Dodaj do ulubionych

tarczyca badania

29.07.11, 17:25
Zauwazyłam, że gro kobiet nie dostaje od swoich dr zalecenia do spr TSH -głupie, niedrogie badanie a tyle może w sumie wnieść. Dziewczyny/panie spr to sobie przed i w czasie ciązy. Dobrze by było aby z ft4 i TSH w normie to nie znaczy, że jest ok.
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: tarczyca badania 29.07.11, 18:09
      Uważaj bo zaraz Ci się oberwie za sugerowanie jakichkolwiek badań przed ciąża, jak tylko cokolwiek napiszę to zaraz jestem atakowana, że niepotrzebny stres wprowadzam.
      • bodrum1981 dziwne 29.07.11, 21:02
        bo stres jeśli już powinien wynikać z racjonalnych przesłanek a nie z wyobraźni. Kobietom zleca się bądź same robią multum niepotrzebnych badań a tu raptem 2 i jest/nie ok. I akurat te sa potrzebne a nie świadczą o fanaberii. Stres to raczej nie jest moim zdaniem/stresowanie ile głupota i liczenie na łut szczęscia. Tak to można grać w lotka...............
      • sofi75 a nie wprowadzasz? :) 31.07.11, 15:42

        poza tym przed ciaza to znaczy kiedy? W obecnych czasach o dziecko czasem trudno - niektorym zajmuje to 2-4 lata, czyli co?
        Np. moje badania sprzed 4 lat to lekko niewazne juz sa smile

        A poptarz - zyje i mam sie dobrze
        • natchniuza86 Re: a nie wprowadzasz? :) 31.07.11, 15:56
          Wiekszosci to jednak nie zajmuje 4 lat.
          Sofi, moze gdybys byla choc troche rozsadniejsza, nie mialabys takich ciazowych problemow. Daj juz spokoj, bo czytac tych glupot sie nie da.
          • sofi75 taaak? 31.07.11, 17:37

            1. a jakie konkretnie problemy masz na mysli? Bo ja nie widze u siebie w ciazy zadnych problemow.

            2. W ktorym konretnie momencie bylam taka nierozsadna? Bo zawsze robilam to, co lekarz kazal, wiec gdzie niby jest ten blad?
        • bodrum1981 nie znam Twojej historii sofi75 31.07.11, 17:34
          ale standardową procedurą wg mojej wiedzy powinno być, że od 25 roku zycia czlowiek raz na rok robi sobie podstawowe badania a już kobieta planująca/starajaca się czy też taka która stwierdzi{test}, ma potwierdzenie u dr, że zaciązyła to na dzień dobry winne być spr TSH. I tyle. Dziś dużo kobiet "planuje" ciążę i to powinien być podstawowy krok. Nie wiem czemu się "czepiasz" ale Ci tłumaczę. Własnie o dziecko może być trudno i warto sobie zrobić badania przed to nie jest żadna sztuka/ I tak można i tak np. prywatnie i tak kosztuje to trochę. Ale udawanie lub ignorowanie pewnych rzeczy mści się później. Dużo kobiet łyka anty bez badań czy to mądre? Ja pomijam już dr którzy nie dadza ale masz/sa ulotki prawda? Skoro jest się już "dużą" i można uprawiać sex/lub chce się to należy też dbać o "swoje " sprawy. Próby wątrobowe/krzepliwosć krwi to nie są drogie badania a warto je dla swego zdrowia robić. Tak samo jest tu. Panie/dr spr cukier to czemu nie tarczycę? a właśnie ona jak piszesz+wysoki poziom prolaktyny{czasem to sie łączy czasem nie} mogą utrudniac zajście w ciążę. Dlatego minimalizując ryzyko i stres WARTO się przebadać. Jak się reg. badasz i masz świadomość pewnych chorób-PCO/Endometriozy zaburzeń innego typu"masz łatwiej". Oczywiście kwestia tego czy masz jakieś zaburzenia z tego worka{łatwiej wtedy "zacieśnić"obszar poszukiwań}. A choroby tarczycy zwłaszcza immunologiczne-GB/Hashimoto mogą się wydatnie przyczynić do problemów z zajściem/utrzymaniem ciąży.
          Poza tym z tego co pamiętam z medycyny to jeśli po roku para starająca się nie ma sukcesu to należy się gruntownie przebadać. Ja np. wolałabym wiedzieć przed aby nie tracić czasu. a dużo kobiet z tarczycą problem ma tylko nie wie. I dziwnym trafem dr wpadają cholernie późno na to, że to może być "to". Stąd mój wątek. A Ty nie bądź naiwna doskonale wiesz kiedy należy robić badania. Przed/ w czasie trwania ciazy a lepiej jak kobieta raz na rok robi sobie podstawowe morfologia/mocz/reg jest u gina-usg dopochwowe raz na rok/2/usg piersi/hormonalne jak trzeba/jak wie, że jest z grupy ryzyka{rozmaite "typy" raka w rodzinie{sa i badania genetyczne-nie nie musi zachorować nawet jak jest obciążona wadliwym genem-ale warto wiedzieć i dbac o pewne sprawy i tyle}. A tSH samo raz na rok każdy sobie powinien robić niezaleznie od płci a Ci co są obciazeni rodzinnie to już na pewno i ft4 dla pewności. Zgodzisz się, że lepiej mieć rękę na pulsie niż TSH 120? A znam i takie panie.
          • sofi75 Re: nie znam Twojej historii sofi75 31.07.11, 17:50
            taka która stwierdzi{test}, ma potwierdzenie u dr, że zaciązyła to
            > na dzień dobry winne być spr TSH.
            - ale ja sie nie czepiam tych, ktore juz sa w ciazy - wtedy badania na 'dzien dobry' to podstawa.

            i warto sobie zrobić badania przed to nie jes
            > t żadna sztuka/ I tak można i tak np. prywatnie i tak kosztuje to trochę.
            - owszem jest sztuka. Moj lekarz na przyklad badan PRZED ciaza nie zleci, a na moja sugestie odpowie 'przyjdzie pani z pozytywnym testem, to zlece badania od reki' A prywatnie zadnych badan nie zrobie, bo nie ma tu takiego pojecia.


            /krzepliwosć krwi to nie są drogie bad
            > ania a warto je dla swego zdrowia robić.
            - krzepliwosc krwi to akurat sa BARDZO drogie badania, bo czesc z nich to badania genetyczne (u mnie 300 EUR za sztuke, w PL podejrzewam ze nieco mniej).


            > Poza tym z tego co pamiętam z medycyny to jeśli po roku para starająca się nie
            > ma sukcesu to należy się gruntownie przebadać.
            - owszem i z tym nie dyskutuje

            A Ty nie bądź naiwna doskonale wiesz kiedy należy robić badania.
            - ja tego nie musze wiedziec, bo wie to lekarz, ale owszem wiem. I wiem tez ze jesli chodze regularnie (czyli przynajmniej raz w roku) na wizyty, to nie zleci mi osobnych badan, bo planuje ciaze, w ktorej moze bede za 2 miesiace, moze za rok, a moze wcale.

            - I gwoli wyjasnienia oraz powyzszych aluzji do mojej historii. dziewczyny sie czepiaja, bo trafily mi sie w przeszlosci 2 poronienia - za granica (a tutaj mieszkam) jest niestety tak, ze 1 czy 2 poronienia traktuje sie jako 'kazdemu moze sie zdarzyc' i diagnostyke rozpoczyna sie dopiero po 3. I chocbys nie wiem jak chciala, to nie przebadasz sie, bo zaden lekarz skierowania nie wystawi (a bez skierowania do laba isc sie nie da bez wzgledu na to czy placisz prywatnie czy z kasy chorych). Stad oprocz podstawowych badan typu hormony, odzwierzece, Paaps etc. niewiele mozesz zrobic, a lekarze uporczywie powtarzaja, ze 60% poronien ma przyczyny genetyczne. Oczywiscie psychicznie z ta 'niemoznoscia' dobrze sie nie czulam, ale widze, ze jednak chyba maja racje, bo dwa poronienia jakos nie przesadzaja o kolejnej ciazy (chociaz zdaje sobie sprawe ze nie u wszystkich tak bywa).

            • bodrum1981 sofii75 31.07.11, 18:46
              Słuchaj ciężko mi "brać się za wszystko" nie wiem kto/nie /czy mieszka poza granicami Polski. Wiadomo, że trzeba brać poprawki na to, że są tam i inne procedury/standardy. Ja piszę podług moich info w tym kraju/staram się komuś pomóc po historii "tej zasłyszanej" od psiapsióły a także innych bliższych mi osób{niekoniecznie w ciąży}/ dlatego nie przyszłam się kłócić/kadzić i naprawdę nikomu źle nie życzę. Tak się asekuruję bo może Ty to źle odbierasz albo ja starając się tak pisać jak pisze mogę być źle zrozumiana. Też się cholera zdarza pewnie.
              Co do tego co napisałaś to Ci odpowiadam:
              niestety TSH etc spr na dzień dobry jak kobiety są w ciąży to nie ma. Nie pytaj Ty się mnie czemu. Ja np bym dawała widać albo medycy mają mała świadomość albo..........nie wszystko da się wytłumaczyć brakiem kasy, podejrzewam brak pomyślunku
              Te badania u każdego{z tego co piszesz u Ciebie nie ma prywatnych lab? dziwne to ale wierzę Ci, że tak jest} powinny być badaniami okresowymi. Chora tarczyca daje multum problemów/powikłań etc. Powikłań w tym sensie, że jak się rozkręci to mogą wyjść dodatkowo przez to inne choróbska a nie zawsze da się to odkręcić. Stad im szybciej tym lepiej wiedzieć, że coś nie tak i interweniować. Nie wiem w jakim kraju mieszkasz, że tego nie ma-prywatnych badań, możliwości. Przykre to. Ja pisze tylko na polskie podwórko. Zagranicznych procedur{poza paroma w UK} i krajach skandynawskich nie znam. A i tak nie wszystko wiem. Taka prawda.
              Krzepliwośc krwi chodzi mi o podstawy typu czas krzepnięcia, wskaźnik INR
              www.lecznica_dla_ciebie.republika.pl/lab.htm{w samej Wawie badania np. tarczycowe to od 13-42 za samo TSH}-trzeba szukać tańszych a lepszych. Zależy z jaką firma placówka ma podpisany"kontakt". Dlatego piszę, że te badania nie są drogie. Są inne w tym jedno bardzo specjalistyczne -nie pamiętam nazwy które pozwala stwierdzić czy kobieta w ogóle winna tabletki brać, nie wykaże tego to co pisałam ale jest bdb drogie i rzadko to występuje u kobiet{bo to jakaś wada genetyczna} i nie robi się tego jako "podstawy". Jak rzucisz okiem na cennik co podałam to można smiało twierdzić, że to badanie/nia nie sa drogie. W porównaniu np z zakrzepicą{i innymi problemami} i jej następstwami.
              Co do tego co wie dr etc. no niestety nie spotkałam w PL takie który informuje na temat choroby/przebiegu/leków i co dalej......................dlatego samoświadomość, samowiedza jest wazna. Przynajmniej można szukac innego............nie dać sobie wmówic, że jest ok. Zwłaszcza bez badań. Na oko to już pisałam co sobie mozna............... Też bym chciała aby dr prócz wiedzy umiał i chciał coś co nie gra spr.
              Co do porinień tez Ci wierzę, że jest tak jak piszesz. Bo czemu i nie? Tylko, że np za nie tez może i jest odp. hashimoto -przeciwciała nie sa tu problemem tylko ten proces zapalny który nie wiadomo co powoduje. Stad dobrze jak dr to spr. O to mi chodziło. A widocznie każdy kraj ma jakieś wytyczne inne. Tu u nas mamy takie coś:
              www.forumpediatryczne.pl/txt/a,4174,0,wytyczne-dla-postepowania-i-terapii-poronien-nawracajacych#.TjWEuGHAllQ
              mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=644
              i tu chyba najlepsze:www.poronienie.pl/badania_po.html -możliwe, że w kazdym kraju mają inne możliwości/procedury i inaczej podchodza do sprawy. Zapewne jakieś tam pkt. są styczne.www.skotnicki.pl/ginekologia/content/view/23/49/
              Ja Ci bardzo współczuję tak pisałam tylko co u nas jest/nie ma i co moim zdaniem powinno być. I tylko tyle. Przykre jest to, że tam gdzie mieszkasz nawet jak chcesz to nie możesz badań porobić.
              Tak bym tylko chciała jako zwykła osoba aby u nas dr jakoś nie olewali tej tarczycy. W tym celu był tu post. O, a Ciebie pzdr i zyczę aby było ok z Toba i dzieckiem/dziećmi. Wybacz nie czytałam Twoich postów nie wiem czy jesteś/byłaś w 3 ciazy zakończonej szczęśliwym finałem ale Ci tego życzę.
              • natchniuza86 Re: sofii75 31.07.11, 19:00
                Prawda jest taka, ze jak kobieta sie orientuje, ze jest w ciazy, zwykle w 5-6tc, to zanim pojdzie do lekarza (a ci zwykle zalecaja wizyte dopiero w 8tc, zeby bylo widac cos na usg), zrobi badania i zdazy zareagowac (o ile w ogole bedzie mogla zareagowac), to moze byc juz za pozno.
              • sofi75 Re: sofii75 31.07.11, 19:05
                OK - to ustalmy ze ja tez pisze ot tak, aby pokazac ze gde indziej jest inaczej. Moim akurat zdaniem logiczniej, ale to zalezy co kto lubi.


                > Co do tego co napisałaś to Ci odpowiadam:
                > niestety TSH etc spr na dzień dobry jak kobiety są w ciąży to nie ma.
                - no to tu gdzie mieszkam jest: TSH + ft4 jest obowiazkowym badaniem na pierwszej ciazowej wizycie

                {z tego co piszesz u Ciebie nie ma prywatnych lab? dziwne t
                > o ale wierzę Ci, że tak jest}
                - to nie tak. Laby sa i prywatne i panstwowe. Natomiast nie mozesz do nich wejsc jak do baru i poprosic z listy badania takie i takie. laby wykonuja zlecenia lekarzy, dlatego jesli takowego nie masz, to nic nie zrobisz. Stad byl moj problem z badaniami po poronieniu.


                Nie wie
                > m w jakim kraju mieszkasz, że tego nie ma-prywatnych badań, możliwości.
                - jak wyzej. Belgia, ale z tego co wiem jest tak tez w DE, NL FR i innych. Dodatkowo wglad w wyniki badan ma lekarz (a nie ja) i to on je interpretuje. Zapobiega to wlasnie takim porownywaniom na forach przez osoby, ktore zwyczajnie nie maja wyksztalcenia w tym kierunku.

                > Co do tego co wie dr etc. no niestety nie spotkałam w PL takie który informuje
                > na temat choroby/przebiegu/leków i co dalej.
                - ano wlasnie. Dlatego czesciowo rozumiem 'dezorientacje' kobiet na tym forum. Ja generalnie mam w miare duza pewnosc ze jesli zmienie lekarza, to sposob postepowania nastepcy niewiele bedzie sie roznil od poprzednika, bo kieruja sie jakimis standardami i przepisami, ktora musza przestrzegac. Bo jak nie - to kontrola, grzywna albo inne konsekwencje. Stad w miare sie czuje bezpiecznie, choc nie zawsze komfortowo (ciezko czuc sie komfortowo po 2 poronieniach ze swiadomoscia, ze nikt przyczyny szukac nie bedzie, bo 30% kobiet ma 1 poronienie na koncie, a tylko 1% trzy z rzedu).


                Wybacz nie czytałam Twoich postów nie wiem czy jesteś/byłaś w 3
                > ciazy zakończonej szczęśliwym finałem ale Ci tego życzę.

                - alez spoko - nie ma obowiazku czytania wszystkiego smile dzieki za zyczliwosc smile Jestem w trzeciej (a wlasciwie w czwartej, bo z pierwszej mam 10-letniego syna). I na razie wszystko w porzadku - co o tyle mnie dziwi, ze 2 poronienia, ciaza prowadzona bez lekow ... czyli jednak mieli racje, a przeciez ja tutaj malo nie osiwialam w miedzy czasie smile

                • bodrum1981 Re: sofii75 odp 31.07.11, 20:17
                  A to chociaż tyle dobrego, że dają takowe badania jak się jest w tym stanie. U nas nie uświadczysz. Aby to była część tego co powinno się wykonywać!
                  Z tymi badaniami co piszesz w akapicie, że to nie jest jak do baru. No jasne ja to rozumiem ale takie podpytanko czy w Belgii chętnie/w ogóle dają bo np nie przedłużają umowy w pracy czy czegoś innego jak nie robisz/robi się badań okresowych i "innych kobiecych"? Bo jeżeli jest tak, że pewne rzeczy są wymagane w odstępach czasu to niejako system jest good bo nie Ty się musisz martwic o to tylko wiesz co jest wymagane/wiesz jakie grozą reperkusje i.............
                  Ja myślę jednak, że porównania są bo sieć jest dla rozmaitych osób są i w takich krajach fora więc to nie jest tak, że u nich/w Twoim miejscu zamieszkania jest aż tak różowo. Ja Ci powiem, że niekompetencja, olewactwo to coś nie tylko co występuje w PL a więc na pewno w tych krajach co wymieniłaś ludzie "szukają". Wiadomo jeśli idzie o pacjentów są rózne typy i nie mam tu na myśli jakiś odchyłów większosć tak sądze to raczej środek szali i po prostu normalnie chce wiedzieć co i jak i kiedy jeśli może przejdzie. Wiadomo świry też się zdarzają. I mam nadz., ze dużo osób jednak chodzi/leczy się u tego/ innego dr a nie uważa, ze net ich uzdrowi niczym Kaszpirowski!

                  I tak na koniec: mnie martwi i to co jest w PL{łacha, nietłumaczenie po co na co i dlaczego-wiesz nie mam na myśli jakis dupereli tylko w ogóle w przypadku cięższych rzeczy, że człowiek jest traktowany niczym gluchy/głupi i ślepy twór i nic mu nie nalezy tłumaczyć a już słuchanie i współpracowanie na linii pacjent dr to w ogóle jakiś kosmos} i to co Ty piszesz jak jest w Belgii. Piszę Ci dlaczego. Wyniki, badania powinny być u dr i dla pacjenta. Raz do porównania, dwa dokumentację swoja warto mieć. W PL tylko prywatni sa skomputeryzowani no i może część na NFZ. Dwa jest to dla mnie lepsze z punktu psychologicznego. Pacjent nie czuje się taki hm traktowany jak dziecko, że mu się nic nie nalezy i dr jest taki niedostepny niczym Budda. Gdyby ludzie byli nieomylni albo gdybym miała inne doświadczenia z dr, wierzyła, że każdy robi co może i najlepiej jak może a przy tym ma wiedzę może bym nie poczuła/odczuła tego co piszesz jako dziwne. Wiadomo jak wyboru nie ma bo taki system to se dużo można ale wiesz o co mi chodzi? Z jednej strony może to i dobre ale z 2 jest za dużo wątpliwości i strachu przed takim czymś z mojej str.

                  Co do Twego stanu-szczerze gratuluję i życzę aby było ok. WSZYSTKO!
                  A jeszcze Ci tylko powiem, że rzeczywiście co kraj to obyczaj i nie tylko. Z tego co ja wiem od dr/moich koleżanek/ z ksiażek to np. wiele wcześniaków/problemów przed ciażą w ciazy których w ogóle się pod uwagę nie bierze w takiej UK w Polsce się bierze a w innych krajach uważa, się, że niektóre płody sa nie uratowania{czyli jednak czasem różnice sa rzeczywiscie na zasadzie być nie być}, w takiej Norwegii/Szewecji przyjeżdżają do nas oglądac ostatnie stadia raka szyjki macicy bo u nich dzieki ogólnokrajowi programowi wykrywa się i leczy coś czemu u nas pozwala się wskutek niewiedzy/braku badań u samych zainteresowanych{znaczy się kobiety nie badają się} a u nich{ nie pamiętam własnie czy to Szwecja czy N była-dr mi na stypendiach tam bywająca mówiła} to jest obowiązkowe i jak nie zrobisz to nie zatrudnią/ubezpieczą. Jasne, że pierwszą instancją i ostatnią jest dr tylko żeby on jeszcze był mądry i tłumaczacy.
    • jolamax Re: tarczyca badania 29.07.11, 18:36
      Jeżeli chodzi o badanie tarczycy to jest jedna istotna sprawa - w pierwszym trymestrze TSH może spać poniżej 0,4 (jest to dolna granica normy w większości laboratoriów) i nie musi świadczyć o nadczynności tarczycy jest to związane z rosnąca beta HCG. Dlatego oprócz TSH powinno się sprawdzać również FT4 - tylko to daje pełny obraz stanu tarczycy.
    • natchniuza86 Re: tarczyca badania 29.07.11, 19:38
      Swieta racja. Ale niestety tak jak pisze Lidek, zaraz sie tu zleca te "zdrowe" kobiety, ktore wszystkie badania maja w d****.
      • lidek0 Re: tarczyca badania 30.07.11, 14:11
        Swoją drogą zawsze zastanawia mnie skąd obieta wie, że jest "zdrowa" bo ja bez badań o taką diagnozę nigdy bym się nie pokusiał. Sama z własnego doświadczenia wiem, że wszystko wydawało się w normie, regularnie a po badanaich wyszły problemy i operacja /dotyczy to nie tylko stań o dziecko/ tak więc prfilaktyka się przydaje zamiast czekać na problemy.
    • mama_kotula Re: tarczyca badania 29.07.11, 20:34
      Cytat
      Dobrze by było aby z ft4 i TSH w normie to nie znaczy, że jest ok.


      Czy możesz to zdanie na polski przełożyć? smile
      • bodrum1981 przepraszam 29.07.11, 21:00
        zjadło tekst i wyszło trochę nielogicznie.
        Chodziło mi o to, że ja wiem generalnie, że w ciąży to też się inaczej patrzy{na wyniki wolnych choć nie samego tSH} ale przed zajściem warto robić sobie podstawowe badania tarczycy. TSH i ft4 na dobry początek. Chodzi o to, że tzw. "normy" mimo wartości do 4 czy 5 są zawyżane. I alarmujące powinno już być TSH powyżej 2. Należy wtedy porobić inne badania a jeśli TSH i inne parametry są niedobre to albo lekarz powinien wdrożyć leczenie{oczywiście liczą się też objawy -tu wywiad lekarski i świadomość pacjentki co z tego co ma{objawy} pokrywa się z niedoczynnością/nadczynnością}, lub monitorować stan zdrowia . Piszę bo zaskakujące jest dla mnie to, że co rusz natykam się na to, że kobietom przed/w czasie ciąży się tego nie daje. Badanie nie jest drogie a dużo wnosi. Już kuriozum totalnym jest skaczące tSH lub podniesione w czasie oczekiwania na dziecko i ignor ze strony lekarza. To jest straszne! A spotkało to mojej koleżanki siostrę. Tak piszę bo może ktoś skorzysta aby sobie głupie TSH spr.
        Jest dużo kampanii -rak piersi, szyjki macicy a w tej sprawie cicho. A niestety przeczytałam kiedyś w jakimś piśmie, wyp. dr, że choroby tarczycy powinny być z taką samą troską/uwagą traktowane jak cukrzyca
        A co do tej normy no właśnie w normie czyli badania mieszczące się w wartościach referencyjnych to niekoniecznie wyniki świadczące, że nasza tarczyca jest ok. Bo wartości są zawyżane a duży procent pacjentów ma niskie TSH i takie jest najlepsze. Jasne, że zdarzają się błędy itp. Czasem zbyt wcześnie/niepotrzebnie podjęte leczenie. Ale "nasi" dr -i nie tylko ci na NFZ uważają, że TSH 4,3 +objawy typowe dla niedoczynności to nic. I o to mi chodzi. A także o to, że po ciązy niektórym "zwykła" niedoczynność przemienia się w hashimoto i brak "uświadomienia" przez lekarza. Uważam, ze samo durne TSH powinno być badaniem obowiązkowym. Nie chodzi o jakieś wieszczenie choroby/hipochondrię tylko naprawdę nie znam kobiet którym lekarz to zleca przed zaciążeniem. A na "oko" to my wszyscy jesteśmy zdrowi. To nie XIX wiek-znachorstwo winno wyjść z mody. A tak to trwa jeśli bez badania dr stwierdza/uważa, że jest ok. O to tyle, wybaczcie cały czas jestem zła. Nie wiem jakie tu sa zasady - nikomu nic nie wciskam ale zastanawia mnie brak działań..................i niestety z obserwacji nie jest to brak kasy...............bo prywatni{wykupione pakiety medyczne itp} tez tego nie dają. Jak by taki problem nie istniał.............
        • natchniuza86 Re: przepraszam 30.07.11, 14:48
          Ech, gdybym ja zrobila badania tarczycy przed zajsciem w pierwsza ciaze, moje dziecko mialoby dzis ponad rok. A przeciez wydawalo sie, ze taka zdrowa jestem.

          Co do norm, masz racje. Nawet moj ginekolog byl zdziwiony, gdy mu powiedzialam, ze TSH powinno byc nizsze niz 2 - 2,5, bo "przeciez tu norma pokazuje 4,2".
          • kasia688 Re: przepraszam 30.07.11, 16:11
            kurcze dziewczyny odebrałam badania wczoraj i wynik TSH miałam właśnie 4,2 - w opisie do tego poziomu była norma. czy mam się zacząć martwić albo zwrócić uwagę lekarzowi jak pójdę na wizytę?
            https://www.suwaczki.com/tickers/ckaihqvkwfbmzexx.png[/url]
            • emissy Re: przepraszam 30.07.11, 17:38
              pędź do endokrynologa.
              • kasia688 Re: przepraszam 30.07.11, 19:16
                ale dlaczego? i co ten wynik oznacza, czym grozi?
                • natchniuza86 Re: przepraszam 30.07.11, 20:49
                  TSH 4,2 to zdaniem mojego endokrynologa spora niedoczynnosc. W ciazy bardzo niebezpieczna. Co Cie tu bedziemy czarowac - konsekwencje moga byc oplakane. Oczywiscie nie ma co wyrokowac u Ciebie, skoro nie znamy wartosci hormonow tarczycy, ale zdecydowanie, moim zdaniem, wymagasz natychmiastowej konsultacji endokrynologicznej i podania lekow. Nie za tydzien czy dwa, ale najlepiej w poniedzialek.
            • natchniuza86 Re: przepraszam 30.07.11, 20:47
              Powinnas NATYCHMIAST zglosic sie do endokrynologa. Jakie sa wartosci FT3 i FT4?
    • grazinka77 Re: tarczyca badania 30.07.11, 21:50
      Nie straszcie dziewczyny! TSH jest hormonem przysadki mózgowej aktywującym tarczycę do pracy ważniejsze jest FT4 czyli wolna tyroksyna wytwarzana przez tarczycę. Zrób badanie FT4 i wówczas zasuwaj do endokrynologa. Może jest jeszcze w normie! U mnie TSH w 2 trymestrze wynosiło ponad 2,5 a FT4 11 ( norma dla 2 trymestru od 9,63) jeden endokrynolog stwierdził niedoczynność a drugi, że jest OK. Powodzenia i odezwij się!!!
      • kasia688 Re: tarczyca badania 30.07.11, 22:43
        robilam tylko TSH... kurcze mam już tyle problemów w tej ciąży ... i jeszcze to...crying nie znam się na tarczycy kompletnie, nie znam żadnego endokrynologa i nikt ze znajomych i rodziny do niego nie chodził. W poniedziałek pójdę od rana do mojego lekarza rodzinnego - może mi coś przepisze?(może?) i zadzwonię do mojej lekarki która prowadzi ciąże. A co jeżeli lekarze zbagatelizują to bo wynik mieści się w "normie"? wszytko mam pod górkę...;/
        • grazinka77 Re: tarczyca badania 30.07.11, 23:35
          Spokojnie. Stres może Ci jeszcze bardziej zaszkodzić niż to TSH. A dzidzi jest najważniejsze !!!
          Tak jak pisałam wyżej FT4 z którego korzysta dzidziuś może być w normie. Na pewno uda Ci się coś załatwić w przyszłym tygodniu. Mi właśnie ginekolog jak wszystkim swoim pacjentkom w ciąży zalecił badanie FT4 i jak mówi, że przy dużej niedoczynności nie zachodzi się w ciąże.
          Powodzenia
          • bodrum1981 no popatrz 31.07.11, 17:20
            zajść to sobie można tylko po co ma mieć dziecko duże problemy albo niedorozwój przez idiotów? Bo uważam, że lekarz olewający /nie spr TSH to idiota. Stres jej nie zaszkodzi ale chałowe TSH nie tylko jej jak najbardziej. Udawanie to piękna rzecz tylko może nie teraz? Ważne jest aby iść do kumatego dr. A kobiety zachodzą tylko potem ronią-jak jeszcze dr nie spr czy ma się hashimoto etc to jest "pięknie". Znam panie które nawet donosiły ciąże tylko miesiacami jak już słaniały się na nogach nikt nie mógl ich zdiagnozowac a potem wmawiano im, że to depresja poporodowa. a to "niewinna" niedoczynnośc była.
            • natchniuza86 Re: no popatrz 31.07.11, 19:02
              Ja na przyklad zaszlam w ciaze w pierwszym cyklu staran przy sporej niedoczynnosci, o ktorej nie mialam wowczas pojecia. Ciaze poronilam i dzis - jakkolwiek by to nie brzmialo - sie z tego ciesze, bo poronienie to pikus w porownaniu z konsekwencjami, jakie moga sie przydarzyc przy utrzymaniu ciazy z nieleczona niedoczynnoscia.
      • natchniuza86 Re: tarczyca badania 31.07.11, 11:53
        FT4 powinno byc w gornej granicy normy. Wynik 11 dla normy od 9 to niedoczynnosc. Endokrynolog, ktory taki wynik ignoruje, powinien zmienic zawod.
        • grazinka77 Re: tarczyca badania 31.07.11, 12:26
          Widzisz. Wśród lekarzy zdania są podzielone. Mi lekarz wytłumaczył, że w ciąży (podkreślam w ciąży) wzrasta poziom białek wytwarzanych przez wątrobę wiążących wolną tyroksynę czyli FT4. Dlatego obniża się pula wolnej tyroksyny. Podkreślił, należny się kierować normami dla ciężarnych które laboratoria powinny umieszczać na wyniku. Nie mniej zalecił 50mg
          Ja zaufałam temu lekarzowi dlatego, że mi to porostu wytłumaczył jak Abel krowie

          Spójrz na artykuł który potwierdza jego opinię.
          Punkt 8
          www.tarczyca.info/temat/tarczyca-a-ciaza/niedoczynnosc-tarczycy-w-ciazy-tarczyca-a-ciaza/
          Poprzedni pakował we mnie takie dawki tyroksyny, że nie mogłam spać i słabłam z gorąca.
          A po miesiącu wpadłam w nadczynność. Ot taka zabawa z hormonami u ciężarnej
          A tak szczerz mówiąc gdyby ginekolog nie kazał profilaktycznie zrobić FT4 w życiu nie wiedziałabym, że coś jest nie tak.

          Pozdrowionka
          • natchniuza86 Re: tarczyca badania 31.07.11, 12:38
            Ja ufam mojemu endo. To najlepszy specjalista od ciezarnych w wojewodztwie smile
            • bodrum1981 inne badania 31.07.11, 17:17
              Dodatkowo to koleżanka z tym za dużym TSH to powinna mieć usg tarczycy zrobione i przeciwciała tarczycowe TG i TPO oraz po porodzie+później spr dziecko. Te z kobiet które mają niedoczynność także tę przez destrukcję tarczycy powinny sukcesywnie swoim dorastającym córkom TSH spr a już zwłaszcza przed i w okresie dojrzewania-wiele spraw wtedy tego typu wychodzi, to są dziedziczne rzeczy. Mogą ale nie muszą wystąpić.
              www.endokrynologia.net/tarczyca/tarczyca-ci%C4%85%C5%BCa
              www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=18&s_id=1&ss_id=3{poczytaj zwłaszcza ramkę o normach dla TSH}, tam piszą tylko źle bo nie robi się całkowitych hormonów tarczycy czyli T3i T4 tylko wolne{już od wielu lat, calkowite są niemiarodajne}
              www.pnmedycznych.pl/spnm.php?ktory=139
              Nie ma co panikować tylko iść do dobrego endo. To TSH jest złe -dostaniesz leki w małej dawce. TSH dobre najważniejsze jest w pierwszym trymestrze ciazy. Po ciazy albo będziesz/masz już tylko się rozkręci hashimoto/inne zaburzenia tarczycowe/mogą nie musza minąć. Warto być pod dobrą kontrolą lekarską. I tyle. Bezpaniki -ale wybierz się do kumatego endo -nawet prywatnie -do innego miasta
            • sofi75 Re: tarczyca badania 31.07.11, 18:11
              natchniuza86 napisała:

              > Ja ufam mojemu endo. To najlepszy specjalista od ciezarnych w wojewodztwie smile
              - tez wystawia diagnozy przez internet?
              • bodrum1981 a czemu jesteś zośliwa? 31.07.11, 18:16
                koleżanka podała wartości podług których jej dr "ocenia" właściwy przebieg spraw. Z pewnością też "patrzy" holistycznie. Nikt tu nie diagnozuje przez net.
                • sofi75 Re: a czemu jesteś zośliwa? 31.07.11, 18:24
                  no wlasnie jak najbardziej diagnozuje.

                  przebywanie na forach typu 'nieplodnosc' czy 'poronienie' nauczylo mnie jednego - wyniki interpretuje sie dla KONKRETNEJ osoby z KONRETNA historia i wywiadem i najlepiej gdy robi to osoba ze specjalistycznym wyksztalceniem medycznym w tym konretnym kierunku (czyli w tym wypadku endo).
                  lab podaje normy dla przecietnej zdrowej osoby i niekoniecznie musza one dotyczyc nas, a wynik powyzej lub ponizej normy niekoniecznie musi oznaczac jakies zagrozenie.

                  Dlatego bardzo ostroznie podchodzilabym do takich wypowiedzi dziewczyn jak powyzej.
                  • bodrum1981 ja zawsze raczej 31.07.11, 18:49
                    biorę poprawkę, ze to takie doradzanie. Ale prawdą jest to co mi z kolei dr powiedział, że TSH 4 coś w ciazy to nie jest dobre tSH i trzeba diagnozować/leczyć lub obserwować ale nie ignorować. Dr powiedział, że np kobietom które przed ciążą mają/wiedzą, że ch. na niedoczynność w ogóle w pierwszym trym się dawki inaczej ustala. Strachu nie ma bo nie ejst to wysokie TSH ale na ciążę raczej nie jest ok/w ciazy i raczej do dobrego dr warto się wybrać! Niestety. Stąd nie ma co się stresować tylko skonsultowac się ze specjalistą albo niech ten da jak może wolne i dopytać go.
                  • bodrum1981 tu jest ciekawy link 31.07.11, 18:52
                    www.skotnicki.pl/ginekologia/content/view/49/49/
                    Wiadomo, że wszystko jest indywidualne ale są pewne rzeczy które miejsca mieć nie powinny i dlatego tej dziewczynie konsultacja nie zaszkodzi, tak myślę.www.skotnicki.pl/ginekologia/content/view/49/49/
              • natchniuza86 Re: tarczyca badania 31.07.11, 19:04
                > - tez wystawia diagnozy przez internet?

                Nie, ale jak trzeba, to przez telefon tongue_out
    • kotkowa Re: tarczyca badania 01.08.11, 10:23
      Akurat sama mam znajomą którą do tematu badań przed ciążą podchodzi kompletnie olewacko, idzie na żywioł. Za pierwszym razem się udało, urodziła zdrowego chłopca, za drugim poroniła, nawet nie wiedziała, że jest w ciąży przez dłuższy czas, nie miała jeszcze okresu po porodzie. Niczego ją to nie nauczyło, znów jest w ciąży i jakie zdziwienie, gdy lekarz kazał jej zbadać hormony tarczycowe, toksoplazmozę itd. i okazało się, że ma niedoczynność tarczyny i niestety dopiero od 13 tc dostała leki, miała też podejrzenie tokso (a kobieta zajmuje się ogrodnictwem, ciągle w ziemi grzebie, nie zwraca uwagi na nic, na to, co je, czego dotyka, zupełna beztoska), na dodatek wyszło jej w teście Pappa ryzyko wad 1:250. Modlę się o to maleństwo, żeby wyszło z tego wszystkiego bez szwanku, ale jestem wściekła na ludzką głupotę!! Jak można narażać dziecko na takie powikłania, skoro proste i niedrogie badania tak wiele mogą pomóc! Ja obowiązkowo badam TSH, fT3 i fT4 przed ciążą i potem w I trymestrze powtórzę. O tokso nie wspominając i CMV przed ciążą.
    • kasia688 Re: tarczyca badania 01.08.11, 13:52
      poszłam dziś zrobić ft3 i ft4, umówiłam się na wizytę i endokrynologa w czwartek rano- dowiedziałam się że na miejscu robi też usg. a teraz pytanie dla znawczyń tematu - jakie są normy dla pierwszego trymestru ft3 i ft4?
      • bodrum1981 Re: tarczyca badania 01.08.11, 18:33
        Osobiście nigdy nie spotkałam się aby to były specjalne normy{raczej z doświadczenia i akurat dla tego stanu kumaty dr wie co powinno być+zalezy od innych rzeczy}, po drugie zależy też w jakich jednostkach i jakie normy dla wolnych ma konkretne lab. Bo zawsze trochę różnic jest, dwa patrzy się na TSH i na wolne i to już w gestii dr ale na pewno dobrze, że sprawy nie olałaś. Fajnie, że w gabinecie jest usg-oby sprzęt był dobry i dr też i jedno co powinnaś dopytac gdyby usg było niedobre-zatarty obraz, obniżona echogeniczność, zwłóknienie.mała tarczyca o przeciwciała tarczycowe TG i TPO. I martwić to nie masz się co. Najgorzej to olać. A tak to tylko dobrze powinno być. Zobacz dół tego art. w zaleznosci od lab może być inaczej to nikt Ci tu nie uśredni, dwa nawet jak ciut sie róznić będzie to nie nakręcaj się tylko jak dr dobry z nim przedyskutuj sprawę!www.tarczyca.info/diagnostyka-tarczycy/hormony/hormony/
        www.tarczyca.info/tarczyca-a-ciaza/niedoczynnosc-tarczycy-w-ciazy-tarczyca-a-ciaza/niedoczynnosc-tarczycy-w-ciazy/
        www.code.wroc.pl/endo.html
        Daj znać jak Ci poszło{kiedy wizyta?} i dopytaj dr o wszystko-nie bój się-nawet jak pytania wydają Ci się "głupie" od tego do cholery oni są. Ale grzecznie i nie roszczeniowo, bo sie martwisz etc. I przepraszam, że Ci to napiszę. Dobrze, że w tej sprawie sie ruszyłaś, stresowac się ani martwić nie masz co-znam duzo kobiet które miały niedoczynnośc i wdrożone leczenie/trzymanie ręki na pulsie nie spowodowało negatywnych zmian. Dobrze jest, że potraktowałas problem serio. Teraz to juz z górki.
        • bodrum1981 serwis o tarczycy 01.08.11, 18:35
          www.endokrynologia.net/
          • tomkaaa Re: serwis o tarczycy 02.08.11, 23:43
            Ja tez mam problemy z tarczyca,wsumie to mi nie dziala! Dowiedzialam sie o tym wczesnie,bo w 7 tyg ciazy,ale po zgooglowaniu niedoczynnosci tarczycy,boje sie czy wszystko z mala ok,rodze za 4 tyg.mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze! tak na marginesie to tsh mialam 97,38 T4- 4,7
            • natchniuza86 Re: serwis o tarczycy 03.08.11, 00:15
              TSH 97,38? Przecinek w dobrym miejscu? O matko.
              • tomkaaa Re: serwis o tarczycy 04.08.11, 00:04
                Wlasnie tak!!!! Moja lekarka nie mogla w to uwierzyc wiec badanie powtórzylismy i bylo tak samo,ok 2 tyg dobieralismy ilosc tabletek(eltroxin) zeby sie unormowalo i jak narazie wyniki sa spoko,zobaczymy co bedzie po porodzie,mam nadzieje ze spadniesad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka