Dodaj do ulubionych

PILNE.....

09.04.04, 15:15
DZIEWCZYNY WIEM ZE SIE powtarzam do znudzenia ale powiedzcie czy to moze
oznaczac ze juz niedlugo urodze (byle nie dzis)mam bol brzucha jak przy
okresie mimo iz nie czuje zadnych konkretnych skurczy, boli mnie krocze przy
chodzeniu i mam uczucie jakbym miala jablko miedzy nogami...chodze strasznie
szeroko i to zrobilo mi sie jakies 2-3 godz temu.Brzuch zaczal mnie pobolewac
wczorajszej nocy, maly wtedy strasznie bym aktywny...jakos zasnelam a teraz
znowu mnie bolisad meza nie ma w Rzeszowie jest w Tarnobrzegu bedzie za jakies
4 godz ja staram sie nie myslec o tym ...ze moze sie cos zaczac...na dodatek
czuje rozrywajacy bol plecow(na dole)...
Obserwuj wątek
    • gagat100 Re: PILNE..... 09.04.04, 15:19
      Wydaje mi sie ze po swietach bedziesz mamą!!!
      Zycze wytrwalego porodu, zdrowej dziecinki i wesolych Świat
    • nelka1313 Re: PILNE..... 09.04.04, 15:22
      Trzymaj się, nie mi prorokować kiedy ale na mój gust to bliżej niż dalej !!!
      Jak pojawi się mąż jedż do szpitala niech cię zbadają- może tam dowiesz się
      czegos konkretnego (czy to juz czy jeszcze trochę). Tak na marginesie ja
      mieszkam od szpitala jakieś 70 km i gdy martwiłąm się jak to będzie z porodem-
      czy zdąże dojechać itp. moja lekarka powiedziała, że nie tylko dojechać, ale
      nawet dojść zdąże
      Powodzenia!!!
      • joasiiik24 Re: PILNE..... 09.04.04, 15:27
        myslicie...zaczynam panikowac naprawde...wiem ze moj organizm od 3-4 dni
        slicznie sie oczyszcza(czeste posiadowki w wc) a teraz jak robilam siiii to tak
        dziwnie cos czulam inny nieznany do tej pory bol przy oddawaniu moczu.chyba
        pojde sie polozyc bo nie chce sie stresowac


        aha mam juz od kilku dni skierowanie do szpitala na porod wiec juz jestesm i
        spakowana ale chyba nie do konca psychicznie przygotowana.


        asia i 39 tyg Kacperek
        • boenia Re: PILNE..... 09.04.04, 15:40
          Jeśli nie masz regularnych skurczy co kilka minut, to na pewno jeszcze nie
          rodzisz smile A co do paniki- ja też się boję, ale kiedyś musi być ten pierwszy
          raz smile
    • darriasz Re: PILNE..... 09.04.04, 16:33
      ja tez juz wariuje choc do terminu "jeszcze tylko" 4 dni!! caly czas placze,
      dre sie na mojego niemęża o byle co i w ogóle jestem nie do wytrzymania. i mam
      nadzieje ze na swieta trafie do szpitala, bo nie zniose "dobrych rad" mojej
      nieteściowej i jej przepowiedni co i kiedy urodze. ja juz nie chce tego
      brzucha!!!!!!!!!!!!!!!! chce żeby dzidzia wkoncu chciała obejżec ten swiat od
      wlasciwej strony, bo jesli jeszcze troche to potrwa to czuje ze moj niemaz mimo
      wielkiej milosci i anielskiej cierpliwosci wyjdzie z domu trzaskajac drzwiami i
      nie wróci... mam juz dosc
      a do szpitala nie jestem spakowana bo znajac moje szczescie pochodze jeszcze
      troche z tym garbem
      ale nie wiem czy wytrzymam i sama nie rozpruje sobie brzucha nozem
      kuchennym.... to mial byc zart
    • beciaw77 Re: PILNE..... 09.04.04, 16:34
      joasiiik24 trzymaj się! Oby tylko wszystko poszło lekko! Będe trzymac kciuki!No
      i napisz koniecznie bo po Swietach pewnie bedziesz juz szczęśliwa mamą...
      POWODZENIA i szerokiej drogiwink dla Kacperka!
      Wesołych Świat!
      Becia i 33tygodniowa Niespodziankawink!
    • betty761 Re: PILNE..... 09.04.04, 16:43
      joasiiik24 ja bym juz kilka razy nekala swojego gina telefonem [dla swietego
      spokoju] ale na moj gust [niedoswaidczonej mamy, ktora ma to jeszcze przed
      soba] to rodzisz.
      wesołych swiat...
      ... i napisz koniecznie jak juz bedziesz po
      pozdrawiam serdecznie
      beata i malenstwo [wczoraj zaczelismy 34 tydz.]
      • joasiiik24 Re: PILNE..... 09.04.04, 16:53
        rodze????wiecie co mimo bolu odalo mi sie zrobic pisanki..skutek jest taki ze
        mam kolorowe paluszkismilejak cos to czekam na meza bedzie za 2 godz i jedziemy do
        szpitala albo sie rozejdzie po kosciach albo bede na swieta w szpitalusmilew sumie
        ja sie urodzilam na WIELKANOC to syn tez mozesmile
        • baybusek Re: PILNE..... 09.04.04, 17:30
          Hej Joasiiik24, towarzyszko niedoli. Ja mam od wczoraj jakieś krwiste upławy,
          pytałam o to na forum, w końcu zadzwoniłam do gina a on kazał obserwować. Ale
          do zwykłych bóli okresowych, które ostatnio odczuwam (nie są silne) doszły
          teraz jakieś takie dziwne napinania troszkę bolesne brzuszka. Może to skurcze?
          Nie wiem. Nie mam pojęcia jak taki skurcz ma wyglądać sad Mój termin minął już
          w niedzielę więc cały czas chodzę lekko poddenerwowana. Strasznie się boję...
          • nelka1313 Re: PILNE..... 09.04.04, 18:15
            Wiecie co??? Ale nalot!!! Ale fajnie tak czytać, że komuś juz niedługo całkiem
            niedługo urodzi sie bobasek!!!!!
            Powodzenia !!!!!!!!!!!
    • ddorcia Re: PILNE..... 09.04.04, 18:43
      no hej joasik,...
      ja mysle ze moze zaczęłas juz rodzic... taki stan ze nic nie czujesz moze trwac
      na prawde długo nawt kilkanascie godziń... - u mnie tak bylo, dopiero 2 godz.
      przed urodzeniem dostalam skurczy , wczescjiej bolalo jak przed okresem
      wlasnie!! Ja bym doradzala zeby zobaczyl - zbadal cie lekarz (czy nie ma
      rozwarcia). Koniecznie!!.
      odezwij sie co tam słychac?
      • joasiiik24 Re: PILNE..... 09.04.04, 19:46
        dziewczynki nadal jestem w domku...do szpitala sie nie wybieram jak narazie
        moze jutro jak nie przejdzie....szykowalam tyle na swieta ze teraz nie chce byc
        w szpitalusaddzwonilam do mamy i ona stwierdzila; "to ty niedlugo urodzisz...."


        asia i 39 tyg Kacperek
        • agao_z Re: PILNE..... 09.04.04, 20:00
          Dziewczyno!
          Ty jedz do szpitala! Na co czekasz? Chcesz urodzic w domu? Czy wiesz, ze
          niektore kobiety nie maja boli brzucha, tylko je plecy bola? Poza tym coz, to
          nie ty decydujesz, kiedy urodzisz, tylko twoje dziecko smile

          Powodzenia
          Agnieszka
          • joasiiik24 Re: PILNE..... 09.04.04, 20:03
            wlasnie bole plecow ustaly.....wiec staram sie zachowywac normalnie w razie
            czego za 5 min jestem w szpitalu nie mieszkam na odludziu
            • agao_z Re: PILNE..... 09.04.04, 20:10
              A to spoko. Jakos tak wynioslam wrazenie z poprzednich postow, ze mieszkasz
              daleko od szpitala smile
              Ja ci tylko powiem, ze wlasciwie nie mialam regularnych skurczy, tez mnie nic
              specjalnie nie pobolewalo, a jak pojechalam do szpitala tak kontrolnie, to sie
              okazalo, ze rozwarcie juz jest na kilka ladnych cm, i do domu juz mnie nie
              puszcza.
              Moja kolezanke tez tylko tak troche pobolewaly plecy i brzuch, ale tylko
              troszeczke... ledwo zdazyla do szpitala smile.
              Ja cie nie chce straszyc, ale moze lepiej na wszelki wypadek pojechac do tego
              szpitala... i pozniej spac spokojnie, albo urodzic smile.

              Pozdrawiam
              Agnieszka
              • joasiiik24 Re: PILNE..... 09.04.04, 20:25
                no niby tak....bylam we wtorek u giny i nie bylo zadnego rozwarcia...ale
                wiem,ze przez te kilka dni moglo ono nastapic.jestem rozsadna kobieta i na
                pewano nie dopuszcze do tego by cois sie stalo mojemu dzidzi...jak cos to
                najblizszy szpital mam 2 bloki dalej ok 200 metrow wiec nawet piechato dojde
                mimo iz w nim nie mam zamiaru rodzic.dzieki za troske,obserwuje bacznie swoj
                organizm..jak cos to dam znac wszystkim zainteresowanym.pozdrawim i jeszcze raz
                dziekuje za slowa otuchy...fakt faktem bol krocza jest przy chodzeniu i czuje
                synka b.nisko,poko co to jestem w domku pozdrawiam

                moze ma ktos ochote porozmawiac na gg ? 2606803 moje gg
                • mama007 Re: PILNE..... 09.04.04, 22:19
                  wtrace sie jesli mozna smile) odnosnie opinii lekarza - ja bylam w piatek po
                  poludniu u lekarza, ktory powiedzial, ze jeszcze pare dni poczekam, bo nic sie
                  nie zapowiada, a wieczorem zaczelam rodzic smile)))) poza tym zaczely mi sie
                  skurcze kolo 20, ale mocno nieregularne, moj maz byl w pracy od rana, az do
                  nastepnego rana (zmiana 24h...), to dopiero bylo - a przy porodzie byl taki
                  zmeczony, ze niemal zasypial... potem wzial corke na rece, siadl w kacie sali,
                  oparl sie o sciane, sciskal to moje male 'zawiniatko' i.... milych snow smile))

                  i nie boj sie, to naprawde najpiekniejszy bol na swiecie! pozdrawiam i zycze
                  udanego rozwiazania wink
    • kasiacs Re: PILNE..... 09.04.04, 22:58
      Trzymam mocno kciuki za Ciebie i Kacperka. Odezwij sie potem koniecznie.
      Zazdroszcze Ci troche ze juz masz tak bliziutko i ze niedlugo bedziesz trzymac
      na rekach swoja wiosenno-wielkanocna niespodzianke.
      Bedzie Cie brakowac na tym forum wiec zagladaj do nas czasem.
      Pozdrawiam cieplutko no i trzymaj sie.... smile
      Kasia + Bartus 30t4d
      • joasiiik24 Re: jeszcze jestem 2 w 1.... 10.04.04, 10:07
        Witajcie w ten sliczny sobotnio-swiateczny poranek...wiecie co jeszcze jestem 2
        w 1...wieczorem wzielam kompiel, polozylam sie spokojnie do lozeczka i razem z
        mezem podziwialismy jak moj brzuszek skacze(byl strasznie nerwowy)i wiecie
        co...pierwszy raz w zyciu BAŁAM SIĘ KOCHAC....balam sie ze dostane mega
        skurczy,ze w srodku nocy bede musiala jechac do szpitala, ze swieta...rano
        wstalam w znakomitym nastroju nadal jednak bacznie obserwuje swoj
        organizm...ale jakby bole minely...ze strachem wybieram sie na Swiecenie maz do
        15 pracuje dobrze ze i kosciolek nie jest daleko( ha nawet tuz za
        szpitalem)...chyba poczekam z porodem do po swietach a we wtroek i tak mam
        wizyte u giny wiec dowiem sie co i jak i pewnie (wedlug jej wczesniejszych
        slow) polozy mnie do szpitala...

        Jeszcze raz dziekuje za taki liczny odzew tu na forum jak i na gg, kochane
        jestescie wszystkie i na pewno nie zapomne o Was o tej wspanialej stronce i
        nawet jak bede juz mamusia to bede zagladac....


        Asia i 39 tyg Kacperek i tato Mikołaj(przestraszony,ze porod sie zbliza
        nieuchronnie a czeka nas porod rodzinny)


        ps:Zdrowych pogodnych i slonecznych swiat Weilkanocnych jak trzeba bedzie to
        oczywiscie latwych porodow i pociechy z brzuszkow i dzieci.
        • kasia9641 Re: jeszcze jestem 2 w 1.... 10.04.04, 12:19
          Hej Joasiiik!
          Życzę Ci jednak, żeby to było zaraz po Świętach, tak już na spokojnie, o ile to
          możliwe smile Ja dziś zaczęłam 37 tydzień, a wczoraj wieczorem Julka zachowywała
          się jakby była na basenie i to przez 1,5 godziny! Dosłownie brzucho mi
          falowało! A jak się położyłam spać, to odczuwałam takie bóle (kilka) jakby
          zapowiedź miesiączki, bardzo słabiutkie, ale do tej pory ich jeszcze nie
          miałam. Od rana spokój, jak na razie nic nie boli, tylko Julka znowu pływa, ale
          na szczęście bardzo delikatnie... Jeśli te "pomruki" miesiączkowe się dziś
          powtórzą, to będę telefonować do mojego gina, coby może skontrolować sytuację
          we wtorek. Może Julka też już niedługo się pokarze smile
          Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!!!
    • darriasz Re: PILNE..... 10.04.04, 10:41
      Nie wiem jak wy, ale ja maze o świetach w szpitalu bo do terminu 3 dni!!! I
      zglupieje chyba jak rodzinka zacznie mi zyczyc "szczęśliwego rozwiązania".
      Oczywiście chce zeby bylo jak najbardziej szczesliwe, ale ile mozna tego
      sluchac?!?! a tak w ogóle i w szczególe to wczoraj poznym wieczorkiem mialam
      cicha nadzieje ze to moze juz, bo dzidzia zaczela sie tak dziwnie prężyć i
      bolało mnie tam na dole, ale niestety (a moze na szczęśćie??!!) przeszło. W
      kazdym razie jestem juz taka niecierpliwa za nie moge sie skupic na jednej
      rzeczy dluzej niz 15 minut. pozdrawiam wszystkie niecierpliwe mamusie i
      brzuszki i zycze smacznego jaja
    • josik11 Re: PILNE..... 10.04.04, 13:19
      Wg wykladow ze szkoly rodzenia do szpitala masz jechac kiedy bedziesz miala
      jeden z ponizszych objawow:
      - odeszly ci wody
      - masz skurcze co 8 minut
      - jestes po terminie
      - nie czulas w ciagu dnia ruchow dziecka
      - masz wysokie cisnienie
      - krwawisz
      Pozdrawiam
      Aska 36 tydz.
      • malwes Re: PILNE..... 10.04.04, 23:23
        A ja nie czułam skurczów wcale...poszłam sobie do ginki a tu szyjka ledwo cm i
        rozwarcie prawie na 2 palce...a kilka dni wcześniej na USG jeszcze szyja była
        zamknięta i dłuuuga na ponad 3,5cm...
        I przeleżałam noc (!) pod testem oxy i .... skurczu nie zuważyłam (za to
        zauwazyli je lekarze smile) - a poczułam je tak naprawdę dopiero po odejciu wód. I
        przy duuużym rozwarciu. I po 3h miałam ze soba synka.

        Za to zaraz przed porodem pobolewały mnie plecy, trochę nogi, może trochę
        brzuszek dołem...zero skurczu...także Joasiu....szykuj się....

        Pozdrwionka,
        Gosia
        • anetkarobert Re: PILNE..... 11.04.04, 03:57
          A ja właśnie nie mogę spać i chyba coś zaczyna się dziać, mam skurcz nawet
          teraz, który jest dosyć silny. Jestem umóiona na poniedziałek na cesarkę, ale
          napewno nie doczekam. Zastanawiam się co robić. Jest środek nocy. Może powinnam
          się iść wykąpać. Jejku, boję się. Ponieważ mój lekarz ma jutro, to znaczy już
          dziś dyżur w innym mieście. I nie byłoby go przy moim porodzie. Nie chcę tak.
          • anatemka Re: PILNE..... 11.04.04, 04:07
            a dlaczego cesarka? ze wskazan medycznych?
            • anetkarobert Re: PILNE..... 11.04.04, 04:58
              Raczej nie ze wskazań. Ginekolog tak zadecydował. Pierwszy poród miałam przez
              10 godzin naturalny, co prawda wywoływany, po terminie, ale zamienił się w
              cesarkę na koniec. OJJJ mam teraz potężny skurcz, chyba już od tego nie
              ucieknę. A ty czemu nie śpisz? anatemko?
              • anatemka Re: PILNE..... 11.04.04, 05:04
                bo jestem w pracy. To niesamowite jak pomyslę że ty, czy bay prawie juz macie
                takie malutkie dzidziusiesmile mój dzidziuś ma juz 3 lata. Wspomnienie porodu sie
                zaciera (to był koszmar!) i chce mi się być znowu w ciążysmile
                • anetkarobert Re: PILNE..... 11.04.04, 05:11
                  A gdzie pracujesz?
                  Znowu skurcz, jak myślisz to przejdzie, czy to już poród?
                  • anatemka Re: PILNE..... 11.04.04, 05:28
                    w szpitalu pracujęsmile jestem pielęgniarką. a często masz te skurcze? chyba nie
                    przejdzie ale może jeszcze potrwać smile
                    • joasiiik24 Re: nadal 2 w 1.... 12.04.04, 10:21
                      Witajciesmilenadal jestem 2 w 1...w sumie brzuch pobolewa ale zero skurczy,wiec
                      czekamy nadal cierpliwie...jutro ide rano do giny wiec po badaniu bede wiedziec
                      co i jak mam nadzieje...moj synek wierci sie strasznie tak jakby chcial wyjsc
                      przez pepek...prezy sie, prostuje itp...chodze z mezem na spacerki moze to cos
                      pomozesad krocze mnie boli wiec...sama nie wiem kiedy urodze...


                      asia i 39tyg Kacperek i tato Mikołaj
                      • darriasz Re: nadal 2 w 1.... 12.04.04, 10:42
                        Ja tez jeszcze sie nie rozdwoiłam, a termin na jutro!! Jak dzisiaj w nocy nic
                        sie nie zacznie to chyba sie zalamie... Do gina w dopiero w środe, chociaz nie
                        wiem po co bo nic pewnie nowego mi nie powie. Do tej pory nigdy nie usłyszalam
                        od niego komentarza na temat np. długości szyjki, czy rozwarcia i nie wiem czy
                        są jakieś nadzieje na poród w najbliższych dniach. Jak byłam u niego ostatnio
                        (2.04) to nawet mnie nie zbadał!! Dziwny jest ten facet jakiś, ale mam nadzieje
                        ze juz nie dlugo bede musiala go ogladać... i wkoncu zobacze tego malego faceta
                        albo babke co siedzi mi w brzusiu i urarcie sie przeciaga... pozdrawiam i
                        mokrego życze... trzymajcie kciuki wink papapa
                        • joasiiik24 Re: nadal 2 w 1.... 12.04.04, 12:41
                          oj chyba cos zaczyna sie dziac...jakies 30 min temu poczulam cos
                          cieplego,zamoczylo mi to cos bielizne...dodam naprawde nie zbyt duza ilosc niby
                          wodnista jednak pozostal bialy slad...jakis sluz...umylam sie przebralam i leze
                          w lozeczku, pobolewaja mnie plecy na dole ale czuje ten bol tylko po prawej
                          stronie i moze troche brzusio....byle do jutra do rana do giny...brzuch nie
                          jest twardy nie mam typowych skurczy.moze to otwiera sie szyjka?bo rodzic nie
                          rodze przynjamiej nie terazsmile


                          asia i 39 tyg Kacperek

                          ps:jak cos to w kazdej chwili jestem gotowa do szpitala
                          • aste Re: nadal 2 w 1.... 12.04.04, 13:06
                            joasik powodzenia bo chyba to już naprawdę niedługosmile zazdroszczę. Dariasz ja
                            tez mam termin na jutro czop pozegnaliśmy juz tydzień temu skurcze mam ale tylko
                            wieczorami i na chwile obecna nie dzieje się nic. też mam nadzieje, że jak
                            najprędzej małe jednak sie zdecyduje do nas dołączyć . to czekanie jest chyba
                            dlatego takie denerwujące, że nie wiadomo kiedy ma się skończyć. a jeszcze na
                            badaniu na poczatku kwietnia ginka powiedziała mi ze terminu raczej nie doczekam
                            chociaż roznie sie dzieje. ano roznie juz mam naprawde marne szanse nie doczekac
                            do terminu, za to spore, zeby termin przenosicwink
                            pozdrowienia dla wszystkich niecierpliwych.
                            Joasik odzywaj sie smile czekamy na info, że maluszek juz z Tobą.
                            • joasiiik24 Re: nadal 2 w 1.... 12.04.04, 16:55
                              w sumie to boli mnie brzuch jak na okres....ale skurczy jako takich brak.musze
                              spokojnie przeczekac noc jutro rano do giny i moge spokojnie rodzic....oby juz
                              naprawde nie dlugo to czekanie jest naprawde denerwujace a ja czuje sie
                              bezradna i moze troche wystraszona...nie wspomne o mezu on tez juz zaczyna sie
                              bac:9chociaz nie pokazuje tego po sobie..ale jego oczy nie klamiasmile


                              asia i 39 tyg Kacperek i tato Mikołaj


                              ps:jak cos to melduje sie jutro ....
                              • betty761 Re: nadal 2 w 1.... 12.04.04, 17:43
                                powodzenia

                                pozdrawiam
                                beata i 33 tyg + 4 dni aniolek
                              • wadera77 Re: nadal 2 w 1.... 12.04.04, 18:48
                                Joasiiik24, jak czytam Twoje posty to tak jakbym ja to pisala smile 5 dni temu w
                                szpitalu po ktg powiedziano mi, ze kwestia tygodnia i na pewno urodze. skurcze
                                przeszly, czop nie odszedl(chyba, ze nie widzialam) ale caly czas ten bol
                                podbrzusza i bole jak okresowe. dzisiaj dzwonilam do poloznej, mowi, ze akcja
                                moze ustac i moge rownie dobrze urodzic w terminie. A termin mam na 1 maja smile
                                tyle,ze jak odstawilam Fenoterol we wtorek, a w czwartek polecialam do szpitala
                                i tak mnie nastawili, ze to tuz tuz, to sie nastawilam na swieta w szpitalu!
                                tak w ogole to od srody prawie w ogole nie czuje ruchow dziecko. caly czas byly
                                one mocne, czeste i czasem az mnie meczyly, a teraz cichutko...rzadko kiedy cos
                                poczuje... dlatego pojechalam prawie na sygnale do szpitala! na szczescie
                                serduszko bije idealnie i nic sie nie dzieje. CZEKAM... jutro do gina...
                                • joasiiik24 Re: nadal 2 w 1.... 12.04.04, 18:56
                                  ja tez jutro ide do lekarza...moj maly wierci sie strasznie, dokucza jak tylko
                                  moze i stara sie wyjsc przez pepek(ponoc sie prostuje)brzuch boli ale bez
                                  zadnych skurczy...plecy pobolewaja ale tez nie caly czas...juz glupieje bo nie
                                  wiem ile jeszcze bede chodzic 2 w 1...byle nie dlugo


                                  asia i 39 tyg Kacperek
                                  • joasiiik24 Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 13.04.04, 21:37
                                    mam dosyc...po prostu dosyc....kazda dziewczyna z forum donosi co troche ze juz
                                    jest szczesliwa mamusia a ja czekam i nic.....smutno mi
                                    • beciaw77 Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 13.04.04, 21:45
                                      Joasiku plisss jesteś przeciez dzielna! Dasz rade jeszcze troszke... już tylko
                                      kilka dni zobaczysz! Pomyśl ile masz za sobą...jest juz czego zazdrościć!
                                      Trzymaj się i nie mysl negatywnie(a może "odwrotne myślenie" przyniesie skutek?-
                                      tzn "nie chcę jeszcze rodzić jeszcze sobie siedź kochanie w środku...wink")
                                      zrelaksuj się i wykorzystaj piękna pogodę na spacery i wdychanie wiosennego
                                      powietrza(już wkrótce czeka Cie sporo siedzenia w domu)!
                                      Trzymamy kciuki i pozdrawiamy!
                                      Becia i 34 tygodniowa(od dziśsmile!)Niespodzianka!
                                      P.S. męża tez możesz wykorzystać...wink!hehe a nóż....
                                      • fyde Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 13.04.04, 21:56
                                        joasiiik24 i co powiedziała ginka??
                                    • maliniaq Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 13.04.04, 21:47
                                      Witaj Asiu, cały czas śledzę Twój wątek i szczerze Ci kibicuję. Też chciałabym,
                                      abyś już miała to za sobą i Kacperka przy sobie. Miałaś być dziś u lekarza i
                                      co? Byłaś? Co Ci powiedziała lekarka? Długo to jeszcze może potrwać? Życzę Ci
                                      szybkiego końca i duuuużo cierpliwości (choć widać, że tą ostatnią nie
                                      grzeszysz, ja bym już dawno zwariowała na Twoim miejscu). Napisz co powiedziała
                                      ginka. Agnieszka i 28 tygodniowy Adaś.
                                      • joasiiik24 Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 13.04.04, 21:57
                                        dzieki dziewczyny.....byla u lakarza dzis i nic sie nie dowiedzialam:9 tzn
                                        tylko tyle,ze szyjak trzyma ma 1,5cm dlugosci i jest zamknieta ponoc
                                        pulchana....za tydz mam znowu wizyte i tak pewnie w kolko....mialam ktg a tam
                                        zadny skurcz mi nie wyszedl normalnie zalamkasadspacerki odchaczone dzis, meza
                                        wykorzystuje codziennie ale dzis chyba nie bardzo bo znowu mam grzybka....za 2
                                        dni mam 25 urodziny kupijemy butelke wina i sie upije ze smutku(zartuje bo
                                        znajac szczescie to pojade pijana na porodowke...co to za wstyd by byl)dzieki
                                        za kibicowanie
                                    • aga_p_27 Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 13.04.04, 21:55
                                      Asiu, może Cię pocieszę, bo mam termin na za dwa dni i też nic! Siedzę i już
                                      nie mogę tego wytrzymać. Też ciągle czytam ile to już "kwietnióweczek" urodziło
                                      i czekam... czekam... Codziennie nawet śledzę czy jest jakiś wpis od Ciebie,
                                      czy też już zdążysz mnie wyprzedzić smile) pozdrawiam
                                      Aga
                                    • wadera77 Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 13.04.04, 23:40
                                      Joasiu, nie kazda donosi o swoim nowonarodzonym dzidziusiu, bo ja tak czekam
                                      jak Ty!!! i tak samo mi sie wydaje, ze wszystkie rodza, tylko nie ja! i Ty
                                      hihismile ani sie nie obejrzymy zaraz bedziemy lezec na porodowce! ja mam dopiero
                                      poczatek 38.tygodnia, ale tak wszyscy mi nagadali (najbardziej sluzba zdrowia)
                                      ze szybciej urodze, ze teraz chodze i marudze, ze wszystkie objawy zniknely i
                                      nic sie nie dzieje! CIERPLIWOSCI zycze sobie i Tobie! papa!
                                      • biedronka2003 Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 13.04.04, 23:52
                                        Hmmm...a moze ta mala osobka zrobi Ci prezent na Twoje urodziny? Trzymaj sie
                                        cieplutko. Nie wiem czy to Cie pocieszy, ale to juz zawsze blizej niz dalej! A
                                        ja dopiero w 11 TC wink ale za to z drugim smile)) Pozdrawiam serdecznie!
                                        • joasiiik24 Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 14.04.04, 09:16
                                          Biedroneczko dzieki za slowa otuchy...wadera napisalam na gg.nadal u mnie
                                          spokoj nic sie nie dziejesadjem sniadanko i ide dalej do lozeczka....


                                          asia i 39 tyg Kacperek
                                          • larenata Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 14.04.04, 10:10
                                            Cześć Asiu i inne niecierpliwe mamusie!
                                            Wracam właśnie od lekarki, do której poszłam z nadzieją, że mi powie "pani
                                            Renatko niech pani jedzie naychmiast do szpitala" Oczywiście nie powiedziała
                                            (((( Szyjka ponoć się skróciła, rozwarcia nie ma. W poniedziałek w dniu terminu
                                            mam sie zgłosić w szpitalu i tam mi powiedzą, co dalej: czy zostaję na
                                            porodówce, czy spokojnie mogę jechać do domu. Oczywiście cały czas mam
                                            nadzieje, że urodzę do poniedziałku. Pocieszeniem jest to, że kazda ciaza ma
                                            swój koniec, mimo, ze mi wydaje sie w tym momencie, ze to niemozliwe...
                                            Pozdrawiam i czekajmy dalej .....

                                            Renata + 40 tyg. Kruszynka
                                            • darriasz Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 14.04.04, 10:34
                                              Cześć dziewczyny! Ja tez właśnie wróciłam od gina i co... od trzech tygodni mam
                                              2 cm rozwarcia i nic sie nie rusza do przodu. Chociaz termin minął wczoraj. Już
                                              mnie to coraz bardziej denerwuje, bo jak nie wyrobie się do poniedziałku to
                                              pójdziemy leżec do szpitala czego bardzo chciałabym uniknąć. Może moja dzidzia
                                              się w końcu zlituje bo nie moge juz znieść tego "garba" z przodu, przez którego
                                              mam wielkie problemy założyć skarpetki... pozdrawiam i życze cierpiwości,
                                              chociaż samej by mi się przydała wink
                                              papapa
                                              Daria i 41-tygodniowa niewiadomo jakiej płci dzidzia
                                            • joasiiik24 Re: ja juz nie wytrzymam psychicznie:( 14.04.04, 10:35
                                              Renatko tak to bywa..lekarze nie chca nic mowic a my sie denerwujemy....ja juz
                                              widze po sobie chodze jak struta, nawet zaczynam poplakiwac...maz mnie pociesza
                                              jak tylko moze chce odwrocic moja uwage od tego ciaglego czekania...pogoda
                                              sliczna za oknem a ja nadal w pizamie, nawet mi sie sprzatac nie chce...wiem ze
                                              musze sie wziac w garsc bo to moze jeszcze troche potrwac ale nie moge...jutro
                                              moje 25 urodziny i tak cicho wierzylam,ze maly sie urodzi przed nimia tu
                                              nic...strasznie mi smutno,ze moj kochany maluszek nadal kryje sie w brzuszkusad


                                              asia i 39 tyg Kacperek
    • anna20045 Re: PILNE..... 14.04.04, 11:53
      Joasiiik a może dzidzia jutro wyruszy w drogę na nasz świat...właśnie w Twoje
      urodziny!!!! big_grin
      • joasiiik24 Re: PILNE..... 14.04.04, 13:21
        bardzo bym chciala.....
        • maminka1 Re: PILNE..... 14.04.04, 13:31
          Oj Joasiu, musisz sobie znaleźć koniecznie jakieś zajęcie, bo oszalejesz!!! wink)
          Mój termin zbliża się wielkimi krokami (24.04) i też juz sie trochę
          niecierpliwię, ale staram się o tym nie myśleć (choć łatwe to nie jest, jak
          wiesz), bo chyba bym zwariowała.
          Zwłaszcza, że najpierw groził mi poród przedwczesny, brałam fenoterol,
          odstawiłam go kilka tygodni temu i... nic. Przy każdej wizycie ginka mówiła, że
          dziecko jest baaaaardzo niziutko, szyjka króciutko i mogę lada chwila urodzić (a
          to było miesiąc temu!), ktg wykazuje silne i częste skurcze (od chyba 3
          tygodni!!!). I co? I nic! Więc już się nie łudzę.
          A najgorsze są pytania znajomych i rodziny (telefony, maile, smsy) - "no i jak,
          urodziłaś już???". Odpowiadam wtedy, że mam jeszcze czas i że mi się nie spieszy
          (hehe, kłamię jak z nut wink).
          Czytam ksiązki, oglądam filmy, wysypiam się na maksa - czyli robię to wszystko,
          na co wkrótce nie będę miala czasu.
          Trzymaj się - kiedyś w końcu urodzimy smile)
          Pozdrawiam wiosennie

          Monika i 39 tyg. Brzuszek
          • joasiiik24 Re: PILNE..... 14.04.04, 13:53
            caly czas sie czyms zajmuje....mimo dobrych checi nic mnie nie ciekawi....
          • igutka Re: PILNE.....do joasiiik24!!!! 15.04.04, 17:16
            WSZYSTKIEGO NAJ NAJ LEPSZEGO URODZINOWEGO.....zdrowej i radosnej dzidzi, super
            szybkiego rozwiazania i wspanialej wiosny w powiekszonej rodzince.
            pozdrawiam
    • malika5 Trochę statystyki 14.04.04, 14:26
      Dziewczyny- ja to staram sobie pomóc w tym czekaniu tak: skoro termin porodu to
      4 tyg (2 przed wyznaczoną datą i dwa po), to znaczy, że codziennie mam 3,57%
      szans, że właśnie w tym dniu urodzę. Dzisiaj jest 3 dzień 38 tyg, czyli mam 3 x
      3.57%= 10,71% szansy, że urodzę dzisiaj. Niewiele to, dlatego się jeszcze nie
      denerwuję. W dniu wyznaczonego terminu będzie 50%, że urodzę w tym dniu lub
      wcześniej.
      Malika i 38 tyg. Kuba
      PS. Dla dociekliwych: założyłam rozkład liniowy prawdopodobieństwa porodu i że
      100% dzieci rodzi się pomiędzy 38 a 42 tyg, co na pewno nie jest prawdziwe, ale
      za to proste w obliczeniach.
      • larenata Re: Trochę statystyki 14.04.04, 15:19
        Dla mnie to liczenie, to zbyt skomplikowana sprawa))
        Coś dziwnie się czuję, pobolewa mnie brzuch, ale to chyba efekt badania
        ginekologicznego. Ale z drugiej strony łudzę się, że to już zaraz sie
        zacznie...Chyba nigdy w życiu nie chciałam tak bardzo isc do szpitala ))))))))
        Papapaa
        Renata
        • joasiiik24 Re: Trochę statystyki....czarna magia 14.04.04, 16:14
          Dla mnie to liczenie tez zbyt trudne...jestem z wyksztalcenia pedagogiem a nie
          matematykiemsmile szkoda ...wlasnie sie zbudzilam rozejrzalam do okola i
          stwierdzialm: BALAGAN biore sie za sprzataniesmile ale cos boli brzuch....mimo to
          i jak sprzatam bo nie chce zostawic z takim wyjatkowym balaganem mojego
          meza.Wiecie on naprawde sie martwi o mnie widzi,ze mam juz dosyc czekania,
          naprawde jest kochany...chcial zabrac mnie na spacer i na lody ale jakos
          odmowilamsad czulam sie zniechecona, spiaca...teraz sie wyspalam i bym chetnie
          poszla...dzis wieczorem bede farbowac wlosy(mam odrosty)ale nawet nie chce mi
          sie isc po farbesmileale pojde


          asia i 39 tyg Kacperek

          ps: to ja jakiem mam szanse...ze to dzis?w piatek zaczyna sie 40 tydz
    • akve Ja troszkę inaczej... 14.04.04, 18:39
      Joasiu,
      ja troszkę inaczej ...
      Ciesz tymi ostatnimi chwilami kiedy Twoje pierwsze(?) dziecko jest tak blisko
      Ciebie.Już nigdy tak nie będzie. To niezwykły czas kiedy jesteście z mężem we
      dwójkę i oczekujecie na pierwszą pociechę smileWspominam te chwile ,teraz gdy
      oczekuję na czwarte dziecko , z rozrzewnieniem i sentymentem.każdy czas jest
      niepowtarzalny i trzeba umieć to dostrzec.
      Daj synkowi spokojnie wybrać czas przyjścia na świat.
      Życzę dużo spokoju w OCZEKIWANIU i dobrego porodu.
      Pozdrawiam
      Ewa
      • joasiiik24 Re: Ewunia madre slowa..... 14.04.04, 18:59
        Masz racje Ewo, to nasze pierwsze dziecko oczekiwane bardzo ale to
        bardzo...moze dlatego tak ciezko jest mi juz wytrzymac bo wiem,ze dzieli nas
        zaledwie kilka dni...a to sie strasznie dluzy!!!wczoraj w nocy rozmawiajac
        nagle uslyszelismy cos podobnego do kwiliecia dziecka...tak jak maluchy sie
        rozbudzaja wydaja sliczne dzwieki...zapadla cisza a pozniej zaczelismy sie
        obydwoje z mezem smiac...ze jeszcze maly w brzuszku a my juz cos slyszymysmile
        oczywiscie zdaje sobie sprawe ze to nasze ostatnie chwile tylko we dwoje,ze
        pozniej sie troche zmieni...wykorzystujemy to jak najlepiej umiemy i cieszymy
        sie sobasmile cudowne przezycie wiedzac ze nas jest juz 3 a tak fizycznie to tylko
        my rodzice trzymamy sie za rece, przytualmy itp...wiem ze ciaza znakomicie
        przyblizyla mnie do meza, uswiadomila,ze jest naprawde cudownym mezczyzna i
        rozpieszczonym przeze mnie...wiem ze nasz zwiazek jest silny i trwalysmile z czego
        jestem bardzo dumna...

        chyba musze naprawde wyciszyc sie bo widze,ze robie sie nieznosna dla otoczenia
        ( nawet z przyjaciolka sie pozarlam wczoraj na gg)...chyba troche luzu sie
        przyda


        asia i 39 tyg Kacperek
        • vittoria25 Re: Ewunia madre slowa..... 14.04.04, 19:31
          Hej Asia....co prawda od niedawna jestem uczestniczka forum, ale Twoj watek
          sledze bardzo pilnie. Moze to dlatego ze tez mam 25 lat i tez jestem mezatka,
          ale o dzidzi jeszcze nie myslimy, bo najpierw trzeba na mieszkanie zarobic i w
          ogole zeby jakos ja utrzymac. A tak mi sie czasem marzy... No w kazdym razie
          jestem calym sercem z Toba i z malym i tylko moge sie domyslac jak sie
          niecierpliwisz, a ja razem z Tobasmile Bedzie dobrze, juz krociutko zostalo,
          wytrzymaj jakos. Trzymam kciuki i baaaardzo goraco Was pozdrawiamy ze
          slonecznego dzis Londynu.
          • joasiiik24 Re: dzieki.... 14.04.04, 19:34
            vittoria dzieki za mile slowa....milo jest wiedziec ze nie jeste sie sama z
            klopotami i strachami przedporodowymismile maz nie pomoze tak jak WY kochane
            dziewczyny.Przesylam gorace pozdrowienia z Rzeszowa
    • akve Re: PILNE..... 14.04.04, 21:47
      Joasiu,
      gratuluję męża wink
      A wogóle to rodzina mojego taty pochodzi z Rzeszowa i okolic, więc mam
      sentyment do tego miasta.
      pozdrowienia
      ewa
      • joasiiik24 Re: PILNE..... 14.04.04, 21:52
        dziekuje serdecznie...nic sie nadal nie dzieje tylko tyle ze synek strasznie
        sie wierci....a szkodasad
        • pyrtol Re: PILNE..... 15.04.04, 02:18
          Czesc dziewczyny!
          Wiem jak to jest czekac na dzidziusia, najtrudniejsze sa te ostatnie dni. Dwa
          lata temu przezywalam to co wy, tez sie niecierpliwilam, plakalam, nudzilam,
          wszystko po trochu. Spac w nocy nie moglam, lezalam z zegarkiem i sprawdzalam
          co ile mam skurcze smile no i czy przescieradlo nie jest mokre, czy nie ma sladu
          krwi na bieliznie i codziennie wydawalo mi sie ze bede miala biegunke( wiecie
          typowe objawy zblizajacego porodu!!) Nic z tego mi sie nie przydazylo ( tzn z
          tych typowych obajwow)a lekarka co tydzien mi mowila, ze nastepnym razem
          zobaczymy sie na porodowce ( jak ja jej wierzylam smile)A trzy dni przed porodem
          zmienila zdanie i pocieszala mnie ze to najwyzj dwa tyg !!! Myslalam, ze sie
          zalamie, a tu nagle na nastepny dzien czyli dwa dni przed terminem zaczelam
          miec skurcze w nocy i wyobrazcie ,ze nie wierzylam, ze to juz, moj maz spal
          sobie radosnie do 8 rano a moja mama wrecz sie zapytala czy ma juz wstac i sie
          ubierac!!Nawet torby z auta nie wzielismy, bo wszyscy zgodnie twierdzilismy, ze
          to falszywy alarm, mimo ze z bolu nogi pode mna sie uginaly!! Weroniczka
          urodzila sie 8 godzin pozniej!!! Takze glowa do gory uszy tez!! Nie znamy dnia
          ani godziny!! Na pocieszenie - jestem w 16 tyg ciazy i baaaaaardzo bym juz
          chciala zobaczyc te fasolke, pomyslcie ile jeszcze przede mnasmile
          Powodzenia
          Ola
          • joasiiik25 Re:dzis nie mysle o porodzie... 15.04.04, 09:31
            To bedzie moj prezent urodzinowy od samej siebie...nie myslec kiedy co i
            jak...zajme sie soba tylko sobasmile sliczny makijaz, dobry humor( i to dzieki
            wlasnie was kochane dziewczyny i waszym zyczenia)pozniej obiadek i
            spacerek...moze wyciagne meza na miasto na lody (koniecznie do Myszki Miki-
            dziewczyny z Rzeszowa wiedza,ze sa tam najlepsze lody)ale cos moj kochany
            mezulek narzeka na gardlo bo 2 dni temu bylismy tam wlasnie na duzych lodach i
            teraz marudzi,ze ma dosyc lodowsmile...bede zachwycac sie pogoda, usmiechac i
            rozmawiac z brzuszkiem....zapomne o tym,ze moze bol brzucha to skurcz bo pewnie
            znowu falszywy alarm.Wieczorem relaksujaca kapiel, dobry film i lozeczko...od
            jutra znowu zaczne panikowac i sie niecierpliwic ale nie dzis.Ciekawe czy
            wytrzymam w moim postanowieniu?


            asia i 39 tyg Kacperek( jutro zaczynamy 40 tydz................)
            • vittoria25 Re:Najlepsze zyczenia!!! 15.04.04, 11:34
              Wszystkiego najlepszego Asik!!! Duzo radosci i usmiechu, troszeczke jeszcze
              cierpliwosci, a potem to juz samych pieknych chwil kiedy bedziesz ze swoim
              Malenstwem...no i pociechy z tatusia rowniezsmile I wyjatkowo pogodnego
              dnia...przeciez cwiercwiecze obchodzi sie tylko raz w zyciu!
              • wadera77 100 lat niech zyje nam!!! 15.04.04, 12:50
                Joasiu, z okazji urodzin zycze wszystkiego co pachnie miloscia!!! (ale czy
                pieluszki pachna miloscia??? hihi )
            • mamula_anula Re:dzis nie mysle o porodzie... 15.04.04, 14:07
              cześć!
              życzę wszystkiego co najlepsze z okazji urodzin, wiele radości na co dzień i
              dużo pogody ducha, (przyda się w najbliższych dniach)
              jestem w 38tc i też nie mogę się już doczekać, ciężko mi się poruszać, mam
              obrzęki, kiepsko sypiam w nocy itd. mam cichą nadzieję, że już wkrótce przytule
              mojego maksymka, tymbardziej,ze pierwszego synusia urodziłam 2 tygodnie po
              terminie czyli w 42tc,
              trzymaj się
    • malika5 Najlepsze życzenia 15.04.04, 13:28
      Serdeczne życzenia urodzinowe, żeby nie tylko ten szczególny dzień był dla
      Ciebie miły i radosny, ale też każdy następny. Fajnie, że twoja dzidzia będzie
      miała urodziny bardzi blisko twoich i będziecie razem obchodzić okrągłe
      rocznice! Np. ty 50 lat a ono 25 lat! Już sobie wyobrażam tą imprezę!
      Odpowiadając na wyżej postawione pytanie: dzisiaj masz 46,43% szans że
      urodzisz, a jutro 50%. Chodzi o to że z każdym dniem nasze szanse rosną! Mi
      takie obliczenia bardzo pomagają- cóż taki ścisły umysł.

      Malika i 38 tyg. Kuba i 14,28% szans na urodzenie dzisiaj (jeszcze się nie
      pakuję)
      • joasiiik25 Re: DZIEKIUJE WSZYSTKIM ZA ZYCZENIA 15.04.04, 17:27
        Jest mi naprawde milo...dziekuje slicznie jakos udaje mi sie nie myslec o
        porodzie,ale pod wieczor juz jest o wiele trudniejsad
    • larenata Re: PILNE..... 16.04.04, 10:01
      cześć!

      I jak na dzisiaj? Zostaje któraś mamą, czy dzieci nasze mają jeszcze czas?
      Jestem tak strasznie zmęczona, ze ledwie wstałam z łóżka. Ciągle mam nadzieję,
      ż ew końcu urodzę ale mojemu dziecku jest chyba u mnie dobrze, bo nie chce mnie
      opuścić. Nie mam zadnych objawów zbliżającego się porodu, albo nie umiem ich
      odczytać... Skurcze mam cały czas, ale nie są bolesne, czopa nie widać, wody
      sie nie wylewają, biegunki nie mam. Tylko to cholerne zmęczenie. Wyglądam jak
      siedem nieszczęść - spuchłam na twarzy i wyglądam jakby przemoc w rodzinie
      była...
      Pozdrawiam i trzymam za nas kciuki!!!

      Renata + dzidziuś leniuszek
      • joasiiik25 Re: u mnie nadal nic.... 16.04.04, 10:10
        Renatko i dziewczyny u mnie nadal nic...spokoj wewnetrzny i zewnetrzny, nic sie
        nie dzieje oprocz tego ze:
        -mam opuchniete stopy (mowie na nie krowie placki)
        -buzia okragla malymi oczkami
        -czuje sie jak czolg:ciasno,ciasno ,ciasno i ciezko(mimo iz waze 68 kg)
        -budze sie w nocy i jeszcze bo mi nie wygodniesad


        a moj kochany synek ani mysli,zeby pomoc mamie....

        trudno poczekam,ale juz naprawde nie mam sil ani ochoty na to bezustanne
        czekanie,nweta sprzatac mi sie nie chce tylko bym spala,zeby zbudzic sie z
        pieknymi skurczamismile ale to marzenie.pozdrawiam


        asia i 40 tyg Kacperek...................no wlasnie 40 tydz nam sie zaczal
        • joasiiik25 Re: u mnie nadal nic.... 16.04.04, 11:32
          dziewczyny nie wiem co jest grane...zaczelam sie strasznie pocic, a nigdy tak
          nie bylo...moze dzis urodzesmile
          • nelka1313 Re: u mnie nadal nic.... 16.04.04, 11:40
            Joasiiik nie wiem czy cie to pocieszy ale wczoraj wyczytałąm w książce, że
            objawy zbliżajacego się porodu moga sie pojawić nawet na parę tygodni przed!
            Chodzi tu o samopoczucie, bóle brzucha, pocenie sie itp. Jak widać u ciebie
            wszystko na dobrej drodze! W końcu kiedys urodzisz- a to 40 tydzień, więc nie
            jest żle! na pocieszenie powiem ci ,że moja kumpela przeleżała 2 tygodnie
            plackiem w szpitalu (po terminie) bidulka nie miała kompletnie żadnych
            objawów!!! Ale urzodziła- każda w końcu urodzi wink)))) Zajmij sie czymś, nie
            wiem zrób może pranie, wyjdz na spacer itp. czas szybciej przeleci!!
            Pozdrawiam
        • kaczusia77 Re: u mnie nadal nic.... 16.04.04, 13:39
          Witajcie!
          Ja mam termin na 18 kwietnia i jak na razie nie mam żadnych objawów
          zbliżającego się porodusad( Jest mi już strasznie ciężko. Siedzę sama w domu bo
          mąż pracuje i czekam na dzidziusia. Powoli zaczynam wpadać w depresję,
          zwłaszcza kiedy czytam wiadomości od dziewczyn, które miały termin zbliżony do
          mojego i już urodziły. Joasiiik25 trzymaj się!!! Na nas też nadejdzie
          odpowiednia pora.
          Kasia
    • larenata Re: PILNE..... 16.04.04, 13:53
      Wiecie co? Strasznie mi ciężko, ledwo mogę oddech złapać. Nie mogę usiedzieć w
      jednym miejscu dłuzszej chwili, bo mam wrazenie, że brzuszek mnie udusi.
      Dzidziusiu, chodź juz do mnie!!!!!!!!!

      Renata
      • joasiiik25 Re: PILNE..... 16.04.04, 16:27
        Renatko i reszta dziewczyn....urodzimy kiedys,zobaczyciesmilemoj maz juz nawet
        patrzac na mnie wie o czym mysle...nic nie musze mowic...J&UZ CHCE RODZIC!!!!!




        zalamujaca sie ASia i cala reszta spiaca w brzuszku
        • bluebaby Re: PILNE..... 16.04.04, 16:51
          Od kilku dni czytam ten wątek! Kibicuję Wam dziewczyny!
          Jestem dopiero w 33 tyg. (od dziś) i już nie mogę się doczekać!
          Joasik25 i pozostałe forumowiczki mam nadzieję, że napiszecie o swoich
          wrażeniach jak już urodzicie!
          Ja się okropnie boję zwłaszcza po przeczytaniu wątku nt. nacinania krocza.
          Czuję się bezsilna. Wiem, że jak zapytam o pozycję do porodu inną niż leżenie,
          albo o mozliwość nie nacinania, zrobienia okładów, masażu to będą patrzeć na
          mnie jak na idiotkę!
          Będę rodzić we Wrocławiu na Brochowie.
          Oglądałam porodówkę wraz z mężem. Mam 25 lat a mój mąż 40 (jestem jego pierwszą
          żoną - piszę o tym bo nie wiem dlaczego zawsze ktoś zadaje mi takie głupie
          pytanie) i spodziewamy się naszego pierwszego dziecka - synka!
          Mąż jest bardzo zapracowany i jak tylko dowiedział się, że będziemy mieli
          dzidziusia postanowił, że weźmie wolne w pracy ( ma swoją firmę) i bedzie z
          nami w szpitalu od początku do końca!
          Załatwiamy sobie poród rodzinny i pobyt we troje w osobnej sali przez cały czas
          przebywania w szpitalu (z noclegami włącznie)!
          Kiedy połozna usłyszała od naszego lekarza, że mąż zostanie ze mną w szpitalu
          podeszła do niego (do mojego męża) i pogłaskała go po ramieniu mówiąc "och to
          niemożliwe! po co się Pan będzie stresował, nie lepiej sie Pan bedzie czuł w
          domku???"
          PRZEPRASZAM WAS ale szlag mnie trafił!
          To JA się boję porodu, to MNIE będą cieli, szyli, męczyli!!!!
          A ta GŁUPIA KROWA mówi do mojego męża, że szkoda go, żeby się biedny tak męczył!
          Mąż odpowiedział jej wyraźnie, że ON CHCE BYĆ ze swoją żoną i synem z własnego
          nieprzymuszonego wyboru i przy porodzie i później żeby się nami opiekować!!!!!!!
          Czekał na mnie i na nasze dzieciątko tyle lat i narodziny syna są dla niego
          wydarzeniem, którego nie opuściłby nigdy!!!!


          I bardzo go za to kocham!
          • joasiiik25 Re: PILNE..... 16.04.04, 17:06
            pogratulowac meza
            • nelka1313 Re: PILNE..... 16.04.04, 18:31
              No właśnie jak to jest z waszymi porodami rodzinnymi, będą czy nie?
              Mój mężulek niby chce ale ma pewne obawy- gdy postawie się w jego sytuacji to
              mnie nie dziwi. Wiem, że to ja będe rodzić, cierpieć - tyko,że on będzie na to
              wszystko patrzył- sama nie wiem czy ja bym potrafiła znieść ból i cierpienie
              najbliższej osoby, wiedząc,że za wiele nie mogę jej pomóc! Mam nadzieję, że
              jakoś to przetrwamy i ja i on i nasze maleństwo-ono w końcu też się nieżle
              pomęczy.
              • wadera77 Re: PILNE..... 16.04.04, 18:49
                u mnie porod rodzinny bedzie. W ogole nie bralam pod uwage, zeby meza nie mialo
                byc przy mnie, chociaz prawde mowiac troszke sie obawialam o stan psychiczny
                meza, kiedy zobaczy jak to wyglada z bliska! bo ja na takie widoki
                reaguje...dziwnie...smile jednak po opowiesci jak to on w wieku 15 lat jechal z
                tata do szpitala na zszycie reki,bo mial gleboko rozcieta, a po drodze w
                samochodzie ruszal sobie palcami, zeby zobaczyc jak mu sie miesnie ruszaja,
                ktore mial wywalone prawie na wierzch, no to ja "wysiadlam"!!! przestalam
                watpic w to, ze maz zemdleje lub slabo mu sie zrobi. Teraz zaczelam sie bac o
                siebiesmile chociaz mysle, ze nie bede miala czasu na omdlenia! JA JUZ CHCE
                RODZIC! wczoraj dzwoni do mnie kolezanka, ze jej kumpela urodzila w nocy, a
                miala taki sam termin jak ja czyli 1 maj. CZYLI MOZNA URODZIC WCZESNIEJ.... mi
                jest dane CZEKAC...
                • beciaw77 Re: PILNE..... 16.04.04, 18:56
                  Witajcie dziewczyny!
                  Trzymam za Was wszystkie kciuki! Joasiiik25 napisz później koniecznie co i jak
                  bo jeszcze zawsze mogę zmienić szpitalwink!
                  Śledze Wasze rozmowy z zapartym tchem i gdy tylko widze nowy wpis to z drżeniem
                  serca (serio!) sprawdzam czy może juz któras z Was... wierzę że Wam ciężko bo
                  ja juz teraz sapię i zaczynam rozumiec Joasiiik25 jak wygladaja "krowie
                  plascki"wink... a co dopiero Wy bradziej "wtajemniczone"...
                  Dziewczyny trzymajcie się!
                  Pozdrawiam!
                  Becia i 34 tygodniowa Niespodziankawink!
                  • beciaw77 P.S. 16.04.04, 19:00
                    Też mam miec poród rodzinny i podobnie jak moja poprzedniczka (przepraszam ale
                    nie chciałabym przekręcić podpisuwink) nie wyobrażałam sobie by mojego meża
                    miało ze mna nie być!wink Wierze że jest silnym facetem i po swoich ostatnich
                    przezyciach tym bardziej nie boi sie ani krwi ani innych szpitalnych widoków...
                    Rok temu poważnie złamał noge i gdy był operowany cały czas w przytomności
                    słuchał to młotka to wiertarki .... mnie na sama myśl o wierceniu w kościach
                    robi sie słabo a on mi powiedział ze to nie zrobiło na nim wrazenia... mam
                    nadzieje że poród to juz małe piwo przy tum co "wypił"!
                    Jeszcze raz uściski!
                    Becia
                    • joasiiik25 Re: P.S.beciaw77 16.04.04, 19:41
                      odezwij sie do mnie na gg 2606803 czekam



                      asia i................cala reszta
                      • joasiiik25 znowu kolejny dzien i nic..... 16.04.04, 20:45
                        dziewczyny znowu mam mega dola...dzien sie konczy a tu nic....siedze i placze,
                        rozmawiam z siostra na gg ale ona mnie nie rozumie...uwaza ze narzekam i
                        marudze,no tak w ciazy nie byla to nie wie jak czas sie dluzy...a dluzy!!!
                        czekam na meza ma byc za 10 min i sie wyrycze w jego ramionach.

                        dobranoc i zycze milej nocki i niech sie nasze dzieci rodza jak grzyby po
                        deszczu


                        asia.....i cala reszta
                        • joasiiik25 Re: znowu kolejny dzien i nic..... 16.04.04, 21:12
                          JEJ BRZUCH JEST KOSMOSEM W KTORYM TY WYBIERASZ SWOJE GWIAZDY, TAK CHCIALBYM
                          NAJMADRZEJ WSKAZAC CI PLANETE TWOICH MARZEN....JEJ BRZUCH OCEANEM CIEPLYCH WOD
                          A TY SYRENA POSROD FAL...I JEDNO JEST PEWNE GDY NAM OBLICZE SWE
                          POKARZESZ..POKOCHAM NIE CHYBNIE,POKOCHAM NIE CHYBNIE CIE.....JUZ PORA UKARZ SIE
                          NAM...JUZ CZAS..UKASZ SIE NAM JUZ PORA...UKARZ SIE NAM I DAJ POKOCHAC
                          SIE..PROSZE CIE....
                        • betty761 Re: znowu kolejny dzien i nic..... 16.04.04, 21:15
                          asiu
                          bardzo chciałabym cie pocieszyć...
                          wiesz tak naprawdę to trochę Ci zazdroszczę. Ty już niedługo zobaczysz swoje
                          Maleństwo, a ja mam przed sobą jeszcze kilka tygodni [wczoraj zaczęliśmy 35
                          tydzień] sad
                          Myślę, że te ostatnie przed porodem są szczególnie nerwowe, niby to już zaraz,
                          a jednak to zaraz nie chce nadejść...
                          Duzo duzo cierpliwosci, spokoju a jeszcze więcej uśmiechu
                          Pozdrawiam serdecznie
                          Beata i Maluszek
                          • joasiiik25 Re: znowu kolejny dzien i nic..... 16.04.04, 21:19
                            wlasnie sie rozklejam i rycze.....
                            • larenata Re: znowu kolejny dzien i nic..... 17.04.04, 09:13
                              A ja zaczynam 41 tydzień i nic... Wczoraj bolał mnie brzuch, plecy, nawet
                              początki biegunki miałam i nic... I NIC... Kiedy w końcu ta mała kaczuszka
                              wypłynie za mnie. No nie tak całkiem mała, bo patrzac na rodziców, to raczej
                              nie ma co liczyć na dzidzię poniżej 4 kg )))
                              W poniedziałek mam sie zglosić na izbę przyjęc, zobaczymy co mi powiedzą. Życzę
                              Wam miłego weekendu, wszystkie niecierpliwe mamusie. Odezwę się w poniedziałek,
                              a jak się nie odezwę, tzn ze mnie zostawiono w szpitalu ...
                              Asia, nie płacz juz!!!JUż niedługo - musimy w to wierzyć, bo zwariujemy!

                              Renata
                              • joasiiik25 Re: juz sie dziadkowie dopominaja.... 17.04.04, 10:04
                                Wlasnie dostalam sms od mojej mamy ;"Gdzie ten wnuk....???" przeciez ja tez juz
                                czekam niecierpliwie,ale ona nie wie jak bardzo sie niepokoje.Moj maz dzis sie
                                pytal czy maly sie rusza...czy go czuje bo tez juz zaczyna sie martwic i
                                niepokoic...wlasnie wkurzyla mnie tescoiowa bo powiedziala,ze pewnie urodze na
                                1 maja....niech spada!!!!i juz mam zly dzien przez jej slowasad


                                zla asia i.......................
                        • aga_p_27 A my już po wszystkim... 17.04.04, 11:34
                          Asia pisałam do Ciebie 13.04.2004 wieczorem że nic się u nas nie dzieje, poczym
                          odeszłam od komputera i wraz z tym odeszły mi wody smile. Nasz Oguś urodził się 14-
                          go o godzinie 11.50, a od wczoraj jesteśmy już w domku. Jestem szczęśliwam, że
                          już po wszystkim, a nasz syneczek jest cudowny. Tobie też życzę szybkiego
                          rozwiązania.
                          Aga i Oguś i piszący za mnie mąż Radek
                          • joasiiik25 Re: A my już po wszystkim... 17.04.04, 11:45
                            no nie!!!!!! cudownie gratuluje!!!!Aga a czemu ja jeszcze czekam i u mnie
                            nic....ciesze sie z waszego szczescia naprawde nie bede juz plakacsmile



                            pozdrawiam ucaluj swoich mezczyzn
    • darriasz Re: PILNE..... 16.04.04, 21:23
      nooo najbardziej nerwowe to są chyba te dni (tygodnie) po terminie. My od 13
      czekamy, czekamy i nic... jak do poniedzialku nic sie nie wydarzy to pójdziemy
      do szpitala, a ja tak nie lubie szpitali!!! mam nadzieje ze moja dzidzia sie
      nade mną zlituje i zechce wyruszyc w swoją pierwsza w życiu podróz...
      pozdrawiam i cierpliwosci zycze, tobie Asiu tez - pamiętaj ze inni maja
      gorzej wink
      • vittoria25 Re: PILNE..... 17.04.04, 10:51
        No nie ma to jak taktowne wejsie tesciowej...co najmniej jakbys umyslnie
        zwlekala. Tak to czasem jest, ze moze i zlych intencji nie maja ale jak juz cos
        palna to caly humor popsuja. Rozumiem was jakie to wszystko moze byc
        wkurzajace...te ciagle pytania i upewniania sie czy wszystko ok. Jak malenstwa
        sie wreszcie urodza to powinny dostac malego klapsa za to cale opoznieniesmile
        Pozdrowienia i buziaczki.
        • kasia9641 Re: PILNE..... 17.04.04, 11:09
          Ale ja jednak obronię choć trochę otoczenie. Mam do terminu jeszcze 16 dni, coś
          tak czuję, że termin minie i nadal nic się nie wydarzy sad U mnie wszyscy chodzą
          już nakręceni, tylko ja jeszcze słabo. Powiem Wam, że poniekąd ich rozumiem,
          wiem, że nie robią tego w złej wierze, po prostu już naprawdę nie mogą się
          doczekać. U mnie prym wiedzie moja mama, która czeka na ukochaną wnusię. I jak
          ja mam się na nią gniewać smile Mówię Wam, moja mama zupełnie zwariowała!!!
          • anatemka Re: PILNE..... 17.04.04, 11:18
            joasik, nie rycz, tylko idx sobie po schodach pochódźsmile, albo może sex?smile to
            przyspiesza poród. trzymaj się ciepłosmile
          • joasiiik25 Re: ....... 17.04.04, 11:21
            Ja mam inna sytuacje z rodzicami widzialam sie jakies 1,5 miesiaca temu to samo
            z tesciowa...mieszkamy od nich ok 100 km i nie widza,ze juz zaczynam sie meczyc
            tym czekaniem( wy to wiecie)i chodze jak bomba zegarowa....dla moich rodzicow
            to pierwszy wnuk dla mojej tesciowej bedzie 5 najmlodszy....moi rodzice
            przynajmiej zadzwonia, napisza sms, zawsze wiedza kiedy mam wizyte u lekarza i
            dzwonia zapytac sie czy wszystko oki i jak ja sie czuje...a tesciowa? nawet jak
            lezalam 2 razy w szpitalu to sie nie martwila o mnie i o dziecko tylko o to,ze
            moj maz a jej syn nie bedzie jadl obiadow przez ten czas...a on sobie calkiem
            swietnie daje rade w takich wypadkach,ma rece sa sklepy itp...nawet jak moglam
            urodzic przed swietami to jedyny jej problem i glowne zmartwienie bylo takie ze
            biedny Mikolaj nie bedzie mial co jesc....smieszne i zalosne...ani nie zadzwoni
            sie zapytac jak ja sie czuje tylko trzeba do niej zawsze dzwonic itp jest mi
            bardzo przykro bo nie zadzwonila ani na wigilie z zyczeniami do nas
            (spedzalismy ja na swoich tylko we dwoje) ani teraz na wielkanoc....wogole to
            mowie do niej na Pani bo po slubie nie zaproponowala abym sie inaczej zwracala
            do niej...a wiem,ze jak maly pojawi sie na swiecie to pierwsza przyleci(juz
            nawet chciala odebrac mnie i dziecko ze szpitala) nie zgodzilam sie bo chce aby
            zrobil to tylko i wylacznie maz...ona przez 9 miesiecy nie interesowala sie mna
            ani malym...to nie ma prawa przychodzic na gotowesmile
            dobra to tyle ide sprzatc bo wracaj mi humorek mimo, ze w Rzeszowie pada
            strasznie ale pomaga mi dobra muza

            pozdrawiam Asia i................cala reszta


            ps:wymeczylam rano meza..biedny tak sie zmeczyl,ze ledwo poszedl do pracy...ale
            nawet dobry seks chyba nie pomoze
            • kasia9641 Re: ....... 17.04.04, 11:27
              Z tego co piszesz Joasiiik25, to rzeczywiście... nie będę komentować.
              A może schody?! Ja mieszkam na 3 piętrze bez windy, mieszkania wysokie,
              codziennie nieźle sie nasapię!
              • bluebaby TEŚCIOWE to potwory!!!! 17.04.04, 13:27
                Moja teściowa to chamska baba!
                Zwraca się do mojego męża słowami: "synuś a może byś ....(coś tam), a ONA?" -
                jestem obecna, stoję/siedzę obok męża ale to babsko mówi o mnie "ona".
                Od początku ciąży nie zapytała się ani razu jak się czuję. A jak mąż
                powiedział, że widzielismy na USG chłopczyka to machnęła ręką i powiedziała,
                że "lekarze często się mylą więc po co się cieszymy?"

                Moi rodzice są zupełnie inni.
                Zwracają się do mojego męża jak do własnego syna (a mają dwóch synów- moich
                braci), zawsze cieszą się jak przyjedziemy, jak mąż do nich zadzwoni albo sami
                do niego/do nas zadzwonią!
                Nawet kazali mu mówić sobie na TY!
                (moi rodzice są w wieku 49 i 51 lat, a mój mężuś ukochany skończył w tym roku
                40 lat)
                Moi rodzice zawsze nas czule i dobrze traktowali i tak samo odnoszą się do
                mojego męża!!!

                Za to moja teściowa - staram się unikać sytuacji, w której musiałabym
                powiedzieć do niej "mamo" - jest bardzo wredną, zawistną, starą babą.
                Potrafi mi ciągle zwracać uwagę np. na temat firanek, które jej się nie
                podobają (zaznaczam, że mieszkamy w zupełnie osobnym domu), zawsze przeszukuje
                worek ze śmieciami, które wyrzucamy do kubła przy ulicy, wchodzi bez pukania
                (wścieka się jak drzwi są zamknięte na klucz), ostatnio zastałam ją w naszym
                domu w pralni przegladajacą nasz KOSZ Z BIELIZNĄ!!!!!!!!! (powiedziała, że
                chciała u siebie zrobić pranie i miała za mało rzeczy żeby załadować swój
                automat, więc chciała zobaczyć czy mój mąż nie ma czegoś do wyprania!!!!!)
                Wiem, że jak tylko nadarzy się okazja włazi nam do domu (kiedy jestem w pracy a
                mąż przyjedzie na chwilę po coś do domu) wtedy przeglada mi wszystkie kąty,
                szpera mi w moich rzeczach - wiem bo tylko my dwoje mieszkamy w domu i jak cos
                jest przestawione, klezy gdzie indziej itp. to wiem że musiała zaglądać!!!!!!
                W ubiegłym roku miałam znajomych u siebie. Siedzieliśmy na ogrodzie razem przy
                grillu kiedy ona przyszła, połozyła na stoliku (przy naszych znajomych) zużyty
                test ciążowy i zapytała się mojego męża "czemu ona wyrzuciła termometr?"

                Bardzo się boję że ta baba będzie ingerować w wychowanie naszego dziecka!
                Skoro dzis nawet z płynu do płukania tkanin robi aferę bo ona "nigdy nie
                płukała rzeczy w żadnych pachnidłach!!!", a jak zobaczyła płyn do podłogi
                (ajax) to stwierdziła, że "podłogi najlepiej myć octem!!!!, do tego otwiera
                nasze rachunki i pyta się mnie dlaczego TYLE za wodę płacimy - ona tyle nigdy
                nie płaci bo "kąpie się tylko w sobotę" (to babsko mieszka w pobliżu i
                codziennie przychodzi "na działkę" więc stara się kontrolować nas pod każdym
                względem)

                Podsumowując wybaczcie mi bo ja naprawdę uważam, że jestem wrazliwą osobą ale
                tej ochydnej baby nie trawię, i szczerze jej nienawidzę!


                A was pozdrawiam!!!!

                Joasik25 i inne dziewczyny z tego forum TRZYMAJCIE SIĘ!!!!
                Ja też chciałabym się już rozdwoić a jestem dopiero w 33 tyg.!!!

                • joasiiik25 Re: TEŚCIOWE to potwory!!!! 17.04.04, 14:14
                  tak to bywa z tymi potworamismile


                  u mnie cisza nic sie nie dzieje...stracilam juz nadzieje ze urodzesadide w srode
                  chyba do szpitala ale zobacze co powie gina we wtorek
                  • larenata Re: TEŚCIOWE to potwory!!!! 17.04.04, 15:57
                    Cześć!
                    To znowu ja, maruda jedna. Na szczęście ja nie muszę narzekać na tesciów, bo
                    mam fajnych. Jestem dla nich jak córka ))) Mieszkamy razem i naprawdę nie
                    narzekam. Oni czekają na pierwszego wnuka, wiec są zachwyceni tą ciażą, ale też
                    współczują mi, że tak się muszę teraz męczyć...
                    Nadal nie rodzę, nic mnie nie boli i nie dokucza, więc mogę prawie byc pewna,
                    że nie urodzę w terminie, tylko będę się wkurzać jeszcze parę dni... Gdyby ten
                    seks jakos pomagał, a tu nic. Schody też nie działają... Konczę to
                    narzekanie... Trzymajcie się mocno!!!!

                    Renata + Kruszynka w 41 tyg.!!!!!!!!!
                    • joasiiik25 Re:kolejny dzien i nic.... 17.04.04, 18:58
                      Tradycyjnie donosze ze u mnie nic sie nie zmienilo, dalej moj synek jest ze mna
                      bardzo blisko...juz chyba godze sie z tym,ze jeszcze pochodze z
                      brzuszkiem....no coz...chyba mu tam naprawde bardzo dobrze.

                      a jak u was?ktoras urodzila..bo ja cos czuje,ze tak

                      asia i 40 tyg Kacperek
    • ddorcia Re: PILNE..... 17.04.04, 19:22
      cześć asia...ja dopiero jestem teraz w20 tyg. ale juz mam jednego brzdąca w
      domu , to Natalka ma 2 latka. Kiedy byłam w ciązy tez w ostatnich dniach
      miałysmy z dziewczynami identyczny "problem" jak ty teraz. jedna kolezanka
      wtedy zebrała wszystkie przyspieszacze porodu, kopiuje je tutaj (bo cały czas
      mam na moejj stronce przebieg tego co sie działo na forum kiedy byłam w
      pierwszej ciązy):

      -"smile seks
      -lekkie środki przeczyszczające - ale tylko te ziołowe, bo chemia może
      zaszkodzić dzidzi
      -herbatka malinowa ale podobno z liści a nie z owoców PROBOWAŁAM
      -arnika homeopatyczna
      -mycie podłóg i okien (podobno podnoszenie rĄk do góry może wywoływać skurcze
      macicy) smile)
      -ogólnie wysiłek fizyczny i lampka wina
      -ciepła kąpiel (ale nie za gorąca i krótko by nie zaszkodzić dzidzi)
      -no i stary podobno bardzo skuteczny sposób lecz obrzydliwy i ja go nie
      próbowalam - pół szklanki oleju rycynowego - jednej babci mieli tak w
      szpitalu przyspieszać poród kilkadziesiąt lat temu - była tak przerażona, że
      urodziła dzień wcześniej Ufff.
      Tylko uważaj. Próbuj powolutku i nie wszystko na raz.
      A cha.
      Jest jeszcze masowanie szyjki z olejkiem ze słodkich migdałów - czasem
      wywołuje skurcze. A jeszcze ostatnio znalazłam jeden sposób:
      - masaż brodawek 3 razy dziennie po 15 minut. Podobno działa bo powoduje
      wydzielanie odpowiednich hormonków.(koniec cytatu)"

      szczerze polecam herbatke z lisci malin (w aptece )- wywołuje skurcze maciccy
      pozdrawiam
      • joasiiik25 Re: PILNE..... 17.04.04, 19:28
        juz wiele probowalam....seks,taniec,chodzenie po schodach...kolysanie
        brzuszkiem...boje sie probowac tych nowychrzeczy bo nie wiem czy pomoze czy
        zaszkodzi:0 czekam na meza i seks....biedulek tak go rano wymeczylam,ze ledwo
        poszedl do pracy i mowi na mnie NIMFOMANKA bo tylko jedno mi w glowie i to nie
        tylko ze wzgledu na przyspieszenie...ale uwielbiam te igraszkismile

        dzieki dorotko smile
        • joasiiik25 Re: PILNE..... 17.04.04, 19:33
          bardzo sliczna i fajna stronka poczytam z mila checia...dzieki jeszcze raz
          dorotko ucaluj Natalke i poglaskaj brzusio
          • wadera77 Re: PILNE..... 17.04.04, 22:58
            Na poczatku kwietnia mojego meza porobili zaklady kiedy urodze. Za kazdy termin
            stawiaja 5 zl i kto wceluje ten zgarnia cala pulesmile ja nie bralam w tym
            przedsiewzieciu udzialu(nie pozwolono mi jako "wykonawczyni"smile jakby ode mnie
            cos zalezalo...akurat...) ale postawilam sobie sama termin 17 kwietnia. No i
            nic !!!wczoraj caly wieczor i pol nocy mialam skurcze, ale juz sie nie
            ludzilam... znow tylko na skurczach sie skonczylo! (chociaz cichutka nadzieja w
            serduszku byla, ze to juz sie zaczyna) A dzisiaj od popoludnia zgaga mnie
            meczy, o ktorej zapomnialam, ze taka istnieje! ten brzuch zamiast mi sie
            opuszczac to chyba znow pod gore wjechal. Malenstwo sie w winde bawi czy co???
            na nieszczescie migdaly mi sie skonczyly. Pije mleko i herbatke mietowa, ale to
            mi tak nie pomaga jak migdalki. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i do jutra!
            • joasiiik25 Re: PILNE..... 18.04.04, 13:12
              czy ktoras urodzila...czy cos pomoglo?
              • wadera77 Re: PILNE..... 18.04.04, 19:41
                przez pol nocy i dzisiejszy caly dzien boli mnie podbrzusze... jutro o 12.00
                ide na ktg. zobaczymy czy cos sie ruszylo czy nie... A tak w ogole to
                odechcialo mi sie na razie rodzic, bo 20.04 urodzil sie Adolf Hitler, a 21.04
                Stalin smile))))))))
                • joasiiik25 Re: nadal spokoj:) 19.04.04, 10:40
                  witam...u mnie nadal spokoj nic sie nie dzieje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka