anakonda.dwa
21.07.10, 15:38
Zaczęłam 39. Dokładnie dwa tygodnie temu po całonocnym bólu brzucha
(ból jak przy miesiączce) odszedł mi czop śluzowy. Teraz co pare dni
czuję pobolewania w podbrzuszu, wczoraj np całą noc, ranek i
przedpołudnie czułam dość regularne skurcze co ok 30 minut. Byłam
pewna, że to już początek porodu, a jednak nie, po południu wszystko
się uspokoiło. Dzisiaj czuję się dobrze, ruchy dzieciaczka w
porządku. Zaznaczę jeszcze, że już 3 tygodnie temu lekarz
powiedział, że rozwarcie jest na jeden palec i w zasadzie w każdej
chwili można spodziewać się porodu.
Czy to jest normalne, że już któryś raz z kolei czuje dość regularne
skurcze i potem dalej nic? I co z tym czopem? Z tego co czytam to
jednak u większości jest to zwiastun rychłego porodu a u mnie mija
już 2 tygodnie....dziewczyny co o tym sądzicie?