j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 28.10.13, 20:31 Julka piękny opis, daj znać jak coś będziesz wiedzieć. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 28.10.13, 21:38 Magdo, w drugiej ciąży zaczynałam od "nielicznych" przeciwciał, nawet nie było podane miano, czyli było ich mało. Natomiast w III ciąży pierwsze badanie przeciwciał z 18 tc. wykazało miano 1024. Do końca ciąży wahało się 2-4 tysiące. Rozumiem Twoje zaniepokojenie, ja też byłam zaniepokojona tą ilością studentów i stażystów, którzy czasem próbują Cię zbadać i niestety nierzadko robią to bardzo nieporadnie... Ale ja wychodzę z założenia, że gdzieś Ci ludzie muszą się uczyć, żeby później być takimi Wielgosiami i Węgrzynami Zawsze jest tam lub przychodzi ktoś bardziej kompetentny i sprawdza przepływy bardzo sprawnie. Z robiących usg na pewno sensowny i sprawny jest dr Kozłowski, dr Biskupski - Samaha no i oczywiście docent Węgrzyn. Mogą się czasem wydawać tace niedokładni, ale uwierz mi, że dla nich takie badanie to chleb powszedni, mają wielkie doświadczenie i od razu reagują jeśli pojawia się nieprawidłowy pomiar. Jak przyszłam w 21 tc z wynikiem 1024 to dwóch lekarzy mierzyło przepływ po kilka razy, żeby się upewnić jak szybki jest przepływ, czyli na ile szybko płynie krew, czyli na ile jest rozcieńczona, czyli jak duża jest niedokrwistość. Wiem, że to może trudne, ale pytaj jeśli coś Cię niepokoi, czegoś nie jesteś pewna. Miano 4 to nie jest powód do wielkiego niepokoju. Nie wiem w którym jesteś tygodniu, bo jeśli to połowa ciąży to miano może, ale nie musi się powiększać, a jesli końcówka to jest spora szansa, że niewiele więcej urosną. Co do szpiatala na Starynkiewicza, to dziwne, że powiedzieli Ci, że musisz tam rodzić, bo miano 4 nie jest powodem, żeby koniecznie tam rodzić. Mi przy mianie 64 powiedzieli, że jak chcę to mogę u nich rodzić, ale nie muszę. Moje doświadczenie nie tylko jako matki, ale również douli, pokazuje, że jeśli nie trzeba rodzić w klinice, to lepiej w niej nie rodzić. Nie polecam starynkiewicza jako miejsca porodu, ale jako miejsca do leczenia i ratowania dzieci jak najbardziej! Mogłabym więcej powiedzieć, ale wolę tutaj nie pisać. Mogę podać swojego maila, jeśli chciałabyś więcej informacji. Jeśli macie pytania, wątpliwości to pytajcie Odpowiedz Link Zgłoś
magda290584 Re: Konflikt serologiczny część II 29.10.13, 11:57 droga julo... jestem obecnie w 25 tyg ciazy. powiedzieli mi tak ze mam tam rodzic bo jakby trzeba bylo cos po porodzie dziecku robic to tylko oni maja predyspozycje do tego... ja chyba zdecyduje sie tam rodzic albo w instytucie matki i dziecka!!! powiedz mi kochan czy jak teraz pojade na starynkiewicza to mam poprosic tego doktora? bo mialam same kobitki teraz ktore wydawaly sie na zagubione... Odpowiedz Link Zgłoś
klaudiajaro Re: Konflikt serologiczny część II 29.10.13, 17:54 Jula, chcialam Cie zapytac czy faktycznie az tak źle jest na porodówce na Starynkiewicza? Jestem obecnie w 35 tyg i miano przeciwiciał anty D z ostatniego badania 8. Jutro jadę na przepływy i podobno mają podjąć decyzję czy już mnie brać na oddział czy nie. Podobno ciąże konfliktowe kończy się przed terminem - dodatkowo mam jeszcze cukrzycę ciążową, więc boję się, że będą wywoływać, a poród wywoływany podobno bardziej boli;/ Pytałam czy muszę rodzić na Starynkiewicza i jeden lekarz mówił, ze niekoniecznie, a drugi, że lepiej u nich, Już sama nie wiem co mam robić. Warunki tam podobno straszne. Nie wiem czy to moje miano jest na tyle wysokie (przeplywy nadal w porządku), zebym była zmuszona tam rodzić ? Teoretycznie niby nie muszę tam rodzić, ale jak coś będzie nie tak z dzieckiem to lepiej tam być, Mętlik w głowie straszny, a czasu coraz mniej. Czy jako doula przychodzisz też do domów z poradami dla młodych Mam? Podaj proszę maila do siebie, bo chciałabym zapytac Cię o parę dodatkowych rzeczy. z góry dzięki, klaudia Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 30.10.13, 22:43 Klaudia, i jak po przepływach? Odpowiedz Link Zgłoś
klaudiajaro Re: Konflikt serologiczny część II 31.10.13, 18:20 hej, no przepływy jak na razie w porządku na szczęście ) powiedzieli, żebym się zgłosiła sama do szpitala w 38tc. sama już nie wiem na jaki szpital się zdecyduję, wizja gapiących sie studentów bardzo mnie przeraża, mimo, że zdaję sobie sprawę z faktu, że gdzieś w końcu muszą tą wiedzę zdobywać...muszę to jeszcze z mężem przedyskutować. Chciałam rodzić na Inflanckiej, ale tam dziewczyny nie są zadowolone z opieki neonatologicznej...chodzilam tam do szkoły rodzenia i bardzo mi się podobało...a tu nagle taki zonk z tym konfliktem... no nic, nie ma co narzekać, bo Młody widać jest w dobrej formie i chyba mu sie na razie nie spieszy Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 01.11.13, 21:31 Klaudia nie musisz rodzic na Starynkiewicza. Zwlaszcza przy takich wynikach. W Warszawie mozesz bez problemu rodzic z konfliktem na Bielanach, w Orlowskim, Karowej a nawet w szpitalu Medicover Ja rodzilam synka po kilku transfuzjach doplodowych wlasnie w szpitalu Medicover, gdzie mialam mega kompetentna Pania neonatolog, ktora wiedziala z czym sie je konflikt serologiczny pierwsze dziecko z konfliktem( miano 512 przed porodem ale przeplywy ok) rodzilam w Damianie, ktory nie mial zadnego zaplecza ale ta sama lekarke lampy sa wszedzie, transfuzj uzupelniajace wiekszosc szpitali wykonuje, wazne zeby mialy wysoki stopien opieki neonatologicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 30.10.13, 23:22 Zacznę od tego, że to nie prawda, że tylko oni mają predyspozycje, żeby w razie potrzeby ratować dziecko. Oni czasem tak mówią, żeby zatrzymać pacjentkę u siebie. Niestety, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze... Szpital za każdy poród dostaje od nfz pieniądze, dlatego też nie każdy lekarz powie uczciwie, że możesz rodzić u nich ale równie dobrze w każdym innym szpitalu, który posiada oddział intensywnej terapii i patologii noworodka! Magdo, trudno mi coś powiedzieć, to zależy od Ciebie, jak Ty się z tym czujesz, jeśli będziesz czuła się bezpieczniej, to poproś o konsultację innego lekarza, ale możesz też spróbować zaufać, że jeśli ta lekarka miałaby jakiekolwiek wątpliwości co do diagnozy Twojego maluszka, na pewno poradziłaby się bardziej doświadczonego kolegi. Co do instytutu matki i dziecka, to słyszałam mało pozytywnych opinii o tym szpitalu, jako miejscu do rodzenia. W ogóle dziewczyny, wybór miejsca porodu jest bardzo subiektywny, każda z nas inaczej sobie poród wyobraża, każda ma inne priorytety, na innych rzeczach może nam zależeć, więc nie jestem w stanie powiedzieć, że polecam tylko ten jeden szpital. Prawdą jest jednak, że są w Warszawie szpitale, które przestrzegają praw pacjenta, które dbają o naturalne podejście do porodu, które nie nadużywają medykalizacji w porodzie, w których stawia się kobietę u dziecko na pierwszym miejscu, dbają o swobodę poruszania się w porodzie i mogłabym wymieniać tu jeszcze dłużej... Są też takie, gdzie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Klaudio, żaden lekarz nie ma prawa do niczego Cię zmusić, to jest Twój wybór, gdzie urodzisz swoje dziecko! Jeśli przepływy są ok, a miano nadal niskie, to nie ma powodu do niepokoju. Nie ma co ukrywać, sala porodowa na Starynkiewicza pozostawia wiele do życzenia... To wielka komnata, gdzie wydzielone są ściankami (nie do sufitu) trzy boksy, różnej wielkości, jakby co to boks nr2 jest największy na wejściu jest biurko położnych, które monitorują zapisy ktg... Siedzą, nierzadko gadają, lekarze też tak się pojawiają, no i oczywiście studenci. Polskie prawo mówi, że pacjentka ma prawo nie zgodzić się na obecność studenta podczas porodu. Rzeczywistość na starynkiewicza jest jednak taka, że nie możesz się na to nie zgodzić, jedyne co możesz, to poprosić, żeby zamiast grupy kilku studentów poród obserwował jeden student... Wytłumaczenie jest takie, że to jest placówka Uniwersytetu Medycznego i studenci, gdzieś muszą się uczyć. A mamie, która czuje się obserwowana, wokół której kręci się mnóstwo obcych osób, znacznie trudniej jest urodzić, bo zamiast nakręcających poród hormonów miłości - oksytocyny, pojawia się adrenalina, hormon walki, ucieczki, strachu, który hamuje poród. Ciąża powikłana konfliktem serologicznym zawsze jest rozwiązywana wcześniej, zwykle przed 39 tc., w ostatnich tygodniach od ok.38 tc następuje bardzo intensywny przepływ przeciwciał przez łożysko, zarówno tych dobrych budujących odporność, jak i złych powodujących niedokrwistość. A łożysko nie rozróżnia dobrych i złych przeciwciał, dlatego rozwiązuje się ciążę, przed rozpoczęciem intensywnego przepływu przeciwciał. Dlatego, super, jeśli kobieta sam zacznie rodzić wcześniej, a jeśli nie, to poród rzeczywiście jet wywoływany. Czy boli bardziej to subiektywne odczucie, na pewno jest mniej bezpieczny niż spontaniczna akcja porodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
albertynaa doula_julka 31.10.13, 15:42 doula_julka napisał(a): Jak najbardziej spotykam się przed porodem z rodzicami w domu, czasem na mieści > e, ale trudno jest poruszać intymne tematy w towarzystwie innych ludzi siedzący > ch obok przy stoliku w kawiarni dlatego też najczęściej spotykam się z rodzi > cami u nich w domu A spotykanie jest w ramach pomocy bliźniemu li i jedynie? To bardzo szlachetne z Twojej strony. Wchodząc na zalinkowany blog odbieram go jako formę autoreklamy i zarabiania pieniędzy. Komercja jest zdaje się tutaj nie bardzo na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
monja2013 Re: Konflikt serologiczny część II 15.11.13, 20:18 Witam, Jestem w 19tyg ciąży i tak podczytuję wasz wątek od kilku dni, gdyż mam wątpliwości i chciałam je skonsultować. Jestem pełna podziwu jaką macie wiedzę, doświadczenie i jak chętnie odpowiadacie po raz kolejny na te same pytania Ja chyba nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie (chyba że przeoczyłam) i dlatego postanowiłam napisać. no więc jak wspomniałam jestem w ciąży i jest to moja druga ciąża. Pierwsza zakończona w terminie cc w 2008r. Córcia odziedziczyła po mnie grupe B Rh-, mąż 0 Rh+. przy porodzie nie było konieczności podawania immunoglobuliny. Ale w trakcie pierwszej ciąży koło 26tyg miałam krwawienia i wówczas mi podano, tylko nie wiem ile. Aż do tego krwawienia nie wykryto u mnie przeciwciał, później nie badałam. Teraz w tej ciąży ok 13tyg zrobiłam odczyn coombsa i również przeciwciał nie wykryto. Ale w 14tyg trafiłam do szpitala z krwawieniem z krwiaka i tu, jak mnie zapewniali podali mi immD w dawce 50mg w drugiej dobie i 150mg w trzeciej dobie. Nie wiem czy mi sprawdzali przeciwciała, pewnie nie i nie wiem czy zdążyły się już wytworzyć czy nie. Teoretycznie nie powinny i mam nadzieję że ta immunoglobulina zadziałała. Ale ja się teraz zastanawiam czy mogę sprawdzić obecność tych przeciwciał i kiedy? czy da sie odróżnić czy te przeciwciała są od szczepionki czy moje? może po ilości wzrastającego miana? nie chcę niczego przeoczyć a mam wątpliwości czy nie powinnam dalej kontrolować swoich przeciwciał. Czy mogłabym was prosić o opinię? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 15.11.13, 21:28 Polecam IHiT (Instytut Hematologii...) Myślę, że najlepiej tam zadzwonić i zapytać się co w takiej sytuacji zrobić. Tel. 22 349 66 09 Procedury są takie, że każda mama Rh- ma wykonywane badanie krwi na obecność przeciwciał przynajmniej 3 razy w ciąży, raz na każdy trymestr. Jeśli pojawią się one w którymkolwiek momencie, badań jest więcej, jeśli nie, to znaczy, że problem sie nie pojawił. Jeśli Twoje pierwsze dziecko odziedziczyło czynnik Rh po Tobie, to drugie, nawet jeśli jest Rh+ nie koniecznie musi uruchomić reakcję konfliktową. Konflikt zwykle pojawia się w kolejnych ciążach, choć nie zawsze, wśród nas tutaj są dziewczyny z konfliktami w pierwszych ciążach. Zawsze możesz też poprosić lekarza prowadzącego o skierowanie na takie badanie. Miło czytać, że któraś z nas jest teraz na IIp. na Starynkiewicza. Ja często wspominam ten oddział i zawsze się wtedy zastanawiam, ciekawe, kto teraz tam leży, z jakim problemem, jak się czuje... I kto leży na moim ulubionym łóżku w sali nr 1 Tak już mam, full empatii dla każdej ciężarówki Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 15.11.13, 21:48 To jest z encyklopedii leków- Gamma anty-D 50 - czyli immunoglobulina w dawce 50 Preparat stanowi koncentrat ludzkiej immunoglobuliny o wysokiej zawartości IgG anty-D. Bierne uodpornienie immunoglobuliną anty-D zapobiega immunizacji Rh(D) w ponad 99% przypadków, pod warunkiem, że wystarczająca dawka immunoglobuliny anty-D zostanie podana odpowiednio wcześnie po ekspozycji na Rh(D)-dodatnie czerwone krwinki płodu. Dawka preparatu 50 µg zabezpiecza przed immunizującym działaniem ok. 2,5 ml Rh dodatnich krwinek, a dawka preparatu 150 µg zabezpiecza przed immunizującym działaniem ok. 7 ml Rh dodatnich krwinek. Preparat podany kobiecie domięśniowo do 72 h po porodzie lub po poronieniu, zapobiega wytwarzaniu przeciwciał anty-D, a tym samym zapobiega wystąpieniu w następnej ciąży choroby hemolitycznej noworodków. Mechanizm hamowania immunizacji Rh(D)-dodatnich erytrocytów może być związany z uwolnieniem czerwonych krwinek z krążenia zanim osiągną immunokompetentne położenie lub może to być związane bardziej z mechanizmem tworzenia kompleksów immunologicznych polegającym na rozpoznaniu obcego antygenu i jego prezentacji przez odpowiednie komórki w odpowiednim miejscu w obecności lub nieobecności przeciwciała. Po podaniu domięśniowym wykrywalne miano przeciwciał obserwuje się po ok. 4 h. Miano maksymalne występuje zwykle po 5 dniach. T0,5 w krążeniu biorcy z prawidłowym poziomem IgG wynosi 2 tyg. Mam nadzieje że to trochę pomoże. Z przeciwciałami po podaniu immunoglobuliny może być różnie, u jednych utrzymują się krócej u innych trochę dłużej. Tak czy inaczej będziesz musiała powtórzyć badania pewnie koło 28 tygodnia. W razie pytań pisz może coś jeszcze wymyślimy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
monja2013 Re: Konflikt serologiczny część II 17.11.13, 14:03 Dzięki Dziewczyny! Na pewno skontroluję te przeciwciała, dzięki za telefon do instytutu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 20.11.13, 09:00 Anitka ja wierzyłam że wszystko się uda, czyli teraz już w zasadzie jesteś na finiszu, mimo że to ja chyba jestem tydzień wyżej. O porodzie musisz zdecydować sama, ale ja osobiście wolałabym być pod opieką specjalistów którzy byli ze mną przez całą ciąże i w szpitalu który ma specjalizuje się w przyjmowaniu noworodków konfliktowych. Ale to moje tylko odczucia. U mnie natomiast wygląda wszystko ok byłam w poniedziałek na usg Zośka waży już około 1700 gram, obróciła się główką na dół, wszystkie inne parametry w normie, poza krótką szyjką, ale w związku z tym że wcześniej nie miałam z nią problemów nie panikujemy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
monikamar3-3 Re: Konflikt serologiczny część II 21.11.13, 18:02 Witajcie. Mój problem opisałam w tym wątku : forum.gazeta.pl/forum/w,585,147340949,147340949,Grupa_ArhD_i_konflikt_blagam_o_pomoc_.html Dzis mialy byc moje wyniki z okreslenia miana przeciwcial do antygenow anty M, (jestem w 14-tym tygodniu) takze wyniki meza czy posiada ten antygen. Wyniki nie dojechaly ale dzwonilam do centrum krwiodastwa gdzie moje i męza probki byly wysyłane i otrzymalam następujące informacje: Maż "też jest anty M" czyli posiada jednak ten antygen - M Natomiast u mnie miano przeciwcial było tak niskie ze laboratorium na tym etapie nie okresli miana, i pani mowila ze moge odetchnac z ulgą. I ze mam wskazania do powtorzenia miana w 28-30 tygodniu ciazy. I ponoc te antygeny -M sa malo niebezpieczne, bardziej sa to antygeny naturalne... Takie otrzymalam informacje. Dodam ze podczas badania usg genetycznego ktore robilam u innego lekarza, lekarz ów stwierdzil ze nie mamy z mezem powodow do niepokoju, jesli chodzi o ten konflikt, ogolnie powiedzial praktycznie to samo co Pani w centrum krwiodastwa... Drogie doświadczone Panie, czy faktycznie powinnam do tego 28 tyg byc spokojna?? Z gory dziekuję za każdą odpowiedź. Pozdriawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 22.11.13, 09:07 Jeśli chodzi o miano przeciwciała to dobrze że jest nie mierzalne, ale kontrolować je trzeba. Jeśli czekanie do 28 tygodnia wydaje Ci się za długo to wykonaj to badanie wcześniej dla własnego spokoju bo on w tej chwili jest najważniejszy. Jak będziesz miała wynik (na który czekasz) w ręce to na pewno będzie z niego więcej wynikać niż panie przekazały ci telefonicznie i wtedy można coś więcej powiedzieć o przeciwciałach i fenotypie w układzie MNS. Wklejam Ci linka do opracowania pani Grażyny Kuśmierz-Alejskiej na temat występowania fenotypów układu MNS w różnych regionach Polski. Może cała praca nie będzie Cie interesować ale początek i koniec jak dla mnie jest interesujący. pthit.pl/Acta_Haematologica_Polonica,SLOWA_KLUCZOWE_Uklad_MNS_Czestosc_antygenow_MNS_Czestosc_fenotypow_MNS,32.html Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Re: Konflikt serologiczny część II 29.11.13, 19:19 Witajcie, dawno mnie nie było bo nie miałam jakoś odwagi wrócić do tematu... Jestem na początku 3 konfliktowej ciąży co jest bardzo dużym zaskoczeniem-tzn. ciąża, nie to że jest konflikt....już umieram ze strachu, to dopiero 6 tc ale przez te przeciwciała to już sama nie wiem co z tego będzie... Mieszkam od prawie roku w Monachium, 2 poprzedni ciąże prowadziłam w Warszawie, na Chocimskiej i u prof. Roszkowskiego, z sukcesem. Teraz na starcie zrobili mi wszystkie badania i już wiadomo ze mam Anty- D czego się spodziewałam, ale przeraziło mnie miano- wg tutejszego laboratorium .. Wg oznaczenie -aktywna immunizacja poziom 1:512 do 1:2048 !!! Jezu, ale wysokie! Mam skierowanie do tutejszej kliniki w sprawie konsultacji i prowadzenia ciąży, nie ma jakieś paniki u lekarza prowadzącego ale ja mam naprawdę stracha. Czy któraś z was startowała z takim mianem? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 29.11.13, 20:22 Ja tak na samym początku nie robiłam, pierwsze badanie 17 tc, miano 1024. To była u mnie też trzecia ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 29.11.13, 20:57 Ja zaczynalam 4 ciaze z mianem 512 a zaraz potem juz byli wiecej. Pociesze Cie-23 lata temu moje tesciowa w Monachium urodzila syna z konfliktu i dali rade Wierze ze jestes w dobrych rekach Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny część II 30.11.13, 10:54 Przy trzecim dziecku miano w okolicach 9tc 512. Maluch nie wymagał przetoczeń dopłodowych, urodził się w 34tc, jest zdrowy, nadmiernie ruchliwy i inteligenty Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska ostatnia transfuzja :-) 04.12.13, 19:46 Hej, pisze ze szpitala. Wczoraj byla ostatnia transfuzja-udana. Maly mial dobre wyniki i przed i po. Znow dostal 60ml krwi. Jutro wychodze do domu i wracam do szpitala na 17.12 na indukcje porodu. Az nie moge uwierzyc... Bede rodzila naturalnie bo nie mam wskazan do cesarki. Maly lezy glowkowo, wazy juz ok 2300 a ja 2x rodzilam naturalnie. To bedzie skonczony 36tydz, zaloza mi cewnik Foleya a potem na drugi dzien kroplowka z oxytocyna.Boje sie troche tego. Maz bedzie ze mna, wezmiemy hotel w W-wie. Dam znaka a wy please 3majcie kciuki!!! AAA i dzis poznalam tu dziewczyne ze Slaska ktora ma identyczny przypadek jak ja!!! jutro ma druga transfuzje. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: ostatnia transfuzja :-) 05.12.13, 08:30 Anitka ciesze się transfuzja się udała. Zobacz jak się martwiłaś na początku a jednak dałaś radę i dzięki pomocy lekarzy jesteś już na końcu tej trudnej drogi. Mam nadzieje że powiesz innym wahającym się dziewczynom że mimo wszystko warto poróbować. Oczywiście że trzymam kciuki za Ciebie i synka, wierze że wszystko się uda i na święta będziesz go trzymać w ramionach. Ja dzisiaj byłam na badaniach nie wiem czy uda mi się odebrać wyniki popołudniu, a jak nie to jutro od rana spróbuje i zobaczymy czy nadal nie ma przeciwciał. Zaczynam właśnie 36 tydzień, a w poniedziałek ide do lekarza. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: ostatnia transfuzja :-) 05.12.13, 08:54 Anetka, Asia, trzymam kciuki Powodzenia dziewczynki Już prawie koniec. Anetka wiem co przeżywasz, też się bałam, też miałam mieć wywoływany poród i dokładnie tak samo jak ty. W ostatniej jednak chwili profesor podjął decyzję o cesarce bo dostałam jeszcze na koniec cholestazy ciążowej i ja miałam bardzo złe wyniki. Ale wszystko skończyło się dobrze, córcia ma już 3 miesiące i jest zdrowa, rośnie jak na drożdżach. Wiem co przeżywasz. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: ostatnia transfuzja :-) 06.12.13, 08:49 Dziewczynki wieści są optymistyczne czyli pomomo że miałam dziwne przeczucia i sny, nadal przeciwciała się nie pojawiły, w zasadzie jestem teraz już spokojna bo gdyby coś w badaniach nie tak to już w każdej chwili mogę urodzić. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: ostatnia transfuzja :-) 06.12.13, 10:16 Dziewczyny - słyszałyście coś o tym, że niezgodność w grupach głównych "chroni" przed niezgodnością w grupie rh? Coś takiego wspomniała moja lekarka... Chodzi o to, że ja ma AbRh-, mąż ARh+ Narazie u mnie dopiero 12 tc - ale tak zastanawiam się czy faktycznie jest mniejsze wyzyko konfliktu? Dodam tylko, że to 3 ciąża, dwójka dzieci Rh+. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: ostatnia transfuzja :-) 06.12.13, 11:59 Nic mi o tym nie wiadomo, to też moja trzecia ciąża ja Arh- mąż Brh+. Przeciwciała wytworzone po pierwszej ciąży w wyniku nie podania przez lekarzy immunoglobuliny (podobno brak było w RCKiK). Fakt jest taki że przed drugą ciążą przeciwiciała znikły i jak to tej pory się nie pojawiły dwoje dzieci A Rh+, trzecie okaże się za miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: ostatnia transfuzja :-) 06.12.13, 21:26 Też nie słyszałam o takiej zależności. Tak na prawdę pojawienie się przeciwciał zależy od tego jak Twój organizm zareagował na podanie immunoglobuliny, jeśli oczywiście została ona podana. Ja jestem AB Rh- mąż 0 Rh+ a konflikt był. Wg pani laboratorium pojawienie się przeciwciał miało najprawdopodobniej swoje źródło w przecieku zbyt dużej ilości krwi w stosunku do podanej dawki immunologlobuliny przy pierwszym porodzie. Anita, gratulacje, super,ze masz położenie glowkowe. Ja byłam w podobnej sytuacji, tylko ze mala odwróciła się pupa i długo walczyłam o cewnik foleya,ale Bomba się niw zgodziła... Powodzenia, trzymaj się dzielnie! Asia trzymam kciuki mocno! Super,ze uwolnilas się od tych przeciwciał! Ja w poniedziałek mam wizytę na Chocimskiej u dr K i będę ja prosić o badanie genetyczne, zobaczymy czy się zgodzi. Przeciwciała pewnie zleci, przynajmniej cokolwiek będę wiedziała... i tak sobie tylko myślę,czy będzie miano kilka czy kilkanaście tysięcy... Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: ostatnia transfuzja :-) 06.12.13, 21:48 Tak - immunoglobulinę miałam podawaną. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: ostatnia transfuzja :-) 06.12.13, 22:02 No to głowa do góry! Szanse na to, ze pojawią się przeciwciała to statystycznie ok. 5%. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska jak dlugo w szpitalu? 08.12.13, 11:45 Hej dziewczyny, ktore urodzily wczesniej np. w 36 tyg z powodu konfliktu. Mozecie mi napisac ile bylyscie w szpitalu z dzieckiem po porodzie? Od czego to zalezy? Odpowiedz Link Zgłoś
magda290584 Re: jak dlugo w szpitalu? 08.12.13, 20:17 hej dziewczyny dawno mnie nie bylo widze ze doszlo pare nowych u mnie w sumie wszystko ok jestem w 31 tyg ciazy miano przeciwcial anty d to 8 dziewczyny do jakiego tygodnia nalezy ciaze zakanczyc z przeciwcialami? i ile sie lezy w szpitalu po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: jak dlugo w szpitalu? 08.12.13, 22:09 Moja najmlodsza ur w 36 tc urodziła się w piątek, wyszlysmy w następny piątek. lekarka powiedziała mi,że nie ma przeciwskazań teoretycznie,wiec nas wypuści,ale jak na dziecko po tak ciężkim konflikcie to wychodzimy i tak szybko. Mala miała w pierwszej dobie tranafuzje wymienna krwi i mimo,ze jest to bardzo ryzykowny zabieg, to daje bardzo szybkie efekty. Mała wyszła z oddziału patologii noworodka po trzech pełnych dobach,wiec bardzo szybko, po kolejnej 1,5 dobie nie wymagała juz w ogóle naświetlania. Bilirubina została utrzymana na bardzi niskim poziomie i jej organizm juz sam sobie z tym radził. Ale mój starszy syn, ur w 38 tc z niewielkim konfliktem, miano na koniec ciąży 64, był na oddziale patologii noworodka 6 dni, wyszliśmy ze szpitala po 10 dniach. Ale nie miał przetoczenia krwi, wyniki byly w gornej granicy normy i był leczony tylko fototerapia, wiec bilirubina się bardzo wahała i dochodzenie do normy trwało znacznie dłużej. Wszystko zależy od stanu w jakim dziecko się urodzi i jak będzie reagowało na zastosowane leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
pankm Re: jak dlugo w szpitalu? 10.12.13, 00:23 Ja w drugiej ciąży zakończonej indukowanym porodem w 36 tyg. byłam prawie 2 tyg. w szpitalu. Marysia miała transfuzje w 1 dobie mimo, że miano było niskie 16. Ale zdaniem dr Kopeć agresywne te moje przeciwciała. Teraz jestem w 3 ciąży a właściwie 4 (poronienie w 6 tyg) i też 36 tydzień zacznę w środę ale prof chce jeszcze czekać bo miano 8 i dobre przepływy (kontrola w środę) więc zobaczymy może Swięta na Starynkiewicza? U mnie był jeszcze problem podwyższonej przezierności w 12 tyg. robiłam nawet test Nifty genetyczny, i wyszedł ok. Obawy teraz przed porodem powracają ale mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Córeczka konfliktowa cudna, już prawie dziewięciolatka. Miała anemię ok 3 m. jeździliśmy przez ponad miesiąc na erytropoetynę i skutki konfliktu w miare bezbolesne. Pobyt w szpitalu się dłużył ale opieka naprawdę była troskliwa więc liczę, że i tym razem będzie dobrze. Zresztą i tak nie ma wyjścia trzeba zaufać i za dużo nie myśleć. Pozdrawiam serdecznie Marta Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: jak dlugo w szpitalu? 10.12.13, 09:11 Hej Marta! mnie tez czekaja swieta na Starynkiewicza! Moze sie spotkamy? A jak to jest z karmieniem przy konflikcie? Mozna karmic piersia? na kiedy masz wywolanie porodu? ja 17.12 mam dostac cewnik Foleya na poczatek i troche sie tego boje... nie wiecie czy mozna nie wyrazic zgody? Chyba wolalabym tez zel... Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: jak dlugo w szpitalu? 10.12.13, 23:18 Anetka, czemu obawiasz się cewnika? Może samo jego zakładanienie nie jest przyjemne , ale to najlepsze rozwiązanie przy konieczności wywoływania porodu, znacznie lepsze i bezpieczniejsze dla Ciebie i dziecka niż sztuczna oxytocyna i przebicie pęcherza! A brzuch pobolewa jak przy miesiączce, ale jakby poród rozpoczynał się naturalnie też czułabyś lekkie pobolewania. Tym bardziej, że to będzie Twój trzeci poród, może pójść bardzo sprawnie bez konieczności zastosowania kolejnych interwencji. Ja rodząc swoje drugie dziecko na Starynkiewicza dostałam cewnik w środę ok południa, dr Bomba powiedziała, że rano mi go wyjmą i zejdę na salę porodową na indukcję, czyt. podanie kroplówki z oxy i przebicie pęcherza. Tym czasem cewnik wypadł mi sam ok.22, ok.3 z 7-8cm rozwarciem zeszłam na salę porodową i chwilę po 4 mały był już na świecie, bez konieczności sztucznej oxy i przebicia pęcherza. Cewnik ma na celu rozszerzyć szyjkę do kilku cm, dzięki czemu impulsy nerwowe idą z szyjki do przysadki mózgowej, która uruchamia produkcję naturalnej oxytocyny, która jest najważniejszym hormonem w porodzie. W związku z wieloma tygodniami pobytu na pat ciąży rozmawiałam z wieloma dziewczynami z cewnikami o ile w przypadku pierworódek działały one róznie, tak przy mamach z doświadczeniem zwykle sprawczo. Wydaje mi się, że na Starynkiewicza w ogóle nie używają żelu... Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: jak dlugo w szpitalu? 11.12.13, 10:25 Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz!!! Pocieszylas mnie bardzo. Wlasnie nie mialam opinii dziewczyn , dla ktorej nie bylby to pierwszy porod. Tez mam nadzieje ze pojdzie w miare sprawnie. Samego bolu sie nie boje, nie chce tylko siem meczyc nie wiadomo ile. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: jak dlugo w szpitalu? 11.12.13, 23:18 Cześć dziewczyny teraz to ja prosze żebyście troche potrzymały za mnie kciuki. W piątek mam się stawić do szpitala bo niestety okzało się że przez ostatnie trzy tygodnie moja Zosia przybrała tylko 100 gram wg wymiarów z usg czyli w granicach błędu, co może oznaczać zę nawet nic nie urosła. Usg wskazuje na 32 tydzień tymczasem jutro kończę 36 tydzień natomiast szacowana waga to około 1900 gram, wiec zdecydowanie za mało. Idę na początek na obserwację i badania, być może jak wszystko wyjdzie ok to jeszcze wypuszczę mnie na kilka dni. Zobaczymy co zadecydują lekarze. Trzymajcie kciuki że mała chociaż trochę przybrała. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: jak dlugo w szpitalu? 12.12.13, 20:24 Asia, trzymamy kciuki. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: jak dlugo w szpitalu? 12.12.13, 21:11 Asiu, życzę mocno, aby mała urosła!!! A do którego szpitala idziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: jak dlugo w szpitalu? 12.12.13, 22:30 Na razie idę do szpitala w moim mieście w Sieradzu, mieszkam jakieś 400 m od niego. Przy dwójce dzieci w domu to zdecydowana zaleta. Zobaczymy co powiedzą lekarze po wstępnych badaniach, mam się stawić jutro na 8 rano. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
1kanita Re: jak dlugo w szpitalu? 13.12.13, 16:09 Witam wszystkie przyszłe mamy i nie tylko, przeczytałam cały wątek bo konflikt jest u mnie możliwy, bo ja ARh- a mąż BRH+, mamy już dwójkę Zuzię i Filipa ,a teraz wyczekujemy na trzecie choć jeszcze trochę poczekamy bo termin wyliczono na 22 czerwiec 2014 .Z poprzednią dwójką konfliktu nie było , a teraz wiem ,że już się przeciwciała pojawiły, ale nie znam jeszcze ich miana. Jestem pod opieką prof. Wielgosia, wizytę miałam w środę (11,12) i uspokoił mnie, że z tym sobie porodzimy, ale mimo wszystko troszkę się niepokoje . Będę zaglądała i pisała , bo jakoś tak lepiej na duszy jak można się z kimś podzielić swoimi rozterkami. Pozdrawiam Was wszystkie i bardzo mocno trzymam kciuki za Asie i jej córeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: jak dlugo w szpitalu? 28.12.13, 10:06 Cześć dziewczyny, wczoraj wyszłam w końcu ze szpitala. Lekarze zadecydowali, żeby zrobić mi cesarkę bo nie wiedzieli co jest przyczyną hypotrofii, a w szpitalu skończyła 37 tydzień. Zosia urodziła się 20 grudnia no i jest maleńka bo ważyła tylko 2120 gram. Miała troche cech wcześniaka i 4 dni leżała w inkubatorze, przede wszystkim spdał jej poziom cukru ale jakoś sobie z tym poradziliśmy. Najważniejsza informacja jest jednak taka że mała ma taką samą grupę krwi jak ja czyli A Rh-. Anitka a co u ciebie jesteście już w domu? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: jak dlugo w szpitalu? 28.12.13, 21:20 Asia! Wielkie gratulacje, wspaniale, ze malenka jest juz na świecie! Jesteście juz w domu? Jak starszaki zareagowały? A lekarze już doszli jaki był powód hipotrofii? Anitka! Jak u Was? Często o Was myślałam, szczególnie mijając kilkakrotnie pl.Starynkiewicza w te święta U mnie mało ciekawie wiec napisze krótko, koncze 13 tc , wynik miana przeciwciał z skończonych 10 tyg to 1024, wiec bardzo wysoko. Badanie genetyczne mam w połowie stycznia. I nadal niewiele wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: jak dlugo w szpitalu? 29.12.13, 12:40 My na szczęści już w domu. Dzieci jeszcze nie widziały siostrzyczki, bo na razie są u babci ponieważ Filipek troche się smarkał za to Ala od wczoraj pokasłuje. Jak nie urok to..., ach tak teraz będzie z tymi chorobami pewnie do maja. Niestety lekarze nie stwierdzili przyczyny hypotrofii, powiedzieli mi że w niektórych przypadkach nie udaje się jej ustalić. Mała jest śliczna i bardzo podobna do Alicji, i tak samo jak z Alicją mamy problem z karmieniem ale mam nadzieję że to jakoś w najbliższym czasie przezwyciężymy. Julka rzeczywiście startujesz z dużym mianem, ale trzeba być dobrej myśli, że może nie będzie źle. Poza tym już wiesz jak wygląda ciąża z przeciwciałami więc może to będzie troszke mniej stresujące dla ciebie, bo mniej więcej wiesz czego się spodziewać. Trzyma kciuki żeby wyniki badań okazały się wporządku. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: jak dlugo w szpitalu? 29.12.13, 17:07 Asia, gratulacje Cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze. Czekamy teraz na wieści od Anity. Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Witamy na swiecie Franusia :-))) 01.01.14, 17:27 Hej, Sorki ze sie nie odzywalam ale dop wyszlismy ze szpitala 30.12. Zatem melduje ze 19 grudnia o 11.01 urodzil sie Franek w 36 tc 2660 i 48cm. Jest sliczny!!! Opowiem jak bylo bo wesolo nie bylo... Przyjechalam do Warszawy na indukcje porodu 17.12. Nastepnego dnia zalozyli mi cewnik Foleya ktory niestety nie zdal rezultatu. Meczylam sie okropnie od 18tej mialam przez cala noc takie skurcze co 4 min bardzo bolesne . Nie spalam cala noc. Kolo 5 rano wszystko sie skonczylo i po 6 zeszlam na porodowke. Tam mi wyjeli cewnik i podlaczyli oxytocyne. Skurcze byly takie sobie, po czwartym zwiekszeniu oxy byly juz bolesne ale okolo 11 sie skonczyly. Przysnelam sobie i w pewnm momencie poczulam ze wyplynnelo ze mnie cos cieplego. Byly to wody plodowe z krwia i w tym momencie na ktg dziecku spadlo tetno. Maz zawoala lekarke i zrrobila sie akcja blysk. Lekarka wyjela mi ze srodka duzy skrzep i stwierdzila ze odkleilo sie lozysko i natychmiast bedzie cesarka. Ja strasznie spanikowalam. Natychmist zabrali mnie na sale operacyjna i dostalam znieczulenie ogolne. Obudzialam sie na pooperacyjnej czujac sie fatalnie. Nie spodziewalam sie cesarki. Strasznie to przezylam. Najgorsze bylo wstanie z lozka ale nie bede tu opisywac szczegolow. W kazdym razie Franka zaobaczylam dop kolo 22.00, ledwo doszlam na Oddzial Patologii Noworodka. Byl sliczny, lezal w inkubatorze pod lampami w obu lapkach mial wenflony. Dostal 9p. Apgar wiec nie bylo z nim zle. Musial byc w inkubatorze 2 dni bom sie naswietlal z powodu zoltaczki. Potem byl juz w tym ich lozeczku plastikowym z lampami od dolu. Ja do niego przychodzialam z pokarmem, pojawil sie w czwartej dobie. Nie ukrywam ze walczylam o niego dlugo ale sie udalo. W 6 dobie dostalam go na sale nadal w tym lozeczku z lampami. Musial miec 1 transfuzje uzupelniajaca. Ma anemie i dostaje witaminy krwiotworcze oraz zelazo. Pozatym jego stan jest nadzwyczaj dobry. Przed wyjsciem ze szpitala wdrozyli mu terapie erytropoetyna .Wypisali nas tuz przed Nowym Rokiem i to nie bylo zbyt madre. Dostal w zaleceniach kontynuacje tej epo i wypisali mi recepte na ten lek i ze ma te zastrzyki miec podawane w kazdy pon sr i pt przez 6 tyg. Cos mnie tknelo i zadzwonilam do osiedlowej apteki w poznaniu zeby zapytac czy maja ten lek. I co sie okazuje??? ze w zadnej hurtowni w poz nie ma tego leku. Zrobiloismy awanture i leakarka zalatwila nam w jakiejs aptece w warszawie 3 ampulkostrzykawki a reszta miala byc w poz sprowadzona. Maz pojechalpo nie i kolo 21 wyjechalismy zwwy. W poz bylismy w rekordowym tempie po 23. Franus kochany jest bardzo. Tylko je i spi. Zwariowalismy na jego punkcie. Prof. Wielgos do konca sie nami interesowal, przychodzil na odzial i nawet na Patologie Noworodka. Zrobilismy sobie pamiatkowe zdjecie. Gdyby nie on pewnie by Franka nie bylo. Jestem zmarnowana bo spie w nocy doslownie 3x po godzinie. Musze odciagac mleko zeby wiedziec ile Franek wypija. Przystwiam go tez do piersi,pieknie ssie. Sylwestra spedzilismy juz we 4 w domu!!! Teraz musimy kontynuowac to leczenie erytropoetyna i myslec jak zdobyc kolejne ampulkostrzykawki. Zamowilismy i maja byc w ciagu 7 dni roboczych-oby!!! bo jak nie pakujemy malego i jedziemy do warszawy. Niech mu to zrobia skoro zaczeli. W ogole dzis mielismy jazdy z podaniem drugiej dawki bo tak kazali zrobic a dzis przeciez Nowy Rok!!! Kazdy nas odsylal az w koncu sie udalo. mam nadzieje ze szybko uporamy sie z anemia. mam pytanie do dziewczyn ktore tez mialy do czyniena z podobym problemem-jak podawalyscie dziecku zelazo w syropie Ferrum? z mlekiem w butelce a moze wstrzykawce? jak podawac wit.B6 i kw.foliowy. musi odstawac po 1/4 tabl . ja to rozduszam na lyzeczce i rozpuszczam w 2 ml wody i podaje z mlekiem. to by bylo na tyle!!! nadalnie moge uwierzyc ze sie udalo!!! Szczesliwego Nowego Roku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 01.01.14, 17:28 Asiu!!! Gratulacje!!! Urodzilas dzien po mnie!!!Strasznie sie ciesze ze juz jestemy po!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 01.01.14, 18:16 Gratulacje Dziewczyny super ze juz macie maluchy przy sobie. Aneta ferrum w syropie jest beznadziejny, zle tolerowany slabo przyswajalny. Kup mlodemu actiferol pomaranczowy w saszetkach, mieszaj z mlekiem. Witaminy rozdrabnialam lyzeczka i podawalam z kilkoma kroplami mleka strzykawka. Moje dzieci na szczescie nigdy nie dostawaly zastrzykow z epo.aaa i jeszcze dodatkowo dawalam vit c w kroplach. Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 02.01.14, 08:50 Gratulacje Anita Cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 02.01.14, 21:16 Anita! Wielkie gratulacje, wspaniale, że Twoja konfliktowa historia szczęśliwie się zakończyła! Co do cc to doskonale Cię rozumiem i mogę wyobrazić sobie co czujesz, co czułaś... Czytając Twój wpis ciarki mnie przechodziły. Mogłabym na ten temat pisać i gadać godzinami, ale to chyba nie jest na to miejsce. Dobrze, że z Franusiem coraz lepiej! Ja podawałam dwójce kwas foliowy i wit B oraz żelazo w syropie Ferrum. Rozkruszałam całe tabletki i później dzieliłam całość na dwie porcje, żeby nie łamać i tak już malusieńkich tabletek i podawałam zmieszane moim mlekiem, bo oboje byli tylko na piersi. Na początku na łyżeczce, a później strzykawką. Kupiłam takie małe na 2ml i podawałam razem z żelazem do buzi. Tzn dawałam palec do ssania i w koncik ust wkładałam strzykawkę i maluchy ssąc palec połykały leki. To żelazo jest słodkie, moje dzieci chętnie je piły. A ten sposób z palcem dała mi inna doświadczona już mama Asia, są plusy i minusy "wiedzy"... Z jednej strony, wiem co może się wydarzyć, znam różne scenariusze, konsekwencje różnych sytuacji, wydaje się, że mało co mogłoby mnie zaskoczyć. A z drugiej strony wiem to wszystko, myślę cały czas, rozmyślam różne scenariusze, stresuję się, od tygodnia śnią mi się okropne sny, koszmary, wszystkie na oddziale patologii ciąży lub sali porodowej, operacyjnej, izbie przyjęć. A żeby tego było mało, to dziś jeszcze minęłam się w sklepie z dr Bombą, która szła uśmiechnięta z rodziną... A ja zamarłam i zastanawiałam się, czy to aby nie mój kolejny sen... Jak ktoś przeszedł niedawno tak ciężką, patologiczną ciążę, to trudno wymazać pamięć i stwierdzić, że będzie dobrze. A jest też tak, że myślę tak wyłącznie o sobie i swojej ciąży, spotykam przecież mnóstwo mam w ciąży, towarzyszę rodzącym i mam do tego wszystkiego bardzo pozytywne nastawienie, że poród i ciąża to coś najpiękniejszego i najwspanialszego, to błogosławieństwo. Widzę jak pięknie kobiety mogą rodzić, jak piękne mogą być porody i jestem przeszczęśliwa, że takie rzeczy się dzieją! Ale dziękuję bardzo za wsparcie! Są chwile, kiedy staram się myśleć o swojej ciąży pozytywnie Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 03.01.14, 21:11 Anitka super że też już jesteście w domu, ogromne gratulacje dla Was i buziaki dla małego Franusia. Mimo że wcześniej się urodził niż Zosia to kawał z niego chłopa. Wiem co to stres związany z cesarką, bo ja teraz miałam 5 minut na spakowanie swoich rzeczy po obchodzie porannym, potem za to czekałam ponad godzine na wyniki badań krwi bo jakiś brakowało. Zupełnie sama siedziałam godzinę i zastanawiałam się co będzie dalej, nie wiem co gorsze, czy pośpiech czy czekanie. Poza tym Zosia też na moim mleku tylko odciągniętym w szpitalu dawali jej oczywiście butelke, bo najpierw leżała cztery dni w inkubatorze a potem ja byłam tak zestresowana tym że święta spędzam bez moich dzieci i męża w szpitalu, że nie mogłam ociągnąć tam więcej mleka żeby starczyło małej na karmienie. Dopiero w drugi dzień świąt jakoś mi się udało. Niestety mała za bardzo nie chce ssać piersi na razie przez całą tą historię ze szpitalem, zresztą widzę że nawet ssanie z butelki to dla niej duży wysiłek i karmienie trwa sporo czasu czasami nawet godzinę. Ale jest przez to jeden plus wiem ile zjada. Mam nadzieje że później uda mi się namówić na pierś. Julka wiem że trudno pozbyć się tych złych wpomnień ale mimo wszystko kiedy dziecko jest już na świecie to co było złe to przestaje się liczyć. Życzę Ci mimo wszystko aby w tej ciąży miała jak najwięcej radosnych chwil, a koszmary przestały cię dręczyć. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
magda290584 Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 03.01.14, 21:35 hej dziewczyny gratuluje dzieciaczków fajnie ze macie juz ich obok siebie ja w srode jade na starynkiewicza tj, 8 stycznia i troche sie obawiam bo na ostatniej wizycie powiedzieli mi ze 8 zdecyduja czu zostaje czy dadza mi skierowanie 8 stycznia to bedzie skonczony 35tydz przeciwciala anty d mam 16 wiec nieduzo, ale ja za to dostalam siolnej anemi i nie wiem czy to ma jakis wplyw na to co dalej. dziwczyny jak tam z porodem na starynkiewicza i czy potem lezy sie na salach wileoosobowych czy jak: jestem troche przerazona ale i ja juz bym chciala miec coreczke obok siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 03.01.14, 22:49 Sale na oddziale polozniczym są dwuosobowe, jest tylko jedna pojedyncza. A sale porodowe to wielka komnata, gdzie wydzielone są 3 boksy ze ściankami ok 2m wysokimi, do każdego boksu są oddzielne drzwi. Tzn efekt jest taki,ze nikt spoza personelu nie będzie do Ciebie wchodził,ale słyszysz doskonale to co dzieje się w sąsiadujących boksach.. no i jeszcze jeden aspekt - dla tych trzech sal jest jedna lazienka... Przeciwciala rzeczywiście niewysokie, życzę,żeby Cię jeszcze nie zatrzymali na oddziale! Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 04.01.14, 00:18 Witam dziewczyny jestem od niedawna na forum.Chcialabym zapytac jak to jest z tym konfliktem serologiczny.A więc jestem w 29tc ciąży i mam grupę krwi Arh- moj mąż nie wiemy dokładnie co ma ponieważ pracuje za granicą i wróci dopiero po porodzie.Z starej książeczki zdrowia wyczytalam że ma grupę krwi. ARH+ ale to z krwi pepkowej podobno nie pewnej.Wiadomo,że jeśli ja mam ujemną to tak i tak konflikt jest tak?Czy dziecko zawsze dziedziczy krew po ojcu?I czy potrzebuje grupę krwi ojca do porodu? Z góry dziękuję za odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 04.01.14, 08:51 Dziecko nie zawsze dziedziczy czynnik Rh po ojcu, to jest genetyczna loteria, moze mieć zarówno Rh + jak i Rh - po Tobie. Jeśli Ty jesteś Rh minus to obowiązkiem osoby prowadzącej Twoja ciążę jest zlecenie badania krwi na obecność przeciwciał, raz w każdym trymestrze ciąży. I dla lekarza nie powinno mieć znaczenia jaka grupę krwi ma maz. To ze macie różne czynniki Rh nie oznacza,że macie konflikt serologiczny. Taka sytuacja oznacza, ze jest niezgodność serologiczna. Konflikt serologiczny to stan, kiedy Twój organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała. Zwykle nie jest wymagana krew męża do porodu, ale moze dla Twojego spokoju maz mógłby zrobić takie badanie za granica. Powodzenia i pytaj, jesli masz jakieś wiatpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 04.01.14, 11:37 Dziękuję za odpowiedz.W takim razie poproszę męża o przysłanie wyniku choć wiem,że może się zdarzyć tak że nie zrobi bo nie będzie czasu.Czyli ogólnie potrzebuję tylko mój oryginał grupy krwi i wszystki najnowsze badania.Tylko jedna sprawa mnie jeszcze męczy...piszecie,że badanie na przeciwciala robi się w każdym trymestrze,a nie miałam ani jednego.Moja lekarka twierdzi,że przy pierwszej ciąży niema ryzyka konfliktu serologicznego.Po porodzie wykonają dziecku grupę krwi i jjeśli odziedziczy rh po ojcu wtedy ja dostanę te imoglobuline.Czy na tej zasadzie to działa?Więc nie mam się czym stresowac tak? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 04.01.14, 18:29 Generalnie nie masz się czym stresować poza tym że twoja lekarka jak najbardziej powinna zlecić ci badania na obecność przeciwciał, 28 tydzień to jest dobry monent na kolejne już badanie. Ostatnie powinno zostać zrobione przed porodem w ostanim miesiącu ciąży. To że jesteś w pierwszej ciąży wcale nie wyklucza możliwości wytworzenia przeciwciał (o czym może opowiedzieć kilka dziewczyn z tego forum). Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 04.01.14, 21:10 Dobrze,więc 7 stycznia mam wizyte to od razu się upomne mojej lekarce,że chce na takie badanie skierowanie.A powiedzcie mi są jakieś objawy tego że wytworzyły się przeciwciała?mogę to sama zauważyć? Pozdrawiam liwia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 04.01.14, 21:49 Niestety sama nie dostrzeżesz objawów konfliktu ponieważ dotyczą one dziecka a nie Ciebie. To czy przeciwciała się wytworzyły może stwierdzić badanie zwane odczynem Coombsa ( w laboratoriach często używany jest skrót PTA). Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 04.01.14, 22:13 Niestety żadna z nas nie jest w stanie sama nic zauważyć. Tylko badanie krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 04.01.14, 23:42 Ok dziekuje,w takim razie zostaje mi czekac na wynik po zrobieniu badania.A czy poród odbywa się normalnie czy przez cc?Ostatnio moja kolezanka rodziła dzidziusia,ona rh- a bobas rh+.więc pielęgniarki powiedzialy że pewnie odziedziczyl krew po ojcu.I kazali jej przynieść oryginał krwi ojca...W jakim celu bylo im to potrzebne jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 05.01.14, 16:24 doula_julka napisał(a): dla > lekarza nie powinno mieć znaczenia jaka grupę krwi ma maz. Dokładnie tak. Nie w każdym przypadku mąż musi być sprawcą aktualnej ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 05.01.14, 20:12 Pewnie z gory zakładają,że mąż jest ojcem dziecka.Dlatego chcieli grup Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: Witamy na swiecie Franusia :-))) 05.01.14, 20:20 Wyslalam przez przypadek przepraszam...pewnie dlatego chcieli grupę krwi męża w sensie ojca dziecka.Choć macie rację pewnie nie zawsze mąż musi być ojcem dziecka W sumie ok potrzebna im moja to jest wiadome,dziecka zbadają od razu sami,a męża ojca malca?chyba w sumie im nie potrzebna moim zdaniem.Martwię się trochę,że będą mnie na porodowce o nią ścigać,a mąż za granicą i nie bardzo ma jak ją zrobić,chyba że starczy im z książeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanka77 Re: Konflikt serologiczny część II 09.01.14, 11:24 Witam wszystkie Panie serdecznie Założyłam wcześniej osobny wątek o moich obawach dot.2 ciąży. W skrócie ja grupa krwi - mąż i córa +, w ciąży nie wykonywano dodatkowych badań na obecność przeciwciał, dopiero po porodzie podano immunoglobulinę. Nic nie wiem o jakiś odczytach przeciwciał w czasie ciąży czy porodu , w karcie nie mam takiej informacji. Teraz staram się o drugie dziecko, odważyłam się, na razie bez powodzenia. Mam jednak kilka pytań. Czy jeśli teraz zrobiłabym wynik na obecność przeciwciał przed ciążą i wyniki okazałby się dobry to oznacza,że te przeciwciała nie wystąpią już w czasie ciąży; jaki jest granica dolna obecności przeciwciał aby nie był groźny dla dziecka? Bardzo dziękuję za odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 09.01.14, 12:10 Witaj jesli bedziesz czuła się bezpieczniej możesz zrobić badania przed ciąża, jednak najbardziej wiarygodne jest zrobienie badania na obecność przeciwciał w pierwszym trymestrze ciąży. Trudno mówić o bezpiecznym poziomie przeciwciał, wszystko zależy od tego w jakim układzie są przeciwciała i jaka jest reakcja dziecka na ich obecność. Bo np. miano 8 anty-D najprawdopodobniej nie będzie dla dziecka niebezpieczne, a takie samo miano w uklacie Kell czyli anty-K mogą juz być dla dziecka groźne. Lekarze to powtarzają i taka jest prawda, same przeciwciała nic nie znaczą! Najwazniejsza jest reakcja dziecka , która sprawdzają na ust, oceniając prędkość krwi w tętnicy środkowej mózgu. Na razie trzymamy mocno kciuki, żeby udało się zajść w ciążę! Glowa do góry, podana po porodzie immunoglobulina działa w 85% przypadków! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 09.01.14, 12:10 Marcepanko to że jesteś Rh- a mąż Rh+ oznacza tylko tyle że macie niezgodność serologiczną. Jeżeli otrzymałaś po porodzie immunoglobulinę oznacza że w trakcie ciąży nie pojawiły się u ciebie przeciwciała. Jeśli zrobisz badania na obecność przeciwciał przed ciążą nic to dla ciebie nie zmieni, bo przeciwciała mogą pojawić się na każdym etapie ciąży, dlatego lekarz prowadzący powinien zlecić ci wykonanie badanie na obecność przeciwciał trzy razy w ciąży ( w każdym trymestrze). Jeśli chodzi o poziom przeciwciał to na razie nie powinnaś się tym przejmować bo nie masz żadnych przeciwciał. Jednak nie ma ściśle określonego poziomu przeciwciał który jest bezpieczny dla dziecka, o tym czy dziecko jest w dobrym stanie świadczą wyniki usg z przepływami. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanka77 Re: Konflikt serologiczny część II 09.01.14, 12:35 Bardzo wam dziękuję za natychmiastową odpowiedź. Jeśli będę miała jakieś pytania pozwolę sobie jeszcze napisać. Na razie czas starania . Czy może ktoś mieszka i wie lub słyszał o dobrym ginekologu, który zna się również na konflikcie ze Szczecina-tu obecnie mieszkam. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 09.01.14, 14:25 Marcepanko na razie nie potrzebny ci jest ginekolog który specjalizuje się w konflikcie ponieważ macie tylko niezgodność serologiczną a o konflikcie mówimy wtedy gdy matka wytwarza przeciwciała, które uszkadzają czerwone krwinki dziecka. Wiec na razie możesz spać spokojnie i nie bać się żadnego konfliktu. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
magda290584 Re: Konflikt serologiczny część II 17.01.14, 19:58 Hej dziewczyny! Mam zapytanie związane z porodem na starynkiewicza! Mam stawić sie u nich 29stycznia juz na poród! I nie wiem czy od razu tego dnia będę rodzic i czy naturalnie czy cesarka nic nie wiem a mam pelno strachu!? To moja druga ciąża i 1 mialam cc! Blagam dajcie znac i jeśli tam rodzilyscie i jakie macie wspomnienia?! Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 17.01.14, 20:45 Magdo, Dwoje z moich dzieci przyszło na świat na Starynkiewicza. Mało prawdopodobne, abyś urodziła tego samego dnia, jeśli nie bedzie naglącej sytuacji z Toba lub z dzieckiem. A to jaki będzie to poród zależy głównie od stanu i ułożenia dziecka. Jeśli jest ułożone inaczej niż glowkowo, to z pewnością wyznacza godzinę cc następnego dnia, jesli jest ułożone glowkowo to powinni dać Ci szanse na poród drogami natury. Ostatnio rozmawiałam w przeciągu kilku dni z dwoma lekarzami ze Starynkiewicza i obaj potwierdzili,ze dr Bomba, czyli ordynator Patologii Ciąży jest ostatnia osobą zachęcającą do cc. Lepiej dla Ciebie i dla dziecka rodzic naturalnie. Jeśli masz jakies pytania możesz pisać na priv julka@dobradoula.pl A jakie miałaś ostatnie miano przeciwciał? Przepływy były w porządku? Który to bedzie tydzien? Jesteś z okolic Warszawy czy dojeżdżasz z daleka? Pozdrawiam J Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 17.01.14, 20:48 A jesli poród sn, to o ile nie zaczniesz sama rpdzic, beda wywoływać porod cewnikiem Foleya, a później oksytocyna i przebiciem pęcherza. Ich stale, choć nie najlepsze procedury. Odpowiedz Link Zgłoś
magda290584 Re: Konflikt serologiczny część II 17.01.14, 21:03 To będzie 38tydzien! I podobno ostateczny termin w konflikcie! Boje sie panicznie porodu naturalnego!!! Liczylam na cc a kochana powiedz mi co tam należy mieć ze sobą i dla dziecka? Ostatnie miano z z 20grudnia to 16 a przeplywy mam dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
magda290584 Re: Konflikt serologiczny część II 17.01.14, 21:14 Ach i zapomnialam! Jestem z Radomia 100km od Wawy! Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska transfuzje wymienne 19.01.14, 16:58 Hej! Od wczoraj jestesmy znow w domu.Bylismy w szpitalu tydzien i Franek mial w tym czasie 2 transfuzje. Wszyystko stalo sie nagle. zrobilismy malemu kontrolna morfologie i hemoglobina byla 8.8. Akurat mielismy wizyte u hematologa i Pani doktor sie zaniepokoila i dala skierowanie do szpitala. Po pierwszej gdzie przetoczono 40ml KKcz hemoglobina byla 10 i za 2 dni spadla do 9 wiec lekarka zdecydowala o dotoczeniu i za 2 dni byla kolejna transfuzja. Tym razem dostal 60ml i hemoglobina skoczyla do 16.8 ! Franek zywotny, kochany i coraz wiekszy. Ma juz 3600 prawie a urodzil sie rowno miesiac temu z waga 2660. Jest tylko na piersi wiec bardzo sie ciesze ze tak ladnie przybiera.Je co ok. 3 h a w nocy potrafi przespac nawet 5h. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: transfuzje wymienne 19.01.14, 20:33 Jak dobrze, że już hemoglobina taka wysoka! A jaką mieliście opiekę w szpitalu? Jesteś zadowolona? Cieszę się, że Twój Franio tak pięknie rośnie na piersi! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: transfuzje wymienne 22.01.14, 21:27 Anitka ciesze że jesteście już w domu, szkoda tylko że nie unikneliście pobytu w szpitalu i perturbacji związanych z konfliktem. Franio ślicznie przybrał Ci na wadze. U nas też się troche dzieje bo dzisiaj zaliczyliśmy okulistę w Łodzi i na szczeście wszystko jest ok. Niestety w domu mam prwie szpital, najpierw ja zapałam zapalenie krtani, potem dzieci łacznie Zosią załapały katary, a od poniedziałku Ala i mąż kaszlą, a Filip zaczął dzisiaj pokasływać. Strasznie się martwię żeby Zosi też ten kaszel nie dopadł. Zosia waży za to koło 2800g wiec też nieżle przybiera ale jeszcze sporo ma do nadrobienia. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Re: transfuzje- pytanie 23.01.14, 18:51 Witajcie, Znów na chwilę zajrzałam na forum-powoli rośniemy i mamy się mam do was pytanie - w zasadzie do kogoś kto ma jakieś pojęcie jak to w praktyce wygląda- jestem obecnie w 3 konfliktowej ciąży (czwartej w ogóle) i startuje z mianem 1024 w 12 TC w 13 tc spadło do 512. Prowadzę ciąże w Monachium (poprzednią w Warszawie m,in u dr Roszkowskieo) i jak na razie czekam na 18 tc i badanie przepływów ale to jeszcze ok miesiąc przed nami. Czy u Was miano przeciwciał też spadało i wzrastało i jak w ogóle miał się pozom przeciwciał do ogólnego rozwoju ciąży? Moja pierwsza ciąża przebiegała prawie do końca bez przeciwciał, 2 poroniłam na początku 10 tc już z przeciwciałami, a poprzednia ciąża zakończyła się w 36 tc, bez transfuzji z mega żółtaczką mianem ok 512. Córeczka urodziła się drobna ale w dobrym stanie, przepływy były przez cały czas dobre, przeciwciała wzrosły dopiero pod sam koniec. Teraz mam ogromnego stracha bo w sumie miano dość wysokie , nowa sytuacje.. Straszą mnie już kordocentazą na starcie i generalnie obchodzą się jak z jajkiem...Myślę że lekarze wiedzą tu co robią tylko nie daje mi spokoju myśl jak długo uda nam się przetrzymać bez transfuzji i w ogóle czy wszystko będzie dobrze. A jeśli transfuzje to jak często i jak długo... Z góry dzięki za odpowiedź, pozdrawiam wszystkie nowe i "upieczone" konfliktowe mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: transfuzje- pytanie 23.01.14, 21:25 Hej jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji. Ja również jestem w czwartej ciąży (trzeciej konfliktowej). Obecnie kończy się 17tydzień. W II ciąży, przeciwciała rosły powoli, od 2 do 64 miano. Robiłam tylko przepływy, bo mały był do końca w dobrym stanie. W III ciąży, pierwsze przeciwciała w 18tc, miano 1024. Do końca ciąży były 2 lub 4 tysiące. Czyli tak, jak pytasz, wahały się ale nieznacznie. Kobieta z labolatorium powiedziała mi ostatnio, że wynik przeciwciał podawany jest dość orientacyjnie, bo wiadomo, że badana jest niewielka próbka krwi.Tzn np. wynik 1024, może oznaczać 512 jak i 2024. W obecnej ciąży pierwsze przeciwciała zrobiłam przy skończonych 10 tygodniach, wynik 1024, ponowne badanie w 15tc ponownie ten sam wynik. Jestem już też po badaniu genetycznym. To dziewczynka rh plus. Załamałam się, bo na prawdę do ostatniej chwili wierzyłam, że się uda i będzie minus... Miano rzeczywiście jest wysokie, trzeba się liczyć z tym, że bez transfuzji dziecko nie przeżyje. A kiedy się zaczną, to już zależy od tego w jakim stanie będzie maluch. Ja miałam pierwszą w 21 tc. A jeśli chodzi o to jak często i jak długo, to prawdopodobnie regularnie co ok.2 tygodnie do końca ciąży. O tym decydują lekarze patrząc na stan dziecka. Jeśli transf jest w granicznym momencie, czyli blisko 20tc to można mu przetoczyć bardzo malutko krwi, w związku z czym kolejna może być szybciej niż za dwa tygodnie. Każda transfuzja to ingerencja, więc zwiększa się miano. Trzeba zaufać, jeśli tylko jesteś w rękach specjalistów od konfliktu! Najważniejsze, żeby maluch jak najdłużej mieszkał w brzuchu, bo tam mu na razie najlepiej Wiem bardzo dobrze, że każda transf to ogromny stres, oczywiście przy pierwszej większy niż przy piątej, czy dziesiątej, ale jednak jest. A ponieważ to ratuje dziecko jakoś trzeba to przeżyć. Ja opisałam swoją pierwszą transf, jakbyś chciała przeczytać to daj znać. A w którym teraz jesteś tygodniu, bo z tego co piszesz to jakoś blisko siebie jesteśmy Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Re: transfuzje- pytanie 24.01.14, 14:05 Hej, bardzo dziękuję ci za odpowiedz, bardzo mnie też cieszy , ze nie jestem z tym sama...tzn nie tylko my się zdecydowaliśmy na kolejną ciążę z przeciwciałami. Kończę teraz w 14 tyg, w sumie ciąża jest parę dni młodsza ale przyjęliśmy z lekarzem datę ostatniej miesiączki , i póki co mam na razie tylko badanie przeciwciał i częste USG. W środę idę do kliniki na kolejną konsultację co dalej, jeszcze nie miałam badań genetycznych ale z ostatnich ciąż wynikało, że mój mąż ma fenotyp dominujący i raczej każde dziecko będzie rh pozytywne. Tutaj ten problem z przeciwciałami tez nie jest taki częsty bo immonuglobuline standardowo dostaje się prewencyjnie 3x w ciąży i zaraz po , więc znaleźć kogoś kompetentnego nie jest wcale prosto .Mam nadzieję ze nasza dr. "od spraw konfliktowych" się sprawdzi. Szpital który się nami zajmuje bardzo chwali sobie Warszawę w kwestii podejścia do konfliktu i prowadzenia kolejnych konfliktowych maluchów, co bardzo cieszy. Zobaczymy co tutaj zdziałają. Póki co pozdrawiam jeszcze raz trzymając kciuki za maluchy ich mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Pytanie 23.01.14, 18:52 Witajcie, Znów na chwilę zajrzałam na forum-powoli rośniemy i mamy się mam do was pytanie - w zasadzie do kogoś kto ma jakieś pojęcie jak to w praktyce wygląda- jestem obecnie w 3 konfliktowej ciąży (czwartej w ogóle) i startuje z mianem 1024 w 12 TC w 13 tc spadło do 512. Prowadzę ciąże w Monachium (poprzednią w Warszawie m,in u dr Roszkowskieo) i jak na razie czekam na 18 tc i badanie przepływów ale to jeszcze ok miesiąc przed nami. Czy u Was miano przeciwciał też spadało i wzrastało i jak w ogóle miał się pozom przeciwciał do ogólnego rozwoju ciąży? Moja pierwsza ciąża przebiegała prawie do końca bez przeciwciał, 2 poroniłam na początku 10 tc już z przeciwciałami, a poprzednia ciąża zakończyła się w 36 tc, bez transfuzji z mega żółtaczką mianem ok 512. Córeczka urodziła się drobna ale w dobrym stanie, przepływy były przez cały czas dobre, przeciwciała wzrosły dopiero pod sam koniec. Teraz mam ogromnego stracha bo w sumie miano dość wysokie , nowa sytuacje.. Straszą mnie już kordocentazą na starcie i generalnie obchodzą się jak z jajkiem...Myślę że lekarze wiedzą tu co robią tylko nie daje mi spokoju myśl jak długo uda nam się przetrzymać bez transfuzji i w ogóle czy wszystko będzie dobrze. A jeśli transfuzje to jak często i jak długo... Z góry dzięki za odpowiedź, pozdrawiam wszystkie nowe i "upieczone" konfliktowe mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Pytanie 23.01.14, 19:40 Witam, będę potrzebować Waszego wsparcia i pomocy. Dzisiaj zrobiłam test i wynik pozytywny, a więc walka z konfliktem. Od śmierci synka minął ponad rok, nie pogodziłam się z tym ale trzeba iść do przodu. Mam nadzieję, że dam radę to przetrwać, powiem szczerze, że bardzo się boję. Powiedzcie co teraz robić. Oczywiście w przyszłym tygodniu idę do lekarza ale nie wiem czy poprowadzi ciążę. Wiadomo jestem nastawiona na Warszawę - muszę zrobić wszystko, co najlepsze dla dziecka. Ale kiedy tam się udać? Czy już dzwonić, czy najpierw mam robić podstawowe badania jak w każdej ciąży i później tam się wybrać? Odpowiedz Link Zgłoś
magda290584 Re: Pytanie 23.01.14, 20:06 czesc mamcie.. mam zapytanie do mam które ostatnio rodziły na starynkiewicza. w ktorym tyg rodziłyście i czy od razu po przyjeciu na oddział zaczęto sie wami zajmowac o jak to wygladalo i czy mialyscie porod naturalny czy cc?! co ze soba nalezy miec na starynkiewicza i jak dlugo sie leży po porodzie...? ja mam sie zgłosic w środę i nie wiem czego sie spodziewać? będę wdzięczna i całuję Was wszystkie i dzieciaczki kochane Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Pytanie 23.01.14, 21:42 Gratulacje i mocno trzymam kciuki! Na starynkiewicza nie bardzo jest po co jechać przed 17tc. Warto wtedy przyjechać w środę, żeby zrobili przepływy, a ewentualne transfuzje i tak robią dopiero od 20 tc (raz zrobili wyjątek, w 18tc, bo dziecko w krytycznym stanie). W kierunku konfliktu na pewno wcześniej warto zrobić badanie przeciwciał. Jeśli chcesz je robić w Instytucie Hematologii w Warszawie, to możesz zadzwonić i spytać się, w którym tygodniu najlepiej przyjechać. www.ihit.waw.pl/poradnia-hematologiczna-dla-kobiet-w-ciazy-162.html Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Pytanie 24.01.14, 20:43 Powiedzcie jak prowadzić taką ciążę? Wiadomo badania podstawowe krew, mocz, cukier i USG tak jak w ciąży bez konfliktu. A dodatkowo lekarz prowadzący wypisuje mi skierowanie do ośrodka specjalizującego się w konflikcie? U mnie w miejscowości nie ma specjalisty z tej dziedziny, dlatego myślałam żeby do prowadzenia ciąży mieć zwykłego ginekologa i dodatkowo Warszawa. Doradźcie czy to dobre rozwiązanie czy lepiej od razu ginekolog od konfliktu? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Pytanie 26.01.14, 16:46 Andzia dobry pomysł żeby mieć swojego ginekologa na miejscu, jeśli okaże się że to ciąża z przeciwciałami to powinien ci dać skierowanie do Instytutu Hematologi a tam po wykonaniu badań dalej skierują Cię na Starynkiewicza (jeśli nic nie pokręciłam). Jeśli dodatkowo chcesz miec ginekologa specjalizującego się w konflikcie to musisz sobie go wybrać i się do niego zapisać na wizytę. Wybór należy do ciebie, bo to ty wiesz najlepiej jakiej opieki się spodziewasz i czy twój ginekolog tym wymaganiom sprosta. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Pytanie 02.02.14, 12:18 Dziewczyny czy miałyście wykonywaną amniopunkcję i kordocentezę ze względu na ciążę konfliktową? Czy to standardowe badania i w którym tygodniu ciąży je wykonują - jeżeli trzeba? We wtorek idę zrobić badania na przeciwciała i masę innych. Lekarz, do którego chodzę w mojej miejscowości nie przestraszył się, chodziłam do niego w poprzedniej ciąży. Czy mam do niego zaufanie - sama nie wiem. Po przeżyciach z poprzednią ciążą ciężko jest. Odpowiedz Link Zgłoś
magda290584 Re: Pytanie 02.02.14, 20:47 Cześć!!! na początku pochwale się moją śliczną córeczką!30 stycznia urodziłam poprzez cc niunię waga 2915 teraz mam pytanie do mam! córeczka dostała żółtaczki byla najpierw na patologii noworodków naświetlana a potem na takiej macie przy mnie! Na dobę jej zabrali żeby zobaczyć czy będzie roslo i niestety rosnie. dzis z krwi miala 13 a z badania skory 15 na glowce 12 na brzuszki i nóżki też! Czy mialyscie tak i czy to groźne? Nadal leżymy w szpitalu ale żeby sie dowiedzieć cos lazee sama i sie proszę o wyjaśnienie bo ciągle lekarze sie zmieniaja! I jeszcze jedno przy badaniu uszu wychodza jej niestety kontrola w obu!!! Czy to mozliwe ze jeszcze ma,zatkane szumowinami? Jestem cala w strachu?! Proszę odpiszcie jak najszybciej!! dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Pytanie 02.02.14, 23:02 Magda gratulacje! Super,ze już się pozbalyscie Co do wyników to jak na dziecko konfliktowe mala jest w dobrym stanie! Przecież dopiero dziś skończyła 3 dobę życia. To normalne,ze wyniki są podwyższone, nawet u zdrowych dzieci żółtaczka nasila się ok trzeciej doby. Tak wiec glowa do góry, spokojnie poznawajcie się wzajemnie, Twój spokój pomaga małej, niepokój nie bardzo Wierze ,ze bilirubina zacznie spadać i najpóźniej za kilka dni będziecie razem w domu! A co do uszu, to kontrola nie oznacza,ze jest coś zle, tylko żeby dla bezpieczeństwa skonsultować malucha u audiologa. moje maluchy też miały kontrol i nie bylo zadbnych nieprawidłowości. A jak poród, lekarze sami zaproponowali cc? Cieszę się ,ze napisałaś, bo właśnie myślałam ostatnio jak tam u Was na Starynkiewicza Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Re: Pytanie 18.02.14, 13:12 Na moją odpowiedź już za późno U moich (niekonfliktowe) też bilirubina rosła. Dzieci z cesarki często mają uszy do kontroli, bo są słabiej oczyszczone niż "naturalne" - u mnie było tak z całą czwórką i wszystkie słuch mają dobry Mam natomiast pytanie. Moja siostra rodzi na Starynkiewicza za miesiąc, ciąża konfliktowa, jest po jednej cesarce i boi się podobnie jak Ty, że będzie problem z kolejną. Musiałaś mieć jakieś zaświadczenie do cesarki, czy miałaś ze względu na pierwszą. Był jakikolwiek problem? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Pytanie 02.02.14, 23:11 Andzia, Ani amiopunkcja ani kordocenteza nie są koniecznymi badaniami przy konflikcie. Oba są bardzo inwazyjne i obarczone sporym ryzykiem, dlatego też nie wykonuje się ich bez wyraźnych wskazań. Amiopunkcja to pobranie płynu owodniowego, co przy konflikcie nie jest istotne. Wykonuje się je raczej w celu badan genetycznych, wykrycia chorób. Natomiast kordocenteze wykonuje się chyba tylko przy okazji transfuzji,żeby pobrać krew od dziecka,w celu wykonania badan. Życzę Ci abyś nie musiała wykonywać tych badan,aby ciąża przebiegła bezproblemowo, a Ty patrzyła pozytywnie na jej przebieg! Wysyłam dużo ciepła! Odpowiedz Link Zgłoś
salia_2 konflikt płytkowy w układzie HPA-1 06.02.14, 23:57 konfliktplytkowy.ihit.waw.pl/index.php/konfliktplytkowy. Witam, wiem, że forum dotyczy konfliktu RhD, ale jak kiedyś kiedyś wspominałam (pierwszy wątek tego forum) oprócz niego istnieją jeszcze konflikty w innych antygenach. Obecnie w Instytucie Hematologii i Transfuzjologi rozpoczął się nowy projekt badawczy we współpracy z Uniwersytetem norweskim dotyczący właśnie konfliktu płytkowego. Wszystkie informacje podane są na stronie projektu-link na górze. Zachęcam do przeczytania informacji i do wzięcia udziału w nim wszystkie ciężarne, które są miedzy 10-14tc. Badania są całkowicie bezpłatne. Natomiast kobiety, które będą określone w badaniu jako HPA-1a ujemne, będą objęte fachową opieką lekarzy w II Klinice Ginekologii i Położnictwa w Warszawie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: konflikt płytkowy w układzie HPA-1 07.02.14, 21:25 Hej! Dzis zrobilismy kolejne bad.krwi Frankowi i super jest!!! Hemoglobina 14,4 a 10 dni temu byla 14,7 wiec trzyma sie!!! Franek pieknie przybiera ma juz 4100 Zmienil sie skubaniec juz nie jest taki grzeczniutki ha ha. Krzyczy jak maly szatan. Ale kochany jest bardzo!!! Konczymy terapie z erytropoetyny. Warto bylo bo widac ze zadzialalo. Trzymajcie kciuki zeby wyniki juz sie nie pogarszaly. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: konflikt płytkowy w układzie HPA-1 12.02.14, 14:02 Cześć dziewczyny nie było mnie prawie 2 tygodnie. Niestety nie była to przyjemna przerwa ponieważ Zosia wylądowała z powodu infekcji wirusem RSV na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w łodzi. Przez 12 dni przeżyłam koszmar, ale na szczęście już jesteśmy w domu. Chociaż teraz ciągle chyba będę się obawiać jakiejkolwiek infekcji, bo ponowna wizja respiratora i tym podobnych urządzeń wspomagających mnie przeraża. Cieszę się Anitka że u ciebie wszytko ok. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ellate Przeciwciała anty-M 15.02.14, 09:12 Witam serdecznie, na początek chciałabym się przywitać i opowiedzieć trochę o swojej sytuacji. Wczoraj znalazłam ten wątek na forum i od razu jednym tchem przeczytałam cały. Wiem, że w większości jest on poświęcony konfliktowi w układzie Rh, ale w związku z tym, że bardzo ciężko jest coś znaleźć na temat konfliktu w układzie MNS (czyli takiego którego podejrzenie jest w moim przypadku), więc postanowiłam, że będę tu pisać o moich przejściach, bo może komuś się to kiedyś też przyda. Postaram się przetrzeć szlaki To od początku. Jestem aktualnie w 12tyg ciąży. To moja pierwsza ciąża. W 9tygodniu podczas badania grupy krwi okazało się, że laboratorium wykryło u mnie jakieś przeciwciała, których nie potrafili określić - tyle tylko, że są. Zostały pobrane dodatkowe próbki i odesłane do Centrum Krwiodawstwa, gdzie stwierdzono, że wytwarzam przeciwciała anty-M z układu MNS, moja gr. krwi to 0 Rh+. Moja ginekolog od razu po tych wynikach wypisała mi skierowanie do Instytutu Hematologii w Warszawie i poleciła dr Kopeć. Na wizytę jestem umówiona 17.02 czyli w najbliższy poniedziałek i czekam jak na szpilkach, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Jak na razie od mojej ginekolog wiem tylko tyle, że będą musieli sprawdzić ten układ MNS u męża oraz, że prawdopodobnie będe musiała co miesiąc kontrolować poziom przeciwciał i sprawdzać przepływy... Najbardziej jednak mnie zastanawia to, skąd te przeciwciała się u mnie wzięły? Ciąża pierwsza i to dopiero taki początek. Krwi nigdy nie miałam przetaczanej. Poronień nie było. Jak widać wszystko może się zdarzyć. Pozdrawiam, Ela PS. W związku z tym, że przeczytałam całą zawartość wątku to już czuję się jakoś z Wami związana, jakbym troszkę już Was znała, dlatego przesyłam jak najwięcej pozytywnej energii dla wszystkich Mamuś z brzuszkami i tych już z Dzieciaczkami - niech rosną zdrowo - i brzuszki i Dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
monikamar3-3 Re: Przeciwciała anty-M 15.02.14, 21:30 Witaj, ja mam przeciwciala anty M. Jestem w 27 tyg. W 13 tyg ciazy mialam okreslane miano czyli wielkosc tych przeciwcial i okazało sie ze miano bylo tak niskie ze nie mozna bylo okreslic ("niemierzalne" jak to okreslila pani z krwiodastwa podczas naszej rozmowy tel.), na kartce mam napisane ze stwierdzono przeciwciala anty M, ojciec dziecka anty M (byl poddany tez badaniu), i "przeciwciala prawdopodobnie bez wplywu na immunopatologię ciąży. Kontrola przeciwcial w 28 tyg. " Wiec za tydzien robie przeciwciala znow, mam nadzieję ze nie urosły. Na ostatnim usg byly badane przeplywy w mozgu i byly w normie, dziecko ogolnie tez w normie. Na usg prenatalnym u innego lekarza skonsultowalam się i lekarz widzac wynik mowil ze mozemy byc spokojni bo to są niegroźne przeciwciala. Ja mam grupe A rhD plus, maz Arh minus. to moja druga ciaża. Jestem dobrej mysli. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ellate Re: Przeciwciała anty-M 16.02.14, 10:01 bea-dz dziękuję za miłe powitanie Moniko, bardzo Ci dziękuję za wypowiedź, na pewno uspokojające jest to, co powiedział lekarz - że raczej są tą przeciwciała z tych mniej groźnych. Wprawdzie jeszcze nie wiem jak u mnie będzie z ilością przeciwciał i mąż też jeszcze nie zbadany, ale cieszę się, że u Ciebie już 3 trymestr i wszystko przebiega spokojnie oby tak dalej. A czy przepływy można sprawdzać podczas każdego usg, takiego standardowego usg? Czy to musi być jakaś specjalna aparatura, specjalny lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Przeciwciała anty-M 17.02.14, 08:59 Przepływy robi się na specjalnym usg, na tzw usg dopplerowskim gdzie bada się przepływ krwi w tętnicy mózgowej u dziecka. Ja zawsze miałam oddzielnie robione usg zwyczajne i usg z przepływami. Odpowiedz Link Zgłoś
ellate Re: Przeciwciała anty-M 17.02.14, 14:40 Bea dzięki za wytłumaczenie, teraz w środę idę na usg to pierwsze genetyczne, już nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że wszystkie pomiary będą ok. A co do moich przeciwciał to w zasadzie cały czas nic nie wiem. Byłam dzisiaj na wizycie w Instytucie Hematologii u dr Kopeć. Bardzo przyjemne miejsce, wszyscy przemili. Doktor przeprowadziła ze mną wywiad, przejrzała i spisała wszystkie wyniki dotychczasowych badań, zbadała mnie tak internistycznie i zleciła pobranie krwi ode mnie i od męża. I to tyle. Gdy chciałam, żeby cokolwiek nam wyjaśniła apropo tych przeciwciał anty-M to powiedziała, że bez wyników nie może nic powiedzieć. Kolejna wizyta w przyszłym tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Re: Przeciwciała anty-M 18.02.14, 13:04 Jest taka teoria, że płody żeńskie mogą "uczulić się" na krew matki już w momencie porodu - to a propos pytania, skąd przeciwciała masz. Może Twoja Mama była M-plus. Ja jestem anty-K w układzie Kell, a zarówno mąż, jak i dzieci - K-ujemne. Nie miałam przetaczanej krwi, nie byłam biorcą narządów. Na dodatek przez część życia przeciwciał u mnie nie odnajdywano (byłam krwiodawcą), a pojawiły się niedawno. Taki urok, powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Re: Przeciwciała anty-M 18.02.14, 13:14 Aha. Moja siostra też jest anty-K, też nie miała transfuzji i tp. Tylko ona miała pecha do K-dodatniego chłopa ;-p Dokładnej grupy mamy nie znamy, ale u nas wszystko wskazuje na plus owej teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
e-mila28 Re: Przeciwciała anty-M 26.03.14, 09:05 Cześć Bea Jestem w 26 tygodniu (pierwsza ciąża) i co mies. od samego pocz. ciąży kontroluję przeciwciała. Póki co miana nie określono i mam nadzieje, ze tak pozostanie do końca...jednak co mnie zaniepokoiło, to to ze nie kojarzę zeby moj lekarz prowadzcy kiedykolwiek wspomnial cos o przeplywach krwi w mozgu dzieckajesli nie wspominal to byc moze wcale ich nie sprawdzal? troche sie zmartwilam, bo ogolnie lekarze wciaz niewiele wiedza o przeciwcialach anty M i o tym, jak postepowac itp...ja też ciągle czuję się niedoinformowana i pełna obaw Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Przeciwciała anty-M 26.03.14, 09:31 Emila, Nie stresuj się, spokojnie. Jeśli nie pojawiły się przeciwciała to szanse na to ze przeplywy są nieprawidłowe są znikome. Konflikt pojawia się wtedy, gdy są przeciwciała, z czasem dopiero moze to skutkować zaburzeniem przepływów. Ale u Ciebie nie ma przeciwciał. Poza tym przeciwciała anty M są znacznie słabiej oddziałujące, niż kell lub Rh. Jeśli masz ochotę poczytać więcej zapraszam na stronę o konflikcie www.konfliktserologiczny.info Jeśli bedziesz spokojniejsza poproś lekarza o sprawdzenie przepływów w tętnicy środkowej mózgu, ważne tylko, żeby lekarz potrafił sprawdzić taki przepływ i właściwie go ocenić. Pozdrawiam i życzę spokoju! Odpowiedz Link Zgłoś
weselnikweselnik Re: Przeciwciała anty-M 28.12.15, 11:32 hey. napiszcie proszę jak się zakończyła ciąża z antyciałami-M. mam teraz ten sam problem. Najgorsze ze nie ma żadnych informacji w internecie na ten temat, a lekarze też nie koniecznie wiedza co to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
xori Re: Przeciwciała anty-M 01.03.14, 17:20 witam, nawet nie wiem od czego mam zaczac od 4 lat staramy sie z mezem o dziecko od 4 lat leczylismy sie w klinice niepłodnosci. po 2 nieudanych próbach in vitro narszcie sie udało <3 obecnie jestem w 20 tyg ciazy moja grupa krwi to 0 rh - a mojego meza ab rh + !!!!!!!!!!!!jednak w 14 tyg zlecono mi badania POC i okazalo sie ze wytwarzam przeciwciała anty M Moj lekarz skontaktował sie z dr Kopec z IHiT powiedziala ze i u ojca musi byc ten odczyn zbadany !!! na nieszczesxie nasze moj maz rowniez ma antygen M !!!! czekam juz na wizyte 3 tydz mam komplet wszytkich badan wczoraj byłam u mojego lekarza powiedzial ze wsztko jest ok w badaniach ale nadal nie wie co na to powie P. dr Kopec jakby mało tego wszytkiego okazało sie ze mam łożysko przodujace i mo lekarz mimo sprzetu najnowszej technologii nie mogł zbadac przpływow u dziecka dzisiaj sie mocno podłamałam moze miał ktos z waz podobna sytuacje ? co bedzie z moim dzieckiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Przeciwciała anty-M 02.03.14, 20:50 Chyba mamy mały wysyp przeciwciał anty M. Jak już wcześniej dziewczyny pisały konflikt w tym układzie jest zazwyczaj nie groźny dla dziecka ale oczywiście trzeba zrobić wszystkie badania i trzymać rękę na pulsie. Napisz koniecznie co powiedziała dr. Kopeć. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Pytanie 24.02.14, 18:05 Witam Was po przerwie. Nie pisałam wcześniej bo czekałam na wszystkie wyniki. No zaczęło się ostro, infekcja, zapalenie pęcherza no i tabletki na podtrzymanie ciąży. Ale walczymy i dajemy radę. Jestem w 9tc miano przeciwciał anty D 256. Dzwoniłam dzisiaj do dr Kopeć ale jej nie zastałam jest tylko do 14.00. Mój lekarz dał mi namiar do Szczecina na badania genetyczne w I trymestrze ciąży. Zdziwiłam się bo w poprzedniej ciąży nikt mi nie proponował, w mojej rodzinie nie stwierdzono chorób genetycznych, mój zmarły synek również nie miał żadnych wad, a ja nie jestem w grupie ryzyka - mam 30 lat. Na moje wątpliwości lekarz odpowiedział, że tam mają lepszy sprzęt. Koszt takiego badania to 470 zł. Czy wy robiłyście takie badania? Przecież każdej kobiecie w ciąży lekarz ją prowadzący wykonuje badanie przeźierności karkowej i jeżeli coś jest nie tak, to wtedy wysyłają dalej. Mam mętlik w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikamar3-3 Re: Pytanie 24.02.14, 19:58 Badania genetyczne powinien zrobic lekarz posiadajacy odpowiedni certyfikat (FMF). courses.fetalmedicine.com/lists?course=1 Pod tym linkiem jest lista lekarzy posiadajacych ten certyfikat. (na poczatku w okienku trzeba wybrac kraj ) I 470 zl to powazna przesada. Takie badanie kosztuje max 300 zl. i to na bardzo dobrym, nowoczesnym sprzecie. Poszukaj lekarza z tym certyfikatem i umow sie na wizyte, jesli zalezy ci na tych badaniach. ALe zawsze warto je zrobic. Ja mialam refundowane teraz w drugiej ciazy (32 lata) ze wzgledu na nieco podwyzszone TSH. W pierwszej ciazy placilam 200 zl. u super specjalisty na nowoczesnym sprzecie. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Pytanie 12.03.14, 16:27 Dzięki za informacje. Wiem, że dużo. Sprawdzałam w innych miejscach i ceny 390 zł, 470 zł, 550 zł. Z tej listy lekarzy znam tylko Połczyńską-Kaniak - Poznań i lekarzy z Warszawy. Cały czas się zastanawiamy. Umówiłam się do dr Kopeć na 31 marca. Musimy być o 9.00 więc jedziemy już w niedzielę. Czy możecie napisać gdzie Wy nocowałyście? Polecicie jakiś hotel? Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Pytanie 14.03.14, 20:28 Andzia, większość z nas dojeżdżała do Warszawy. Wyjeżdżaliśmy w nocy, żeby być na wyznaczoną godzinę w IHiT. Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Pytanie 14.03.14, 21:40 Ja tez jezdzilam polowe ciazy do Warszawy. Polecam ci tani ale schludny hotel Aramis. Z niego bardzo dobry jest dojazd i do Ihit i na Starynkiewicza. Mozesz bukowac albo na booking com albo u nich na stronie. maja fajne rabaty. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Reklama bloga 18.03.14, 17:16 czas_mamy napisał(a): > To podaję źródło, z ważnymi informacjami na temat konfliktu serologicznego. Wybacz, ale nie mogę się doczytać tych "ważnych informacji" Zalinkowany artykuł o konflikcie nie wnosi w nasz wątek nic nowego. Naprawdę. Pozdrawiam.zuza Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 23.03.14, 19:28 Cześć Dziewczyny. Jednak zdecydowaliśmy się na badania prenatalne. USG wyszło super. Wszystkie parametry dobre i dzidziuś rozwija się super. A jaki ruchliwy cały czas machał nóżkami, rączkami, kręcił się i podskakiwał. Lekarz bardzo fajny - wszystko nam omawiał i tłumaczył. Czekamy tylko na wyniki krwi. 31 marca jedziemy do IHiT. Za radą zarezerwowaliśmy pobyt w hotelu Aramis. Co u was? Jak konfliktowe dzieciaczki się czują? Coś cich na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 23.03.14, 20:58 Cieszę się bardzo że usg w porządku czekamy teraz razem z wami na wyniki 31 marca. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 23.03.14, 21:42 Cicho , cicho bo czasu nie ma!!! u nas poki co OK. Franek rosnie jak na drozdzcah, ma juz 3 mies i 6 kg a jest tylko na cycu. Pieknie spi w nocy- zasypia kolo 21 a budzi ok. 3-4. W srode mamy bad krwi- mam nadzieje ze juz ostatnie. Ostatnio 2 tyg temu hemoglobina nieco spadla ale nadal byla w normie tylko tej niskiej. Zobaczymy teraz. W pierwszy dzien swiat wielk. mamy chrzest. Odpowiedz Link Zgłoś
annesophie Re: Konflikt serologiczny część II 25.03.14, 19:06 Darmowe badania na konflikt płytkowy można wykonać w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie i sieci laboratoriów Diagnostyka. www.konfliktplytkowy.ihit.waw.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 26.03.14, 18:55 Witam wszystkie mamy! Od paru tyg szukalam w necie jakiegos formu na ten temat i w koncu mi sie udalo was znalesc! Jestem obecnie w 24t mojej 2 ciazy konfliktowej (rh) i chcialam sie podzielic moimi doswiatczeniami i obawami. Gdy bylam w pierwszej ciazy oczywiscie lekarze powtarzali mi ze nie mam sie o co martwic, przeciwciala sie napewno nie wytworza wiec w ogole sobie tym nie zawracalam glowy. Badanie przeciwcial robiono mi 3 razy przez cala ciaze, nic sie nie pokazalo. Coreczka przyszla na swiat przez cc na moje wlasne zyczenie (mialam jakies silne przeczucie ze cos pojdzie nie tak jesli bede rodzic naturalnie). Urodzila sie bardzo blada (wrecz biala) na co w zasadzie nikt nie zareagowal, dopiero po kilku godzinach polozna ktora byla ze mna na sali stwierdzila ze naprwde nie wyglada jak powinna i wezwala lekarzy zeby zbadali jej krwe. Okazalo sie ze corka ma silna anemie i bardzo wysokie crp. Odrazu zostala podlaczona do respiratora, dostala antybiotyki i powiedziano mi ze bedzie musiala miec transfuzje wymienna. Przeciwciala wytworzyly sie u mnie na samej koncowce ciazy gdzie juz nikt tego nie sprawdzal, wiec gdybym czekala do porodu sn, coreczki nie byloby juz z nami. Powiedziano mi ze jeszcze dzien czy dwa w moim brzuchu i juz by nieprzezyla. Mielismy byc w szpitalu przez miesiac albo dluzej poniewaz sytuacja byla bardzo powazna ale coreczka okazala sie bardzo silna i juz po 10 dniach bylismy w domu. Dzis ma 2,5 l i jest oznakiem zdrowia. Teraz w drugiej ciazy jestesmy juz przygotowani i mam nadzieje ze sytuacja sie nie powtorzy. Jestem oczywiscie pod opieka dr. Kopec w instytucie i na starynkiewiczka gdzie (naszczecie) od 30 lat pracuje moja mama polozna wiec znam dobrze wszystkich lekarzy i wszyscy sie bardzo dobrze mna opiekuja. A teraz mam pytanie do doswiadczonych mam. Ciaze zaczelam z minem 16 ktore jeszcze 3 tygodnie temu bylo takie same. Dzis odebralam wyniki i uroslo do 32 (24tc). Przerazilam sie i odrazu pojechalam do szpitala zeby zrobic przeplywy. Wszystko bylo ok. Ale czy taki przyrost to duzo czy malo? Powtarzaja mi ze wlasciwie nie patrzy sie na przeciwciala tylko na przeplywy ale chcialabym wiedziec czego mam sie spodziewac? Jak bylo u was? jak szybko rosly? i kiedy przeplywy wychodzily zle? Czy jesli rosna to juz napewno zonacza transfuzje. Pomimo moich znajomosci wsrod lekarzy nikt nie daje mi satysfakconujacej odpowiedzi. Ciazgle slysze ze nie ma reguly i kazdy scenariusz jest mozliwy... Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 26.03.14, 21:49 Hej ja właśnie jestem na starynkiewicza, jutro mam kolejną transfuzję, jestem w 26 tc. Uwierz im, oni na prawdę nie są w stanie powiedzieć Ci jak będzie, bo może być bardzo różnie. Miano 32 nie jest wysokim mianem, ale zobowiązuje do regularnych kontroli. Ja w drugiej ciąży doszłam do miana 64, nie było transfuzji ani w ciąży ani po porodzie. Trzecią ciążę zaczęłam z mianem 1024, pierwsza transfuzja była w 22 tc. Przy obecnej ciąży pierwsza w 20 tyg. Tak jak mówią lekarze, miano nie ma już tak dużego znaczenia, najważniejsze jaka jest reakcja dziecka. Życzę, żebyście dotrwali do końca ciąży bez konieczności ingerencji wewnątrzmacicznej. A na jakim oddziale pracuje Twoja mama? Pozdrawiam! Julka (www.konfliktserologiczny.info) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 27.03.14, 09:13 Jukla dziekuje za odpowiedz! POwoli dochodzi do mnie ze niestety nie mam wyjscia i musze tylko czekac i byc dobrej mysli, troche czuje sie bezsilna ale te wszystkie historie daja duzo nadzieji. Musze zajac czyms glowe zeby nie myslec o tym wszystkim w kazdej sekundzie kazdego dnia bo zwariujej. Moja mama pracuej na samej gorze na patologii ciazy, jest polozna-instrumentariuszka wiec wiekszosc pacjentek z ktorymi ma doczyniania jest w narkozie. Pracuej tez tam moja ciocia ktora jest odzialowa poloznych tak wiec naprawde jestem silnie zwiozana z tym szpitalem z zasadzie od moich narodzin (wlasnie tam). Od zawsze wiedzialam ze wlasnie tam bede rodzic swoje dzieci. Mam nadzieje ze twoja dzisiejsza transfuzja przbiegnie jak powinna! Bede trzymac kciuki! Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Re: Konflikt serologiczny część II 05.05.14, 20:27 Hej, ja jestem w 4 ciąży konfliktowej, 2 straciłam na samym początku, trzecią zaczynałam z mianem niskim 4, potem 32 w połowie, doszłam do 512 w końcówce, potem już przed porodem nie sprawdzali mi miana tylko same przepływy, obyło się z córką bez transfuzji do samego końca, prowadzili minie dr. Kopeć i dr Roszkowski z Garwolińskim w Orłowskim. Corka ma 2lata,5 m i jest okazem zdrowia po prawie 2 tyg koszmarnej żółtaczki i starcie w inkubatorze pod lampami z anemią. Teraz jesteśmy w końcówce 28 Tc w Monachium gdzie przeprowadziliśmy się z mężem prawie 2 lata temu. Startowałam teraz z mianem 512, 1024-2048 na samym początku, i nadal się takie utrzymuje. Badania mam tutaj ca 10 -14 dni na miano i co tydzień-10 dni przepływy. Na razie nie stwierdzono nic niepokojącego. Mały jest całkiem w dobrej formie. Jutro mam znów kontrolę i mam nadzieję, że do 35-36 tak zostanie, bo wtedy planujemy z lekarzem cc. Za każdym razem lekarz powtarza, że miano jest tylko wskazówką do obserwacji, najważniejsze są przepływy i stan wewnętrznych organów. Mam też w każdym miesiącu co najmniej raz sprawdzane wszystkie ważniejsze organy, mieliśmy robione echo serca parokrotnie, z powodu właśnie konfliktu. Nie wiem od czego zależy wzrost przeciwciał ale jak widać nie jest aż tak niebezpieczne póki przepływy są w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 15.05.14, 22:42 Gertnerka trzymam za was kciuki, mam nadzieje że twój synuś jest Rh- i przeciwciała mimo że ich poziom jest wysoki mu nie szkodzą. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mama197811 Re: Konflikt serologiczny część II 09.09.14, 13:58 Możesz mi jeszcze powiedzieć jak wyglądają takie badanie przepływów ? Czy to lekarz ginekolog robi w swoim gabinecie w przychodni? Teraz będę zaczynała 15 tydz ciąży i od którego tygodnia robi się takie badania? Moja lekarka nic mi o tym nie mówiła i chyba musze sama sie dowiadywać i pytac co i jak.A przede mną jeszcze tyle czasu,troche sie martwię Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 11.09.14, 14:28 Różnica 1:32, a 1:16 jest na tyle niewielka, że może znaczyć, że przeciwciała spadają lub są na takim samym poziomie. Pani doktor z Instytutu Hematologii mi to kiedyś tłumaczyła, że np. 1:32 może znaczyć zarówno 1:16 jak i 1:64. Ważne, że nie rosną! to dobra wiadomość! Jeśli chodzi o przepływy to to jest badanie usg tętnicy środkowej w mózgu dziecka, lekarz zaznacza ją w odpowiednim miejscu i mierzy prędkość przepływającej krwi. Prędkośc i tydzień ciąży razem wpisywane są do programu, który mierzy wartość Mom. Jeśli jest poniżej 1.5 to dziecko jest bezpieczne. Powyzej 1.5 zazwyczaj wykonywany jest zabieg. Możesz tez pisac na maila mama@konfliktserologiczny.info Zdradzę Wam radosną nowinę, że jest już na świecie synek Andzi! Resztę pewnie opowie sama Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Re: Konflikt serologiczny część II 22.09.14, 20:53 A co do przepływów to jet to badanie USG, gdzie lekarz ogląda główkę dziecka i oblicza z jaką predkoscia płynie krew w naczyniach. Jeśli jest za szybka w porównaniu do innych parametrów znaczy to , ze jest rozrzedzona i dziecko ma najprawdopodobniej objawy anemii. Koniecznie poszukaj kogoś kto zna się na takich badaniach dopplerowskich, inaczej taki zwykły ginekolog tego nie zmierzy. W szpitalu powinni mieć poradnie -Pränataldiagnostik- gdzie na pewno Wam pomogą. Tylko musisz mieć aktualne skierowanie o swojej ginekolog do szpitala zanim się umówisz.Ja zadzwoniłam w ok 15 tc i pierwszą wizytę miałam jakoś niedługo po tym, następne regularne od 18 TC i od mniej więcej tego tygodnia były badane u nas przepływy. Odpowiedz Link Zgłoś
limone3 Re: Konflikt serologiczny część II 27.03.14, 21:33 Cześć dziewczyny. Jestem w 1-szej ciąży. Do tej pory nie przejmowałam się tematem niezgodności mojej i męża w zakresie grup RH (ja A RHD-). Badałam przeciwciała (ostatnie badanie miesiąc temu) i nigdy tych przeciwciał nie stwierdzono wiec uważałam, że nie ma się czym martwić- tak z reszta uważali lekarze. Teraz jednak zagłębiłam się w temacie i widzę jakie są problemy przy następnej ciąży gdy tylko czeka się na wystąpienie tych przeciwciał nie zapobiegając (przez podanie immunoglobuliny). Planuje kolejne ciążę dlatego chciałabym zrobić wszystko co mogę żeby uniknąć konfliktowych problemów. Tylko czy mogę cos zrobić??? Jestem teraz w 32 tygodniu ciąży. Czytałam, ze w innych krajach podają immunoglobulinę profilaktycznie już w 28 tygodniu. Dziewczyny napiszcie proszę z perspektywy waszych konfliktów i doświadczenia co byście zrobiły na moim miejscu na tym etapie ciąży? Dodam, że od lekarki rodzinnej dostałam nawet receptę na immunoglobulinę kilka tygodni temu ale rozmawiałam o tym z ginekologiem i on powiedział, ze nie ma potrzeby jej brania. Nie brałam ale teraz jak czytam różne opinie to nie wiem czy dobrze zrobiłam ufając mu... Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 13.04.14, 13:08 Cześć. Wyniki z krwi odnośnie badań prenatalnych OK, nie trzeba robić amniopunkcji. 31.03.2014 byliśmy w Warszawie u dr Kopeć - pobrali krew, dr przeprowadziła wywiad i tyle. 09.04.2014 r. pojechaliśmy po wyniki (nie chcieli podać telefonicznie - dziwne to dla mnie, wiadomo że większość jeździ z daleka). Miano przeciwciał 252 takie samo jak z lutego - zdaniem pani doktor jest wysokie ale jak wy piszecie, że zaczynałyście z wyższym to nie panikuję. Ale dr Kopeć ze względu na to że poprzednia ciąża zakończyła się niedotlenieniem wewnątrzmacicznym skierowała nas 30.04.2014 na Starynkiewicza - będzie to 18 tc żeby sprawdzili czy dziecko nie ma obrzęków. W tym także dniu będziemy próbować sprawdzić jakie Rh ma dziecko - badanie nieinwazyjne z krwi. Podobno nie zawsze się udaje ale mam nadzieje, że będzie OK. Jednak nie robię sobie nadziei na Rh-, bo nasze fenotypy wskazują, że będzie Rh+. Trzymajcie kciuki Możecie napisać o której godzinie najlepiej być na Starynkiewicza (jedziemy najpierw do IHIT) i gdzie się tam zgłosić? Wiem tylko, że nie trzeba rejestrować się wcześniej tylko w dniu wizyty. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 13.04.14, 15:59 Jak wejdziecie dobszpitala głównym wejściem, czyli małe drzwi, nie duże przez izbe przyjęć, to w korytarzu na przeciwko szatni jest pracownia usg. Najlepiej najpierw zająć sobie kolejkę wśród mam konfliktowych i dopiero później się zarejestrować. Rejestracja jest dokładnie nad poczekalnia usg, czyli schodami na pierwsze piętro. My juz po piatej transfuzji, zaraz po świętach kolejna. Powodzenia i pozdrawiam Julka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 13.04.14, 20:29 Dziewczyny trzymam za was kciuki, mimo że jestem bardzo rzadko ostatnio, ze względu że musiałam się odizolować małą od moich chorujących non stop starszaków. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 14.04.14, 08:52 Hej ja tez jestem i podczytuje ale czasu caly czas brak. Jestesmy po przeprowadzce, krew Franka juz calkiem ok, hemoglobina 11,7. Problemy z krwia sie skonvzyly a zaczely sie inne. Synek zlapal przeziebienie i niestety skonczylo sie zapaleniem pluc i oskrzeli!!! Wyladowalismy na 10 dni w szpitalu. W srode wyszlismy ale jeszcze 2 tyg mamy wziewy. Strasznzie sie wystraszylam... to sie stalo doslownie w przeciagu kilku godzin. Bylismy z nim rano u pediatry i potem w nocy na doraznej i bylo wszystko osluchowo ok. Potem na drugi dzien juz byly zmiany... W szpitalu super opieka. Wyladowalismy na hematologii tam gdzie ostatnio mial transfuzje wiec go wszyscy znali. Mam nadzieje ze teraz juz bedzie ok bo za tydzien mamy chrzciny. Trzymam za was kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 14.04.14, 20:05 Dzięki Dziewczyny za wsparcie A przepływy od której godziny robią - od 08.00? Anita, a po porodzie z synkiem gdzie jeździcie do hematologa - też do Warszawy, czy już Poznań? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 14.04.14, 22:54 W teorii poradnia konfliktowow serologicznych w godzinach 9-10. W praktyce jest tam zwykle tłum ludzi,wiec wszystko się przesuwa. Nie liczylabym na wejście do gabinetu usg przed 9. Jak masz jeszcze jakieś pytania to pytaj śmiało Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 15.04.14, 11:54 Po porodzie mamy hematologa w Poznaniu. Na przeplywy radze byc kolo 11 wtedy jest mniej ludzi. Od rana zawsze jest kolejka. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 14.04.14, 21:50 Anitko szczerze ci współczuje pobytu w szpitalu, bo sama przez to przechodziłam na przełomie stycznia i lutego u nas był to wirus RSV i skończył się dla Zosi najgorszym ze scenariuszy spędziliśmy 12 dni na OIOM-ie w Łodzi na Spornej w tym 8 dni pod respiratorem. U nas w nocy pierwsze były objawy a w dzień już było zapalenia oskrzeli, a dwa dni później było już zapalenie płuc a w nocy niestety już pomógł tylko respirator. Opieka na OIOM-ie też super, pracują tam na prawdę wspaniali ludzie. A teraz niestety żeby mała nie złapała niczego od rodzeństwa w zasadzie mieszkam z nią od 2 miesięcy u rodziców, gdyż starszaki po tym wirusie zupełnie straciły odporność i chorują jak szaleni, mówie wam cyrk na kółkach, żyje na dwa domy ale na razie jakoś dajemy radę, mimo że bywają ciężkie dni. Pozdrawiam i życzę dla Franka dużo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkowapoziomka Czy konflikt dotyczy także mnie? 23.04.14, 22:37 Witam Was Kobietki. Mam na imię Aneta. Dostałam dzisiaj książeczkę Honorowego Dawcy Krwi. No i dręczy mnie jedno pytanie: Czy konflikt dotyczy także i mnie? Taki oto napis widnieje na książeczce: A Rh D+ K- . Dodam, że mam 19lat i dopiero wdrażam się w ten temat, bo planujemy z mężem dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Owszem, dotyczy Cię. 18.11.14, 08:44 Warto by mąż także zaczął oddawać krew - jeżeli będzie miał K+ będziesz wiedziała, że przy drugiej ciąży mogą pojawić się problemy. Ja mam taką grupę, jak Ty. Po pierwszej ciąży zimmunizowałam się anty-K, na szczęście i dzidzia zdrowa i troje kolejnych dzieci było K-, więc problemy nas ominęły, ale mało brakowało. Pierwsza ciąża zwykle jest bezproblemowa, ale jeśli mąż miałby K+ (jest to b. rzadki układ!), to z drugą ciążą warto poczekać "magiczne" 5 lat (zwykle po takim czasie przeciwciała wygasają). No i warto zacząć ciążyć wcześnie, jeśli się więcej dzieci planuje Odpowiedz Link Zgłoś
monia8787 Re: Konflikt serologiczny część II 25.04.14, 16:25 Witam Dziewczyny bardzo proszę o jakieś informacje jestem w 2 ciąży z konfliktem rh ( pod koniec pierwszej pojawiły się przeciwciała,ale wszystko z dzidziusiem było ok) miano w pierwszym badaniu przeciwciał wynosiło 32 w 2 badaniu 64 w 3 badaniu 32 i ostatnie wykazało 64 .Do tej pory lekarze twierdzili ze sa to przeciwciała z pierwszej ciąży i kazali się nie martwić ale na ostatniej wizycie w poradni patologii ciąży w krakowie lekarka ( dodam ze do tej pory na patologii ciąży prowadził mnie lekarz )powiedziała mi ze miano 64 to jest dużo i ze będą mnie kłaść na oddział i podawać leki na przyspieszenie rozwoju płodu. Prócz tego więcej informacji nie uzyskałam pani doktor bardzo nie miło dodała jeszcze ze porozmawiamy na następnej wizycie (21.05), moje pytanie do was dziewczyny jak wygląda wcześniejsze wywoływanie porodu ?,ile leży się w szpitalu zanim wywołają poród czy to może cesarskie cięcie będzie ? W którym tygodniu to się odbywa jeśli np przeciwciała nie wzrastają ?I czy zawsze ciążę z konfliktem kończy się wcześniej ? Bardzo proszę o odpowiedź . Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 25.04.14, 17:49 Co Twoi lekarze rozumieją przez przyspieszenie rozwoju płodu? Chodzi o sterydy na rozwój płuc? Najważniejsze pytanie, czy miałaś robione ust dopplerowskie, gdzie sprawdzają prędkość przepływu krwi w tętnicy srodkowej mózgu? Który to tydzień ciąży? Wywoływanie zależy od szpitala, czasem zaczyna sie od przebicia pęcherza, czasem od podania oksytocyny, a czasem od założenia cewnika foleya? Co do oznaczania czynnika Rh to takie badanie da się wykonać za darmo, odpłatnie kosztuje ok.800zl. Odpowiedz Link Zgłoś
monia8787 Re: Konflikt serologiczny część II 25.04.14, 19:45 Chyba chodziło jej właśnie o sterydy na rozwiniecie płuc ale nie wiem na 100% bo tak jak pisałam nic więcej nie chciała powiedzieć ... nikt przy mnie nie mówił, ze robią usg tętnicy mózgu, mówili tylko, ze przepływ w porządku mam nadzieje, ze to o to chodziło. Jutro zaczynamy 22 tydzień ciąży. A w którym to tygodniu się odbywa wywoływanie? Pisałaś,ze badanie Rh może być za darmo - mi lekarz na patologii ciąży w Krakowie powiedział, ze takie badanie nie jest refundowane przez NFZ i jest bardzo drogie Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 26.04.14, 21:36 Wywoływanie porodu w ciąży konfliktowej odbywa sie pomiędzy 36 a 38 t.c , w zależności od stanu dziecka i stopnia nasilenia konfliktu. Badanie genetyczne oznaczenia czynnika rh wykonywane jest bezpłatnie w Instytucie Hematologii w Warszawie, wiele dziewczyn piszących tu je robiło. Oczywiście musi je zlecić dr Kopeć u której są prowadzone ciężarne, ale zwykle dr je zleca, chyba, że jest za wcześnie. Najlepiej zadzwonić tam i się dowiedzieć. www.ihit.waw.pl U Ciebie spokojnie już można je zrobić. Mam nadzieję, że robią Ci właściwe przepływy. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 29.04.14, 07:36 Hejka Ja tez mam z mezem konflikt krwi ( ja Arh-, a maz 0+) Stracilam dwie ciaze w 22 tc i 23 tc, ale to prawdopodobnie z powodu niewydolnosci szyjki macicy. Nigdy nie otrzymalam zastrzyku z immunolobina z powodu, iz maz nigdy nie pamietal swojej grupy krwi i nikt nie wiedzial o konflikcie, dopiero po drugim porodzie dowiedzialam sie, ze mamy konflikt krwi, ale na immunoglobine bylo juz oczywiscie za pozno. Teraz strasznie sie boje, bo bardzo chcialabym miec dziecko, a teraz pewnie z kolejna ciaza bedzie ciezko. W dodatku wykryto u mnie antyciala-D. Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 30.04.14, 01:21 Witam wszystkich, podpisuję sie pod powyzsza wypowiedzia, bo moja historia jest podobna. Ja rh- mąż rh+ W ciazy poruszalam z lekarzem (dodam ze lekarz dobry, ordynator), problem konfliktu ale uspokajal, ze w pierwszej ciazy nic nam nie grozi. W trzecim trymestrze Coombs byl dodatni. Lekarza to zdziwilo a nawet zdenerwowalo, ze zle zrobione badania. Zrobilam dodatkowe, dokladne badania i wyszlo, ze organizm wytworzyl przeciwciala odpornosciowe. Nikt bie byl w stanie powiedziec dlaczego sie tak stało, byla to pierwsza ciaza. Porod sn w terminie. Jeden lekarz pozbawiony empatii poinformowal tylko, ze beda problemy z ytrzymaniem kolejnej ciazy o ile zostanie ona w ogole donoszona. Yhym Synek w kwietniu skonczyl 2 lata (tyle tez mielismy odczekac z kolejna ciaza), i myslimy o kolejnym dziecku ale bardzo sie boje. Myslalam, ze moj lekarz jest super ale bie wiem czy da rade. Mieszkam pod Krakowem i wizja ew leczenia w Warszawie wyglada na ciezka ale wykonalna. Lekarz niby uspokaja, ze bedziemy leczyc ale z drugiej strony prosił o czas wiec nie wiem czy prowadził juz ciaze konfliktowa. Bardzo proszę, podpowiedzcie mi co powinnam miec na uwadze, jakie badania wykonac, gdzie i chetnie wyslucham kazdej porady. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 30.04.14, 11:33 Ja drugi porod mialam za granica, i gdy juz urodzilam (tzn stracilam ciaze) pytalam ciagle lekarzy jak glupia, czy w mojej sytuacji mam w ogole jakies szanse na zajscie kolejna w ciaze i urodzenie zdrowego dziecka, gdyz jak wczesniej wspomnialam stracilam juz dwie ciaze 22 tc i 23 tc, i nie dostalam zastrzykow z immunoglobina), a w dokumentach ze szpitala pisalo cos o prawdopodobienstwie przeciwcial anty-D, czyli mysle, ze je juz w sobie mam, a rodzilam w Azji, bo tu z mezem oboje pracujemy, wiec ciezko mi dokladnie zrozumiec co w tych dokumentach pisze. Lekarz sie usmiechnal i powiedzial, ze jezeli moj organizm dobrze sie zregenerje i odpocznie, to za pol roku znow moge zajsc w ciaze, ale przed ciaza musze miec porobione badania, czy wszystko jest ok. Wspomnial tez ze mamy ten konflikt krwi, ale jesli wystapia te przeciwciala u mnie, to musze mierzyc ich miano, i byc pod scisla kontrola lekarza i w razie wytworzenia sie duzej liczby przeciwcial konieczna jest transfuzja krwi i itd. Wygladalo na to, ze mial o tym pojecie i nie bal sie podjac takiej ciazy. Ale ja i tak sie strasznie boje, mnostwo sie naczytalam na internecie i duzo osob pisze, ze z taka ciaza ciezko i nie wiem co robic, a nie wyobrazam sobie nie miec dziecka. To jest straszne Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 30.04.14, 23:02 Witam kolejne nieszczęśliwe posiadaczki przeciwciał. Dziewczyny nie załamujcie sie po mimo konfliktu można urodzić kolejne dziecko, na co przykładów w tym wątku jest całkiem sporo. Jeśli chodzi o scenariusz może takiej ciąży może być różny od takiego jak mój że nic sie nie dzieje do takiego w którym konieczne są transfuzje wewnątrzmaciczne. Nikt z nas nie wie jaka będzie ciąża, ale warto zaryzykować. Wiem że łatwo się mówi za ryzykuj i że kosztować to może was wiele stresów i wyrzeczeń ale czego się nie robi dla dzieci. grunt to dobry specjalista od konfliktu. Jeśli chodzi o Kraków to w pierwszej części wątku była dziewczyna z Krakowa jeśli dobrze pamiętam. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 01.05.14, 11:25 Niewiem jak to bedzie Maz proponowal, aby zajsc w ciaze za 2 lub 3 lata ponownie, zebym sie nie spieszyla, ze jestesmy mlodzi i mamy czas, ale jemu sie latwo gada, ja bardzo cieszylam sie na ciaze i odliczalam kazdy dzien ciazy, teraz wpadlam w depresje i zle znosze widok kobiet w ciazy, bo poprostu od razu chce mi sie plakac i przypomina mi sie moja ciaza, zazdroszcze im. Nie dam rady czekac kilka lat, maz mowi, aby korzystac z mlodosci, ale mnie juz nic nie cieszy, poprostu mysle o kolejnej ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 01.05.14, 15:01 Witam. Jestem po wizycie u endokrynologa. Pani dr nie stwierdziła nieprawidłowości fT4 jest w normie- przepisała mi jodid. Mam zrobić jeszcze jedno badanie i 01.07 zgłosić się na wizytę. Będzie sprawdzać czy przytyłam, ponieważ jestem w 18tc i ważę tyle co przed ciążą 64,9kg, a jej zdaniem powinnam już tyć. Wczoraj byliśmy w Warszawie. Oddaliśmy z mężem krew i czekamy na wyniki grupy dzidziusia. Jeżeli chodzi o przepływy, to wszystko w normie, na razie maluch nie ma obrzęków, przepływ 1,29MOM. Badanie robiła dr Mazanowska i powiedziała, że gdyby tak było cały czas to super - mamy nadzieję, że tak będzie. Wyznaczyła następną wizytę na 7 maja. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 03.05.14, 07:59 Nie wiem, czy w mojej sytuacji powinnam zaryzykowac i za jakis zajsc w kolejna ciaze, czy juz nie mam szans na urodzenie zdrowego dziecka, co byscie zrobily na moim miejscu? Chcialabym miec chociaz jedno dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 03.05.14, 14:55 Czesc dziewczyny, Andzia trzymam kciuki zeby wyniki pozostaly na niezmienionym poziomie. Sabrinka decyzja o checi posiadania dziecka musi zostac podjeta rzez was wspolnie. W twojej sytuacji jest to dla ciebie szczegolnie trudna decyzja, wydaje mi sie ze musisz sie w tej kwestii poradzic dobrego lekarza. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 04.05.14, 05:10 Widze, ze ja chyba mam z tym najwiekszy problem To w mojej sytuacji pozostaje chyba sie tylko modlic, aby w nastepnej ciazy dziecko mialo taka sama krew jak ja, a jezeli nie, to nie wiem jak bedzie Lub zmienic meza, ale tego bym nie mogla, bo bardzo kocham mojego meza. Najgorsze jest to, ze nie wiem, jaka krew mialy maluszki, ktore urodzilam w 22 i 23 tc. W szpitalu nie sprawdzili Ale w jednej i drugiej ciazy czulam sie bardzo dobrze i mialam swietne wyniki, tylko pozniej w pierwszej ciazy zaczely sie skurcze, a w drugiej krwawienie i mialam takiego pecha, ze w obu ciazach pojawilo sie zbyt duze rozwarcie szyjki i nie dalo sie uratowac Prawdopodobnie mam niewydolnosc szyjki macicy, a jeszcze dodam, ze jak urodzilam, maluszki byly doscy duze i wygladaly dobrze, w 1 tc moj synek zyl tylko pol godziny, a w 2 tc dluzej i malszek byl dosyc silny, bo plakal strasznie, a najgorsze bylo to, ze nie moglam go nawet wziasc na rece i przytulic, zabroiono mi wstawac z loza, nie moglam zniesc jak ono plakalo i plakalo, a ja nie moglam nic zrobic, niewiem ile zylo niestety, ale wiem, ze minely 4 h, a ono dalej plakalo. To bylo dla mnie straszne, nawet nie potrafie tego opisac slowami Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 04.05.14, 05:38 Dodam jeszcze, ze obydwa maluszki urodzily sie zdrowe, i byly calkiem duze jak na 22 i 23 tc, w 2 ciazy moj synek glowke mial prawie taka sama duza jak normalny noworodek, ogolnie w ciazy moj brzuch byl dosyc widoczny. W dokumentach jest napisane, ze istnieje konflikt krwi u nas, bo ja mam Arh-, a maz 0+, i napisane jest tez, ze istnieje prawdopodobienstwo przeciwcial anty-D, ale czy ja je w sobie mam, to nie wiem, bo tego podobno nie sprawdzili mi Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 04.05.14, 14:56 Sabrinka10 moja sytuacja również nie jest wesoła. Pierwsza ciąża to poród martwego synka w 36tc - przyczyna niedotlenienie wewnątrzmaciczne. Nikt z lekarzy nie potrafi wyjaśnić jak do tego doszło wyniki zawsze miałam dobre a i w ciąży czułam się dobrze - nie było żadnych problemów. Minęło ponad 1,5 roku a ja nadal nie mogę do końca z tego się otrząsnąć. Po porodzie pobrano mi krew i okazało się że mam przeciwciała anty-D i też nikt nie wie skąd, bo przez całą ciąże miałam badany coomb's i zawsze wynik był ujemny. Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko. Do Warszawy jeżdżę prawie 500km w jedną stronę, raz pociągiem, raz samochodem. Bliżej mam Poznań, Szczecin ale postawiliśmy wszystko na jedną kartę, żeby później nie żałować jak coś złego się wydarzy. Proponuję żebyś poszła do lekarza, przedstawiła swoją sytuację, niech da ci skierowanie na zbadanie miana przeciwciał (to badanie kosztuje 200 zł). Jeżeli miałaś w kartę ciąży wpisane grupy krwi, to lekarze po porodach powinni podać ci immunoglobulinę. U mnie nie było problemów ze skracającą się szyjką jak u ciebie. Więc musisz znaleźć dobrego lekarza, który sobie z tym problemem w razie czego poradzi. Z tego co się orientuję, to chyba bierze się jakieś leki od początku ciąży. Po takich przejściach nie jest łatwo zdecydować się na kolejne dziecko. Może warto poczekać jakiś czas, wszystko przemyśleć, zrobić badania i wtedy podjąć decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 04.05.14, 15:04 Sabrinka10 doczytałam, że jest u ciebie problem z niewydolnością szyjki macicy, a nie jej skracaniem. Poradź się dobrego ginekologa, bo z takimi problemami kobiety donoszą ciąże - zakłada się szew lub krążek. Bądź dobrej myśli. Najważniejsze to nie załamać się do końca, chociaż i tak nie cofnie się tego co się stało i zawsze będziesz o tym pamiętać. Wiem że jest ciężko i nigdy już nie będzie tak samo. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 07.05.14, 11:24 Dzięki... powiedz proszę, gdzie znaleźć pierwsza cześć wątku, bo nie mogę sobie poradzić. Agn. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 07.05.14, 20:40 We pierwszym poście tego wątku jest link do poprzedniego wątku. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
monia8787 Re: Pani andzia362 25.04.14, 16:31 Pani andzia362 ile kosztuje badanie nieinwazyjne gr rh płodu, bardzo proszę o odpowiedź . Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Pani andzia362 27.04.14, 18:06 Hej monia8787. Tak jak dziewczyny napisały to badanie mam robione w IHiT w Warszawie - jestem pod opieką dr Kopeć. Razem z mężem dostaliśmy skierowanie i 30 kwietnia jedziemy próbować, podobno nie zawsze się udaje. Jestem w 18 tc i miano 256. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Pani andzia362 27.04.14, 18:09 Dziewczyny, czy któraś z Was miała problemy z tarczycą w ciąży? Dr Kopeć zaleciła aby zrobić badania i okazało się, że mam niedoczynność. Dostałam skierowanie do endokrynologa ale dostać się na NFZ, to tragedia - terminy na wrzesień, październik. Prywatnie też nie jest najlepiej - połowa maja. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Pani andzia362 27.04.14, 23:09 Ja w każdej ciąży (poza pierwszą) mam obniżone ft 4 . Biorę teraz Eutyrox i w poprzednich ciążach też brałam. Wiem, że dostać się do endokrynologa jest bardzo trudno, ale trzeba mocno walczyć i tłumaczyć ciążą, bo co Ci po wizycie za pół roku, kiedy już dawno nie będziesz w ciąży... A zaburzenia hormonalne mogą mieć wpływ na rozwój dziecka. Oczywiście wszystko zależy od wyników, czy one bardzo odbiegają od normy, czy tylko ciut. Na pewno watro do endokrynologa pójść, a później tylko robić co jakiś czas badania i dostosowywać dawki leku. Ja teraz już tylko telefonicznie konsultuję wyniki i dawki eutyroxu, ale u mnie już trochę inaczej, bo po raz trzeci powtarza się taki sam schemat. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Pani andzia362 29.04.14, 07:55 Moje fT4 wynosi 1,00; TSH-1,29, FT3 - 2,53 jest obniżone bo widełki zaczynają się od 2,6. Poprosiłam lekarza aby wpisał mi pilne na skierowaniu. Dzisiaj jadę do endokrynologa może mnie przyjmie. Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkowapoziomka Re: Czy konflikt dotyczy także mnie? 24.04.14, 18:01 Dziękuję za tak szybką odpowiedź. Bardzo się martwiłam, że może być coś nie tak przez to K-. Teraz tylko pozostaje czekać na wyniki partnera i brać się do pracy Bardzo pomocna jest ta strona, którą Pani podała. Przeczytałam o konfliktach i historię Kobiet z konfliktowym dzidziusiem. Teraz już mam większą wiedzę, dzięki Pani PS A co do Dawcy, to nie ma czego gratulować. Uwielbiam pomagać innym i oddawanie krwi, sprawia mi niesamowitą przyjemność. Bo wiem, że to właśnie moja krew, może uratować komuś życie Każdego zachęcam do przyłączenia się do Honorowych To nic nie boli, nic nie kosztuje, a innym przyniesie szczęście. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
test_it Re: Konflikt serologiczny część II 27.04.14, 08:29 Cześć, wątek jest ciekawy, ale bardzo obszerny w obu częściach, no i bardzo specjalistyczny, macie niesamowita wiedzę. mam pytanie, moze bardzo proste, ale wole sie upewnić: w trakcie I ciąży wywalczylam (inaczej tego nazwać nie mozna) podanie immunoglobuliny, po porodzie tez mi podano. Czy w ewentualnej II ciąży mam sie obawiać konfliktu, a jeśli tak, to co robić zapobiegawczo? Dziekuje z góry za informacje! Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 05.05.14, 04:39 Jestem bardzo wdzieczna dziewczyny, ze mi odpisujecie i za slowa otuchy Poprzednio czytalam kilka wypowiedzi tutaj na forum i widze dziewczyny, ze macie tutaj duza wiedze na temat konfliktu krwi, dlatego postanowilam tu napisac Bo wiem, sa osoby w podbnej sytuacji jak ja lub przeszly to samo i na podstawie ich sytuacji dac kilka porad Nie jestem pewna, czy zostalam uczulona na antyciala D, ale podobno mozna to zbadac, tylko nie bardzo wiem, czy jest to mozliwe przed ciaza, czy tylko podczas ciazy Myslalam, tez aby sprawdzic, czy w kolejnej ciazy dziecko moze urodzic sie z moja grupa krwi, czy tylko meza, slyszalam, ze sa takie badania, chcialabym wiedziec na czym stoje, bo ta niepewnosc mnie dobija Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 05.05.14, 12:50 Dziewczyny jeżeli przepływy wyjdą źle i konieczna jest transfuzja to od razu zostaje się w szpitalu, czy wyznaczają termin? Jadę jutro i nie wiem czy brać ze sobą jakieś rzeczy. Czy leży się długo w szpitalu czy to tylko kilka godzin? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 05.05.14, 13:15 Jedziesz jutro na przeplywy a nie w srode? Ja wlasnie tez mam jutro przeplywy, wiec pewnie bedziemy razem czekac w tej przeogromnej jak zawsze kolejce Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 05.05.14, 13:27 Aniu, Na wszelki wypadek weź rzeczy, tym bardziej jeśli jeździsz z daleka. Jeśli w środę przepływy wyszłyby zawyżone, to przyjmują Cię na patologie ciąży i następnego dnia wykonują transfuzję, jeśli oczywiście jest krew. A wypisują dobę po zabiegu, jeśli oczywiście wszystko jest ok. Daj znać jak przepływy , trzymam kciuki! A który to juz tydzień? My w przyszłym tygodniu mamy siódmą transfuzję, planowo przedostatnią Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 05.05.14, 23:11 Sabrinka, jeśli chodzi o przeciwciała to możesz zbadać je też przed ciążą, co ja też osobiście robiłam. Badanie nazywa się odczyn coombsa (lub też PTA w zależności od laboratorium). Koszt takiego badania to około 20 zł, ale nie wiem jak to wygląda zagranicą. Natomiast jeśli chodzi o natomiast o ustalenie czy macie szanse na dziecko Rh-, to trzeba zrobić badanie genotypu antygenu D ojca dziecka. Nie wiem ile takie badanie kosztuje, ale w Polsce można je zrobić chyba tylko w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie. Ja też chciałam je robić ale ostatecznie jakoś nie było mi po drodze do Warszawy a i tak się okazało że dopiero moje trzecie dziecko jest Rh-. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 06.05.14, 06:56 Dzieki Asiu za info Sprubuje sie tutaj dowiedziec, czy jest tu taki szpital, gdzie jest mozliwosc sprawdzic genotyp antygenu D ojca, ale nie jestem pewna, czy tu takie badania robia, a jezeli chodzi o badanie miana przeciwcial, to znalazlam szpital, gdzie takie badania mozna zrobic, jest to 200 km od miasta, w ktorym mieszkam, ale tutaj jest bardzo latwy i szybki dojazd, wiec nie powinno byc problemu A wczoraj moja mama poszla po moj odpis ze szpitala, w ktorym mialam pierwszy porod w Polsce i tam jest napisane, ze jednak podano mi immunoglobine anty-D 300 gu i to mnie zdziwilo, myslalam, ze raczej nie dostalam. To mnie troche uspokoilo, ale po drugim porodzie juz za granica nie dostalam immunoglobiny, ale mysle, ze gdy dostalam ja przy pierwszym porodzie, sytuacja troszke jest lagodniejsza, niz mialabym po dwoch porodach nie dostac. Wiem, ze i tak przeciwciala raczej sie pojawia, i w nastepnej ciazy bede musiala byc pod scisla kontrola lekarza, jezeli oczywiscie dziecko odziedziczy grupe krwi po ojcu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 06.05.14, 08:23 Tak, tak przepływy mam w środę. Jadę dzisiaj bo nocuję w Poznaniu u siostry i rano pociągiem do Warszawy. Będę dopiero ok. 10.00 na Starynkiewicza, bo muszę jechać do IHiT po wyniki. Mam nadzieję, że będzie OK. Jestem dopiero w 19tc. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 06.05.14, 12:24 no i stalo sie... przeplywy sie pogorszyly i w czw ide do szpitala a w piatek transfuzja. Strasznie sie boje. Mialam nadzieje ze uda sie bez. Powiedzcie mi jak dlugo trwa taka transfujza? Jest szansa ze moze sie nie udac? Albo czy moze byc tak ze nie uda im sie znalesc krwi na czas? Jest to bolense czy tylko nieprzyjemne? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 06.05.14, 22:17 Ola, głowa do góry! Transfuzja to nie jest przyjemny masaż, ale da się przeżyć Zwykle, jeśli wszystko przebiega normalnie, trwa ok kilkunastu minut. Istnieje możliwość,ze zabieg się nie uda, ze nie da się go wykonać, ale to się zdarza niezwykle rzadko. U mnie mała szalała potwornie jakoś miesiąc temu i już tracili nadzieje,ze uda sie wykonać zabieg i po prawie 1,5 godzinie udało się. Z tego co wiem, na starynkiewicza nie mieli przypadku,żeby nie udało sie znaleźć krwi na czas, w sensie,ze juz bylo za późno. Czasem czeka sie dłużej na krew,ale to maksymalnie do kilku dni. Prawie zawsze jak zamawiają krew to jest następnego dnia. Uczucie ukłucia nie jest przyjemne, ale to jest moment, później juz niewiele więcej czujesz. A który to u Ciebie tydzień Olu? Pozdrawiam ciepło! Julka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 06.05.14, 22:55 30 tc. A co do przeplywow to mom 1,37. Z tego co czytalam to nie jest jakis duzy ale zadecydowali ze transfuzja chyba jednak bedzie. Nie mam pojecia dlaczego. A ty Julka juz wiesz kiedy u ciebie bedzie rozwiazanie? Chyba juz niedlugo? Ja mam nadzieje ze doczekam do 38 tyg. Dam znac w weekend jak po transfuzji Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 06.05.14, 23:36 Ola trzymam kciuki za was, glowa o gory. koniecznie daj znac. pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 12.05.14, 11:37 Kurcze strasznie sie martwie, czy mam w ogole jakies szanse na urodzenie zdrowego dziecka, mimo iz dowiedzialam sie nie dawno, ze jednak przy pierwszym porodzie podano mi immunoglobine, a przy drugim to juz na pewno wiem ze nie otrzymalam, mam depresje i ciagle placze, a jeszcze ktos odpowiedzial na moj post, ze lepiej mam pomyslec o adopcji, ale ja pragne wlasnego dziecka, nie wiem jak to bedzie, nie wyobrazam sobie takiego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Konflikt serologiczny część II 12.05.14, 20:51 Sabrinka znajdź dobrego lekarza i starajcie się o dziecko. Zamartwianie się nic nie da. Wydaje mi się, że macie duże szanse na dzidziusia najwyżej czeka Cię pobyt na patologii ciąży. Sabrinka nie zamartwiaj się tylko zacznij działać. Zacznij od lekarza. Znam przypadki dziewczyn, które 8 miesięcy przeleżały w szpitalu ale maja swoje dzieci. Głowa do góry i próbujcie. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 12.05.14, 21:56 Popieram to co napisała Beata, najpierw znajdź dobrego lekarza który podejmie się poprowadzenia twojego przypadku. Płacz owszem czasami pomaga, ale teraz przestaw się na tryb zadaniowy czyli wyznaczanie małych celi że osiągnąć końcowy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 13.05.14, 13:03 Dzis wrocilam z kontroli od lekarza i na USG zauwazyli, ze jeszcze kawalek lozyska w srodku okolo 3 cm i jutro mam sie zglosic na zabieg czyszczenia macicy, ale strasznie sie boje, bo slyszalam, ze to bardzo boli, a po drugie jest on inwazyjny, ze jezeli taki zabieg zostanie zle przeprowadzony, to moze byc ciezko z kolejna ciaze, lub w ogole nie zajsc. Ja mam juz dosc, stracilam dziecko i jeszcze to Straaaasznie boje sie tego zabiegu Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Konflikt serologiczny część II 13.05.14, 13:59 Sabrinka ja też straciłam pierwszą ciążę i też miałam łyżeczkowanie. Łyżeczkowanie robią pod znieczuleniem ogólnym, czyli śpisz. To nie boli. Jeśli będzie Cię boleć po zabiegu zawsze możesz poprosić o środki przeciwbólowe. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 13.05.14, 14:17 Tylko wlasnie nie bardzo wiem jaki rodzaj znieczulenia tutaj dostane mieszkam za granica i tu prawdopodobnie dostane tylko znieczulenie miejscowe, byc moze bedzie mozliwosc narkozy, ale nie jestem pewna i to mnie nie pokoi, bo slyszalam, przy tym zabiegu potrzeba byc uspanym, aby nie czuc zadnego bolu a w dodatku lekarka powiedziala, ze po tym zabiegu musze lezec pare dni w szpitalu, wiec raczej nie bedzie mozliwosci, aby w tym samym dniu wrocic do domu Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Konflikt serologiczny część II 13.05.14, 19:11 Ja też leżałam w szpitalu po zabiegu kilka dni, inne dziewczyny też leżały, więc spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Konflikt serologiczny część II 18.05.14, 09:25 Jestem juz po zabiegu czyszczenia macicy, zabieg mialam robiony dwa dni temu i dzis wlasnie wyszlam ze szpitala, zostal we mnie kawalek lozyska i musieli mi go wyjac. Sam zabieg nie bolal nic i dali mi tylko glupiego jasia, bez narkozy, caly zabieg trwal 5 minut. Mam nadzieje, ze wszystko poszlo dobrze, ze nie bede miala problemow z zajsciem w ciaze, przez ten zabieg, jak narazie dobrze sie czuje i minimalnie krwawie. Mam pytanko dla tych, ktorzy mieli taki zabieg, czy po zabiegu musialyscie lezec w lozku przez miesiac? Czy mogliscie swobodnie spacerowac? Bo nie wiem jak mam sie zachowywac po tym zabiegu, zeby sobie nie zazkodzic (@.@) Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 07.05.14, 11:22 również trzymam kciuki za koleżankę!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikamar3-3 Re: Konflikt serologiczny część II 07.05.14, 17:45 Dziewczyny, zrobilam ostatnie badanie przeciwcial (anty M), wynik taki sam jak na poczatku ciazy, miano nie uroslo (niemierzalne), przeciwciala bez wplywu na ciąże. to juz 39 tydzien, we wtorek mam cesarke (cesarka bo po cc, boi duze dziecko, bo chce i juz). Dam znac po powrocie ze szpitala. pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 07.05.14, 20:37 Monika trzymam kciuki zeby wszystko poszło szybko i bez problemów. Koniecznie sie odezwij. pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 08.05.14, 10:25 Witam, wczoraj wróciliśmy w Warszawy jest wszystko OK. Na razie nie stwierdza się u dziecka obrzęku i cech konfliktu. Kolejna wizyta 21.05. Cały czas czekamy na wyniki grupy krwi dziecka. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 08.05.14, 10:36 Hej dziewczyny! Ja juz w domu, nie bylo transfuzji, mom sie poprawil. Jestem przeszczesliwa Mam ndzieje ze zostanie tak do konca! Dzieki za wsparcie! Bede infromowac was co tam dalej sie u mnie dzieje. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 08.05.14, 14:08 To wspaniale Ola! Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Rzeszów konflikt informacje 09.05.14, 21:49 Hej, nie pamiętam, która z Was szukała informacji o poradni konfliktowej na południu Polski. Mam informacje od lekarza na temat ośrodka w Rzeszowie. Jest tam szpital, w którym lekarze są przeszkoleni w temacie konfliktu serologicznego i potrafią go rozpoznać, zdiagnozować. www.pro-familia.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Rzeszów konflikt informacje 18.05.14, 18:36 Tak, ja pytałam o Kraków. Podeslij mi proszę info isiakrus@tlen.pl Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 21.05.14, 21:19 Hej dziewczyny Pomyslalam ze wpadne i opowiem co tam u mnie. To juz 32 tydz, przeplywy wciaz w normie ale przeciwciala wzrosly do 512!!!! Jest to wynik z przed tygodnia a przeplywy mialam wczoraj wiec nie bardzo wiem co o tym myslec. Dr Kopec mowi ze jak tak szybko rosna to szansa na transfuzje jest bardzo duza a moj lekarz na starynkiewicza mowi zeby sie nie matwic i ze przeplywy moge pozostac dobre i bez problemu moge wytrwac do 38 tyg. Czy u ktorejs z was tak bylo? ze przeciwciala rosly bardzo szybko ale nic sie nie dzialo? Pozdrawiam OLA Odpowiedz Link Zgłoś
monikamar3-3 Ja z anty M - urodziłam !! 15.05.14, 21:25 Witajcie, juz jestem. We wtorek ciecie, dzis juz w domu, przeciwciala anty M nie mialy kompletnie nic do rzeczy, nie wyszla zółtaczka ani anemia. Syn - 3830 g, 55 cm, 10 punktów, ja doszlam do siebie o wiele wiele szybciej niz po pierwszej cc. DZIEkuje za wsparcie i informacje jakie od Was otrzymałam. Ja, jak widac jestem przykladem ze przynajmniej anty "emów" nie trzeba sie bać. Oby wiecej takich przypadkow jak moj pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Ja z anty M - urodziłam !! 15.05.14, 22:39 Gratulacje i przesyłamy buziaki od cioć z internetu. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 18.05.14, 13:46 Hej dziewczyny o co chodzi z tymi przeciwcialami anty-M, anty-D, anty-C i anty .......? Po czym poznac, jaki rodzaj sie ma? Nie bardzo sie w tym orientuje Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Ja z anty M - urodziłam !! 18.05.14, 21:29 Jeżeli zostaną wykryte u ciebie przeciwciała, to zazwyczaj automatycznie laboratorium oznacza ich rodzaj. Gdyby jednak tego nie zrobili to najlepiej dokonać takiego oznaczenia Regionalnym Centrum Krwiodawstwa. Pewnie około 90% przypadków przeciwciał dotyczy anty D, ale jak widać po naszym wątku innych też nie brakuje. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Ja z anty M - urodziłam !! 19.05.14, 09:15 Sabrinka ja po łyżeczkowaniu chodziłam. W szpitalu mówili, żeby chodzić to organizm się szybciej oczyści. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 19.05.14, 11:55 A jeszcze jedno pytanie mam, czy po lyzeczkowaniu mozna myc wlosyi brac kapiel? jestem 4 dni po tym zabiegu, ale nic mnie nie boli i lekko plamie raz taki rozowawy kolor lub zoltawy. Z gory dzieki dziewczyny za odpisanie mi i wyjasnienie Macie naprawde duza wiedze tu a niegdzie na internecie nie potrafilam znalezc informacji na moje pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Ja z anty M - urodziłam !! 19.05.14, 19:57 Lepszy od kąpieli będzie prysznic, myć włosy można normalnie. Traktuj łyżeczkowanie jak miesiączkę. Plamienie niedługo minie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 20.05.14, 12:18 A jak to jest? bo slyszalam, ze w konflikcie krwi kazda kolejna ciaza jest trudniejsza z powodu tych przeciwcial, ale jezeli juz zostalo sie uczulonym na przeciwciala, to czy w kazdej kolejnej ciazy tych przeciwcial jest wiecej i wiecej? Czy tyle samo? I czy jezeli te przeciwciala juz sa obecne we krwi, to czy po porodzie mozna dostac immunoglobine, aby zmniejszyc ich ilosc? czy ona juz nic nie zdziala? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Ja z anty M - urodziłam !! 20.05.14, 14:27 Z przeciwciałami to jest różnie u każdego może w zasadzie być inaczej nie ma jednego scenariusza. U mnie przeciwciała które wytworzyły się przy pierwszym po porodzie po około roku zniknęły i więcej jak na razie sie nie pojawiły mimo, że drugie dziecko jest Rh+. Jednak to jest najoptymistycznejszy wariat który pewnie mało kiedy się zdarza. Czasami się zdarza że w następnych ciążach przeciwciała bardzo rosną, ale i zdarza się ze utrzymują sie na podobnym poziomie, poprostu nie ma reguły. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 21.05.14, 08:26 A jezeli ma sie juz we krwi te antyciala, to po kolejnym porodzie mozna otrzymac immunoglobine, aby zlikwidowac te nowe, ktore powstaly, by nie bylo ich jeszcze wiecej ? Czy immunoglobina juz nic nie pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Ja z anty M - urodziłam !! 21.05.14, 12:22 Jeśli przeciwciała się wytworzyły, to po porodzie nie podaje się immunoglobuliny. Immunoglobulina ma zapobiec powstawaniu przeciwciał a nie je likwidować. Najczęściej poziom przeciwciał rośnie jeśli dziecko jest RH dodatnie. Jeśli dziecko jest RH ujemne wtedy poziom przeciwciał najczęściej utrzymuje się na stałym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Ja z anty M - urodziłam !! 21.05.14, 22:35 Powiem Ci tak-ja jestem po dwoch ciazach konfliktowych.pierwsza zaczynalam z mianem 1, skonczylam chyba na 1024 albo 2048 anty d. Druga zaczynalam z mianem 512-przed ciaza, skonczylam po 6 doplodowych,miana nawet juz nie oznaczali. Teraz trzy lata po ostatniej ciazy mam znowy miano 512 i jestem dobrej mysli,ze jesli zaciazymy to damy rade.immonoglobulina jak juz sa przeciwciala nie dzila, chociaz czytalam o terapii, ze podowano jej bardzo duze ilosci aby ratowac plod. Chyba w US jest to stosowane. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 22.05.14, 09:49 Cześć Dziewczyny. Wczoraj wróciłam z Warszawy, wieści nie są najlepsze. Dziecko ma Rh+, a mom 1,38. I to jest raczej średnia bo raz przepływy OK, a zaraz 1,45. Maluch jest tak ułożony, że się wszystko odbija i pomiar nie jest dokładny. Chcieli mnie zostawić ale stwierdzili ostatecznie żebym przyjechała za tydzień. Mam nadzieje, że będzie OK, bo to dopiero 21 tydzień. Nie chciałabym tak wcześnie zaczynać transfuzji. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrinka10 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 22.05.14, 13:52 Slyszalam jeszcze o jakiejs metodzie plazmaferezy, ktora polega na przepuszczaniu krwi matki przez filtr, ktory usuwa z niej przeciwciala anty-D. Nie wiem jak to dokladnie wyglada i czy jest to inwazyjne, czy nie, ale wiem, ze ta metoda jest tudno dostepna w polsce, byc moze juz gdzies jest mozliwosc zastosowania u nas takiej metody. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Ja z anty M - urodziłam !! 29.05.14, 09:01 Aniu, jak u Ciebie, jak przeplywy, była decyzja o transfuzji? Ja jestem na oddziale jesli potrzebujesz. Pozdrawiam Julka Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 01.06.14, 20:28 cześć, jestem na oddziale sala nr 2, czekam na krew ma być we wtorek. pozdrawiam i jak się uda to do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 05.06.14, 11:23 Rozmawialam dzis z moja mama i mowilam mi ze wczoraj stala przy cc ciazy konfliktowej, 36 tc po transfuzjach. I tak zgaduje Julka ze to pewnie ty? dzidzius podobno duzy zdrowy i sliczny. Jesli dobrze zgadlam to GRATULUJE!!!! Moje cc pewnie za 2- 3 tyg. Narazie bez transfuzji ale MoM juz na granicy wiec moze byc roznie. Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Ja z anty M - urodziłam !! 29.05.14, 09:31 NIe boj sie transfuzji!!! Ja zaczynalam w 18 tyg. I mam super synka Dziewczyny Franus rosnie jak na drozdzach. Krew juz caliem ok, hemoglobina trzyma sie w okolicach 12 a hematokryt 31. Z tym juz problemu nie ma. Mamy natomiast problem bo proby watrobowe sa podwyzszone. Lekarz mowi zeby sie nie martwic ale dostalismy skierowanie do hepatologa dzieciecego i mamy termin na 10.06. W miedzyczasie pewnie jeszcze powtorzymy badania. Mialy wasze dzieci cos takiego po konflicie? POza tym Franek ok 7700 caly czas na cycu. Jest bardzo wesoly, pieknie w nocy spi i w ogole kupa radosci. Zaczyna sie zabkowanie wiec marudny bywa ale co tam. Trzeba to przezyc. Pozdrowienia!!! i trzymam kciuki za wszystkie w ciazy i przed ciaza.Popatrzcie na mnie - warto probowac. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 05.06.14, 11:33 Cześć Dziewczyny. Wczoraj wróciłam z Warszawy. Pojechaliśmy 28 maja przepływ był zły. Kazano nam przyjść na drugi dzień. Powtórne badanie i znowu tak samo więc dr Węgrzyn stwierdził, że nie można czekać. Zostałam przyjęta na oddział w czwartek i we wtorek była dopiero transfuzja. Tak długo czekaliśmy na krew. Powiedziano mi, że mam rzadką grupę - musi być zgodny fenotyp. Hemoglobina maluszka była na poziomie 5,3, a po otrzymaniu 25ml krwi wzrosła do 12. Po transfuzji dopadły mnie bóle brzucha ale po nospie ustąpiły. 16 czerwca jedziemy na kolejną transfuzję. Pani doktor mówiła, że do Bożego Ciała chcą mi ją zrobić, są problemy z krwią więc będą szukać. Ale z tego wszystkiego jest i dobra wiadomość. Maluch ma grupę krwi A, taką ja moja więc jestem dla niego rezerwą, bo gdyby okazało się że nie ma krwi to będą pobierać moją i oczyszczać z przeciwciał żeby podać maluchowi. Więc muszę pilnować mojej morfologii. Jestem w 23 tc i mam nadzieje, że z transfuzjami dotrwamy chociaż do 36 tc. Julka pozdrowienia dla Ciebie i dziękuję za wszystkie informacje. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 24.06.14, 20:14 Hej dziewczyny. Dziś rano na świat przyszedł mój synek przez cc. 36 tydz. Niestety jak większość konfliktowych dzieciaczków został odrazu zabrany i właśnie ma transfuzje wymienną. Widziałam go tylko przez chwile i oczywiście jestem tym wszystkim przerażona. Możecie mi powiedzieć jak to wyglądało u waszych maluszków? Jaka była hemoglobina, bilirubina? Ile czasu dochodziły do siebie? Ile transfuzji było potrzebnych? Czy były jakieś inne problemy z tym związane? Proszę was o jakaś szybka odp bo strasznie sie denerwuje!!! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Ja z anty M - urodziłam !! 24.06.14, 20:28 Olu, serdeczne gratulacje!!! Moje córeczki miały po jednej transfuzji wymiennej w pierwszej dobie. Pierwsza miała fototerapie 5 dni, druga 8 dni. Najczęściej jedna transf wymienna pomaga. Ja swoje dziewczyny przystawilam do piersi w czwartej dobie, po wyjęciu cewnika z pępka. Hgb u obu była dość wysoką - 12, ale obie miały bardzo wysoką bilirubine z krwi pępowinowej 10-13 i to bylo pilne wskazanie do transfuzji. Olu, jestem myślami z Toba, jak coś potrzebujesz pisz na maila lub SMS, możemy też pogadać jak potrzebujesz, mój numer 501433692. Ja to wszystko przechodziłam dokładnie 3 tygodnie temu, więc jestem na świeżo Bądź dobrej myśli, Twój synek jest w bardzo dobrych rękach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Ja z anty M - urodziłam !! 25.06.14, 07:45 Witajcie! Olu super, że maluszek już na świecie. Trzymam kciuki za jego zdrowie. Julcia, a ty co się nie odzywasz? Jesteście już w domu? My jesteśmy po 2 transfuzji. Jakoś bardziej bolało niż poprzednio i mały siniak na brzuchu mi został. Ale to pikuś byle maluch się lepiej czuł. Tym razem leżałam tylko trzy dni - dawca szybko się znalazł. 01 lipca jedziemy znowu. Pytałam Panią docent i powiedziała, że transfuzje robią do 34tc, a w 36tc rozwiązanie. Jeszcze 10 tygodni - zawsze bliżej niż dalej. Julka pisałaś, że w czwartej dobie przystawiałaś do piersi, a do tego czasu ściągałaś pokarm? Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Ja z anty M - urodziłam !! 25.06.14, 12:52 Dziewczyny moje gratulacje trzyma kciuki za wasze maluszki aby jak najszybciej zapomniały o konflikcie. Całuski od internetowej cioci. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Ja z anty M - urodziłam !! 25.06.14, 14:29 Przepraszam, ze od razu nie napisałam, ale za duzo się działo, wiele osób do mnie pisało, dzwoniło, zapominalam wszystkim odpisać. Wtedy co Ola pisała, ze jej mama była przy cc z ciąży konfliktowej to była moja operacja. Malutka przyszła na świat na koniec 35 tygodnia, dość niespodziewanie. Byłam przyjęta do szpitala na podanie sterydów i ostatnia transfuzje, wsystko bylo z mala dobrze i nagle w ciągu jednej doby wszystko się zaczęło sypać, ktg usg położenie małej, wszystko wskazywało, ze powinna zacząć życie poza brzuchem mamy. Była tak slaba, ze nie bylo mowy o porodzie silami natury. Po godzinie od narodzin bylo wiadomo,ze bedzie wykonana transfuzja wymienna, krew przyszła po 12 godzinach i przetoczyli małej. Ania tak, jesteśmy juz w domu, byłyśmy 11 dni w szpitalu. W czwartej dobie karmiłam ja piersią, a wcześniej uruchomilam laktację ręcznie i laktatorem. Dziewczyny, to jest bardzo ważne,żeby pracować nad uruchomieniem laktacji, nie będziecie mógłby najprawdopodobniej karmić od razu po urodzeniu, a piersi powinni zacząć produkcje mleka. Dlatego zachęcam, ściągajcie ręcznie, laktator, jak wolicie, byle te piersi stymulować, bo maluch z doby na dobę będzie jadł coraz więcej, a na początku, nawet 1-2ml Waszego mleka będą na wagę złota! Jak mogłam malenka przystawić do piersi, to do butelki odciagalam juz ok.20-25ml, a dziecko wyciąga więcej niż laktator Ania, napiszę jeszcze i moze wpadne 1 lipca Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Ja z anty M - urodziłam !! 23.08.14, 21:56 Dziewczyny, nie mam zbytnio siły szukać info w historii forum. Dopiero 6tc. Chcialabym umówić się na wizytę do prof.Wielgosia do Wa-wy. Jak to zrobić, gdzie dzwonić, czy dlugie sa kolejki na srodowe usg, jakie mieć już badania i gdzie mogę je wykonać (Kraków). Co powinnam wiedzieć? W pon pierwsza wizyta u mojego lek . prowadzącego w Krk, ale wiem od niego już, że odesle mnie tym razem dalej, bo w Krk nie leczą konfliktów. Jak się przygotować? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Ja z anty M - urodziłam !! 23.08.14, 23:01 Prof.Wielgos przyjmuje w Multimedzie www.multimed.pl na wizytę czeka się w zależności od sytuacji, bo jak jest coś pilnego to są w stanie umiwic szybciej. środowe ust to w klinice i to dopiero najwcześniej od 18 tygodnia. A jak się przygotowac, najlepiej mieć wyniki swoich badan, szczególnie przeciwciał. Przepraszam, ze nie odposalam maila, za duzo się dzieje. Możesz zadzwonić do warazawskiego instytutu hematologii i dowiedzieć się gdzie w Krakowie można zrobić badanie na obecność przeciwciał Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Ja z anty M - urodziłam !! 24.08.14, 14:31 Dziękuję W Krakowie zrobię te badania pewnie w Centrum Krwiodawstwa, ale odpłatnie a to kilka stów. pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Ja z anty M - urodziłam !! 24.08.14, 15:15 Dokladnie tak jak Julka napisala.na usg na Starynkiewicza dopiero w 17/18 tc.do Prof.Wielgosia najlepiej prywatnie.zadzwon sobie jak najwczesniej, ja pamietam jak dzwonilam 4 lata temu w 6-7 tc to dostalam termin za 2 mce bylam juz w Instytucir na Chocimskiej, mam przyjsc we wrzesniu na sprawdzenie poziomu przeciwcial i w polowie pazdziernika powinnam sie umowic na wizyte do Dr.Kopec. Nie planuje prowadzenia ciazy i leczenia konfliktu na starynkiewicza tylko w szpitalu Orlowskiego.mam umowione usg na 2 pazdziernika u Dr Roszkowskiego to zobacze czy znowu podejmie sie opieki Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Ja z anty M - urodziłam !! 26.08.14, 09:55 chubabubba, możesz mi powiedzieć dlaczego wybrałaś leczenie w szpitalu Orłowskiego? Nie jestem z Wa-wy i nie mam osobiście wglądu do szpitali, a o Starynkiewicza wiem z tego forum. Dr.Kopec zajmuje się czym? Powiedzcie mi jeszcze jak nazywa się badanie na miano przeciwciał? Na razie mam zrobić alloprzeciwciała odpornościowe, ale chyba to nie to. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Ja z anty M - urodziłam !! 26.08.14, 10:36 Starynkiewicza po prostu mi nie odpowiadalo-ani podejscie lekarzy, sam szpital itp.w Orlowskim przy pomocy Pan z Instytutu bez problemu wyrazili zgode na autotransfuzje, nie zatzymywali bez powodu na odzialr itp.z tego co dziewczyny pisza na Starynkiewicz tez juz sie dojezdza tylko na transfuzje ale jakos zadna z dziewczyn nie posala o auto tranzfuzjach.co mnie przekonalo do Orlowskiegi: nie bylo problemu nigdy z wbiciem sie w pepowine zamiast w dziecko co jest wiekszym ryzykiem.wiem, moze mialam duze szczescie ale teraz tez na to licze. Mi Dr Kopec jest porrzebna do orowadzenia ciazy wlasnie pod katem utrzymania rewelacyjnego poziomu morfologii do autotransfuzji.ostatnii dalam rade sama, przy pomocy Pan z Instytutu ale wiek robi swoje i wole nie ryzykowac Na Twoim miejscu:najpierw zrob wszystkie badania niezbedne do wizytu u Dr Kopec i staraj sie umowic wizyty u niej i Prof.Wiegosia w jeden dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Ja z anty M - urodziłam !! 26.08.14, 17:04 Dziękuję! Do dr.Kopec dopiero od 16tc.wiec spokojnie powinnam ustalic u niej i prof.Wielgosia w jeden dzien. Czy oplaca sie wykupic pakiet na wizyty do prof.Wielgosia, bo jedna to 300zl a pakiety lepiej wychodzą? Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Ja z anty M - urodziłam !! 26.08.14, 10:04 Poczytałam na szybko o www.ihit.waw.pl/poradnia-hematologiczna-dla-kobiet-w-ciazy-162.html Powiedzcie mi proszę co najpierw, mam umawiać się do Instytutu do dr.Kopeć czy najpierw na wizytę do prof.Wielgosia? Wybaczcie za banalne Wam pytania, ale nie chcę zaprzepaścić szansy... : ) Odpowiedz Link Zgłoś
dk342 Re: Konflikt serologiczny część II 15.07.14, 19:28 Hej. Jestem nowa na forum... Obecnie jestem w 14 tygodniu ciązy ( jest to moja druga ciąża). Pierwsza zakończyła się w 34 tygodniu z powodu zatrucia ciążowego ( hipotrofia, 1600g, anemia, transfuzja).Córa ma teraz 18 miesięcy. W pierwszej ciąży nie wykryto przeciwciał. Po porodzie dostałam zastrzyk z immunoglobuliną ( jednak nie mam potwierdzenia na wypisie, nie mam pojęcia dlaczego, może mi jej nie podali pomimo zapewnień). Teraz odczyn coombsa wyszedł mi dodatni. Miano przeciwciał "Fenotyp: Cw-cc ee-K Przeciwciała odpornościowe anty-D z układu rh. Uwagi: Miano p.c anty Rh D oznaczone w PTA klasycznym wynosi 8. Wskazana kontrola serologiczna za miesiąc. Proszę o przesłanie próbki krwi ojca dziecka." Dodam, że jestem teraz w anglii. W Polsce byłam tylko 3 tyg ( obrona itd.) Wczoraj miałam spotkanie z lekarzem angielskim ( mam nad sobą konsultanta ze względu na ciężką pierwszą ciążę, w anglii ciąże prowadzi wyłącznie położna), który oznajmił mi, iż mam zapomnieć o badaniach polskich i skupić się na ich systemie prowadzenia ciąż. Jego zdaniem nic się nie dzieje. Krew mają pobrać mi dopiero w 28 tygodniu ciąży, aby określić czy jest konflikt. Stwierdził, że problem jest tylko podczas porodu, gdy krew matki może zmieszać się z krwią dziecka. Zamurowało mnie!!! Dziewczyny poradźcie co mam robić???? Chyba powinnam być pod stałą opieką specjalisty... Wydawało mi się, że konieczne są co miesięczne kontrole poziomu przeciwciał, do tego przepływ krwi w mózgu dziecka. Będę wdzięczna za każdą wskazówkę. Pozdrawiam. Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 16.07.14, 10:18 Witajcie. Coś tu ostatnio cicho. Wszystkie dziewczyny urodziły, to na forum nie ma kto pisać ? Jutro mam stawić się na kolejną transfuzję - to już 4. Maluch trzyma się świetnie, wczoraj miałam wizytę u ginekologa, wg USG waży 1300. Cieszę się, że to już 29 tc - bliżej niż dalej. dk342 witaj na forum. Nie wiem jak za granicą prowadzi się ciąże konfliktowe ale u nas jesteś pod stałą kontrolą specjalisty. Kiedy zaszłam w ciążę wiedziałam że mam przeciwciała z poprzedniej. Do ok. 18tc robiłam co miesiąc badania poziomu przeciwciał, a po 18tc zostałam skierowana na przepływy. Ogólnie to miałam 3 wizyty - stawiałam się co 2 tygodnie. Po ostatnim badaniu przepływów zdecydowano o przeprowadzeniu pierwszej transfuzji - był to chyba 22/23 tc. Transfuzje mam co 2 tygodnie, aż do decyzji lekarzy o rozwiązaniu ciąży. Skoro u ciebie we krwi wyszły przeciwciała to znaczy, że konflikt już jest. Teraz trzeba sprawdzać stan dziecka aby określić jak konflikt się nasila - bada się przepływy i sprawdza czy dzidziuś nie ma obrzęków. Nie zawsze jest powiedziane, że będą transfuzje, bo stan dziecka mimo przeciwciał może być bardzo dobry. Poznałam dziewczyny, które miały konflikt a transfuzję np. tylko jedną. Nie wiem, co Ci doradzić. Ja jeżdżę 500km do Warszawy, bo w mojej miejscowości nie znają się na konflikcie. Może poszukaj w Anglii innego lekarza, który miał do czynienia z konfliktem. Kiedyś zdaje mi się, że na forum była dziewczyna, która ciążę konfliktową prowadziła w Anglii. Odpowiedz Link Zgłoś
dk342 Re: Konflikt serologiczny część II 16.07.14, 11:23 Dziękuje serdecznie za odpowiedź. W temacie konfliktu jestem jeszcze zielona. Zaczęłam sukcesywnie czytać wasze forum. Można sporo się dowiedzieć na ten temat. Co najważniejsze napisałam maila do profesora Wielgosia. Wyjaśnił mi dokładnie jakie powinno być postępowanie w moim przypadku. Jestem tylko przerażona stanowiskiem Anglii... Lekarz położnik z polski zapewniał mnie, że anglia super zajmie się konfliktową ciążą. Muszę rozejrzeć się tutaj, poszukać specjalisty. Jeżeli nie znajdę to będę zmuszona wrócić do Polski. Przeraża mnie to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 16.07.14, 22:40 dk342 Andzia ładnie ci wszystko opisała. Świetnie że napisałaś do profesora Wielgosia on najlepiej wie jak opieka nad Tobą i twoim maluszkiem powinna wyglądać. Spokojnie teraz wiedzę na temat konfliktu na pewno zdobędziesz, a od ciebie będzie zależeć gdzie będziesz prowadzić ciążę, radzę poszukać lekarza który wzbudzi twoje zaufanie i wtedy zdecydujesz. Pozdrawiam Asia i czekam na dalsze wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
dk342 Re: Konflikt serologiczny część II 17.07.14, 14:10 Umówiłam się wczoraj na wizytę ze swoją położną. Przedstawiłam jej swoje obawy. Zagwarantowała mi, ze tutaj w Anglii mają oczy szeroko otwarte na konflikty serologiczne. Co 4 tygodnie mają sprawdzać poziom przeciwciał. Jeżeli będzie na odpowiednim poziomie to tylko usg raz w miesiącu. W Anglii mają trochę inne normy niż w Polsce. Na ostatnim badaniu poziom wyszedł 1.0 IU/ml, granica jest do 4.0 IU/ml. Jeżeli poziom jest niski to nic się nie dzieje dziecku. Trochę mnie uspokoiła bo po ostatniej rozmowie z lekarzem wyszłam cała roztrzęsiona. Wygląda na to, że mój tłumacz źle przedstawił stanowisko lekarza. No niestety bariera językowa robi swoje. Mieszkam tutaj już od ponad roku, dziecko się zaaklimatyzowało, my z męzem też. Dlatego wolałabym zostać tutaj. Oczywiście trzymam rękę na pulsie. Znalazłam też polską przychodnie, w której można umówić się na spotkanie z polskim ginekologiem. Mam nadzieję, że przeciwciała będą niskie aż do samego rozwiązania... Dziękuje dziewczyny za słowa otuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 17.07.14, 21:19 Hej Dominika, trzymam mocno kciuki! To ważne, żeby znaleźć lekarza,który ma pojęcie o konflikcie, mam nadzieję, że angielscy lekarze poprowadzą dobrze Twoją ciążę! Moja Felisia cudna! Ma 6 tygodni, przybiera pięknie na wadze, waży już ponad 4kg, śpi, przytula się i ssie. Tyle razem przeszłyśmy. Hgb trochę jej spadła, ostatnio miała 10,8, więc bierze żelazo i mam nadzieję, że się podniesie. Pozdrawiam Was ciepło i życzę wszystkim spokojnych, pięknych wakacji! Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 19.07.14, 19:54 GRATULACJE!!!! super!!! strasznie sie ciesze! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 19.07.14, 21:38 Hej dziewczyny Tez dawno nie pisalam ale jak same wiecie troche czasu potrzeba zeby sie ogarnac z tym wszystkim w domu. Wyszlismy ze szpitala po 11 dniach. Synek mial jedna transfuzje wymienna i po niej wszystko bylo super. Bilirubina byla caly czas ponizej 10, hemoglobina 14. Wyszlibysmy do domu pewnie po 5 dniach ale moj maluszek nagle odmowil jedzenia. Zaczal tracic na wadze, wypijal moze z 10 ml, zasypial i nie dalo sie go dobudzic. Ja sie zalamalam. nie wiedzialam co mam robic. Balam sie ze znowu go zabiora na noworodki i bedziemy tam w nieskonczonosc. Plakalam caly dzien, mialam dosc tego szpitala, strasznie tesknilam za moja coreczka w domu ktora tez tesknila za mna, przestala jesc, ciagle mnie szukala a jest jeszcze za malutka zeby zrozumiec co sie dzialo. A ja poprostu nie umielam sobie z tym poradzic. Ale sie zawzielam. zaczelam odciagac pokarm i doslownie wmuszac w moje spiace dziecko, co godzine jakies 10, 20 ml i sie udalo. Zaczal przybiera na wadze. A ze szpital na starynkiewicza byl tak pelny to odrazu jak sie tylko polepszylo to nas wypisali. Fryderyk we wtorek bedzia mial juz 4 tyg, je super, ale niestety tylko z butelki. Po tym wszystkim nie mialam juz sily meczyc sie z karmieniem piersia. Jego hemoglobina spadla do 11.8 ale podobno nie jest najgorzej, dostaje codzinnie actiferol wiec mam nadzieje ze sie poprawi. A tak pozatym to jesli sliczny, kochany a w nocy robi sobie dzien wiec mama jest jak zombi Dziewczyny trzymam za was wszystkie kciuki, szczegolnie te w ciazy! Wiem ze nasze ciaze sa bardzo stresujace ale te nasze maluski sa tego warte! Julka a tobie szczegolnie dziekuje za wsparcie. Kazda twoje odpowiedz na forum dodawala mi nadzieji i optymizmu. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 19.07.14, 22:39 Cześć dziewczyny. Dzisiaj wróciłam w Warszawy. 4 transfuzja za nami. Tym razem nie było tak lekko. Cztery wkłucia się nie powiodły - maluch był oporny i nie chciał współpracować. Dr Kozłowski śmiał się, że to zemsta za trzy poprzednie, bezproblemowe transfuzje. Następna oczywiście za 2 tygodnie. Jedno co dziwne to to, że mam planowe przyjęcie a nie ma dla mnie miejsca na oddziale patologii ciąży. Upchnęli mnie na oddział położnictwa septycznego. Było OK, spokojniej niż u góry ale wypisana zostałam bez żadnych informacji, tzn. nie wiem jaka hemoglobina małego, jak wyszły moje posiewy, itd. Nie fajnie to wszystko działa. Mam nadzieje, że następnym razem będzie lepiej. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 20.07.14, 23:53 Dziewczyny, chciałam Was prosić o niewiele, a może zbyt wiele. O Modlitwę Łapię się się tego bardzo ale to bardzo kurczywie. Pierwsze podejście do drugiej ciąży już na dniach... Może więcej Modlitw o korzystniejszą grupę krwi dla dziecka i pomyślność przetrwania 9 m-cy a co najważniejsze o zdrowie, jakoś zaowocuje... Więc mam na imię Agnieszka i proszę Cię o Modlitwę. Podziękuję tym samym Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 21.07.14, 23:39 Dziewczyny nie mam teraz zbyt dużo czasu na pisanie ale staram się czytać i cały czas trzymam kciuki żeby maluchy rosły zdrowo. Jesli chodzi o karmienie piersią to nawet po miesiącu można dziecko też nauczyć jeść z piersi, ja tak dałam radę dwa razy. Agnieszka wszystko się uda trzeba być dobrej myśli a modlitwa na pewno się przyda. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
dk342 Re: Konflikt serologiczny część II 22.07.14, 16:10 Agnieszko, codziennie modlę się o zdrowie dla swojej dzidzi. Dołączę też Twoją prośbę. Życzę dużo wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Synek jest juz na świecie :) 01.08.14, 14:26 Witajcie ponownie. Po ciąży konfliktowej z przeciwciałami anty D na starcie 1:1024, 1:2048 14.07.2014 o 8:15 w 36 TC powitaliśmy 3 nasze dziecko "konfliktowe" synka Henrego. 47 cm, 2960, 10 Apgar. Pierwsze 2 ciąże prowadziłam w Warszawie, ostatnią w Monachium w szpitalu uniwersyteckim "rechts der Isar" ze strachem i niepewnością czy damy radę i tym razem. I udało się!!! . Bez transfuzji, bez paniki, z przepływami ok 1,5 ale nigdy powyżej, spokojnie do końca chociaż przeciwciała w ostatnich mieś szły w tysiące. Przez tydzień byliśmy pod lampami 12 h/ i 12 przerwa. Obyło się bez problemów z oddychaniem i z ssaniem piersi. Przy niskim żelazie i jego ciągłej suplementacji, lekko żółtego Henrego mamy już kilka dni w domu. Trzymamy za wszystkie obecne i przyszłe mamy kciuki, a także wszystkie maluchy żeby szybko dochodziły do siebie. Byliśmy jedynym z przypadków w ciągu kilku ostatnich lat na oddziale z przeciwciałami, bo tu bardzo rozwinięta jest profilaktyka, ale pocieszono nas, że damy rade.. I daliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
mama197811 Re: Konflikt serologiczny część II 25.07.14, 17:59 Witam,wszystkie mamusie chciałabym serdecznie pozdrowić i od razu przeprosić że nie czytałam wszystkich wypowiedzi tego postu.Razem z mężem mamy konflikt serologiczny ja mam grupę krwi ARH - mąż ARH+.Mam określony fototyp dccee K- .Stwierdzone przeciwciała anty-Rh D.Mamy troje dzieci chłopców i w ostatniej ciąży która miała miejsce 6 lat temu w siódmym miesiącu wystąpiły przeciwciała.Obecnie mieszkamy w Niemczech i jestem w ciąży w 8tyg.Zaraz na początku ciąży jak byłam na badaniu powiedziałam o tym lekarzowi że mamy z mężem konflikt i że przeciwciała już wystąpiły.Zrobiono mi badanie krwi na obecność przeciwciał w tej ciąży i okazało się że są nie wiem dokładnie ile ich jest ale chyba ok 70tys.Pani doktor powiedziała że mogą to być już przeciwciała pozostałe z poprzedniej ciąży i że będziemy je sprawdzać czy nie rosną a w razie czego będą transfuzje krwi płodu.Dziwiła się tym że mam te przeciwciała i dokładnie chyba nie wie jak dalej postępować z moja ciążą a ja się boję czy donoszę tą ciąże.Proszę powiedzcie mi czy mam się czego obawiać na tak wczesnym etapie ciąży? Czy przeciwciała szybko rosną i w ogóle jakie są normy.Jakie leczenie mogę jeszcze mieć aby urodzić zdrowe dziecko.Dodam że ostatni synek urodził się z mocna żółtaczką ale o dziwo morfologię krwi miał bardzo dobrą (chyba po tacie ) Proszę o rady co mogę zrobić i czy mam się martwić o moją fasolkę.Pozdrawiam was gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie-79 Re: Konflikt serologiczny część II 29.07.14, 15:56 Witam wszystkie mamy. Niestety ostatnie wyniki zmusiły mnie do zainteresowania się tym tematem. Jestem obecnie w 27 tc ciąży blizniaczej. Trzy tygodnie temu stwierdzono u mnie konflikt serologiczny (moja grupa BRh-). Wtedy miano wynosiło 2. Teraz po trzech tygodniach wzrosło do 32. Miałam robione usg w szpitalu w którym leze (skurcze i plamienia) i przepływy wyszły na poziomie 1,11 i 1,16.nie wiem czy to dobrze. Najgorsze jest to, że ciąża moja jest zagrożona i powinnam cały czas leżeć. I jak tu jeździć jeszcze po lekarzach. Jestem zalamana. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 29.07.14, 17:28 Witaj Maggi nie wiem skąd jesteś i gdzie leżysz w szpitalu, ale wydaje mi się że lekarze jeśli stwierdzą, że konflikt się nasila to napewno przetransportują was do szpitala specjalizującego się w tym zakresie. Jeśli chodzi o przepływy to chyba z tego co się orientuje to są wporządku, gorzej jest jak wartości się zbliżają do 1,5. Nie martw się na pewno jesteś pod dobrą opieką i wszystko będzie wporządku. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
maggie-79 Re: Konflikt serologiczny część II 29.07.14, 20:27 Dzięki Asiu za słowa otuchy (rodzina też się stara, ale cieżko im to przychodzi). Generalnie jestem z Warszawy i na razie leże na Bródnie. Wiem, że Starynkiewicza specjalizuje się w takich przypadkach, ale dostać się tam podobno jest ciężko. Zobaczymy jak to wszystko się ułoży. Na dodatek teraz wyszło jeszcze podejrzenie cholestazy, bo wskaźniki watrobowe są za wysokie. Do tego pessar, skracajaca się nadal szynka, rygor lozkowy - za dużo tego na moją biedną głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie-79 Re: Konflikt serologiczny część II 29.07.14, 20:29 Oj, miała być szyjka a wyszla szynka. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 29.07.14, 23:22 Hej Maggie! Przeplywy sa w normie, powyzej 1,5 Mom zwykle wykonuje sie transfuzje. Na Starynkiewicza nie jest trudno sie dostac, szczegolnie jesli Twoja sytyacja tego wymaga. Wystarczy, ze pojdziesz w ktorakolwiek srode na usg do ambulatorium w szpitalu i jesli jest koniecznosc, to z marszu zostajesz przyjeta na Patologie Ciazy. Rozumiem, ze sa dodatkowe problemy w ciazy, ale to one rowniez moga byc monitorowane w tam, gdzie konflikt. Jesli jestes z Warszawy, to na prawde jestes w dobrej sytyacji, masz wszystko na miejscu i az 3 szpitale, gdzie wykonywane sa transfuzje doplodowe. Bielanski, Orlowskiego i Starynkewicza. Trzymam mocno kciuki, bedzie dobrze! Jakbys miala jakies pytania to pisz smiało Pozdrawiam! Julka Odpowiedz Link Zgłoś
mama197811 Re: Konflikt serologiczny część II 30.07.14, 09:45 Witam,wszystkie mamusie chciałabym serdecznie pozdrowić i od razu przeprosić że nie czytałam wszystkich wypowiedzi tego postu.Razem z mężem mamy konflikt serologiczny ja mam grupę krwi ARH - mąż ARH+.Mam określony fototyp dccee K- .Stwierdzone przeciwciała anty-Rh D.Mamy troje dzieci chłopców i w ostatniej ciąży która miała miejsce 6 lat temu w siódmym miesiącu wystąpiły przeciwciała.Obecnie mieszkamy w Niemczech i jestem w ciąży w 8tyg.Zaraz na początku ciąży jak byłam na badaniu powiedziałam o tym lekarzowi że mamy z mężem konflikt i że przeciwciała już wystąpiły.Zrobiono mi badanie krwi na obecność przeciwciał w tej ciąży i okazało się że są nie wiem dokładnie ile ich jest ale chyba ok 70tys.Pani doktor powiedziała że mogą to być już przeciwciała pozostałe z poprzedniej ciąży i że będziemy je sprawdzać czy nie rosną a w razie czego będą transfuzje krwi płodu.Dziwiła się tym że mam te przeciwciała i dokładnie chyba nie wie jak dalej postępować z moja ciążą a ja się boję czy donoszę tą ciąże.Proszę powiedzcie mi czy mam się czego obawiać na tak wczesnym etapie ciąży? Czy przeciwciała szybko rosną i w ogóle jakie są normy.Jakie leczenie mogę jeszcze mieć aby urodzić zdrowe dziecko.Dodam że ostatni synek urodził się z mocna żółtaczką ale o dziwo morfologię krwi miał bardzo dobrą (chyba po tacie smile ) Proszę o rady co mogę zrobić i czy mam się martwić o moją fasolkę.Pozdrawiam was gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Re: Konflikt serologiczny część II 27.08.14, 06:21 Witaj, ja rodziłam w Niemczech 6 tyg temu. Co do prowadzenia ciąży to co kilka dni miałam robiona morfologia, przeciwciała i przepływy. Standardowe badania zlecal mi zawsze ginekolog w przychodni, a po 12 tyg dał mi skierowanie do szpitala, gdzie był dobry oddział neonatologiczny i specjaliści z zakresu transfuzji doplodowych i diagnostyki prenatalnej. Pon12 tyg miałam raz na 2 tyg konsultacje w szpitalu, i co drugi tydzień usg z przepływami. Jeśli trzeba było dzwoniłam do ginekolog do szpitala i tam umawiając się na dodatkowy termin mogłam z "biegu" skonsultować się w razie jakiś wątpliwości moich lub lekarza prowadzącego. 2 razy pod koniec ciąży byłam na obserwacjij, przeciwciała strasznie rosły i przepływy były na granicy normy, ale tylko obserwacji ambulatoryjnej i po 1 dniu szlam do domu. Poród wyznaczony był na 34 tc, dostałam sterydy na płucka ale nic złego się nie działo i co 2-3 dni robione miałam CTG i USG w szpitalu, dociagnelismy jeszcze 2 tyg. 36+0. U nas obyło się bez transfuzji. Nie wiem gdzie jesteś, w którym mieście, ale podejrzewam, ze jak trafisz do dobrego szpitala pod opiekę to dadzą radę. Popytaj w "okolicy" gdzie jest dobry ośrodek dla np patologii ciąży , najcześciej lekarze "pierwszego kontaktu" coś wiedza i wyślą cię tam na " wszelki wypadek". Niemcy z tego co mój lekarz mówi są strasznie przezorni, wola mieć wszystko pod kontrola. Pytaj o co chcesz, wszystko ci 100x wytłumaczą. Jak czegoś nie wiedziałam, to dokładnie mi to lekarz opisywał. Mieliśmy z lekarzami rozpisany "plan działania" na kolejne dwa tygodnie i tak aż do samego końca. Ja mam porównanie z szpitalem w Warszawie i tutaj, i jestem bardzo zadowolona z tutejszego podejścia do problemu. Nie wiem czy coś ci pomogłem, ale jeśli masz jakieś pytania to pisz... Pozdrawiamy trzymając kciuki za Was, mama Felix, Livia i mały Henry. Odpowiedz Link Zgłoś
mama197811 Re: Konflikt serologiczny część II 09.09.14, 11:41 Dziękuje za odpowiedź.Ja mieszkam w mieście Hamm,chodzę do Polskiej ginekolog,badanie na przeciwciała mam robione co trzy tygodnie i ostatnio jak byłam tydzień temu to okazało się że przeciwciała spadły z 1,32 do 1,16 to chyba dobrze,aby tak było cały czas,no i dzidzia jak na razie dobrze się rozwija Ja mam trzech chłopców może tym razem będzie dziewczynka i może odziedziczyła grupe krwi po mnie że przeciwciała spadają w sumie nie wiem od czego to zależy.Jeśli będziesz miała czas i ochote to byłam bym wdzięczna za korespondencję Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gertnerka Re: Konflikt serologiczny część II 22.09.14, 12:08 Witaj, przepraszam ,że długo się nie odzywam ale z 3 maluchów ledwo co się wyrabiam. Jeśli przeciwciała spadają, jak pisały dziewczyny, to o jedno dwa miana w zasadzie takie wahania nic nie znaczą, dopóki nie rosną gwałtownie i przepływy są poniżej 1,5 sytuacja powinna być tylko kontrolowana. Mi tu ginekolog robiąca przepływy tylko tłumaczyła, że przy nagłym wzroście przeciwciał kontrola przepływów powinna być częściej, przynajmniej 1x na tydzień. Dr Kopeć w Warszawie tez to potwierdziła. Jeśli będziesz miała możliwość to zgłoś się gdzieś do szpitala gdzie jest ktoś dobry w robieniu przepływów. I gdzie będziesz chciała rodzić. Mi to bardzo pomogło bo gdy tylko wychodziło cos z krwi , że rosną przeciwciała, to zaraz umawiałam się do szpitala na przepływy a po 30 TC już w zasadzie byłam cały czas w kontakcie z ginekolog ze szpitala, kiedy mam się zgłosić na kontrole lub już do porodu. Trzymamy kciuki za was i jakby cos to piszcie lub dzwoncie. Jakbyś chciała to mogę Ci podać mailem moja komórkę. Zawsze to raźniej jak się pogada mail: karolinagertner@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 30.07.14, 17:56 yyyy chyba wrócę do wątku................zobaczymy jak sie rozwinie ale zaczynamy od dwóch kresek Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 07.08.14, 10:10 Cześć Dziewczyny. W zeszłym tygodniu wróciłam w W-wy. Jesteśmy po 5 transfuzji, następna wizyta 18 sierpnia. Maluch rośnie, jest wszystko OK. Czy możecie napisać jakie rzeczy trzeba zabrać ze sobą do porodu? Czy to co jest wyszczególnione na stronie internetowej szpitala jest OK. Wiadomo, że dzidzia będzie mieć żółtaczkę więc karmienie na początku odpada - czy wy ściągałyście pokarm dla maluchów? Trzeba mieć swoje butelki? Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 07.08.14, 11:53 Hej, jesli jestes nie z Warszawy to zabierz duzo pieluch tetrowych i ciuszkow bo nie bedziesz tam przeciez prala. Chyba ze masz kogos tam na miejscu kto ci to zrobi. Jesli dziecko bedzie w inkubatorze naswietlane to tych pieluch idzie duzo bo np uleje lub zaplamia krwia podczas pobierania. Wez 2 paczki pieluch typu Pampers bo szybko ida. Zabierz laktator bo trzeba sciagac pokarm gdy dziecko nie jest z toba i zanosic do miejsca gdzie dziecko przebywa. Ja zanosilam w butelce od laktatora, one tam maja butelki i smoczki takie jednorazowe ale ja milam tez swoje. Wyprobowalam kilka firm bo nie chcial mi pic np z aventu ani dr browna - bral tylko zwykly gumowy latexowy Nuk. Bo najlatwiej mu lecialo a nie mial sily ssac. Wez ze 3 tubki kremu Linomag zielony bo tego tam uzywaja, nie Sudocremu. I musisz miec termometr dla dziecka, kaza kupic bo kazde ma swoje. Dla siebie kup majtki siatkowe poporodowe, wkladki laktacyjne i mozesz tez herbatke na pokarm. czajnik jest na korytarzu i mikrofala z lodowka tez. Fajne sa woreczki do sterylizacji Baby Ono- sprawdzily mi sie idealnie przy wyparzaniu laktatora.Wkladasz na 3min do mikrofali i gotowe. Jeden woreczek ma 20 uzyc. Nic wiecej mi do glowy nie przychodzi. Lista ze szpitala ok ale dla mam ktore sa tam standardowo czyli max kilka dni. My konfliktowe zazwyczaj dluzej jestesmy. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 07.08.14, 12:30 jak ja bylam w szpitalu to byl wielki problem z czajnikiem bo bylo tyle ludzi ze ustawialy sie kolejki do niego. A jak odciagasz pokarm i musisz ciagle sterylizowac laktator i butelki to robi sie to uciazliwe, do tego czajnik jest tylko w jednym miejscu a ja mialam pokoj na drugim koncu korytarza. Wiec ja wyslalam meza do sklepu i kupil najtanszy czajnik za 20 zl i problem sie skonczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 10.08.14, 15:20 Dzięki za odpowiedź. Do Warszawy mam 500km, na miejscu nikogo więc wszystko muszę zabrać. Pieluch tetrowym mam ok. 20szt. - może jeszcze dokupię. U nas stosują SUDOCREM dobrze, że mi napisałaś. A do pielęgnacji pępka Octanisept, czy oni tam mają coś? Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 07.08.14, 14:08 Nie jesteś sama, albo ja nie jestem sama. Też zobaczyłam dziś dwie kreski na tc Co prawda 2dni przed planowaną miesiączka, ale są. Powodzenia Aga Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 10.08.14, 15:21 Dzięki za odpowiedź. Do Warszawy mam 500km, na miejscu nikogo więc wszystko muszę zabrać. Pieluch tetrowym mam ok. 20szt. - może jeszcze dokupię. U nas stosują SUDOCREM dobrze, że mi napisałaś. A do pielęgnacji pępka Octanisept, czy oni tam mają coś? Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 10.08.14, 21:55 Ja mialam swoj Octenisept ale tam go ani razu nie uzylam. Oni mu robili pepuszek a na 5 dzien mu odpadl kikut. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 12.08.14, 14:43 Witam!! Jestem w 13+4 dni ciązy mam konflikt serologiczny w ukl Kell. Jest to moja 6 ciazy ( jedno umarło w 21 tyg z powodu konfliktu ale o tym wiecej mozna przeczytac www.konfliktserologiczny.info/ zakladka "moj konflit kell". Wiec dr. Kopec , Starynkiewicza nie jest mi obce. Dwojka ostatnich dzieci miała transfuje i urodziła sie na Staryniekicza. Mam problem bo brak odczynnikow na Chocimskiej do badania genetyczne by okreslic czyjego kella odziedziczyło dziecko ( jak na razie jest 4:1 tylko jeden syn mam mojego kella) . Moje pytanko czy gdzie indziej w Polsce mozna zrobic badania genetyczne?? Mam umowioną wizyte do dr Kopec na 27.08 ostatnio jak dzwoniła to trudno powiedziec czy odczynniki bedą wiec szukam alternatywy. Pozdrawiam Judtka Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 12.08.14, 16:08 Hej! To moja 5 ciaza, 3 konfliktowa. Ja dopiero jestem na poczatku-6 tc i dluga droga przede mna, poczawszy od serduszka Duzo slyszalam o Tobie w Instytuciie- bez danych osobowych tylko Twoja historie oczywiscie.Mi Pani Maria ogromnie pomogla w ooprzednich ciazach a zwlaszcza w ostatniej z transfusjami doplodowymi. Trzymma kciuki za kolejne tygodnie i ovzywsicie musi byc dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 12.08.14, 20:25 Super ze ktoś się odezwał i to z 5 ciąża nie jestem jedyną wariatka która jest w któreś już z koleji ciazy z konfliktem. Na myśl ze będę musiała jezdzil do Warszawy (360km) najbardziej dobijaja mnie komentarze szczególnie oddzialowej p.Jadzi już przy ostatniej ciazy się nasuchalam. Ale mam cicha nadzieję ze tym razem dzieciatko odziedziczy mojego Kella. Co do p.Marii Nowaczek wspaniała kobieta. Tak na marginesie to ja byłam pierwsza która obnizyla prog transfuzji kiedyś było minimum 21 tyg a w moim przypadku pierwsza byla w 18tyg przy hemoglobinie 1.1. Tak więc dziewczyny odwagi.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 12.08.14, 21:27 Ja mialam 6 autotransfuzji doplodowych.transfuzje mialam w szpitalu Orlowskiego, prowadzil mnie Dr Roszkowski.autotransfuzje mialam dzieki Pani Marii.u mnie konflikt w ukladzie rh po stracie 3 ciazy( czyli w sumie jestem w 6 ciazy) sie ujawnil. Damy rade super, ze mozemy sie wspierac. Ja mam o tyle lepsza sytuacje , ze jestem z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 12.08.14, 21:59 Chubba, a napisalabys swoją historię na stronę o konflikcie? info@konfliktserologiczny.info Byłoby super! Judtka, uściski! Wiecie dziewczyny, tak sobie ostatnio myślałam, że my jesteśmy wielkim świadectwem dla personelu medycznego. Oni czasem powiedzą coś nieprzyjemnego (niezawodna pani Jadzia! ), czego nie powinni mówić, czym mogą nas urazić, a tak na prawdę to nas podziwiają, za sile i wiarę, za to jakie jesteśmy dzielne! Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 12.08.14, 22:27 Julka napisze.nie obiecuje ze w ciagu najblizszych dni ale jak sie zacznie szkola bede miala wiecej wolnego to cos napisze Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 13.08.14, 13:54 Dziewczyny czy możecie napisać jak wygląda poród wywoływany na Starynkiewicza? Czy cały czas trzeba leżeć pod KTG, czy można chodzić, zmieniać pozycje, korzystać z wanny, piłki? Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 14.08.14, 13:03 Ja miałam dzień wcześniej założony cewnik Faleya by rozpulchnial szyję. Rano na dol podlaczone ktg i oksytocyna. Ja kurat nie mogłam chodzic ani na pilke bo tetno dziecka spadalo i skonczylo sie cc ale kolezanka obok w sali ja najbardziej pilka prysznic chodzenie po korytarz itd wszystko zależy od kondycji dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 14.08.14, 13:06 Raczej ze względu na konflikt będziesz pod stała kontrola ktg. Nie będą ryzykować Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Konflikt serologiczny część II 15.08.14, 14:51 Nie załamuj mnie. Nie wytrzymam cały czas leżąc pod KTG. Przy pierwszym porodzie dużo chodziłam żeby przyspieszyć, a pod koniec siedziałam pod prysznicem - inaczej nie wiem czy bym dała radę. Poród był indukowany, tak jak teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandram85 Re: Konflikt serologiczny część II 20.08.14, 12:43 dziewczyny mam takie szybkie pytanie. W czy podajecie swoim dzieciom actiferol? Do ilu ml dodajecie? dobrze wam sie rozpuszcza? Odpowiedz Link Zgłoś
mama197811 Re: Konflikt serologiczny część II 31.07.14, 10:58 Ja tych wyników nawet nie widziałam tylko lekarka(ginekolog) tak mi powiedziała że są przeciwciała chyba miano 70 lub troszkę więcej i nic po za tym,ona chyba tez zbytnio nie wie co dalej robić więc ja chce się dowiedzieć co ja mam robić,mieszkam w Niemczech a w moim mieście jest tylko dwóch Polskich ginekologów.Skoro do 30 jest bezpiecznie dla dziecka to jak ja mam ponad 70 na początku ciąży to ciąża zagrożona tak? Dziękuje za odpowiedź.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joka_11 Re: Konflikt serologiczny część II 15.09.14, 13:10 Witam! Przeczytałam obie części forum dotyczącego konfliktu serologicznego. Dzięki Wam udało mi sie poukładać informacje dotyczące konfliktu. Moja historia przedstawia sie następująco. Ja oczywiście rh -, w pierwszym trymestrze miałam oznaczenie grupi krwi i przeciwciał nie wykryto. Pani ginekolog prowadząca ciąże standardowo jak wiekszość lekarzy w pierwszej ciąży konflikt nie występuje. W 35 tc ponowne badanie przeciwciał i tu juz wyszły 1:4. Ale moja Pani ginekolog nie widziała problemu i w 39 tc trafiłam do szpitala na cc ze względu na położenie miednicowe. Po porodzie oczywiście immunoglobuliny mi nie podano bo przeciwciała były. Antoś miał żółtaczkę ale nie silną. Wówczas nie przejmowałam sie tym wszystkim za bardzo nie myslalam o kolejnym dziecku. Ale teraz bardzo chciałabym drugiego dzidziusia. Jednakże tak bardzo boje się kolejnej ciąży i tego konfliktu. Tym bardziej, że mieszkam prawie 500 km w jedną strone od Warszawy. Najblżej mam do Wrocławia, ale nie wiem czy tam znajde dobrego fachowca znającego sie na konflikcie. I czy wykonują tam transfuzje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 15.09.14, 20:36 W klinice we Wrocławiu prowadzone są ciąże obciążone konfliktem serologicznym Podaje link www.usk.wroc.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=222&Itemid=71 Trzymam kciuki, żeby Wasz synek miał rodzeństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
joka_11 Re: Konflikt serologiczny część II 16.09.14, 12:40 Dziękuje za informację. A czy ktoś ma doświadczenie z ta kliniką czy jest tam dobra i fachowa opieka. Wczoraj rozmawialam z Panem z serologii ze szpitala w moim mieście i powiedział, że w razie wazrostu przeciwciał w ciąży kierują właśnie do Wrocławia. Zrobiłam również badania na przeciwciała więc cztery lata po prodzie miano jest 1. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bea-dz Re: Konflikt serologiczny część II 17.09.14, 10:37 Witaj joka_11, ja mieszkam koło Lublina - więc drugi koniec Polski. To co Ci mogę doradzić, to zapytaj w serologii którego lekarza polecają we Wrocławiu i który zna się na konflikcie. Ja tak zrobiłam i podali mi odpowiednie nazwiska. Miano przeciwciał 1 to niskie przeciwciała i masz duże szanse żeby dotrwać do końca ciąży bez transfuzji - ja startowałam z 2 i obyło się bez, chociaż końcówka ciąży to już była granica normy jeśli chodzi o przepływy. Poszukaj lekarza, który zna się na konflikcie. Jeśli przeczytałaś forum, to masz już dużą wiedzę o konflikcie i z łatwością zorientujesz się czy lekarz na nim się zna czy nie. Przede wszystkim to głowa do góry bo masz dużą szansę, że obejdzie się bez transfuzji. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.mama Poradnia na Starynkiewicza 26.08.14, 11:35 Witajcie, Jestem w kolejnej konfliktowej ciąży. 20 tydzień tuż tuż wiec próbuję się umówić do poradni na Starynkiewicza ale najzwyczajniej w świecie nie da się. Na stronach podane telefony tylko do sekretariatu, a miły pan w sekretariacie kompletnie nie wie jak można się do takiej poradni umówić. Macie może jakieś sposoby na sforsowanie tej bariery? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Poradnia na Starynkiewicza 26.08.14, 12:07 Nie zapisujesz sie, tylko w dowolna środę przychodzisz na usg, najpierw do rejestracji wyjąć lub założyć kartę i później w kolejce na usg. Piszą ze konflikty na usg w środy 9-10, ale nigdy nie mieszczą sie w tych godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.mama Re: Poradnia na Starynkiewicza 26.08.14, 12:36 Bardzo dziekuje za informacje) Doskonale pamietam, że czas trwania badań usg może się sporo przedłużyć Oby tylko uzyskane wyniki były dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Poradnia na Starynkiewicza 26.08.14, 17:06 Jakie to jest usg, przeplywow? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Poradnia na Starynkiewicza 12.09.14, 09:07 Dziewczyny ławiej jest jak dopisujecie się na końcu wątku bo czasami niektóre wpisy trudno znaleźć. Julka przekaż Andzi gratulacje, mam nadzieje że wszystko jest wporządku. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mama197811 Re: Poradnia na Starynkiewicza 15.09.14, 19:42 Witam,proszę o radę,pisałam już że jestem w ciąż(15tydz) i moje przeciwciała to 1/16.Dzis byłam na usg i z dzieciaczkiem wszystko ok ale moja lekarka chyba nie ma pojęcia jak się prowadzi ciąże z konfliktem ponieważ zapytałam jej się kiedy będę miała badanie przepływowe to ona stwierdziła że jeśli ona na usg zobaczy że dziecko ma obrzęki to da skierowanie na takie badanie.Nie rozumiem obrzęki płodu to chyba już za późno na jakiekolwiek leczenie? boję się że przez nią mogę stracić dziecko jeśli coś będzie nie tak.Co mam zrobić zmienić lekarza ? Dodam że mieszkam za granicą w Niemczech i myślałam że tu mają bardziej rozwiniętą wiedzę i opiekę Powiedzcie czy obrzęk płodu da się wyleczyć i czy dzieci rodzą się zdrowe a przede wszystkim żywe? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Poradnia na Starynkiewicza 15.09.14, 20:25 Z tego co piszesz, to niestety Twoja lekarka nie ma pojęcia o prowadzeniu ciąży powikłanej konfliktem serologicznym... Badanie przepływów na usg jest równie ważne jak ocenia miana przeciwciał. Sytuacja, kiedy pojawia się obrzęk to stan zagrożenia życia dziecka! Lekarz podczas badania usg nie jest w stanie zdiagnozować jak mocny jest obrzęk. Oczywiście jest to pilne wskazanie do transfuzji krwi, ale w takiej sytuacji ta transfuzja może pomóc - zmniejszyć, zlikwidować obrzęk lub nie uda się i dziecko pomimo podania krwi umiera. Badania pokazują, że przeżywalność dzieci z obrzękiem wewnątrzmacicznym to 93-85% Myślę, że powinnaś poszukać bardziej kompetentnego lekarza. Trzymam mocno kciuki! Postaram się poszukać czegoś dla Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
mama197811 Re: Poradnia na Starynkiewicza 16.09.14, 07:14 Serdecznie dziękuje za odpowiedź,właśnie znalazłam nowego lekarza w środę idę do niego,podobno jest to dobra lekarka więc mam nadzieję że na konflikcie tez będzie się znała bo ta co obecnie do niej chodzę to jakaś porażka niby starsza kobieta, ale wiedzę ma znikomą nie powiem że żadną...Dziękuje za wszelkie informacje.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andzia362 Re: Poradnia na Starynkiewicza 17.09.14, 13:17 Witam, chciałam poinformować, że mój maluszek jest już na świecie. Wczoraj wypisali nas ze szpitala i jesteśmy w domu. Nie było lekko ale jesteśmy na dobrej drodze. Zaczęłam rodzić sama ale skończyło się cięciem, gdyż moje skurcze powodowały spadki i zaniki tętna u dziecka. Synek miał 3 transfuzje wymienne po porodzie i oczywiście silną żółtaczkę. Teraz docieramy się w domu. Było ciężko ale warto walczyć. Michaś jest słodki i o dziwo grzeczny. Walczymy żeby był karmiony piersią ale pokarmu nie mam dużo. Anita czy możesz napisać mi gdzie jeździłaś do poradni neonatologicznej i hematologicznej w Poznaniu? Możesz polecić dobrego kardiologa? Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Konflikt serologiczny 17.09.14, 18:52 Witam konfliktowe Mamy. Ja jestem w drugiej ciąży, przeciwciała wykryto u mnie w 28 tygodniu - miano 512. Przez dwa tygodnie wszystko było w porządku, ale nagle MoM wzrósł do 1,78, co wyszło na przepływach. W 32 tygodniu ciąży zgłosiłam się do szpitala w Rudzie Śląskiej z mianem 1024. We wtorek miałam pierwszą transfuzję krwi. Niestety, pomimo tego, że przeciwciała opadły do 512, a MoM trochę opadł, nie ma widocznych efektów zabiegu i w poniedziałek muszę zgłosić się ponownie, na kolejną transfuzję. Moja córeczka przed transfuzją miała poziom hemoglobiny 5, nie wiem, jaki po (nie mierzyli). Jeśli po kolejnej transfuzji nie będzie lepszych przepływów, prawdopodobnie malutka będzie musiała się urodzić w 33 tc. Bardzo się o nią boję i martwię, na usg wszystkie parametry wychodzą bardzo dobrze, poza tym przepływem w tętnicy mózgowej. Co jej grozi? Tak bardzo chciałabym mieć zdrowe dziecko... (( Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.09.14, 09:16 Andzia gratulacje teraz już będzie tylko lepiej. O karmienie warto walczyć, ja dwa razy walczyłam ostatnim razem trwało to prawie dwa miesiące ze względu na pobyt w szpitalu. Muszisz tylko chcieć i niepoddawać się. Pandzik witaj wśród konfliktowych mam, na pewno jesteś przerażona tym co się teraz dzieje. Najważniejsze żebyś była teraz pod dobrą opieką specjalistów którzy znają się na konflikcie. Transfuzje zazwyczaj pomagają i udeje się donosić dziecko do bezpiecznego momentu dla niego. Jeśli jest taka potrzeba ro robi się je dosyć często. Jest to dla ciebie mało przyjemna sprawa ale czego nie robi się dla maleństwa. Twoja córeczka na pewno będzie piekną i mądrą, dziewczynką tylko teraz musicie przetewać ten trudny czas. Jest u nas spro dziewczyn które miały transfuzje wiec może one cie jeszcze pocieszą. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 18.09.14, 20:44 Dziękuję za słowa pociechy, Asiu. Jak na razie pocieszam się tym, że moja córcia, pomimo bardzo niskiego poziomu hemoglobiny, nie wykazuje żadnych cech anemii - nie ma obrzęków, rośnie w normie, ładnie się rozwija (poza wyższym PSV wszystkie pomiary na usg prenatalnych są idealne), jest bardzo ruchliwa. Kordocenteza była nieprzyjemna (w Rudzie wykonuje się ten zabieg bez znieczulenia, a lekarz wkłuwał się trzy razy, bo mała nie chciała współpracować i zabierała mu pępowinę spod igły), ale jeśli to potrzebne, poddam się jej jeszcze raz. Mam nadzieję, że zadziała. W tej chwili jestem w 33 tygodniu ciąży, mała waży 1900g. Chciałabym ją ponosić jeszcze ze dwa-trzy tygodnie, żeby urodziła się z bezpieczną wagą. Co do niskiego poziomu hemoglobiny, może znaczenie ma też fakt, że i ja, i moja mama, i moja teściowa - a więc najbliższe małej żeńskie krewne - zawsze byłyśmy pod tym względem nieco pod kreską. Prawdopodobnie to u nas dziedziczne, może więc i nie zaszkodzi małej za bardzo? Odpowiedz Link Zgłoś
milka2909 Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 07:54 Witam! Jestem nowa na forum, chociaz obserwuje je od maja. Jestem w 29 tyg. ciazy konfliktowej w ukladzie Kell z potwierdzonym antygenem Kell u plodu. Dzieki Wam dziewczyny wiedzialam gdzie zapukac i jestem regularnie co 2 tygodnie monitorowana u dr. Kopec i na Starynkiewicza. Do tej pory mimo wysokiego miana, przeplywy byly dobre. Niestety ostatnie MoM byly 1,68-1,81. Przyjeto mnie na oddzial i czekam na pierwsza transfuzje. Bardzo sie martwie poniewaz parametry przeplywu sa bardzo wysokie, co wskazuje na ciezka niedokrwistosc a ja coraz slabiej odczuwam ruchy dziecka. Boje sie ze przy takiej niedokrwistosci a wiec niedotlenieniu dojdzie do uszkodzenia mozgu i powaznych konsekwencji neurologicznych Denerwuje sie tez tym ze mimo iz zostalam przyjeta w srode, lekarze zwlekali z zamawianiem krwi do czwartku przez co transfuzja sie opozni. A liczy sie kazdy dzien. Czy u Was parametry MoM byly rownie wysokie ? Widze ze pandzik jest w podobnej sytuacji. Martwie sie bo to nie sa wartosci na granicy czy nieco powyzej ale znacznie przekroczone. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 10:31 Hej milka Jesteś w dobrych rękach, ciekawe czemu krew zamówili dopiero wczoraj, czy udało się ja zdobyć i dziś bedzie transfuzja, czy dopiero po weekendzie? Czy na usg był widoczny obrzęk? Mom rzeczywiście dość wysoki, ale to dopiero pierwsze podwyższone wyniki u Ciebie, z tego co piszesz ostatnie były jeszcze w normie. Trzymam kciuki,żeby krew jak najszybciej przyszła! Dziewczyny, milka i pandzik, rozumiem Wasz niepokój, pomyślcie sobie jak długo udało Wam się dotrwać bez transfuzji! Przeprowadzenie zabiegu ok.30 tc jest o wiele latwiejsze i obarczone mniejszym ryzykiem niż zabiegi przeprowadzane w 18-20 tc. To wspaniale,ze Wasze maluchy są tak silne! A teraz to może tylko 1,2 gora 3 transfuzje i przytulicie swoje maluchy! Ja mieszkam w Warszawie, często bywam na Starynkiewicza, chętnie zajrzę na Patologie Jakby ktoras z Was chciała pogadać lub spotkać się podaje mail mama@konfliktserologiczny.info Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 18:46 Cześć doula_julka, czytałam temat i miałam nadzieję, że ty i j.ostopinka się odezwiecie. Ja leczę córcię w Rudzie Śląskiej, w szpitalu klinicznym, jestem ze Śląska. We wtorek miałam pierwszą transfuzję, wypuścili mnie na chwilę do domu i w kolejny wtorek następna. USG poza podwyższonym PSV nie wykazuje żadnych innych odchyłów u płodu, waga jest w normie, ktg w normie, żadnych obrzęków. Gdyby nie kordocenteza, tylko zwiększony przepływ w tętnicy mózgowej sugerowałby, że coś nie tak - a to podobno najbardziej wrażliwy, pierwszy marker. To trzyma mnie przy nadziei, że moja córeczka, mimo niskiej hemoglobiny, rozwija się prawidłowo... Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 08:59 33 tydzień to już całkiem nieżle, myślę że skoro pozostałe wyniki są wporządku to pozwolą małej jeszcze troszkę posiedzieć w twoim brzuszku. Ja moją drugą córeczkę urodziłam w 37 tygodniu i ważyła zaledwie 2120 g, wiec waga twojej córeczki jest całkiem wporządku jak na ten tydzień. Ja też zawsze miałam problem z hemoglobiną a w ostatniej ciąży na szczęście udło mi się utrzymać ją w normie ale niestety nie pomogło to córeczce bo i tak miała stwierdzoną hipotrofię. Trzymam kciuki za was jakbyś miała pytania to pisz postaramy się pomóc. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
milka2909 Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 11:50 Jestem wlasnie po pierwszej transfuzji, mialam szczescie ze dawca sie znalazl, ale hemoglobina plodu przed transfuzja wynosila tylko 4,5 wiec jestem podlamana ze taka ciezka niedokrwistosc. Nie bylo obrzeku aczkolwiek Kell jest zlosliwy i podobno pozno daje obrzek. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 12:21 To super, że znalazł się dawca!!! U mnie w lutym tego roku, pierwsza udana transfuzja 19 tc, hgb 4,8 Mocno trzymam za Was kciuki! Transfuzję robił Kozłowski? Jakbyś potrzebowała dzwoń (501 433 692) Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 13:50 Hej!co u nas: konczymy 11 tc powoli.przeciwciala powyzej 2k. Mlode(licze ze jednak mloda) ma juz 4cm plus nozki😄za dwa tyg. Prenatalne. Na raze wszystko z maluchem ok, gorzej ze mna: strasznie wymiotuje, nic nie pomaga moja morfologia siegnela dna a musze ja maksymalnie podciagnac do 20 tc.licze, ze za 2 tygodnie mi przejdzie bo jak nie to chyba przerzuce sie na oblizywanie gwozdzi zeby sobie zelazo zapewnic Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 15:37 Hej, Kell wcale nie daje pozno obrzekow. Ja stracilam coreczke w 27tc a obrzek u niej byl juz od 19tc. Miala 3 transfuzje i mimo to sie nie udalo. Tez mam konflikt Kell ale w grudniu urtodzilam synka. Mial 7 transfuzji doplodowych na Starynkiewicza - pirewsza w 19tc. Zadnych obrzedow nie bylo. Masz wielkie szczescie ze u ciebie MoM dopiero teraz wzrosl. U mnie juz w 18tc byl ponad 1.6. Trzymam kciuki i wierze ze ci sie uda. Tam w Wwie znaja sie na rzeczy. Watpilam wiele razy i naprawde uwierz ze ja do teraz nie moge uwierzyc ze Franio jest z nami! A dzis konczy 9miesiecy! Jest sliczny i zdrowy.Po konlikcie sladu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
milka2909 Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 16:39 Dziewczyny, bardzo dziekuje za slowa otuchy. Wiem ze dzielne z Was kobitki, przeczytalam wszystkie wpisy, wiem ze walczyłyście od wczesniejszych tygodni i podziwiam Was. Transfuzje robil mi dr. Kozlowski, maly dostal 80ml bo jak na ten wiek ciazowy hb bardzo niska (wraz z wiekiem ciazowym prawidlowe normy sa coraz wyzsze i 4,5 dla 29 tygodnia to prawie 1/3 normy). Pani docent powiedziala mi dzis ze kell jest specyficzny i nie zawsze przeplywy koreluja dobrze ze stanem dziecka wiec teraz zastanawiam sie jak dlugo sie anemizowal mimo dobrych przeplywow.I czlowiek zadaje sobie pytanie czy nie zaniedbal czegos, moze moglam przyjechac po tygodniu na przeplywy a nie czekac zlecone 2. Moze wtedy maluch nie bylby w takim stanie.Taka duza ilosc krwi naraz to przeciez tez obciazenie dla jego serca. Moze tydzien wczesniej nie byloby potrzeby przetaczac az tyle bo hb bylaby choc troche wyzsza. Bardzo Wam gratuluje zdrowych dzieciaczkow, Wasze historie pokrzepiaja. Na razie jednak wizja tego co jeszcze przede mna przeraza (rozwiazanie, pierwsze dni dziecka)i trudno uwierzyc w szczesliwe zakonczenie. Tymczasem walczymy dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.09.14, 09:11 Witaj Milka w naszym gronie. Najważniejsze że maluch dotał już krew i teraz może trochę spokojniej rosnąć. Trzymam kciuki żeby wszystkie wyniki się polepszyły. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 18:51 Asiu, mam pytanie - jaki może być skutek tak silnej anemii płodu? Mówisz o hipotrofii twojej córeczki, czy na tym się skończyło? Mojej małej to chyba nie grozi, na razie waga i wymiary są w normie w stosunku do wieku ciąży i mam nadzieję jeszcze ją chwilę w brzuchu potrzymać. Szaleńczo się boję jakiegoś niedotlenienia mózgu czy czegoś takiego... Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.09.14, 09:04 U mnie hipotrofia była z niewiadomego powodu, a mała okazała się na szczęscie Rh-. O skutkach anemii to ja się raczej nie wypowiem to powiniem chyba lekarz może dziewczyny coś wiecej podpowiedzą. Ale jeśli jesteś po opieką lekarza to raczej nikt nie dopuści do tego żeby anemia poczyniła spustoszenie w organizmie dziecka. Trzyma kciuki i pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny 19.09.14, 20:04 Pandzik. Mij synek mial hemoglobine przy pierwszej kordecentezie ok.4. To byl 24 tc.w sumie mial 6 transfuzji doplodowych, urodzil sie w skonczonym 37 tc.jesli malutka nie ma obrzekow, lekarze dostarczaja jej krew to musi byc dobrze.trzymam za Was kciuki!! Moj synek ma juz 3,5 roku, jest zdrowym,wesolym chlopvzykiem a o konflikcie zapomnielismy trzy miesiace po porodzie nie sup,ementujac sie nawet zelazem.i jak widac wierzymy, ze z konfliktem mozna wygrac bo jestem w kolejnej ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 20.09.14, 22:53 Dziekuje ci za pocieche, kochana, i powodzenia w kolejnej probie! Mnie niestety odeszly wczoraj wody, corcia dostala dwie dawki sterydow i urodzi sie jutro rano w 33 tc. Trzymajcie za nas kciuki, zeby rozwijala sie prawidlowo i zeby transfuzje wymienne pomogly ja wyleczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny 20.09.14, 23:10 Czesc dziewczyny. Troche miałam problemy techiczne z laptopem ale juz chyba jest ok wiec sie odzywam. A wiec w srode tj 17.09 byłam w Warszawie u dr Kopec i potem na Starykiewicza na przepływach. Krew poszła na genetyke (18+5 dni tc). Na genetyke czyjego Kela musimy czekac ok 2 tyg. Przepływy były 1.29Mom. wiec na razie ok. Na razie ciesze sie z faktu ze to dziewczynka ( mam 3 chłopców i 1 córke najstarsza). Tak wiec pół sukcesu jest. Teraz drugie pół czyjego kela. No nic tzreba czekac. Pani Maria ona jak zawsze umie pocieszyc i podniesc na duchu mowiła ze badania pokazuja ze kobiety niezaleznie od konfliktu czy rh czy kel czy jeszcze inny juz po 3 ciazy konfliktowej zaczyna wytarzac p/ciała blokujace przenikanie do dziecka co daje ze mozna wydłuzyc by jak najpozniej miec transfuzje. Zobaczymy jak to u mnie bedzie to moaj 4 ciaza ,3 ciaze z rzedu z kelem taty K+. Ja juz teraz jestem madrzejsza w konflikcie i nie bede jedzic jak w poprzednich ciazach co tydzien na przeływy na starykiewicza . Tylko bede robic tu na miesjcu w Pile tzn znalazlam dr co ma pojecie o konflikcie dobry sprzet i umie robic przepływy. Ona podaje mi predkosc PSV a ja sam wpisuje sie na stornie ktora wylicza MOM to samo robia na Starykieiwcza jakby ktoras chciala podaje adres strony www.perinatology.com/calculatos/MCA.htm Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny 20.09.14, 23:13 aha tak wiec w momencie jak MOM bedzie 1.5 pakuje sie i jade do Warszawy ale ma nadziej ze tym razem obejdzie sie bez wyjazdów, transfuzji itd czekamy na wyniki genetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.09.14, 09:06 Wierze że wszystko będzie wporządku jak będziesz mogła to daj znać jak wszystko się potoczyło. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny 22.09.14, 12:41 Miano 1024 , innych przeciwciał nie stwierdzono oby tak dalej i nastepne wyniki były tak mile zaskakaujące.Postaram sie pisac na bieżącą co i jak. Dzis ide na przepływy tu u mnie na miejscu w Pile zobaczymy czy MOM przez 5 dni sie mocno zmienił. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny 22.09.14, 20:00 Pandzik, jak Twój maluszek? Z anemią to jest różnie, zależy od organizmu dziecka, od krwi dawcy, no i czy transfuzje były wymienne czy uzupełniające. Wymienne są oczywiście bardziej inwazyjne, ale najczęściej załatwiają problem raz i porządnie. Noworodki poddawane transfuzji wymiennej (lub kilku wymiennym), bardzo rzadko wymagają jeszcze transfuzji uzupełniających. Natomiast te uzupełniające nie działają tak silnie i z reguły trzeba je powtarzać. Żelazo i witaminy to standard, choć czasem jest tak dobrze, że żelazo wchodzi dopiero po jakimś czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Prośba 22.09.14, 20:04 Dziewczyny drogie! Moja prośba jest taka, czy mogłybyście opisać, chociaż po krótce swoje historie na stronę informacyjną o konflikcie? Na razie są dwie, a strasznie bym chciała, żeby było ich więcej i żeby ludzie czytając Wasze historie, odzyskiwali nadzieję, że choć droga czasem jest bardzo trudna to konfliktem można wygrać! Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 04:29 Czesc. Moja malenka urodzila sie zgodnie z zyczeniami lekarzy w niedziele przed 11. Wazyla 1900g, Apgar 8/8/10. W tej chwili jest po trzeciej transfuzji wymiennej. Jestem przerazona, czy to oznacza, ze one nie skutkuja? Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 08:30 Pandzik, to oznacza,ze maluch dostal bardzo duzo przeciwciał i potrzeba kilku transfuzji,żeby je wyniszczyc. Podczas wymiennej nigdy nie jest wymieniane 100% krwi, tylko dziewięćdziesiąt kilka. Czasem też krew jest mocniejsza, zależy od dawcy Oby to juz była ostatnia transfuzja, wierzę mocno,ze pomoże! Dużo sił, wiary i ciepła dla ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 08:50 Pandzik przede wszystkim gratuluje córeczki> Nie mart się transfuzje już na pewno pomogły malutkiej i wypłukały znaczną część przeciwciał, teraz będzie tylko na pewno lepiej. Musisz się uzbroić w cierpliwość bo takie maleństwo potrzebuje czasu żeby pokazać wszystkim na co je stać, jeśli możesz to nie rezygnuj z karmienia, nawet jesli będzie to twój pokarm podawany przez butelkę. Trzymam za was kciuki i koniecznie odezwij się ze świeżymy informacjami. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 11:54 Do lekarza sie niestety nie dostalam. Polozna mi powiedziala, ze wyniki po trzeciej transfuzji sa dobre, ale to strasznie ogolna informacja... Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 09:34 Dziekuje wam za wsparcie, to dla mnie bardzo duzo. Za chwile ide do malej, zobaczyc, co u niej. Niestety, na razie nie mam wlasnego pokarmu, ale dziala tu Bank Mleka, wiec malenstwo glodne nie bedzie. Pozdrawiam wszystkie dobre kobietki z tego forum, odezwe sie niedlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 10:01 Pandzik czekam z niecierpliwością na wieści od was, myślę że z każdym dziem będzie lepiej. Tylko trzeba przetrzymać ten trudny początkowy czas. A jeśli chodzi o karmienie to na początku mleka może być na prawdę nie wiele 10 -20 ml ale warto odciągać. Poza tym najczęście produkcja pokarmu zaczyna się trzeciego dnia , także wszystko jeszcze przed tobą. Ja na początku będąc w szpitalu tak się zablokowałam że nie mogłam odciągnąć więcej niż 20 ml, dopiero jak dotrała do mnie wiadomość że może wyjdę do domu, wtedy udało mi się odciągnąć i jakoś poszło, ale nauczenie małej ssania piersi zajęło mi około miesiąca. Zaobaczysz wszystko jakoś przetrwasz, trzymaj się. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
milka2909 Re: Konflikt serologiczny 24.09.14, 05:58 Pandzik, zycze Ci duzo sily aby przetrwac ten trudny okres! Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny 25.09.14, 22:07 Hej dziewczyny!! Pandzik sciagaj mleko laktatorem elektrycznym jesli masz taka mozliwosc np firmy Medela. Sciagaj co 3 godziny po 7mim 5 min 3 min kazdą piers na zmiane. Mozesz przeczytac moj konflikt na stronie u Julki. Ale ja urodziłam 32 tyg pierwsze doby byłam tak dobita psychcznie ze bunt mega miałam na sciaganie ale wiedziałąm ze musze ze nic innego nie moge memu dziecku dac cenniejszego jak własne mleko. I zaczełam skoro na oddziale maja karmienie 3h 6h 9h 12h 15h 18h itd to ja 40 min wczesniej budzenie i sciagałąm półgodziny. nawet ja potem juz nie leci ale tzreba sciagac by laktacja była. I po mimo ze moj syn był 13 dni pod respiratorem potem zero odruchu ssania przystawienie w 15 (chyba) dobie do piersi zero ssania i tak po woli torche piers troche butelka troche sonda. ALe potem jak juz miałam synka na sali to tylko piers laktacja była rozbudzona laktatorem wiec mleko bylo. I tak małymi kroczkami zaczął ciagnąc piers i byl karmiony tylko piersia zadnej butli do 1.4 roku. Wiec mozna. NA marginsie do laktatora medela pasuje zwykła butelka canpolu. Bo wiadomo gdy sie ciaga daje na oddział neonatologi trzeba tych butelek miec kilka najwazniejsza jedna dobra do samego karmienia. Wiec odwagi. Dzieki takiemu sciaganiu czas leciał mega szybko nie miałam czasu sie scizowac liczyc kiedy w koncu bedzie przy mnie choc wiadomo gdy sie stoi przy inkubatorze serce matki sciska. Ale praktycznie co 2,5h sciaganie dzien i noc non stop. Co do tranfuzji zadnen zmoich synów nie mial wymiennej chyba szoda jak pisała Julka wymienne rraz dwa i spokoj jak wyjdzie do domu a moi synowie mieli uzupułniejace. Wyszlismy do domu a hemoglobine musielismy badac co tydz i wymagali usupełniajcych a to sie wiaze znow ze szpitalem tzreba połozyc sie na oddział co mysl nie tylko chyba dla mnie było kazda miała by podobnie ze od razu sie ryczec chce ze znow do szpitala z malenstwem kłucie krew transfuzje itd. Co do mnie kolejny tydz do przodu przepływy w normie 1.2 Mom. Teraz kolejny poniedziałek ide na przepywy i mam nadzieje ze w przyszłym tygodniu zadzowonia do mnie z genetyki czyjego kela ma coreczka. Co i jak napisze napewno. Pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 26.09.14, 08:47 Judyta, dziekuje Ci. Bardzo mnie zmotywowalas do walki, dzis udalo mi sie rano sciagnac prawie 8 ml siary, to prawie caly jeden posilek mojej kruszynki. Sciagam na szpitalnej medeli systemem, ktory opisalas. Oby okazal sie skuteczny. W tej chwili corcia jest rozkarmiana, lekarze chca, zeby uklad trawienny zaczal dobrze funkcjonowac. Oddycha sama i ladnie sika. Bilirubina wczoraj byla na poziomie 10,6, co oznacza SPADEK. Strasznie sie boje byc szczesliwa tak wczesnie, ale nie moge nie cieszyc sie malymi sukcesami. Dziekuje wam wszystkim za to, ze tu jestescie, wspieracie, pocieszacie, radzicie. To bezcenna pomoc. Zycze wam i waszym dzieciaczkom wszystkiego, co najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.09.14, 09:09 Pandzik to super wiadomości, mówiłam że z każdym dniem będzie coraz lepiej mała będzie nabierać siły i nim się obejrzysz będziesz miała córeczkę przy sobie. Pozdrawiam i dalej trzymam kciuki. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 10:08 Pandzik, laktacja uruchamiana bez pomocy dziecka jest trudniejsza, dłużej trwa, ale warto walczyć. Czasem trzeba czekać na pierwsze krople długo, ale warto wykonać ten wysiłek. Usiądź przy inkubatorze córeczki, patrz na nią i ściągaj, wtedy mleko chętniej wypłynie, bo organizm dostanie dodatkowa porcje oksytocyny! Dasz rade, jesteś super dzielna mama! Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 10:47 Franus tez mial 3 transfuzje wymienne. Jedna w wwie a dwie w Poznaniu. Jesli chodzi o pokarm to mialam cesarke i ciezko szlo z karmieniem.Pokarm pojawil sie dop w 5tej dobie. Niestety Franek byl takl slaby ze nie mial sily pic z cyca wiec sciagalam i dostawal z butelki. Pozniej juz po drugiej transfuzji zaczal pic z piersi i karmie go do teraz a ma 9 mc. Oczywiscie dostaje tez inne posilki. Ani razu nie byl dokarmiany sztucznym mlekiem jak byl tylko na mleku wiec MOZNA!!! Trzeba tylko chciec wiec na pewno dasz rade! Trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny 23.09.14, 12:01 Troche mnie pocieszylyscie, dziewczyny. Corcia na pewno nie bedzie przystawiana teraz, jest malenka i karmia ja cienka rureczka. Z niej dzielnie ssie. Moje piersi pod laktatorem jak na razie tylko sie "poca" nie ma mowy o zadnych ml. Moze rzeczywiscie cos pojawi sie pozniej. Chcialabym, bo chcialabym, zeby malenka przybierala na wadze. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 23.09.14, 12:18 Pandzik gratuluje coreczki zobaczysz,ze teraz bedzie tylko lepiej.co do karmienia to rzeczywiscie jak nie masz malenstwa orzy piersi jest ciezej ale sie da.potrzeba tylko duzo cierpliwosci.laktator rzeczywiscie malo jest pomocny w rozkreceniu laktacji.ja po cc tez sie meczylam jak synek byl na oion ale w 3/4 dobie udalo sie,fabryka ruszyla i moglam wkarmic caly oddzial karmilam mlodego ponad 3 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny część II 23.09.14, 15:05 Karmienie jest teraz najmniejszym problemem... Mala po trzech transfuzjach ma poziom bilirubiny 14 i chyba niestety rosnie. Pani doktor powiedziala, ze bardzo jej pilnuja i beda sie starali uniknac czwartej transfuzji, ale nie wiadomo, czy sie uda. Ona sama nigdy nie widziala czterech transfuzji u jednego noworodka. Boje sie coraz bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 23.09.14, 19:07 Pandzik! Obiecuje modlitwę! Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 23.09.14, 19:10 Pandzik mocno trzymamy kciuki... A malutka oprocz transfuzji lezy pod lampami? Moj mial dodatkowo podawany jakis super preparat w kroplowce i oczywiscie caly czas kroplowki. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 23.09.14, 22:23 Pandzik jesteśmy cały czas myślami z Tobą i Twoją córeczką, przecież kiedyś te cholerne przeciwciała muszą się wypłukać z jej organizmu, jutro na pewno będzi lepiej i lekarzom uda się nad wszystkim zapanować. Ściskam cię mocno i w modlitwie też będę z wami. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny część II 24.09.14, 09:42 Po czwartej transfuzji poziom bilirubiny w ciagu 6 godzin wzrosl z 9 do 9,9. Nastepne badanie kolo 12-13. Malutka dostala odrobine mojej siary, mamy nadzieje, ze bedzie ja trawila. Dziekuje wam za wszystkie mysli i modlitwy i prosze o jeszcze. To jest nam bardzo potrzebne teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 24.09.14, 13:38 Czekam z niecierpliwością na wyniki badań, mam nadzieje że będą juz optymistyczne. Na pewno już bilirubina nie będzie tak szybko rosła jak na początku z każdym dniem będzie coraz lepiej. Trzymam kciuki. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 24.09.14, 16:05 Pandzik, gratuluję a zarazem zazdroszczę, że swoje Dzieciątko masz już po drugiej stronie, na rękach i trzymam kciuki za dalsze sukcesy. W 9 tyg.miano przeciwciał miałam =8. Zapytałam mojego lekarza prowadzącego kiedy będę miała wykonać przepływy na co on, że nie ma to nic wspólnego z konfliktem i ktoś kto mi to powiedział nie doczytał położnictwa... Przecież w ten sposób można stwierdzić np anemię i leczyć... Nie jest w temacie i tyle a Wy, powiedzcie mi czy przepływy to 16 czy 18 tyg? Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 24.09.14, 16:07 Chubabubba, a jak Twoje wyniki, bo z tego co pamiętam jesteś o tydzień do przodu ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 24.09.14, 17:34 U mnie miano ponad 2tys. Co do przeplywow i konfliktu: Twoj lekarz jak widac nie ma pojecia o problemie.ja mialam robione chyba na przelomie 16/17 tc.za tydzien ide na usg genetyczne to sie dowiem jaki jest plan na ta ciaze. Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 18.11.14, 13:00 Chubabubba jak Ci idzie, jak wyniki? u mnie miano bez zmian =8. pozdrawiam isiakrus Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Konflikt serologiczny część II 25.09.14, 05:17 Po 22 godzinach od czwartej transfuzji bilirubina wzrosla z poziomu 9 do 11,3. Lekarz cichutko powiedzial "nie toczymy, naswietlamy". Moja kruszynka bardzo walczy. Dziewczyny, dziekuje za wsparcie i prosze o jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 25.09.14, 08:48 Pandzik trzymam kciuki żeby udało się bez kolejnej transfuzji, najważniejsze że małymi kroczkami idziecie do przodu. Wiem że ten czas potwornie Ci się dłuży, ale z każdym dniem mała nabiera siły. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
megi.mama Re: Konflikt serologiczny część II 25.09.14, 11:08 Pandzik wspieram was obie modlitwą!!! Oby bilirubina przestała rosnąć i żebyś nareszcie mogła spokojńie cieszyć się cudem narodzin córeczki. U nas już prawie 23 tygodnie. Przepływy ok. Wiemy już że to Emilka za tydzień idziemy z mężem na pobranie krwi i będzie próba oznaczenia rh dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 30.09.14, 12:33 czesc dziewczyny!! Jestem załamana wczoraj zadzwonili z hematologi wyniki genetyki są znów kel taty. wczoraj byłam na przepływaw 1.32 Mom wiec kolejny tydz do przodu. Mam skonczone 20 tyg dokładnie dzis 20+4dni. Sa tu jakies dziewczyny w podobnym okresie ciazy albo które własnie jezddzą do Warszawy na transfuzje na Starykiewicza oczywsice? Chce mi sie tylko ryczec i nic po za tym. Cóz porycze przejdzie trzeba zacisnąc posladki i do przodu. Cóz pisać do zobaczenia na Starynkieiwicza nie długo pewnie. Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 30.09.14, 14:05 Judyta dasz rade??ja wpadlam w panike jak odebralam wyniki z 10tc i przeciwciala byly powyzej 2tys.... Od razu na usg polecialam??w czwartek mam usg i dowiem sie czy Dr R podejmie wyzwaniewe wtorek usg plus test nifty, za 3 tygodnie pierwsza wizyta u Dr Kopec.... Zyjemy od wizyty do wizyty musimy wierzyc,ze bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
emika_mk Re: Konflikt serologiczny część II 01.10.14, 09:29 Hejka dziewczyny! Może, któreś z Was mnie jeszcze pamiętają co? Urodziłam Cyprianka w lipcu 2012r. w 38 tc z ostrą żółtaczką, ale na szczęście obyło się bez transfuzji. Przepływy zaczęły się pogarszać tuż przed samym porodem na szczęście. Miano 1:64 w 36 tc - potem nie badane. Teraz właśnie stanęłam przed faktem, iż jestem w 3 ciąży To dopiero 6 tydzień, ale wiem co mnie czeka przez najliższe miesiące. ;/ Wiadomośc ta jest dla mnie niespodzianką i trochę komplikuje mi plany na następne 3 miesiące. 12 października wyjeźdzam do Szkoły do Piły na 3 miesięczny kurs. Jak zdążyłam policzyć kurs zakończy się, jak będę w 19 tc. Także chyba w najlepszym momencie. Jednak tu pytanie do judtka: U kogo robisz przepływy w Pile? Chciałabym być tam pod opieką lekarza, który zna się na rzeczy. Poza tym interesuje mnie, czy w Pile lub okolicach można robić badania krwi. Wiadomo trzeba kontrolować miano od samego początku. Jakbyś mogła dać mi jakieś namiary na priva to będę wdzięczna. W Pile będę pierwszy raz, nie znam wogóle miasta, lekarzy itp. do tego będę tam tylko od poniedziałku do piątku, bo muszę wracać na weekendy do moich maluchów do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 02.10.14, 22:15 Hej! Jeśli chodzi o miano to niby można w szpitalu specjalistycznym w serologi w poprzednich ciazach badalam ale tak naprawde nie mialo to sensu. Warszawa w ogole nie patrzala na te wyniki i kazde laboratorium ma swoj sprzet. Niewiele potrzeba by wynik byl różny , np w Pile miałam 512 miano(cena wtedy byla 75zl) a za tydz 1024 w Warszawie i taki dlugo sie utrzymywal. Ja np w tej ciazy w ogole nie badalam miana i juz w poprzedniej ciazy mielismy z mezem badane nasze fenotypy w czym mogła bym się jeszcze zimunizowac(na szczescie w niczym) Wiec w tej ciąży badalam miano dopiero w 18 tyg jak pojechaliśmy do Warszawy na Chocimska na genetyke no i przy okazji tazke miano. Jeśli chodzi o przeplywy chodze do dr Agaty Andryszak. Mozesz na jej stronie poczytac co nie co. Powiem tak w poprzednich ciazach od 17 tyg jezdzilam co tydz w srode na Starynkiewicza na przeplywy. Teraz juz jestem madrzejsza i wiem w czym rzecz. I tak dopiero od 18tyg mozesz badac Mom wcześniej program nie obliczy. Ma dr Andryszak jakieś pojecie o konflikcie przeplywach itd. Jak bys się wybrala do niej możesz sie na mnie powolac (judyta malachowska). Choc chce i tak za 2tyg jechac na Statynkiewicza na przeplywy tak dla mojego spokoju i porownania. Bo dr Andryszak podaje predkosc (psv) w tetnicy srodkowej mozgu a mąz wpisuje na stronie w programie i wyskakuje mom. Mozesz poczytac sobie moje wczesnie wpisy jakby to co napisalam bylo nie do konca jasne. Pozdrawiam i jak bys czego w Pile potrzebowala pisz służę pomoca. Judtka Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 14.10.14, 19:36 Czesc dziewczyny!!! A wiec ja juz na Starykiewicza. Dzis przyjechałam i chyba jutro bedzie transfuzja. Czy jest tu jaks dziewczyna co w najbizyszm czasie wybiera sie na starykiewicza na tranfuzje? mysle ze jak bedzie wszytko ok po transfuzji to w czwartek puszzcza mnie do domu. I przyjade pewnie cos ok 27.10. Pozdrawiam Judtka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 14.10.14, 20:35 Judytka jak to się stało że już jesteś na transfuzji, od razu po przepływach cię zatrzymali? Trzymam kciuki i pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 15.10.14, 14:05 Robiłam w poniedzialek u siebie w Pile przepływy i 1.56Mom a nawet 1.76 Mom wiec cóz nie było na co czekac. Rano we wtorek wyruszyłam do Warszawy. Dr Kosiński zrobił przpeływy mu wyszło 1.53Mom wiec to juz wskazanie do transfuzji. Ogólnie córcia trzyma sie dobrze zero obrzegu usg połówkowe ok wszystko na swoim miejscu. Jedynym wskazaniem do transfuzji jest MOM powyzje 1.5 i tyle. Wiec mysłe ze hemoglobne bedzie miała ok 10. Dzis tj w srode trnasfuzji nie było bedzie jutro w czwartek. Pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 15.10.14, 15:28 Judyta trzymam za Was mocno kciuki! Ja w przyszlym tygodniu mam pierwsz wizyte u Dr Kopec.mma nadzieje ze pomoze mi poprawic morfologie bo mam niska hemoglobine i hematokryt a musze sie wzmocnic przed transfuzjami.wizyte w szpitalu mam w poniedzialek 3 listopada-to bedzie skonczony 17tc. Odpowiedz Link Zgłoś
milka2909 Re: Konflikt serologiczny część II 16.10.14, 03:09 Czesc Judtka !Ja sie wybieram na 3-cią transfuzje 21.10. Tez mam konflikt w ukl. Kell, dodatkowo po 2giej transfuzji a moze wczesniej? (dawno nie zlecone bad.immunologiczne)wytworzylam p/ciala anty-c w mianie 1:128.Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 16.10.14, 15:03 Juz jestem po transfuzji. hemoglobina córeczki przed 7.5 podali 15ml krwi po 11.8. w badaniu usg wszystko ok. Oby tak dotrwała do konca Kolejna za dwa tygodnie. Milka chyba bedziemy sie mijac bo ja przyjade pewnie cos ok 27-28.10. a ty chyba juz bedziesz w domu. A fajnie by było spotkac kogos co ma taki sam konflikt co j bo to przeciez bardzo zadki konflikt ma nas tylko 2% ludzi w Polsce. Skad musisz dojezdzac? Który masz tydz ciązy? Ja mam dzis dokładnie 22+6 dni jutro koncze 23 tyg. Pozdrawiam Judtka Odpowiedz Link Zgłoś
milka2909 Re: Konflikt serologiczny część II 16.10.14, 22:49 Ja dojezdzalam z Trojmiasta, teraz mieszkam w W-wie u siostry i czekam na porod. Wszystko bylo ok do 29 tygodnia, wtedy mialam pierwsza transfuzje-80ml, wyjsciowa hb 4,5 Teraz jestem w 33 tyg ciazy+1dzien. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 26.10.14, 10:35 Czesc dziewczyny! Mam pytanko. Sprawa u mnie wygląda tak ze córka mam moją grupę krew mam miec autotransfuzje. Czy któras z was miała? Jak to wyglada techicznie? Jade we wtorek 28.10 dr Bomba mowiła ze w srode wszystko ma sie odbyc. Ze gdzies mnie zawiozą tam pobiorą oczyscza itp i w tym samym dniu bedzie transfuzja w opisie pieknie to wygląda a w praktyce? Obowaiam sie ze czasowo nie zdązo przygotowac krwi bo wiadomo ze juz o 13h robi sie cisza na oddziale i zostaje tylko lekarz dyzurny wiec nie wiem kto by miał mi zrobic trnasfuzje jeszcze tego samego dnia. ALbo czy wiecie jak długo trwa szykowanie KKCZ ( kocentratu krwinek czerwonych) odwirowanie napromieniewniowanie oczyszczenie itd.? Bo jak bedzie tranfuzja w czwartek w piątek do domu to wiecie co bedzie sie działą na dworcu centralnym w Warszawie przed 1 listopada, a jak mam 360km do domu co w czasowo jazda ok 5-6h. Wiec wolała bym ominąć ten mega tłok. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 26.10.14, 12:01 Hej, ja miałam autotransfuzje w poprzedniej ciązy.Mam grupe 0rh- czyli dawca doskonały w tym przypadku.Transfuzje miałam robione w szpitalu Orłowskiego.Teraz też sie na to szykuje. co do całej procedury: wieczorem przyjęcie do szpitala, rano pobranie krwi( ok.5-6 rano) bo muszą sprawidzi czy nie masz anemii, potem transportem szpitalnym do instytutu na Indiri Ghandi na Ursynów(ja jeździłam na 8 rano), tam pobierają Ci krew od 150 ml do np. 400 w zależności od potrzeby dziecka. czekasz aż sie zrobią preparat-najczęsciej ok.1-1,5h.Powrót do szpitala, transfuzja, ktg do wieczora albo dłużej i nastepnego dnia wypis.U mnie nie było porblemu z godzina transfuzji.lekarz zawsze czekał na nasz powrót bo KKCZ nie może czekac Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 26.10.14, 12:05 aaa przed pobraniem mozesz dodatkowo brac zelazo, vit b12, kwas foliowy 5mg albo wiecej, sok z buraków pic żeby na miejscu nie okazało sie,że nie bedziesz dawca bo masz słaba morfologia. Trzymam kciuki A ja kończe 16 tc ciązy, czekamy na córeczkę( mamy winiki testu nifty) i od 3 listopada zaczynamy monitorowa mała.przeciwciała spadły o jedno miano czyli alno mała zjada( czego nie dopuszczam) albo granica błedu jak mnie zawsze pocieszały Panie na Chocimskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 26.10.14, 12:34 Dzieki za informcje. Ja jade na Starynkiewicza. Tam miałam poprzednimi dzieci transfuzje i tami im ufam. Troche Dr Bomba kreciła nosem ze to troche zamieszania te autotransfuzje ale widzi sama jaki jest problem z krwia na Saskiej. Ja biore zelazo bo ostatnio mialam hemoglobine 11.4. .Biore witaminy dla kobiet w ciazy gdzie kwasu ma 400ug pokazuje ze to 100% dziennego zapotrzebowania wit B12 2.5ug ze to tez 100% i niby zelazo tez 100% dziennego ale biore jeszcze bifer 2 tabl dziennie i starm jesc kwasne by było lepsze wchłanie aczkolwiek nie cąłe 2 tyg dla podniesienia hemoglobiny to krotki okres czasu. Co do Chocimskiej to tam są złote kobiety. One działaja na mnie zawsze bardzo uspokoajajaco szcwgolnie pani MAria Nowaczek. Naprawde są cudowne. A Ty dojezdzasz skąs czy z Warszawy?? Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 26.10.14, 12:56 Ja jestem z Warszawy czyli mam duzo spokojniej co do Pani Marii to mam smutna wiadomosc-odeszla na emeryture.widzialam sie z Nia w polowie wrzesnia i nic nie mowila a jak bylam na badaniach 21 pazdziernika to juz jej nie bylo. Hemoglobine poprawisz nawet w tydzien jak sie uprzesz ja mialam autotransfuzje co tydzien, z natury jestem anemiczka czyli ostro walczylam ale nie bylo problemow.wiem,ze kreca nosem na autototransfuzje bo musza zamawiac karetke,wysylac z Toba lekarza,potem znowu karetka ale uwazam ze warto.u mojego synka jest jeden efekt uboczny autotrasfuzji: mlody jest ze mna zwiazany na smierc i zycie ma juz 3,5 roku i ciagle jest do mnie przyklejony i najszczesliwszy wtedy jak jestem obok zadne z pozostalych nie jest tak przyklejone, co nie zmienia faktu ze jest najbardziej samodzielny i ogarniety ze wszystkich jak byly w tym wieku Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 26.10.14, 13:13 Judyta mam jeszcze jedno pytanie zwiazene z Twoja transfuzja: jak jest ulozona malutka? Nie mieli problemu z wbiciem sie w pepowine? Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 26.10.14, 20:28 A wiec jesli chodzi o ułozenie to jest miednicowo i łozysko jest na scianie przedniej. Ja z poprzednimi chłopcami miałam z Eliaszem 10 transfuzji pierwsza w 18 tyg przy grubosci pepowiny 3 mm wbił sie igła o grubosci 1mm a syn hemoglobine mial 1,1. Ma 3.7 roku i ma sie super bystry chłopak wszytko ok. Mi z reguły trnafuzje doc Wegrzyn. Mam do niego mega zaufanie nigdy nie mił problemu z wkłuciem. Z ostatnim synem miałm 6 trnafuzji i tez nie było porblmu z wkłuciem.Bardziej jest problem z krwia czekaniem na nia nią a z reguły nie ma i trzeba czekac na dawce co zamist 3 dni pobytu w szpitalu wydłuza sie do 4 albo i wiecej bo po transfuzji na drugi dzien do domu. Wiec przy Elaiszu nie było mowy o pobraniu krwi by zbdac jaka ma bo stan jego był fatalny. Z Franiem tez nie udalo sie bo miał krew 0 rh (+) a ja mam Arh(-) i tym razem tez kazałam pobrac by zbdac i sie udało ma wąłsnie moja Arh (-) wiec bede walczyc by były autotrasfuzje bo nie trzeba szukac dawcy co skraca moj pobyt do minimum a zblizaja sie swieta bozego narodzenia to najgorzej z krwią. Mam wszytkie dzieci "zimowe" wiec juz to przerabiałam tzn ta pore roku. Dzieki za informacje. Pozdrawiam Judtka Odpowiedz Link Zgłoś
true-ann Konflikt serologiczny? 27.10.14, 21:05 Hej, Mam do Was pytanie, jestem w pierwszej ciąży (23 tc), bez wcześniejszych poronień i transfuzji. Jeszcze przed ciążą robiłam badania grupy krwi i wyszło mi, że mam 0 RH+ z przeciwciałami odpornościowymi anty M z układu MNS. Mój mąż ma grupę B Rh + przeciwciał brak. Czy mam się czego obawiać? Jakie dodatkowe badania zrobić? Moja dr powiedziała, że to bardzo dziwne, że mam te przeciwciała skoro nie roniłam/rodziłam ani nie miałam transfuzji.. kazała powtórzyć mi badanie przeciwciał. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny? 27.10.14, 21:48 Rzeczywiście dziwna sytuacja, pytanie skąd te przeciwciała. Powtórzyć zawsze można, ale z pewnością warto pójść na usg i zbadać przepływ w tętnicy mózgu dziecka. Chubba bubba super masz ten nick A moze spotkamy sie jakoś, ja spotykam sie z judtka w szpitalu, jak przyjezdza, moze kiedyś spotkamy sie razem? Ktoś jeszcze chętny? Odpowiedz Link Zgłoś
true-ann Re: Konflikt serologiczny? 27.10.14, 22:12 Badanie robiłąm w RCKiK więc raczej się nie pomylili. Czytałam, że może już w momencie narodzin można się "zarazić" od matki". Może przy okazji określić dodatkowo miano tych przeciwciał? Byłam niedawno na usg połówkowym, szkoda,że nie poczytałam o tym wcześniej. Czym grożą nieprawidłowe przepływy w tętnicy mózgu dziecka? Niedotlenieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny? 27.10.14, 23:04 Hm.. niesamowita jest ta immunologia. Troche czytałam o tych p/ciałach. Ale może warto wybrać się do dr Kopec. Ona ma widzę i zna się. To jest hematolog dla kobiet w ciąży. Terminy nie sa dlugie ok 2tyg. Przyjmuje w WARSZAWIE na Chocimskiej 5. Podaje tel do rejestracji 22 349 09 . Na stronie poradni sa info o wymaganych dokumentach. Od sobie mogę dodać ze nie robiłam to co tam piszą bo bym majątek zostawiła w laboratorium. Ja poprostu zabieram wyniki jakie mam i tłumacze ze rodziny ani ginekolog mi nie dal a prywatnie robić nie będę. Pomysl może warto się do tej dr wybrać. Julka jutro(5:40h ) rano ruszam do stolicy. Jak juz będę na oddziale odezwe się. No jestem ciekawa jak to wyjdzie z tymi autotransfuzjami. Oby się udało. Pozdrawiam Judtka Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny? 27.10.14, 23:05 Cos skasowal mi się nr do poradni 22 349 66 09. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny? 27.10.14, 23:08 Cos mi skasowala nr tel do poradni 22 349 66 09 Odpowiedz Link Zgłoś
true-ann Re: Konflikt serologiczny? 27.10.14, 23:17 judtka, doula_julka dziękuję za pomoc Czy do tej dr potrzebne jest skierowanie? Martwi mnie to ryzyko niedotlenienia, choć na usg nie stwierdzono nieprawidłowości w strukturach wewnątrzczaszkowych.. Te niedotlenienie może powodować upośledzenie dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny? 28.10.14, 09:29 true-ann witaj, ryzyko niedotelnienia występuje przy dosyć zaawansowanym konflikcie serologicznym, wiec na razie nie masz sie czym martwić. Na razie musisz powtórzyć badania i dziewczyny dobrze mówią żebyś się wybrała do dr. Kopeć. Przeciwciała warto zawsze kontrolować, ale twoje zazwyczaj nie mają wpływu na dziecko. Najlepszym sposobem kontrolowania stanu dziecka w ciązy konflikowej jest badanie przypływów w tętnicy mózgowej dziecka. Jeżeli te przepływy są zbyt wysokie to oznacza że dziecko ma anemię i konieczne jest wykonanie transfuzji wewnątrzmacicznej aby właśnie nie doszło do niedotlenienia dziecka. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
true-ann Re: Konflikt serologiczny? 28.10.14, 12:40 Dziękuję Asiu. Tak więc powtarzam badania i zapisuję się do dr Kopeć Jestem bardzo ciekawa wyników tych przeciwciał.. Dodam, że przyjmuję żelazo (2x1 Tardyferon Fol, wcześniej Sorbifer Durules, ale po miesiącu brania nie było efektu), bo mam obniżoną hemoglobinę i hematokryt, więc może dziecko sobie jednak podbiera ode mnie bo mu brakuje.. Pozdrawiam i dziękuję bardzo za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 30.10.14, 18:54 Judyta i jak? Wrocilas do domu? Jak malutka i transfuzja? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 31.10.14, 21:11 A wiec sprawa z autotransfuzja udała sie ale do konca był jedne wielki znak ???? Bo pomimo brania żelaza ( wit dla kobiet w ciazy i biofer ) hemoglobina z 11.4 w dniu przyjecia była 11.3 wiec w dól a nie w gore. No ale rano karetka zabrała mnie do instytutu na miejscu okazło sie ze dokumentacja nie pełna brak skierowania itp. A powiedzieli ze bez tych dokumentów nie ma mowy o jakimkolwiek pobraniu. Faktem jest ze Starynkiewicza dawno ( podobno 2 lata temu) nie robili autotranfuzji wiec trzeba bylo przetrzec szlaki do tego dr która ze mną jechała była pierwszy dzien w pracy po chorobowym wcisneli jej dokumenty wzieła i nie sprawdziła. No ale udało sie ten porblem przeskoczyc. Ok pobrali. I tu znów problem co dalje z ta krwia kto ma teraz przygotowac KKCZ. Ok ustalono ze tam w instytucie. Nastepnie trzeba dokonac jeszcze krzyzowki krwi. To nic ze pobrana ode mnie ale taka procedura. Wiec kto ma to skrzyzowac. W związku z tym ze szpital na Starykiewicza sie oddzielił to polityka szpitala sie zmieniła. I pomimo tego ze serologia jest w szpitalu ( heh he na pietrze patologi ) oni tej krwi nie skrzyzuja bo to nie ich juz działka trzeba wysłac na Saska. Nikomu sie ta Saska nie podobała bo wydłuzyło by to o kolejne pare godziny. Udało sie doktor załatwic ze skrzyzywali ja w instytucie. I wydawało by sie ze uff to juz jest wszytko ok. O 10:30 przyjechałą karetka po nas. I kierowca ze szpitala juz dostał telefon ze o 12h ma przyjechac po odbiór KKCZ. Wiec ze trnasfuzja bedzie ok 13h. Oczywiscie wszytko naczczo. Mija 13h 14h a tu cisza krwi nie ma. Na koniec okaząło sie ze jakis ten kierowca gamoń. POjechał po krew a zabrał tylko jakoś czesc bez krzyzowki musiał wracac do tego korki itp. Ale transfuzja sie odbyła po 15h. Uff. I kolejne zaskoczenie przez 13 dni hemoglobina spadła strasznie 11.9 na 4.2 wiec sie starsznie anemizuje.I we wtorek ruszam znów na kolejna transfuzje. Plan jest sprawdzą moja morfologie i wtedy zdecyduja co do autotransfuzji. Od wczoraj wieczora biore tardyferon fol. 2x1 moze to cos pomoze. Aha pobrali mi 150ml. Aaaa i hematokryt tez niby na dolnej granicy. Nie wiem ile bo było taie zamieszenie ze wyszłam ze szpitala bez wypisu. nie mieli czasu go przygotowac. Pojade we wtorek i dostane od razu dwa. A ja sie tak zakreciłam i szybko spakowałam ze dopiero w pociagu uswiadomiłam sobie ze nawet karty ciazy nie odebrałam. No i powiedz mi Asia co ma robic /brac by bardziej przyzwoic zelazo by hemoglobina byla na tyle dobra bym pomga byc dawca. Powiedzieli ze ponizej 10 nie ma mowy o autotransfuzji. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 31.10.14, 21:40 Supet,ze Ci sie udalo,szkoda ze mala tak sie anemizuje. Ja bralam folik,witaminy dla ciezarnych,vitb12, i w poprezdniej ciazy sorbifen.do tego kupilam sobie w aptece wyciag z burakow w tabletkach bo nie dalam rady ich jesc. Jadlam watrobke, duzo ryb(sushi), szpinak swiezy. Rewelacyjny jest sok z buraka,jablka,marchwi i selera:0.5 szklanki raz dziennie. I to wszystko.hematokrytem sie nie stresuj-niski w ciazy jest ok Do zelaza zakwaszaj organizm.ja teraz biore chelaferr forte i rewelacyjnie sie przyswaja. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 07.11.14, 07:52 Hej!! Kolejna autotransfuzja do przodu Wczoraj wrociłam do domu. Nie jest żle z hemogobina. była 7,2 i podniesli do 12.2 wiec dostałam wolnego 2 tygodnie.Usg ok zero obrzeku wiec super oby tak do 36tyg. Jade na kolejną 19.11. Czy któras z was wybiera sie na transfuzje na starynkiewicza? Jelsli chodzi o moja hemoglobine to cały czas trzyma sie podobnie (11.2) ale biore leki no i Asia jak mowiłas staram sie jesc duzo kwasnego. I musze zrobic sok z buraków. Tak wiec dzis skonczyłam 26 tygodni ciązy. Jeszcze tylko 10 tygodni i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 07.11.14, 10:18 Super!!! trzymam za Ciebie i inne dziewczyny kciuki! Bedzie dobrze!!! A mam pytanie-jak tam teraz na Starynkiewicza w szpitalu? zrobili w koncu ten remont? Jak ja tam jezdzilam na transfuzje w zeszlym roku to akurat zaczynali. Bo bieda tam straszna byla. Nie bylo recznikow pap. i papieru toal. zero mydla.Jak lazienki wygladaja? A jak z posilkami? Jest catering? Bo my dostawalysmy fatalne jedzenie ... ale nie narzekam! Mam zdrowego synka a to jest najwazniejsze. Jak wyjezdzalam to lekarze zartowali ze jak bede tu nastepnym razem to warunki beda super he he. Tylko ze ja juz sie nie wybieram bardzo bym chciala jeszcze jedno dziecko ale rozsadek mowi NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 07.11.14, 11:07 Super ja 17 do Orłowskiego na kolejne usg i przepływy. potem kolejne badanie przeciwciał bo ostatnio spadły ale po małej nie widac obrzęków ani nic takiego. u mnie dopiero 18 tc i mam zamiar dotrwac co najmniej do konca 37 albo nawet 38tc jak ostatnio. ale wierzę, że dotrwamy i bedzie ok bo juz nawet wózek dla małej zakupiłam Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 07.11.14, 23:20 Jesli chodzi o patologie to niewielkie zmiany. Remont hm..gdzie. wlasny papier toaletowy rzecz konieczna. Choć musze wam powiedziec ze tym razem lezalam na sali nr 8. Wiecie gdzie to? Strona ginekologi na samym koncu. Odludzie troche a pokój pierwsza klasa. Dwa lozka odmalowane ślicznie i w pokoju łazienka z wc. Full wypas. Jeśli chodzi o posilki to catering nadal funkcjonuje ale chyba troche lepszy, tylko troche. Atmosfera i twarze te same. Milo jak zawsze. Bo ja już się śmieją mam karte stalego pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 13.11.14, 23:21 Część dziewczyny. Mam pytanie. Jaka mialyscie najdłuższa przerweb między transfuzjami? Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 14.11.14, 10:44 ja mialam 18 dni. Balam sie jak jasna cholera... przyjechalam normalnie tak jak kazali po 2 tyg ale nie wyszla krzyzowka z krwi i musieli zamawiac nowa krew. Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Konflikt serologiczny część II 14.11.14, 15:37 Witam ponownie. Nie wiem czy któraś z was mnie pamięta. Pisałam kiedyś o obecnym konflikcie... Przebywałam wówczas w Anglii. Nie byłam zadowolona z tamtejszej opieki dlatego wrociłam do Polski. Jestem w 31 tygodniu, przeciwciała na poziomie 1:128, MoM 1.32. W poniedzialek mam następny przepływ w poradni w Krakowie na Kopernika. Czy któraś z was miała tam prowadzony konflikt??? Dodatkowo chodzę prywatnie do prof Hurasa i jestem w stałym kontakcie mailowym z prof Wielgosem. Martwię się, że przepływ się pogorszy bo przeciwciala nagle poszły w górę... MoM wykonywany tydzien wcześniej wyszedł 1.0, w nastepnym tygodniu był już 1.32... Chyba czeka mnie transfuzja... Czy Kraków sobie z tym poradzi??? macie jakieś doświadczenia???? Pozdrawiam Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Konflikt serologiczny część II 14.11.14, 15:51 zapomniałam dodać... zastanawiam się czy na transfuzję nie udać się do Wawy. Problem w tym, że nie jestem zapisana do poradni, ani nie mam tam lekarza... jedyne co to mailuje z prof. Wielgosiem. Co mi dziewczynki doradzicie??? Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 14.11.14, 21:18 Hej! Z Mom spokojnie poki nie bedzie powyzej 1.5. Jestes 31 tyg ciazy wiec nie jest źle. Co do poradni na Starynkiewicza nie ma problemu idziesz w srodę i sie rejestrujesz. Sroda jest dniem usg ciąz konfliktowych. Ewentualnie chyba tzreba miec za pierwszym razem skierowanie. Wazne jest bys miała robione przepływy co tydzień. Co do Krakowa nie wiem pewnie tez robią transfuzje. Zagadaj Wielgosia kogo poleca w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 14.11.14, 21:27 Co do pytania o długosc miedzy transfuzjami. Bo wymysliłam sobie pewien plan. Jade w najblizsza srodę tj 19.11 faszeruje sie lekami dieta itp wiec mam nadzieje ze nie bedzie problemu z autotranfuzją w czwartek. To bedzie przerwa 14 dni zobaczymy jak hemoglobina córci spadnie z 12.5. Potem kolejna po 2 tygodniach wypadala by poczatek grudnia 3-5.12 cos kolo tego. I kolejne 2 tyg ok 17-19.12.2014. I pomyslałam sobie by z nimi dialogowac na tarsnfuzji przed swietami jakby zrobic przerwe 3 tygodni dokladnie 21 dni. i przyjechac na kolejna 7.01 po swietach, nowym roku i 3 kroli. Nie wiem czy w ogole lekarze sie zgodza na to. To pewnie duzo bedzie zalezec od transfuzji jak bedzie hemoglobina spadac. Dlatego pytam czy któras z was miała przerwe 3 tygodni pomiedzy transfuzji i jakie był efekt takiej długiej przerwy. Najgorsze to te dojazdy pociagi przeciadki itp. A wiadomo czas swiat to full ludzi w pociagach. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 14.11.14, 21:39 Sprawdzilam swoje :1,2,3,4 i 5 co tydzien, 6 po dwoch tygodniach( to byl skonczony 31 tc) a potem przez 1,5 miesiaca czyli do porodu tylko usg. Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 16.11.14, 13:03 Chubabubba to w którym tygodniu urodzilas?I jak było z dzieckiem po porodzie w jakiej był kondycji? Transfuzje uzupelbiajace czy wymienne ile czasu w szpitalu? Dziewczyny które rodzily na Starynkiewicza wam tez do 36tc skończone i zakończyli ciążę? Ja jestem po dwoch cc Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 16.11.14, 13:17 W 38 tc skonczonym nie dalam sie wczesniej pociac, chodzil co2dni badac przeplywy. Lex mial wymiennaw 10h zycia i to wszystko.potem tylko naswietlania,bez epi,zatrzykow itp.zelaza prawie nie podawalam, actiferol do 3 mca nieregularnia.w szpitalu do 10 doby zycia, od 5 doby juz ze mna na materacyki do naswietlan.rodzilam w Medicover w Wawie.aa dostal 10/10,zabrali mi go z cycka po 20-30 minutach jak przyszly wyniki.zobaczylam go wieczorem po transfuzji, od 3 doby zycia karmilam go piersia Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 15.11.14, 23:22 U mnie w poprzedniej ciazy mialam jedna przerwe 3 tygodni, miedzy 5 a 6 transfuzja, a po 6 miala byc 7 ale nie bylo i od tej szostej do dnia porodu byly 4 tygodnie. Mala o dziwo w calkem dobrym stanie. Natomiast podczas ostatniej ciazy, nie mialam dluzszej przerwy niz 14 dni. Ale jak czekalam na krew do ostatniej tranf to 17 dnia od poprzedniej alej zaczelo spadac tetno , powtorzylo sie to w kilku zapisach, wiec odwolali krew i ja wyciagneli, dzieki Bogu, bo juz byla lekko niedotleniona. Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Jestem z Krakowa. 18.11.14, 08:51 Wprawdzie z tamtejszą kliniką miałam do czynienia jeszcze za poprzedniego dowództwa, ale dobrze Ci radzę: wiej do Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Jestem z Krakowa. 18.11.14, 16:08 Mamasiasiulki mogłabyś coś więcej napisać na ten temat???. Nie za bardzo mam możliwość prowadzenia ciąży w warszawie... głownie ze względu na to, że moja córa nie ma jeszcze dwóch lat. Niedawno przeprowadziłam się z anglii, wszystko jest dla niej nowe... Wczoraj byłam w poradni dostalam skierowanie na oddział: chcą porobić badania, podać dziecku sterydy na rozwój płuc. Nie do końca to rozumiem bo MoM wyszedł 1.27.... Sama już nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Nie wątpię w fachowość 21.11.14, 12:10 tych lekarzy - mają fenomenalną neonatologię. Widziałam b. trudne przypadki, które zakończyły się b. szczęśliwie, więc od strony medycznej - zero zastrzeżeń. Przygotuj się jednak, że o "rodzeniu po ludzku" - przynajmniej trzy lata temu, za mojego ostatniego porodu jeszcze - niewielu tam słyszało. Wiele się raczej od tego czasu nie zmieniło, choć może Huras coś zdziałał, bo się w międzyczasie zmieniło dowodzenie w klinice. Na porodówce - jeśli będziesz miała sn - warto być z mężem, dziewczyny po porodach rodzinnych miały bardzo dobre wrażenia. Nie ma problemu ze znieczuleniem, ale położne z bloku porodowego za moich czasów były paskudne, ktg ciągnęło się w nieskończoność, leżenie plackiem w I fazie porodu, rutynowe nacinanie. Przy wypisie (po cc) badanie ginekologiczne na dziewięcioosobowej sali, przy wszystkich pacjentkach... Z kolei wrażenia po cc - poezja. Dobry personel, fajni anestezjolodzy - pozwalają nawet zostać w okularach, żeby dziecko zobaczyć )) Na oddziale też niezbyt fajnie, ale głównie dlatego, że są 2 położne na cały oddział ciężkich nierzadko pacjentek. Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 18.11.14, 16:33 33dominika powiedz, na jakim oddziale,u kogo w Krk wykonujesz przepływy i czy potrzeba na to skierowanie? isiakrus Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Konflikt serologiczny część II 18.11.14, 17:05 Przepływy wykonuje w poradni patologii ciąży na Kopernika. Dostałam skierowanie od lekarza prowadzącego (musi mieć podpisany kontrakt z nfz). Natomiast żeby sprawdzić miano muszę iść do lekarza na fundusz bo poradnia nie kieruje na żadne badania. Trochę to skomplikowane... Jakie masz miano przeciwciał teraz? w którym jesteś tyg? Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 17.11.14, 11:53 po dzisiejszym usg-MoM 1.11, młoda w porządku, za tydzień wizyta u Dr.Kopeć czyli sprawdzenie przeciwciał, za dwa tyg. kolejne usg.kolejny tydzień do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
isiakrus Re: Konflikt serologiczny część II 18.11.14, 13:17 jej prawie 2 m-ce nie dostawałam wiadomości, myślałam, że wątek został przerwany Czy to możliwe, że moje miano jest cały czas na poziomie 8? Jestem w 18 tc. Badania krwi robię w RCKIK w Krakowie, na razie nie byłam w Warszawie ale zastanawiam się czy się wybrać czy ufać jednym wynikom, co mi poradzicie? isiakrus Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Konflikt serologiczny część II 18.11.14, 16:11 Hej. Ja miałam miano 8 dosyc długo. Pisalam o tym z prof Wielgosiem. Powiedział, że jeżeli jest niższe niż 16 to nie ma potrzeby wykonywania przepływów. Przy tak niskim mianie wystarczy co miesięczna kontrola miana. W trzecim trymestrze powinnaś juz zacząc to kontrolować co 2 tyg. Mi nagle miano poszlo na 128. Pozdrawiam Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 19.11.14, 19:08 Cześć. Siedzę rycze jestem wsciekla i mam jedynie ochotę uciec stad. A więc od początku. Rano 5:40wyruszylam pociagiem do Warszawy na kolejna planowa hospitalizacji. Zawsze jak jade mam strach ze cos pójdzie nie tak...i przed Lowiczem wypadek auto na przejezdzie kolejowym wypadek smiertelny co opóźniło 190min. Cos mnie tknelo by zadzwonic na izbe ze będę pozniej z powodu wypdku. Pani przez tel wielce zdziwiona bo nie ma mnie wpisanej w zeszyciku do planowego przyjecia. Więc jak dojechalam o 15h okazalo się ze nie ma miejsc u gory na patologi. Polozyli mnie na dole na septycznymjestem sama na sali jak pustelnik sie czuje niby mają mnie jutro na górę przenieś w co nie wierze. I niby jutro rano mają wszystko zalatwic zwiazanego z autotransfuzja w to tez nie wierzę. Znajac życie to rano powiedza ze nie zdążyli i zalaywiac beda na piatek. Ale postanowilam ze w piatek po transfuzji wypisuje się na wlasne żądanie. !! Pozdrawiam zbuntowana Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: Konflikt serologiczny część II 19.11.14, 20:14 No niestety. Trzeba samemu pilnowac zeby Cie wpisali do zeszytu na dole. Tez raz mialam taka sytuacje ale czlowiek uczy sie na bledach i drugi raz taka sytuacja nie miala juz miejsca. Patologia jest oblegana bo malo tam miejsc.Nie martw sie na pewno bedzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 19.11.14, 20:28 Wspolczuje nerwow na szczescie nie mialam takiej sytuacji.ja mam nadzieje,ze nasza mala nie wywinie jakiegos numeru w okresie swiatecznym i grzecznie dotrwa do nowego roku albo dluzej....tak do konca stycznia np.bez transfuzji Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 20.11.14, 10:49 Hej!!a wiec tak jak myślałam. Dziś leze bez sensu. Bo dowiedziałam sie przyjazd do szpitala o godz 15h to już wieczor. Dr. Bomba zdziwiona moimi nerwami o co mi chodzi. ..leżeć czekać ktoś do mnie przyjdzie i powie co i jak. Mam gdzieś ich wszytkich jutro po transfuzji wypisuje się na wlasne żądanie i wracam do domu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 20.11.14, 10:56 Wiesz co, to dziwne.Ja przyjezdzałam ok. 20-21, rano normalnie mnie brali na Ursynów i nigdy nie było problemów.Nie zdarzyło mi sie leżeć bez sensu.Kolejny powód zeby unikać Starynkiewicza Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Konflikt serologiczny część II 20.11.14, 11:35 Czy ktoras z was moglaby mi podac nr kom do siebie? Mam pare pytan dotyczacych starynkiewicza. Leze teraz w krakowie na oddziale. Pisalam dzis do prof wielgosia i zalecil zebym sie udala tam do poradni... nie wiem jakie skierowuanie tam jest nikpotrzebne... nie wiem jak to zorganizowac wszystko. Pzdr dominika Odpowiedz Link Zgłoś
tabaczek84 Re: Konflikt serologiczny część II 20.11.14, 23:47 cześć. w skrócie opiszę moją sytuację. w 2013 r. zaszłam w pierwszą ciążę. mamy z mężem niezgodność serologiczną i w 26 tc miałam zrobionego coombsa - przeciwciał nie było. po porodzie (miałam cc) okazało się, że syn ma krew minusową, a ja nie dostanę immunoglobuliny, bo nie wiadomo skąd, ale pojawiły się przeciwciała. obecnie jestem w drugiej ciąży i oczywiście przeciwciała zostały wykryte. dostałam od lekarza prowadzącego skierowanie do rckik celem zidentyfikowania przeciwciał i określenia ich miana. okazało sie, że sa to p/ciała anty - d, ale na szczęście jest ich mało (1). lekarz mimo to stwierdził, że jest to problem i skierował mnie do poradni patologii ciąży w Bytomiu (jestem ze Śląska). z poradni nas odesłano z powrotem, gdyż z takim mianem nie kwalifikuję się jeszcze pod specjalistyczną opiekę, aczkolwiek mam badać miano regularnie pod opieką lekarza prowadzącego, a gdyby niebezpiecznie wzrosło - wrócić do nich. i co się okazało. lekarz prowadzący nie chce (sic!) dać skierowania na badanie, bo dostał reprymendę od szefa placówki, bo rckik obciążyło ich fakturą na 150 zl za moje badanie. dzwoniłam do nfz - gdzie twierdzą, że przy takim ryzyku skierowanie na badanie lekarz powinien dać, bo ma podpisany z nimi kontrakt. w pon idziemy z mężem rozmawiać z szefem placówki. chcemy się dowiedzieć w jaki sposób mają zamiar prowadzić naszą ciąże bez podstawowego badania stwierdzającego jakie jest zagrożenie, czy p/ciała rosną czy nie (?) nie po to chodzę do lekarza na kontrakt, żeby na własny koszt wykonywać badania. stąd moje pytanie. czy któraś z Was tez miała problemy z uzyskaniem skierowania na miano? dzięki i pozdrawiam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 24.11.14, 12:03 Niegdy nie dostawalam skierowania od lekarza prowadzacego ale i tak prowadze prywatnie czyli musialam placic. W poprzedniej ciazy robilam prywatnie, teraz jestem prowadzona przez Dr Kopec w Ihit i nie mam problemow ze skierowaniem.uwazam, ze w Twoim przypadku lekarz prowadzacy musi Ci dac skierowanie na takie badania, bo sa konieczne a nie jakas fanaberia. Odpowiedz Link Zgłoś
chubabubba Re: Konflikt serologiczny część II 24.11.14, 12:00 Judyta jak tam po transfuzji? Wszystko ok? Ja wczoraj zaliczylam przymusowa IP z powodu urazu brzucha ale na szczescie wszystko ok, przeplywy w normie:1,24, robione w szpitalu ktory sie tym nie specjalizuje.mala super, bez obrzeku, kolejne badanie przeplywow mam ustalona na. 04.12 Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 24.11.14, 21:21 Czesc! Tak tak po transfuzji. Całkiem niezle z hemoglobina. Przez 16 dni spadła 12.5 na 8.2 podniesli do 13.8 Przeczotyli 40 ml.Dostałam dosc długą przerwe bo do 10.12. czyli ponad 2 tyg. Obrzeku nie ma oby tak dalej Skonczone 28 tyg wiec juz blizej jak dalej Pozdrawiam Judtka Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Konflikt serologiczny część II 24.11.14, 22:41 Ktora z was jest teraz na starynkiewicza??? Ja wlasnie czekam na transfuzje. Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
tabaczek84 Re: Konflikt serologiczny część II 24.11.14, 22:45 Czesc, lekarz nie da skierowania i ostatecznie zyczyl powodzenia tej ciazy, czyt. ze nie bedzie prowadzil tej ciazy, bo jego on sie na konflikcie serologicznym nie zna i uwaza, ze taka ciaze powinien prowadzic osrodek referencyjny. Tylko, ze osrodek referencyjny twierdzi zas, ze jestem jeszcze zbyt blahym przypadkiem dla nich. Reasumujac: w poradni w Rybniku mnie nie chca i w poradnii w Bytomiu - tez. Jutro od rana zas seria telefonow do RCKiK, NFZ i do wszystkich lekarzy w okolicy, bo w 20 tc. zostalismy bez lekarza prowadzacego, a powtorzenie miana musze zrobic juz na wlasny koszt, mimo tego, ze co miesiac z pensji pobieraja mi 120 zl na zdrowotne. Martyna Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 24.11.14, 23:49 Czesc Martyna! Ja proponuje zmienic lekarza oczywsice przyjmującegona NFZ i jutro dzowon do poradni Hematologicznej dla kobiet w ciązy na Chocimską rejestruj sie do dr Kopec. Wiem ze to daleko sprwdzałam ze podobnie jak jak ok 350km do stolicy. Ale jak to jedyna szansa ratowania zycia to trzeba jechac!!! Wiem ze to daleko i koszty paliwa dosc duze ale warto. Dr Kopec da ci skierowania na miano ktore bedzie miala wykonane miala od razu po wyjscu z gabinetu. Wyniki po kilku dniach. Dr Kopec ma swoje wizje przyjazdu co ok 2 tyg na kolejne miano ale spokojnie poczytaj sobie wczesnie wpisy albo na stronie u Julki www.konfliktserologiczny.info/ . Na wszytkie wizje dr Kopiec nie trzeba sie zgadzac. nr do poradni juz wczesniej podawałam ale zeby nie suzkac podaje 22 349 66 09 . Jak pisałam najwazniejsze to skierowanie na stornie czy pani przez tel powie ci serie badan jakie masz miec ze sobą krótko mowiąc olej to. Wez ze soba wszystkie badanie jakie masz. A jak spyta to lekarz nie dał skierownia ( no chyba ze ci da na te full badaniach) a ty na wsłasny koszt nie bedziesz wykonywała tych badan bo to duzo kasy. O skierowanie nawet mozesz poprosic lekarza rodzinego. Ja w tej ciazy robiłam miano tylko raz. Potme genetyka czyj antygen i przepływy. I teraz co 2 tyg do Warszawy na transfuzje. Trzeba pcieszac sie ze ta sytuacja nie trwa wiecznie tylko pare miesiecy. Wiec powodzenia!! Jakby co pisz. Dominika, ktory tydz ciazy? czy przed toba pierwsza transfuzja? I czysto ciekawosc gdzie lezysz u gory na drugim pietrze?Miejsca sie zwolniły? Jak bedziesz juz po transfuzji napisz kiedy masz przyjechac na kolejna. Ja bede 10.12 na Starynkiewicza. Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Konflikt serologiczny część II 25.11.14, 00:13 33 tydzien, tak jest to pierwsza transfuzja... ale niewiadomo czy ostatnia... zapowiada sie skomplikowana bo lozysko jest na tylnej scianie. Beda musieli wkluwac sie bezposrednio do dziecka...leze na 2 pietrze, sale zapelnione na maksa. Odpowiedz Link Zgłoś
doula_julka Re: Konflikt serologiczny część II 25.11.14, 04:05 Dominika, jakbyś potrzebowała pogadać, to ja mogę wpaść na Starynkiewicza, zawsze o ile mam czas chętnie tam zaglądam mozesz napisać 501433692 Odpowiedz Link Zgłoś
judtka Re: Konflikt serologiczny część II 28.11.14, 12:07 Dominika i jak juz po tranfuzji chyba co ? Jakie maja plany w stosunku do Ciebie? Kiedy kolejna transfuzja? Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
33dominika Re: Konflikt serologiczny część II 01.12.14, 10:43 Hej. We wtorek i srode mom spadl na 1.4. Puscili mnie do domu... dzisiaj mialam kontrole. Mom 1.58 i z powrotem mnie skierowali... czekam wlasnie na lozko nie wiem co dalej... dam zbac jak bede cokolwiek wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 01.12.14, 12:44 Trzymamy kciuki żeby wszystko się uspokoiło i czekamy z niecierpliwościa na wieści od Ciebie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
joka_11 Re: Konflikt serologiczny część II 02.12.14, 09:33 Witam! Dołączam do Was. Jakiś czas temu opisałam swoją historię, a dzisiaj zobaczyłam na teście dwie kreseczki. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny część II 02.12.14, 14:20 Ola fajnie że z nami jesteś, trzyma kciuki żeby wszystko potoczyło sie bez problemów. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś