trzymajcie kciuki dziewczyny
dostałam jakiegoś brudzenia dziwnego... czekam na męża, bo jak na złość jest poza miastem na mszy na Jamnej, jego rodzice też... telefony wyłączyli

spakowałam torbę i leżę, narazie spokój ale jak znowu coś poleci to biorę taksę i jadę...
jeśli do wieczora się nie odezwę to znaczy, że mnie położyli...