Dodaj do ulubionych

wątróbka w ciązy? można?

19.04.04, 18:23
Słyszałam (i czytałam w poradnikach), że w ciąży nie powinno się jeść
wątróbki (a po pierwsze mam strzaszną na nią ochotę, po drugie ma dużo
żelaza, a mi trochę go brakuje).
Z kolei mojej koleżance lekarka zaleciła właśnie wątróbkę.
To mi się wzajemnie wyklucza. To jak to z tą wątróbką jest, coś wiecie?
Weronka 2w1

P.S. Widziałam dziś moje Maleństwo (9 tydz.) - śliczne!
Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamy smile)
Obserwuj wątek
    • innanna Re: wątróbka w ciązy? można? 19.04.04, 18:26
      podobno nie powinno się przesadzac z wątróbką ze względu na duzą zawartość
      witaminy A która pododnie jak inne wit rozpuszczalne w tłuszczach może byc
      przedawkowana, jeżeli nie zazywasz preparatów z duza wit a to jedz na zdrowie
      bo faktycznie jest zdrowa i dość lekkostrawna smacznego
      • weronka73 Re: wątróbka w ciązy? można? 19.04.04, 18:31
        hurraaaa!!!!
        dzieki. to sobie dzisiaj skubnę trochę.
        Pozdrawiam
        W.
    • gacka Re: wątróbka w ciązy? można? 19.04.04, 23:08
      Ja co prawda nie miałam problemów z niedoborem żelaza (myślę, że to dlatego, iż
      łykałm przez całą ciążę Elevit), ale wątróbkę jadałam średnio 1 x na 2
      tygodnie. Z tym, że ja kupowałam wątróbkę drobiową. Ona nie ma tyle szkodliwych
      substancji co wieprzowa, bo kurki żyją krócej i dlatego w ich wątrobie nie
      zdążą się odłożyć szkodliwości. Polecam drobiową - szybciej się ją przygotowuje
      i jest na pewno wskazana.

      Duża buźka

      Gacka i Julka
    • dag_red Re: wątróbka w ciązy? można? 20.04.04, 08:47
      Co do watrobki, to najsmaczniejsza (rowniez najdrozsza) jest watrobka cieleca.
      Jest mieciutka i delikatna, a w smaku lepsza od drobiowej. niestety nie wszedzie
      ja mozna dostac smile
      No i cielatka tez sa mlode wiec watrobki maja w dobrym stanie... smile
      Ja tez jadam watrobke od czasu do czasu podczas ciazy, no i szpinak po wlosku z
      zoltym serkiem i makaronem. PYCHOTA!!!
      Pozdrawiam
      Daga
    • wielkiblekit Re: wątróbka w ciązy? można? 20.04.04, 10:20
      A ja natomoas czytalam zeby unikac watrobki w I trymestrze w kolejnych jest
      nawet zalecanasmile)
      • volpe Re: wątróbka w ciązy? można? 20.04.04, 12:17
        hej dziewczyny!
        bylam wczoraj na mojej drugiej wizycie u gina i widzialam moja kruszynke
        machajaca do mnie raczkami i nozkami!!!! smile
        Wracajac do tematu, to spytalam sie wczoraj lekarza wlasnie o watrobke -
        odpowiedzial, ze jak najbardziej mozna jesc (zawiera b.duzo cennego zelaza) ale
        z umiarem no i byle nie surowa!.
        pozdrawiam pa pa
    • mim_bla Re: wątróbka w ciązy? można? 20.04.04, 14:02
      ja raczej zewsząd słyszałam o ołowiu i innych świństwach, które odkładają się w
      wątrobie. Braki żelaza można uzupelniać równie dobrze zieleniną - pietruszką
      albo rzeżuchą (właśnie zrobilam zapasy, bo po swietach pewnie znika ze
      sklepów). Pozdrawiam
    • sonnja1 Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 09:48
      Nie, absolutnie nie wolno jesc.
      Owszem, watrobka ma dobroczynne zelazo ale ma tez duze ilosci wit. A, tak
      duze , ze ta ilosc moze zaszkodzic dziecku.
      • czarodziejski_dywan Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 09:52
        sonnja1 napisała:

        > Nie, absolutnie nie wolno jesc.
        > Owszem, watrobka ma dobroczynne zelazo ale ma tez duze ilosci wit. A, tak
        > duze , ze ta ilosc moze zaszkodzic dziecku.
      • czarodziejski_dywan Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 09:56
        Jak ja uwielbiam takie posty, ech, dziewczyny! Opanujcie się!!!

        Wątróbkę można, ale w bardzo ograniczonych ilościach, np. mały kawałek raz na
        kilka (powiedzmy 6) tygodni. Dotyczy to także wszystkiego, co zawiera wątróbkę,
        np. pasztetów, ale tutaj ograniczenie jest mniej rygorystyczne, jedna kanapka z
        pasztetem dziennie nie zaszkodzi. Najlepiej też unikać preparatów witaminowych
        z witaminą A, bo to o zawartość/nadmiar tej witaminy w wątróbce chodzi, a nie o
        odkładanie się ołowiu i innych świństw (tego nie unikniemy).
        Także smacznego, skubanie nikomu nie zaszkodzi smile
        I wybaczcie, chyba mi się ten post dwa razy wysłał.


        sonnja1 napisała:

        > Nie, absolutnie nie wolno jesc.
        > Owszem, watrobka ma dobroczynne zelazo ale ma tez duze ilosci wit. A, tak
        > duze , ze ta ilosc moze zaszkodzic dziecku.
        • sonnja1 Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 10:04
          "opanujcie sie"?
          hm, pozwol ze dodam jeden szczegol. Jak zauwazylam w Polsce lekarze zalecaja
          jedzenie watrobki. Ja mieszkam za granica i tutaj lekarze jej ZABRANIAJA.
          Lekarze, polozne, wszelkiej masci poradniki. Naczytalam sie juz mnostwo
          literatury na temat jedzenia i wszedzie jest wyraznie napisane iz watrobki nie
          wolno jesc. Dodam moze jeszcze ze mieszkam w Szwecji, a jak moze sie
          orientujesz (lub moze nie) opieka zdrowotna w tym kraju jest daleko bardziej
          zaawansowana niz w Polsce.
          Prosze bardzo, jedz sobie watrobke.
          Ja bardziej ufam szwedzkim lekarzom niz polskim.
          • magdzik222 Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 10:37
            Ja mieszkam w Holandii - jak sie zapewne orientujesz, tutaj ze sluzba zdrowia
            tez nie ejst najgorzej. I nikt nie bije na alarm na dzwiek slowa "watrobka".
            Raczej zaleca sie zdrowy rozsadek i nie przesadzanie z jej iloscia i czestoscia
            spozywania. A na marginesie dodam, ze bardziej boje sie holenderskiej watrobki
            niz polskiej. Wiec tutaj jejm niezmiernie rzadko, a pewnie w PL czesciej bym
            sobie na nia pozwolila. Moze metody tuczu zwierzat w Szwecji sa odpowiedzialne
            za to, ze lekarza zabraniaja watrobki w ciazy? Strzelam w ciemno, bo nic na ten
            temat nie wiem.
            • czarodziejski_dywan Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 20:21
              Magdziku,
              pozdrawiam z Hagi smile, gdzie niedouczeni lekarze zmuszają biedne ciężarne do
              jedzenia paskudnej wątróbki, a fu!
          • magdzik222 Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 10:42
            W kwestii zaufania polskiem i szwedzkim lekarzom...
            Od wielu, wielu lat Szwecja prowadzi program, w ramach ktorego sciaga do
            Szwecji polskich lekarzy - gwarantujac im prace, mieszkanie, pakiet socjalny
            dla nich i ich rodzin. Warunkiem jest ukonczenie kursu jezykowego, ktory
            organizuje i oplaca rowniez Szwecja. Mysle wiec, ze nie ma przepasci pomiedzy
            tym co maja w glowach polscy i szweccy lekarze - roznice sa, ale w dostepie do
            sprzetu, badan diagnostycznych, czasie oczekiwania na zabiegi... Dlaczego wiec
            sluchac lekarzy Szwedow a Polakow nie? Nie bardzo rozumiem ten Twoj argument...
            • sonnja1 Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 13:32
              Fakt, jest tu zapotrzebowanie na lekarzy, bo tu jest ich za malo, podobnie jak
              pielegniarek . Ale z faktu iz jest za malo lekarzy nie wynika ze ci ktorzy sa,
              sie myla, prawda? Wiec wiazanie ilosci lekarzy z merytorycznym stanem ich
              wiedzy nie ma w ogole sensu.
              To co chcialam podkreslic, to jest wlasnie stan wiedzy i zaawansowanie
              medycyny. Wybacz, ale tutaj w srodowiskach lekarskich ogolnie uwaza sie -
              nazwijmy to - kondycje medyczna w Polsce - za zacofana.
              Mieszkalam w polsce przez X lat, wiec wiem jak u nas jest. Dlatego nadal
              twierdze, wieksze zaufanie mam do lekarzy szwedzkich niz do polskich.

              A odnosnie jeszcze tej nieszczesnej watrobki. W broszurce, ktora dostalam od
              prowadzacej mnie poloznej, mam bardzo wyrazna rozpiske artykulow ktore mozna
              jesc czesto, czasami i NIGDY. Watrobka jest w rownym stopniu zakazana co np.
              surowe mieso czy plesniowe sery.
              • magdzik222 Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 18:30
                Nie wiaze ilosci lekarzy z merytorycznymi podstawami ich pracy czy ogolniej -
                wiedzy. Wydaje mi sie natomiast, ze skoro podejmowane przez rzad Szwecji sa
                dzialania majace na celu sciagnecie tam polskich lekarzy, to poziom ich wiedzy
                i umiejetnosci nie odbiega od poziomu ich szwedzkich kolegow. W przeciwnym
                razie albo by sobie Szwecja szukala gdzie indziej lepszego "materialu" na
                pracownikow sluzby zdrowia, albo ci polscy lekarze musieliby po przyjezdzie do
                Szwecji ponownie sie szkolic, nie uwazasz? Nie rozumiem wiec dlaczego bardziej
                ufasz lekarzom szwedzkim niz polskim. Szwedzki rzad nie widzi pomiedzy nimi
                roznicy, Ty natomiast tak. Moge wiedziec skad to wynika? Nie twierdze, ze kazdy
                polski lekarz jest super tylko dlatego ze jest Polakiem. Jak w kazdym zawodzie,
                roznie ludzie podchodza do swego zawodu, etc. Uwazam, ze tak samo prawdopodobne
                jest w PL jak i w Szwecji, ze trafisz na bardzo dobrego lekarza, dobrego,
                sredniego albo takiego do kitu. Narodowosc nie ma tutaj nic do rzeczy.
                • sonnja1 Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 19:35
                  Droga Magdziu,
                  dyskusja na temat dlaczego akurat polscy lekarze sa sciagani jest tutaj po
                  prostu bezprzedmiotowa. Nie chce mi sie wdawac w ekonomiczne rozwazania- w
                  skrocie- polskiego lekarza bedzie necic szwedzki zarobek, ale niemieckiego na
                  przyklad lekarza szwedzka pensja nie wzruszy. Ot i cala przyczyna.
                  Co do lekarzy w polsce- jak wspomnialam troche w polsce pomieszkalam i nie raz
                  przyszlo mi walczyc z nieuctwem i ignorancja tak zwanych lekarzy (ha, nie
                  jestem jedyna). Bledne diagnozy, niewlasciwie dobrane leki, makabryczne
                  historie ze szpitali (czy to nie znamienne ze w polsce ludzie panicznie boja
                  sie isc do szpitala na zabieg?), nieskuteczne leczenie itd, to az nadto aby
                  zaufanie stracic.
                  Natomiast dlaczego mysle tu jest inaczej? Nie wiem czy wiesz, ale to wlasnie
                  Szwedzi czesto sa prekursorami nowych metod leczenia, przykladowo w walce z
                  rakiem. Po prostu szwedzka mysl medyczna w ogolnym zarysie wyprzedza polska.

                  A co do kwestii czy polscy lekarze beda musieli byc przeszkoleni tu na nowo?
                  Nie znam szczegolow w tej kwestii, ale za to wiem na pewno, ze na przyklad
                  dyplom pielegniarki musi tu zostac poprzedzony "szwedzkim" szkoleniem. Jesli do
                  pielegniarek przyklada sie takie surowe miary to mozna sie spodziewac ze tym
                  bardziej do lekarzy.
                  • magdzik222 Re: wątróbka w ciązy? można? 04.05.04, 19:52
                    Masz racje - ta cala dyskusja jest przedmiotowa. Zwlaszcza, ze nie uda sie
                    pewnie zadnej z nas przekonac do zdania tej drugiej. Przykro mi tylko, ze masz
                    taka opinie o polskich lekarzach. Ja mieszkalam w PL ponad 20 lat (niedlugo
                    zreszta tam wroce) i spotkalam zarowno dobrych jak i zlych lekarzy. Tak samo
                    jak milam swietnych nauczycieli i wykladowcow, a obok nich kompletne zera. W
                    polskiej medycynie tez wiele sie dzieje, problem w tym ze na wprowadzanie wielu
                    nowosci nie stac Polski jako kraju. Naklady na B&R tez pozostawiaja wiele do
                    zyczenia. Powiem Ci jednak, ze wielu moich holenderskich znajomych jezdzi do
                    PL ... do dentysty. Prywatne gabinety w Poznaniu oferuja duzo wyzszy poziom
                    swiadczen niz gabinety, do ktorych masz prawo pojsc tutaj placac ubezpieczenie.
                    A sprzet nie odbiega od stosowanego tutaj a czesto jest lepszy. Mysle ze jesli
                    renomowany polski lekarz ginekolog mowi, ze w ciazy watrobke nalezy ograniczac
                    a ni zakazuje jej, to mam prawo mu wierzyc.
                    • magdzik222 Re: wątróbka w ciązy? można? 04.05.04, 19:59
                      Oczywiscie chcialam napisac, ze dyskusja jest bezprzedmiotowa a nie
                      przedmiotowa - sorki za blad.
                      A swoja droga szkoda, ze na tym forum nie mozna edytowac wyslanych przez siebie
                      wiadomosci...
                      Pozdrowka
                    • sonnja1 Re: wątróbka w ciązy? można? 04.05.04, 20:11
                      hej,
                      faktycznie, zeszlysmy z tematu nieszczesnej watrobki na dyskusje o stanie
                      ochrony zdrowia smile, jako ciekawostke podam Ci, iz ja tez jezdze do Polski do
                      dentysty (ale tylko oczywiscie do mojego znanego i sprawdzonego dentysty)
                      poniewaz roznica w cenie uslug jest po prostu nie do pomyslenia.

                      Oczywiscie ze masz prawo i powinnas wierzyc dobremu, renomowanemu lekarzowi.
                      Ale wroc na chwilke do zapytania zalozycielki tego tematu : jeden lekarz
                      wyklucza watrobke, drugi zaleca. Cudow nie ma, jeden z nich jest w bledzie.
                      Pytanie: ktory?
                      Nooooo, jesli o mnie chodzi to nie bede eksperymentowac na moim dziecku i -dla
                      spokoju sumienia- nie jem tego co do czego mam chocby cien watpliwosci.
                      pozdrawiam
    • betty761 Re: wątróbka w ciązy? można? 03.05.04, 10:12
      można ale bez przesadyzmu
      ja jadłam wątróbkę 2 może 3 razy na całą ciążę, jak miałam tak
      zwanego 'pypcia', teraz już mnie nie ciągnie do wątróbki wink co innego
      słodycze, zaczynam podejrzewać że jestem od nich uzależniona wink))

      pozdrawiam i powodzenia
      beata i 37 tyg. maluszek
      • bozen78 Re: wątróbka w ciązy? można? 04.05.04, 16:49
        chodze do polskeigo lekarza (a właściwie doktora). Uważam ,że jest dobry i wie
        co mówi. w 14 tyg spadło mi drastycznie żelazo. zalecił wątróbkę, wołowinkę,
        kaszankę itp. ja wątroby nie lubię, ale zjem i to jutro!! Powiedział tez, że
        jeśc mozna wszystko, ale bez przesady (oczywiśćie wyłączając z tego uzywki i
        surowe mięcho!!!). nawet pozwolił na wyjeździe zjeśc oscypki, które wiadomo, że
        sa robione z mleka niepasteryzowanego. kazał tylko jesc z umiarem....
    • lalibela sonnja1 & magdzik222 04.05.04, 21:34
      dziewczyny,
      z uwaga przeczytalam wasza dyskusje na temat watrobki, lekarzy etc.
      ja mieszkam w UK, jestem w 14 tyg ciazy, i co sie z tym wiaze jestem pod opieka
      tutejszego systemu opieki zdrowotnej,
      gdy przeczytalam o zakazie jedzenia watrobki i serow plesniowych(!)- sonnja1-
      to pobieglam po KSIAZKE, ktora otrzymalam od tutejszej poloznej
      O ZGROZO!!! JEST! NIE dla watrobki i serow plesnoiwych,
      a bedac w Polsce dwa tygodnie temu jednym z moich podstawowych zachcianek
      kulinarnych byla wlasnie watrobka, a calkiem niedawno wraz z mezem odkrylismy
      fantastyczny sklep z francuskimi serami plesniowymi, do tego lyk czerwonego
      wina i zaliczam pelny kulinarno podniebienny odlot,
      jednak dodac musze, ze wcale nie jestem zachwycona angielska opieka zdrowotna,
      w ogole nie czuje zeby ktos sie mna opiekowal lub interesowal
      w koncu to nie ich dziecko,
      jako przyklad dodam, ze bedac w drodze do Polski (doslownie - z plecakiem na
      plecach) znalazlam na schodach recepte na ANTYBIOTYK!!! z powodu rzekomej
      infekcji moczu, leki pobralam z apteki (sa za darmo), ale w Polsce pobieglam
      zaraz do ginekologa i zrobilam badanie moczu jeszcze raz. I co? I nic, nie ma
      infekcji, nie brac antybitykow.
      Dla ciekawosci dodam, ze przepisano mi cefalexin - gdzie ciaza i laktacjia sa
      BEZWZGLEDNYM przeciwskazaniem do brania tego leku (a na penicyliny nie jestem
      uczulona)- bylam wtedy w ok 9-10 tyg ciazy.

      - Na koniec stwierdzam, ze najlepszym lekarzem jest zdrowy rozsadek i intuicja.
      A lekarze nie dziela sie na szwedzkich, niemieckich czy angielskich tylko na
      dobrych i zlych. I tak jest na calym swiecie i nic tego nie zmieni.
      Serdecznie pozdrawiam
      Strasznie sie rozpisalam - przepraszam
      • sonnja1 Re: sonnja1 & magdzik222 05.05.04, 10:23
        Hej!
        Ciesze sie zatem, ze ta dyskusja nie byla bezowocna!
        Rozne kobiety maja rozne podejscia do swojej ciazy- jesli o mnie chodzi, ja
        bardzo panikuje i jesli nie mam ABSOLUTNEJ pewnosci co do jakiegokolwiek
        artykulu spozywczego, na pewno go nie zjem. No ale to ja.

        Natomiast lalibelo, co do intuicji...ja w swoja akurat nie wierze- osobiscie
        nie lubie miesa, unikam miesa, najchetniej bym go wcale ni tknela- a tymczasem
        w ciazy miesko jest niestety niezbedne...podobnie jest z mlekiem- nie cierpie
        mleka, jogurtow, kefirow- a takze powinnam je spozywac. Wiec nie polegam na
        tym, co mi akurat podpowiada moj organizm.

        Pozdrawiam cieplo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka