03.06.04, 13:13
Właśnie wróciłam z wizyty u mojej ginki, gdzie uslyszalam ze poród wg niej to
kwetia 5 maks 10 najblizszych godzin.
Całą noc miałam skurcze (nieregularne) plus koszmarny ból w plecach, ale czop
ani wody mi nie odeszly. Dodam ze pewnie bylo to wynikiem rycynki. Rano
obudzilam sie z bólem brzucha jak na miesiączkę ale już bez skurczy
Jestem teraz w 38 tygodniu, fenoterol odstawilam w zeszly wtorek, szyjka się
skróciła już maksymalnie i ginka mówi zeby jechac do szpitala, bo rodzę wink
Ale co ja im tam powiem, skoro teraz nawet skurczy za bardzo nie odczuwam?
Aha jedyny objaw jaki mnie niepokoi to plamienie jasną krwią po badaniu, ale
to chyba akurat jest normalne.
No i co ja mam zrobić - jechać już czy czekać na porządne regularne skurcze?
Bo w planach mam jeszcze ostatni w sesji egzamin za 2 godziny smile
Poradźcie, miała któraś podobnie???
Obserwuj wątek
    • magdalenax Re: Rodzę??? 03.06.04, 13:22
      Hmmm... ja bym jeszcze pojechala na egzamin a potem do szpitala smile

      Powodzenia!
    • werata Re: Rodzę??? 03.06.04, 13:24
      jesteś niemożliwa wink
      Chcesz urodzić na egzaminie?

      Wg mnie, jeśli masz blisko do szpitala (max.20-30 min.) to poczekaj jeszcze
      troszkę w domku, ale ten egzamin to odradzam!

      TRZYMAM KCIUKI!!!!
      pa

    • aninia1 Re: Rodzę??? 03.06.04, 13:24
      Ja chyba wole egzamin,na pewno go zdasz a w razie czego pędem do
      szpitala,najlepiej jakby ktos na Ciebie czekał z włączonym silnikiem winkTrzymam
      kciuki za te wszystkie egzaminy smile

      ania i 41 tyg.Niespodzianka
    • werata a kiedy łyknęłaś rycynkę??? 03.06.04, 13:25
      o której?
    • paulajal Re: Rodzę??? 03.06.04, 13:28
      A ja myśle, że ciąża to nie czas na jakiekolwiek czekanie i natychmiast
      pojechałabym do szpitala, tak będzie bezpieczniej dla dzidzi.
      Pozdrawiam ciepło.
    • lilyth Re: Rodzę??? 04.06.04, 06:48
      Fakt jest taki - NIE URODZIŁAM jak dotąd smile
      Drugi fakt jest taki - ZDAŁAM EGZAMIN. Na 5! smile))

      Skurcze są - leciutkie, plamienie jest - leciutkie i na brązowo teraz(jak nie
      minie dziś, to pojade do szpitala sprawdzić). Dzidzia śpi.

      Rycynkę łyknęłam w południe dnia poprzedniego smile)) I popiłam colą.
      Szczerze mówiąc nie sądziłam że ze skurczami to moze az do nocy trwać.
      Ale skuteczne jest i zamierzam jeszcze raz spróbować. Trochę mi szkoda ze tamte
      skurcze się nie "rozbujały", bo strasznie już chcę mieć małego przy sobie.
      Ginka mówiła że jest donoszony i dobrze ze teraz rodze... hi hi hi smile
      Werata, pytasz - bo też zamierzasz wypróbować, czy masz jakieś inne
      doświadczenia może? smile

      A co do egzaminu: uczelnie mam 5 minut samochodem od szpitala a z domku jakies
      20-30 minut. Stwierdziłam że będzie bliżej w razie czego wink

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka