Dodaj do ulubionych

Oj, dzieje się :-)

01.03.10, 21:20
Dzieje się dużo, odkąd do domu wjechał nocnik smile

Po pierwsze Adaś (11 m-cy) chętnie na nim siedzi, żeby nie powiedzieć przesiaduje ;-P Do tego stopnia, że mogę się zakrzątnąć po domu, wstawić pranie, umyć zęby i jak wrócę, to on nadal tam będzie wink A dotąd nie mogłam go spuścić z oka big_grin

Ale, żebyście sobie nie myślały, siedzi on tam z efektami smile
Coraz lepszymi.

I tu kilka smaczków, bo to wszystko jest strasznie zabawne:
- zawsze kiedy jego wzrok pada na nocnik, oświadcza mi "siusiu". Na ogół znaczy to po prostu "wiesz, mamo, tu robi się siusiu", ale wiecie jak to jest, muszę to brac na serio i staram się wysadzac go za każdym razem big_grin Czasem od razu siusia.
- odkąd mamy nocnik, zaczął rozpinać sobie pieluchy. I tez się zastanawiam, czy to nie jest sygnał... Często, kiedy sobie rozpina, ma już mokro, więc może to jest z kolei: "zdejmij mi tę pieluchę". To by znaczyło, ze "mokro" wreszcie mu przeszkadza, bo jak dotąd, to mógł pól dnia siedzieć w zasikanej pieluszce.
- najlepiej siusianie idzie mu, jeśli ustawię nocnik naprzeciwko toalety i sama nasiusiam: 100% skuteczności i jaki zadowolony smile
- okazuje radość, jak się załatwi, i może obejrzeć "produkt" wink
- zaczęłam go także wysadzać na pół-śpiocha nad ranem i wtedy oczywiście pięknie siusia, nie całkiem wiedząc, o co chodzi wink

No i w ogóle muszę powiedzieć, że bardzo go ten nocnik rozwinął.
Widać, że mu wygodniej niż w powietrzu - w powietrzu już w ogóle nie chce się załatwiać, chyba że poza domem. Miałam mnóstwo obiekcji co do nocnika, uważałam, że nakładka toaletowa jest lepsza, ale teraz jestem zachwycona wynalazkiem. Nakładka tak - ale chyba dla dziecka, które już na własnych nóżkach szybko przemieści się do łazienki. A dla dzieci, które wciąż wiszą nad umywalką / toaletą polecam.

Miarą naszych postępów niech będzie to, że wczoraj spędziłam poza domem 6,5 godziny - najpierw 1,5 h spacer, potem wizyta u rodziców, potem spacerem z powrotem i na to wszystko lekko zamoczył jedną pieluszkę, chyba tylko dlatego, że nie wysadziłam go bezpośrednio po spaniu. Po wejściu do domu w obie strony był suchy.

To co, teraz pewnie jakiś regres się należy? wink
Obserwuj wątek
    • froobek Re: Oj, dzieje się :-) 01.03.10, 21:44
      > kiedy jego wzrok pada na nocnik, oświadcza mi "siusiu". Na ogół znaczy
      > to po prostu "wiesz, mamo, tu robi się siusiu",

      On się w ogóle przez ostatnie dwa tygodnie bardzo rozwinął werbalnie i ma taką fazę "komentatora rzeczywistości": na okrągło opowiada, co widzi smile Na spacerze stale oznajmia mi albo "dyń-dyń" (tramwaj) albo "ko" (kopara) albo "ijał-ijał" (karetka) albo "hau-hau" itd.


      > Po wejściu do domu w obie strony był such
      > y.

      Z tym, że ja go prawie wyłącznie noszę i wczoraj też tak było. Nie wiem, jak by było w wózku.
      • ph78 Re: Oj, dzieje się :-) 05.03.10, 20:36
        Ale Wam fajnie! Już się nie mogę doczekać...
        Bo my ciagle na etapie "Mam mokro & I don't care" wink
    • kowal-esia Re: Oj, dzieje się :-) 05.03.10, 20:49
      Ale fajnie, gratulacje smile

      Też kupiłam nocnik, chociaż moja mała za młoda chyba jeszcze,ale
      siada sama i wstaje więc próbuję Ją powoli oswajać z nocnikiem.

      I z nocnika ucieka smile

      Tylko raz kilka kropel złapałam do nocnika a reszta na podłogę, bo
      wstała w trakcie oczywiście smile
      • froobek Re: Oj, dzieje się :-) 05.03.10, 20:55
        > I z nocnika ucieka smile

        Pisałam w innym wątku, że Adaś też uciekał przez pierwszy dzień, ale potem dostał do czytania książeczki (może niezbyt pedagogiczne, ale gorszych rzeczy ludzie uczą...) i już siedział. Ja mam zresztą w tej sprawie swoją teorię: on bardzo słabo siada i bardzo niechętnie siedzi na podłodze - widać dyskomfort w tej pozycji, ustępuje to bardzo powolutku. a na nocniku mu wygodniej, to siedzi - nadrabia wink
      • froobek Re: Oj, dzieje się :-) 05.03.10, 20:56
        > siada sama i wstaje

        Jak siada i wstaje, to nie za młoda! Ja tez bym Adasia dawno przeniosła na nocnik, gdyby był tak rozwinięty ruchowo.
        • kowal-esia Re: Oj, dzieje się :-) 05.03.10, 21:17
          Oj ruchliwa, ruchliwa , ale przyznam, że przy przewijaniu muszę się
          nieżle "napocić" bo specjalnie się przekręca na brzuch albo mi
          wkłady z flipów wykopuje smile

          Ma 7,5 miesiąca a od ponad miesiąca raczkuje, siada i wstaje -
          wszystko naraz zaczęła(tzn. w 5 m zaczęła się przygotowywać do
          raczkowania smile )-byłam w szoku...

          Może zaakceptuje ten nocnik...będziemy próbować..

          Na podłodze lubi siedzieć, ale chwilkę i zaraz gdzieś pędzi (chybaże
          się czymś mocno zajmie to dłużej posiedzi dziukając przy okazjismile )
          • desse_o Re: Oj, dzieje się :-) 07.03.10, 09:07
            Oj, gratuluję bo my po nocnikowym zauroczeniu weszliśmy w regres i nocnik teraz służy do wyższych celów tj. udaje samochód. Syn ciągnie go po ziemi wydając dźwięki przypominające "brum brum" a siku niezauważone leci do pieluchy.
            Czekam na cieplejsze dni bo jak puszczam go bez pieluszki to od razu widać, że siusiu i po kilku siusiach podłogowych przypomina sobie o sygnalizowaniu tuż przed zrobieniem.
            • froobek Re: Oj, dzieje się :-) 07.03.10, 20:49
              > weszliśmy w regres

              No mówię, że czekam na spektakularny regres smile


              > Czekam na cieplejsze dni bo jak puszczam go bez pieluszki to od razu widać, że
              > siusiu i po kilku siusiach podłogowych przypomina sobie o sygnalizowaniu tuż pr
              > zed zrobieniem.

              Taaa, po czym nieomylnie poznać nawet z daleka, że Adaś nasikał w majtki? Robi łapką pac-pac po kałuży siuśków big_grin Bardzo praktyczne wink
              • desse_o Re: Oj, dzieje się :-) 08.03.10, 09:29
                Wiesz, u nas najtrudniejsze są ranki bo syn musi nacieszyć się zyciem
                po nocy i siusia byle gdzie. Najważniejszy jest świat. Potem jest
                lepiej i wczoraj np. od 9 do 19 zmoczył 1 pieluszkę. A w domu jak
                siusia to woła do mnie "Oooo!" i potem zaraz siada robić pac pac.
                • froobek Re: Oj, dzieje się :-) 08.03.10, 19:52
                  > jak
                  > siusia to woła do mnie "Oooo!" i potem zaraz siada robić pac pac.

                  Fajne chłopaki, co? big_grin
                  • desse_o Re: Oj, dzieje się :-) 09.03.10, 10:17
                    Ano fajnesmile
                    uwielbia też siusiać na stojąco w wannie wink
          • kowal-esia Re: Oj, dzieje się :-) 16.03.10, 17:21
            Hurra, udało się dzisiaj 2 razy siku do nocnika smile
            • froobek Re: Oj, dzieje się :-) 22.03.10, 20:39
              Gratulacje!

              A mój zaczął robić kupę w nocy i nad ranem sad
              No co za porażka! ;-(
    • froobek Re: Oj, dzieje się :-) 06.04.10, 23:09
      Jest regres wink

      Adaś chyba będzie wkrótce chodził, bo zrobił się marudny oraz ma wielki regres nocnikowy. Mianowicie nauczył się schodzić z nocnika i robi to natychmiast po posadzeniu, chyba dla samej frajdy. Po czym sika minutę później w majtki. Już myślałam, że zacznę mu z powrotem zakładać w domu pieluchę, ale odkryłam, że z powrotem chętnie załatwia się w powietrzu. No dobra. Czekamy smile
      • desse_o Re: Oj, dzieje się :-) 07.04.10, 13:05
        U mnie tak samo i na razie nocnik tylko na kupę jest używany. Mój syn
        uwielbia siusiać na stojąco w wannie lub do wiaderka albo wysadzany nad
        umywalką.
    • froobek Re: Oj, dzieje się :-) 13.07.10, 13:04
      Hmmm, a my od dwóch nocy bez pieluchy smile
      Pierwsza była przespana w całości, a wtedy Adaś nie siusia w ogóle.
      Dziś karmiłam o 4. i po karmieniu wysiusiał się do nocnika smile

      Jeśli to się utrzyma, to pielucha zostaje nam już tylko na zajęcia klubikowe, wizyty w gościach itp. czyli tam gdzie synek jest na tyle zaaferowany, że może się zesiusiać, a mnie byłoby głupio, że nabałaganił.
      • iciako froobek 15.07.10, 09:03
        a napisz proszę w jakim wieku jest twój synek ??
        my w dzień bez pieluszki i z przygodami nocnikowymi
        ale noc nadal z pieluchą bo córcia budzi się 2-3-4 razy na cysianie i pielucha mokra
        ma rok i 3 miesiące i własnie ciekawam czy nie za wcześnie zaczęłyśmy (tyle że u
        nas to babcia zaczęła)
        córcia potrafi jechać z nami poza dom na 2-3 godz i nie siusia do momentu
        powrotu do domu i posadzenia na nocnik
        ale w domu zdarzają nam się jeszcze mokre spodenki -raczej to mama musi pamiętać
        co 2 godz zaproponować nocnik
        i nie wiem czy dojdziemy do wołania :"siusiu" czy po prostu po tych upałach
        wrócimy grzecznie do pieluchy
        oj dzieje się dzieje
        a ja -mama - nie nadążam i ciut nie wiem teraz dokąd zmierzam
        ale patrze na córcią i myślę na co ona jest gotowa dziś
        czyli nie postawiłam sobie celu pt: odpieluchowanie
        będę się dostosowywać i wspomagać
        • froobek Re: froobek 16.07.10, 15:52
          Ma 15,5 m-ca.
          Ja wiem, że to jest trochę paradoksalne, że w nocy idzie nam lepiej niż w dzień. Bo on w dzień całkiem często siusia pod siebie (wasze wysadzanie co 2 godziny, to na razie kosmos, u nas raczej co pół godziny), tylko że w domu i na spacerze kompletnie mi to nie przeszkadza. Natomiast z nocą to było tak, że jakieś dwa miesiące temu zaczęły mu się zdarzać całkowicie przespane noce (7, nawet do 10 godzin nieprzerwanego snu). I po takiej nocy widziałam, że w pieluszce jest tylko jedno małe siusiu. I oczywiście rano w nocniku wielkie poranne siusiu. Więc miałam taką hipotezę, że siusia tuż po karmieniu, zanim dobrze zaśnie. A na wakacjach po pewnej przespanej nocy wstał z całkowicie suchą pieluchą! I powiedziałam sobie, że trzeba spróbować. Jak nie spróbuję, to nie zobaczę. Nareszcie mamy własne łóżeczko (dotąd było pożyczone), z wypasionym wodoodpornym materacem, który wybrałam właśnie z tego względu, oprócz tego wełniany kocyk do podłożenia - więc siusiu nam niestraszne. Śpi z gołą pupą, na chłody mam też chińskie spodenki. No i działa. Wieczorem, przy karmieniu coś tam na mnie popuści, ale w nocy nic i rano siusia do nocnika. Może jakoś czuje, że mu zaufałam?? wink Jeśli karmię w nocy, to go wysadzam po. Dziś wstał dwa razy - po pierwszym karmieniu nie chciał siusiać, tylko oczy mu się zamykały, więc odpuściłam, trochę z duszą na ramieniu wink Po drugim zrobił do nocnika, poprosił o lalę wink i poszedł spać smile

          Myślę, Iciako, że uda Wam się, jak się zaczną przespane noce...

          Jak się skończą upały, też możecie być w dzień bez pieluchy smile Ja w domu zaczęłam w styczniu, a na spacerach w kwietniu smile
        • froobek Re: froobek 16.07.10, 16:12
          Aha, jeszcze sobie mgliście przypominam, że zanim jeszcze była mowa o jakichś przespanych nocach, to od czasu do czasu, jak miałam siłę uruchomić jakiś zwój mózgowy, wysadzałam go po nocnym karmieniu. I czasem wychodziło. Tylko dla mnie barierą była konieczność ponownego założenia pieluchy, bo albo zasypiał mi na rękach, albo przeciwnie, uciekał big_grin Dlatego goła pupa to dla mnie fantastyczny wynalazek smile
        • froobek Re: froobek 16.07.10, 16:16
          No i jeszcze bardzo prawdopodobne, że Adaś ma po prostu wysoki poziom wazopresyny, a Twoja córka niższy. Wyżej pieluchy nie podskoczysz big_grin
          • iciako Re: froobek 19.07.10, 09:32
            musiałam sprawdzić o co chodzi z tym poziomem wazopresyny smile i już jestem
            mądrzejsza smile
            podziwiam to twoje nocne wysadzanie
            ale u nas nierealne
            bo karmię piersią w naszym łóżku i sama przy tym zasypiam -córcia często domaga
            się piersi 4-5 razy w nocy
            i jakbym miała nie spać a potem wysadzać i usypiać (nie wiem jak bo u nas tylko
            przy piersi) to bym w pracy nieprzytomna była
            aczkolwiek kusi mnie to nocne wysadzanie
            i może na urlopie spróbuję smile
            u mnie w weekend córcia zaczęła sama na nocnik siadać jak ma potrzebę i oprócz
            tego wołać e-e-e smile
            więc dzieje się nadal smile
            cieszę się że nasze dzieciaczki w podobnym wieku -więc nie jestem dziwakiem i
            nie jest za wcześnie
            moja mama mówi że jak skończyłam rok a ona urodziła moją siostrę to pieluch już
            mi nie zakładała tylko zaczęła się przygoda z nocnikiem
            smile więc mama też mnie utwierdza że można
            muszę tylko znaleźć jakiś mniejszy lub składany nocnik turystyczny -przenośny
            -pakowny
            przydałby się na dłuższą wycieczkę poza dom

            w weekend zauważyłam że jak córci chce się siusiu a my jeszcze poza domem to
            potrafi popuścić ale nie sika i jak szybko znajdę nocnik to spokojnie się
            wysikuje -tak jakby stresowało ją że sika w majtki
            więc chyba powrotu do pieluch nie będzie a my będziemy póki co nocnik wozić smile
            albo nakładkę na kibelek wypróbujemy
            • istota Re: froobek 23.07.10, 00:49
              skoro mowa o nocniku moje dziecie (2 latka) nauczylo sie ostatnio mowic
              sisiu. Uzywa go wylacznie w zestawieniach nie sisiu i
              mama, nie sisiu smilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka