > życzenie, i uważam, że jest to z ich strony postępowanie nieodpowiedzialne
          > .
          > >
          > > pozdrawiam
          > > Judyta
          > A dlaczego uważasz że dentysta nie wyrwie Ci zębów na życzenie> Podpiszesz
          > tylko stosowne oświadczenie i wyrwie Ci nie tylko 2 jedynki ale wszystkie
          zęby,
          >
          > wedle życzeń wink

          Nawet oswiadczenia nie trzeba podpisywac, tylko odpowiednio zaplacic. Bo
          oczywiscie za darmo to nikt nie zrobi tego. To jest juz luksus a nie potrzeba.

          Pozdr.
        • judytak Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 15:03
          malagao napisała:

          > A dlaczego uważasz że dentysta nie wyrwie Ci zębów na życzenie>

          bo jakbym ja była dentystą, to bym nie wyrwała
          może jestem naiwna?
          J.
          • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 17:18
            Może?
      • joanah2o Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 18:54
        judytak napisała:

        > wskazania medyczne do cesarki powinny być lepiej zdefiniowane, tu macie
        rację
        > (np. poprzednio przebyty bardzo ciężki poród naturalny, udowodniony
        > medycznie "odporność" na znieczulenie inne, niż ogólne, potwierdzony przez
        > specjalistę paralizująco silny lęk przed porodem naturalnym itp. -

        Z tym potwierdzeniem przez specjaliste jest spory problem. Mnie to dopadło
        około 7 miesiaca na dobre, ale postanowiałam dac sobie radę ze swoim
        strachem,boprzeciezwszedzie moglam przeczytac, ze to z braku wiedzy i
        przygotowania bierze sie strach. Czytałam, co się dało, poszłam do szkoły
        rodzenia, odwiedziłam szpital, czytałam opinie i opisy etc I wcale to nie
        pomogło, wręcz utwierdziło mnie w moim przekonaniu. Postanowiłam zwrócic siędo
        psychologa, aby albo pmógł mi uwolnić się od strachu i traumatycznych
        wspomnień, albo wypisał papierek. Nie udało się, na wiele prywatnych wizyt nie
        bylo mie stać a "państwowo" jest jak jest. Potem był koszmarny miesiąc, kiedy
        starałamsię nie jeść za często, żeby się dało podac znieczulenie,wymiotowałam
        z nerwów, płkałam, szukałam dojśc, zeby kupic sobie tanio cc... I pomoc
        przyszła ( w postaci cc) kiedy byłam tak zdesperowana, że nienawidziłam
        siebie,pewnie gdyby nie brak wiedzy medycznej, to bym sobie coś zrobiła, zeby
        tylko uniknąć porodu drogami natury.

        Jak już było po, zastanawiałam się, co by było,gdyby było inaczej. W moim
        ówczesnym stanie psychicznym nie wiem,czy byłabym w stanie "współpracować" w
        czasie porodu. Dlatego rozumiem te z Was, które pisza, ze nie powinien to być
        pełnoodpłatny luksus. Oczywiście gdyby istniał rzeczywiście dobry system
        pomocy psychologicznej w takich sytuacjach, bariera finansowa dla tych, które
        traktują cc jak zabieg kosmetyczny wydaje mi się sensowna.

        Temat cc na zyczenie wraca jak bumerang, nie tylko na tym forum. Z dskusji,
        która wynikła kiedyś na forum zdrowie na gazecie, wypowiadała się lekarz
        anestezjolog(przeciwnik) i psycholog (nie z Polski, umiarkowany zwolennik).
        Właśnie ten psycholog podawał dane ze swojej praktyki, ile kobiet (pierwiastek
        i po trudnych porodach, poronieniach)zmienia zdanie (nie pamietam dokladnie,
        ale chyba 80%pierwiastek i 60%w kolejnej ciąży), ilu terapia nie pomaga.
        Myślę, ze w takim przypadku prawo do cc i to w ramach ubezpiecznia powinny
        mieć, tylko że ja nie znam w Polsce ani jednej kobiety, która urodziła przez
        cc z papierkiem od psychiatry. Ale znam takie, które by się chyba
        kwalifikowały,tyle że musiały zapłacić za cc. Z żalem myślę o tych, które nie
        miały wyboru-z braku pieniędzy.
        J.
    • wieczna-gosia Czekajcie bo sie poobrazamy.... 30.01.04, 15:48
      ... a czemu niby kobiety w ciazy maja sie obrazac??

      Dla mnie cesarka na zyczenie wcale nie jest glupota. Tak samo jak nie sa nimi
      wszelkie operacje kosmetyczne typu odsysanie tluszczu czy zwiekszanie piersi
      czy naciaganie workow. Jest to- no po prostu zyczenie wink))

      Dla naszego dobra byloby dobrze gdyby te wszystkie zabiegi wykonywane byly
      przez dobrych lekarzy w dobrych warunkach i na dobrym sprzecie. Natomiast czy
      zabieg powiekszania piersi powinien byc bezplatny? A przeciez cesarka na
      zyczenie jest w gruncie rzeczy wykonywana z podobnych powodow- po pierwsze
      estetycznych, po drugie leku przed bolem po trzecie ze wzgledu na poprzednia
      traume (ale pierworodki tego problemu raczej nie maja)

      Ja uwazam ze to co sie dzieje teraz jest granda z jednego wzgledu- lekarz cala
      kase zgarnia w kieszen. Nie zalezy mu na tym by kobiety rodzily naturalnie.
      Szpital nic z tego nie ma. Niech cesarka na zyczenie bedzie ujeta w cennikach
      obok sali dwuosobowej. Niech standart zmierza w kierunku unormalnienia porodu
      naturalnego- tzn nie trzymamy baby rodzacej 18 godzin bez znieczulenia o
      chlebie i wodzie nie tniemy jej trzeba czy nie trzeba. Niech w poczet srodkow
      znieczulajacych wejdzie tlen (na zachodzie chyba powszechny) czy takie fajne
      maszynki co wytlumiaja skurcze (tez na zachodzie popularne nie pamietam
      nazwy). Itd. A jesli ktos zyczy cesarke- prosze bardzo niech doplaci powyzej
      standardu porodu naturalnego i niech ma. Jak- tak jak ja- chcial rodzic w domu
      to tez niech ma czesc zafundowana z racji tego ze ma ubezpieczenie ( w koncu
      nie zajmuje sali itd) a czesc niech doplaca. Moze beda raty na cesarke wink)

      Wskazan do cesarki w dzisiejszym swiecie jest naprawde duzo. Niech te ze
      wskazan faktycznie beda ze wskazan a nie z kombinowania. Tak samo jak w pelni
      jest dla mnie zrozumiale ze ja piersi sobie nie powieksze za darmo ale moja
      kolezanka po mastektomii bedzie miala za darmo rekonstrukcje czy inna ktora
      nabawila sie skrzywienia kregoslupa bo jej dwa karmistry wyrosly zamiast
      cycuszkow tez. wink tzn ona akurat sobie nie powiekszy wink)

      Bo aga ma racje- a moze tydzien po cesarce bedziemy mialy wypadek i zabiora
      nas na OIOM? A moze zlamiemy noge na nartach i bedzie nas trzeba helikopterem
      zwozic rok po cesarce? No i co wtedy?

      Aga wlasne konto swietny pomysl poprosze od jutra. I bede ciulac na starosc te
      cewniki i pieluchy (bo pewnie po tylu porodach to miesnie krocza mi padna
      pierwsze wink)
      • aga_rn Re: Czekajcie bo sie poobrazamy.... 30.01.04, 18:00
        wieczna-gosia napisała:



        > Ja uwazam ze to co sie dzieje teraz jest granda z jednego wzgledu- lekarz
        cala
        > kase zgarnia w kieszen. Nie zalezy mu na tym by kobiety rodzily naturalnie.
        > Szpital nic z tego nie ma. Niech cesarka na zyczenie bedzie ujeta w cennikach
        > obok sali dwuosobowej.


        Gosia, to jest dla mnie najwieksza granda - wykonywanie CC na zyczenie z oplata
        do kieszeni pana doktora w panstwowym szpitalu, z panstwowa instrumentariuszka,
        anestezjologiem, na panstwowym sprzecie.
        I chcialabym zauwazyc ze istnieje mozliwosc wystapienia takiej sytuacji kiedy
        kobieta NAPRAWDE potrzebujaca cesarki w danym momencie (spadek tetna i jeszcze
        pare stanow zagrazajacych zyciu dziecka) bedzie musiala czekac (i tracic cenne
        minuty) bo wlasnie sala zajeta albo nie anestezjologa/lekarza itp. bo sa zajeci
        przy tez CC na zyczenie.


        > znieczulajacych wejdzie tlen (na zachodzie chyba powszechny)

        Gosia, o co chodzi z tym tlenem ? Bo tlen tutaj podaje sie rutynowo, w fazie
        parcia (dla dziecka) ale czy to ma dzialanie znieczulajace ? Nie
        zauwazylam ... Chyba ze chodzi Ci o takie gazy "rozluzniajace" ? Ja mialam
        podczas wyrywania zeba smile i bylo to fajne. Ale nie wiem jak to wplywa na
        dluzsza mete na dziecko.

        > Aga wlasne konto swietny pomysl poprosze od jutra. I bede ciulac na starosc
        te
        > cewniki i pieluchy (bo pewnie po tylu porodach to miesnie krocza mi padna
        > pierwsze wink)

        -smile))

        AgaRN
        • nervusmama do funi 30.01.04, 19:53
          bardzo mi przykro ze takie cos przezylas i pewnie masz racje ze wowczas
          zmienilabym zdanie...
          ale wyrazilam swoja opinie i to co o tym mysle. Na dzien dzissiejszy jestem
          temu przeciwna nie chce nikomu ublizac szanuje odmienne zdanie innych kobiet i
          jesli jest otwarta dyskusja to licze na to ze ktos uszanuje moje smile
          pozdrawiam
    • ligia76 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 31.01.04, 00:42
      Jestem całkowicie ZA.

      Z powodu opóźniania decyzji (niesty zbyt często) o CC dziecko jest narażone na sporo powikłań.
      Wiem coś o tym ponieważ moja przyjaciółka pracowała ponad 10 lat na porodówce (w W-wie), z autopsji też to znam.
      Gdyby mój lekarz nie jechał z Łodzi 120 km/h mój synek miałby małe szanse.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • wieczna-gosia Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 31.01.04, 01:02
        > Z powodu opóźniania decyzji (niesty zbyt często) o CC dziecko jest narażone
        na
        > sporo powikłań.
        of cors wink)
        Ale ja znowu tak troche pod prad- do wszystkich mam ktore porod horrorowaty
        przyzly.
        Wyobrazcie sobie ze owa cesarka na zyczenie za darmoche faktycznie JEST
        dostepna. Wy jestescie wlasnie przed tym feralnym porodem wchodzicie na izbe
        przyjec "cesarka raz poprosze". I oto operowac was bedzie ten sam lekarz. ten
        sam ktory w rzeczywistosci porod wam schrzanil. Absolutnie. Porod dodam (jak
        mniemam) bezplatny. I co? jaka macie gwarancje ze cedsarka na zyczenie wam cos
        da? Zadnej. Bo lekarz ktory umowmy sie- albo jest konowalem, albo na to gdzies
        albo podjal po prosyu zla decyzje albo byl zmeczony- a pal go szesc dlaczego
        schrzanil- w czasie operacji ma dokladnie taka sama szanse wam schrzanic porod-
        poczawszy od zlego ciecia, poprzez zle zszycie, wylyzeczkowanie niedokladne
        po zaszycie chusty czy skalpela w brzuchu. W koncu za te bezplatna cesarke na
        zyczenie nie dostal dodatkowej forsy- dokladnie jak za wasz porod. Dlaczego
        nagle sie zacznie starac?

        Rzecz w tym ze problem porodow horrorow nie rozbija sie jedynie o przeciaganie
        decyzji o cesarce i problemu ze nie moge wejsc i sobie zazyczyc. Rozbija sie o
        zupelnie cos innego- chora sluzbe zdrowia. I etyke lekarska najogolniej rzecz
        biorac. Pewnie ze "nie zna zycia kto nie byl w marynarce" i osoba ktora
        przezyla ow horror drugi raz na naturalny sie nie zdecyduje. Ale z drugiej
        strony- czy zdecyduje sie na bezplatna cesarke na zyczenie? czy tez jednak
        zdecyduje sie lekarzowi zaplacic zeby miec pewnosc ze wszystko bedzie OK?

        Wiem ze np w Anglii z polozna spisuje sie tzw plan porodu- czyli kobieta
        ustala wstepnie czy zyczy sobie znieczulenie ciecie krocza jak jest z cesarka
        w Anglii pojecia nie mam wink) Oczywiscie zycie pozniej to weryfikuje ale uwazam
        to ogolnie za swietny pomysl i chocby namiastke kontroli.
      • judytak Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 15:09
        ligia76 napisała:

        > Jestem całkowicie ZA.
        >
        > Z powodu opóźniania decyzji (niesty zbyt często) o CC dziecko jest narażone
        na sporo powikłań.

        a co tu zmienia cesarka na życzenie?
        przecież mówisz tu o przypadkach, gdzie były wskazania medyczne do operacyjnego
        porodu, a wyraz "cesarka na życzenie" moim zdaniem ma sens tylko wtedy, kiedy
        takich wskazań nie ma...
        J.
    • jola.wie Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 31.01.04, 08:51
      funia napisała:
      "Naturalny!!!! Tylko dlaczego tak wiele dzieci płaci własnym zdrowiem lub
      życiem za taki poród"
      On się nie nazywa właściwie "naturalny" tylko "drogami natury". I bardzo dobrze
      że się nie nazywa "naturalny", bo faktyczny naturalny pociąga za sobą o wiele
      ofiar w dzieciach i matkach, niż dzieje się to w szpitalach pod nadzorem i
      opieką lekarską. Kiedyś matki (wyobaźcie sobie to) mogły z dużym
      prawdopodobieństwem założyć, że albo one albo dziecko porodu nie przeżyją (a
      próby cesarki (którą podobno w ten sposób po raz pierwszy pewien rzeźnik
      roziązał swoją żonę) incydentalnie kończyły się przeżyciem kobiety)
      Na dzień dzisiejszy z tej "naturalności" pozostały nam już tylko "drogi natury".
      I całe szczęście.
      • jola.wie Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 31.01.04, 09:24
        chciałam się dopisać w temacie, ale już wszystko powiedziałyście smile)))

        Podzielę się z wami tylko "wieściami z zagranicy" odnośnie "gazów"
        i "maszynek", a więc:

        1. ENTONOX (gaz rozweselający) jest to mieszanina tlenu i podtlenku azotu,
        która wprawia oddychającego nią człowieka w stan euforii, przynosi więc ulgę w
        bólu. Przydatny pod koniec pierwszego okresu porodu. Na czym to polega:
        wdychasz gaz przez trzymaną w ręce maskę połączoną rurką ze zbiornikiem.
        Najsilniejsze działanie gazu jest po upływie pół minuty po podaniu, więc musisz
        go wciągnąć głęboko do płuc, gdy zaczyna się skurcz. Skutki dla ciebie: Gaz
        nieco tylko łagodzi ból, może się więc okazac niewystarczający. Podczas wdechu
        możesz mieć uczucie odurzenia lub mdłości. Skutki dla dziecka: żadne.

        2. Maszynka: TENS Zmniejsza ból i mobilizuje naturalne rezerwy organizmu za
        pomocą słabych impulsów elektrycznych przykładanych do pleców. Ćwiczenie z TENS
        przez ostatni miesiąc ciąży zmniejsza ból podczas porodu. Jeżeli urządzenia
        takiego nie ma w szpitalu, porozum się z National Childbirth Trust i poproś o
        pomoc (wezwanie skierowane do Angielek, tyczy się angielskiej rzeczywistości i
        to sprzed paru lat, ale możecie próbować). Na czym to polega: Cztery
        poduszeczki z wbudowanymi elektrodami przymocowuje się do pleców tuż nad
        nerwami dochodzącymi do macicy. Poduszeczki połączone są przewodami do
        trzymanego w ręku przycisku, za pomocą którego możesz regulowac natężenie
        prądu. Skutki dla ciebie: u niektórych kobiet TENS zmniejsza ból,zwłaszcza gdy
        używa się go od początku porodu. Inne jednak twierdzą, że w ogóle im nie
        pomaga. Jeżeli poród jest bardzo bolesny, TENS z pewnością okaże się
        niewystarczający. Skutki dla dziecka: żadne.

        Sądzę, że pojawiające się powyżej pojęcia "niewystarczający" używane są w
        oparciu o kategorię całkowitego zniesienia bólu, bo próg bólu każdy ma swój
        indywidualny, a powyższe obiektywne opinie opierają się o jakąś statystykę.

        Jak któraś z was do czegoś ciekawego dotrze, to niech da znać! (choć to wątek
        nie na ten temat. A może zainicjujemy nowy wątek o znieczuleniach i sposobach
        znoszenia bólu w naszych szpitalach?)
        pozdrawiam
        • kolorko Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 11:30
          Cześć
          Chciałam dopisać doświadczenia z własnego podwórka .U rodziłam 2 dzieci drogami
          natury, każde w innym szpitalu, bez dodatkowych opłat( porody rodzinne), Obydwa
          cięzkie, ale raczej z tych krótszych. W drugim poprosiłam, aby w miarę
          mozliwosci nie nacinać krocZa i tak sie stało- efekt SUPER. Dla porównania-
          moja bratowa 2 synka urodziła przez cc, w szpitalu, gdzie miała wujka-lekarza i
          ciocie- przełożona pielęgniarek. To nie miało byc jej ostatnie dziecko- ale tak
          zostanie, poniewaz po cc zostawiono jej igłę w brzuchu, przy nastepnej operacji
          (wyjmowanie igły) wyniknła konieczność podwiązania jajników. Do tej pory ma
          powazne problemy- mogłaby tu napisać, że kto tego nie przeżył, nie zrozumie,
          dlaczego ona przestrzega przed cc. W życiu różnie sie układa i możliwe, że
          niejedna mama pewna swego zdania zmieni je jeszcZe. Mówię i o tych za i tych-
          przeciw, ale wszystkim życzę mało uciążliwych POŁOGÓW, bo według mnie to one są
          najgorszewink))
          pozdrawiam- Ania
    • mama_wiktora Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 10:45
      Dziewczyny!! Ja myślę, że już doszłyśmy do tego, że nie chodzi tu właściwie o
      to czy ta cesarka na życzenie ma być, czy nie, i czy ma być darmo czy za kasę.
      Bardziej nam wszystkim chodzi o to żeby mieć wpływ na to jak przebiega nasz
      poród, żeby były jakieś standardy, że nie czeka się kilkadziesiąt godzin z
      decyzją o cesarce, gdy kobieta naprawdę się już męczy. W każdym szpitalu jest
      inaczej, każdy lekarz sam sobie podejmuje decyzję.

      Ja osobiście zaobserwowałam duży ciąg lekarzy w kierunku porodów drogami
      natury, podobno są nawet jakieś wytyczne WHO w tej sprawiesmile Znam i rozumiem
      argumenty za. Ale myślę, że kobieta powinna mieć pewność, że jeśli poród nie
      będzie postępował w sposób prawidłowy i w jakimś rozsądnym tempie, to w końcu
      ją pokroją i nie każą leżeć z bólami kolejne godziny.

      Mój pierwszy poród (16 godzin w tym dwie partych) zakończył się cesarką, nie
      mogę narzekać, bo decyzja zapadła dość szybko (chyba zasługa mojego lekarza
      obecnego przy porodzie??smile) Jedyne czego żałuję, to to, że po tylu godzinach
      nie dane mi było przeżyć kulminacyjnego momentu, a ja po znieczuleniu ogólnym
      byłam pijana jeszcze ładnych kilka godzin. Teraz będę również mieć cesarkę, tym
      razem w zzo i już nie żałuję. Poród naturalny po wcześniejszej cesarce to też
      kontrowersyjny temat i też nie ma wyrobionych u nas standardów. Na szczęście w
      moim szpitalu jest standardem kolejna cesarka.

      I przy braku ustalonych standardów cesarka na życzenie nie wydaje mi się
      fanaberią, daje to kobiecie jedynie poczucie względnego bezpieczeństwa. Czy to
      tak wiele??
      • walizkaplus1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 11:19
        to wiele, zwlaszcza jesli wziac pod uwage ze na tym etapie /przynajmniej dla
        mnie/ najwazniejsze jest dobro dziecka a cesarka pod tym wzgledem wydaje sie
        stac wyzej od porodu drogami natury. to takie wyjecie dziecka z opakowania, jak
        to kiedys napisali w "polityce". znam wszystkie minusy i jesli tylko ktos by mi
        zagwarantowal porod naturalny bez komplikacji grozacych kalctwem lub smiercia
        bez wahania wybralabym "nature".
        • mama_wiktora Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 14:12
          Przepraszam, ale w pośpiechu poczyniłam skrót myślowy, mam nadzieję, że nie
          zostałam źle zrozumiana. Ostatni akapit miał brzmieć:

          I przy braku ustalonych standardów cesarka na życzenie nie wydaje mi się
          fanaberią, daje to kobiecie jedynie poczucie względnego bezpieczeństwa. Czy to
          tak wiele aby dać jej taką możliwość??

          Tak jak napisałam ja się cieszę na myśl o cesarce, moje dziecko po długim
          porodzie było równie wymęczone jak ja, i gdybym mogła odwrócić czas to bym to
          zrobiłasmile
      • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 10:57
        Bardzo mądre słowa, popieram.
    • kasiakm1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 02.02.04, 21:48
      Jak to powiedziała moja lekarka "gdyby cesarka była naturalną koleją rzeczy
      wszystkie miałybyśmy suwaki na brzuchach . . . "
      • joanah2o Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 11:13
        A biolog by pewnie powiedział, że to, że porody drogami natury sa takie
        wyczerpujące (i niekiedy niebezpieczne)dla obu uczestników, jest nie celem (bo
        tak lepiej), ale skutkiem, kosztem ewolucji (większa czaszka, większe dzieci,
        zmiany w układzie kostnym kobiet, itp).
        J.
    • kkiwi Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 12:38
      Ja jestem ZA.Miałam cesarke i przy drugim też bym chciała mieć.Wspaniale
      żadnych komplikacji i karmiłam przez 12 miesięcy.
      • walizkaplus1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 13:06
        hehe, no nie mamy suwakow na brzuchach bo tak naprawde naturalna koleja rzeczy
        jet eliminowanie z dalszego rozrodu najslabszych osobnikow. to troche tak jak /
        przepraszam za porownanie/ z buldogiem angielskim. wiedzialyscie ze w ogole nie
        byloby tej rasy gdyby nie cesarki?
        • dorotka1970 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 13:29
          walizkaplus1 napisała:

          > hehe, no nie mamy suwakow na brzuchach bo tak naprawde naturalna koleja
          rzeczy jet eliminowanie z dalszego rozrodu najslabszych osobnikow.

          Przepraszam, ale twoja wypowiedz jest chyba nieprzemyslana. Chcesz powiedziec
          kobietom, ktore stracily dziecko przy porodzie, ze jest to "eliminacja
          slabszego osobnika"? Eliminacja, jesli juz, nastepuje przez poronienie, a nie
          podczas porodu. Dlatego kobieta nie rodzi sama, tylko przynajmniej z polozna.
          A jezeli dziecko umiera przy porodzie to jest to z reguly blad lekarza, a nie
          eliminacja slabszego.
          Co do suwakow - gdyby kazde dziecko przed porodem wazylo max 2 kg to mysle, ze
          nie bylo takich komplikacji po i dyskusja na temat cc moze wcale nie mialaby
          miejsca. Ale rodza sie coraz wieksze dzieci, a rozmiary naszych bioder wrecz
          przeciwnie. Natura natura, ale bez przesady. Zeby tez mozna wyrywac na zywca,
          naturalnie...

          Pozdrawiam,
          Dorotka

          --------
          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
          • walizkaplus1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 15:47
            nie. to byl skrot myslowy, ktory w rozwinieciu brzmi tak: jesli ktos pisze
            ze:"gdyby natura wyznaczyla na sposob porodu cesarke to mialybysmy suwaki na
            brzuchach", to niech zastanowi sie czy my od pokolen zgodnie z ta natura
            zyjemy. zanim zarzucisz mi mowienie przykrych rzeczy kobietom po bardzo
            przykrych przejsciach i w ogole kobietom na forum , zastanow sie prosze czy
            twoja interpretacja jest prawidlowa. napewno to forum nie jest po to zebysmy
            nawzajem sobie dokuczaly zwlaszcza ze wszystkie powinnysmy byc
            pogodne.pozdrawiamsmile
            • walizkaplus1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 16:05
              mowiac jeszcze prosciej /zeby juz nie bylo niedomowienwink/: nie zyjemy zgodnie z
              natura zeby mowic o porodzie zgodnym z natura. zmienily sie uwarunkowania
              cywilizacyjne. dlatego depilujemy sie i nie mamy futra siersciucha. nasze cialo
              troche sie rozni od ciala naszych przodkow. skrajnym przykladem jest sztucznie
              zmieniony buldog angielski, ktory w sposob naturalny nie jest juz w stanie
              urodzic. dlatego nasze porody sa ciezsze /byc moze/ od porodow naszych babc.w
              kazdym razie wiecej kobiet i dzieci umieralo kiedys przy rozwiazaniu i to ,
              moim zdaniem, byl pewien rodzaj eliminacji zafundowany nam przez sroga nature /
              ktora w swoim wyrachowaniu nie porobila nam tych suwakow a w kazdym razie
              powinna to naprawic skoro nie mamy juz tak szerokich bioderwink/
            • dorotka1970 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 17:10
              walizkaplus1 napisała:

              > nie. to byl skrot myslowy, ktory w rozwinieciu brzmi tak: jesli ktos pisze
              > ze:"gdyby natura wyznaczyla na sposob porodu cesarke to mialybysmy suwaki na
              > brzuchach", to niech zastanowi sie czy my od pokolen zgodnie z ta natura
              > zyjemy.
              -
              • walizkaplus1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 17:48
                nie uwazam zebys mi dokuczala, chcialam wyjasnic ze to JA nie mialam zamiaru
                nikomu dokuczycsmile mam nadzieje ze nieporozumienie zostalo wyjasnione i ze zadna
                z dziewczyn nie zrozumie mnie wiecej nieprawidlowo.pozdr.
    • mama_wiktora Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 03.02.04, 15:05
      Nie dajmy się zwariować z tą naturą, nikt z rozsądnych znanych mi osób nie
      zamieszka na drzewie i nie zacznie wpier... listków tylko dlatego, że tak jest
      naturalnie!!

      Cywilizacja, w tym i medycyna poszły naprzód, jeśli są możliwości, żeby
      zapewnić kobiecie poród mniej bolesny i przede wszystkim bezpieczny to róbmy
      to, nawet jeśli oznacza to czasem cesarkę.
      • jola.wie Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 08:45
        koleżanki!
        z przyjemnością po dwóch i pół dniach przerwy zamieszam trochę.

        To, że natura BRUTALNIE eliminuje słabsze osobniki to jedno (bo ja do tego
        wątku obocznego), a to, ze my jako gatunek ze zmutowanym mózgiem to jakoś
        szczególnie przeżywamy - to drugie. I tego drugiego nie ruszam. Do pierwszego:
        PORÓD jest sytuacją, w której eliminują się słabsze osobniki, przynajmniej
        kiedyś tak było, jak matka była silna i dziecko było silne - przeżywali oboje.
        Zapracowaliśmy sobie sywilizacją na to co mamy: czyli na utrzymanie
        ciąż "naturalnie" nie mających szans i na prowadzenie porodów,
        które "naturalnie" nie mogłyby się pomyślnie zakończyć. Kiedyś jak kobieta
        miała "za wąskie biodra" albo dziecko było za duże: umierali oboje, jak kobieta
        dokładnie nie wydaliła popłodu (a nie było łyżeczkowania) - umierała w połogu,
        złe ułożenie dziecka do porodu - śmierć, itd. itd. I cesarka jest zaburzeniem
        natury, nawet tej "ucywilizowanej": sto lat temu przy cesarce wycinano całą
        macicę wraz z zawartością. Dziecko żyło, matka czasami też przeżywała (zabijały
        ją głównie zakażenia) i jak tak się stało, o dalszym potomstwie nie było mowy!
        Z tego co czytam na forum, co druga z nas zna świetnie duphaston, no-spę,
        turinal, isoptin i diabli wiedzą co jeszcze - gdyby nie te leki, tych ciąż w
        dużej mierze by nie było. Wyeliminowały by się, wiecie? Brałam duphaston w tej
        ciąży, moja poprzednia też była zagrożona. Wtedy usłyszałam, żeby się nie
        martwić (!) bo wadliwe genetycznie płody eliminują się przez poronienie. No i
        do końca ciąży miałam problemy ze spaniem, bo rzeczywiście, skoro "sztucznie"
        podtrzymaliśmy tę ciążę, nie wiadomo, co urodzę. Nie ma tu mowy o ciężkich
        uszkodzeniach genetycznych, te akurat można wykryć na dzień dzisiejszy (i
        podjąć decyzję o urodzeniu dziecka, czego "natura" jak sądzę, nie dopuszcza),
        tylko o takich drobnych defektach genetycznych, których przejawem są alergie i
        inne dziwne choroby naszych czasów. Moja córka urodziła się na pierwszy rzut
        oka zdrowa, ale bardzo szybko okazało się, ze mimo wyłacznie naturalnego
        karmienia jest uczuleniowcem, ma atopię skóry. W wieku dojrzewania okaże się,
        czy jej to "zniknie" czy też będzie się borykać z atopią do końca życia. Nie
        wiadomo, jakie geny przekaże swojemu potomstwu, które, dzięki postępowi
        medycyny, pewnie bez problemu będzie mogła mieć.

        Odeszliśmy od natury znacznie, dzisiaj nikt nie wróci na drzewo wpier..lać
        listków, i cc jest osiągnięciem naszych czasów, pewnie. Zobaczcie od ilu
        zagrożeń postęp medycyny nas już uchronił, nas i nasze dzieci. I nie do nas
        należy przewidywać, jak się to wszystko za tysiąc lat skończy.

        Ciekawe, co buldogi angielskie na tę cesarkę, bo chyba nie jest ona z
        wyboru smile))))
        • dorotka1970 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 09:35
          Ja w kwestii formalnej smile)

          jola.wie napisała:
          > Do pierwszego:
          > PORÓD jest sytuacją, w której eliminują się słabsze osobniki, ...
          > Kiedyś jak kobieta miała "za wąskie biodra" albo dziecko było za duże:
          > umierali oboje, jak kobieta dokładnie nie wydaliła popłodu (a nie było
          > łyżeczkowania) - umierała w połogu, złe ułożenie dziecka do porodu - śmierć,
          > itd. itd.
          - W zadnej z powyzszych sytuacji nie ma mowy o "slabszym osobniku"!

          Pozdrawiam,
          Dorotka
          --------
          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
          • walizkaplus1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 11:14
            slabszy= gorzej wyposazony genetycznie, posiadajacy wady uniemozliwiajace
            bezproblemowy rozorod i zachowanie gatunku /w tym wypadku/. znow napisalam
            biologicznie a nie humanitarnie, sorkiwink
          • jola.wie Re: dorotka! 04.02.04, 13:20
            za wąskie biodra = nieprawidłowa (do porodu) budowa = słabszy osobnik
            duży potomek = niewspólmierność = jakaś tam patologia = sorry, pech
            łożysko się nie odkleiło = słabe skurcze? = patologia = słabszy osobnik
            złe ułożenie = patologia = słabszy osobnik (silniejszy ten, który się w
            porę "przekręcił")

            na potrzeby lepiej funkcjonującej komunikacji przemianowuję sytuacje w których
            znalazły się "słabsze osobniki" na sytuacje, w których następowała "selekcja
            naturalna"

            ----------
            bardzo lubię świat
            • wieczna-gosia Re: dorotka! 04.02.04, 14:21
              W ewolucji nie uzywa sie sformuowania slabszy osobnik tylko niedostosowany.
              Natura bowiem namietnie popelnia bledy wink wrecz popelnia same bledy wink)) i
              dzieki temu juz nasi przedkowie nie musieli siedziec na drzewach (co wy z tymi
              drzewami jak Boga kocham...)
              O slabszych osobnikach mozna mowic dopiero wtedy gdy mamy te osobniki juz
              przezyte na wierzchu. Ot jak w miocie psow- ten co sie do cyca dopchal-
              silniejszy ten co ostatni- slabszy i ten faktycznie najczesciej ginal. Trudno
              powiedziec w jakim stopniu zalezalo to od jego genow a w jakim stopniu od
              faktu ze byl melancholikiem i pacyfista wink)
              No wiec wszystkie zdarzenia w lonie matek poczawszy od niewspolmiernosci,
              poprzez porody poprzeczne (bo przy posladkowych czlowiek mial szanse) lozyska
              przedujace (tez szansa ale mala slynne powiedzenie w czepku urodzony- to
              wlasnie czepeczek z lozyska przedujacego) itd to kombinacja bledow natury i
              jej przypadkowosci i tworzenia nowych osobnikow (np z duzymi glowami wlasnie).

              Ale poniewaz dotarlo do mnie ze chyba w zalozeniu nie mial byc to watek realny
              tylko pobozne zyczenia- zaserwuje wam taka liste:
              1. no wiec cesarka na zyczenie jak najbardziej za darmo.
              2. zeby za porody naturalne placili
              3. zeby porod naturalny trwal 15 minut od przyjazdu do szpitala.
              4. zeby krocza sie nie darly
              5. zeby najlepiej byl ten suwak na brzuchu
              6. zeby nic nie bolalo of kors
              7. zeby wszystkie dzieci rodzily sie zdrowe
              8. zeby mozna bylo sobie wlaczyc opcje karmienie naturalne lub sztuczne
              9. zey dzieci rosly zdrowo, nie uijaly sie, byly madre uczyly sie dobrze i
              realizowaly marzenia i rakiet sie nie czepialy i zeby na swiecie nie bylo
              wojen.
              • wieczna-gosia Re: dorotka! 04.02.04, 14:27
                A nie wiem czy wiecie ze w stosunku do takij neandertali bylysmy osobnikami
                slabszymi (cala linia od tam homo erectus w gore)
                1. mielismy duze glowy na slabych cienkich szyjach
                2. bylismy wysocy a jednoczesnie mielismy lzejsze kosci ktore sie lamaly jak
                zapalki
                3. poruszalismy sie absolutnie wyprostowani a nie przy ziemi co nie jest zbyt
                madre wink))
                A jednak oni wymarli a my sie tu madrzymy wink) a wszystko dzeki bledowi natury
                z duza glawa i platami czolowymi ktore pozwolily nam wymyslec wszystko
                poczawszy od lepszej broni, poprzez lepsze strategie wojownicze
                po "lokomotywe" i "mona lize" wink)
                Wypijmy za bledy wiec wink))
              • dorotka1970 Re: dorotka! 04.02.04, 17:04
                wieczna-gosia napisała:

                > O slabszych osobnikach mozna mowic dopiero wtedy gdy mamy te osobniki juz
                > przezyte na wierzchu.

                Strasznie mi sie to podoba - osobniki przezyte na wierzchu smile)))

                --------
                Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
            • dorotka1970 Re: dorotka! 04.02.04, 17:01
              Moim zdaniem zagalopowalas sie nieco smile
              Duze dziecko to wg ciebie jakie? Wiesz, ze w krajach rozwinietych wiekszosc
              dzieci donoszonych przekracza 3,5 kg? Czy wiesz jaki procent dzieci prawidlowo
              sie uklada przed porodem? Poza tym nazwanie duzego dziecka slabszym osobnikiem
              albo (na to juz bym nie wpadla!) patologia jest kompletnym nieporozumieniem.
              Mowiac delikatnie smile
              Poza tym mowiac o eliminacji slabszego osobnika w trakcie porodu mowisz o
              matce czy o dziecku? Gdybym rodzila swoje dziecko w polu a nie w szpitalu ani
              ja ani ono raczej bysmy mieli male szanse na przezycie. A nie jestem slabszym
              osobnikiem, a tym bardziej moje dziecko, ktore wspaniale sie rozwija i tfu tfu
              jest zdrowiutkie. Ciesze sie, ze naturze nie udalo sie nas wyeliminowac smile

              Pozdrawiam,
              Dorotka
              --------
              Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
              • jola.wie Re: dorotka! 04.02.04, 17:24
                pewnie, wygrywamy z naturą, ale ta wygrana ponosi za sobą pewne koszty i o nich
                właśnie mówiłam.
                "Gdybym rodzila swoje dziecko w polu a nie w szpitalu ani
                > ja ani ono raczej bysmy mieli male szanse na przezycie", dlaczego jesteś tego
                taka pewna (z literatury pięknej wiadomo, że w warunkach "polowych" dzieci
                dosyć często przychodziły na świat), zaraz potem twierdzisz, że nie
                jesteś "osobnikiem słabszym" - przeczysz sobie smile)
                "Ciesze sie, ze naturze nie udalo sie nas wyeliminowac smile"
                Ja też osobiście się cieszę, że naturze nie udało się wyeliminować mnie i moich
                dzieci.
                W ogóle widzę, że odebrałaś to wszystko bardzo osobiście, a niepotrzebnie.

                Wieczna-gosia ma rację, w tej postaci fizycznej jaką mamy nie przetrwalibyśmy
                bez zmutowanego mózgu, żałosne łyse słabe istotki nieodporne na wysokie i
                niskie temperatury, podatne na choroby, pionowa pozycja która utrudnia rodzenie
                i powoduje zniszczenie stawów biodrowych i wyrodnienie kośćca. Wykombinowaliśmy
                sobie cywilizację i teraz mamy pretensje, że nie zawsze umiemy się "dogadać" z
                naturą.

                Ten wątek mnie zmienił. Podnoszę rękę do góry. Jestem za cesarką na życzenie.

                Duże dziecko to nie patologia? Gdyby nie cukrzyca w ciąży, córka mojej
                przyjaciółki pewnie nie ważyłaby 4,5 kilo przy urodzeniu.
                • dorotka1970 Re: dorotka! 04.02.04, 18:04
                  jola.wie napisała:

                  > dlaczego jesteś tego
                  > taka pewna (z literatury pięknej wiadomo, że w warunkach "polowych" dzieci
                  > dosyć często przychodziły na świat), zaraz potem twierdzisz, że nie
                  > jesteś "osobnikiem słabszym" - przeczysz sobie smile)
                  -
    • niemnich Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 15:17
      jestem za , tym bardziej w obliczu ostatnio często słyszanych błedów medycznych
      • ma.pi Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 17:36
        niemnich napisał:

        > jestem za , tym bardziej w obliczu ostatnio często słyszanych błedów
        medycznych

        Mam znajoma, ktora miala cesarke. Lekarz tak ja pokroil, ze przecial dziecku
        skore na czole. A ona juz nigdy nie bedzie miala drugiego dziecka.

        Przy cesarkach tez sie zdazaja bledy medyczne i nie chcialabym przezyc takiego
        na zyczenie. Czytam ten watek i mam wrazenie, ze cesarka jest idealnym
        rozwiazaniem, gdzie nigdy nie ma problemow.

        Pozdr.
        • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 04.02.04, 18:13
          Ma.pi i przy cesarce i przy porodzie naturalnym jest takie samo ryzyko
          wystąpienia problemów, powikłań. Cesarka na pewno nie jest idealnym wyjściem,
          ale czy nie mogłybyśmy mieć prawa do wyboru? Kto chce naturalnie, rodzi
          naturalnie, kto się panicznie boi, pierwszy poród był koszmarem ( taki poród
          miała moja siostra, naturalny - dziecko ważyło 4,60 kg, lekarz skakał jej po
          brzuchu aby wypchnąć dziecko, a siostra mimo cięcia rozeszła się w kroku) lub
          gdy lekarz zwleka z podjęciem decyzji o cesarce mimo że poród trwa już
          kilkanaście godzin, niech ma prawo poprosić o cesarkę i niech ona będzie
          wykonana.
          • ma.pi Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 05.02.04, 17:02
            malagao napisała:

            > Ma.pi i przy cesarce i przy porodzie naturalnym jest takie samo ryzyko
            > wystąpienia problemów, powikłań. Cesarka na pewno nie jest idealnym wyjściem,
            > ale czy nie mogłybyśmy mieć prawa do wyboru? Kto chce naturalnie, rodzi
            > naturalnie, kto się panicznie boi, pierwszy poród był koszmarem ( taki poród
            > miała moja siostra, naturalny - dziecko ważyło 4,60 kg, lekarz skakał jej po
            > brzuchu aby wypchnąć dziecko, a siostra mimo cięcia rozeszła się w kroku) lub
            > gdy lekarz zwleka z podjęciem decyzji o cesarce mimo że poród trwa już
            > kilkanaście godzin, niech ma prawo poprosić o cesarkę i niech ona będzie
            > wykonana.

            Malagao, ja to wszystko wiem.
            Tylko, ze jak czyta sie ten watek to sie ma wrazenie, ze problemy to sie
            przedazaja tylko w porodach naturanych. Ze tylko wtedy dziecku moze stac sie
            krzywda, a to wcale nie jest prawda. I w sumie to jest chyba glowny argument w
            tej dyskusji, ze cesarka powinna byc na zyczenie, bo przy naturalnych porodach
            to dzieci umieraja lub zostaja kalekami.
            I w sumie to ja nie jestem za cesarka na zyczenie, ale zyczylabym sobie miec
            takch lekarzy co to umiejaja podjac wlsciwa decyzje. I wtedy nie byloby takich
            opisow jak Twoje, ze lekarz skakal po brzuchu pacjentki.
            Wiesz ja tez mialam bardzo ciezki pierwszy porod i w pewnym momencie lekarze
            rozwazali cesarke, ale rozwiazali problem inaczej. Nikt nie musial mi skakac po
            brzuchu, chociaz to pewnie latwiejsze rozwiazanie dla lekarza, po co sie
            wysiliac i probowac "humanitarnie" dziecko wydobyc, jak mozna poskakac po
            pacjentce.

            Pozdr.
            • walizkaplus1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 05.02.04, 17:07
              ma.pi, a jakie konkretnie komplikacje /czy tez blad lekarza/spowodowaly ze
              Twoja znajoma nie bedzie mogla miec wiecej dzieci?
        • cota Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 09.02.04, 21:06
          Kurczę tak czytam, czytam...Przeciez to proste - każdy ma inne poglądy i należy
          je uszanować. ja jestem za wyborem (a w moim przypadku za cesarką). I naprawdę
          nie rozumiem postawy typu: cesarka na życzenie powinna być zabroniona. To jest
          jak ten ogrodnika pies, co drugiemu nie da i sam nie weźmie też. ja nie
          rozumiem: kobiałka X chce rodzić naturalnie i ok - ale dlaczego zabrania ona mi
          wyboru??????? Co komu do mojego porodu? Ja chcę mieć cc i finito. A kto dał
          innym prawo mi zabraniać, czy wtrącać się w moje sprawy??? Taaaa, zaraz
          usłyszę, że ta cesarka to ze wszystkich składek etc. Można też obrócić sprawę -
          dziecko pani, która krzyczy, iż z jej składek nie będzie mojej cc, może
          zachorować na chorobę wymagającą drogiego leczenia i będzie wielki płacz, gdy
          faktycznie zaczniemy dzielić świadczenia wg. składek. Dla mnie sprawa prosta -
          niech każdy robi wg. swojego uznania, innym nic do tego. Oczywiście popieram,
          aby z fachowego źródla poznać za i przeciw naszego wyboru, ale że ktoś będzie
          mi zabraniał....ręcę opadają
          • wieczna-gosia Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 15.02.04, 18:43
            Cota nie wiem czy nie czujesz roznicy cesarka NA ZYCZENIE (czyli nie
            uzasadniona medycznie) i powazna choroba ktorej leczenie JEST uzasadnione
            medycznie. Dla mnie ta roznica jest jasna prosta i oczywista. Cesarka w
            momencie gdy zycie kobiety JEST zagrozone- nie jest cesarka na zyczenie tylko
            ze wskazan i jako taka powinna byc absolutnie bezplatna. A jak na razie tylko
            taka pojawia sie tutaj w argumentach za cesarka na zyczenie.

            Dorosly czlowiek niech sobie decyduje o czym chce. Ja bym sie z checia
            podwiazala po tym porodzie i rozwiazala sobie problem antykoncepcji bo
            hormonalnej zasadniczo jestem przeciw, a jak sobie pomysle o NPR przez
            najblizsze 20 lat bez perspektyw na dziecko to troszke mi sie nie chce, i to
            wcale nie bezskladkowo. Niestety nie dosc ze to nie refundowane to nielegalne.

            A argumenty innych szanuje. Tylko lubie sobie podyskutowac. Z adwersarzami
            ktorych uwazam za skonczonych idiotow nie dyskutuje na zadne tematy wink) mam
            nadzieje ze inni czynia tak samo wink))

            cz
      • angelika27 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 15.02.04, 12:00
        Ja również jestem za, tym bardziej że przeżyłam na sobie błąd lekarza sad
        Angelika
        • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 15.02.04, 13:29
          Czy coś się wydarzyło u Ciebie w ostatnim czasie?
    • angelika27 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 09.02.04, 14:20
      Witam!
      Najważniejszą sprawą jest życie i zdrowie zarówno dziecka jak i matki.
      Dziewczyny które raz przeżyły poród drogami natury i miały komplikacje, mają
      prawo bać się kolejnego porodu i w takim przypadku mogą prosić z góry o c.c.
      Cesarka na życzenie powinna mieć jakieś uwarunkowania.
      Angi
    • lgosia1 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 16.02.04, 23:12
      Powiedzcie mi, czy wskazaniem do cesarki jest stwierdzone na USG jednokrotne
      owinięcie szyi dziecka pępowiną. Jestem w 28 tygodniu i właśnie taką diagnozę z
      USG usłyszałam. Czy o ewentualnej cesarce zadecydują lekarze w szpitalu w
      ostatniej chwili? czy mogę np poprosić o jakieś "skierowanie" od mojego
      ginekologa? Czy w związku z wynikiem badania USG mam prawo "żądać" cesarki?
      • malagao Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 17.02.04, 16:37
        Igosiu to dopiero Wasz 28 tydzień, dzidziuś może się jeszcze odwinąć i trzy
        razy zawinąć wink Gdy będzie bliżej porodu to owinięcie pępowiną predysponuje do
        cesarki, ale ile razy dziecko musu być nią zakręcone i w jaki sposób, tego nie
        wiem. Wiem na pewno że jeśli pępowina zawinięta jest wkoło szyjki dziecka, aby
        nie dopuścić do uduszenia robi się cesarkę.
    • lidek0 Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 17.02.04, 10:42
      Jestem za, nie chcesz to rodzisz naturalnie, ale przynajmniej masz prawo wyboru.
    • aom Re: cesarka na życzenie, kto jest za????? 17.02.04, 23:58
      Osobiscie, sama sie nad tym zastanawialam na poczatku ciazy i nawet moglam to
      sobie zalatwic z medycznego punktu widzenia (operacja na rdzeniu kregowym tuz
      po moich urodzinach). Jednak cos sie we mnie odmienilo i walczylam o porod
      naturalny. Tak tez sie stalo. Na szczescie urodzilam szybko i bez znieczulenia.
      Jena tylko mysl-widzialm kobiety, ktore obok w sali lezaly po cesarce, wybacz,
      ale podlaczone cewniki, potworny bol szwow. Prawie nie mogly sie poruszac, nie
      mowic o klopotach z karmieniem dziecka z czysto fizycznej niebocy.
      Te rodzace naturalnie to czesto tylko bol krocza, ktore i tak sie szybko goi.
      Nikt nie musial mnie myc, od razu moglam sie w pelni zajac dzidziusiem,
      zapominajac juz o bolu porodu.
      Bol porodu czy bol wracania do zdrowia po zabiegu. To juz ty musisz zdecydowac.
      Wiedz tez, ze z bolem porodowym mozna sobie poradzic na wiele sposobow, sa
      rozne techniki, nie tylko na planie fizycznym. Ja na przyklad "przyspieszylam"
      narodziny malego wizualizacja i masazem.
      Potraktuj ten moment bardziej jak wyzwanie i przekraczanie granic samej siebie.
      Czasami nie warto uciekac sie z pozoru do latwych rozwiazan, jakim moim zdaniem
      jest cesarka na zyczenie.
      Pozdrawiam i powodzenia
      Marta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka