Dodaj do ulubionych

Krwiak w ciąży - bardzo się martwię

01.04.11, 11:59
Jestem w 7,5tc. W poniedziałek dostałam krwawienia, pojechałam na wizytę do lekarza, okazało się że jest krwiak. Zarodek się rozwoja, serce bije, no ale ten krwiak...
Lekarz bardzo uspokajał, kazał lerzeć do soboty, dał leki podczymujące ciąże.

Bardzo się martwię, naczyałam się na internecie dużo negatwynych opowieści... ech po co tam w ogóle zaglądałam.
Wizyta kontrolna w czwartek. Krwawienie ustało od razu w poniedziałek, teraz jest lekkie brudzenie, ale lekarz stwierdził że tak może jeszcze być przez jakiś czas.

Niby czytałam, że zdarza się to 20% kobietom w ciąży, ale jakby nie patrzeć na to to jednak jest to duże zagrożenie dla samej ciąży.
Miała może któraś z Was krwiaka, a mimo to wszystko skończyło się dobrze?
Obserwuj wątek
    • kotkowa Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 01.04.11, 12:14
      Osobiście nie miałam, ale 2 moje koleżanki miały, a na forum są setki takich przypadków i naprawdę większość kończy się dobrze. Trzeba leżeć i się oszczędzać, najczęściej krwiaki się wchłaniają i wszystko jest dobrze. Powodzenia!
      • od.czasu.do.czasu Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 02.04.11, 16:25
        Miałam i się wchłoną.
    • bezak25 Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 01.04.11, 12:37
      tak, miałam w II ciąży. Od ok. 11tc do 22tc trwała moja przygoda z krwiakiem i jego wchłanianiem. Leżałam plackiem przez ten czas ( z tego 3 tygodnie w szpitalu), urodziłam zdrową córkę w 38tc.
      Wrzuć w wyszukiwarkę, znajdziesz wątki z zeszłego roku.
      Nie martw się na zapas, trzymam kciuki.
    • wiki11110 Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 01.04.11, 13:21
      Żona mojego szwagra zaczęła krwawić w 8tc. Po konsultacji z lekarzem i po USG okazało się, że ma krwiaka. Dostała Duphaston i Luteine dopochwowo i zalecenie maxymalnego oszczędzania się (ale nie leżenie plackiem 24H/dobę). Po 3ech tyg. wizyta kontrolna i diagnoza: krwiak bardzo ładnie się wchłania - odstawiamy Duphaston, nadal oszczędny tryb życia. Kolejną wizytę ma za ponad tydzień. Dodam, że maleństwo rozwija się jak należy smile. Życzę duuużo zdrówka i jak najmniej nerw.
      • adrianka124 Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 01.04.11, 15:38
        Miałam krwiaka w 8 tc. Brałam duphaston 3 razy dziennie i leżałam w łóżku (wstawanie wyłącznie do toalety). Wchłonął sie po dwóch tygodniach. Obecnie jestem w 35 tc i wszystko jest w porządku.
    • agrafa83 Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 01.04.11, 17:54
      Ja też miałam krwiaka, z plamieniem w 7 i 10 tyg (tu szpital na 3 dni i luteina). Reszta ciąży na zwolnieniu i luteinie, a Jaga ma dziś 5 m-cy skończone, więc jak widać, nie jest tak źle.

      Trzymamy kciuki.
      • batutka Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 01.04.11, 18:01
        wypisz, wymaluj - miałam to samo w 7tc: krwawienie i krwiak
        leżałam z miesiąc, dwa (ale nie plackiem - po prostu musiałam odpoczywać i nie męczyć się)
        krwiak się wchłonął i teraz córka ma prawie 4 lata smile
        w drugiej ciąży miałam to samo: krwiak (ale nie miałam krwawienia): niestety nie mogłam odpoczywać i leżeć, bo miałam już jedno małe dziecko - ale mimo tego ciąża przebiegała bezproblemowo i dziś druga córka ma ponad 2 lata smile
    • pumeczka Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 02.04.11, 08:01
      wiadomo taka wiadomość bardzo niepokoi, nas przyszłe mamy
      miałam tę nieszczęsną przypadłość w pierwszej ciąży, na samym początku było to plamienie, ginka myślała, że to przez zbyt małą ilość hormonów, wiec od razy byłam szprycowana sztucznymi,
      potem miało być pierwsze usg , na które nie dojechałam, bo dostałam mega krwotoku, byłam przerażona, myślałam że to już koniec małego płodziaka, spędziłam miesiąc w szpitalach,
      u mnie krwiak się wydalał na zewnątrz, nie wchłaniał
      wszystko skończyło się zejściem krwiaka (leżenie, zastrzyki, tabletki)
      maluch urodził sie cały i zdrów smile
      każdej mamie życzę takiego zakończenia po trudnych początkach smile

      • asta79 [...] 02.04.11, 10:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • beauty_siuwa Re: Do pumeczka! 02.04.11, 14:34
          hey.
          Ja też miałam krwiaka. W 12 tc dostałam krwotoku. Krwawilam do ok. 19 tc. Było to bardziej brazowe plamienie chociaz czasami mialam wrazenie ze jest bardziej czerwone niz brazowe, a do tego wydalalam skrzepy krwi. Najwieksze plamienie mialam rano i wieczorami. W domu 2,5 latek a ja nic nie moglam robic bo co sie bardziej pokrecilam po domu to krwawienie sie nasilalo. Nie lezalam plackiem ale wieksza czesc dnia przesiedzialam. Dzis jestem 22/23 tc i powoli wracam do zycia chociaz ja mam nisko lozysko wiec dalej ciaza jest zagrozona. Nie dzwigam, nie wychodze na spacer z dzieckiem (mam jak najmniej spacerowac ale to ze wzg na lozysko) ale za to sama juz gotuje obiady smile , "omiotne" mieszkanie itp. Dalej jestem zdana na innych no ale jeszcze tylko pare m-cy. Wiem co czujesz bo ja tez plakalam prawie codziennie i strasznie sie balam. Badz dobrej mysli, pozdrawiam.
          • asta79 [...] 02.04.11, 16:44
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kasiak37 asta79 zajrzyj do watku na szpilce 13.04.11, 22:35
          dot.sygnaturek.W skrocie mowi o tym moja sygnaturkawink
    • moonlight75 Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 02.04.11, 16:17
      Trochę zmartwiłam się czytając Wasze posty.Ja też 3 tyg.temu będąc w 7,5 tyg. dostałam krwawienia .Pomyślałam ze już po wszystkim. Pojechaliśmy z mężem do szpitala. Pani doktor zrobiła USG.Okazało się, ze ciąża jest nadal,żywa plus krwiak jako dodatek.Chciała mnie zatrzymać w szpitalu ale ja niestety nie mam takiej możliwości ( dwie córeczki w domu ).Kazała leżeć , na co też nie mam możliwości - przyprowadzanie z przedszkola, spacery, zakupy , pies sad.Dostałam duphaston dwa razy dziennie. Po tygodniu kiedy to utrzymywało się plamienie ( nie krwawienie) ciąża nadal żywa, krwiak dalej obecny sad.Pani doktor uspokajała ,że to się zdarza a krwiak się wchłonie.kazała się oszczędzać , " polegiwać". Ale ja naprawdę nie mam na to możliwości. I tym się martwięsad USG ( genetyczne) mam dopiero za 2,5 tyg.
      • wuika Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 02.04.11, 17:22
        Nie masz możliwości załatwienia sobie jakiejś pomocy choćby na dwa tygodnie? Takie nie forsowanie się naprawdę jest potrzebne.
      • magdalenawozniak5 Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 16.07.11, 16:19
        dziewczyny pomużcie niewiem co mam robic jestem w 18tc i mam krwiaka zaraz przy ujściu byłam w szpitalu bo krwawiłam po 4 dniach wypisali mnie do domu kazali odpoczywac i przyjmowac duphaston 3 razy dzienie i nospe po 2 tyg kontrola krwiak dalej sie utrzymuje mam brazowe upławy i sie martwie czy dotrwam do końca ciązy bo mam 3 letniego synka fakt rodzina mi pomaga ale musze czasami się z nim pobawic czy isc na plac zabaw dlatego prosze o pomoc
    • klarasz Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 02.04.11, 21:32
      Miałam dużego krwiaka od ok 6 tyg do 20 tyg. Zmierzony w 12 tyg miał 6,5/3,5 cm. Plamiłam tylko w 6 tyg, dostałam dużo leków i nakaz BARDZO oszczędnego trybu życia. Początkowo leżałam przez 1,5 miecha bo hormony tak mnie rozwaliły, że nie miałam siły pójść do wc. Ale potem już było lepiej. W 20 tyg na usg - ZERO krwiaka - wchłonął się smile Aktualnie 27 tyg się kończy, żadnych plamień ani nic i oby tak do końca wink czego i tobie życzę.
      • iskierka4 Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 03.04.11, 17:16
        Ja mialam krwiaka od 7 tyg do 9 tc. Krwawiłam 2 tygodnie, bardzo mocno. Chodziłam z podpaskami, w nocy byl taki ból że myślałam ze tak pewnie boli porod. Krwiak zrobił sie przy kosmówce. Po 3 tyg wchlonął sie całkowicie. Maluchy rosna, serduszka biją i jest ok smile Ale wtedy leżałam plackiem az do 12 tc. Uważaj na siebie i bardzo sie oszczedzaj. Na pewno wszystko bedzie dobrze smile
        • mama_vinca Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 04.04.11, 11:23
          Tez mialam krwiaka w 6tym tyg. Wchlonal sie i wszytsko jest dobrze. Ja mieszkam w UK i tutaj lekarz powiedzial zeby sie zupelnie tym nie przejmowac, ze wiele kobiet ma krawiaki we wczesnej ciazy, nie dostalam zednych lekow.
          • uffa1 Re: Krwiak w ciąży - bardzo się martwię 04.04.11, 14:21
            No właśnie...
            Moja przyjaciółka, która mieszka w Szwajcarii, pytała swojego lekarza ginekologa co robią w takim przypadku. Stwierdził, że nic. Krwiak się wchłonie lub wydali i tyle. Nie dostaje się żadnych leków, ani zwolnienia z pracy.
            Sama bardzo długo mieszkałam w Szwajcarii, tam urodziłam dwoje dzieci, i faktycznie zauważyłam trochę odmienne podejście do prowadzenia ciąży, ale nie wydawało mi się ono aż tak różne.

            Teraz się zastanawiam, czy tam to bagatelizują czy w Polsce za bardzo się przejmują czymś, na co się nie ma wpływu??
    • uffa1 Krwiaka już nie ma :) 07.04.11, 22:31
      Jestem po wizycie, na szczęście po krwiaku nie ma już śladu, zatem mogę wracać do żywych smile. Ufff, ale mi ulżyło. Ciąża rozwija się dobrze.
      • mama_vinca Re: Krwiaka już nie ma :) 08.04.11, 09:35
        No wiedzisz, supersmile Nie taki diabel straszny jak go malujawink
        • iskierka4 Re: Krwiaka już nie ma :) 13.04.11, 21:51
          Bardzo sie cieszę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka