Dodaj do ulubionych

problem nie-sutków

02.11.10, 15:20
Witam, potrzebuję fachowej porady doświadczonych mam.
Jestem w 5m-cu ciąży. Mam spory biust 65GG i problem z nieobecnymi sutkami, praktycznie są płaskie. Moja mama i siostra też tak mają i obie miały duże problemy z karmieniem. Czy jest na to jakiś sposób? Co mogę zrobić? Czytałam że w ostatnich m-cach nie powinno się drażnić sutków aby nie wywołać porodu. Zatem może teraz warto coś zmienić.
Będę wdzięczna za porady.
Obserwuj wątek
    • miska83 Re: problem nie-sutków 02.11.10, 15:58
      ja tez mialam takie wlasciwie schowane sutki.poczatki karmienia byly tragiczne ale nie ze wzgledu na takie wlasnie sutki tylko ze wzgledu na to ze pokarm pojawil mis ie dopiero w 3 dobie po porodzie a mala przez te 3 dni starala sie ssac wiec skomczylo sie na popekanych i zakrwawionych sutkach... ogolnie musze przyznac ze obawialam sie jak moje sutki sobie poradza z karmieniemsmile ale jak mala sie przyssawala to sutki nagle sie pojawialysmile i nie kojarze problemow z tym zwiazanych -nie przygotowywalam w zaden sposob ich do karmienia.
      moze dziewczyny ci cos wiecej podpowiedza.u mnie samo jakos "zaskoczylo" i nie bylo zle.teraz w 2 ciazy juz widze ze sutki zaczely sie robic wystajace a do porodu mi troche zostalo-jakby cialo pamietalo juz pewne rzeczysmile
    • kotkowa Re: problem nie-sutków 02.11.10, 18:33
      Teraz nic nie rob, ewentualnie przejdz sie do poradni laktacyjnej zapytac na zapas. U mnie na porodowce byla kobieta z takim problemem. Kazali jej odciagac pokarm laktatorem, wtedy sutki moga sie troche wyciagnac, sa tez takie specjalne nakladki na sutki. Zapytaj moze tez na forum karmienie piersia, tam jest ekspert, moze cos podpowie. W kazdym razie lepiej jak sie dowiesz przed porodem co zrobic, bo w szpitalu jest problem, dziecko glodne, a polozne srednio pomagaja czesto.
      • comic Re: problem nie-sutków 03.11.10, 10:48
        Dziękuję za podpowiedź - zerknę na tamto forum smile
        • gonia28b Re: problem nie-sutków 03.11.10, 11:33
          ekspert też właściwie guzik wie na ten temat z takiego praktycznego punktu widzenia.
          Ekspert powie, że dziecko rodzi się z naturalną potrzebą ssania - być może, ale nie każde dziecko potrafi od razu porządnie ssać i nie każde dziecko poradzi sobie z płaską brodawką.
          U mnie właśnie tak było. Pokarm taki prawdziy owszem pojawił się dopiero w 4 dobie, ale wcześniej była juz siara i ilość pokarmu nie powinna stanowić o tym czy sutki są pokrwawione czy też nie. Ten problem pojawia się jeśli dziecko nie chwyta dość głęboko brodawki wraz z otoczką, a jeśli nie ma za co zassać i pociągnąć głębiej, to rzeczywiście jest problem "wcisnąć" do maleńkiej buzi taki kawał cycka wink
          I niestety... przyznam się, że walczyłam o karmienie piersią blisko dwa miesiące. Byłam bardzo częstym gościem w poradni laktacyjnej. Położna pełna optymizmu twierdziła, że się ładnie synek przystawiał - ale niestety za pomocą wagi dla niemowląt (zważyłyśmy go przed i po karmieniu) stwierdziłyśmy, że on sam wypija stanowczo za mało. A wiem też, że problemu z ilością pokarmu nie miałam ponieważ znacznie więcej byłam w stanie odciąnąć laktatorem.
          Po dwóch miesiącach męczarni, morza łez, krzyku i zgrzytania zębami przeszliśmy na butelkę i mleko modyfikowane. Mój syn (butelkowy) ma już prawie 5 lat, chodzi do przedszkola, jest zdrowy, energiczny, w wakacje nauczył się jeździć na rowerze na dwóch kółkach i z pamięci leci "Lokomotywę" i "Rzepkę" Tuwima...
          Jedyne co mogę radzić świeżo upieczonym mamom, to zachowanie zdrowego rozsądku. Jeśli się uda karmić piersią, to fajnie. Ale jeśli się nie uda, to nie robić z tego problemu na skalę światową, bo żadnej krzywdy dziecku nie robimy podając m mleczko z puszki, a jako ciekawostkę dodam, że my zapewne jeśli nie byłyśmy karmione piersią, to były inne czasy - i nasze mamy manną nas karmiły i czymś tam jeszcze. W dzisiejszych czasach mamy mleko modyfikowane, czyli mleko krowie w warunkach laboratoryjnych dostosowane do potrzeb małego człowieka. Nie jest to to samo oczywiście co prawdziwy pokarm, ale nie ma co dramatyzować...
          • agnes2003 Re: problem nie-sutków 04.11.10, 17:51
            Ja mam małe piersi i właściwie wciągnięte sutki. Teraz jestem w drugiej ciąży. Wcześniej karmiłam 15 miesięcy.
            Na początku miałam problem, ale doradzono mi zakup kapturków. Pomogło. Potem w domu przyjechała położna środowiskowa i powiedziała by próbować bez kapturków, że dziecko powinno sobie poradzić. I jak malutka się zassała, to piękny sutek się pojawiał.
            Nie martw się. Będzie dobrze, aby tylko pokarm był. Słyszałam że kobiety mają piękne duże piersi i duże sutki i nie mogą karmić...
            • ognista998 Re: problem nie-sutków 04.11.10, 19:07
              są takie ćwiczenia polegające na hartowaniu brodawek(sutków), polegjaące na tym żę coś sie z nimi robi by nie były takie płaskie ale dokładnie nie orientuję się...pogrzeb coś w dziel "karmienie piersią"

              ja nic nie robiłam z sutkami w ciąży, należę do tych co mają duże sutki i nie mam problemów z karmieniem...

              dziecko ci zahartuje - tyle usłyszałam w szpitalu jak pytałam o to, wiec sie tym nie przejmowałam i przystawiałam i jest git
              • comic Re: problem nie-sutków 05.11.10, 14:24
                Dziękuję za słowa otuchy smile
                Byłam u mojego gin i on powiedział, że do 24 tc i po 36tc mogę spróbować pewnej starej metody na te nie-sutki. Otóż kupuje się strzykawkę, odcina koniec i zaokrągla brzeg i po kąpieli zasysa sutki. Próbowałam już i powiem że niewielki skutek ale sutek się pojawił! To nie boli a może pomoże smile
                Czy myślicie że budowa stanika też ma wpływ na nie-sutki? tzn. ja noszę takie z fiszbinami i mają szwy na miseczkach akurat na sutkach przez co tam jest większy nacisk. Zastanawiam się nad kupnem jakiegoś ciążowego stanika.
    • ffame Re: problem nie-sutków 07.11.10, 22:30
      Ja też miałam taki problem i u mnie podobnie jak u Ciebie to jest rodzinna przypadłość. Przez całą ciążę miałam bardzo wrażliwe piersi, więc o jakimkolwiek hartowaniu nie było mowy. Miałam straszne problemy na początku, nabawiłam sie zapalenia sutka, ponieważ też mam duże piersi (80F) miałam okropny problem z podniesieniem całej, pełnej pokarmu piersi i dobrego wsunięcia sutka do buzi dziecka. Długo się z tym męczyłam, dużo łez wylałam i nie raz zaklinałam się, że ten tydzień jest tym ostatnim tygodniem karmienia, ale jakoś to wszystko przeszłyśmy. Moja córeczka dosłownie wsysa sutek do buzi i mimo, że karmie już 5 miesięcy to moje sutki wcale się nie zmieniły, są nadal płaskie, ale mojej córeczce to nie przeszkadza i radzi sobie doskonale. Jeśli tylko dasz rade to hartuj sutki, bo to na pewno coś pomoże, a może przez to ominą Cię te wszystkie zapalenia sutków i tym podobne.
      • comic Re: problem nie-sutków 12.11.10, 00:54
        Dziękuję za wsparcie - czyli nie ja jedna z wielkimi cycami i nie-sutkami smile postaram się hartować.
        • iwonagos Re: problem nie-sutków 12.11.10, 10:39
          Stanik nie ma wpływu na nie-sutki. Zresztą, spróbuj przy biuście GG nie nosić..... Wrrrrr.
          Ja nie mam sutków, a wykarmiłam 2 dzieci (ponad rok). Mnie, podobnie jak jednej z dziewczyn pomogły kapturki na początku karmienia. Przy pierwszym dziecku nieźle zmasakrowałam sutki, bo ich nie zastosowałam. Przy drugim już byłam mądrzejsza.
          • comic Re: problem nie-sutków 16.11.10, 15:56
            Znalazłam wkładki formujące sutki firmy Medela - właśnie kupiłam. Pierwszego dnia nosi się 1 godzinę potem zwiększa czas noszenia. Dam znać czy zadziałały. Są przeznaczone do płaskich lub wklęsłych sutków. Ja mam wklęsłe - opis na produkcie zachęcający.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka