Dzieje się dużo, odkąd do domu wjechał nocnik
Po pierwsze Adaś (11 m-cy) chętnie na nim siedzi, żeby nie powiedzieć przesiaduje ;-P Do tego stopnia, że mogę się zakrzątnąć po domu, wstawić pranie, umyć zęby i jak wrócę, to on nadal tam będzie

A dotąd nie mogłam go spuścić z oka
Ale, żebyście sobie nie myślały, siedzi on tam z efektami

Coraz lepszymi.
I tu kilka smaczków, bo to wszystko jest strasznie zabawne:
- zawsze kiedy jego wzrok pada na nocnik, oświadcza mi "siusiu". Na ogół znaczy to po prostu "wiesz, mamo, tu robi się siusiu", ale wiecie jak to jest, muszę to brac na serio i staram się wysadzac go za każdym razem

Czasem od razu siusia.
- odkąd mamy nocnik, zaczął rozpinać sobie pieluchy. I tez się zastanawiam, czy to nie jest sygnał... Często, kiedy sobie rozpina, ma już mokro, więc może to jest z kolei: "zdejmij mi tę pieluchę". To by znaczyło, ze "mokro" wreszcie mu przeszkadza, bo jak dotąd, to mógł pól dnia siedzieć w zasikanej pieluszce.
- najlepiej siusianie idzie mu, jeśli ustawię nocnik naprzeciwko toalety i sama nasiusiam: 100% skuteczności i jaki zadowolony

- okazuje radość, jak się załatwi, i może obejrzeć "produkt"

- zaczęłam go także wysadzać na pół-śpiocha nad ranem i wtedy oczywiście pięknie siusia, nie całkiem wiedząc, o co chodzi
No i w ogóle muszę powiedzieć, że bardzo go ten nocnik rozwinął.
Widać, że mu wygodniej niż w powietrzu - w powietrzu już w ogóle nie chce się załatwiać, chyba że poza domem. Miałam mnóstwo obiekcji co do nocnika, uważałam, że nakładka toaletowa jest lepsza, ale teraz jestem zachwycona wynalazkiem. Nakładka tak - ale chyba dla dziecka, które już na własnych nóżkach szybko przemieści się do łazienki. A dla dzieci, które wciąż wiszą nad umywalką / toaletą polecam.
Miarą naszych postępów niech będzie to, że wczoraj spędziłam poza domem 6,5 godziny - najpierw 1,5 h spacer, potem wizyta u rodziców, potem spacerem z powrotem i na to wszystko lekko zamoczył jedną pieluszkę, chyba tylko dlatego, że nie wysadziłam go bezpośrednio po spaniu. Po wejściu do domu w obie strony był suchy.
To co, teraz pewnie jakiś regres się należy?