Dodaj do ulubionych

jestem przerażona!!

19.05.04, 13:33
Dziewczyny ratunku!
czy test może sie pomylić w ta drugą stronę? tzn. że nie jestem w ciąży, a on
mimo wszystko pokazuje dwie kreski? może go za długo "moczyłam", albo coś?
Bo ta ciąża... Nie była planowana jeszcze, owszem rozmawialiśmy o tym, że
nawet bysmy chcieli, dwa razy kochalismjy sie bez zabezpieczenia, ale nie
żeby zrobić dzidziusia, tylko, że jak zajdę w ciążę to tragedii nie będzie.
Nie wiem czy zrozumiale sie wyrażam, bo jestem roztrzęsiona. Okres mi sie
spóźnił, ale że to samo stało się miesiąc temu, więc do głowy mi nie
przyszło... myslałam, ze znowu sie spóźnia. ale zrobiłam test. Są dwie
kreski. Wyraźne. JESTEM PRZERAŻONA, trzęsą mi sie ręce. Może ja nie jestem
gotowa, chyba nie, co to bedzie, co będzie, łatwo było o tym rozmawiac w
teorii. Czy test może się pomylić, czy ktoś miał taki przypadek? ostatnio
brałam castagnus na wyregulowanie cyklu, może to to?
Obserwuj wątek
    • kasiaba1 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 13:44
      Mi raz test pokazał jak nie byłam, najpierw było nic, a potem po dłuższym
      czasie dwie kreski, w ulotce napisal, ze powyżej 15 min. wynik może być błędny.
      Może spróbuj jakiś inny test. W tę stronę to one jednak rzadko się mylą, co do
      wpływu tego leku nic nie wiem, chyba lekarz mógłby to rozstrzygnąć.
      I wierz mi, ja byłam PRZERAŻONA za każdym razem, choć na pierwszy pozytywny
      wynik wyczekiwaliśmy niecierpliwie aż 3 lata, przy drugim włosy mi dęba
      stanęły, o trzecim nie wspomnę, tu nie ma rutyny, to zawsze duże przeżycie,
      wszystko się zmienia ale zawsze dobrze się układa, nie martw się
      Pozdrowienia
    • borunia2 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 13:46
      Ja robiłam test 3 razy i za żadnym mnie nie oszukal. Tak ze jest duże
      prawdopodobienstwo ze jestes w ciązy, a reakcja Twoja jest calkiem normalna. Ja
      za każdym razem ryczałam, troche ze strachu, troche ze szcześcia, ale wystarczy
      wyobrazić sobie tą małą bezbronną kruszynke która rośnie u ciebie w brzuszku i
      wszystkie strachy powinny minać. smile
    • yellow1 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 13:49
      Zrob test z krwi, da Ci pewnosc. Testy apteczne moga (ale nie musza) sie mylic.
      Pozdrawiam.
    • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 13:53
      wynik sprawdziłam równo po 9 minutach, w instrukcji było, żeby sprawdzić w
      czasie 3-10 minut. ale boli mnie brzuch tak jakbym miała dostac okres, tak jest
      od jakichs 3 dni, byłam PEWNA, że lada moment dostane. Ostatnio miałam
      nieregularne miesiączki i dlatego gin przepisała mi ten lek. Dlaczego jestem
      przerażona? nie wiem. ale boje sie panicznie i chce mi sie płakać. Wiem, że
      wszyscy bedą się cieszyć, WSZYSCY (rodzina), dlaczego ja więc nie? zaraz
      pobiegne po inny test i zapisuje sie do gin. Boję się. sama juz nie wiem co bym
      chciała. Serce mi dudni, a rece się trzęsą. za 3h wraca mój mąż a ja nie chce
      mu nic mówić. dlaczego jestem taka dziwna???
      • hagata.wala Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 13:59
        Mam nadzieję, że nie jesteś dziwna, tylko normalna, bo ja też tak miałam. To
        było 3 ciąże temu. Tamte dwie obumarły. Teraz jestem w kolejnej i boję się
        cieszyć. Tak mi to weszło w krew, że się nie cieszę, choć już mi lekarz mówi,
        że to najgorsze minęło. Ale Kobitki w ciąży to takie narwane są i humorzaste.
        Będzie jak ma być. Masz jeszcze przed sobą 9 miesięcy na przyzwyczajanie się.
        Będize dobrze.
      • kasiaba1 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 14:01
        Muszę stwierdzić że nie widzę tu nic dziwnego. Powiem szczerze że swoje dzieci
        pokochałam dopiero jakiś czas po urodzeniu każdego z nich, wcale nie od razu
        jak się dowiedziałam że jestem w ciąży i wcale nie uważam się za gorszą matkę,
        po prostu potrzebowałam wyjść z szoku jakim było ich pojawienie. Koniecznie daj
        znać co dalej.
        • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 14:21
          zaraz ide do apteki po jakiś inny test, ale na razie nie moge sie ruszyć, boje
          się, ze jak podejdę do okienka i poproszę test to wybuchnę płaczem.
          nie wiem czemu nie chce powiedzieć mężowi, wiem, że bedzie uszczęśliwiony. I
          moja mama z radości padnie.
          a ja chce tylko płakać.
          dobra, na pewno dam znać. jeszcze nie wyrzuciłam tego testu, cały czas na niego
          patrzę i nie mam omamów. Są dwie kreski. a mnie się wydawało, że jak zajde w
          ciążę (nawet nie do konca planowaną) to bede skakać do nieba z radości. Nie
          znam siebie w ogólesad((
          ale dziekuję dziewczyny, ze tak szybko odpisałyście. Jesteście pierwszymi,
          którym to mówię smile Naprawdę to fajne, że mozna tu napisać i zaraz bedzie odzew.
          Dziekuję.
          • azzzi Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 14:30
            Skocz do apteki, a mezowi na Twoim miejscu bym powiedziala. Wlacznie z tym ze
            sie wcale nie cieszysz, po prostu on raczej zauwazy ze cos z Toba jest nie tak,
            ze jestes smutna, przestraszona itd. A przynajmniej moj TZ zaraz wylapuje jak
            jestem nie w sosie smile
            Co do tego ze jestes "nienormalna" zajrzyj do archiwum, nie tak dawno byl watek
            ze nie dla nas wszystkich ciaza jest szczesciem niebotycznym. "Nienormalnych"
            jest tu znaaaacznie wiecej. Trzymaj sie i niech sie wszystko dobrze (=po Twojej
            mysli) uloży.
      • magdalenax Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 14:43
        Ja tez tak sie czulam - myslalam ze zaraz dostane okresu tylko dziwilam sie bo
        dawno nie mialam tak silnego zespolu napiecia. Po czterech dniach od
        przewidywanego okresu pomacalam swoje piersi i stwierdzilam cos jest niezbyt
        dobrze bo sa nabrzmiale i zupelnie inne w dotyku i stwierdzilam ze pewnie
        jestem chora moze cos z hormonami albo... w ciazy. Poszlam do apteki i kupilam
        no-spe i test i po dwoch godzinach wszystko bylo jasne. O dziwo, bylam
        diabelnie spokojna ale zachodzilam w glowe jak to sie stac moglo bo nie
        pamietam "ryzykownej akcji" smile i pomyslalam sobie ze to cos jednak z hormonami.
        Jest jakis szczegolny przypadek kiedy test moze wyjsc pozytywnie mimo ze nie
        jestes w ciazy ale zdarza sie niezmiernie rzadko. U mnie wyszlo na to ze to
        jednak ciaza. Poszlam do lekarza ktory od razu zrobil mi USG i zobaczylam
        zaczatki mojego potomka. Pierwszego dnia bylam cala szczesliwa a drugiego
        plakalam ze nie damy sobie rady i nie nadaje sie na matke smile Na szczescie to
        juz minelo... To normalne ze sie boisz. Ja liczylam sie z tym ze zajde w ciaze -
        swiadomie zdalismy sie na przypadek a mimo to mialam momenty niepewnosci i
        wrecz histerii. Hormony tez robia swoje smile Uszy do gory. Pogadaj z mezem - we
        dwoje razniej i idzcie do lekarza. Mysle ze lepiej jezeli pojdziesz z kims
        jezeli jestes bardzo roztrzesiona jesli nie z mezem to moze z przyjaciolka lub
        mama?

        Matki maja w sobie dziki optymizm ktory pojawia sie z czasem i pozwala im
        przezwyciezyc wszsystkie trudnosci gdyby nie to pewnie przestalibysmy sie
        zupelnie mnozycsmile

        Trzymam kciuki smile
        Magda
        • tarka77 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 15:10
          Hej smile Wydaje mi się, że Twoja reakcja jest jak najbardziej typoowa. Ja jak
          zrobiłam test to byłam w takim szoku, że chodziłam z kąta w kąt po mieszkaniu i
          raz się śmiałam, a raz płakałam. Też byłam przerażona, pomimo tego, że ciąża
          była planowana! A dziewczyny mają rację, testy rzadki mylą się w tę stronę.
          Trzymaj się, na pewno wszystko będzie dobrze smile) Daj znać jk juz będziesz
          wiedziała co i jak smile
    • mapta Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 15:07
      Kajka, jestes NORMALNA!!!!
      Pokaz mi taka dziewczyne, ktora by nie byla w szoku niezaleznie od tego czy
      czekala na dziecko latami czy w ogole nie!
      Albo jeszcze faceta!!! smile
      To zawsze zaskakuje! Ciazy nigdy nie mozna zaplanowac do konca z pewnoscia ze
      sie uda kiedy chcesz co do dnia czy nawet miesiaca.
      W moim przypadku to naweet co do roku...
      Ja pierwsza ciaza bylam zaskoczona tak, ze sie cala trzeslam siedzac na sedesie
      z tym zasikanym testem w reku, a moj kochany maz mowil do mnie "mamo?"
      smile
      To bylo codne, a ja drzalam i nie wiedzialam co mam myslec. Szok.
      Potem okazalo sie ze ciaza martwa i dluga historia szpitalana itd, nie chce
      psuc nastroju.
      Dwa lata (!!!) czekalam na nastepna ciaze. I jak zrobilam kolejny w zyciu test,
      parwie bez nadziei a jadnak, i wyszly mi te dwie krechy, to sie znow
      rozbeczalam jak dzidzia i trzeslam na calym ciele.
      Czy mozna na cos czekac dwa lata a potem byc w szoku????????
      Do dzis tego nie rozumiem ale wiem, ze tak smile
      Jak maz wszedl do domu i mu otworzylam drzwi bez slowa i oparlam sie o sciane
      patrzac prosto w oczy, to od razu iwedzial o co chodzi.
      Mimo, ze nie mowilam mu nawet o zamiarach kupna testu tego dnia.
      potem wyznal ( na pytanie skad wiedzial), ze "tak glupiej miny jeszcze w zyciu
      nie mialas" smile))))))))))

      Nie boj sie, staraj si myslec pozytywnie.
      Cioaza dlatego trwa 9 miesiecy, zeby sie zdazyc oswoic z mysla, ze sie bedzie
      mialo maluszka w domku. Jeszcze zdazysz sie do tego przyzwyczaic i przezyc
      najcudowniejsze chwile pod sloncem!

      A moim zdaniem mezowi powinnas powiedziec jak tylko wroci z pracy.
      Po pierwsze to jego robota wink)
      Po drugie to Wasza wspolna sprawa.
      Po trzecie nic tak nie scala malzenstwa jak wlsasnie te chwile.
      Po czwarte tak jest uczciwiej, to Jego dziecko i ma prawo sie dowiedziec w tym
      samym czasie co Ty.
      Po piate zabierze Cie potem na kolacje, albo lody, albo spacer, albo w siną dal
      i bedziesz miala okazje sie wyciszyc przy boku ukochanego.
      Nie chcesz tego????
      smile)

      To badanie z krwi nazywa sie testem:
      betaHCG,
      czyli pomiar hromony ciazowego wytwarzanego przez kosmowke, czyli bez ciazy go
      nigdy nie ma we krwi. Jest 100% pewny.
      Juz teraz bedziesz miala ok 300 jednostek, a start byl zero smile
      Robia to prywatnie w dwie godziny.
      Albo na zlecenie leakrza panstwowo.


      POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 15:21
        wróciłam z apteki. Ręce tak mi sie trzęsły, że nie mogłam zapłacic, ale pani
        aptekarka z dobrotliwym uśmiechem cierpliwie czekała aż pozbieram z ziemi
        wszystko co mi wypadało z rak.
        Kupiłam zupełnie inny test. Znowu dwie kreski, a ta druga różowa gruba i nawet
        bardziej wyraźna od tej pierwszej na górze.
        Moja panika osiagneła apogeum.
        Dzieki Mapta. Powiem mężowi od razu, tylko nie wiem czy przed obiadem czy po sad
        ma prawo wiedzieć. On będzie się cieszył, a ja bede płakać. Już teraz mi się
        zbiera. Nigdy nie byłam w takim stanie. I dopiero teraz widzę, ze mam dziwne
        piersi, ale kładłam to na karb zbliżającego się okresu.
        Jutro pojde do prywatnej przychodni zrobić ten test z krwi. Jak nie zejdę
        wcześniej na zawał.
        dlaczego do tej 17.00 tak blisko????? Bo on wraca. a teraz zaczynam miec wizje,
        ze wcale się nie ucieszy i jeszcze mnie dodatkowo zdołuje. Dlaczego jestem taka
        beznadziejna?
        • edwo Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 15:30
          Na pierwszą ciążę czekałam 8 lat. Więc jak kupiłam też trzęsącymi rękami test w
          aptece po pracy, to całą noc nie spałam i rano o 5 już poleciałam sikać na ten
          test. I jak się pokazały kreski to mało nie zemdlałam z radości. No a przy
          drugiej ciąży to już było trochę inaczej. Też mi się ręce trzęsły jak kupowałam
          test, ale miałam cały czas nadzieję, że może to tylko jakieś opóźnienie
          miesiączki spowodowane wyjazdem nad morze, a może to nerwy bo synek był chory i
          w szpitalu. Ale wyszły kreski, no i zaczęły się czarne myśli. Dziecko nie
          planowane, mąż powie, że specjalnie to zrobiłam, bo zawsze chciałam dwoje
          dzieci, a jak ja sobie poradzę z dwójką dzieci, a co na to nasi rodzice.
          I dopiero mi to wszystko przeszło, jak ginekolog powiedział, że ciąża jest
          zagrożona. Coś mnie ścisnęło za gardło i już przestałam być przerażona.
          Zaczęłam myśleć o tym żeby szczęśliwie urodzić, choćby nie wiem co. A teraz mam
          dwóch chłopaków i bardzo jestem szczęśliwa.
        • monikaj1 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 15:36
          Witajsmile Jak bym czytała o sobiesmile Tzn. ja planowałam ciążę i liczyłam się z
          poważną ewentualnością, że w nią zajdę. Po test poszłam jednak ot, tak sobie,
          bo brzuch mnie bolał, jak na okres. Druga krecha wyszła od razu - to był szok!
          Nie wiedziałam - cieszyć się, czy płakać. Wiedziałam za to, że mąż bardzo się
          ucieszy, bo "marudził" o potomku chyba z roksmile Twój na pewno też będzie
          wniebowzięty, nie martw się. Tylko powiedz mu lepiej po obiedzie - ja mojemu
          oznajmiłam w trakcie - najpierw się niemal nie udławił, a potem już nic nie
          zjadł, tylko siedział oszołomiony i gapił się na dwie kreskismile
          Pozdrawiam Cię serdecznie,
          Monika
          • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 15:50
            monikaj1 napisała:


            > wniebowzięty, nie martw się. Tylko powiedz mu lepiej po obiedzie - ja mojemu
            > oznajmiłam w trakcie - najpierw się niemal nie udławił, a potem już nic nie
            > zjadł, tylko siedział oszołomiony i gapił się na dwie kreskismile

            no nie, na pewno nie powiem mu w trakcie jedzenia, nie chce byc wdową smile
            najchetniej powiedziałabym po, ale co mam zrobić z trzęsącymi się rekami?
            Boże, już 16.00
            czego ja się durna boję?
    • malgosik77 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 15:30
      Kajko, widzę że masz podobna historię do mnie. Ja też brałam Castagnus i nie
      sądziłam ,ze już w 1 cyklu będzie działał tak "rewelacyjnie". Od razu zaszłam w
      ciążę; też miałam wrażenie, że zaraz dostanę okres, a tu na teście wyskoczyły
      mi 2 grubaśne, wyraźne krechy. Dziewczyny mają rację, zrób najlepiej test z
      krwi na poziom betaHCG. Ja też byłam w szoku, wiedziałam, ze wszyscy wokół będą
      skakać z radości na wieść o mojej ciązy.. Ale i ja szybko zaczęłam się
      cieszyć... Porozmawiaj koniecznie z meżem, jego radośc z pewnością pomoże Ci.
      Trzymam kciuki i głowa do góry smile)
      Pozdrawiam
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 15:54
        malgosik77 napisała:

        > Kajko, widzę że masz podobna historię do mnie. Ja też brałam Castagnus i nie
        > sądziłam ,ze już w 1 cyklu będzie działał tak "rewelacyjnie". Od razu zaszłam
        w
        >
        > ciążę; też miałam wrażenie, że zaraz dostanę okres, a tu na teście wyskoczyły
        > mi 2 grubaśne, wyraźne krechy.

        no tak, tylko ja go nie brałam "na zajście w ciążę", tylko na wyregulowanie
        cyklu, żeby okres pojawiał sie w terminie. Gin mi powiedziała, że mam brać 2
        mce (a biore miesiąc), bo pewnie tak od razu nie zadziała i od razu mi rzekła
        że małe jest prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Stąd mój SZOK.
        I przerażenie: jeżeli to ciąża, to co dalej??? nie zarabiamy kokosów,
        mieszkanie małe, ja nigdy nie byłam miłośniczką dzieci (obce mnie zawsze
        denerwowały, a w rodzinie nie ma małych dzieci, więc nie wiem, jak reaguje
        na "nieobce"), a jak nie bede kochała własnego dziecka??????
        Boże, pewnie was meczę. Ale nawet nie wyobrażacie sobie jak jestem zmęczona
        sama sobą sad
        • anna_maja77 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 18:28
          chyba to normalne - szok jak sie porownuje teorie z zyciem...zaszlam w cizae
          podobnie jak kajka, gdy zauwazylam opoznienie zwlekalam z kupnem testu i liczac
          ze moze jednka to tylko troche wieksze opoznienie, a jak zobaczylam kreski to
          mnie zamurowalo... akurat na nastepny dzien mialam kontrolna wizyte u gina,
          wiec nie dowierzajac testowi, postanowilam sie upewnic u lekarki i dopiero
          powiedziec mojemu wtedy-jeszce-nie-mezowi... caly dzien bylam nieprzytomna, nie
          bylam na to przygotowana (teoretycznie wiedzilam ze zdarzyly sie kiedys takie
          chwile ze moze tak byc ale myslalam ze tak nie bedzie...) ale po wizycie
          umowiona na usg na kolejny tydzien powiedzilam mu cichutko wieczorem a on
          powiedzial ze spodziewal sie bo widzial ze cos mu chce powiedziec... razem
          poszlismy na usg - i wszystkie niepokoje nagle zniknely gdy wyszlismy - i
          popatrzylismy na siebie - widok pikajacego serduszka na ekranie i to jak
          popatrzyl na mniej Moj... a zycie sie dopiero powoli dalej organizowalo,
          wynajmowalismy wtedy tylko maly pokoik we wspolnym mieszkaniu ze znajomymi, ja
          wlasciwie dopiero zaczelam sie rozkrecac w mojej pierwszje pracy, ... jednak
          poza pierwszym szokiem jak to bedzie czulam tez spokoj - bedziemy miec
          malenstwo, chce by bylo zdrowe i to bylo jakos najwazniejsze...

          wiem, ze kiedy jest wiecej problemow (rowniez zyciowych) moze sie patrzec
          inaczej, ale przypominali mi sie rodzice, mlode studenckie malzenstwo z 3
          dzieciakami, ktorzy wlasciwie samodzielnie potrafili sobie poradzic i nas
          wychowac...

          powodzenia!
        • magdulka26 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 20:49
          Kajka ale Ci zazdroszczę nawet niewiesz jak ja bym chciała zobaczyć 2
          kreski .Podrzuć mi ten test hhihih.Pozdrawiam
          • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 22:47
            magdulka26 napisała:

            > Kajka ale Ci zazdroszczę nawet niewiesz jak ja bym chciała zobaczyć 2
            > kreski .Podrzuć mi ten test hhihih.Pozdrawiam

            Prosze bardzo, podaj adres smile leży na szafce i łypie na mnie okiem i mnie
            denerwuje! Los jest złośliwy sad Bo jak ostatnio rozmawialismy teoretycznie o
            dziecku to też nie pałałam entuzjmem, ale zgodnie twierdziałam, ze w sumie to
            już czas i że może.... Zycie pokazało mi, ze teoretycznie to sobie dużo
            mozna....
    • mapta Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 19:31
      kajka, no i jak???????????????
      Czy Twoj maz upadl z wrazenia?
      Opowiedz nam koniecznie!!!
      Ja wciaz trzymam kciuki i juz mi zsinialy!!!
      smile)
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 22:44
        mapta napisała:

        > kajka, no i jak???????????????
        > Czy Twoj maz upadl z wrazenia?
        > Opowiedz nam koniecznie!!!
        > Ja wciaz trzymam kciuki i juz mi zsinialy!!!
        > smile)

        no więc powiedziałam mu jak zmywał naczynia po obiedzie. Najpierw szczęka w
        doł, bo też się nie spodziewał (miało byc bezpiecznie!), a potem się ucieszył i
        oczy mu się uradowały, ale ja popadłam w klasyczną histerię i w koncu zajął się
        uspokajaniem mnie. A ja poleciałam po wszystkim, łącznie z tym, ze na pewno
        zaraz mnie porzuci (?????). Jakbym nie pamietała, że to jemu bardziej zależało
        na dziecku. ach, szkoda gadać, zachowałam się beznadziejnie. teraz sie
        przyczaiłam, troche uspokoiłam i czekam do jutra, jutro ide do lekarza i
        poczekam co mi powie. Męża nie ma w domu (wygoniłam go, ja jędza), ale zaraz
        wróci i znowu bede patrzeć na jego roześmiana gębe. Jestem okropna, wiem.

    • beciaw77 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 22:57
      Będzie dobrze! Szalona kobieta!wink Trzymajcie się! No i koniecznie daj znać co
      i jak!
      Pozdrawiam!
      Becia i 39 tygodniowy 100%chłopak albo...ładna dziewczynawink!
    • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 19.05.04, 23:13
      AAAAA! własnie przeczytałam, ze podczas ciąży ma sie podwyższoną temperature,
      więc pobiegłam po termometr, mam 37,4, a zawsze miałam w normie tzn. 36,6.
      Nie no, siła suegstii jest wielka.
      • monikaj1 Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 10:25
        kajka1000 napisała:

        > AAAAA! własnie przeczytałam, ze podczas ciąży ma sie podwyższoną temperature,
        > więc pobiegłam po termometr, mam 37,4, a zawsze miałam w normie tzn. 36,6.
        > Nie no, siła suegstii jest wielka.


        Dlaczego sugestii??? To akurat prawdasmile
    • szpiczak Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 11:05
      gratulacje.jestes w ciazy.twoja reakcja jest zupelnie normalna.jak sie z tym
      oswoisz to bedzie latwiej.z tego co piszesz wnioskuje ze masz partnera i nie
      jestes sama-to nie jest tragedia- to jest cos najwspanialszego na swiecie!!!moja
      ciza tez byla srednio planowana.ale teraz nie wiem co robilismy bez macia ma juz
      4 miesiace i kocham go najbardziej na swiecie.ty tez za 9 miesiecy oszalejesz ze
      szczescia.
      trzymaj sie cieplo
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 12:03
        dzisiaj mam dzień, ze co chwila płaczę, nie wiem dlaczego, NIE WIEM przysiegam.
        Po prostu mi sie płacze. Już niedługo wizyta u gin, mam nadzieję, ze sie
        wyjaśni, idę z mężem, on chce, a ja nie wiem czego chce. Siedzę w domu, a
        powinnam popracować (jestem wolnym strzelcem, wiec nie trzymają mnie żadne
        godziny pracy), ale siedzę rozmemłana w domu no i co chwila ściska mnie w
        gardle. Mam siebie dość!!!! zawsze czytałam, że ciąża to radość dla kobiety, a
        dlaczego ja jestem (jak w moim tytule) PRZERAŻONA?
        dobra, już nie nie napiszę, dopóki nie bede WIEDZIEĆ na pewno (czemu sobie nie
        wierzę?) Muszę kończyć, żeby udac się po chusteczkę do nosa sad
        • ostinka Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 12:28
          DZIEWCZYNY popatrzcie na post "wynik moczu jako objaw ciąży" !!! Proszę o
          jakiekolwiek porównanie odczuć ewentualnej wszesnej ciąży!!! Czułyście
          podobnie???
        • elve Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 12:52
          może po prostu pogódź się z tym, że jesteś przerażona i nic z tym nie rób.
          powinno pomóc smile
          i pomyśl o czymś pogodnym, zamiast siedzieć w domu idź popatrzeć na drzewa i
          ptaki... zieleń uspokaja.
        • azzzi Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 13:06
          ha, ja histeryzuję nadal, choć to 3 miesiąc się kończy smile tyle dobrego dla
          mojego TŻ ze trafiają się dni gdy myslę sobie że jakoś to będzie i obywa się
          bez histerii. Gin patrzy na mnie dziwnie bo zamiast sie cieszyć że na USG widać
          żabę (toto naprawdę wygląda jak żaba...) to się na moniotor gapię z totalną
          obojętnością. Nie wiem, może to ciągle te słynne ciążowe humorki, ale przez 3
          (a właściwie 2) miesiące ni cholery się do dziecka nie przekonałam. Szczerze
          mówiąc czasami się nad oddaniem do adopcji zastanawiam, ale rodzice by mnie
          zabili.
          Kajka, ciąża wcale nie równa się "radość dla kobiety", a przynajmniej nie dla
          tych których dzidzie wzięły z zaskoczenia.
          Zrób sobie dobrze, nie wiem zakupy jakieś, obejrzyj coś miłego w telwizji, idź
          do kina, no nie wiem jak poprawiasz sobie humor smile Z doświadczenia polecam
          lody smile
          No i metodą pewnej pani powiedz sobie "pomyślę o tym później" smile)))

          pozdrowienia
          • fasolka31 Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 13:25
            Kajka - juz teraz Ci gratuluję.
            Nie przejmuj się bo wiele kobiet się właśnie tak czuje.
            Ja chociaż z premedytacją planowałam ciąże, to też gdy to się urzeczywistniło,
            cieszyłam się ale potem....no właśnie potem ...przyszło zastanowienie...:
            *czy nie za młoda jeszcze jestem?,
            *czy pokocham dziecko?,
            *co powiedzą w pracy?,
            *czy mnie nie zwolnią?,
            *o boże nie będę mogła już poszaleć,
            *o ale będę już stara,
            *o ale będe już uwiązana,
            *a jak nie będzie mi się podobać własne dziecko?
            *i sto jeszcze różnych pytań....uwierz to z czasem minie, albo wcześniej albo
            później...daj sobie czas, myśl pozytywnie i nie tylko o dziecku.
            Pozdrówka
            Fasolka z 4 latkiem i planowaną druga dzidzią.
            • magdalenax Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 14:11
              Mialam to samo a jeszcze:

              * on mnie zostawi
              * znienawidzi mnie
              * pomysli ze go oszukalam (powiedzialam mezowi co bylo absolutna prawda ze mam
              problem z poziomem prolaktyny i ze lekarz stwierdzil ze leczenie moze potrwac
              pol roku albo cale zycie wiec ja sobie dospiewalam jak ciezko bedzie mi zajsc w
              ciaze i powiedzialam o tym TZ i razem stwierdzilismy ze nie ma co uwazac i
              czekac az sobie zycie poustawiamy tylko zdac sie na los szczescia - no i po 4
              mcach w ciazy bylam)
              * bede brzydka
              * juz nigdy nie pojade do Peru
              * moje dziecko bedzie histerycznym potworem wrzeszczacym przez pol dnia o nowa
              tandetna zabawke
              * bede zla matka
              * bede miala obwisle cycki
              * nie pokocham mojego dziecka

              Jak to czytam to brzmi to tak idiotycznie ze sama sobie sie dziwie smile

              To juz 17 tc a mi caly czas glupoty chodza po glowie ale tez coraz bardziej sie
              ciesze. Dzisiaj koncze 29 lat. W dniu 25 urodzin myslalam ze do samej smierci
              bede juz samotna zgryzliwa bezdzietna stara panna ktorej trupa zjedza jej
              wlasne koty. Szczesliwie ta perspektywa zaczyna sie oddalac smile

              Kiedys myslalam ze macierzynstwo / milosc do dziecka/ to jakies mistyczne
              uczucie ktore splywa na kobiete jak tylko zajdzie w ciaze. Moje dzieciate
              przyjacioleczki wybily mi to z glowy. Niekoniecznie zaczynasz czuc cos do
              dziecka od razu, czasem dopiero wtedy kiedy ma np 4 mce i masz z nim wiekszy
              kontakt zaczynasz czuc z nim wiez. Na milosc matczyna nie ma prostych
              przepisow smile

              Na koniec jedna rada, o ile to mozliwe postaraj sie tyle nie myslec smile jak nie
              mozesz pracowac poczytaj ksiazke albo idz do kina.

              Pozdro,
              Magda & Ktos 17 tc
              • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 21.05.04, 00:50
                magdalenax napisała:

                >
                > * on mnie zostawi

                tak, spakuje walizki i mnie porzuci na pastwę.
                > * znienawidzi mnie

                tak, że mu zniszczyłam życie (????)
                > * bede brzydka
                gruba, pryszczata, rozlazła i z tłustymi strakami i odrostami.

                > * juz nigdy nie pojade do Peru
                a na wakacje prawdziwe pojade dopiero za jakieś 18lat

                > * moje dziecko bedzie histerycznym potworem wrzeszczacym przez pol dnia o
                nowa
                > tandetna zabawke
                tak, bedzie się darło non stop, bedzie złośliwe, wredne i brzydkie

                > * bede zla matka
                tak.
                > * bede miala obwisle cycki
                tak, takie płaskie do pasa.
                > * nie pokocham mojego dziecka
                właśnie
                . Dzisiaj koncze 29 lat. W dniu 25 urodzin myslalam ze do samej smierci
                > bede juz samotna zgryzliwa bezdzietna stara panna ktorej trupa zjedza jej
                > wlasne koty. Szczesliwie ta perspektywa zaczyna sie oddalac smile

                a ja w tej chwili mam mysli, ze jednak fajne takie zycie z tymi kotami

                > Na koniec jedna rada, o ile to mozliwe postaraj sie tyle nie myslec smile jak
                nie
                >
                > mozesz pracowac poczytaj ksiazke albo idz do kina.

                staram się.nie wychodzi. Mam nadzieję, że już niedługo bedzie 100% pewności czy
                w tą czy w tamtą. I wtedy zacznie się histeria, znając mnie.

                >
                > Pozdro,
                > Magda & Ktos 17 tc
            • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 21.05.04, 00:45
              Fasolka, dzieki, obśmiałam sie straszliwie, a teraz mi to potrzebne. wiekszość
              mysli utrafionych, choć nie wszystkie:

              fasolka31 napisała:

              > *czy nie za młoda jeszcze jestem?,

              no raczej za młoda nie jestem hihihi, bliżej mi do 30tki niż 20tki sad

              > *czy pokocham dziecko?,
              czy ja w ogóle bede je lubić choć troche???

              > *co powiedzą w pracy?,
              nie mam tego problemu

              > *czy mnie nie zwolnią?,

              tego też nie, wolny strzelec, dalej moge robić i zarabiać, z ciążą czy bez.
              Pracuje głównie w domu.
              > *o boże nie będę mogła już poszaleć,
              to samo, aczkolwiek moja przyjaciółka sceptycznie zauważyła, ze od jakiegoś
              czasu moje szaleństwa polegają na siedzeniu na kanapie i czytaniu książek w
              sobotnie wieczory

              > *o ale będę już stara,
              > *o ale będe już uwiązana,

              tak!tak!
              > *a jak nie będzie mi się podobać własne dziecko?
              tak!
    • myszka_80 Re: jestem przerażona!! 20.05.04, 20:52
      Według mnie jest to normalna rekacja. My z mężem nie chcieliśmy planowanego
      dzidziusia, po prostu jak będzie to super. No i stało się. Okres spóźniał mi
      się ok 5 dni, co nigdy wczesniej nie miało miejsca, bo okresy mialam ksiązkowe.
      W końcu nie wytrzymałam i wysalam męża po test bo sama ze strachu nie mialam
      siły iśc.Zrobiłam i wyszły dwie kreseczki. Nogi mi się ugięły, wyszłam z
      łazienki i zaczęłam ryczeć, nie wiem dlaczego.A mój mąż oszalał z radoścismile
      Dopiero później mi powiedział,że on już dawno wiedział,że jestem w ciąży, bo ma
      taką lekarską zawodową skazę,że znał bardzo dobrze moje cykle i wiedział co
      sobie zrobiliśmy pewniej nocysmileTeraz jestm w 15 tyg i strasznie się cieszę.
      Ciąża dodała mi skrzydeł, ale dopiero terazsmile
      Trzymam za Ciebie kciuki, bądź dzielna i głowa do góry.
      Pozdrawim Myszka i dzidziolek
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 21.05.04, 00:41
        byłam u lekarza. Raczej ciąża. Powiedziała, że za wczesnie, aby mogła to
        stwierdzić na 100%, ale zauważa pewne zsinienie (zsienienie czego?? nie miałam
        odwagi zapytać). Powiedziała, że może tak być, że test wychodzi pozytywny mimo
        braku ciąży, ale to się zdarza tylko przed samym okresem i rzadko. Kazała mi
        przyjśc za dwa tygodnie lub/i zrobić test z krwi.
        a ja? teraz mam stagnację, zamknełam się, nie odczuwam nic, nie dociera to do
        mnie i cały czas mi się wydaje, ze jutro dostane okres, albo że to ciąża
        urojona i będzie mi głupio, że podniosłam taki raban. Przed męzem odstawiłam
        taki popis czarnych myśli i katastroficznych perspektyw, że teraz siedzi już
        cicho i sie nie odzywa. A ja mam oczywiście pretensje, ze się nie odzywa. Durna
        ja.
        • kasiaba1 Re: jestem przerażona!! 21.05.04, 07:45
          No to ja też jestem "durna", takie urządzałam mężowi awantury że właśnie
          poraniam , a on na to nic, dziś się z tego śmieję.Oczywiście nie poroniłam, a
          te "dziwne" emocje to hormonki ciązowe dokładają swoje, a co tam , kobiety w
          ciąży mają swoje prawa.
          Pani doktor chodziło o zasinienie szyjki macicy.
    • kajka1000 HCG prosba 21.05.04, 11:38
      Dziewczyny, mam prosbę - jutro odbieram wyniki testu z krwi hcg, na których
      oczywiście nie znam się kompletnie, a moja doktór bedzie dostepna w
      poniedziałek. A ja chciałabym wiedziec od razu, w tej samej minucie, więc czy
      możecie mi napisać, jaki wynik wskazuje na ciążę, a jaki że nie. Tak żebym
      jutro od razu wiedziała.
      Moje nerwy będą wdzięczne.
      • kasiaba1 Re: HCG prosba 21.05.04, 11:43
        To jest chyba hormon, który pojawia się wyłacznie w ciąży, jak bedzie tzn. że
        jestes. Powinno być już go sporo, bo poziom HCG podwaja się co 2 doby.
        • kajka1000 Re: HCG prosba 21.05.04, 12:34
          kasiaba1 napisała:

          > To jest chyba hormon, który pojawia się wyłacznie w ciąży, jak bedzie tzn. że
          > jestes. Powinno być już go sporo, bo poziom HCG podwaja się co 2 doby.

          acha, czyli mam rozumieć, że na kartce z wynikami badan, bedzie po prostu
          zaznaczony poziom hcg i wtedy bedzie wiadomo, że jest ciąża? a jak nie ma
          ciąży, to nie bedzie hcg w ogóle?

      • marteczka77 Re: HCG prosba 21.05.04, 11:57
        Kajko dobrze Cie rozumiem .Ja tez z mezem zaplonowalismy drugie dziecko i
        staramy sie od stycznia moja corka ma juz 10lat.A dzis jak juz czym blizej
        okresu (jeszcze8 dni) ogarnia mnie przerazenie czy podjelam sluszna decyzje czy
        lepiej bylo pozostac przy jednym bo wiadomo jakie czasy .Och jakie my kobitki
        dziwne jestesmy i nie zdecydowane, ale jestem troszke przestraszona bo w nocy
        wstaje do toalety i rano jak tylko sie przebudze musze juz do niej leciec na
        siusiu choc nigdy tak nie miałam.Pozdrawiam cie serdecznie
    • larkiewicz Re: jestem przerażona!! 21.05.04, 12:15
      kajka1000 nie martw sie - wszystko bedzie dobrze, ja to przezywalam miesiac
      temu, z tym ze balam sie ciazy bo z chlopakiem jeszcze nie rozmawialismy
      powaznie o slubie i dzieciach. Oczywiscie rozwazalismy taka mozliwosc ale nie
      teraz wink. Na szczescie wszystko dobrze sie ulozylo - TATUS jest szczesliwy,
      RODZICE nasi tez - aczkolwiek teraz nam wyprawiaja wesele - wiec nawet u mnie
      dobrze wyszlo - Minal miesiac a ja juz znam date slubu, wprowadzam sie do
      przyszlego meza i powoli bedziemy robic przemeblowanko by dzidziusiowi umilic
      zycie - a dzidzius przyjdzie na swiat na WIGILIE wink

      Mam dla ciebie RADE do ginekologa idz dopiero w 5-6 tygodniu ciazy a na usg nie
      wczesniej niz w 8 - by sie niepotrzebnie nie stresowac =).
      Trzymaj sie cieplutko, odzywiaj zdrowo i lykaj kwas foliowy (dostepny w aptece
      bez recepcepty)

      pozdrowionka ATA
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 21.05.04, 12:19
        ale mimo wszystko ja wciąż nie mam pewności, że to ciąża, choć wiele na to
        wskazuje. U lekarza byłam, oczywiście za wczesnie by cos stwierdzić na pewno,
        jutro wyniki krwi, pewnie sie wyjaśni...
        Ja mam ustabilizowaną sytuację osobistą, więc nie tego sie boje, tylko tego, że
        ja nie wiem czego chce i zamiast byc szczęśliwa jako przyszla mama, ja jestem
        spanikowana i mam same czarne mysli. Ani jednej pozytywnej sad
    • mapta jak wynik betaHCG??? 22.05.04, 12:03
      Hej Kajka,
      juz dzis jest "jutro" i pewnie masz wynik! smile)
      Jaki Ci wyszedl?

      Tak sobie mysle, po tym co czytam o Twoich wrazeniach z ostatnich dni i chce Ci
      dac jedna rade:
      nie mysl w kolko tylko "jestem w ciazy", ale pamietaj o sobie! Rob to, na co
      masz ochote, czym sie zajmowalas do tej pory, wychodz duzo do ludzi i na
      spacery, do kina moze, czy gdzie tam lubisz.To jest Twoja szansa na to, zeby
      juz teraz sie zaczac uczyc prowadzic zycie dla siebie a nie dla dziecka, ktore
      sobie poradzi!!! smile
      Nie musisz byc juz do konca zycia tylko mama, jestes i masz byc soba.Nie jestes
      (tak sadze smile) zadna narkomanka, uzalezniona od papierosow, lekow czy inncyh
      chemikaliow, ktore moglyby dziecku zaszkodzic, wiec nie musisz robic nic
      specjalnego procz tego, zeby dbac o siebie i byc szczesliwa! Dziecku to
      wystarczy!!!!
      Z takim dobrym samopoczucieim mysl o ciazy bedzie Ci tylko splywac miodem na
      serce i rozczulac, zamiast denerwowac!
      A milosc przyjdzie sama. Jeszcze sto tysiecy stanow roznych przed Toba i
      wszystkie sa ok.
      One sa po to, zebys miala szanse na rozne refleksje, ktore Ci dotad nigdy nie
      przychodzly do glowy. W takich chwilach zwatpienia i pytan do duszy zmienia sie
      hierarchia wartosci i masz szanse ustawic ja sobie na nowo, zeby Ci bylo z nia
      lepiej.

      Wiem co mowie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      jestem teraz w 36tyg, czyli juz raczej za mna niz przede mna i pamietam bardzo
      rozne chwile z okresu ciazy. Nigdy tak bardzo nie wzroslam duchowo jak ostatnio.
      Zycze Ci tego bardzo!
      Odezwij sie z tym wynikiem!
      Mapta
      • kajka1000 Re: jak wynik betaHCG??? 22.05.04, 13:52
        mapta napisała:

        > Hej Kajka,
        > juz dzis jest "jutro" i pewnie masz wynik! smile)
        > Jaki Ci wyszedl?

        Mapta, ale masz wyczucie smile tak dziś jest "jutro", ale jeszcze nie pojechałam
        po wynik..... musze, ale na razie siedzę przerażona, choć jakby mniej?

        >
        > Tak sobie mysle, po tym co czytam o Twoich wrazeniach z ostatnich dni i chce
        Ci
        >
        > dac jedna rade:
        > nie mysl w kolko tylko "jestem w ciazy", ale pamietaj o sobie!

        wiesz co, dziekuję ci bardzo, nie wiem czy uwierzysz, ale się wzruszyłam prawie
        do łez, DZIĘKI ZA TE SŁOWA.
        Tak leko- i narkomanką nie jestem hihih, papierosów nie pale, kiedyś paliłam,
        teraz zdarzało mi się okazyjnie przy okazji imprezki (na szczęscie rzadko), ale
        lubię piwo sad W rozsądnych ilościach (nigdy się nie upijam), ale lubię sad
        Jeżeli jestem w ciąży (a wszystko na to wskazuje...), to na pewno piłam piwo
        jak już byłam, czy nie zaszkodziło?
        Dam znac, jaki wynik dziś wieczorem.....
        • ethomas Re: jak wynik betaHCG??? 22.05.04, 14:01
          piwko w umiarkowanych ilościach na pewno nie zaszkodziło smile))

          a co do wyników. Ja robiłam HCG dwa razy w odstępie 1 tygodnia, żeby sprawdzić
          czy ilość tego hormonu zwiększa się prawidłowo. Ma to związek z utrzymaniem
          ciąży, więc jeśli będzie poziom (4 tydzień ok 480 chyba jakoś tak miałam ja),
          to na pewno jesteś w ciąży i wtedy GRATULUJĘ smile)).
          Jeśli gin będzie miał jakieś podejrzenia albo nie będzie po 6 tygodniu widać
          na USG pęcherzyka, to pewnie będziesz jeszcze robić to badanie

          daj znać jakie wyniki smile))
    • kajka1000 WYNIK 22.05.04, 18:28
      wynik b-hcg 460
      ?????
      rozumiem, że nie ma wątpliwości?
      nie pytajcie jak mi z tym.
      nie wiem
      nie czuję NIC
      może lekkie oszołomienie.
      • kasiaba1 Re: WYNIK 22.05.04, 18:43
        Raczej nie ma wątpliwości smile Gratuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuulacje...mamusiusmile
        • beciaw77 Re: WYNIK 22.05.04, 18:45
          GRATULACJE i głowa do góry! Potrzebny Ci czas a dużo go jeszcze przed Tobą...
          Trzymajcie się ciepło!
          Pozdrawiam!
          Becia i 39/40 tygodniowy 100%chłopak albo...ładna dziewczynawink!
      • ethomas Re: WYNIK 22.05.04, 19:06
        nie mam złudzeń... smile))

        Gratuluję nowej Mamusi na forum smile)))
        • magdulka26 Re: WYNIK 22.05.04, 20:53
          Kajeczko gratuluję Ci z całego serducha cieszę się że będziesz mamusią.Wiem że
          na sytuacja Cię przerosła ale pamietaj będzie dobrze .Wiesz jak ja bym chciała
          zobaczyć II keski ......bardzo bardzo bardzo.Pozdrawiam Cię cieplutko 3-maj się.
          • kajka1000 Re: WYNIK 22.05.04, 21:51
            magdulka26 napisała:

            > Kajeczko gratuluję Ci z całego serducha cieszę się że będziesz mamusią.Wiem
            że
            > na sytuacja Cię przerosła ale pamietaj będzie dobrze .Wiesz jak ja bym
            chciała
            > zobaczyć II keski ......bardzo bardzo bardzo.Pozdrawiam Cię cieplutko 3-maj
            się
            > .

            No i widzisz jak to jest, to nie tak, że ja chcę skoczyc z mostu z tego powodu,
            ale nie planowałam tego (a nawet jak myslałam to jakos tak teoretycznie i że
            może za 100lat?), jestem psychicznie nieprzygotowana i odczuwam strach i płakać
            się chce czasami. Na pewno nie jestem załamana, ale jestem... patrz: tytuł
            wątku smile
            Natomiast Tobie Magdulko, życze z całego swojego przerażonego serca abyś już
            bardzo niedługo zobaczyła swoją kreseczkę i odtańczyła taniec radości smile)
            Kajka
      • myszka_80 Re: WYNIK 23.05.04, 12:13
        Kajka nasze Gratulacje, zobaczysz wszystko będzie dobrze, głowa do góry i dziel
        się z nami nowinami na forum.
        Pozdrawimy i wielkie Buźki
        Basia i Brzusio smile
    • mapta Re: jestem przerażona!! 22.05.04, 21:17
      Kajka,
      jak ja sie ciesze!
      To na prawde znaczy, ze bedziesz mamą!
      Czy Ty wiesz, ze to najlepsze co moglo Cie spotkac????
      Taka ciąza, na ktorą juz masz w sobie zgode i przychodzi do Ciebie sama w
      najlepszym momencie, tak po prostu z wielkiej milosci!!!
      Cud natury, dar zycia!

      Jak by Ci jeszcze kiedys bylo tak byle jak to pomysl o tych dziewczynach, ktore
      czekaja na ciaze po kilka lat i sprobuj sobie wyobrazic jak to jest gdy musisz
      sie "kochac" w TEN dzien po raz 15 w zyciu, zeby miec dzidzie i wymarzona
      ciaze!!!
      Nie znasz tego uczucia, ciesz sie z tego!
      No i masz meza, nie jestes z tym sama! W dodatku maz sie cieszy! smile

      To nie prawda, ze nic nie czujesz, tylko Twoje styki sie przegrzaly z nadmiaru
      emocji i nie nadazaja z przekazywaniem sygnalow i przerabianiem nastepnych!!!!
      smile))

      A jak juz poczujesz! Oj, beda sie za Toba ogladac na ulicy, czemu tak pieknie
      wygladasz!!!
      Nosisz w sobie tajemnice...

      Zycze Ci stu chwil szczescia dziennie codziennie!!!

      Mapta
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 22.05.04, 21:46
        mapta napisała:


        >
        > To nie prawda, ze nic nie czujesz, tylko Twoje styki sie przegrzaly z
        nadmiaru
        > emocji i nie nadazaja z przekazywaniem sygnalow i przerabianiem nastepnych!!!!
        > smile))
        >
        > A jak juz poczujesz! Oj, beda sie za Toba ogladac na ulicy, czemu tak pieknie
        > wygladasz!!!
        > Nosisz w sobie tajemnice...
        >
        > Zycze Ci stu chwil szczescia dziennie codziennie!!!
        >
        > Mapta

        No nie, Mapta, rozwalasz mnie naprawdę smile))) czy już za każdym razem mam ryczeć
        jak czytam twoje posty? smile
        wiesz jak podejść przerażoną kobietkę, która nie wie czy sie boi własnej ciąży
        czy się cieszy czy w ogóle nic nie czuje.
        Nie pozostaje mi nic innego jak czekać aż moje "styki" powrócą do równowagi i
        może wtedy bede się cieszyć albo przerażać się dalej. Na razie to cały czas
        szok, szok, szok. Bo poczęcie nastapiło w takim dniu, ze nie miało prawa się
        zdarzyć, wg książkowej teorii smile
        Pozdrawiam cię gorąco i całą resztę dziewczyn też!
        Kajka
    • mapta Re: jestem przerażona!! 22.05.04, 21:18
      ...i zmien temat w naglowku!!!!!
      wink
    • ewetka Re: jestem przerażona!! 22.05.04, 21:36
      Hej Kajka. GRATULUJĘ!
      I nie przejmuj się naprawdę wszystko się dobrze ułoży. My też planowaliśmy -
      byliśmy dwa i pół roku po ślubie, osiem lat razem, już nie tacy młodzi,
      wiedzieliśmy, ze to już czas i zaczęliśmy próby. w drugim cyklu zaszłam w ciążę
      i mówiąc szczerze byłam zdruzgotana i mąż także. Jak to już? Większość
      znajomych pracowała pół roku albo dłużej, a my już, a jeszcze chcieliśmy tyle
      rzeczy zrobić. Miałam mieszane uczucia, z jednej strony cieszyłam się a z
      drugiej pytałam, czy ja dojrzałam do tego, żeby być matką, a mąż ojcem? Już nie
      będziemy imprezować, spontanicznie wsiadać w samochód i jechać na drugi koniec
      Polski. Potem zaczęliśmy przeżywać rozwój ciąży, cieszyć się nią, ale do końca
      zadawałam sobie pytanie, jak będzie. Kochałam moje maleństwo, ale zadawałam
      pytanie, czy wystarczająco. Kiedy urodziłam synka i położyli mi go na brzuchu
      nie czułam nic, opróćz ulgi, ze to koniec porodu. dopiero po kilku minutach,
      kiedy mąż nosił go i rozmawaił z nim, a synuś tak cichutko łkał, dotarło do
      mnie, ze to już- mam synka, jest ze mną i mogę go przytulić. Położna jeszcze na
      porodówce pomogła mi go dostawić do piersi i dopiero wtedy zalała mnie fala
      miłości. Karmiłam i płakałam ze szczęścia. Synek dziś ma pół roku i dla mnie
      życie towarzyskie wcale się nie skończyło. Pewnie, że trochę inaczej wygląda
      niż wcześniej, ale nie kosztem Bóg wie jakich poświęceń, czy ascezy. Dalej
      robimy to na co mamy ochcotę, tylko teraz w trójkę.Kochamy go z mężem ponad
      wszystko i nie wyobrażamy sobie życia beż niego.
      Kajka głowa do góry, na wszytsko przyjdzie czas, napewno będziesz cudowną matką
      najlepszą dla swojego dziecka, nikt nie będzie go kochał bardziej od Ciebie.
      Ciesz się życiem i jak radziła poprzedniczka myśl przede wsztstkim o sobie.
      Dziecko wcale nie musi wymagać poświęceń.
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 22.05.04, 21:53
        Dzieki Ewetka. Teraz sobie myslę, że skoro niektóre dziewczyny (tak jak Ty)
        zaplanowały ciążę i jak do niej doszło (zgodnie z planami) to też były
        przestraszone i zdruzgotane, to może oznacza, że ja (która tego nie zakładała)
        nie jestem jednak tak do konca nienormalna i mam jeszcze szansę, hę?
        • gabinia24 Re: jestem przerażona!! 22.05.04, 22:29
          Hej Kajeczko!!!!
          Wyobraź sobie ,że ja zaszłam w ciąże mając 17 lat .Julka urodziła się 2
          miesiące przed moją maturą.Ja to dopiero byłam przerażona.Teraz Julka ma 5
          lat.I planujemy drugą dzidzię.Ja mam 24 lata.Studiuję.I perspektywa bycia mamą
          po raz drugi,strasznie mnie cieszy.Tylko ,że mimo starań jakoś nie wychodzi,a
          czas ucieka...
          Zobaczysz że będziesz jeszcze płakać ze szczęścia.Nie ma nic piękniejszego dla
          kobiety niż "stan błogosławiony",kiedy czujesz jak pod twoim sercem rośnie mła
          bezbronna istotka owoc waszej miłości.Wiecej chyba nie trzeba...
          Pozdrawiam
          Gabi mama Julki
        • beciaw77 Re: jestem przerażona!! 22.05.04, 22:43
          kajka Ty jesteś do końca NORMALNA! Ja zaplanowałam swoja ciąże i czekałam na
          dwie krechy na teście (udało się za pierwszym razem!) ale gdy ochłonełam po
          szoku jaki wywołały one na mnie (prawie fiknełam w łazience bo się nogi pode
          mną ugięły) zaczełam panikować! co to bedzie jak sobie poradzimy co z
          praca,pieniędzmi, imprezami, z moim ciałem... nie chciałam tracic nad nim
          kontroli... Teraz nadal się boje choc to juz koniec! Znów mam czarne myśli i
          pełno obaw o przyszłe życie które trzeba bedzie dzielić z tym małym
          człowieczkiem ale wierze w głebi serca że warto... i gdy patrze jak radosnie
          szczebioce moja siostrzenica (10 maja skończyła dwa latka) to nie pamietam juz
          jak to było gdy jej nie było...mam nadzieje że tak samo pomyślę za kilka (może
          kilkanaście) dni a Ty za tych kilka miesięcy!
          To prawda ze nic juz nie będzie jak dawniej ale wcale nie znaczy że będzie
          gorzej! Trzymaj sie i pamiętaj że jest obok ktoś (Twój mąż)kto sie cieszy,
          kocha i zawsze możesz na niego liczyć-a to bardzo ważne w tym staniewink!
          Pozdrawiam!
          Becia
          • magdulka26 Re: jestem przerażona!! 23.05.04, 15:34
            Droga Kajeczko ,nieznam Cię nawet niewiem jak wyglądasz ale jak czytam Twoje
            posty to chce mi sie śmiać ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Wyobrażam
            sobie wtedy biedną przestraszoną dziewczynę która pisze post i co jakiś czas
            ociera łezkę z oczka.Jesteś fajną kobitką i muszę Ci powiedzieć że bardzo Cię
            polubiłam 3-maj się cieplutko.Pozdrawiam Magda.
            • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 23.05.04, 23:40
              magdulka26 napisała:

              > Droga Kajeczko ,nieznam Cię nawet niewiem jak wyglądasz ale jak czytam Twoje
              > posty to chce mi sie śmiać ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Wyobrażam
              > sobie wtedy biedną przestraszoną dziewczynę która pisze post i co jakiś czas
              > ociera łezkę z oczka.Jesteś fajną kobitką i muszę Ci powiedzieć że bardzo Cię
              > polubiłam 3-maj się cieplutko.Pozdrawiam Magda.

              a żebyś wiedziała, tylko z tą dziewczynką nie bardzo... Nie, że
              chłopaczek smile)), raczej dziewczynką już nie jestem z racji roku urodzenia
              hahaha.
              a jak już piszę: wszystkie objawy ciąży minęły (no oprócz okresu, którego nie
              ma), ale za to bardzo boli mnie brzuch poniżej pępka, coś mi po nim łazi i jest
              napuchnięty. o co chodzi??
              a ja? nie myśle, nie czuję, nie zastanawiam się, nie chce gadac z mężem na ten
              temat,ani z nikim, mysląc pewnie sobie, że jak nie bede nad tym debatowac, to
              jakoś samo się rozwiąże (ciekawe jak?). Moja beznadziejność coraz większa,
              teraz dochodzę do wniosku, ze mój mąż na pewno będzie beznadziejny jako ojciec,
              a tak w ogóle to czy ja go kocham???????
              Normalnie MAM SIEBIE DOŚĆ.
              Kajka
    • ele7 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 00:52
      Kajka nie martw się. Byłaś z tym u ginekologa? On potwierdzi Twoje obawy. A
      jeśli już okaże się że jesteś w ciąży nic nie poradzisz. Dziecko no cudowna
      sprawa. Jakos to będziesmile Trzymaj się
      • marteczka77 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 12:57
        Wydaje mi sie ze kochajac sie bez zabezpieczenia powinnas liczyc sie z tym ze
        mozesz zajsc w ciaze a jak tak bardzo nie chcialas dziecka powinnas sie
        zabezpieczyc a nie myslec ze jesli teraz bedziecie sie kochac nie po to by
        zajsc w ciaze to nie zajdziesz.Pozdrawiam
        • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 13:05
          marteczka77 napisała:

          > Wydaje mi sie ze kochajac sie bez zabezpieczenia powinnas liczyc sie z tym ze
          > mozesz zajsc w ciaze a jak tak bardzo nie chcialas dziecka powinnas sie
          > zabezpieczyc a nie myslec ze jesli teraz bedziecie sie kochac nie po to by
          > zajsc w ciaze to nie zajdziesz.Pozdrawiam

          oczywiście, ze masz rację, ale mnie chodzi o to, że myslelismy o tym
          teoretycznie i że jak się zdarzy i przydarzy to tragedii nie bedzie. A teraz
          zderzenie z rzeczywistoscia mnie powaliło i nie radze sobie z tym, jestem coraz
          bardziej przestraszona i nieszczęsliwa. I nie umiem określić dlaczego, nie
          umiem. I oto w tym wszystkim chodzi, tylko o to.
          • marteczka77 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 13:19
            Kajka wydaje mi sie ze to hormony daja o sobie znac na kazda kobiete dzialaja
            inaczej mialam kolezanke ktora leczyla sie rok by zajsc w ciaze a gdy zobaczyla
            upragnione dwie kreski zaczela byc smutna pozniej złi i płaczliwa przerazało ja
            to a po jakis trzech tygodniach wszystko wrocilo do normy.Wiec glowa do gory
            zrob cos co sprawi Ci przyjemnosc .Spelniaj swoje zachcianki a zaraz poczujesz
            sie lepiej .Pozdrawiam
            • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 17:41
              Staram się Marteczko, ale obawiam sie, że dopóki nie dojdę sama ze soba do
              ładu, nie bede umiała być do konca radosna i beztroska. Ale zaczynam wierzyć,
              ze bedzie dobrze, a to, wierz mi, w moim przypadku spory krok naprzód!
              • anja3333 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 19:24
                hej czytam sobie tak historie Twojej ciąży i rozumiem calkowicie Twoje wcale
                nie irracjonalne zachowanie. znam to uczucie. pierwsza ciąża mialam 19 lat
                totalny spontan sama radosc 0 obaw, takie podejscie niedojrzale 2 ciaza obawa
                ale jakby mala. teraz mam 27 lat i znowu jestem w ciazy. im czlowiek starszy i
                wiecej przezyl to jego obawy sa wieksze i powazniej analizuje kazdy krok.
                dobrze bedzie, a poza tym masz pewnie doly hormonalne. czasami sama sie
                nienawidze za to. wiem ze to co robie jest bez sensu a dalej tak mysle i placze
                bo jestem biedna i poszkodowana, ostatnio plakalam bo sobie wymyslilam ze bede
                miec cesarke( zupelnie bezpodstawnie) i jak ja sobie poradze z trojka dzieci po
                cesarce. ja jestem w 7 mcu ciazy i do 3go mca nic nikomu nie mowilam bo sie
                balam ze powiem "jestem w ciąży" i wybuchne placzem. potem powiedzialam
                rodzince i dopiro mi przeszlo jak kazdy mi gratulowal i pocieszal i pomyslalam
                ze trzeba sie cieszyc bo to ostatni raz jestem w ciazy. ale tak naprawde mi
                przeszlo po pierwszym usg jak zobaczylam mae raczki i nozki smile sliczniutkie.
                teraz im blizej porodu tym bardziej obawy wracaja, ale nie ma co analizowac,
                duzo myslec tylko brac zycie takim jakie jest. napij sie browarka albo winka to
                sie wyluzujesz( niezla rada dla kobiety w ciazy) pozdrawiam anka
        • maliniaq Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 13:35
          Wiesz kajka, a ja już sama nie wiem, jak do Ciebie dotrzeć (jestem na tym forum
          już dość długo, ale do Ciebie piszę chyba pierwszy raz). Od momentu gdy
          dowiedziałaś się o domniemanej ciąży minęło już wystarczająco dużo czasu (6
          dni!!!!!), żeby się do tego po prostu przyzwyczaić. A Ty co robisz??? Pierwszy
          szok minął i już dawno powinnaś się cieszyć, a Ty popadasz ze skrajności w
          skrajność. Najpierw nie chciałaś żeby się okazało że jesteś w ciąży, potem
          bałaś się zrobić test, potem z nadzieją na brak hcg czekałaś na wynik badania
          krwi, potem bałaś się powiedzieć mężowi o ciąży, to wszystko oczywiście
          podszyte niechęcią do odmiennego stanu, a co za tym idzie i do dziecka,
          wreszcie stwierdziłaś, że na pewno mąż będzie złym ojcem, a tak w ogóle to masz
          wątpliwości co do swoich uczuć. Oj, dziewczyno, co Ty najlepszego wyprawiasz???
          Doceń to co masz, spróbuj wyobrazić sobie, że nie jesteś w ciąży, tylko zrób to
          TERAZ, kiedy ta świadomość że nosisz w sobie dziecko, jest w miarę silna. Nie
          byłoby Ci jednak mimo wszystko przykro??? Jestem pewna, że w głębi duszy
          kochasz już to Maleństwo, że nie wyobrażasz sobie życia bez Niego (Niej?) i
          dlaczego nie chcesz w to uwierzyć???? Kajka, nie chcesz dopuścić do świadomości
          faktu, że się cieszysz, boisz się fali uczucia, które może Cię ogarnąć. Nie bój
          się tego, popuść wodze fantazji!!!! Wyobraź sobie jak za parę miesięcy będziesz
          tulić w ramionach swój skarb, jak pierwszy raz obdarzy Cię najpiękniejszym ze
          wszystkich, promiennym, bezzębnym uśmiechem, jak zacznie rozpoznawać Twoją
          twarz wśród wielu, wielu innych, wreszcie jak powie do Ciebie MAMO. To
          wynagrodzi Ci wszelkie wątpliwości, zobaczysz!!! Kurde, no już sama nie wiem co
          Ci jeszcze napisać... Wiesz, ja piszę z pozycji osoby, która 5 długich lat
          czekała na dziecko, ponad 60 cykli zakończyło się porażką. Teraz za miasiąc
          moje Szczęście przyjdzie na świat i nie wiem, ale chyba nigdy podczas całej
          ciąży nie przemknęła mi przez myśl żadna wątpliwość, co do konieczności
          pojawienia się tego dziecka na świecie. Owszem boję się, i bałam wcześniej, jak
          dam sobie radę, czy nie zrobię mu krzywdy, czy będę mogła karmić, będę miała
          pokarm, czy będę potrafiła okazać mu moją miłość w całej swojej sile. Boję się,
          co zrobię kiedy zacznie chorować, płakać bez powodu, itd. Ale żeby zastanawiać
          się nad tym, czy Adaś w ogóle jest mi potrzebny??? Nie, coś takiego nigdy mi
          nie przemknęło przez głowę. Dlatego Kajka, proszę odblokuj się, przestań się
          bać, przecież Twoje stresy przechodzą bezpośrednio na dziecko, mogą mu
          zaszkodzić. Pomyśl o tym, proszę!!! A jesli masz jeszcze jakieś wątpliwości,
          to wejdź na stronę forum niepłodność (gościłam tam dość długo), i zobacz, na
          podstawie postów tamtejszych forumowiczek, jak wielkie szczęście Cię
          spotkało!!! Ile dziewczyn oddałoby wszystko, żeby się z Tobą zamienić. Wejdź na
          forum zobaczcie gazeta.pl, i obejrzyj zdjęcia maleństw, które niedawno przyszły
          na świat, zobacz, jak tulą się do swoich mam, ufne i bezpieczne tylko w ich
          ramionach, poza nimi zaś, całkiem bezradne. Wejdź na forum chore dziecko,
          zobacz, jakie dramaty przeżywają mamy, których dzieci są chore, dzieci urodzone
          czasem nawet po latach oczekiwań. I ciesz się dziewczyno, doceń to, co Cię
          spotkało. A o męża się nie martw. Na pewno będzie wspaniałym ojcem, przecież
          cieszy się z tej ciąży, chce mieć dziecko. Kaja, błagam, wyluzuj... Agnieszka i
          35 tygodniowy Adaś.
          • azzzi Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 15:09
            AAAAAGGGGRRRRRRRRrr.... nie zdzierzyłam smile
            Maliniaq, wydaje mi się że Ciebie rozumiem i że potrafię sobie wyobrazić jak
            cieszysz się z wywalczonej po latach ciąży. Ale proszę, zrozum też te mamy
            które z dziecka się absolutnie nie cieszą. Piszesz że Kajek przez 6 dni nie
            potrafi się przyzwyczaić do myśli o ciąży- ja też się nie umiem z niej cieszyć,
            choć od dobrych dwóch miesięcy usiłuję sobie wmówić że jest inaczej. Nie jest.
            Nie chciałam i nie chcę żadnych dzieci. Uprzedzając zarzut- na własnej skórze
            się przekonałam że pigułki nie zabezpieczają w 100%, dotychczas się śmiałam z
            kobiet które bały się ciąży do tego stopnia że zabezpieczały się wszystkimi
            możliwymi środkami na raz, teraz te historie przestają mnie śmieszyć bo wiem że
            po urodzeniu dziecka nie pójdę z TŻ do łóżka póki nie będę w 200% pewna że
            żadnej wpadki nie będzie.
            Ciąży usunąć nie potrafię, z powodów różnych, fizycznej krzywdy mu zrobić nie
            chcę, ale ja do tego dziecka w najlepszym razie podchodzę obojętnie, choć
            nienawiść też nie jest mi obca. Mam nadzieję że mi to z czasem przejdzie, ale
            chyba będzie się trzeba wybrać do psychologa smile bo sama sobie rady z sobą nie
            daję. I trafia mnie jak sobie czytam że mam się cieszyć dzieciątkiem, ciążą bo
            to taki niesamowity okres itd. Sorry, nie potrafię. OK, może nie potrafię się
            odblokować, przyznaję że mnie dzieciństwo kojarzy się fatalnie, ale nie umiem,
            po prostu nie umiem. Ja swoich uczuć względem dzieci zawsze byłam świadoma i
            dlatego żadnych własnych nie planowaliśmy. Cóż robić, stało się inaczej, ale
            litości, nie każcie mi pod sufit ze szczęścia wielkiego skakać.
            Pozdrawiam
            azi
          • magdalenax Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 15:29
            Dziewczyny! Nie straszcie Kajki i nie poganiajcie. I co to za kretynska rada
            radzic mlodej kobiecie w pierwszej ciazy zeby weszla na forum Chore Dziecko! Ma
            sie cieszyc i byc zadowolona na rozkaz i czytac forum Chore Dziecko?! Kolezanke
            przedmowczynie chyba troche ponioslo.

            Jest mnostwo kobiet ktore maja problemy z zajsciem w ciaze i wydaje im sie ze
            ciaza to dar z nieba ktorym kazda kobieta powinna sie bezwzglednie cieszyc i to
            od pierwszego dnia. KAZDA Z NAS JEST INNA! To naturalne Kajko sie boisz, nie
            staralas sie jeszcze na serio o dziecko a tu nagle SUKCES smile ale mysle ze
            wszystko bedzie dobrze tylko potrzeba czasu. Ja widze ze z kazdym postem
            stajesz sie spokojniejsza i jestem absolutnie przekonana ze bedzie coraz
            lepiej. Wiele z nas (lacznie ze mna) na poczatku strasznie panikuje i boi sie
            zmiany ale mysle ze taka jest tez natura. Jak to sie mowi hormony w nas buzuja
            bardziej niz zwykle smile My kobitki mamy bardzo bujna wyobraznie i myslimy sobie
            od razu a jak to bedzie i czasami te mysli ida nam w zupelnie niewlasciwym
            kierunku.

            Trzymam kciuki smile Wszystko bedzie dobrze smile))

            Magda & Ktos 18 tc

            PS. I nie czytaj please zadnych forow o powiklaniach ciazy i chorych dzieciach.
            Ja poczytalam niestety bo czytalam na poczatku ciazy wszystko co mi w myszke
            wpadlo i diabelnie tego zalowalam potem. To sa fora dla tych co maja problemy i
            chca sie wymienic opiniami a nie dla spanikowanych przyszlych mlodych mam - do
            ktorych ja siebie dalej zaliczam smile
            • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 17:45
              magdalenax napisała:

              To naturalne Kajko sie boisz, nie
              > staralas sie jeszcze na serio o dziecko a tu nagle SUKCES smile

              no wlaśnie, właśnie smile


              ale mysle ze
              > wszystko bedzie dobrze tylko potrzeba czasu. Ja widze ze z kazdym postem
              > stajesz sie spokojniejsza i jestem absolutnie przekonana ze bedzie coraz
              > lepiej. Wiele z nas (lacznie ze mna) na poczatku strasznie panikuje i boi sie
              > zmiany ale mysle ze taka jest tez natura. Jak to sie mowi hormony w nas
              buzuja
              > bardziej niz zwykle smile

              co do tego nie mam żadnych wątpliwosci, zachowuję się jak dziwoląg i czasami
              mam ochote przyłożyć sobie własną pięścią hihihi

          • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 17:38
            Malinaq, trudno mi sie ustosunkować do całego Twojego postu, ale w jednym masz
            na pewno 100% rację: ja się najzwyczajniej w świecie boję. Jak już wspomniałam
            wczesniej, nie jestem ani załamana ani nic w tym stylu, skakać z okna nie
            chce smile, to jest po prostu strach albo przed nieznanym, albo strach przed SAMĄ
            SOBĄ. Być moze boje sie przyznać, że w głebi duszy się cieszę, być może tak
            jest! na razie wciąż jeszcze tego nie wiem. Piszesz że mineło 6 dni, dla ciebie
            to dużo na przyzwyczajenie się do tej mysli, ale ja myslę, że to wciąż jeszcze
            za mało. Każdy chyba indywidualnie to przezywa. Może mi się zmieni po wizycie u
            ginekologa, który jako kompetenty człowiek w tych sparwach, powie mi patrząc w
            oczy: tak, jest pani w ciąży. No bo teraz, choć ciąża jest, to wiem to z testów
            aptecznych i krwi, ale nikt mi tego NIE POWIEDZIAŁ, a raczej to ja wszystkim
            mówię. a może pierwsze usg mi pomoże się otworzyć? (tak twierdzi moja
            koleżanka). Nie wiem czy w miare zrozumiale sie wyrażam. Na pewno jednak
            wahania nastrojów mam starszne i dziwię się, że mój mąż jeszcze nie uciekł ode
            mnie z krzykiem smile. Nie wiedziałam, że ma takie pokłady cierpliwości.
    • mapta do maliniaq!!! 24.05.04, 14:43
      Maliniaq!!!
      Ja bym na pisala do Kajki to samo co Ty z jednym wyjatkiem:
      moze narazie niech nie oglada forum chore dziecko...
      Co Ty na to?
      smile))

    • mapta Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 14:55
      Kajaka,
      a do Ciebie pisze dzis znowu, zeby dodac troszke skrzydel:
      Ty myslisz, ze wszsytkie dziewczyny od pierwszego dnia po tescie juz od razu
      czuly sie mamami i skakaly do gory z radosci?
      Ze nie mialy zadnych obaw?
      Ze nie wiedzialay czy ten maz to dobry ojciec itd.?
      To jest wlasnie teraz taki czas dla Ciebie, zebys przezyla te chwile refleksji
      i przemyslala sobie wszystko na przyszlosc.
      Ale nie musisz od razu ogladac sie z zewnatrz i zastanawiac jak wypadasz z tymi
      porzemysleniami na tle innch!!!
      Kazdy to przechodzi na swoj sposob i nie ma dwoch takich samych ciaz, tak jak
      nie ma dwojki takich samych dzieci!
      Zastanow sie, jak by to wygladalo, gdybys sie dowiedziala o ciazy i w ogole by
      Cie to nie ruszylo!!!
      Dla mnie to jakas patologia...
      Musialo Cie ruszyc, a ze wlasnie w ten sposob?
      Nie ma tutaj nikogo, kto by to ocenial: jeden tak, drugi inaczej. Ty masz tak,
      ok?
      I zaakceptuj to. Za troszke bedziesz sie z tego smiac smile)
      I za niedlugo Twoje podejscie do sprawy sie zmieni, zanim sie obejrzysz.
      Nie musisz nic przyspieszac na sile!!! Zobaczysz!
      smile

      I dobra rada:
      idz do jakiejs swojej kolezanki, szczesliwej mlodej mamusi i poogladaj jej
      zycie przez pol dnia, popatrz na tego maluszka jak slodko spi alnbo robi minki
      po przebudzeniu i jak sie domaga jedzenia i jest gotow juz nawet ssac sweter
      mamy, zeby bylo szybciej smile)

      I na koniec:
      meza nie kocha sie za to czy jest dobrym ojcem czy nie!
      to dwie rozne rzeczy i prosze je rozrozniac!!!!
      NO!
      smile

      Buzka
      Mapta
      • maliniaq Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 16:03
        No, może macie rację z tym forum chore dziecko. Myślałam tylko, że to pomoże
        uświadomić młodej mamie jakie to szczęście być w zdrowej, normalnej i
        naturalnej ciąży. Przepraszam, po prostu na mnie tak to podziałało. A co do
        innych rzeczy, to nie zmieniłabym nic z tego co napisałam. Nadal uważam, że
        każda kobieta kiedyś marzy o dziecku i po prostu ciąża to stan błogosławiony
        dla wszystkich kobiet. Tak, trudno mi sobie wyobrazić, że można nie cieszyć się
        z ciąży (może dlatego, że ja tak długo na nią czekałam). Ale widocznie można...
        Ufff... przykre to. Nie rozumiem, ale szanuję. Agnieszka z 35 tygodniowym
        Adasiem.
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 19:15
        mapta napisała:

        > Kajaka,
        > a do Ciebie pisze dzis znowu, zeby dodac troszke skrzydel:
        > Ty myslisz, ze wszsytkie dziewczyny od pierwszego dnia po tescie juz od razu
        > czuly sie mamami i skakaly do gory z radosci?

        to nie wszystkie oprócz Kajki? smile

        > Ze nie mialy zadnych obaw?
        > Ze nie wiedzialay czy ten maz to dobry ojciec itd.?
        > To jest wlasnie teraz taki czas dla Ciebie, zebys przezyla te chwile
        refleksji
        > i przemyslala sobie wszystko na przyszlosc.
        > Ale nie musisz od razu ogladac sie z zewnatrz i zastanawiac jak wypadasz z
        tymi
        >
        > porzemysleniami na tle innch!!!
        > Kazdy to przechodzi na swoj sposob i nie ma dwoch takich samych ciaz, tak jak
        > nie ma dwojki takich samych dzieci!
        > Zastanow sie, jak by to wygladalo, gdybys sie dowiedziala o ciazy i w ogole
        by
        > Cie to nie ruszylo!!!

        tak, zawsze głośno krzyczałam, ze obojetność jest gorsza nawet od nienawiści. A
        ja obojetnie do tego nie podchodzę, oj nie.

        > Dla mnie to jakas patologia...
        > Musialo Cie ruszyc, a ze wlasnie w ten sposob?
        > Nie ma tutaj nikogo, kto by to ocenial: jeden tak, drugi inaczej. Ty masz
        tak,
        > ok?
        > I zaakceptuj to. Za troszke bedziesz sie z tego smiac smile)

        mówisz?

        > I za niedlugo Twoje podejscie do sprawy sie zmieni, zanim sie obejrzysz.
        > Nie musisz nic przyspieszac na sile!!! Zobaczysz!
        > smile
        >
        > I dobra rada:
        > idz do jakiejs swojej kolezanki, szczesliwej mlodej mamusi i poogladaj jej
        > zycie przez pol dnia, popatrz na tego maluszka jak slodko spi alnbo robi
        minki
        > po przebudzeniu i jak sie domaga jedzenia i jest gotow juz nawet ssac sweter
        > mamy, zeby bylo szybciej smile)

        problem polega na tym, że nie bardzo mam taką (wszystkie jeszcze bezdzietne, a
        śmieszny paradoks polega na tym, ze wszystkie zgodnie twierdzą, że kochają i
        chcą mieć dzieci i planują-na razie w teorii-a ja nigdy tak nie gadałam i teraz
        jak wyszło??), a i w rodzinie nie ma małych dzieci. A patrzenie na obce (np.
        jak idę na spacer) nic a nic mnie nie wzrusza!

        >
        > I na koniec:
        > meza nie kocha sie za to czy jest dobrym ojcem czy nie!
        > to dwie rozne rzeczy i prosze je rozrozniac!!!!

        Oj, no wiem, ale teraz właśnie patrzę na niego i wciąż go nie widze jako taty!
        Kiepsko z moja wyobraźnią.

        > NO!
        > smile
        >
        > Buzka
        > Mapta
    • kajka1000 DZIEKUJĘ :) 24.05.04, 19:17
      Dziewczyny, w pierwszym poście prosiłam o ratunek i odzew i go otrzymałam!
      Dziekuję za wszystkie odpowiedzi i te pozytywne i te troche krytyczne, i od
      tych co reagowały jak ja i od tych co się cieszyły od pierwszej kreski smile.
      Wszystkie mi pomagacie.
      No i jak już jesteście takie pomocne (hihihi) powiedzcie, bo ja jestem
      kompletnie zielona, a do lekarza ide dopiero za tydzień), czy ja moge pić
      kawę???
      • agata.23 Re: DZIEKUJĘ :) 24.05.04, 19:31
        Większość dziewczyn w pierwszym trymestrze ma niskie ciśnienie. Lekarz mi
        powiedział, że jeśli lubię kawę a czuję się słaba i senna to mogę wypić ale nie
        zamocną i jedną w ciągu dnia nie więcej.
    • mapta Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 20:58
      Kajka,
      ja robilam usg w 7 tygodniu
      widzialam na ekranie taka mala dzdzownice ktorej sie kurczy tam w srodku pol
      cialka w tempie 170 na minute. To byl moj synek i jego bijace serduszko!
      Mial 2mm wzrostu i to byl jeden z piekniejszych obrazkow na swiecie!
      moj maz byl ze mna, tez to widzial i od tego dnia wszystko sie zmienilo. Ja juz
      nie myslalam o ciazy, tylko o dziecku we mnie. Dziecku, ktore dostalo
      ksywke "Bum Bum" na pamiatke tego bicia serduszka!!!
      smile
      Czasem do niego gadalam: "Bum Bum, co slychac?"
      I od polowy ciazy m odpowiadal kopniakiem smile))

      Zobaczysz, wszystko sie zmienia, Twoj stosunek do ciazy i fasolki tez sie
      zmieni. Daj sobie czas. Mezowi tez. I pamietaj: Jemu jest trudniej niz Tobie!
      Z Toba sie cos dziej, a on Ci tylko musi uwierzyc na slowo i dopoki nie
      oberwie pierwszego kopniaka w nochala, to na prawde nie wie, co go czeka!
      smile
      A wyobraznia nie raz plata figle i to, ze sobie go nie wyobrazasz jako ojca
      jeszcze nic nie znaczy! MOj maz mnie zaskakuje do dzis, kiedy zabawia cudze
      dzieci. Ja nie wiedzialam, ze on tak potrafi!!!!!!!!!!!!
      Skad mialam wiedziec???

      Za ta kawa nie przesadzaj w zadna strone! Jedna mala slaba dziennie jest ok,
      tak jak kieliszek winka, czy piwko.

      Trzymaj sie cieplutko!

      Ps gdzie mieszkasz?
      Mozesz mi odpowiedziec na priv.?
      • kajka1000 Re: jestem przerażona!! 24.05.04, 22:01
        mapta napisała:

        > Kajka,
        > ja robilam usg w 7 tygodniu

        wg moich mozolnych wyliczeń jak pójdę do gina, to bede w 6 tyg, więc pewnie
        jeszcze za wczesnie sad


        Daj sobie czas. Mezowi tez. I pamietaj: Jemu jest trudniej niz Tobie!
        > Z Toba sie cos dziej, a on Ci tylko musi uwierzyc na slowo i dopoki nie
        > oberwie pierwszego kopniaka w nochala, to na prawde nie wie, co go czeka!
        > smile

        no tak, czasami mam wrażenie, że ja do niego gadam, a on usiłuje coś pojąć, ale
        na twarzy mu sie to nie rysuje smile
        >
        > Za ta kawa nie przesadzaj w zadna strone! Jedna mala slaba dziennie jest ok,
        > tak jak kieliszek winka, czy piwko.

        zawsze piłam bardzo słabe kawki, tylko ze ze dwie, trzy, to teraz ogranicze sie
        do jednej.
        Mogę wypić pół małego piwka? przydałoby się (kurde, zabrzmiało jak wyznanie
        alkoholiczki)

        >
        > Trzymaj sie cieplutko!
        >
        > Ps gdzie mieszkasz?
        > Mozesz mi odpowiedziec na priv.?

        odpowiedziałam smile
    • dziubulek111 Re: jestem przerażona!! 25.05.04, 09:20
      Cześć.
      Ja już drugi raz czekam na dzidziusia, ale radość za każdym razem była wielka.
      Tylko trudno uwierzyć w to szczęście tak od razu. No i te pieniądze... Kilka
      uwag do kilku postów:
      - dzieciństwo własne może sporo namieszać w uczuciach do swojego własnego
      dzieciaczka wiem po sobie i mojej mamie, no i trochę teoretycznie - z
      wykształcenia jestem m.in. psychologiem)
      - wahania nastroju i płaczliwość to norma w ciąży
      - mozna się czuć ambiwalentnie - niepewnie - aż do końca ciąży i nawet chwilę
      po (do kilku dni, tygodni) - też norma
      - rozmowa z psychologiem nie powinna zaszkodzić, jeśli ktoś czuje się źle, więc
      nie ma na co czekać aż do porodu (psycholog nie gryzie)

      Pozdrawiam Kajkę i całą resztę

      T.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka