Dodaj do ulubionych

Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!!

29.04.04, 09:08
Wczoraj byłam u innego lekarza(zmieniłam bo chcę urodzić na Królowej Jadwigi
w Krakowie a ten lekarz tam jest) Boże powiedział mi że mam nadżerkę i
nastraszył mnie że to może być rak.Badań kazł mi zrobić za ponad 300 zł.Po
urodzeniu pierwszego dziecka miałam peknięcie ale małe i na początku II ciąży
byłam juz u lekarza i powiedział mi że tam się nic złego nie dzieje.Jestem
załaman że opo urodzeniu będę miała raka i moje dziecki zostaną same na tym
świecie!!. Przepisał mi także NOSPE i FURAGIN co to wogóle jest i czy to
normalne zeby NOSPE połykać.Czy któras z was rodziła w tej prywatnej klinice
w Krakowie i chodziła do doktora Bałasza.Prosze odpowiezcie coś.
Obserwuj wątek
    • nulka100 Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 09:33
      hej......
      Przede wszystkim nie popadaj w paranoję...Zacznę od nospy, to lek rozkurczowy i
      mnóstwo kobiet w ciązy go zażywa, furagin to lek stosowany przy infekchach
      pęcherza. Sprawa nadżerki...Ja swoją miałam kilka lat, wiedziałam o niej,
      dostawałam jakieś globulki. Kiedyś przez przypadek poszłam do przychodni po
      receptę i natknęłam się na innego lekarza, który powiedział - cytuje - "szkoda
      że Pani za późno przyszła"....Za późno!!!!!!!. Było to w grudniu przed Świętami
      i Sylwestrem. Przeryczałam ten czas....w obawie że umrę, itd.....
      Zrobilismy cytologie, wyszedł 2 stopień (o dziwo!!!!). Znalazłam dobrego
      lekarza, faktycznie moja nadżerka miała średnicę 5 złotówki i była jedną z
      najwiekszych w karierze tegoż lekarza. Umówiłam się na jej wymrażanie
      (bezbolesne zupełnie).....i od 3 lat mam spokój.
      Tak więc nie ma powodu do niepokoju. NIE UMRZESZ!!!!!!!! Nie dorabiaj
      niepotrzebnie ideologii, bo nie ma powodu. Spokojnie poczekaj do rozwiązania, a
      jak bedziesz mieć juz dzidziusia w domku to zajmiesz się tą nadżerką...Uwierz
      ze za czas jakis będziesz się z tego śmiała. Teraz zaś radzę zmienić lekarza,
      bo moim zdaniem nieco przesadził z diagnozą (nie posiadając wyników badań).
      Pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie
      Anna
    • mada06 Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 09:36
      hej!!
      nospe przepisał ci rozkurczowo a furagin przepisywany jest przy infekcjach dróg
      moczowych (łykałam i to i to przy zapaleniu pęcherza). nie wiem czy tobie też
      coś wyszło w moczu nie tak?? (nie pytałaś go dlaczego ci przepisuje te
      lekarstwa??). co do kliniki na Królowej Jadwigi to nie słyszałam o niej zbyt
      wiele dobrych opinii, mój lekarz kiedy zapytałąm go gdzie mam rodzić powiedział
      że odradza mi zdecydowanie własnie tą klinikę (i nie tylko od niego słyszałam
      negatywne opinie). oczywiście jeżeli poród przebiega bez komplikacji i z
      dzidzią wszystko jest dobrze - to ok. natomiast nie mają oni tam specjalistów i
      sprzętu na wypadek gdyby coś było z maluszkiem nie tak. 2 lata temu rodziła tam
      moja koleżanka i jej synek o mało co nie przypłacił tego życiem - na sygnale
      przewozili go do prokocimia (druga koleżanka była zadowolona z pobytu w tej
      klinice - ale i ona i córcia czuły się świetnie po porodzie - nie było
      komplikacji). ja cię nie straszę - to twój wybór ale poytaj jeszcze o tą
      klinikę w gronie lekarzy.
      pozdrawiam magda
    • marzek2 Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 09:47
      Twój lekarz (czy Pan Bałasz?) stosuje zasadę informowania o wszystkich możliwych
      zagrożeniach. Mam koleżankę, która też do niego chodzi teraz w ciąży i prawie po
      każdej wizycie u niego jest zdenerwowana czy z dzidzią wszystko ok. Słyszałam
      też o tym, że "karze" robić wiele badań, tymczasem nie wszytkie są obowiązkowe i
      konieczne! Jeśli ma na Ciebie taki wpływ, może lepiej jednak zmienić lekarza? Co
      do samej kliniki, ja tam rodziłam drugie dziecko miałam cc i byłam zadowolona
      (rodziłam ze swoją lekarką, która tam przyjechała). Ale wiem, że opinie są bardz
      o różne. Jeśli coś jest nie tak, oni trochę się boją przyjmować trudniejsze
      porody. Choć faktem jest też, że jeśli chodziłabyć do Bałasza, miałabyś tam
      "chody" i pewnie dobrze by się Tobą zajęli. Na razie uspokój się i zastanów, czy
      faktycznie chcesz do niego chodzić. Co do przepisanych Ci leków, działają tak,
      jak pisały dziewczyny, nic w nich strasznego, jeśli masz wątpliwości zapytaj po
      prostu, dlaczego masz je zażywać. Głowa do góry!!!
    • praxi Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 09:50
      Biorę Nospę na rozkurczenie macicy. I czuję się po niej wyjątkowo dobrze. Wiele
      kobiet to bierze i nic się złego nie dzieje! Czasem trzeba pomóc naturze!
      Co do nadżerki, to trudno - jest. Wyleczysz po porodzie. Nie myśl o najgorszym!
      Lekarze często mówią różne rzeczy, a potem odwołują. Nie masz wyników badań,
      więc takie wróżenie z fusów, to głupota!
      Co do kliniki to też radzę zmienić na duży szpital, w którym jest zespół
      lekarzy z doświadczeniem i różnoraki sprzęt do ratowania życia. Jeśli możesz
      zapewnić sobie i dzidziusiowi największy komfort, to zrób to!
      Kochana, nie panikuj, bo jeszcze nie stało się nic złego! I nie stanie! Wierzę,
      że ta "diagnoza" lekarska, to tylko przypuszczenia, bo najważniejsze są wyniki!
      Trzymam cię mocno i całuję!!!!
    • malgosik77 Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 09:50
      Hej, ja w sprawie nadżerki. Lekarz powiedział mi o niej gdy miałam 17 lat.
      Bardzo szanowany lekarz tak mnie nastraszył, że myslałam, że umrę z rozpaczy a
      nie nawet na tego raka którym mnie postraszył. Poleciałam na cytologie- II
      grupa, czyli norma (rzadko kto ma I grupę). Oczywiście gin zachęcał do
      wypalania, bo jak nie to będzie tragedia. Polecał nawet specjalistyczną klinikę
      w drugiej części Polski (!!), gdzie zrobią mi to najlepiej (pewnie miał tam
      jakieś udziały). W końcu zmieniłam gina, u tej lekarki jestem do teraz.
      Obejrzała nadżerkę, stwierdziła, że przypalimy ją chemicznie, bo nie ma sensu
      jej wypalać przed planowanymi ciążami (jest ryzyko niewydolności szyjki macicy
      po takim zabiegu). Cytologie mam ładne, a minęło już pare lat. Teraz jestem w
      ciąży i pewnie zdecyduję się potem i na drugie dziecko. Po porodach pewnie też
      wymrożę lub wypalę nadżerkę- nieleczona rzeczywiście może przerodzić się w
      raka, ale jeśli jestes pod kontrolą systematyczną to nie martw się aż tak. No i
      nie myśl, że umrzesz, ten lekarz jest niepoważny, więc może lepiej go zmień.
      Nie jestem z Krakowa, więc nie moge nic o nim powiedzieć, ale patrząć po sobie
      wiem, że "autorytet" nie zawsze oznacza fachowość i dobre podejście do
      pacjenta. Trzymaj się, wszystko będzie ok... No ale kasę kazał Ci wyrzucić
      niezłą. Co to za badania?
      Co do Nospy i Furaginu to koleżanka w poście powyżej Ci odpowiedziała, dodam,
      że Nospę zaleca się w ciąży jako lek rozkurczowy, a Furagin musiał Ci przepisać
      chyba na zapalenie dróg moczowych, mówiłaś mu, że Cię boli pęcherz? Może to też
      jego nadgorliwość?
      Pozdrawiam
      Małgosia
    • szemesz3 Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 09:58
      ZMIEŃ LEKARZA! Lekarz, który bez potwierdzenia w badaniach straszy rakiem
      kobietę spodziewającą się dziecka, szkodzi zarówno matce jak i dziecku.
      W pierwszej ciąży zrobiła mi się nadżerka, nikt nie robił z tego problemu, pół
      roku po urodzeniu dziecka nie było po niej śladu.
      Ciesz się swoim stanem, rosnącym w brzuszku bobaskiem i niczym się nie
      przejmuj.
      • arras-k Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 11:09
        szemesz3 napisała:

        > ZMIEŃ LEKARZA! Lekarz, który bez potwierdzenia w badaniach straszy rakiem
        > kobietę spodziewającą się dziecka, szkodzi zarówno matce jak i dziecku.

        Zawsze chcemy, by lekarz był z nami szczery i informował nas o wszystkim.
        Jednak jak już sie taki pojawi to mamy go zmieniać?
        Prawdą jednak jest, ze lekarz nie powinien straszyć kobiety rakiem, gdy nie ma
        potwierdzenia! Uważam, ze powinnaś zrobić sobie przede wszystkim cytologię.
        Wiele kobiet ma nadżerki i II grupę (czyli dobrą) cytologii. Ja mam podobno
        nadżerkę wrodzoną (ektopie). Lekarz powiedział, ze sie z nią urodziłam i mam
        sie nią w ogóle nie martwić, bo podobno b. dużo kobiet taką ma.Jednak wcześniej
        chodziłam do innego lekarza i on mówił trochę inaczej, ze to zwykła nadżerka i
        trzeba ja usunąć. Przez rok brałam codziennie tabletki dopochwowe, (bo ze wzgl.
        na to że nie rodziłam nie mogłam mieć jej wypalanej) jednak one niewiele
        pomagały, więc lekarz zapropował mi inną metodę usunięcia jej, bardzo kosztowną
        i podobno skuteczną. Zdecydowałam się, jednak to było tylko wyrzucenie
        pieniedzy w błoto, bo jak miałam nadżerkę tak mam ja do dziś (mineło od tego
        czasu ok 6 lat) Jej wielkośc nie uległa zmianie i cytologia cały czas jest
        dobra. Ja natomiast zmieniłam lekarza, a ten cały czas obstaje przy swoim
        zdaniu, że to ektopia - nadżerka wrodzona i mam sie nią nie martwić.Moze i ty
        poradź sie innego lekarza, bo jak widać każdy mówi co innego.
    • marysia133 Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 11:05
      Jolu, nie zawsze trzeba sobie zbyt dosłownie brac do serca to co mówi lekarz.
      Ja jestem teraz w 34 tygodniu ale pamiętam co przeszłam na początku. lekarz
      wykrył kilka guzków w piersi i wysłał mnie na biopsję. Z dwóch wynik wyszedł:
      łagodny a z trzeciego nieokreślony i też diagnoza, może to być rak a jak
      jeszcze nie jest to sie może w niego zamienić. Boże, co ja przeżywałam.... w
      piątym miesiącu skierowali mnie na operację: bo nie można czekać !!! I ja w tej
      ciąży, zestresowana poszłam dziada wyciąć. Jeszcze na dobę przed widziałam
      siebie umarłą i dziecko bez opieki, maleńkie. Wycięli i okazało się, że to było
      praktycznie nic. Najprostsza odmiana zmiany łagodnej. Inny lekarz mi
      wytłumaczył, że ciąża często daje zaciemniony wynik. Ja wiem, że z nadżerką to
      może niewiele ma wspólnego ale samo mówienie komuś, że ma raka a już kobiecie w
      ciąży to niezbyt mądre działanie. Wcale się tak tym nie przejmuj. lekarze
      czasem tak piperzą bezsensu żeby sobie pogadać.
    • isia_50 Re: Płakać mi się chce!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 11:47
      Poszłam do lekarza z infekcją, podczas badania okazało się, że mam dużą
      nadżerkę (wielkości 2 złotówki), postraszył mnie rakiem podobnie jak Ciebie (z
      tym, że nie byłam wtedy w ciąży), przy okazji lekarz zrobił USG "bo coś mu się
      nie podobało", w czasie USG stwierdził, że mam za dużą macicę i będę na pewno
      miała problemy z zajściem w ciążę, dał adres gabinetu prywatnego. Wyszłam od
      niego wystraszona i przygnębiona. Byłam wtedy od 6 tygodni mężatką, dziecko
      planowaliśmy począć za rok, a tu taka wizja.
      W celu zwalczenia infekcji kazał mi się kąpać w Tantum Rose. Nie zrobił mi
      cytologii, ani nie powiedział, że jest konieczna!
      Zrobiłam wywiad, zmieniłam lekarza, na poleconego przez kilka dziewczyn.
      I po pierwsze:
      - lekarz zaczął od wyleczenia zakażenia grzybicznego Nystatyną (Tantum Rose na
      pewno by nie pomogło)
      - za 10 dni miałam już robioną cytologię. Wynik II gr.
      - tuż po najbliższej miesiączce umówiłam się na wypalanie nadźerki. Zabieg
      trwał 20 minut w znieczuleniu miejscowym, nic nie czułam, wróciliśmy do domu,
      po miesiącu kontrola - zero śladu na szyjce macicy
      - co do wielkości macicy, lekarz zrobił duże oczy i nie widział, żadnych
      odchyłek od normy, zarówno w poprzednim USG jak i w robionym przez niego,
      - po roku (czyli dokładnie wtedy kiedy zaplanowałam, no z poślizgiem 2
      miesięcy) zaszłam w ciążę
      - urodziłam 4 lata temu śliczną córeczkę
      - na kontroli po 6 tygodniach od porodu okazało się, że znów mam nadżerkę wynik
      uszkodzenia szyjki po porodzie, ale lekarz powiedział, że często się to zdarza,
      nie można było zrobić cytologii, gdyż mój organizm jeszcze nie wrócił do normy
      po porodzie,
      - po 3 miesiącach od porodu nadżerka sama zniknęła, bez śladu.

      Głowa do góry, zrób cytologię, pewnie będziesz miała grupę II jak większość
      kobiet i wyleczysz ją po porodzie.
      I radziłabym znaleźć bardziej zrównoważonego lekarza, a nie takiego, który
      straszy na wyrost, bez badań, bo przez tego pewnie jeszcze nie jedną czarną
      wizję usłyszysz niekoniecznie zgodną ze stanem Twojego zdrowia.
      Pozdrawiam
      Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka