Witam serdecznie. Jestem w 31tc. I do tej pory miałam pierwsze USG prywatnie w
9 tyg, a drugie państwowo w 18tyg. Obecnie kolejnego doprosić się nie mogę.
Wizyta u ginekologa to jedynie badanie dopochwowe i "pomacanie" po brzuchu po
czym lekarz stwierdza, że dziecko dobrze rośnie... Usłyszałam, że na NFZ są
tylko możliwe dwa USG w ciąży. Nie wiem czy to prawda. Mój mąż ze mną na
wizycie też być nie może bo: "nie ma na tyle miejsca, żeby się tam chłopy
walały". Zmieniałam lekarzy w tym szpitalu i wszędzie podobne "porady".
Niestety mieliśmy z mężem kłopoty finansowe i nie dalibyśmy rady na wizyty
prywatne. Nie wiem jak już rozmawiać z lekarzem...martwię się czy dziecko
faktycznie rozwija się prawidłowo. Postanowiliśmy z mężem jednorazowo pójść
prywatnie, tylko jak lekarz państwowy zobaczy, że poszłam gdzieś prywatnie to
będzie marudzenie po co i na co. Wymiękam po prostu