ann.k
17.03.10, 13:09
Zakładam nowy wątek, żeby to co chcę napisać nie zaginęło w gąszczu
innych wątków, a potem dało się łatwo odnaleźć. Szczególnie, że
ostatnio pojawiło się tutaj kilka wątków o toksoplazmozie i
wyrzucaniu kotów z domu, bo ciąża.
Otóż właśnie odebrałam wyniki toxo IgG i IgM i oba są ujemne. Piszę
o tym, bo we wrześniu pochowałam kotkę, z którą przeżyłam 17 lat.
Kotka rzadko, ale jednak, wychodziła na dwór, ja nie raz i nie dwa
szorowałam jej kuwetę. Spałam z nią też w jednym łóżku. I nigdy
przez te 17 lat nie złapałam od niej toxo.
Więc niech każda, która ma w domu kota, a zaszła w ciążę lub
planuje, niech się nie pozbywa zwierzaka, bo jak widać te dwie
rzeczy nie muszą mieć ze sobą nic wspólnego!!!